Szlak transportowy

Kraj kupiecki położony na wschód od Prastarego Lasu. Graniczy z prowincjami Midori, Sogen i Kaigan. Ryuzaku no Taki jest znane ze swojego bogactwa i szeroko zakreślonych wpływów - związane jest to z dobrym położeniem i łatwym dostępem do morza, czym nie może się pochwalić Shigashi no Kibu. Kraj ten ma bardzo żyzne gleby i przyjazny klimat, co korzystnie wpływa na jego stan. Na terytoriach tej prowincji, wśród nielicznych pagórków, można też znaleźć główną świątynię Wyznawców Jashina.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 19 paź 2017, o 13:00

Kakuzu znalazł ogromną lukę w swoim sposobie myślenia, która była dość oczywista od dawna ale dopiero teraz zdawała się uderzać w niego i skuteczność stylu walki przez niego przyjętego. Nie mógł brać pod uwagę doświadczenia danej osoby. To co ten staruszek przeżył, jego doświadczenia i przeżycia wpływające na jego decyzje i sposób bycia. Uczucia, mimo że definiowane przez Muraia poprawnie i zgodnie z definicją, dawały jedynie przybliżony obraz tego co możliwe było kiedy dojdą do głosu. Wywoływały irracjonalność i mimo tego że Murai brał pod uwagę także scenariusze oparte na niej, to jednak trzeba było doszkolić się w tej dziedzinie. Analityczny charakter był dobry w przypadku ludzi chłodno kalkulujących, których umiejętności już Kakuzu poznał. Po tym specyficznym zadaniu, które nieco rozwlekło się i zmieniło swoje cele na przestrzeni ostatnich godzin, poświęci zdecydowanie więcej czasu na szlif możliwości. Tempo jego rozwoju gwałtownie się spowolniło ostatnimi czasy. Aczkolwiek nadal był w stanie bardzo sprawnie zarówno rozmyślać nad swoimi niedoskonałościami i innymi sprawami dotyczącymi jego osoby, jak i słuchać słów mężczyzny i analizować otoczenie wokoło na wypadek jakiś pułapek. Nadal nie do końca ufał starcowi, w zasadzie zaufanie Muraia było zjawiskiem tak nierealistycznym, jak spadająca w tym momencie ogromna skała z nieba która obrała sobie za cel idealnie idącego Kakuzu, która przy okazji upadku zniszczy całą okolicę. Bandyci mimo wszystko powinni być też dobrze zaznajomieni z wizerunkiem Muraia, jako osoba znana na skalę światową wręcz nie powinni stwarzać mu problemów. "O kurwa, to Kūkyo. Uciekamy!", prawdopodobnie to mogli sobie pomyśleć. Ale słowa mężczyzny skutecznie przykuły większą część uwagi młodzieńca. Wielkie drzewa. Więc mężczyzna ten idzie dokładnie tam gdzie Murai potrzebował? Zdecydowanie nie może być to przypadek. Kakuzu pomyślał, że może być to efekt bycia śledzonym przez mężczyznę, kolejny raz zresztą. Murai milczał, obserwując starca świdrującym wręcz spojrzeniem. Chciał szybko to załatwić, udać się tam, zabrać co znajdzie i tyle. Sytuacja była mocno niepokojąca i podejrzana.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
Złoty Pracuś
 
Posty: 1442
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: 4 razy tonfa obwinięta bandażami (przy pasie)
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Motoko » 28 paź 2017, o 03:52

Obrazek

Mała przysługa #27

Droga była w istocie naprawdę spokojna. Zdawało się, że mogłaby to być cisza przed burzą, choć jednocześnie wszystkie symptomy przyrodnicze wskazywały na to, że jednak nic nie wskazuje na nagły zryw. Nawet jeśli cokolwiek stanęłoby na drodze starca i shinobiego, szczepowiec z pewnością w try mig by się tym zajął. Siła Muraia z pewnością nie była przesadzona, jak na sławę, którą okryła się jego postać na przestrzeni lat. Dodatkowo czujność, którą się cechowała jego osoba raczej nie pozwalała na to, żeby wpakował się nieświadomy w cokolwiek podejrzanego, choć czy przypadkiem właśnie tego nie robił? Przecież nie miał kompletnie pojęcia, w co tak naprawdę się wpakował, obiecując mężczyźnie nie tylko odprowadzenie go na miejsce, ale również i pewną pomoc, która przecież mogła nie wyjść mu tak dobrze. Nie rozwodząc się jednak nad dalszymi teoriami, panowie wciąż wędrowali przed siebie, a staruszek z każdym kolejnym krokiem przypominał bardziej cwanego lisa, niż zbzikowanego gościa, choć jedno oczywiście nie wykluczało drugiego, co dawało dosyć wybuchową mieszankę.
- A Ty Siłaczu gdzie się wybierasz dalej? Co chcesz robić? - zagaił do milczącego dotychczas chłopaka. - Z tego co widzę, to na razie nie masz wyjścia, jak tylko mnie odprowadzić prosto do Midori! - wykrzyknął rozentuzjazmowany, wcale nie przejmując się tym, że Murai nie wyraził na to jakiejkolwiek zgody, chociaż czy przypadkiem jego pomocy nie definiuje się właśnie w tenże sposób? Zaraz jednak zwolnił kroku i zaczerpnął głośno powietrza, bo przecież chodzenie i mówienie jednocześnie, to bardzo ciężkie warunki do spełnienia!
- To jak będzie, zdradzisz mi co na tym bliskim zachodzie mamy ciekawego? Jak myślisz, gdzie się wybieram Panie Silny? Może to prawda, że razem z umiejętnościami bojowymi posiada się ogromną wiedzę, zaskocz mnie, proszę! - spytał się, ewidentnie ciekaw, czy chłodno-kalkulujący Kakuzu wyczytał ze wszystkich dotychczasowych wskazówek, gdzie ten się wybiera. Jego porozumiewawcze spojrzenie spod ogromnego, słomianego kapelusza było lekko mówiąc niecodzienne, co mogło w pewien sposób naprowadzić Muraia co do nadawcy listów, choć czy mógł mieć jakąkolwiek pewność? Raczej wątpliwe.



    Chyba nie muszę wspominać, że przy braku odpowiedzi poleci kolejne Ryō za wskazówkę. Odpowiedź proszę w kolejnym poście, bądź na gadu. ;)
Avatar użytkownika

Motoko
Najlepszy Kobiecy Charakterek
 
Posty: 444
Dołączył(a): 28 maja 2017, o 23:54
Wiek postaci: 0
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Look at that av. Jedynie brak łuku, bo jeszcze bieda. ;v
Widoczny ekwipunek: Przy pasie, po prawej stronie czerwona saya, a w niej schowana Tachi, obok ciemnobrązowa saya, zaś w niej Wakizashi.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3619
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shiga » 6 lis 2017, o 00:33

Szyga ani ciut nie czuł się zadowolony ze swojego stanu zdrowia, posiadania etc. etc. Znalazł dobrego Szefiego i dobry szefi obiecywał dobre pieniążki. Ale co z tego, skoro dobry szefi wysyła zdradzieckie oddziały zdradzieckiej straży? Zły szefi, niedobry szefi. Jego zdrajcy skrzywdzili Szygiego, ktory musi teraz odpoczac. Od Swiata. Od mordu. Jashin nie pomogl tak jak powinien. Nie dal sily ZABIC WSZYSTKICH. A tylko o to chodzilo Szygiemu. Mial zapolowac, a nie robic jatke. Ale jak mial inaczej obejsc zasadzke?!
Smutek, naciagnieta kurtka-plaszcz strazy na ramiona i tylko sobie znany kierunek podrozy.

Skąd:Ryuzaku No Taki
Dokąd: Tajemniczy las
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 01:00
Środek transportu: Grzybomobil nożny.
Obrazek
I don't give a fuck what you think about it,
I'd just as well kill you today.
I'm cursed with the pain of knowing
That I can't break the habit, I can't break the habit
A savior not a slave
To a world that I know will never get it, I know will never get it.
Narcissistic, Anti-Social
All these things say "Make me loco".
Masochistic, Suicidal,
All these things make me homocidal.
Avatar użytkownika

Shiga
 
Posty: 256
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zapraszam do KP. Ogólnie postać której nie chcesz spotkać w ciemnym zaułku.
Na pierwszy rzut oka ćpun i psychopat, na drugi zresztą też.
A trzeciego nie zdążysz zrobić.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 6 lis 2017, o 01:10

Dalsze rozważania nad stanem psychicznym mężczyzny nie miały absolutnie żadnego sensu. Murai i tak nie był w stanie określić czy jest to starcza demencja, zwyczajne wprowadzanie go w błąd, gra aktorska czy ukryty pod płaszczem wesołka geniusz i mędrzec. Posiadał zdecydowanie za mało informacji o nim samym, on sam wyjawił stosunkowo niewiele. Ale jedno mogło być pewne - nie był to przypadkowy starzec. Musiał być jakoś powiązany z aktualną sytuacją i poszukiwaniem bliżej nieokreślonego skarbu ukrytego gdzieś w ogromnym lesie. Oczywiście pierwszą myślą były tereny Tajemniczego Lasu, jeśli te tereny faktycznie byłyby tymi o których była mowa, to Kakuzu raczej by zrezygnował. Nie miał dokładnych informacji na temat skarbu, który równie dobrze mógł przepaść bez śladu. Na razie wyciągnął przynajmniej jedną korzyść, którą było uzmysłowienie sobie własnego braku umiejętności analitycznych. Cała ta podróż jednak była zdecydowanie bezowocna. Do tej pory każda akcja podejmowana przez Kakuzu miała wiązać się z jakąś potencjalną, z góry ustaloną korzyścią. Teraz z kolei nic takiego nie było,
tylko niepewność odnośnie formy i samego istnienia nagrody. Czy to świadczyło o utracie spójności reguł jakimi się kierował? Kwestia ta była niezwykle ważna i z racji chwilowego milczenia ze strony starca mógł ją rozwiązać. Ostatecznie doszedł do wniosku, że pojedyncze z nich za sprawą doświadczeń w społeczeństwie uległa delikatnej modyfikacji. Na tyle subtelnej by nie wpływać w ogromnym stopniu na jego działania, ale wystarczającą by brać pod uwagę nowe, wcześniej niedostępne opcje. Przykładowo z podejmowaniem ryzyka, które wcześniej nie miało prawa zaistnieć. Albo z kontaktami z innymi osobami, które w zorganizowanym społeczeństwie mogły faktycznie okazać się pomocne. Murai cały czas się uczył, zmieniał, dostosowywał. I nie mogło być to postrzegane jako niepożądane. Starzec przemówił i Kakuzu skupił na nim swą uwagę.

- Nie widzę problemu. - odpowiedział reagując na słowa mężczyzny. Najwidoczniej będzie musiał go zaprowadzić. A nie tyle musiał, co mógł. Zakładając że mężczyzna jest powiązany jakoś z tą sprawą. Czy w Midori są jakieś miejsca z ogromnymi drzewami? Granica z Prastarym Lasem była, ponownie, oczywista. Starał przypomnieć sobie mapę z zaznaczonymi niewielkimi punkcikami jakimi były mniejsze bądź większe osady. Nie pamiętał nazw, jego pamięć nie była aż taka dobra. Ale mężczyzna faktycznie podpuszczał go do odpowiedzenia na pytanie. On był w to zamieszany i można było powiedzieć to ze stuprocentową pewnością.
- Wioska zlokalizowana w okolicy dużych drzew, racja? Nie jestem w stanie przypomnieć sobie jej nazwy,
ale takowa na pewno jest.
- strzelił. Po prostu, założył istnienie takowej. Nie pamiętał jej dokładnej nazwy, ale pewnie nie o to mu chodziło. Teoretycznie. W skupieniu czekał na reakcję mężczyzny.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
Złoty Pracuś
 
Posty: 1442
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: 4 razy tonfa obwinięta bandażami (przy pasie)
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Motoko » 7 lis 2017, o 03:58

Obrazek

Mała przysługa #29

Kołysząc się, a raczej przenosząc ciężar ciała z jednej nogi na drugą staruszek nie wyglądał jakby potrzebował pomocy kogokolwiek. Dzięki temu, a także i masie innych symptomów można było dojść do prostego wniosku, że starszy mężczyzna potrzebował zwyczajnie mieć do kogo otworzyć gębę, choć czy te chwile milczenia nie były jakieś...wymowne? Wszystko zdawało się zacierać i zamazywać, przynajmniej takie wrażenie robił staruszek, który swoim świdrującym i lekko szalonym wzrokiem jeździł od lewego do prawego oka Muraia, nawet na chwilę nie dając mu możliwości na kłamstwo przy odpowiedzi. Oczywiście gdyby ten skłamał, wszystko uszłoby mu na sucho, bo przecież staruszek nie miał wglądu do jego głowy, a przynajmniej takie podejrzenia zostały rozwiane na samym początku, przynajmniej tak się wydawało. Niestety słowo wydawało zdaje się być kluczowe, zważywszy na całą otoczkę starca, który rzekomo wpadł na niego przypadkiem, ale czy w istocie był to prawdziwy, nieplanowany wypadek?
- Ależ Pan mądry, Panie drogi! Właśnie tam idziemy! Taka mała piękna wioska, mówił-Ci ja! Nara tam stworzyli takie bóstwo! Ot po prostu domy w górze! - zachwycał się, kipiąc entuzjazmem, a zanim jeszcze zdążył cokolwiek powiedzieć, klasnął energicznie dłońmi w biodra, jakby na potwierdzenie słów Muraia. Zdawały się być one bardzo intuicyjne, ale czy można się spodziewać po takim stukniętym staruszku czegoś więcej niż zwyczajnego roztrzepania? Staruszek żwawym krokiem zaczął podążać w kierunku, o którym wspominał shinobi. Kątem oka zerknął na szczepowca i zaczął dalszą część konwersacji. - Jak Cim rzekł wcześniej Panie, chyba wiesz co będziesz musiał zrobić, co? - kolejne pytania, które nie pozwalały Muraiowi ani na chwilę spocząć z tej wędrówki myśli. Kwestia tylko tego, czy chodziło o list, czy wcześniejsze słowa, których zagadka odnośnie miejsca została już wypowiedziana?



To teraz lecimy dalej, zasada ta sama, odpowiedź zamieszczona w poście bądź na komunikatorze. ;)
Avatar użytkownika

Motoko
Najlepszy Kobiecy Charakterek
 
Posty: 444
Dołączył(a): 28 maja 2017, o 23:54
Wiek postaci: 0
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Look at that av. Jedynie brak łuku, bo jeszcze bieda. ;v
Widoczny ekwipunek: Przy pasie, po prawej stronie czerwona saya, a w niej schowana Tachi, obok ciemnobrązowa saya, zaś w niej Wakizashi.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3619
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Murai » 12 lis 2017, o 19:07

Klon nadal nosił rzeczy, nie mając jakiegokolwiek innego zastosowanie w tym momencie. Sterowanie nim nie było pochłaniającym uwagę i dlatego mógł w większym stopniu oddawać się rozmyślaniom na temat mężczyzny, którego akcje i słowa dawały jasny obraz sytuacji. Doskonale pozorował, robiąc z siebie niesamodzielnego dziada. Ale Murai doskonale zdawał sobie sprawę z tego co ten człowiek sobą reprezentuje. Nie istniało coś takiego jak przypadek, wszystko było podyktowane serią zdarzeń których następstwa nawarstwiały się aż do jednego momentu. Była to naturalna kolej rzeczy, jak go uczono. "Wszystkie twoje akcje mają swoje konsekwencje. Będąc zmuszonym do dokonania wybory dokonaj go także biorąc je pod uwagę". Spędzenie czasu w karczmie i odgonienie kobiety mogło mieć swoje konsekwencje. Samo pojawienie się tam mogło spowodować wzrost liczby klientów, co z kolei przekładałoby się na to że dwójka całkowicie nieznajomych sobie osób spotkałaby się, uzgadniając plan na wynajęcie kilku rzezimieszków w celu zabicia Muraia. Takich scenariuszy były setki, dziesiątki tysięcy. Próby zweryfikowania każdego z nich podczas decyzji, dodatkowo w ułamku sekund, były niemożliwe. Nawet dla takiego prężnego umysłu jakim dysponował Kakuzu. Podejmując się zadania znał je doskonale. Przeznaczenie dużej ilości czasu, intelektualny wysiłek. Podążenie za mężczyzną mogło, nie musiało, zagwarantować korzyść. A teraz ten sam dziadek wypytywał go o rzeczy bezpośrednio związane z listem który znalazł? Przypomniał sobie jego treść, drugiego dokładniej. Bowiem to w nim zawierała się informacja o celu. Znalezieniu czegoś, a właściwie odebraniu kogoś. "Ciągle trzymał w garści wnuczkę". A ten oto był w podeszłym wieku. Istniała szansa na pokrewieństwo pomiędzy opisaną w liście dziewczyną a tym starcem. Jednak bez dokładnej pewności. Murai wolał nie mówić tego na głos na wypadek nieprawidłowości w logice, wolał postawić na pewny wariant. Cytując elementy wersu bezpośrednio z wiersza.
- Zdzielić kogoś w tyłek. Tego kto spełniał będzie kryteria podane w liście. Ty jako autor powinieneś wiedzieć to doskonale. - powiedział bez zbędnych zabaw i wątpliwości. Wszystko układało się w miarę logiczną całość. On jako osoba pisząca list, zadająca pytania idealnie związane z listem? To nie mógł być przypadek. Nawet gdyby się mylił, to powiązanie mężczyzny z listem po prostu było jasne i sensowne.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
Złoty Pracuś
 
Posty: 1442
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion
Widoczny ekwipunek: 4 razy tonfa obwinięta bandażami (przy pasie)
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Szlak transportowy

Postprzez Motoko » 14 lis 2017, o 05:06

Obrazek

Mała przysługa #31

Poleganie na logice, miało swoje atuty, choć tyle samo można było znaleźć po stronie wad, jak chyba każdy aspekt ludzkiego życia, które przewrotnie plątało się i zawracało, próbując wyciągnąć człowieka na ścieżkę znanej wszystkim prawości. Studiując historię Muraia, chyba nie ma sensu wspominać o tym jak to na jego osobę nie działają takie tanie sztuczki, prawda? Wystarczyło, że opłacalność całego przedsięwzięcia była większa niż reszta i przy odrobinie szczęścia ze strony nadawcy, w postaci ciekawości Kakuzu jakim był Siłacz i misję można było uznać za przyjętą jak było właśnie w tym przypadku! Niestety wraz z każdym rodzajem wyzwania, trzeba było liczyć się z konsekwencjami jakimi były wymagania, które przestawały być tak proste wraz z nadejściem skomplikowanych frazesów. Umiejętność krasomówcze były na każdym kroku pożądane, nawet w przypadku opluwania śliną przeciwnika, bo przecież co innego potrafi tak pięknie zirytować, jak umiejętna składanka poszczególnych słów? Niestety droga, którą obierają sobie osoby małomówne i mrukliwe, z pewnością poza szacunkiem wyzwalanym przez strach, nie podnoszą własnych możliwości na wyciągnięcie czegoś więcej, bo przecież kto wie, czy jakimś sposobem nie wyciągnąłby od staruszka nieco więcej, co ułatwiłoby mu trochę zadanie, albo chociaż zaspokoiło ciekawość!
Niebezpieczny błysk w oku, a także klaśnięcie w dłonie, poprzedzone jego entuzjastycznym stęknięciem czegoś w rodzaju słowa "Ha!" były ewidentnym znakiem na rozwikłanie zagadki. Chociaż radość ta nie trwała zbyt długo, przynajmniej ze strony staruszka, do którego dotarło, co powiedział pomagający mu młodzian. Na chwilę zastygł przy następnym kroku, żeby zaraz wrócić do swojej rutynowej wędrówki, a raczej tempa.
- No widzisz złoty Panie, to nie do końca tak jest! - westchnął widocznie zawiedziony małostkową odpowiedzią, która spowodowana była, jak się wydawało rzekomemu autorowi, zbyt małym zrozumieniem wierszy, które skreślił w pośpiechu, choć czy posiadając tyle czasu, można było cokolwiek napisać na tak zwanej 'szybkości'? - Ale to zobaczymy, zobaczymy, tak, tak, zobaczymy. - przytakiwał sam do siebie, wędrując wciąż w przód i kiwając się swobodnie na boki, bardziej jakby odprężony niż wcześniej, czyżby sama świadomość tego, że Murai częściowo przejrzał jego cele oznaczał, że był pewien wykonanego zadania? - Pięknaż wioseczka to będzie,po prostu cudo! Tylko znaleźć musieć będziemy tego młokosa, oj tak, oj tak! - stwierdził w zachwycie, już myślami odpływając od Muraia, który dreptał tuż obok niego, wraz ze swoim klonem.



    Bardzo dyplomatyczna odpowiedź, niestety nie chodziło o dyplomację, a precyzję. :v
    Następny post proszę tutaj.

Skąd: Ryuzaku no Taki
Dokąd: Midori
Czas podróży: 1,3h
Czas przybycia: 16:30
Środek transportu: Nóżki
Avatar użytkownika

Motoko
Najlepszy Kobiecy Charakterek
 
Posty: 444
Dołączył(a): 28 maja 2017, o 23:54
Wiek postaci: 0
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Look at that av. Jedynie brak łuku, bo jeszcze bieda. ;v
Widoczny ekwipunek: Przy pasie, po prawej stronie czerwona saya, a w niej schowana Tachi, obok ciemnobrązowa saya, zaś w niej Wakizashi.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3619
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akashi » 20 lis 2017, o 20:50

Wszystko dobiegło już końca, a regeneracja ciała ciągle trwała, jednak po okropnym wyglądzie skóry zostały tylko niewielkie szramy, które zanikały w chwile, a skóra w ich miejscu wyglądała jak pupcia niemowlaka, gładka i delikatna niczym aksamit, a co najważniejsze młodzieńcowi udało się zdobyć nowy strój, który nie przypominał zwyczajnej szmaty, tak jak ten wcześniejszy, ten został praktycznie cały spopielony, a wielu ludzi dziwiło się jak to możliwe, że strój w kawałach, a chłopakowi nic nie jest. Jednak czego się spodziewać w miejscu gdzie znajduje się kwatera jashinistów. Lecz to nie było w tym momencie najważniejsze, chłopak nie chciał zostawać w miejscu, zwłaszcza że nie miał nic więcej do roboty, może w innym miejscu znajdzie coś ciekawego dla swojej osoby, oraz kolejne ofiary, które będzie mógł złożyć swojemu bogowi i może tym razem nie będzie to niewielki węgielek, który był człowiekiem.

Skąd: Ryuzaku no Taki
Dokąd: Kyuzo
Czas podróży: 1:50h
Czas przybycia: 22:40
Środek transportu: pieszo
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 381
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zwyczajny nieśmiertelny chłopak o jednym oku, który odziany jest w fioletowe kimono ozdobione złotymi motylami
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość