"Park" w centrum osady

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Defrevin » 13 maja 2015, o 21:43

Akcja w centrum osady, brawo

Przeprowadzany sparing w centrum osady, dość szybko zaalarmował sąsiednie patrole. Instrukcje, które dostali jasno sugerowały, że ze względu na Postanowienia Możnowładców odnośnie przybycia nowych ninja do krajów kupieckich, mają wypatrywać wszelkich zagrożeń, a następnie za wszelką cenę im przeciwdziałać. Była to informacja z samej góry, więc wzięto to sobie głęboko do serca formułując oddziały, które miały wzajemnie uzupełniać się umiejętnościami. "Park", który znajdował się w centrum osady, był cichym miejscem, którego spokój zwykle nie naruszany z zewnątrz, pozwalał osobom tu przebywającym odpocząć. Z tego też względu ptactwo, które zerwało się do lotu i opuściło obszar parku, było wystarczającym pretekstem, aby sprawdzić czy nic tam się nie dzieje, zwłaszcza, że w innych rejonach osady panował względny spokój. Zaalarmowane oddziały zbliżały się z przeciwnych stron, zgodnie zbliżając się jednak do epicentrum zdarzeń. W pewnym momencie jeden z oddziałów zwolnił, wyraźnie ustępując drugiemu możliwość interwencji, mimo, że Ci o tym nie wiedzieli... - Reagujemy? - spytał jeden z mężczyzn, spoglądając na swojego partnera z drużyny, który właśnie skubał ździebełko trawy.
- Czekamy, widzisz, że to szczeniaki, niech sobie trenują - odpowiedział wyraźnie starszy i potężniej zbudowany mężczyzna, który przystępując z jednej nogi na drugą, obserwował jak nagle z ziemi wystrzeliła drewniana kłoda i uderzyła jednego z walczących, wyrzucajac go wysoko w powietrze jakby miotał nim szatan - Niezłe - cmoknął starszy z uznaniem.
W ten sam czas, po chwili okazało się, że jest po walce, natomiast zza drzew wyskoczył trzeci interesant, który jak się okazało, dość szybko został obezwładniony przez pozostałą dwójkę. Teraz, dwójka strażników stała się znacznie czujniejsza, bo dystans pomiędzy całą trójką znacząco się skrócił i czas na reakcję był znacznie krótszy.
Chwilkę po tym, wiele wydarzyło się kilka rzeczy na raz. Gdy nicie Muraia zaczęły wpychać się do ust unieruchomionej ofiary, a klon Kakizashiego nachylać się w celu wydłubania oka, dwójka obserwujących to Shinobi sformułowała odpowiednie pieczęcie do techniki teleportacji i zniknęła w kłębach dymu, pojawiając się tuż przy głównych bohaterach sceny. Starszy, lepiej zbudowany Shinobi, obleczony w czarny płaszcz i zbroję, pojawił się w lekkim rozkroju tuż nad leżącą ofiarą i nim skonfundowani bohaterowie zdążyli w jakikolwiek sposób zareagować, ten potężnym ciosem z łokcia w klatkę piersiową klona, posłał drewniaka tuż na Kakizashiego, zwalając dwójkę na ziemię, a po chwili powodując również zdematerializowanie klona. Drugi ze strażników, tak jak jego poprzednik, również pojawił się przy użyciu Kumoshin no Jutsu tuż przy dwójce agresorów, z tym wyjątkiem, że za ich plecami. Szybkie świśnięcie katany i Murai mógł zobaczyć jak jego nici zostały przecięte gładkim cięciem. Ostrze natychmiast powędrowało wyżej, zatrzymujać się tuż przy gardle członka Szczepu Kakuzo.
- Muszę przyznać, że nie brakuje wam jaj... jeszcze - odrzekł gość z kataną z rozmysłem przkeręcając ją, jakby się namyślał, czy faktycznie jest sens wykonać jakieś dodatkowe cięcie. - Dość się jednak popisali. Wszyscy naoglądali się waszych niesamowitnych zdolnosci. Nie wiem co chcieliście tym osiągnąc, ale wybieranie sobie do tego centrum osady było doprawdy beznadziejnym pomysłem. Chyba jedynie z tego względu was jeszcze nie obezwładniliśmy, bo sądzimy, że to były zwykłe żarty. A możę się myle? - dodał pierwszy, gdy tymczasem drugi, kopnieciem w dupę dał znał leżącemu, żeby się podniósł, a sam następnie zaczął się zbliżać w stronę leżącego jeszcze Kakizashiego.

Spoiler: pokaż
Kilka spraw:
  • Kakizashi, brak wiedzy o przeszczepach, braz zdolności medycznych, brak przygotowania - "nici" z tych oczu
  • Upatrzyliście sobie na arenę "Park" w centrum osady. Opis jest wystarczająco trafiony do stwierdzenia, że lepiej było powalczyć wszędzie, byle nie w centrum osady. Zwłaszcza, że wiadomo iż jest tu mnóstwo nowych i należy mieć na nich oko. Sparing jeszcze wam ujdzie, ale na takie przestępstwo wybierajcie sobie jakieś okolice poza wioską
  • Shin, dla Ciebie powinna być osobna kara, za niefabularne zagranie, bo nie oszukujmy się, to było niefabularne, a wytłuamczenie z oczami jest po prostu naciągane. Pierwszy i ostatni raz ratujemy Ci dupę. Zacznij myśleć.
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2118
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kakizashi » 13 maja 2015, o 22:14

Kakizashi nawet się nie zorientował, co się wydarzyło właściwie, ale niemal zapomniał, że nie jest u siebie. W ciągu sekund ze strony udzielającej upomnienia sam teraz był upominany. Przez straże. Patrząc na dwójkę ludzi, który w zasadzie tylko czekali, żeby im coś dodatkowego ciachnąć.
Kakizashi ziewnął przeciągle, zupełnie opadła z niego para. Cały dzień zrujnowany.
- Jasne, lubię się trochę po popisywać. Wiecie, laski na to lecą i te sprawy~~ - odparł Kakizashi, tkwiąc jeszcze chwilę przy ziemi, obserwując dwóch najemników.
Władze miasta jednak przemyślały sprawę, zatrudniając do roboty trochę psów, żeby sprzątali za nimi bałagan.
- Dobra, ja w tym miejscu kończę, zabieram swoje zabawki i idę prosto do domu. Nie lubię, kiedy atmosfera jest taka sztywna. Nie będziecie mieli przy okazji ze mną więcej kłopotów, hehe~~
Robiąc dobrą minę do złej gry, postanowił powstać i otrzepać się z kurzu. Powoli zaczął rozumieć prawa tych cholernych mieszczuchów. Nie można tu załatwiać spraw z obcymi po swojemu. Nie to co u siebie, gdzie każdy kto nie jest Senju jest po prostu wrogiem. Ryuuzaki było po prostu takim ogródkiem, gdzie wszyscy się kochają i nie można robić tego, co należy. I jakby nie patrzeć, faktycznie błędem było wszczynanie tutaj tej bójki. Ten przewidujący przyszłość od tej pory będzie stanowił dla niego zagrożenie, które pozbędzie się... przy najbliższej możliwej okazji.
Całe szczęście, że mieszkał poza murami tego wariatkowa.
- No nic, to ja się zbieram. Powiedziałbym, że fajna impreza i że zostaję do środy, ale wiecie, mam żonę, dziecko, ktoś musi nakarmić świnie i wydoić krowy, heheh. I ten, trzymaj się niciowcu. Do następnego razu!
Po tych słowach zniknął gdzieś wśród drzew, aby udać się do swojego prowizorycznego domku i zażyć nieco spokoju.
Kakizashi
 

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Murai » 13 maja 2015, o 22:56

Wydawało się, że wszystko się skończy. Niewiele brakowało tego, żeby ten człowiek wszystko skończył. Czarnooki nie widział nikogo podejrzanego. Czemu pozwolił na to, co miało się za chwilę zdarzyć? Gdzie jego poczucie moralności? Na nieszczęście dla ofiary nie posiadał takiego. Wychowanego w surowych warunkach, w jego poprzednim życiu nie było mu dane wyuczyć się konkretnych wartości i wzorców, za wyjątkiem kilku. Jednak coś się stało. Wszystko działo się na tyle szybko, że nikt nie był w stanie zareagować. Zupełnie znikąd pojawiła się dwójka szermierzy. Drewniak został powalony swoim klonem, a nici drugiego przecięte z łatwością. Miecz szybko zbliżył się do jego gardła. Chłopak spojrzał zimnym wzrokiem na strażnika spokoju, jednak w jego zachowaniu nie było cienia agresji. Bardziej podziw dla jego umiejętności i potępienie swojego braku rozsądku. To było zachowanie wyjątkowo bezrozumne - robić komuś krzywdę w samym środku osady. Jego pozostałe nici szybko się wycofały, a wzrok chłopaka wrócił do swojej standardowej obojętności, jak gdyby mógł wyrażać cokolwiek przy wyjątkowym układzie kolorów.
- Sumimasen. To się nie powtórzy. - powiedział czarnooki, błyskawicznie chowając broń do kieszeni i idąc w bliżej nie znanym kierunku. Ten splątany niedawno "jasnowidz" będzie sprawiał naprawdę dużo kłopotów w przyszłości i trzeba będzie na niego uważać. Na niego i jego dziwaczne oczy, o ile faktycznie mają tą moc, którą deklarował. Drewniany jakoś się wyplątał, swoim dziwnym poczuciem humoru. Cóż, każdy ma swoje metody. Chciał się pożegnać ze wszystkimi i było to rozwiązanie najlepsze w obecnej sytuacji. Czarnookiego czas również gonił, miał jeszcze sprawy na głowie. w tym zakupienie ekwipunku.
- Do kiedyś, drewniaku. Mam nadzieję, ż-że jeszcze się zobaczymy. - rzekł na odchodnym, po czym ruszył w kierunku bliżej nie określonym, ale na pewne prowadzącym do wyjścia z tego zielonego obszaru. Może do sklepów, a może do domu? Bez znaczenia, byleby tylko znaleźć się daleko od tego miejsca.
ObrazekObrazekObrazek

Murai posiada zasoby chakry znacznie wykraczające poza zwykłych ludzi, dla sensorów jest więc doskonale widoczny i wyróżniający się
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1913
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Shin » 14 maja 2015, o 09:20

- Khy, khy, khy - zaczął kaszleć, gdy tylko wyjęto mu knebel z ust. Był nadal roztrzęsiony całym tym zajściem, a oko, które chciał wydłubać człowiek-drewno było mocno zamknięte i za żadne skarby nie chciało się otwarzyć. Cóż, chyba będzie po tym jakiś uraz... ale uwierzyli w moce medium, a przynajmniej człowiek-drewno. Chyba nie powinien maskować swojej mocy czymś jeszcze potężniejszym. Przyszedł czas, o którym mówił ojciec - gdy pierwszy raz wyciagają rekę po twoje Kekkei Genkai, zapominasz o wszystkim.
Oczu czerwień, ognia żar, zniknie ten, co synem drzew,
Niebo wspomni jego moc, ziemia pozna jego krew.

- przeklął tego człowieka. Nigdy nie zapomni jego skoncentrownej twarzy. Następnym razem, gdy się spotkają, zawalczą jak równy z równym. A do tego czasu cały swój czas Shin poświęci na treningi. Będzie pracować dzień i noc, weźmie każdą niewdzięczną robotę i spełni każdą zachciankę wyperfumowanych paniuś, zapracuje sobie na reputację i podszlifuje swoje umiejętności. Zrobi wszystko, by zniszczyć tego, ktory chciał go zabić. Cena nie gra roli, liczą się jedynie skutki... a takim skutkiem będzie jego śmierć.
- Dziękuję, panowie, jeszcze chwila i... dziękuję - powiedzał, nie zważając na swoje słowa. Nie wiedział, co robić. Chciał, by ten dzień się skończył. Cały odrętwiały i obolały, a do tego wstrząśnięty wydarzeniami poszedł do domu, gdzie zamierzał odpocząć i poukładać sobie to wszystko w głowie...
Shin
 

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 15 maja 2015, o 13:20

Po ukończeniu akademii shinobi, młody Shiroyasha snuł się po swoim rodzinnym Ryuzaku no Taki. Częstym miejsce, które odwiedzał ten samotny ninja był owy park w centrum osady. Potrafił tam przesiadywać całe dnie ze względu na spokój i ciszę, bardzo mu to odpowiadało i pragnął jednoczyć się z naturą w każdej wolnej chwili, których miał aż nadto. Białowłosy przesiadywał pod jednym z drzew umiejscowionych w zachodniej części parku często przy tym drzemiąc i rozkoszując się naturalnością tego miejsca. Odpoczywał od codzienności i treningów, oddając się szumowi wiatru i zapachowi świeżości.

Gdybym tak mógł tutaj przesiedzieć resztę swojego życia.. W sumie bym nie narzekał. Jednak muszę realizować swoje cele.Co by było gdybym został jednak kupcem jak moi rodzice? Na pewno życie nie byłoby tak beztroskie i spokojne jak teraz. Czy żałuję? Trudno powiedzieć, porównać mogę jedynie patrząc na swoich wychowawców. A może kowalem jak mój dziadek? Cóż jednak po nim to jednak tylko miłość do stali mi została w postaci dzierżenia mieczy.. Heh, nie każdy musi przecież iść w ślady starszego pokolenia, muszę wykreować własną ścieżkę..

Myślał sobie białowłosy, który w zwyczaju miał myślenie nad swoim żywotem oraz ścieżkami, które doprowadziły go tutaj gdzie był. Nigdy jednak nie martwił się o decyzję, którą podjął w życiu.
Nie mogę. To nie takie proste.. Rozmyślał nad tym, że chciałby w końcu opuścić swój kraj kupiecki i wyruszyć w jakąś niespotykaną przygodę, nauczyć się czegoś niezrozumiałego. Stać się kimś unikatowym mimo braku w nim jakiejkolwiek krwi shinobich i braku klanowych umiejętności. Siedząc tak nie zważał jednak na ludzi, którzy wałęsali się po parku..
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Tatsuo » 15 maja 2015, o 14:14

W ten piękny dzień Tatsu nie mógł siedzieć w swojej kwaterze, która odebrał parę dni temu. Tak to było bardzo dziwne, dla chłopaka, że prawie od razu jak się pojawił dostał mieszkanie. W sumie nie było to nic wielkiego, bo tylko pokój, kuchnia i łazienka. Czyli zwyczajna kawalerka, ale dostał to od razu i to za darmo. A to już naprawdę było coś niesamowitego, dla tego trzynastolatka, który całe życie podróżował i zawsze musiał w jakiś sposób zapracować na zakwaterowanie…
ObrazekNastolatek zatrzymał się na chwilę i ogarnął wzrokiem cały park. Spokojny i radosny. Pełen ludzi oraz co jakiś czas, gdzieś wyłoniło się jakieś zwierze. Maji omiatał wzrokiem całą okolice, dopóki nie zobaczył znajomej twarzy. Kyoushi bo z tego co pamiętał chłopak chyba tak miał na imię, leżał pod drzewem.
- Emm, przepraszam. -powiedział gdy tylko podszedł do chłopaka, po czym lekko szturchnął starszego chłopca. - Kyoushi zasnąłeś w środku miasta. -potwierdził oczywisty fakt, jakby to było może nie tyle co coś złego, ale na pewno było dziwne dla Tatsuo, który nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział.
Tatsuo
 

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 15 maja 2015, o 14:24

Mmm... Tak pięknie w Bieszczadach, mógłbym stąd nigdy nie wyjeżdzać.. Ten krajobraz i świeże powietrze, ten klimat i zwierzęta, cudowne miejsce! Tak! Zdecydowanie zostanę tu by dokończyć żywota jako pustelnik żywiący się jagodami i tresujący króliki, które będą za mnie polowały na mięso - najlepiej niedźwiedzie... Mmm.. rozmarzył się białowłosy, lecz nagle czuje szturchnięcie i przebudza się niespodziewanie z długiego pięknego snu, w który zapadł w co prawda centrum miasta, przecież to park.

- Co.. Co.. Co do ch.. Aaa to Ty.. Taki piękny sen.. - rozpoznał młodszego Tatsuo komentując, którego miał przyjemność poznać jeszcze podczas przebywania w akademii. Leniwie rozciągnął ręce ponad głową dokonując ich wyprostu, przeginając to w lewo, to w prawo głowę, która zastała mu się w rękach podczas snu i opierania się o drzewo.
- Cóż się stało, że musiałeś mnie zbudzić? - zapytał kontynuując lekko zaspany Kyoushi podnosząc głowę w górę i patrząc na chłopca.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Tatsuo » 15 maja 2015, o 14:44

Tatsuo widział wszystko odrobinę inaczej niż się potoczyło. Chłopak widział, a raczej myślał, że starszy kolega będzie mu wdzięczny, za to, że go obudził. Ale jednak tak nie było, ojj niestety nie. Kyoushi wydawał się bardziej rozwścieczony niż zadowolony. Chociaż był zaspany Maji wiedział, że już będzie źle. A gdy tylko zapytał się o powód pobudki, przez plecy chłopca przebiegł dreszcz, który był tylko zwiastunem paraliżu całego ciała...
Obrazek- Spałeś. -wyrzucił z siebie tyle ile na tą chwilę potrafił powiedzieć. Stres zeżarł nastolatka do takiego stopnia, że Maji stał jak słup soli i patrzył się w dal. Unikał jakiegokolwiek kontaktu wzrokowego, ze swoim rozmówcą, który za chwilę mógł się bardzo zdenerwować. Bo jednak powód dla jakiego to Tatsuo obudził Ktoushiego był naprawdę tragiczny, ale zawsze lepszy jakiś powód niż jego brak...
Tatsuo
 

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 15 maja 2015, o 15:23

Kyoushi powoli wstawał nieco ospale i niemrawo, wydawał się jednak lekko zirytowany. Poniekąd taki był, ale to nic strasznego, kto zbudzony nie czuje się zły czy sfrustrowany? No więc po lekkim ogarnięciu i otrzepaniu tyłka stał już na przeciwko Tatsuo i widząc jego lekki strach, bo inaczej tego nazwać się nie da, chwycił go za bark i rzekł.

- Nie stój tak, jak już mnie obudziłeś to teraz musisz mi dotrzymać towarzystwa - zażartował sobie Kyoushi uśmiechając się i przymykając oczy. Celowo chciał rozluźnić atmosferę po wstępnym zdenerwowaniu kolegi. Nie miał złych intencji w sumie, w sumie to też park publiczny, mogli mnie okraść czy coś.. Tylko z czego heh pomyślał niesforny Shiroyasha i ściągnął dłoń z barku chłopaka by nie wprowadzić jakiejś dziwnej atmosfery, ponieważ jednak wolał płeć przeciwną, zdecydowanie od purpurowo-włosego.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Ichirou » 15 maja 2015, o 16:00

Misja rangi D
1/22



Pogoda sprzyjała, słońce świeciło. Nic więc dziwnego, że tak łatwo można było zasnąć na świeżym powietrzu przy zielonej, spokojnej okolicy. Niestety nie wszyscy mieli szansę zaznać błogiego odpoczynku. Niektórzy od samego świtu mierzyli się z trudami dnia codziennego i oddani byli standardowej, szarej rutynie. Do tego szerokiego grona zaliczał się siwy, starszy, karzełkowaty kupiec wraz z młodziutkim, mało rozgarniętym woźnicą. Właśnie przejeżdżali uliczką nieopodal parku i znajdującej się w nim dwójki geninów, kiedy to po mało fortunnym manewrze woźnicy jedno z drewnianych kół wozu wpadło w dość dużą dziurę i z racji na swój leciwy wiek oraz niedbałość przy konserwacji po prostu nie wytrzymało i pękło.
- No i jak jedziesz?! Mówiłem ci żebyś uważał bo wieziemy delikatny ładunek! Naprawa zajmie nam wieku, a karawana niebawem odjeżdża! - Właśnie takie krzyki starca mogli usłyszeć dwaj młodzieńcy. Przez kilka kolejnych chwil do ich uszu docierało jeszcze przekomarzanie się siwiutkiego mężczyzny z nierozgarniętym parobkiem, aż wreszcie ten starszy zdecydował się poszukać pomocy. W pewnym momencie dostrzegł dwie iskierki nadziei na horyzoncie w postaci Kyoushiego i Tatsuo.
- Hej! - Machnął zachęcająco do nich ręką. - Nie chcecie zarobić trochę grosza? - Staruszek miał jedynie nadzieję, że pieniądze okażą się wystarczającą zachętą.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2675
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Tatsuo » 15 maja 2015, o 16:24

Chłopiec był coraz bardziej zdenerwowany. Stres zżerał go od środka i naprawdę jeszcze chwila i by padł nam jak kawka i tyle by było z tego spotkania, tej całej historii. Ale na szczęście na horyzoncie pojawił się on. Nie był to bohater oczywisty, jednak swoim wejściem rozluźnił sytuacje na tyle mocno, aby Tatsuo mógł złapać oddech oraz pion. Opanować nerwy i odrzucić z głowy całą tą stresującą sytuację i skupić się na nowym celu, którym był staruszek.
Obrazek- Słuchamy. -powiedział poważnie, celując oczami w sylwetkę swojego nowego rozmówcy. Nastolatek podjął decyzję za dwójkę, jednak po stresie i tak szybkim obrocie spraw nie mógł myśleć inaczej. Skupił się więc na staruszku i wypalił tyle ile mógł wypalić w takiej sytuacji. Za wiele to nie było, ale miał nadzieję, że to starczy. Maji chciał już naprawdę zapomnieć o tym, co się przed chwilą stało. Chciał już usłyszeć co staruszek ma im do zaoferowania. Było mu obojętne co powie, ważne aby coś powiedział, tylko w sumie gdzie takie rozumowanie może zaprowadzić tego młodzieńca?
Tatsuo
 

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 15 maja 2015, o 16:31

Słuchamy.. Odpowiada w moim imieniu, budząc mnie jeszcze.. Podoba mi się to podejście! Uśmiechnął się myśląc o tym jak Tatsuo zareagował na całą sytuację. W końcu jak tu nie odmówić staruszkowi, sam Kyoushi podjąłby tę decyzję, ale nie był pewien czy młody Maji będzie chciał z nim współpracować - a jednak tak. Więc nie pozostało przed nimi nic innego jak wspólna misja, którą odbędą. Już zadecydowane. Ekhm, zadecydowane przez Tatsuo, ale patrząc na Shiroyashe nie widać by był tym jakoś zbulwersowany, raczej zadowolony, że w końcu przestanie się obijać i może nawiąże nową znajomość z młodszym kolegą poznanym w Akademii. - Pewnie, powiedz o co chodzi Starszku. - dodał od siebie Kyoushi gładząc się lewą ręką po rozczochranych włosach.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Ichirou » 15 maja 2015, o 17:10

Misja rangi D
4/22


Uch, kamień z serca. Siwy, karzełkowaty mężczyzna odetchnął z ulgą, gdy tylko usłyszał słowa młodzieńców wskazujące na chęć wysłuchania oferty. Z uśmiechem na ustach machnął do nich kilka razy ręką, ażeby ci podeszli. Przecież nie będzie krzyczał, poza tym wypadało przedstawić sedno sprawy.
- Chodźcie, chodźcie. - Odczekał momencik, aż dwójka bohaterów podeszła na miejsce małego wypadku. - Mam pracę dla was obu! Widzicie, koło pękło i dalej nie pojedziemy, a paczkę dostarczyć trzeba. Że też połowie drogi musiało się nam takie coś przydarzyć. Ale wracając do sprawy - towar jest bardzo, bardzo delikatny! - W tym momencie wskazał na główny pakunek znajdujący się na wozie. - W tej skrzynce jest porcelana. Chyba nie muszę mówić, że trochę kosztuje? No! To trzeba ją dostarczyć pod główną bramę, skąd niebawem ma wyruszyć kupiecka karawana. Tej niezdarze nie dam tknąć porcelany, ale wy wyglądacie na całkiem rozgarniętych.
- Wszystko słyszałem - mruknął niezadowolony chłopaczek, majstrujący coś przy zniszczonym kole.
- Oj tam, cicho bądź, to ty nawaliłeś. No, młodzi panowie! Podejmiecie się zadania? Jedna skrzynka, wcale nie ciężka, ale wymagająca dużej ostrożności. Zapłata jak wrócicie z kwitem potwierdzającym dostarczenie paczki. To jak? - Staruszek z nadzieją spoglądał to na Tatsuo, to na Kyoushiego, oczekując rzecz jasna ich zgody. Do zadania była potrzebna raczej ich dwójka, gdyż skrzynka była na tyle duża, że jednej osobie byłoby ciężko ją nieść.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2675
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Kyoushi » 15 maja 2015, o 17:20

Słysząc od dziadka słowa zachęcające do podejścia nie zostały przez obydwu zignorowane podchodząc czym prędzej by wysłuchać do końca oferty. Polegała na przeniesieniu delikatnej paczki pod główną bramę, ze względu na to, iż koło u wozu pękło przez jakąś sierotę, która wpadła w dziurę. Cud, że porcelana się nie rozbiła zawarta w paczce. Ależ do rzeczy pieniądze wpadną dopiero po dostarczeniu i powrocie wraz z dowodem doniesienia paczki.
No cóż, jak już powiedziało się A to trzeba powiedzieć B. Czas donieść pakunek na miejsce pomyślał Kyoushi stojąc na przeciwko staruszka i po końcu jego monologu odpowiedział - Dobrze, pomożemy panu. - odpowiedział grzecznie białowłosy podchodząc do paczki - Ale jeszcze jedno, kto ją od nas odbierze i da potwierdzenie byśmy otrzymali zapłatę? - dopytał szczegółowo młodzieniec tak jakby nie był do końca przekonany czy to rzeczywiście nie podpucha. Jeszcze później ktoś uzna, że coś ukradli, i dojdzie do niejakiego starcia lub cokolwiek gorszego.
- Podjedź no z drugiej strony Tatsuo - odezwał się chwytając paczkę z jednej strony - przecież sam tego nie dźwignę - poganiając chłopaka i czekając na jego pomoc.
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: "Park" w centrum osady

Postprzez Tatsuo » 15 maja 2015, o 17:52

Sprawa rozwiązywała się sama, bez zbędnego udziału nastolatka, który tylko stał i się wpatrywał w całą sytuację. W swojej główce rejestrował wszystkie uchwycone sytuacje oraz słowa. Powoli i spokojnie układał plan działania, który nie był jakiś mocno skomplikowany. Bo staruszek chciał aby przenieśli skrzynkę z porcelaną z punktu A do punktu B i oczywiście aby drogocenna zawartość pozostała nie uszkodzona. Czyli wszystko było proste i jasne, jak co wykonać. Znaczy w teorii, którą chłopiec właśnie przerabiał w głowie tak się wydawało. Dlatego gdy tylko Kyoushi podszedł do paczki i złapał za nią oraz zawołał Tatsuo aby mu pomógł. Chłopiec bez zbędnych słów podszedł z drugiej strony i złapał za paczkę.
ObrazekGdy był już gotowy do podróży czekał tylko na znak od swojego starszego kolegi po czym rusza równo z towarzyszem. Maji wie, że w takich kursach najważniejsza jest nie tylko synchronizacja ale również ostrożność. Bo okolica była niebezpieczna! Każde miasto jest niebezpieczne, a już szczególnie kiedy trzeba przenieść coś kruchego i wrażliwego. Wtedy taka okolica staje się istnym torem przeszkód, z którym mogą poradzić sobie tylko oni…
Shinobi!
Tatsuo
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość