"Park" w centrum osady

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Fumetsu » 18 lip 2019, o 14:56

No to starzec się musiał napoić, a ja w międzyczasie rozmyślałem co za tą ostatnią robotą się kryje, nawet nie miałem bladego pojecia o tym, że zleci mi podawanie książek, ale według innego człowieka napewno było by to oczywiste, aby pomóc staremu dziadkowi posegregować, czy tez podawać mu książki, aby je ułożyć, żeby znajdowały się w odpowiednim miejscu, a nie rzucone na ziemi będą czekać, aż ktoś sobie o nich przypomni. Zatem zabrałem się do działania po kolei książka za książka, latała mi po rękach, ponieważ z prawej ręki szła do lewej, a z lewej do dziadka, który układał sobie je na półkach. To miała być ostatnia robota, którą na dziś wykonam, więc w sumie można było się do niej przyłożyć i wykonać ją tak jak powinna być zrobiona.
Poprowadzone Misje:
[D] - Podejrzana Przesyłka! - Maname
[D] - Kradzież! - Fuji

[D] - Zaginione Zwierzę? - Izanagi
[D] - Niech żyje sztuka - Gundan OCENA GRACZA 7-8/10
[D] - Morskie opowieści - Tenshin- OCENA GRACZA 8/10
Misje Prowadzone Aktualnie:

Rezerwacja:
[C] - Byakuren

PRZYGARNĘ OSOBĘ NA MISJE RANGI D-C
Avatar użytkownika

Fumetsu
 
Posty: 110
Dołączył(a): 23 wrz 2018, o 18:18
Wiek postaci: 0
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2749&p=35227#p35227

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Meijin » 18 lip 2019, o 18:23

Dzięki twojej pomocy układanie ksiąg, papierów czy map poszło wyjątkowo szybko. Nawet nie zauważyliście kiedy, a już jedna walizka została opróżniona. Starzec zrobił sobie chwilę przerwy, jego stare kości musiały odpocząć nim będzie gotów do dalszej pracy. Po kilku minutach spędzonych na siedzeniu w milczeniu, mężczyzna wrócił do pracy. I tak sobie współpracowaliście, aż Fumetsu uświadomił sobie, że nie ma już nic do podawania.
Uśmiechnięty starzec powiedział. -Dziękuję ci za pomoc. Nie myśl, że ci się nie odwdzięczę. Poczekaj tutaj, zaraz przyniosę ci zapłatę. Po czym mężczyzna poszedł w stronę kuchni i tam pogrzebał w szafkach. Po chwili wrócił z sakiewką i podał ci ją mówiąc. -Mam nadzieję, że to wystarczy za fatygę. Dziękuję ci za pomoc i pamiętaj, zawsze możesz mnie odwiedzić.
Po tym wszystkim Fumetsu nie zostało nic innego jak pójść w swoją stronę


koniec misji
Meijin
 

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Seinaru » 8 paź 2019, o 23:17

Jego pobyt w Ryuzaku można było śmiało nazwać urlopem. Planowany kilkudniowy postój rozciągnął się sporo ponad miarę, a sam Seinaru czuł się tutaj tym razem o wiele lepiej niż podczas pierwszej wizyty w tym ogromnym mieście. Kogo on wtedy ratował? Jakaś dziewczyna... Hana? Cana? Chyba Cana, powoli wyrzucił ją z pamięci jak nieistotny epizod w życiu. Samuraj widział w swojej karierze już tyle bólu i cierpienia, że te sceny z ludzką krzywdą nakładały się jedna na drugą i przenikały, mącąc niektóre opowieści.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


zt.
Avatar użytkownika

Seinaru
Śmieszek
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 13:55
Wiek postaci: 28
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Ciemnoszara bluzka z długimi rękawami; ciemnoszare, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty
Widoczny ekwipunek: Nihongou w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba z tyłu na biodrach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 14 sty 2020, o 23:23

Wiosna była ulubiona porą roku młodzieńca, słońce delikatnie ogrzewało swoimi promieniami, flora ożywała ukazując swoje prawdziwe piękno, natomiast ptaki swoje szczęście wyrażały po przez śpiew. Nic tylko położyć się na pięknej zielonej trawce, obserwując jak na błękitnym niebie mozolnie poruszają się białe niczym owieczki chmury i wsłuchiwać się w ową pieśń radości skrzydlatych przyjaciół. Dlatego gdy chłopiec tylko dotarł do parku przeciągnął się leniwie z szerokim uśmiechem i wybierając najcichsze miejsce położył się by oddać się właśnie tym wcześniej wymienionym czynnościom.
Jego ulubiony towarzysz w postaci kija z dzwoneczkami leżał spokojnie w zasięgu ręki, a młody mnich pogrążył się w swoich myślach obserwując te naturale piękno, spokój i szczęście.
Od czego by tu zacząć? Ehhh...w klasztorze było zdecydowanie prościej. Nie musiałem przynajmniej zastanawiać się nad takimi kwestiami...hmmm...chyba dobrym pomysłem na start było by zarobić parę groszy. Bo w sumie głupio by było już na kolacje wracać do klasztoru, jeszcze by pomyśleli, że nie umiem o sobie zadbać. Tylko jak by tu zdobyć jakieś pieniądze?

I tak zamyślony leżał, a słońce nieubłaganie wędrowało po niebie pokazując Hisanowi jak długo już się delektuje tym nic nie robieniem. Choć co prawda dzień się dopiero rozpoczynał to jednak czasu było mniej niż na początku, a w głowie shinobiego dalej nie było odpowiedzi. Rozejrzał się więc na spokojnie po parku bo choć do kolacji było daleko to zbliżała się już pora obiadowa w nadziei na znalezienie jakiejś tabliczki z napisem "Dam pracę". Niestety jak można się było domyślić takiej ani w sumie żadnej innej tabliczki nie było, jedynie jakaś para powoli spacerująca, grupka dzieci które wesoło ganiały za kilkoma kolorowymi motylami i jeszcze kilku innych pojedynczych ludzi.
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 17 sty 2020, o 07:15

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
1/15

Obrazek




Ten wiosenny klimat już się zaczynał, już ciągnęła zabawa i delikatny powiew świeżego powietrza, który spowijał twoją delikatną łysinę. Mnich jeszcze nie zdawał sobie sprawy co dziś go czeka i ile będzie miał problemów, jednocześnie zdawał sobie sprawę, że nie może sobie pozwolić na ociąganie się i nic nierobienie. Ambicje się w nim obudziły i planował wykorzystać swój wolny czas w pożytecznym ku temu celu. Tak, to był poranek, całkiem klasyczny i zwyczajny, niczym niewyróżniający się od innych. Cóż, Ci pojedynczy ludzie okazali się dla Ciebie zbawieniem, ponieważ mogłeś łatwo zauważyć gdzieś w tle biegnącą (tak, dobrze przeczytałeś, biegnącą!) staruszkę! Zapieprzała jak szalona, wręcz na złamanie karku i krzyczała "stój! Stójże gałganie przebrzydły! Niechże ktoś mi pomoże z tym huncwotem!" To ewidentnie brzmiało jak zachęta do działania, jednak gdy się rozejrzałeś to niczego prócz niej nie widziałeś w pobliżu. Nie było także ludzi uciekających, nie było tam zwierząt, ani też gangu kurczaków. Podejrzane, może babci się coś przywidziało? Może rzeczywiście była już pijana lub niespełna rozumu. Może warto było się temu bliżej przyjrzeć?
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 17 sty 2020, o 13:40

Mnich cały czas rozglądał się w poszukiwaniu pracy, gdy raptem nie z gruszki nie z pietruszki w parku zjawiła się pewna babcia. Nie taka typowa obolała, zchorowana babuleńka, a w dalszym ciągu kobieta pełna młodzieńczej energii.
Był to tak zaskakujące, że Hisan złapał swój kij Bö i poderwał się na równe nogi. W końcu jeśli ktoś stary zaczyna biec to znaczy, że dzieje się coś bardzo niedobrego. Bo przecież starzy ludzie nawet przed śmiercią nie uciekają, stojąc twarzą w twarz z mordercą zreguły krzyczą coś w stylu "Ratunku Mordujo!" i koniec.
Ta babcia natomiast wyzwała kogoś lub coś od gałganów i huncwotów. To już nie pozostawiało dla łysego cienia wątpliwości, że musi jej pomóc, nie może przyglądać się obojętnie. Nawet jeśli nie kojarzył jej twarzy z niedzielnych mszy w klasztorze.
Tak więc ruszył czym prędzej w jej kierunku modląc się w duchu do wszystkich siedmiu bogów by zesłali swoją łaskę na niego, emerytke sprinterke, oraz wszystkich obecnych w parku.
- Proszę Pani co się stało, jak mogę Pani pomóc? - zadał najprostsze pytanie jakie tylko mógł żeby ustalić co jest źródłem problemów kobiety z nieudawanym przejęciem w głosie. Oczywiście co każdy krok jak tylko się zbliżył babcia mogła słyszeć dzwonienie dzwoneczków przywiązanych do kija. No chyba, że jej słuch już nie wyłapywał takich nie istotnych kwestii.
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 17 sty 2020, o 13:57

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
3/15

Obrazek




Młody mnich nie zamierzał próżnować. Zszokowany stanem zdrowia babuleńki, wstał i ruszył, dobywając swojego drewnianego kija. Nie dawał wiary, że kobieta tak sprawnie się porusza, w dodatku krzyczy i coś lub ktoś ją goni. Jak widać nie tylko czyny, ale także słowa pozostawiały wiele do życzenia. Nie mogłeś się powstrzymać od bohaterskiego czynu i wyruszyłeś w stronę kobiety, w celu jej 'ratowanka'. Oprócz tego, w biegu wykorzystałeś wolną chwilę na modlitwę, która niewiele w tej chwili przyniosła. Gdy tylko dobiegłeś do staruszki i zagadałeś, ona się zatrzymała i z pośpiechem odpowiadała:
- Gamonie! Gałgany! Tałatajstwo! Ciżbę zrobili! Ja nie widziałam! Kogo! Huncwoty! Diobły! - nijak nie znałeś przekazu tak głębokiego jak ten. Prawdopodobnie żaden tekst polskiego hiphopu nie jest tak przesiąknięty prawdą i przekazem dla społeczeństwa co te dyrdymały. W każdym razie musiałeś coś z tym zrobić, bo chyba tak to się nie dogadacie. A może już wiesz co się wydarzyło?

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 17 sty 2020, o 14:24

Kobieta zdecydowanie mówiła coś bardzo ważnego, jednak szyfru którym się posługiwała pozazdrościli by nawet strategowie wojenni rodu Nara.
Hisan nie należał do najtęższych umysłów świata więc po wysłuchaniu odpowiedzi na pytanie przez równe pięć sekund wpatrywał się w kobietę próbując połączyć kropki. Jednak z której strony by nie spróbować to i tak nie miało sensu.
W takiej sytuacji nie pozostało mu nic innego jak zastosowanie na starszej kobiecie specjalnie przygotowanej na takie sytuacje techniki.
- Przepraszam Panią najmocniej, czy mógłbym prości aby Pani powtórzyła? Co się stało, kogo Pani goniła? - czy może Pani powtórzyć no Jutsu. Specjalna technika shinobi stosowana gdy starsi ludzie zaczynają pod wpływem emocji rzucać nie łączące się w spójną całość słowa. Jej działanie powinno sprawić by kobieta powiedziała coś więcej co mogło by naprowadzić młodego mnicha na właściwie tory. W końcu inaczej mimo najszczerszych chęci nie będzie w stanie pomóc starowince.
Przy okazji jak się zatrzymali i rozmawiali łysy zwraca uwagę czy na kobiecie nie widać jakiś śladów przemocy czy cokolwiek innego co mogło by pomóc w złamaniu szyfru.
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 17 sty 2020, o 18:57

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
5/15

Obrazek




Niestety, nie cholery nie szło jej zrozumieć. Kobieta mówiła szybko, niezbyt zwięźle i ogólnie jakoś tak dziwnie, jakby złapała zadyszkę, ale niekoniecznie chciała wziąć oddech podczas tego monologu, który wykręciła. Te słowa osobno nic nie mówiły, jednak razem tworzyły wszystko. Gdy Hisan się w nią z zawiasem wpatrywał, kobieta złapała go za ramiona i potrząsnęła nim delikatnie, jednak odczuwalnie. Było to o tyle zabawne, że była dużo niższa od niego. Technika, którą po chwili zastosowałeś okazała się skuteczna, bo kobieta wyluzowała i w końcu nabrała powietrza do płuc by powiedzieć o co jej chodzi: - Te małe skur... SKURCZYBYKI ukradły mojego kota! No jak ich dorwę to nogi z dupy powyrywam tym ancymonom! - wykrzykiwała w pośpiechu, wskazując palcem kierunek, jednak nikogo w tym kierunku nie było. Co prawda zaczynały się tam jakieś drzewa, jednak ludzi ni huhu. Kobieta wyglądała normalnie, bez żadnych oznak przemocy, no i nadal mówiła od rzeczy, chyba, że coś z tego zrozumiałeś i chciałeś reagować. W pobliżu niczego nie było.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 17 sty 2020, o 23:37

Specjalna technika mnicha zadziałała na kobietę dzięki czemu zaczęła mówić trochę bardziej zrozumiałym językiem. Niech więc chwała będzie wszystkim siedmiu bogom szczęścia, bo inaczej to dopiero za 60 lat chłopak by pewnie zrozumiał ten emerycki slang.
Jak się okazało sprawa była dosyć poważna, ktoś drogiej babci buchną kota. Swoją drogą niby miasto kupieckie, a se koty kradną jakby nie mieli nic lepszego do skradzenia. Za pieniądze to by se chociaż ktoś coś kupił, a za kota? Przecież utrzymanie kota to tylko dodatkowy wydatek.
- Kto Pani ukradł kota? - zapytał lekko zdziwiony spoglądając w kierunku który wskazała rozmówczyni - Z miłą chęcią pomogę Pani odzyskać zwierzątko ale muszę wiedzieć co dokładnie się wydarzyło. Niech mi Pani opowie.
Detektyw Hisan był na tropie poważnej sprawy jednak potrzebował trochę więcej informacji. Co prawda w tej łysej głowie zrodziła się myśl, że jakaś banda gówniaków, może nawet jego rówieśnicy, zabrała staruszce zwierzątko i uciekli do lasu. Może nawet mają tam jakąś sekretną bazę albo coś. No ale wolał żeby to kobiecina potwierdziła mu tą wersję niż żeby miał walnąć później kazanie nie tym co trzeba.
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 17 sty 2020, o 23:59

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
7/15

Obrazek




Byłeś równie pomysłowy co grzeczny. To typowe dla szkoły mnichów. Bardzo łagodni dla wszystkich istot, wręcz za bardzo. Ten spokój ducha, to było niepowtarzalne u klasycznego shinobi. Natomiast teraz, byłeś zadowolony, że w ogóle zrozumiałeś co kobieta miała do przekazania. To był dobry znak, by wykonać kolejny ruch, niezbędny do wykonania Twojej nieformalnej misji! Jak widać nie byłeś zbyt przekonany do tego, czy to miasto było rzeczywiście tak bogate czy tylko się wydawało. Niestety, nie poznałeś tego świata jeszcze na tyle dobrze, by dowiedzieć się, że majątek nie określa tego czy ktoś chce coś cudzego za wszelką cenę. Świat był okrutny. Wracając do meritum sprawy, dotarłeś do dialogu, pomijając wcześniejszy monolog kobiety. Twoje pytania były celne jak Wilhelm Tell.
- No te bachory, ancymony, diabły wcielone dwa! Rodzeństwo Kyoków! Wcielone zło, diabelstwo piekielne i przebrzydłe! Panie, idź pan mojego kotka odzyskaj, bo one go zamęczą! - wręcz krzyczała i wyrywała się, jednocześnie trzymając Cię za ramiona i telepiąc jak lodówką. Aktualnie miałeś jakieś informacje, jednak kobieta nie wychodziła poza ramy pytań, kompletnie nie dając więcej niż minimum informacji, a czas leciał... Tik tok...

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 18 sty 2020, o 00:37

Wszystko zaczynało nabierać sensu i co raz bardziej sprawiało, że Sentaku miał chęć uratowania futrzaka już teraz. Niestety bieganie na oślep zazwyczaj nie jest zbyt efektywne. Jednak obszar poszukiwań mniej więcej był wiadomy, tak więc cel był osiągnięty bardziej niż mniej ale wciąż pozostawała jedna ważna kwestia. Mianowicie jak zwierzę wyglądało, czy chociaż te diaboloczne rodzeństwo.
To było właściwie ostatnie pytanie jakie chłopak musiał zadać zmartwionej kociarze w podeszłym wieku.
- Niech się Pani nie martwi, proszę mi jeszcze tylko powiedzieć jak Pani kotek oraz te chochlik wyglądały? I jak się wabił? - dobroduszny uśmiech łysego chłopaka z kijem powinien skutecznie uspokajać emerytów. Choć kto wie, w końcu owa babcia miała tyle siły, że pewnie jakby dorwała psotników to by serio pourywała im nogi z czterech liter.
Więc ciekawe kto w tej sytuacji tak naprawdę otrzymał łaskę od bóstw szczęścia, Hisan bo znalazł zajęcie, staruszka bo znalazła pomocnika czy smarki bo jeśli to mnich je znajdzie to dalej będą mogły chodzić, a może kot o ile uda się go uratować? Na to pytanie odpowiedź zajął tylko bogowie.
Ogólnie to jeśli babcia odpowie na pytania, to Glaca rusza w kierunku wskazanym przez babcie w celu odnalezienia opisanych przez nią amcymonów i kota przeczesując wzrokiem nie tylko ziemię ale i drzewa. Bo kto wie? Może se szatańskie pomioty wymyśliły że jak się schowają na drzewie z kotem to będą bezpieczne? Nigdy nie wiadomo co może siedzieć w głowie porywaczy kotów!
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 18 sty 2020, o 11:01

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
9/15

Obrazek




Mnich stawał się co raz bardziej zdeterminowany by uratować kota, który według zeznać kobiety został uprowadzony przez dwójkę, dokładnie przez rodzeństwo, które miało mu wyrządzić jakąś krzywdę. Nie zamierzał jednak biegać wokół i po całym parku, więc postanowił zgłębić nieco więcej niż do tej pory. Dotarłeś do momentu, w którym musiałeś dowiedzieć się jak wyglądał zwierzak, w końcu te informacje mogły być dla Ciebie kluczowe. Cóż, podszedłeś do sprawy tak jak powinieneś, po prostu pytając kobietę, która lubiła chyba kimś potrząsać - padło tym razem na Ciebie.
- No jak to jak mój kocieł wyglądał? Skąd się urwałeś co? Przecież to znana osobistość kocieł! - w końcu zaczęła go opisywać po minutowej lekcji tego jak on jest znany, a Ty nieobeznany. Opis wskazywał na kota, który przypominał jota w jotę tego u góry misji. Wabił się chyba kocieł, chociaż to nie było takie pewne. - Te gałgany? Toż to potwory nie chocliki! To pomioty szatana! Dwa blondaski takie małe gnojki! - chyba tylko tyle mogła z siebie wydusić nim nie zostałeś wstrząśnięty, nie zmieszany. Blondaski małe oraz kocieł. Mając te informacje ruszyłeś w park, rozglądając się dokoła. No i rzuciło Ci się w oczy dwie rzeczy. Po prawej na ścieżce były połamane gałęzie i wydeptane krzaki. Jednak od drugiej strony vis a vis, słyszałeś jakby śmiechy i chichoty, na pewno dziecięce.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Hisan » 18 sty 2020, o 14:59

Gdy kobieta zbeształa mnicha za brak wiedzy o jej pupilu, ten się pokornie przyjął to co ma mu do powiedzenia, a na koniec przeprosił za swoje braki w wiedzy na jego temat. Potem wysłuchał grzecznie dalszych odpowiedzi i ruszył wypełnić swoją święta misje. W końcu nie mógł pozwolić by kobieta już dłużej się martwiła, nadszedł czas by na na jej twarzy w końcu powrócił uśmiech i radość do jej serca.
Gdy znalazł się w sytuacji nieco problematycznej bo dwie zupełnie przeciwne ścieżki wydawały się poprawne postanowił zdać się na swoją intuicję.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Jeśli jego intuicja mówiła poprawnie to powinien trafić właśnie na małe urwisy pasujące do opisu starszej kobiety. Jeśli tak właśnie się stało to żeby zwrócić na siebie delikatnie potrzasął kijem żeby wprawić w ruch dzwoneczków.
Jeśli nie zgadł to szybko zawraca na pięcie i kieruje się w drugą stronę o ile jest to możliwe i druga ścieżka nie za prowadziła go w miejsce z którego nie da się łatwo zawrócić.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Hisan
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 18 sty 2020, o 16:37

Misja rangi D
- Uratować pupila - Hisan -
11/15

Obrazek




Byłeś definitywnie pacyfistą i przykładem braku asertywności, ale także życzliwości i miłości w jednym. Byłeś przeciwnością definicji shinobi. Ktoś kto jest zbyt dobry na te czasy, na tych ludzi i wydarzenia, które kreują tę rzeczywistość. Grzecznie wysłuchałeś co miała do powiedzenia i ruszyłeś nieść dobro i dobre słowo. Musiałeś wykonać swoje zadanie, chcąc zaspokoić wszystko naokoło i widzieć uśmiechy na twarzach. Gdy stanąłeś na rozdrożu i ścieżce wyboru między podeptanymi krzaczorami, a dźwiękami dzieciaków, wykorzystałeś swoje nadludzkie możliwości by ocenić sytuację. Doznałeś wręcz oświecenia i Twój mózg przyswoił informacje dokładnie takie - wydeptane krzaczory były spowodowane tym, że przebiegł przez nie niemały pies wraz z właścicielem, więc mogłeś od razu odrzucić trop. Głosy dzieci rzeczywiście były lepszym celem, a tam mogłeś zrozumieć, że jest parka. Blondasków i naciągają jakiegoś czarnego kotka niemiłosiernie. Ruszyłeś w ich stronę, ale gdy tylko Cię zobaczyli, natychmiast chłopaczek wziął kotka pod pachę i zaczął uciekać, a dziewczynka wystawiła Ci język. Chyba nie oddadzą go bez walki!
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1365
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron