Ogród rodziny Suiren

Gracze rozpoczynający/mieszkający w Shigashi no Kibu są zobowiązani do założenia tutaj swojego domu bądź mieszkania, w którym będą mieszkać na czas pobytu w tym kraju.

Ogród rodziny Suiren

Postprzez Hideki » 15 sie 2018, o 22:17

Jak sama nazwa wskazuje, jest to dużych rozmiarów ogród, należący do rodziny Suiren (スイレン) - lilia wodna. Terytorium parceli jest ogrodzone drewnianym, wysokim płotem. Do ogrodu wkracza się przez kamienną, księżycową bramę, obrośniętą przez liczne rośliny. Zawartość parceli również nie należy do ubogich. Można tu znaleźć rzędy drzew owocowych, a dokładniej drzewa czereśni. Pod nimi zasadzone są różnego rodzaju warzywa, poczynając od marchwi, a kończąc na sałatach. Oczywiście nie może zabraknąć elementów dekoracyjnych. Przycięte krzaczki, drzewa kwitnącej wiśni, hortensje, kamelie, irysy, to wszystko znajduje się na tej parceli. Jednak największą atrakcją jest drewniany mostek, wynoszący się nad małym stawem. Ów zbiornik wodny jest w sporej części pokryty liliami wodnymi. W taki sposób prezentuje się ten ogród.
Ostatnio edytowano 15 sie 2018, o 22:33 przez Hideki, łącznie edytowano 1 raz
Hideki
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Hideki » 15 sie 2018, o 22:25

Misja rangi D - "Ogródek i nie tylko"
5/15?


Kobieta zaprowadziła Osamu do bramy pięknego ogrodu. Nawet z tego miejsca, mężczyzna mógł zobaczyć część tego wspaniałego miejsca, przez szpary między belkami płotu. Asami wyciągnęła z kieszeni klucz i włożyła go do dziury os ów bramy. Po kilku chwilach, mężczyzna mógł podziwiać wspaniały, niesamowity ogródek. Kolorowe kwiaty, różnorodne krzewy, drzewa owocowe, a nawet staw. To wszystko znajdowało się w tym magicznym miejscu. Jednak kobieta nie pozwoliła zbyt długo podziwiać Osamu.
- Wystarczy już tego oglądania - powiedziała, po czym popchnęła go w stronę jednej z grządek - Najpierw zabierz się za coś łatwego.
Asami zaczęła się uważnie rozglądać po wszystkich warzywach, oraz owocach.
- Może powyrywaj marchewki, tylko te które zdążyły urosnąć. Zaczynaj. Jak byś skończył to mnie zawołaj, będę w pobliżu, przystojniaku.
Tym dziwnym akcentem kobieta odeszła powolnym krokiem od mężczyzny, aby zapewne podziwiać swój piekny ogród. W między czasie Osamu dostał swoje pierwsze zadanie. Musiał zebrać marchewki. Obok nich leżało jakieś drewniane wiadro. Pewnie kobieta postawiła je tu, aby wrzucać zerwane warzywa. Przed mężczyzną czekało, mimo wszystko całkiem trudne zadanie. W końcu nie mógł wyrwać marchwi, które jeszcze nie urosły. W innym wypadku... nie wiadomo co się stanie, jednak lepiej nie testować cierpliwości kobiety. Przed mężczyzną stało 30 grządek z tymi warzywami, za które musiał się zabrać.
Ostatnio edytowano 16 sie 2018, o 11:47 przez Hideki, łącznie edytowano 1 raz
Hideki
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Osamu » 16 sie 2018, o 10:17

Osamu był bardzo pozytywnie zaskoczony przepięknym ogrodem. Nigdy nie pomyślał, że w terenach mieszkalnych osady kupieckiej, gdzie większość ludzi jest średnio albo mało zamożnych może istnieć taka willa. Niespotykany widok. Faktycznie wielkie mury, płoty zasłaniały wielką krainę bogactwa i piękna. Tylko dlaczego akurat taka zamożna kobieta szukała ogrodnika w centrum miasta? Wygląda na to, że owi mieszkańcy tej willi nie mają stałego ogrodnika, albo że owy ogrodnik się rozchorował, czy coś w tym stylu. W każdym razie trzeba było zabierać się do pracy. Kobieta nazwała Osamiego przystojniakiem, była to chyba najlepsza motywacja dla Yamanaki. Toteż Masuko wziął drewniane wiaderko i poszedł w kierunku grządek. Nagle zrobiło mu się słabo, kiedy ujrzał około 30 grządek. Tyle pracy, nie mówiąc już że Osamu nie miał zbyt wiele czasu. Mimo wszystko praca to praca. Toteż Masuko wskoczył do marchewek i zaczął je po kolei wyrywać. Oczywiście staral się tylko wyrywać te dojrzałe, z największym ogonkiem. Staram się to robi w miarę szybko jak również dokładnie, żeby nie popsuć sobie opinii oraz by sobie coś nieco może więcej zarobić za celującą wykonaną pracę. Kiedy Osamu już skończył swoją pracę krzyknął:
- Gotowe!!
Osamu
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Hideki » 2 wrz 2018, o 16:35

Misja rangi D - "Ogródek i nie tylko"
7/15?


Kobieta odchodząc od mężczyzny była pewna, że będzie miała dużo czasu na spacerek po swoim pięknym, pachnącym ogrodzie. Przy okazji mogła zastanowić się nad kolejnymi zadaniami dla Osamu, związanymi z pielęgnacją tejże parceli. Oczywiście o ile poradzi sobie z pierwszym z nich, czyli zebraniem marchwi. O dziwo kobieta nie musiała długo czekać. Asami po usłyszeniu krzyku, wróciła do mężczyzny. Na miejscu zostało zaledwie kilka marchewek, natomiast reszta znalazła się w wiadrze.
- Szybko się z tym uporałeś, nawet za szybko. Jednak w takim tempie to niemożliwe żebyś to zrobił dokładnie.
Kobieta pochyliła się nad drewnianym wiaderkiem i zaczęła oglądać wyrwane warzywa. Na twarzy kobiety pojawiło się zdziwienie. Asami zaczęła szybko wyrzucać marchewki z pojemnika, mając nadzieję że znajdzie w nim choćby jedną niedojrzałą.
- To jest nieprawdopodobne - powiedziała kobieta pod nosem.
Asami powoli wstała z ziemi i z kwaśną miną spojrzała na Osamu. Było po niej widać, że była nieco rogniewana.
- Cóż, to zadanie poszło ci idealnie, jednak uwierz mi, nie masz się z czego cieszyć - Asami przybliżyła się do mężczyzny, szyderczo się uśmiechając - Musisz wiedzieć, że kolejne będzie bardzo ciężkie do zrealizowania.
Asami zaczęła się rozglądać po swoim pięknym ogrodzie i dość energicznym krokiem podeszła do grządek marchwi. Następnie wzięła wiaderko i wysypała z niej wszystkie warzywa, których najwidoczniej nie chciała zjeść.
- Widzisz te kwiaty po twojej lewej stronie. To są hortensje. Moje kochane, piękne, oraz ulubione kwiaty. Dlatego jest dla mnie bardzo ważne ich pielęgnowanie. Niestety wyglądają jakby miały zaraz uschnąć. Chyba domyślasz się jakie jest twoje zadanie, prawda? Tylko gdzieś musi być haczyk. Otóż do podlewania wypadałoby użyć wiaderka, które... - Asami niespodziewanie wyciągnęła kunai, którym następnie zaczęła uderzać w spód drewnianego pojemnika, powodując średniej wielkości dziurę - jest zepsute, widzisz?
Kobieta podała wiaderko Osamu i wskazała ręką na jej przepiękne kwiaty
- Pamiętaj, każdy ogrodnik musi sobie poradzić w kryzysowych sytuacjach. Teraz idź w tamto miejsce i zaopiekuj się moimi biednymi hortensjami. Pamiętaj nie obchodzi mnie jak to zrobisz, czy wykorzystasz wiadro czy nie. Liczę na twoją kreatywność, choć i tak uważam, że sobie nie dasz rady. Aha, tym razem będę stała obok ciebie, żeby mieć cię na oku - powiedziała, po czym stanęła z założonymi rękami czekając, aż zaczniesz swoje kolejne zadanie.
Hideki
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Osamu » 4 wrz 2018, o 15:54

Osamu był bardzo zadowolony, że w szybki sposób wykonał zadanie. Wszystkie dojrzałe marchewki były zebrane. Wielka radość i chwila szczęścia. W końcu można było sobie trochę odetchnąć i wykonać kolejne zadanie. Masuko chciał jak najszybciej odebrać pieniądze za wykonanie misji i pójść pomóc swoim braciom z rodu Yamanaka. W końcu przepiękna pani w ustrojonym kimono szła w jego stronę. Czyżby było to już oczekiwany koniec? Niestety nie! to co się wydarzyło przeszło wszelkie jakiekolwiek oczekiwania. to co zrobiła owa kobieta nie było totalnie zrozumiałe!!! To co się stało było czymś w rodzaju ....
Masuko miał już ochotę przywalić owej kobiecie i odejść z wielkim hukiem. Kiedy jego bracia umierają na froncieon będzie zajmować się jakimś ogrodem tylko dla tego, że jakaś pani ma taki kaprys, a najgorsze jest to że nie wiadomo kiedy to się wszystko skończy. Już mało brakowało do zrobienia awantury, jednak Masuko jest osoba która się raczej nie denerwuje. Można powiedzieć, że Osamu w tej chwili był delikatnie w lekkim stanie poirytowania, w ostatnim stadium przed wkurzeniem się i zdenerwowaniem. Toteż aby nie robić zbędnych kłopotów Masuko postanowił wykonać kolejne zadanie. Miał również nadzieję, że zrobi je na tyle szybko, że bez problemu zdąży na wojnę. Zresztą nie tylko tu chodziło o sprawę wojny. Skoro Masuko już poświęcił trochę czasu i pozbierał te marchewki to należny mu się odpowiednia zapłata. Gdyby teraz odszedł to cały tutqaj spędzony czas w tym ogrodzie poszedł by na marne. Z związku tym Osamu lekko uśmiechając się do owej kobiety wykonał pieczęci i nagle z jego wnętrza przez usta wydostała się woda. Masuko tak specjalnie posterował tą wodą, żeby ona nie leciała pod bardzo dużym ciśnieniem oraz by opór powietrza idealnie spowolnił ową wodę, żeby pomału i łagodnie polała kwiatki, żeby się nie połamały (Masuko miał gdzieś, że przepiękna kobieta zniszczyła wiadro i zarazem jej marchewki. Było to jej wiadro więc, jej strata. Osamu jakoś sobie musiał poradzić.). Osamu miał nadzieję, że było to ostatnie zadanie, albo przynajmniej przedostatnie. Chciał dostać już zapłatę za misję ogrodnika i iść na wojnę za swoim klanem Yamanaka. Miał wielką nadzieję, że psychopatyczna kobieta w końcu się od niego odczepi i solidnie go wynagrodzi.


Użyta technika:

Nazwa
Suiton: Mizurappa

Pieczęci
Smok → Tygrys → Zając

Zasięg Max.
20 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Niezbyt skomplikowane jutsu, będące wodną wersją techniki Katon: Goukakyuu no Jutsu. Użytkownik wytwarza wewnątrz swojego ciała dużą ilość wody, a następnie wystrzeliwuje ją pod ogromnym ciśnieniem w kierunku przeciwnika. Technika sama w sobie jest dosyć łopatologiczna, za to skuteczna - może zadać dość dobre obrażenia, jeżeli przeciwnik nie jest daleko. Kolejnym plusem jest to, że wytwarzamy w ten sposób wodę, której możemy użyć do innych technik!


Chakra:
102% - 15% = 87%
Ostatnio edytowano 16 wrz 2018, o 22:22 przez Osamu, łącznie edytowano 1 raz
Osamu
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Hideki » 16 wrz 2018, o 16:54

Misja rangi D - "Ogródek i nie tylko"
9/15?


Ostatnim razem Osamu udało się wykonać swoje zadanie, lecz teraz graniczyło to z cudem. Przynajmniej tak uważała pewna siebie Asami. Jednak jej rozumowanie, spostrzeżenie nie było bez sensu. W końcu mężczyzna stracił narzędzie, które służyło do podlewania roślin. Z drugiej strony nie trzeba było wiadra, żeby wykonać tak banalnie proste zadanie. Starczyło do tego jakaś szmatka, kawałek tkaniny, czy jakieś naczynie. Na upartego można by było po prostu użyć rąk. Dlatego nie trzeba było włożyć dużo wysiłku, aby podlać zwykłe kwiatki. Mimo wszystko mężczyzna postanowił wykazać się swoją kreatywnością, albo raczej pochwalić się swoimi niezwykłymi umiejętnościami. Z ust Osamu wydobył się strumień wody pod dużym ciśnieniem, który został przez niego pokierowany w taki sposób, aby nie uszkodzić żadnych kwiatków. Efektem końcowym było oblanie kwiatków za pomocą cieczy, jednak z lekkim nadmiarem, gdyż na grządkach pojawiło się małe jeziorko. Aczkolwiek koniec końców, mężczyźnie udało się wykonać zadanie.
- Co do... - za jąkała się kobieta - Przecież to nie możliwe! - powiedziała z niedowierzaniem.
Asami stała jak zamurowana. Najwidoczniej nie podejrzewała, że trafi na tak dobrego pomocnika, który w dodatku potrafi posługiwać się suitonem. Kobieta była głęboko zszokowana i po prostu zaniemówiła z wrażenia. Jednak po jej wyrazie twarzy, można było się domyśleć, że nie była zachwycona jego zdolnościami, a raczej jeszcze bardziej rozwścieczona.
- Brawo! Gratuluję bycia tak świetnym, utalentowanym człowiekiem, o ile nim w ogóle jesteś - powiedziała kobieta energicznie klaszcząc - jeśli od tak plujesz wodą, to potrafisz też strzelać ogniem z dupy!? Bo ja już sama nie wiem!
Z tego co było widać, Asami nie za bardzo podobały się umiejętności Osamu. Tylko dlaczego? Może nie przepadała za ludźmi korzystającymi z wszelakiego rodzaju "magi", a może była po prostu zazdrosna. Jednak jedyną osobą, która zna odpowiedź na to pytanie jest ona sama. Asami niespodziewanie, gwałtownym ruchem wskazała na drzewo obrośnięte po brzegi czereśniami. Osamu mógł się już domyśleć co będzie musiał teraz zrobić, oczywiście o ile zechce. W końcu mało kto wytrzymał by pracując dla tak nie miłej kobiety.
- Posłuchaj mnie ty, ty... wspaniałomyślny człowieku. Jeśli jesteś taki sprytny i niesamowity to powyrywaj mi te czereśnie z czubka tego drzewa! Aha i będziesz musiał to zrobić bez drabiny, ponieważ przecież jej nie potrzebujesz, prawda!?
No cóż, na Osamu czekało kolejne zadanie, które wydaje się jeszcze trudniejsze od poprzedniego. Pytanie brzmi, czy uda mu się je wykonać? Czy w ogóle zechce je wykonać?
Hideki
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Osamu » 16 wrz 2018, o 19:53

Osamu znowu był bardzo zdziwiony odpowiedzią właścicieli ogrodu. Jak ona w ogóle mogła zrobić coś takiego. Przecież widzi, że Masuko nie ma zbytni czasu, to tak czy siak kazała mu wykonać kolejne zadanie. Osamu miał już zakrzyczeć na nią, podpalić ta głupia czereśnie, jednak jeszcze nie był to ten moment zdenerwowania. Faktycznie Masuko bardzo chciał pomóc swoim braciom na polu bitwy. Jednak owa chwila przeszła wszelkie oczekiwania. To już nie była zwykła złość. Osamu chciał się odegrać, chciał pokazac że on rządzi i że on będzie decydować co i jak, że pokaże że jest kimś. Prawdziwy shinobi by nie odszedł po hamsku, tylko wykonał zadanie. Zresztą już zbyt dużo czasu Osamu spędził w tym ogrodzie. Nagłe odejście byłoby totalnie bez sensu. Lepiej jeszcze trochę się pomęczyć, odegrać się, wsiąść pieniądze i dopiero odejść w niezłym stylu. Toteż Osamu odpowiedział pięknej pani ustrojonej w kimono:
-Prawda nie potrzebuje drabiny, a co ty potrzebujesz?
Po tych słowach Osamu zrobił w przód 3 salta (najprawdopodobniej nie były one idealne, a zapewnie jedno się nie udało, ale zawsze j sto to jakiś ciekawy efekt specjalny ;) ) Następnie Masuko wskoczył na drzewo. Dla shinobiego wspinanie się po drzewach nie jest dużym problemem. Toteż bez problemu doszedł na samą górę czereśni. Następnej wziął kunai i zaczął zrywać owoce. Nawet często zdążyło mu się uciąć kunaiem cała gałąź. W sumie to nie przejmował się tym. Oczywiście wszystkie zebrane owoce rzucał w stronę kobiety. Niestety nie miał pojemnika no owe owoce toteż gdzieś musiał je dać. ;) Po szybkich zbiorach Osamu skoczył z drzewa i z delikatnie z ogromną satysfakcją uśmiechnął się do kobiety.
Osamu
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Hideki » 21 paź 2018, o 09:01

Misja rangi D - "Ogródek i nie tylko"
11/15?


Kobieta nie potrafiła już wytrzymać dłużej z tym człowiekiem. Tylko dlaczego? W końcu musiała mieć jakiś powód, prawda? Osamu zanim wszedł na drzewo, spróbował wykonać trzy salta do tyłu, które jakimś cudem mu się udały. Może nie były perfekcyjne, ale wystarczająco dobre, żeby zrobić wrażenie na Asami. Widać było, że chciał pokazać do kogo należy ta scena. Następnie mężczyzna zaczął wspinać się po drzewie, aż do samego czubka. Jako, iż był on shinobi, nie sprawiło to mu najmniejszego problemu. Potem zaczęło się najgorsze. Osamu zrywając owoce, zaczął rzucać je w stronę kobiety, ponieważ nie posiadał przy sobie wiadra, czy innego pojemnika, gdzie mógłby je pochować. Choć z drugiej strony mógł chcieć jej po prostu zrobić na złość. Dodatkowo przez to, że się spieszył czasami przecinał całe gałęzie. Kobieta jak można było się domyślać, nie była zadowolona, a raczej wściekła.
- Przestań! Ty idioto nie rzucaj ich we mnie! Ona mnie za to zabije, zostaw te drzewo ty tępoto! - takie zdania co chwilę padały z ust rozhisteryzowanej Asami.
Kiedy Osamu zszedł na ziemię, kobieta cała się trzęsła z nerwów. Jeszcze ten chamski gest ze strony Osamu. Chodzi o uśmiechnięcie się. Wyglądało to tak jakby chciał on pokazać, że potrafi się jej postawić.
- Ty... jesteś najgorszym człowiekiem jakiego spotkałam w życiu - mruknęła pod nosem
Asami była do tego stopnia wściekła, że nagle podbiegła do Osamu i zaczęła go bić z całej siły pięściami. Generalnie nie było to nic niebezpiecznego, w końcu wystarczyło ją lekko odepchnąć. Jednak w pewnym momencie kobieta przekroczyła granicę i wyciągnęła kunai, ten sam, którym zniszczyła wiadro. Była to sytuacja bardzo niebezpieczna i Osamu musiał jej w jakiś sposób zapobiec, choć z drugiej strony co może jakaś zwykła mieszczanka zrobić z kunaiem, prawda?
Hideki
 

Re: Ogród rodziny Suiren

Postprzez Osamu » 30 paź 2018, o 20:38

Cała ta sytuacja wymknęła się z pod kontroli. Niestety Osamu wykonał duży błąd, nie powinien denerwować kobiety. Dodatkowo ten kunai, ehhh. Przecież owa kobieta była tylko zwykłą mieszkanką,. Masuko nie wykrył w niej żadnej chakry. Toteż walka z nią była po prostu bez sensu. Zresztą nie powinno się atakować kobiet, zwłaszcza tak pięknych. Toteż Osamu postanowił zrobić uniki przed atakami bronią, a następnie chciał przytrzymać rękę kobiety i wyrwać z jej dłoni kunai. Chciał uspokoić całą sytuację i doprowadzić do stanu, gdzie obydwie strony nie będą walczyć i się uspokoją. Gdyby jednak w jakiś niewyjaśniony sposób owa kobieta byłaby silniejsza, szybsza, zwinniejsza Osamu wykonałby podstawową technikę ninjustsu: Kawarimi no Jutsu. Zamieniłby się chociaż z tymi połamanymi gałęziami drzewa. Następnie po wszystkim Osamu starał by się uspokoić sytuację mówiąc:
- Bardzo Panią przepraszam. Nie chciałem, żeby tak to było zrozumiane, w czymś może jeszcze pomóc?
Osamu nie był osobą, która szybko się denerwuje, a nawet jeśli doszłoby do takiego stanu, to Masuko w bardzo szybki i przyjazny sposób umie się uspokoić i opanować całą sytuację.

Mimo wszystko jeszcze jedna rzecz bardzo wstrząsnęła Osamu. Owa kobieta powiedziała "ona mnie zabije". O co tu mogło chodzić ?? Kto to jest ta ona. Masuko miał nadzieję, że jak najszybciej się dowie o co tutaj chodzi.
Osamu
 


Powrót do Tereny mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron