[Zwodniczy Karmazyn - Zbiorczy] Ryokan Tanmei 短命

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: [Zwodniczy Karmazyn - Zbiorczy] Ryokan Tanmei 短命

Postprzez Yamanaka Inoshi » 5 wrz 2018, o 21:24

Zwodniczy Karmazyn

- Rok 385 - Wiosna - - Uliczka - Kurusu
Obrazek



" Co skrywa mrok "

Kurusu
Zdecydowałeś się zostawić zapadnie... Być może inny poszukiwacz przygód kiedyś zdecyduje się je otworzyć, kto wie jakie okropności czekają na dole biorąc pod uwagę to co było na górze. Mężczyzna w zbroi dosyć uważnie zaczął przyglądać się nadchodzącemu Kurusu, zaraz po spostrzeżeniu monety ze znanym mu wizerunkiem, westchnął nieznacznie zatrzymując tym samym zamaskowanego.
- Stój! Ta moneta... Hirotsugu-sama powinien cię przyjąć. Mieliśmy jak widzisz nieproszonych intruzów, zachowuj się więc... Bo skończysz jak ona - Skinął głową w kierunku ciała które jeszcze przed chwilą tutaj układał.
- Idziesz do końca ulicy i skręcasz w prawo, duże drzwi. Tam jest jego gabinet - Wskazał ci palcem na osiedle zastawione wozem. Skrzyżował ręce na piersiach wyglądając zza rogu przyglądając się ulicy która rysowała się przed jego oczami. Było spokojnie i bezpiecznie, mimo, że mokro.

Za powozem mogłeś dostrzec krzątających się ludzi, wyglądali na zdrowych i na zwyczajnych mieszkańców tej dzielnicy, gdzieś pomiędzy nimi kręciło się kilku strażników a przynajmniej tak można nazwać ludzi w skórzanych pancerzach którzy pilnowali porządku po tamtej stronie barykady. Tak jak mówił, główna droga prowadziła prosto i na końcu zakręcała łagodnie w prawo. Na samej ulicy jednak mogłeś spostrzec kilka zejść do innych, pewnie znacznie mniejszych ulic bądź alejek. Po przejściu dalej prosto i skręceniu wedle instrukcji rysowały się przed tobą duże drzwi prowadzące do piętrowego budynku, miał tak naprawdę dwa piętra. Przed drzwiami stał uzbrojony w miecz i również skórznię mężczyzna.


Tutaj będzie spis npc i ich kolorków
  • Pan Koyama
  • Yukari Narahasi
  • Haruko Ihara
  • Kazumi
  • Właściciel Ryokanu
  • Biedna kobieta


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2976
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: [Zwodniczy Karmazyn - Zbiorczy] Ryokan Tanmei 短命

Postprzez Kurusu » 7 wrz 2018, o 14:13

- Oczywiście... Nie ma się o co martwić, jestem odpowiednią osobą w odpowiednim miejscu. - stwierdził Kurusu robiąc mały, teatralny ukłon i po chwili ruszając dalej. Szybko do oczu najemnika doszedł obraz tej dzielnicy, która prezentowała się o wiele lepiej niż pozostałe, przede wszystkim był tutaj absolutny brak jakichkolwiek zarażonych a strażników było sporo, choć trafniejszą nazwą byłoby "najemników". To jednak nie było obecnie w sferze zainteresowań Kurusu, choć okolica z pewnością była pożądana - jeśli chodzi o kwestie przetrwania w zamkniętym mieście.
Podróż nie była długa, właściwie to była krótka porównując ją do wszystkich innych podróży kuglarza. Duże drzwi. Piętrowy budynek. Wszystko się zgadzało, a obecność strażnika zwiększała szansa na bycie tu kogoś ważnego. Więc to tutaj Hirotsugu przybywa, na pierwszy rzut oka... Nie było to imponujące, ale jak tu porównywać podrzędne gangi z Ryuzaki no Taki do potężnych Rodzin Mafijnych w Shigashi? To jak porównywanie brązu do stali, to drugie jest wytrzymalsze, ostrzejsze i po prostu ładniejsze.
- Witam. Przybywam do Hirotsugu-sama z ważną przesyłką. - odezwał się przyjmując poważny i profesjonalny ton głosu w kierunku strażnika, przy tym pokazując mu monetę. Osobiście liczył, że to wystarczy, aby zostać wpuszczonym. Choć z drugiej strony, na miejscu człowieka z którym się spotka, nie chciałby wpuścić uzbrojonego po zęby, nieznanego gościa. Na razie jednak zobaczymy jak wygląda sytuacja...
Kurusu
 

Re: [Zwodniczy Karmazyn - Zbiorczy] Ryokan Tanmei 短命

Postprzez Yamanaka Inoshi » 8 wrz 2018, o 21:30

Zwodniczy Karmazyn

- Rok 385 - Wiosna - - Uliczka - Kurusu
Obrazek



" Doręczyciel "

Kurusu
Osobnik z mieczem stał na straży i z jego postawy można było wynieść, że swoje zadanie traktuje bardzo poważnie. Zobaczył jak nadchodzisz już kilka dobrych chwil przed tym jak się pojawiłeś. I rzeczywiście, gość nie pierdzielił się w tańcu. Od razy zatrzymał ciebie przed wejściem zagradzając ci drogę swoją ręką. Wydawałoby się, że chce cię zatrzymać i nie zamierza wpuścić do środka. Wszystko jednak miało na celu coś innego. Tak jak przypuszczałeś - Ostrożność.
- Stój. Co to za przesyłka i od kogo. To, że tutaj wszedłeś nie oznacza, że muszę cię tam wpuścić. - Skrzyżował ręce na piersiach przyglądając się przez chwilę kapelusznikowi.
- Poza tym... Hirotsugu-sama raczej będzie chciał wiedzieć z kim ma przyjemność albo nieprzyjemność... - Zaśmiał się niewyględnie kończąc po chwili zdanie.
- ... Rozmawiać. Z nim nie rozmawia byle kto. Jesteś zwyczajnym kurierem... - Przewrócił wzrok na swoje ostrze wzdychając przy tym nieznacznie, złapał ręką za drzwi wchodząc do środka. Stanął z boku wskazując na całkiem sporą otwartą skrzynkę nie spuszczając z chłopaka wzroku.
- Wrzucaj wszystko co masz. - Westchnął nie odwracając wzroku od rąk Kurusu ani każdego podejrzanego fragmentu jego płaszcza.
Otwarcie drzwi ukazało tak naprawdę zwyczajny korytarz prowadzący gdzieś przed siebie do kolejnych drzwi na wprost oraz do schodów które znajdowały się blisko na lewo od wejścia. Niemalże na przeciw od miejsca w którym stał teraz ochroniarz. Ściany pomieszczenia były drewniane, jednak nie było to pierwsze lepsze drewno, prezentowało się okazale, zwłaszcza, że dominowała tutaj czarno machoniowa kolorystyka


Tutaj będzie spis npc i ich kolorków
  • Hirotsugu
  • Strażnik


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2976
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: [Zwodniczy Karmazyn - Zbiorczy] Ryokan Tanmei 短命

Postprzez Yamanaka Inoshi » 11 wrz 2018, o 18:00

Zwodniczy Karmazyn

- Rok 385 - Wiosna - - Uliczka - Kurusu
Obrazek



" Doręczyciel "

Kurusu
Nie mogłeś się zdecydować, prawda? Nie można cię winić, nawet taki człowiek bez skrupułów czasami jest przez nie dopadany i zwyczajnie się boi, niby wielki ekscytujący moment dotarcia do upragnionego celu gdzie też masz rozliczyć się ze swojej przesyłki... Zamarłeś, strażnikowi jednak brakowało tej odwiecznej cierpliwości i zaczął się niecierpliwić.
- Słyszałeś co powiedziałem? - Powiedział głośno i donośnie strażnik niestety nie otrzymując od ciebie żadnej odpowiedzi w najbliższej chwili. Pokręcił głową parskając przy tym niezbyt przyjemnie. Nie ociągał się ale złapał cię za chabety i wciągnął do pomieszczenia siłą gdzie rzucił na ziemię i sam zaczął pozbawiać cię sprzętu.
- Co, myślisz, że jak będziesz zgrywał głuchego to będziemy tak stali jak dwójka frajerów? - Wyraźnie poirytowany zaczął wyciągać wszelkie uzbrojenie jakie przy sobie, widoczne, posiadał Kurusu, otrzepywanie i oklepywanie całkiem szybko ujawniło kolejne elementy, tym razem ukryte typu ostrza lub inne znajdźki których zabranie nie było już aż tak proste. Po ściągnięciu twojego płaszcza który ukrywał większość z twoich bibelotów zobaczył nieco poszarpany fragment twojego ubrania w okolicach braku twojej osoby. Wyraźnie się tym zaniepokoił przyglądając się mu bliżej. Oczywiście siłowo, nie zamierzał pozwolić ci się ruszyć, nie teraz.
- Ty... A to niby co jest? Jesteś jednym z nich? - Spojrzał na twoją maskę wykonując w nią dosyć mocny cios ręką, nie w sam jej środek a w bok by trafić cię w głowę.
- Ten kurier jest zarażony... - Pokręcił głową patrząc na Kurusu który powinien być oszołomiony od siły tego gonga którego zarobił. Nie znał się ani na zarazie ani na niczym tak właściwie prócz praniu mordy, Zwyczajnie się zapędził... Albo i nie, bo i ty nie wiesz jak postępuje zaraza ani co powoduje tą wściekłość, równie dobrze i ciebie mogło to dopaść... W tej chwili nie miało znaczenia co i komu dostarczasz.
Bez dalszego ociągania się sięgnął po swój miecz i przebił plecy kapelusznika szybkim ruchem miecza. Nie patyczkował się. Zarażeni nie mają wstępu do tej dzielnicy i są załatwiani tak szybko jak to tylko możliwe, ku bezpieczeństwu innych.


Koniec
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Tutaj będzie spis npc i ich kolorków
  • Hirotsugu
  • Strażnik


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2976
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: [Zwodniczy Karmazyn - Zbiorczy] Ryokan Tanmei 短命

Postprzez Yami » 4 paź 2018, o 17:38

Następny dzień po pamiętnej, gorącej nocy wśród tańczących płomieni na kurhanach wrogów zasiadałem wygodnie w Ryokanie. Tym samym, w którym wszystko się zaczęło. Wszak mój pokój wciąż tutaj się znajdował a za sprawą wypadku starzec, który przydzielony był do mojej izby zginął rozszarpany przez stado zarażonych, zaś Samurai, który przeżył opuścił nas dość szybko. Miałem więc ponownie cały pokój dla siebie.
Zszedłem z pięterka na parter, gdzie zamówiłem niewielki posiłek, ot zwykłe śniadanie. Dziś planowałem wyruszać w drogę powrotną do domu, to jest Shigashi. Rozmowy zostały przerwane z powodu panującej choroby zaś ja zostałem wplątany w akcję pomocy mieszkańcom Ryuzaku. W głównej mierze było to co prawda uciekanie tak aby wyglądało, że komuś pomagam i zwalanie problemów na innych. Co ciekawe jak się tak zastanowić to te momenty ucieczki i ratowania siebie mogły sprawić wrażenie, że to ja jestem kapitanem grupy. Przecież to ja mówiłem "Oshi idź sprawdzić", "Oshi weź im pomóż". Sam w tym czasie eskortowałem w odpowiednie miejsca wysokiej rangi urzędników, tak że tego. Może będą o mnie jakoś pamiętać.
Rozmyślałem sobie tak gdy nagle usłyszałem jak drzwi Ryokanu otwierają się i jakaś cięższa jednostka wdarła się do środka. Znajdowałem się akurat po tej drugiej stronie ściany więc ciężko było mi ją dostrzec. Zamiast tego słyszałem jakieś naglące głosy i błagania. Kiedy te zanikły głośne stąpanie po drewnianych deskach zaczęło przybierać na sile a do sali, w której właśnie się znajdowałem, wparował mężczyzna, któremu widocznie się za sprawą sporych rozmiarów brzucha. Odziany również był w tkaninę wyższej klasy. Pyzata twarz ucieszyła się na mój widok a małe oczka zalśniły niczym diamenty. Zaczął iść w moją stronę zaś w dłoni trzymał zwój. Kupiec, nie musiałem się wysilać aby poznać powód jego przybycia.
-Ach w końcum cię znalazł młody panie. Proszę wybaczyć, żem w posiłku przerywam ale sprawa nagląca i przed wyjazdem rozmówić się chciałem. - Mężczyzna usiadł naprzeciw mnie i lewą ręką sięgnął za pazuchę swej tuniki. Wyjął z niej chustkę, którą przetarł spocone czoło - Chciałem uprzejmie prosić aby panicz nie wspominał nic o tym co się działo w Ryuzaku w ciągu ostatnich dni. Wszystkom żem spisaliśmy tutaj i prosiłbym aby przekazał panicz ów informację ojcu bądź dziadkowi.
Spojrzałem na grubaska, który błagalnym wzrokiem trzymał zwój, który oczywiście szybko powędrował w moją stronę. Nie miałem pojęcia co tam się znajdowało, mogły być to jakieś wstępne umowy a nie wyjaśnienia dotyczące sytuacji w mieście
Jednak możliwe, że istniała tutaj pewna miła część takiej wymiany. Mianowicie nie będę musiał opowiadać o tym co się działo i nie będą mnie w domu o to męczyli. Jednak pozwoliłem sobie tutaj coś ugrać. Nie może przecież wszystko iść za łatwo.
- Co za to jednak otrzymam? Przecież potrzebna jest jakaś rekompensata za poniesione straty moralne wynikłe z szalejącej choroby, czyż nie? - trzeba było podłożyć podwaliny. Zgodzić się zgodzą więc nie musiałem się o nic martwić. Jeśli jednak sam wyskoczyłbym z propozycją mógłbym zostać uznany za łapczywego, a tego przecież nie chciałem. Musi być to coś na tyle małego a jednocześnie znaczącego aby pozostawić to w dobrym świetle.
- Ile? - przełknął ze strachem.
- Nie chcę żadnych pieniędzy. To przecież byłoby przekupstwo. Zamiast tego, w celu rozwinięcia sojuszy kupieckich... co pan powie, że za każdym razem jak przybędę do Ryuzaku zapewnicie mi utrzymanie na czas mego pobytu. Dzięki temu nie będę musiał martwić się jeśli podróżą do tego cudownego miasta. I tak często tutaj nie przybywam więc koszta będą znikome, zaś przyjaźń silniejsza.
No nieźle. Gdybym sam takie coś usłyszał pewnikiem i tak bym wyczuł, że coś jest na rzeczy ale powiem teraz, żeby nie było, że uznałbym to za wspaniałe słowa mądrości. Chyba uznał za takie i kupiec bo uśmiechnął się podniósł się z siedzenia i wyciągnął do mnie rękę aby zatwierdzić "przymierze". Uścisnąłem dłoń i odebrałem zwój. Kupiec pożegnał się i oddalił zaś ja mogłem dokończyć posiłek i zebrać się do drogi.
Podróż do Shisgashi teraz to mnie czeka.

z/t
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1492
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości