Posiadłość na obrzeżach

Gracze rozpoczynający/mieszkający w Shigashi no Kibu są zobowiązani do założenia tutaj swojego domu bądź mieszkania, w którym będą mieszkać na czas pobytu w tym kraju.

Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 1 mar 2020, o 04:06

Obrazek

    Obszerna posiadłość leżąca na obrzeżach terenów mieszkalnych Shigashi, dalej znajdują się już tylko tereny leśne. Wybudowana została w roku dwieście pięćdziesiątym. W jej skład wchodzą pomieszczenia takie jak duży salon, cztery sypialnie, dwa pokoje łazienkowe, kuchnia, strych z dwoma pomieszczeniami, piwniczka oraz coś co miało służyć prawdopodobnie jako swego rodzaju składzik albo szopa na graty, wszystko to stoi na podwórku mierzącym około siedmiuset metrów kwadratowych, całkowicie otoczonym wysokim płotem. Aktualnie pomieszkuje w niej Shiyasu, de facto cały przybytek należy do rodziny mafijnej w której chłopak służy, jemu tylko udostępniono to miejsce do mieszkania, w sumie nie musiał nawet za długo się prosić, sam do końca nie był pewny dlaczego i też nigdy się za bardzo nad tym nie rozwodził.
    O domostwie tym krążyły różne plotki, wiele lat temu przyjęło się w opinii publicznej w Shigashi, że jest to obiekt w istocie szemrany i jest jako taki kojarzony po dziś dzień, może przez to, że świeżo po jego wybudowaniu urządzono tutaj podrzędny burdel, później wielokrotnie przeprowadzano tu remont i zmieniano jego cel i zagospodarowanie, w ciągu stu lat przerabiano je między innymi na nielegalnie funkcjonujący sklep z bronią wszelaką, a podobno przez jakiś czas odbywały się tu nawet eksperymenty na ludziach. Od roku trzysta sześćdziesiątego drugiego do roku trzysta osiemdziesiatego trzeciego dom stał opustoszały, jedynie od czasu do czasu przespał się tu jakiś bezdomny albo kot.
    Teraz gdy mieszka tu białowłosy, wyrzucone zostały wszelkie pozostałości po poprzednich urzędowaniach i mniej więcej wszędzie panuje ład i porzadek, choć i tak korzysta On tylko z kuchni, łazienki oraz jednego z pokoi sypialnianych, w którym znajdują się meble takie jak dwie szafki czteroszufladowe, niewielkie biurko oraz łóżko, cała reszta pomieszczeń stoi całkowicie pusta.
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 1 mar 2020, o 23:20

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Yamanaka Inoshi » 4 mar 2020, o 23:03

Misja Rangi - C - 1/?


- Rok 388 - Lato -
- Shiyasu -
- Posiadłość na obrzeżach-

- Pośród swoich -





" Szacunek "

Koniec gry... Jaka była szansa, że pomyślałeś sobie to w chwili gdy zawaliłeś ważną robotę dla swojej rodziny dla której pracowałeś tyle lat... Ale dobrze wiedziałeś jakie są warunki, rozumiałeś, że nie jest lekko i karę za błędy należy ponosić z nawiązką. Tak to już było, pewnie nie raz sam wyciągałeś konsekwencje aż w końcu padło na ciebie - i nie skończyłeś najgorzej. Choć mogło być inaczej to wciąż żyjesz. Możesz odpracować swoją winę i pokazać innym jak bardzo się co do ciebie mylili.

Mieszkałeś w tej posiadłości której to historia była... Co by nie mówić - interesująca. To można stwierdzić, że twoja obecność przyniosła tej posiadłości spokój. Jak na ironię, wielki dom, a wykorzystujesz w nim tylko kilka pomieszczeń, to cała twoja sfera życia. Przywykłeś do tego... Żyłeś, tak jak wcześniej, szkoliłeś się, by nie dopuścić do zawalenia sprawy tak jak ostatnim razem. Wyglądało na to, że twoja szansa zaczynała świecić jasną gwiazdą, pierwsza okazja by zacząć odpracowywać błąd zaczynała wyrastać niczym ten grzyb po obfitym deszczu, przy okazji warto zwrócić uwagę na to, że mimo lata i wysokich temperatur - wczoraj padało i wciąż w okolicy posiadłości znajdują się niewielkie kałuże. Jest wczesny ranek, a do drzwi rozległo się głośne stukanie. Prawdopodobnie jeszcze spałeś po wyczerpującej pracy nad sobą...

Tak czy inaczej, jeśli wyjrzałbyś przez okno, dostrzegłbyś stojącego przed drzwiami mężczyznę - Ciemne włosy spięte z tyłu, blizna na twarzy, spojrzenie budzące grozę, szczególnie ze względu na jego białe oko - to były jego cechy szczególne, wiedziałeś kim był - Okiem Akiyamy. Jednym z tych którzy widzą i słyszą więcej niż mogłoby się wydawać i więcej niż inni by tego chcieli. Tacy jak on byli potrzebni, zajmowali się zbieraniem informacji tam gdzie inni zawodzili. - Znałeś go pod pseudonimem, tak było łatwiej, dzięki temu, nawet w wypadku pochwycenia przez tych którzy nie byli wam przychylni ze straży Shigashi, czy innych którzy polowali na członków waszej organizacji - nie mogłeś wyjawić danych innych osób. Chyba, że wiedziałeś tyle co kły, lecz oni byli nieuchwytni...

Biały wilk stał i czekał pod drzwiami. Z jego miny łatwo można było wywnioskować, że nie jest zadowolony... Choć, prawdopodobnie on już tak miał i nigdy nie był zadowolony.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Shiroi okami [Biały wilk]

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 5 mar 2020, o 13:03

Misja C - Shiyasu - 2/30

Shiyasu twardo spał po treningu przeprowadzonym dzień wcześniej. Wydawać się miało, że dzień ten zapowiada się idealnie, wiatr powiewał delikatnie, słońce wpuszczało swoje promienie subtelnie przez okno, ptaszki latały i ćwierkały dookoła domu. Powoli zbliżało się południe, młody białowłosy leżał w łóżku w samej bieliźnie i w nieco wygiętej, niezbyt zgrabnej pozycji, na dodatek kołdra leżała zwalona gdzieś obok na podłoge, choć było na tyle ciepło, że jej braku nawet przez chwile chłopak nie odczuł, inaczej to wyglądało z poduszką, którą nieustannie trzymał przy sobie, śliniąc się i wtulając do niej jednocześnie.
Wnet do jego uszu doszedł sygnał dźwiękowy, lecz nie zrobił sobie z tego nic, poza lekkim zbudzeniem się i przewaleniem na drugi bok, jednak pukanie było nieustępliwe i z każdą chwilą zalepiony snem chłopak coraz bardziej się rozbudzał, próbował odwlec moment wstania z wyra najbardziej jak się da, lecz po paru minutach do zaspanego Shiyasu doszła myśl, że raczej raczej dopóki nie wstanie i tego nie sprawdzi to stukać będzie dalej.
Westchnąwszy kilkukrotnie, podniósł się z pozycji leżącej i usiadł na kancie swojego posłania, drapiąc się po głowie z ewidentnym niezadowoleniem wypisanym na twarzy, wynikającym z aktualnej sytuacji. Wsłuchał się jeszcze przez moment w dźwięk który był bezpośrednią przyczyną jego zbudzenia, cóż, prawdopodobnie ktoś stoi pod drzwiami i się do niego dobija.
- Zaaaaaraz! Zaaraz. Chwile... - Rzucił głośno w nadziei, że ten kto tu przyszedł usłyszy jego słowa i przestanie pukać chociaż na chwile, tak aby dać białowłosemu moment spokoju na ubranie się. Po założeniu typowego dla siebie czarnego, uszytego z bawełny stroju i drewnianych sandałów, wyszedł z pokoju i otworzył drzwi wejściowe, ujrzał jednego z ludzi należących do rodziny mafijnej, do której sam należał. Gość był jednym z bardziej śliskich typów, od roboty pokroju szpiegowania czy też wyciągania wartościowych informacji. Zwany był Białym Wilkiem, co było nieco podobnym pseudonimem do tego które dzierżył Shiyasu, bo przez swój kolor włosów, choć nie za często, zdarza się że nazywany jest przez członków mafii Białym Królikiem [Shiro Usagi].
- Czego tu szukasz, Wilku? Czemu tak wcześnie mnie nachodzisz? -
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Yamanaka Inoshi » 5 mar 2020, o 19:28

Misja Rangi - C - 3/?


- Rok 388 - Lato -
- Shiyasu -
- Posiadłość na obrzeżach-

- Pośród swoich -





" Szacunek "

Poranek... A raczej przed południe od samego początku zwiastowało " coś ". Choć sen miałeś niezły, to nagłe wybudzenie nie wpłynęło pozytywnie na twoje samopoczucie, lecz czy było w tym coś dziwnego? Nie. Każdy obudzony tak nagle, oderwany od poduszki, chciałby mieć dla siebie jeszcze kilka chwil - tych które ci odebrano. Pukanie rzeczywiście ustało gdy tylko zacząłeś się wydzierać. Mógł to być dobry znak, znaczący, że jednak Wilk ma odrobinę wyczucia, albo nie znaczący zupełnie nic, bowiem jak tylko go dostrzegłeś, zobaczyłeś właśnie jego, stojącego z założonymi rękami. Ubranego w zwyczajne, nie zwracające zbyt dużej uwagi szaty, choć trzeba mu było przyznać nie wyglądał na najniższy stan.

Po otwarciu drzwi wejściowych, niemal nie zdążyłeś pomyśleć o jego imieniu, pseudonimie... Ruszył do środka jakby wchodził do siebie. Z zaproszeniem czy nie - przez chwilę milczał spoglądając to w jedne drzwi, to w drugie - między innymi do sypialni — Dalej korzystasz tylko z parteru? — Zapytał, a może stwierdził. Na pewno w jego tonie była odrobina obu wypowiedzi. Dopiero wtedy spojrzał na Shiyasę, poważnie i bez ogródek. — Kieł zdecydował, że znowu się przydasz. Choć ja osobiście w to wątpię po tym co odstawiłeś — Westchnął ciężko. Wrażenie jakie to mogło zostawić było jedno - męczył się wizytą tutaj, albo już był zmęczony z jakiegoś innego powodu — Jest pewna delikatna sprawa którą trzeba się zająć. Jeżeli nie jesteś gotowy to chętnie znajdę kogoś innego. Właściwie to nawet wolałbym gdyby tak było — Lekko zmarszczył brwi i delikatnie parsknął, wyśmiewczo. Teraz już wiedziałeś dlaczego nigdy go nie lubiłeś. Nie należał do osób ci przychylnych, to miał niemal wypisane na twarzy, że gdyby mógł to nawet by nie prowadził tej rozmowy. Ktoś ważniejszy od niego jednak zdecydował inaczej.

— Skoro już się tutaj pofatygowałem to się przynajmniej napiję. Nie miałem okazji zrobić tego wcześniej. Ty widzę dopiero co wstałeś. Więc masz czas się zastanowić póki będę pił tę herbatę którą zaparzysz. — Brzmiało to niemal jak rozkaz. Ironicznie, teraz mógł sobie na to pozwolić. Nie musiało ci się to podobać, ale byłeś częścią tego, tego nie dało się już wymazać. Nie wiem jak ty, drogi króliku, lecz wilk skierował się do twojej kuchni. Możliwe, że poszuka tam jakiejś owieczki, lub herbaty, jak sam zaznaczył


Shiroi okami [Biały wilk]

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 5 mar 2020, o 20:14

Misja C - Shiyasu - 4/?

-Ekhm... Nie przesadzasz aby? - Zapytał tuż po wysłuchaniu ostatniej wypowiedzi, która poprzedzała wyruszenie szanownego jegomościa do kuchni. Shiyasu poszedł za nim kawałek dalej, stanął w przejściu między kuchnią a salonem i zaczął obserwować za czym tak jego gość się rozgląda.
- Rozumiem twoje rozgoryczenie moją osobą, sam nie byłem z siebie zadowolony, ale to nie jest zaraz powód by mnie skreślać, wciąż mam jeszcze wiele do powiedzenia, choć co prawda przyznam, popadłem przez to trochę w stagnacje zawodową. - Zwieńczył zdanie wzdychając, popatrzył się jeszcze raz na swojego rozmówce, który coś tam gmerał akurat w kuchni, sam białowłosy podszedł do okna, a następnie je otworzył, aby wpuścić nieco świeżego powietrza do wewnątrz.
- Skoro już sam sobie wszedłeś do kuchni, to woda, herbata i cukier są w tamtej szafce, filiżanki w tej, a podstawka z krzesiwem, drewienkiem i czajnikiem są w tej górnej. - Wymieniał po kolei, pokazując palcem poszczególne drzwiczki od szafki. Powolnym krokiem opuścił pomieszczenie i ruszył do swojej sypialni, tam chwycił za swoje wakizashi oraz torbę i położył je tuż przy wejściu do pokoju, ściągnął z siebie koszulę, którą rzucił na łóżko i poszedł do pomieszczenia obok, do łazienki. Tam zasiadł na niskim taborecie, zasięgnął po wiadro z wodą oraz ręcznik, po czym zaczął obmywać swoją twarz oraz klatkę piersiową, w końcu skoro prawdopodobnie musi gdzieś iść to nie może z siebie emitować żadnych felernych zapachów.
Po kilku chwilach, gdy byl już względnie czysty, wycisnął z ręcznika wodę a następnie rzucił go gdzieś na bok, wiadro zostało schowane do szafki. Wziął jeszcze suchą ścierkę, którą się wytarł i odłożył, po czym skierował kroki z powrotem do swojego pokoju, gdzie ściągnął z siebie sandały i nałożył porządne, skórzane buty; wyciągnął z szafki drugą, czarną koszulę i ubrał ją na siebie, kolejno sięgnął po kolczyki, które umieścił w uszach, założył także na szyję swój złoty krzyż; tuż przed wyjściem z pokoju wrzucił na siebie jeszcze czerwony płaszcz, przypiął do paska torbę oraz pochwę z wakizashi, po czym skierował się spowrotem do kuchni, będąc już w całym rynsztunku. - No... Chyba jestem gotowy. A Ty jak? Poradziłeś tu sobie? - Spytał ironicznie, posyłając sarkastyczny uśmiech w stronę Wilka i obserwując co On tam wyczarował w tej kuchni.
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Yamanaka Inoshi » 5 mar 2020, o 22:17

Misja Rangi - C - 5/?


- Rok 388 - Lato -
- Shiyasu -
- Posiadłość na obrzeżach-

- Pośród swoich -





" Szacunek "

Nie odpowiedział nic w związku z twoimi obawami. Pozwolił się sobie rozgościć. Nie przesadzał, przynajmniej wedle swojego systemu wartości. Słuchał, choć mogłeś mieć wrażenie, że jednym uchem wchodziło, a drugim było wypuszczane. Nie dostrzegłeś żadnych zapisanych twoimi słowami obłoczków. Wrażenie takie jednak było. Jak tylko wskazywałeś mu każde z miejsc, jedno za drugim, widziałeś, że zaczyna się tutaj odnajdywać. Co prawda nie była to jego kuchnia, ty już powiedziałeś mu gdzie były te najlepsze i najważniejsze kuchenne przedmioty - to mu wystarczyło by nie szukać i w miarę szybko zająć się wszystkim jak należało. Ot sięgnął herbatę, przygotował czajnik zalany wodą. Jakieś filiżanki, kubki... Cokolwiek tam miałeś. Postawił to na niewielkim palenisku które gdzieś się u ciebie na pewno znajdowało.

Zostawiłeś go w kuchni podczas gdy sam zacząłeś się przygotowywać do swojego dnia. Kilka spraw do załatwienia jeszcze miałeś - twój gość się nie odzywał. Widocznie mógł na ciebie poczekać, albo nawet liczył, że wyszedłeś... Koniec końców jak stanąłeś przed drzwiami gotowy do działania zerknął w twoim kierunku. Tylko na chwilę. Ty natomiast spostrzegłeś gotową herbatę, zarówno dla siebie jak i dla niego - Wyglądało na to, że już kilka chwil stała, zaczynał ją pić.
— Poradziłem — Upił nieco z przygotowanej herbatki. Widząc, że przygotowałeś się do roboty jak należało, nawet zbyt szybko jak na jego gusta, musiał odpuścić swoją niechęć, wyglądało na to, że jednak ty będziesz się tym zajmować. Nie mógł przecież odrzucić twojej osoby, gdyby mógł, nawet by pewnie nie przyszedł - jednak tutaj był. — Siadaj. W takim razie pogadajmy — Wskazał na krzesło po drugiej stronie stołu, ruchem dosyć swobodnym. — Ekibyo. Coś planują. Doszły do nas słuchy, że pracują nad czymś nowym — Białowłosy dokładnie obserwował właśnie ciebie Króliku, twój strój i przygotowanie do misji. Nie skomentował go - jeszcze. — Jakoś dzisiaj, możliwe, że nawet w tej chwili wysyłają kuriera. Problem jest taki, że nie wiemy gdzie ani dlaczego. Starali się to zachować jak na razie w tajemnicy, dlatego nas to niepokoi. Nasz szpicel jednak go wystawił, stąd wiemy, że taka akcja ma miejsce. — Był spokojny, obserwował twoje reakcje na jego słowa. Był gotowy podzielić się wiedzą i odpowiedzieć na pytania, jeśli takowe były - na pewno musiały być, w końcu o sprawie wiadomo ci tyle co nic.


Za oknem natomiast... Panowało już południe, a słońce znajdowało się w swoim najwyższym punkcie. Nie zapowiadało się na deszcz, choć było dosyć wietrznie na zewnątrz.


Shiroi okami [Biały wilk]

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 6 mar 2020, o 16:37

Misja C - Shiyasu - 6/?

Na szczęście gość okazał się na tyle zaradny, że sam poradził sobie z zaparzeniem herbaty i Shiyasu nie musiał się nazbyt fatygować, chociaż i tak jego zdaniem całe to spotkanie to jedna wielka fatyga, zarówno dla niego jak i pewnie dla Wilka. Usiadł na krześle obok i zaczął słuchać zgodnie ze sugestią swojego rozmówcy, udając, że nie widzi jaki jest perfidnie obserwowany przez niego. Cóż, facet faktycznie miał nieco ciężkie spojrzenie, pewnie dlatego też otrzymał rangę oka, choć kto wie. Gdy skończył mówić, białowłosy jeszcze przez chwilke siedział w milczeniu, wpatrując się w jeden punkt gdzieś w powietrzu i łącząc do kupy to co właśnie usłyszał.
- Ekibyo mówisz? I to wszystko co wiadomo? Że coś planują i wysyłają kuriera, i nic poza tym nie wiecie? I to jeszcze dlatego, że jakiś szpicel go podpierdolił do was? Troche słabo chyba co? Z tego co wiem to zdobywanie informacji, inwigilacja i szeroko pojęty wywiad leży raczej w zakresie Twoich obowiązków, drogi Wilku. I nie tylko Twoich bo przecież nie jesteś jedynym Okiem w Akiyamie... Czyżby ta misja przerosła Ciebie i innych braci o tej randze? Dlaczego uznano, że akurat ja będę nadawał się do tego zadania? Co ja mam z tym kurierem w ogóle zrobić, przeprowadzić skrytobójstwo, czy czego tak w zasadzie oczekujecie? Kim On jest? Jak mam biegać za jakimś kmiotkiem, to najlepiej abym wiedział o nim tyle ile sie da. - Zaczął wnet bombardować go pytaniami, momentami retorycznymi, sam chyba domyślał sie jaki będzie ogólny zarys jego zadania, choć wolał dokładnie poznać szczegółowy cel tej misji i to w jaki sposób powinna przebiegać, tak aby nie zaliczyć wtopy tak jak poprzednim razem gdy brał zlecenie na kogoś, choć chłopak jeszcze nie usłyszał, czy chodzi o zabójstwo czy jakąś kradzież, czy o co.
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Yamanaka Inoshi » 7 mar 2020, o 12:50

Misja Rangi - C - 7/?


- Rok 388 - Lato -
- Shiyasu -
- Posiadłość na obrzeżach-

- Pośród swoich -





" Szacunek "

Wilk umiał sobie poradzić w nieznanym otoczeniu - to ci dopiero umiejętność, prawda? Zwłaszcza, że tym otoczeniem był twój dom o którym to i owo słyszał. Co prawda liczył na zadawanie pytań, jedno po drugim, a nie, że zostanie zalany ich falą w jednym ciągu. Skończył swoje i czekał na to co odpowie króliczek. Pozwolił sobie na kolejne łyki herbaty gdy Shiyasu zadawał natłok swoich pytań. Ostatecznie część z tych pytań była dość bezczelna, tonem pozbawionym taktu, ze zbyt dużą swobodą. W trakcie tej, nazwijmy to - litani - Wilk spoglądał co kilka chwil w kierunku królika, tylko posyłał drobne spojrzenia po każdym z pytań, na końcu jednak odstawił filiżankę, zmarszczył porządnie brwi zawieszając swoje spojrzenie na rozmówcy. Jego białe oczy niemalże niewzruszenie wpatrywały się w Shiyasu, ciężko określić co naprawdę widział, lub co chciał zobaczyć. Patrzył - tak jakby miał go rozerwać od środka. Zresztą... Nie bez powodu mówi się, że Oczami Akiyamy zostają ludzie którzy posiadają specjalne zdolności, lub geny.

— Czekałem aż zaczniesz pytać - Nie spodziewałem się, że będziesz przy tym aż tak bezczelny — Westchnął i zwrócił spojrzenie w kierunku okna. To co tam zobaczył widziałeś również ty. - Poruszające się na wzmagającym się wietrze krzewy, w oddali drzewa. — Myślisz, że jak to wszystko się odbywa, Króliku? Wszyscy jesteśmy jednym organizmem, ja muszę dużo wiedzieć, tacy jak ty zapewniają mi tą wiedzę, miej nadzieję, że - tacy jak ty Podkreślił ostatnie słowa wypowiedzi, dokładnie tak jakby miał w ręku pióro i po jej zakończeniu, podkreślił ostatnie znaki, chcąc podkreślić ich znaczenie z pośród wszystkich.

— Nie twierdzę, że przerosła. To ty miałeś dostać szansę - nie ja. — Znów rozejrzał się po kuchni stukając jednym palcem w blat stołu, raz, czy dwa. Nastała cisza, sprawiał wrażenie jakby się zastanawiał, choć czy mogłeś być pewny, że faktycznie to robi? Nawet jeśli... To nad czym myślał? Szybko przebudził się z tego chwilowego letargu — Nie bądź taki hej do przodu z tym mordowaniem. Właśnie jestem tutaj by przedstawić ci opcje. Powiedziano mi, że potrafisz się rozeznać i sam podejmować decyzje, liczyłem na coś więcej niż stos pytań retorycznych, czy chęci mordu - ah nie ważne. Przejdźmy do rzeczy w takim razie. — Sięgnął wtedy ręką do wnętrza swojego stroju, mniej więcej na torsie. Prawdopodobnie do kieszeni. Po chwili wyciągnął z niej niewielki materiał, chyba zapisany. — Nishimiya, to od niej wyszła informacja. Nie spodziewałbym się, że wie szczególnie dużo. Jest tylko strażniczką, tutaj w Shigashi no kibu. Możliwe, że udzieli ci jakichś informacji o kurierze. Nie liczyłbym na wiele. — Przysunął materiał w kierunku Shiyasu, to chyba był jakiś pergamin, kartka... Coś w tym rodzaju. — Tutaj masz dokładne instrukcje. Hasło klucz które jej powiesz. Ona ci odpowie i znajdzie zmianę dla swojej warty. Chwilę to zajmie, powinna wiedzieć co dalej. Tylko uważaj. Nie wiemy czy Ekibyo też jej nie zapłaciło — Jeden kącik jego ust uniósł się do boku, delikatnie, jego oczy przybrały dość zwyczajny jak na niego wyraz, w pewien sposób groźny i zdeterminowany, lecz ta groźba w nich się znajdująca sprawiała wrażenie pasywnej, którą przy odpowiednim nastawieniu można rozmyć - dla siebie samego.
— Co do kuriera. Zrobisz co uważasz. Chcemy jednak wiedzieć do kogo zabiera to co zabiera i dlaczego, potem ta przesyłka ma wylądować u mnie. Jego kontakt, ten do którego ją niesie... Lepiej niech nie będzie świadków ani powiązania z nami, Króliku — Podniósł się z krzesła, kulturalnie je wsunął, zaczynał odchodzić i kierować się w stronę drzwi kuchni — Jeszcze jakieś pytania? — Czekał chwilę. Jeśli żadne nie padły to wyszedł, później opuszczając budynek. Gdyby jednak Shiyasu miał jakieś dodatkowe - został i udzielił odpowiedzi.


Na kartce napisane były jedynie dwa zdania. Nie trudno było domyślić się które z nich należy do ciebie w tym przedstawieniu.


" Tam gdzie kupcy przechodzą przez bramę, tam jest najwięcej pracy "

" Tylko jeśli nie należą do gildii "


Shiroi okami [Biały wilk]

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 8 mar 2020, o 20:52

Misja C - Shiyasu - 8/?

- Niee, raczej nie... Pytań nie mam już żadnych. Przydałoby się tylko żebyś powiedział gdzie znajdę te strażniczkę, jak jej tam było, Nishimiya? I w sumie mogę wyruszać od razu. -
Mężczyzna wstał i skierował się do wyjścia, to samo zrobił Shiyasu, jednak chwilę później. Z Wilkiem się pożegnał, a sam jeszcze wszedł do swojego pokoju zobaczyć czy aby przypadkiem czegoś nie zapomniał. Gdy wszystko miał już ze sobą, wyszedł wówczas z domu zamykając za sobą drzwi. Godzina jeszcze była młoda, pogoda całkiem dopisywała, trochę wiało lecz nie było to jakoś uciążliwe. Po zarzuceniu kaptura na głowę chłopak wyruszył w kierunku bram miasta Shigashi no Kibu, miał kawałek do przejścia bo do tej jednej, konkretnej bramy było jakieś pięćdziesiąt minut drogi na nogach. Jego celem były największe wrota w osadzie, były one zarazem punktem kontroli dla kupieckich wozów i to tam białowłosy Shinobi spotka osobę, która udzieli mu dalszych informacji.


[z/t]
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Yamanaka Inoshi » 9 mar 2020, o 00:07

Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Postać porzucona
 
Posty: 3452
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 22 kwi 2020, o 23:11

Shiyasu po niezbyt udanym zadaniu powrócił do Shigashi no Kibu. Nie zaprzątał sobie głowy już innymi sprawami, był zdać raport komu trzeba i pokierował się prosto do swojej posiadłości na obrzeżach miasta. Spacer nieco trwał, bo miał do przejścia po raz kolejny dzielnice handlową, dzielnice biedoty, a także inne osiedle mieszkalne. Marsz od jednej z siedzib mafii, która miejsce miała niedaleko bramy zajęła mu nieco czasu, ale na pewno dotarł do domu zdecydowanie szybciej niż jak wcześniej gdy szedł w przeciwnym kierunku, a to pewnie przez późną godzinę i przez brak tłumów ludzi w dzielnicy handlowej, co znacznie przedłużało całą podróż.

Chłopak po wejściu do domu, uznał, że nie jest jeszcze śpiący, więc można spożytkować ten czas jakoś produktywnie, na przykład trenując. "Ogarnięcie się" zajęło mu dosłownie chwilę, jedyne co musiał zrobić to schować wakizashi do szafki, zdjąć medalion i kolczyki, a także zawiesić płaszcz na wieszaku. Nim rozpoczął trening, skoczył jeszcze na szybko do kuchni zjeść kawałek chleba, aby nie ćwiczyć na pusty żołądek.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Zmęczony, ale za to bogatszy o nowe jutsu, wrócił do domu. Tam się obmył, przebrał i położył się do spania. Kolejnego dnia obudził się około godziny dziesiątej. Odbył swoje rutynowe poranne czynności, ubrał się, wziął wakizashi, torbę i wyszedł z domu.

[z/t]

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Posiadłość na obrzeżach

Postprzez Shiyasu » 27 kwi 2020, o 19:45

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 88
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 16
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440


Powrót do Tereny mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość