Domek Matsubari

Kraj kupiecki położony na wschód od Prastarego Lasu. Graniczy z prowincjami Midori, Sogen i Kaigan. Ryuzaku no Taki jest znane ze swojego bogactwa i szeroko zakreślonych wpływów - związane jest to z dobrym położeniem i łatwym dostępem do morza, czym nie może się pochwalić Shigashi no Kibu. Kraj ten ma bardzo żyzne gleby i przyjazny klimat, co korzystnie wpływa na jego stan. Na terytoriach tej prowincji, wśród nielicznych pagórków, można też znaleźć główną świątynię Wyznawców Jashina.

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 7 kwi 2019, o 15:59

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 7 kwi 2019, o 18:39

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


z/t -> Siedziba władzy
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Domek Matsubari

Postprzez Hayami Akodo » 5 sie 2019, o 10:27

MISJA RANGI D DLA RIKI KARI MATSUBARI #1
"Miss you, farewell"
15/15



Obrazek


Still, you do not answer.





Maya Matsubari nigdy nie mogła powiedzieć, że ma przed sobą lekkie i przyjemne życie. Córka z rozdwojoną osobowością, mąż pracujący stale na morzu - ach, jakież to źródło plotek! Miejscowy monitoring osadowy z dumą opowiada o nich dziwne historie, bo przecież niemożliwe, żeby ten jej stary gdzieś jej na boku nie zdradzał, taka szajbnięta córeczka, a w ogóle to skąd wiadomo, czy to jego dzieciak?! Mimo to Maya Matsubari nie przejmowała się i nie przejmuje ludzkimi gadaniami. Wierzy w Hayato i w jego wierność przysiędze małżeńskiej, w jego oddanie rodzinie; przecież kocha ją i Rikę, skąd o tym mają wiedzieć stare, gderliwe, podobne do ropuch sąsiadki z Ryuzaku no Taki?
To nie ma znaczenia.
Pani Matsubari, wysoka, ładna, brązowowłosa kobieta - to po niej Rika odziedziczyła tą subtelniejszą część swojej urody - właśnie kończy starannie zmywać naczynia. Układa wytarte już talerze, szklanki i inną zastawę na blacie, po czym myje i wyciera następne; wszystko powoli, dokładnie, bez pośpiechu, bo dokądże w tych czasach miałaby się spieszyć? Hayato i tak nie wróci wcześniej niż za dwa tygodnie, a Rika...Nieobecność córki wprawdzie mocno niepokoi panią Matsubari, liczy jednak (być może naiwnie), że córka sobie poradzi. Przecież...Czy to nie właśnie ta wola przetrwania tak mocno zaznacza się w jej kochanej córeczce? Nawet mimo obecności tej...choroby, tej dziwnej, tajemniczej Kari, która tak bardzo ją martwi?
Ale Kari nie odzywa się już od dwóch lat. I jest to dość...pocieszające.
Mimo to Maya Matsubari nie może opędzić się od rana niepokojącemu przeczuciu. Odgarnia delikatnie długie włosy o kolorze kory drzew, które odziedziczyła po niej Rika, odwraca się do drzwi; Fumo-chan, która właśnie wleciała przez okno, siada dostojnie na stole i przestępuje z nogi na nogę. Czy to możliwe, że...?

Pojawienie się Riki z chłopcem wzbudza w Mayi stan co najmniej lekkiego osłupienia. Mimo to wysłuchuje wyjaśnień córki, wpuszcza ją do domu i sprawnie przejmuje malucha w swoje macierzyńskie, ciepłe ramiona.

- Oczywiście, że Shiro-chan może u nas zostać! - stwierdza ciepłym głosem, gdy milkniesz, kończąc tłumaczyć matce całą sprawę. - Kiedy jest pogrzeb? Muszę zdążyć przygotować Ci twoje białe kimono, skarbie. Shiro-chan będzie chwilowo spał w pokoju taty, jak się rano obudzi...

Ach, home, sweet home.
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 15:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 5 sie 2019, o 12:15

Zawsze kończyło się w ten sam sposób. Rika narobiła bałaganu, a inni musieli po niej sprzątać. Niezależnie od tego czy miało to coś wspólnego z Kari, jej własnymi błędami, czy najzwyczajniej prawdziwym bałaganem. Ten ostatni czasem nawet sprzątała samodzielnie.
Tym razem było jednak nieco inaczej. Sama wpadła w bagno, które próbowała ogarnąć. Bardzo ryzykownie. Jedni powiedzieliby, że bardzo odpowiedzialnie. Inni – bardzo nieodpowiedzialnie. Koniec końców zaniosła cały ten bajzel do stróża Horiuchiego, który wziął sprawy w swoje ręce i posłużył Rice dobrą radą. Rika więc zabrała małego Shiro do domu. Tak oddała się w ręce Mayi Matsubari, na której to barkach spoczywało „zrobienie czegoś” z chłopcem. Walczyła ze zbirami, naprawdę silnymi rabusiami. Pomagała, ratowała. Czasem nawet niszczyła. Ale wciąż były rzeczy, które ją przerastały. Między innymi mały chłopiec, o którego trzeba teraz zadbać z największą troską. Mama zarządziła, że Shiro zostaje i będzie spał w pokoju tatusia. Rika opuściła go z włosków na ziemię i wzmocniła działanie techniki. Najlepiej, aby brzdąc spał do rana, a wtedy będą już wiedziały, co począć.
Maya z uwagą przyglądała się, jak jej córka swoją chakrą usypia chłopca na dłużej. Ciekawe czy żałowała, że nie umiała podobnych czarów, gdy Rika była mała? Przecież gdy tylko czegoś chciała, darła się najgłośniej na świecie.
-Dobrze, teraz połóżmy go spać. – zarządziła, po czym wzięła go na ręce i razem poszły do środka domu. Tam przeszły korytarzem przez kuchnię aż do pokoju gościnnego, bo to jednak tam miał spędzić tę noc Shiro. Zrobiły co było trzeba i mały spał smacznie w pokoju. Zamknęły drzwi.
Zrobiło się nad wyraz niezręcznie. Dziwnie. Rzadko kiedy spał tu ktoś obcy.
-Dobrze, mała. Weź kąpiel i przyjdź do mnie do salonu. Porozmawiamy. – wytarmosiła jej włosy i poszła coś przygotować.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 5 sie 2019, o 13:21

Zmęczona bardziej psychicznie niż fizycznie poszła do łazienki, a tam spłukała z siebie trudy dnia gorącą wodą. Odprężyła się. Jej ciało zupełnie poddało się pod wpływem gorącej wody. Ależ było jej dobrze! Ta chwila mogłaby się nigdy nie skończyć. Ale musiała, bo mama czekała już na nią w salonie.
Zakończyła więc kąpiel i dokładnie wytarła się ręcznikiem. Zaczęła wcierać we włosy wszystkie te superowe, naturalne olejki, a następnie ciało posmarowała kokosowym balsamem. Nie robiła tego codziennie, ale chciała sobie dogodzić. Chyba coś jej się w końcu należy, co?
Gdy była już gotowa, założyła koszulę nocną, wsunęła stopy w futerkowe laczki i czmychnęła do salonu. Jej matka już tam była, siedząc w półmroku w nisko osadzonym fotelu. Na stole przed nią stały świeczki, które były jedynym źródłem światła. Patrzyła na swoją córkę. Małą, słodką bestię o zniewalającym uśmiechu. Rika zdecydowanie mogła uchodzić za piękną. Jedynie jej wcześniacze ciało było nad wyraz mało kobiece. Pozbawione jakichkolwiek pożądanych kształtów. Schodząc wzrokiem z jej zielonych, pełnych życia oczu pusty dekolt zawsze był rozczarowaniem. Dla Mayi naturalnie nie miało to znaczenia. Prawdę mówiąc inne jej niedoskonałości także nie miały znaczenia. Rika była najwspanialsza na świecie i tak musiało być.
-Patrz co mam. – powiedziała z uśmiechem na ustach, wyjmując zza siebie ulubione czekoladki swojej córki. Ta, nauczona manier w życiu nie pozwoliłaby sobie na równie zwierzęce rozszarpanie pudełeczka, gdyby nie to, że była w domu, a przed mamą nie musiała się krępować. To była jedna z pierwszych prawdziwie poważnych, kobiecych rozmów, jakie przeprowadziły. Musiały ustalić plan działania. Musiały porozmawiać raz jeszcze o tym, co się stało.
-Jestem z ciebie dumna. Dobrze zrobiłaś. Dobrze zrobiłaś. Dobrze zrobiłaś. – powtarzała Maya po wielokroć, jakby cały czas wyczuwając poczucie winy u Riki.
To była długa rozmowa. Zazwyczaj Rika leżała już o tej porze w łóżku.
Nie padły żadne poważne deklaracje. Shiro póki co zostaje u nich. Do powrotu taty. Wtedy zobaczą co dalej. Teraz trzeba jak najlepiej się nim zaopiekować. To będzie dla niego duży czas. Trzeba dać mu dużo uwagi. Uwaga. Te słowa szczególnie podkreślała Maya, doskonale znając swoje dziecko. Łaknącą każdego okruszka uwagi dziewczynkę. Zdecydowały, że zrobią co do nich należy, bo tak trzeba.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 5 sie 2019, o 20:23

Cały kolejny dzień stał pod znakiem Shiro. Tego, jak wytrzyma tę wiadomość. Chłopiec po przebudzeniu się kompletnie nie wiedział gdzie jest. Był przerażony, ale i zaintrygowany. Wystrój pokoju, którym się obudził znacznie przewyższał komfort w jakim żył na co dzień. Świadczyło o tym już jego ubranie, które dalekie było od szczególnie bogatych. Także zdezorientowana mina zdawała się o tym mówić.
Miał przed sobą dwie wpatrujące się w niego kobiety. Matkę i córkę. Ich badawcze spojrzenia wyrażały troskę. Niezręczną ciszę przerwała Maya.
-Jestem Maya, a to moja córka Rika. – powiedziała, dając tym dwojgu chwilę na wymianę uśmiechów. – słyszałam, że Ty jesteś Shiro.
Potem zrobiło się dużo mniej przyjemnie. „Twoja mama nie żyje. Zmarła wczorajszej nocy. Odnalazła ją moja córka i przyniosła tutaj”.
Zaopiekujemy się Tobą.
Naprawdę.
Minęło wiele godzin, nim mały się pozbierał. Płakał, ale nie krzyczał. Nie próbował uciec. Nie miał do kogo. Tkwił więc w tym domu, bogatym jak być może nic co widział wcześniej. A może przesadzam, może nie było aż tak źle? Nie wiem. Nikt nie wiedział. Nikt nie znał Shiro, nie wiedział skąd tak naprawdę się wziął.
To nie był czas, by rozdrapywać rany.
-Jutro pogrzeb. Pójdziemy tam razem, żeby cię wspierać. Możemy się tylko domyślać co teraz przeżywasz, ale zaufaj nam. Z nami jesteś bezpieczny. – powiedziała i słowa te zawisły w powietrzu, wywołując raczej mało przekonujący efekt. Sama to wyczuła. – No, Rika. Pokaż coś naszemu Shiro. – zachęciła i spojrzała się na córkę z nadzieją.
-Jestem kunoichi. – wyjaśniła. – umiem różne rzeczy, których nie potrafią inni ludzie. Np. to. – powiedziała, a pasma jej głosów nienaturalnie uniosły się nad głową, tworząc kształt serca. Tak Shiro, tu będziesz kochany. I choć na chwilę przestałeś myśleć o swojej tragedii.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 6 sie 2019, o 18:02

Chłopiec był raczej małomówny. Zresztą w ogóle był „mało”. Mało jadł, mało chodził, mało pytał. Pytania. Tak wiele było pytań, na które trzeba było poznać odpowiedź. Czy zastanawiał się teraz nad nimi? Czy nie chciał wiedzieć, jak zginęła jego matka? W jakich okolicznościach Rika ich odnalazła? Nie wiadomo. Ale nie pytał.
I całe szczęście.
Panie Matsubari nie wiedziałyby jak odpowiedzieć.
To był szczególnie delikatny temat. Przecież to nie jest tak, że zapomniał, że wyparł. To mała dziewczynka wyczyściła mu głowę pełną traumatycznych myśli. Niestety, skoro nie pytał, to nie było też rozmowy. Szanowały to. No… ale same wiedziały o nim bardzo niewiele.
Następnego dnia ubrały się w białe ubranka. Znalazło się też coś dla małego Shiro. Na pogrzeb nie przyszedł prawie nikt. Ot, kilka obcych osób, które pofatygowały się z nadmiaru czasu, jak to zwykle u starych ludzi, którzy przeżyli już wszystko. Shiro nikogo nie poznawał. Nikt nie poznawał też jego. Rika widząc to, poczuła niezadowolenie. Miała nadzieję czegoś się dzisiaj dowiedzieć, jednak wzrok stojącego obok niej chłopca nie przecinał się z niczyimi oczyma. To źle. Żadnego punktu zaczepienia.
Tylko lina, nóż i fragment białek sukni z drogiego materiału.
Niemal bliźniaczo podobny do sukni Riki.
Obrzędy nie były zbyt treściwie. Najzwyczajniej nie było dla kogo się starać. Czy można było wychodzić z takiego założenia? Z pewnością nie, ale każdy jest przecież człowiekiem. Wszyscy dziękowali Bogu, gdy pogrzeb się skończył. Tylko Shiro wydawało się to zupełnie obojętne. Paskudna znieczulica i marazm, w który popadł! Rika wiedziała, że prędzej czy później będzie musiała coś z tym zrobić. Niezależnie od konsekwencji, znajdzie Ciocię Annę.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 6 sie 2019, o 19:04

A po pogrzebie, nazajutrz wszystko miało jakby odejść. Nie było już tematu mamy. Wygasł, tak jak zgasło życie w jej ciele. Został na pewien czas zapomniany, by było łatwiej. Shiro wciąż był mało rozmowny, a w domu dbano o niego jak o złote jajko. Zwłaszcza Maya starała się go rozpieszczać jak tylko mogła, o co Rika, nomen omen również troszcząca się o Shiro, była niesamowicie zazdrosna.
Ale co. Pomagała. Patrzyła, jak Shiro każdego dnia staje się bardziej śmiały. Podchodzi. Mówi. Początkowo raczej bez sensu. Bez ładu i składu. Z czasem zadaje pytania. O pogodę, o to co będzie na obiad. Maya odpowiada. „a o byś chciał?”. A on nie wie. Rika przygląda się temu. Z jednej strony szczęśliwa, a drugiej przygnębiona.
Wychodzą na spacery, Rika pozostaje w cieniu. Jej popisy nie przykuwają uwagi. Nie przykuwają uwagi Mayi ani małego. Liczy się tylko on. Choćby stał jak słup, mama patrzy tylko na niego. Shiro jest ważniejszy od niej.
Nie potrafiła tego zrozumieć.
Ani pogodzić się z tym.
Dlaczego? Co zrobiła źle!?
To Shiro dostawał ładniejsze kanapeczki. Na obiad było to, co on lubi. To on dostawał mocniejsze przytulaski. O jego nastrój częściej pytała się mama. A Rika stawała się powietrzem. Popadała w rozpacz. Chciała już przyjazdu tatusia, ale co jeśli on będzie robił to samo?
Miała dosyć. Ona, dziewczynka z gatunku Uwagojadów Pospolitych. Zawsze w centrum uwagi. Otoczona miłością wszystkich. Oczko w głowie mamusi. Córeczka tatusia. Ulubienica miejscowych. Mała nadzieja, która została akolitką. Ryuzacki Aniołek. W cieniu Shiro, chłopca który przeszedł tragedię. Do przyjazdu taty zostało jeszcze kilka dni. Pewnego ranka wyszła z domu.
Musiała odreagować.


z/t -> Karczma kupiecka
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Domek Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 16 sie 2019, o 11:12

Istnieje jedna, fundamentalna zasada, którą znać powinno każde dziecko wracające do domu pijane. Udawaj, że nic ci nie jest. Nie wiadomo, czy macie kumalskich rodziców czy nie, ale nawet jeśli tak, to może przyłączą się do wspólnej gry w udawanie, że ich dziecko wcale nie wróciło do domu nawalone jak szpadek, a ich wcale nie interesuje co, gdzie ani z kim wypili.
Oczywiście należy się do tego stosownie przygotować. Tu również istnieje szereg nie mniej od siebie ważnych, fundamentalnych zasad. Jedna z nich mówi: odzywaj się jak najmniej. Im więcej mówisz, tym więcej szans na ujawnienie się. Nie należy również podchodzić blisko do rodziców, ponieważ mogą wyczuć od ciebie alkohol, maluchu. Najlepiej szybko zamknąć się w łazience, wziąć kąpiel i migusiem spać. Każdy ma prawo być czasem przemęczony, prawda?
Rika być może zastosowałaby się do instrukcji. Być może, gdyby miała szansę. Historia jej powrotu jest bardzo krótka. Otworzyła drzwi, które nie były zamknięte na klucz i zatrzasnęła je za sobą. Zrobiła pierwsze kroki i wtedy coś rzuciło ją w bok. Nie była w stanie wyhamować i wleciała z impetem na szafę ratując się dłońmi. Szafa zachwiała się.
I spadła prosto na bezradną dziewczynkę.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 765
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 15
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Poprzednia strona

Powrót do Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość