Drewniana chatka

Gracze rozpoczynający/mieszkający w Shigashi no Kibu są zobowiązani do założenia tutaj swojego domu bądź mieszkania, w którym będą mieszkać na czas pobytu w tym kraju.

Re: Drewniana chatka

Postprzez Harumi » 4 cze 2019, o 20:52

17/30
„Ubóstwo uczy sztuk wszelakich”
Chunchunmaru — misja C
Katastrofa. Zło. Wybuchy. Podmuchy. Było kiepsko, mówiąc szczerze. Ayari zdawała się stracić przytomność. W sumie nic dziwnego, w końcu przyrżnęła głową o bale drewna. I to kością ciemieniową. Jeśli skończy się na chwilowym odpływie świadomości, to będzie naprawdę dobrze. Jak na złość, Osiłek 2 jeszcze dychał. Rażąca niesprawiedliwość świata, czy jak to mówią - złego diabli nie biorą. Choć można by również miarkować, że obrażenia były współmierne do wytrzymałości i budowy ciała. Wtedy wszystko nabierało nieco innego znaczenia.
Oczywiście, można stwierdzić, że Ayari zasłużyła sobie na podobne taktownie, w końcu nie spłaciła długu. I miałoby się rację, bowiem nie ma komorników, ani innych windykatorów. Osoby pożyczające pieniądze same, często słusznie, muszą wyciągać pieniądze od dłużników. Wciąż jednak nie ulegało wątpliwości, że naprawdę ciężko było żyć samotnej kobiecie w tych czasach. Pracy było wiele, fakt. Ale tylko wtedy, gdy miało się muskuły większe od głowy albo wachlarz technik. A Ayari? Umiała gotować, być miła, robić coś w ogrodzie. Na tym wszystko się kończyło. Życie jej nie oszczędzało, nic dziwnego, że sięgnęła po mafijne pieniądze. Wiedziała na co się pisze, w końcu nie jest żadną tajemnicą, że w Shigashi no Kibu ciężko uciec ze szponów tej organizacji przestępczej. Zwłaszcza, gdy w twoim domu jest mały chłopiec, którego chcesz chronić całą sobą.
Mały sukces opatrzony był szeregiem otarć i siniaków na ciele Chunchunmaru. Wciąż jednak, po chwilowym otępieniu, mógł działać. Musiał, w końcu Ayari nie była w stanie nawet kiwnąć palcem. Bardzo możliwe, że już nigdy tego nie zrobi. Chomosuke nie widział zbyt wiele, obraz rozmazywał się w dziwaczny sposób. Na całe szczęście, jego robaki nie miały tego problemu. Dość szybko znalazły sylwetkę Ayari i przetransportowały ją na tyły domu. Blondyn nawet się tym nie przejął. Ba, można by uznać, że nie widział latających stworków. Nic jednak bardziej mylnego. Widział, z całą pewnością widział, lecz na ten moment skrzydlate upiory były poza kręgami jego zainteresowań. Tak samo jak nieprzytomna Ayari. W końcu nigdzie nie ucieknie, ta sprawa może poczekać. Tak samo jak bezużyteczny kolega, który ponownie został otoczony przez czarne kropki, raz za razem wysysające jego chakrę. Ile? Ano 3%. Niewiele, ale zawsze coś.
— Skończ gówniarzu, nie chce mi się tego słuchać — ryknął. Miał dość zabawy w kotka i myszkę. Wychodzi na to, że właśnie wszedł w fazę niszczyciela. Czy miał zamiar zabić Chunchunmaru? Z pewnością. On nie był mu do niczego potrzebny. Ot, drąca ryja istota negatywnie działająca na jego sztukę.
Pędzące w jego stronę owady ponownie zostały odepchnięte wiatrem. Najwidoczniej Chunchunmaru tracił czas na podobne ataki, bowiem koleś bardzo dobrze wykorzystywał żywioł swojej chakry. Był nieomal nietykalny. Robaki zostały odepchnięte z powrotem do właściciela. A kartki? Dalej wirowały.
Okitsu ruszył przed siebie, tym razem ostrożniej. Bacznie obserwował rozwój sytuacji. Na jego nieszczęście, cały rozgardiasz skończył się oblezieniem przez robaki. A właściwie 10%. Czy wił się w spazmach jak jego kolega? Nie. Pozwolił się kąsać. Najwidoczniej adrenalina skutecznie blokowała receptory bólu. Skierowane w niego ostrza odparł kolejnym podmuchem wiatru. Naturalnie, cofnęły się pod grunt. Okitsu odczuwał coraz większe zmęczenie, a na nieszczęście kolejna porcja owadów ruszyła w jego stronę. 20%, spora sumka. Przywróciła ona 6% chakry dla Chomosuke. Blondyn zaczął się wycofywać. Aczkolwiek nigdy nic nie wiadomo. Chunchunmaru natomiast, miał szansę uciec przez okno kuchenne. Kwestia tego czy poświęci możliwość wykończenia przeciwnika dla natychmiastowej pomocy Ayari, czy może jednak zostawi ją samą sobie i ostateczne zakończy żywot władcy powietrza?

9% chakry wraca do ciebie.
Słownik

Postacie
1) Ayari | Aparycja
2) Osiłek 1 | Aparycja
3) Osiłek 2 | Aparycja

Mapa
*klik*

Inne

Nazwa
Fūton: Enshō No Kaze

Pieczęci
Połowa pieczęci Barana

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jutsu defensywno-ofensywne, najbardziej podstawowa technika Uwolnienia Wiatru. Shinobi składa połowę pieczęci Barana, a następnie wyzwala z swojego ciała silny podmuch wiatru, rozchodzący się na wszystkie jego strony. Uderzenie wiatru jest na tyle silne, że jest w stanie zdmuchnąć lżejszych oponentów, a tych którzy stracili równowagę - po prostu obalić. Dodatkowo w pełni chroni przed wszystkimi pociskami (strzały, bełty) i bronią miotaną.


Nazwa
Fūton: Reppūshō

Pieczęci
Klaśnięcie

Zasięg Max.
15 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Prosta technika, pozwalająca użytkownikowi na wytworzenie silnego podmuchu zza jego pleców. Użytkownik gromadzi chakrę wiatru w swoim ciele, po czym wykonuje klaśnięcie dłońmi. Efektem tego jest silny podmuch zza pleców shinobi, omijający jednak samego użytkownika. Uderzenie tą techniką jest w stanie obalić na ziemię nawet rosłego oponenta, a dodatkowo przyspiesza rzucone z naszej strony shurikeny. Niestety, inna broń rzucona przez nas po kontakcie z tą techniką zostaje wytrącona z lotu.

Chakra: 38%
Harumi
 

Poprzednia strona

Powrót do Tereny mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość