"Park" w centrum osady

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 18 sty 2020, o 17:26

Najwyraźniej szczęście mnie nie opuszczało, a bogowie prowadzili mnie po właściwej drodze. Idąc za głosami dzieci ujrzałem dwie pociechy samego szatana wraz ze skradzionym kotem. Biedny futrzak faktycznie nie miał lekko z małymi chuliganami. Na jego szczęście tortury zostały przerwane gdy tylko łysy został zauważony.
Wtedy zrozumiałem, że babcia aż tak bardzo nie przesadzała z opisem rozrabiaków.
Oczywiście najprościej byłoby w takiej sytuacji rzucić kunaiem jedno i drugie w tyłek za karę, a potem za ucho zaciągnąć do rodziców tylko jakby potem matce czy ojcu dzieci wytłumaczyć te kunaie? No cóż zawsze najprościej zło zwalczyć złem jednak nie do końca jest to skuteczne bo takie rozwiązania prowadzą tylko do tego, że na świecie pojawia się jeszcze więcej zła. Błędne koło.
No ale jednak musiałem natychmiast reagować bo choć te gówniaki nóżki miały krótki to jednak potrafiły na nich całkiem nieźle zasuwać.
Szybko puściłem mój dzwoneczkowy kij tak by opadł mi na bark żeby zwolnić dłoń i móc złożyć dwie pieczęci. To powinno zająć na tyle niewiele czasu, że miało prawo się udać przy odrobinie łaski bogów. Otóż ponieważ, zza drzew przed dziećmi zaczęły wyłaniać się inni łysi mnisi z kijami. Tak aby dzieci zostały otoczone.
Liczyłem, że tego się nie spodziewały i zatrzymają się wystraszone, bo w końcu Hisan pewnie by tak zrobił gdyby otoczył go jakieś łyse typki z kijami.
A co do Hisana to bez różnicy czy plan przestraszona młodych złodziejaszków wypali czy też nie łapie kij i biegnie za tym blondaskiem który trzymał kota pod pachą mając na celu wyszarpniecie zwierzaka od niego zanim futrzak zaśmierdnie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 18 sty 2020, o 17:53

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
13/15

Obrazek




Dobra, więc było tak! Rzeczywiście zauważyłeś tych łobuziaków, a oni chcieli uciec przed Tobą. W końcu wyczuli zagrożenie kogoś, kto nie wyglądał jak mały dzieciak. Raczej przykuwałeś uwagę swoim niecodziennym wyglądem, może też zdali sobie sprawę lub co gorsza widzieli jak rozmawiasz z babcią. Wiedzieli, że grasz w jej rodzinie, więc brali nogi za pas czym prędzej. Tymczasem jako pacyfista rozmyślałeś jak zrobić to tak, by nie zrobić dzieciakom krzywdy, więc nie chciałeś rzucać w nich kunaiami tak by nie zrobić im krzywdy. W końcu mogłeś omyłkowo rzucić tak, że dostałyby w tył głowy i co wtedy? Dobry wybór. Odłożyłeś kij na plecy, ruszając za bachorami i złożyłeś dwie pieczęci tak, by aktywować technikę po skoncentrowaniu chakry. Wtem, przed nimi pojawili się mnisi. Ci bardzo speszeni, rzeczywiście się zatrzymali i chcieli uciekać w drugą stronę, jednak wtedy zobaczyli Ciebie i już nie mieli dokąd uciekać. Chłopak trzymał mocno kota, a dziewczynka upadła na kolana już zrezygnowana. Wyszarpałeś wręcz kotka z rąk blondaska, nic nie mówiąc. Jedynie patrząc na nich z góry.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1371
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 18 sty 2020, o 18:18

Operacja przechwyt została zakończona sukcesem, teraz już zostało tylko triumfalnie zaśmiać się pokonanym w twarz i odejść w blasku chwały. Pewnie by się smarkacze rozpłakały, a przecież nie o to chodziło, żeby sprawić radość jednym po przez cierpienie drugich.
Stojąc już z kotem na rękach anulowałem technikę i uważnie przyjrzałem się zarówno dziewczynce i chłopczykowi.
- Wiecie, że kardzież jest zła? Przez waszą dwójkę pewna starsza Pani od zmysłów odchodziła bojąc się, że coś złego mogło się stać jej kotkowi. A jakby waszej babci ktoś zabrał kotka, pieska czy inne zwierzątko które by kochała, myślicie że to było by śmieszne? - łysy zaczął prawić kazanie dzieciom, licząc że w ten sposób uda mu się zapobiec podobnej sytuacji w przyszłości - Jeśli tak bardzo chcieliście się pobawić z tym maluszkiem trzeba było zapytać tamtej Pani. Myślę, że zgodziła by się jakbyście poprosili i pod jej okiem się z nim bawili. Tu mnich zrobił przerwę żeby ponownie popatrzeć na te diabełki. W sumie w tamtym momencie raczej nie wyglądały jakby zaraz miały im rogi wyrosnąć.
- A teraz wiecie co musicie zrobić? Pójdziecie ze mną i przeprosicie tą Panią chyba, że wolicie żebym zszedł do waszych rodziców i powiedział co ich pociechy robią gdy rodzice nie patrzą, hmm? - po tym kazaniu oraz zadanej pokucie za grzechy mnich obrócił się i ruszył w stronę starszej kobiety. Pewnie umierała z tęsknoty.
Tak więc łysol głaszcząc kota idzie odnieść go do kobiety, licząc że ta nie pobiegła gdzieś dalej i że uda się ją złapać tam gdzie ją zostawił. Jeśli tak też jest to oddaje kota kobiecie szeroko się do niej uśmiechając i zapewniając, że jest cały i zdrowy.
Jeśli dzieci posłusznie przyszły odbyć pokutę to dodatkowo dodaje że dzieci chciały przeprosić i obiecać, że o ile kobieta się zgodzi to jeśli będą chciały się następnym razem pobawić z kotem to zapytają i będą to robić pod jej okiem.
Jeśli nie przyszły, a uciekły czy cokolwiek to nie dodaje zbędnej przemowy.
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 18 sty 2020, o 18:46

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
15/15

Obrazek




Anulowałeś technikę i trzymając kota na rękach miałeś wygłosić swoją mowę, która miała zganić młodzież. Wypowiadając wszystko, dzieciaki czuły się winne, ze zwieszonymi głowami słuchały wszystkiego co miałeś do powiedzenia. Byłeś niezwykle poważny, przez co nie mogły odejść nim nie wysłuchały wszystkiego. Nawet się nie odzywały, wręcz bały się twojej obecność i głosu. Po tym wykładzie, który poprowadziłeś miałeś w końcu wolne i nie odpuściłeś. Zabrałeś ich ze sobą by przeprosiły babcię, która nadal gdzieś biegała jak szalona. Ogólnie wyglądała jak po jakimś fisstechu,
dobrze zrobiona i ciągle w ruchu. Gdy was zobaczyła to wyrwała Ci kota i przytuliła go niezwykle mocno. Wcale mu się to nie podobało, ale cóż mógł zrobić, że miał taką panią. Dzieci stanęły i hucznie powiedziały: "Przepraszamy babciu!" To było całkiem miłe, tylko kto mówi babciu do obcej osoby? Chyba tylko dzieci. Kobieta w końcu wyciągnęła jakieś grosze z kieszeni i przekazała Ci, to czy je wziąłeś zależało od Ciebie. -Dziękuję młody bohaterze! - to były słowa wieńczące ten długi popołudniowy, wiosenny dzień.

Misja zakończona sukcesem!

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1371
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 18 sty 2020, o 19:02

Koniec końców wszystko potoczyło się tak dobrze, że sam mnich poczuł przypływ radości, a promienie słońca jakby stały się przyjemniejsze. Co prawda faktycznie zaskakujący był zwrot którego łobuziaki użyły zwracając się do kobiety no ale cóż, dobro zwyciężyło.
Na koniec kobieta wyraźnie zadowolona postanowiła wręczyć kociemu wybawcy nagrodę, której grzechem było by odmówić bo przecież sam się o nią nie prosił. Dostał z dobroci serca babci i pewnie z pomocą bóstw szczęścia, także co łaska.
Tak więc gdy nagroda została odebrana, kot wraz z właścicielką i dziećmi znikli Hisanowi nie pozostało nic innego jak ruszyć dalej w swoją drogę. W końcu przed tym całym zamieszaniem planował obiad, więc taki był też cel jego najbliższej podróży. Pierwszy lepszy lokal w którym można by zjeść i chwilę odsapnąć i zastanowić się nad kolejnymi krokami.
Idąc tak przez miasto obserwował też ludzi, choć może trafniejszym określeniem było by przyglądał się im. Wcześniej przebywając za murami klasztoru nie miał okazji poświęcać na to zbyt dużo czasu, a teraz nie musiał się ograniczać.
Oczywiście nie robił tego w jakiś nie stosowny sposób ot z zainteresowaniem zerkał co na codzień robią Ci z poza klasztoru. Tak żeby na przyszłość wiedzieć jak zarobić na chleb bez konieczności zabawy w chowanego z jakimiś małymi łobuzami.
Z/t
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Poprzednia strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość