Opustoszały budynek

Gracze rozpoczynający/mieszkający w Shigashi no Kibu są zobowiązani do założenia tutaj swojego domu bądź mieszkania, w którym będą mieszkać na czas pobytu w tym kraju.

Opustoszały budynek

Postprzez Motaro » 28 lip 2016, o 15:35

Obrazek

Jest to stary, niechciany i opuszczony niegdyś budynek. Mówi się, że był kiedyś jednym z lokalnych sklepów, jednakże jego właściciele, którzy mieszkali na pierwszym piętrze, wyjechali pewnego dnia z kraju i już nigdy nie wrócili. Oficjalnie nie wiadomo co tak na prawdę się stało i nieznana jest przyczya obecnego stanu tego lokum, jednakże wśród okolicznej ludności panuje pewna nieciekawa plotka. Mówi się, że pan Yamoto (właściciel) był w pewien sposób powiązany ze swego rodzaju mafią. Po jednej z pożyczek od bandytów coś poszło nie tak przy spłacie i kilka dni później nastała cisza, a słuch o rodzinie zaginął. W ramach zemsty, grupa wspierająca mafię wysłała tu bandę huliganów do potraktowania miejsca w należyty dla dłużników sposób.
Ostatnio edytowano 28 lip 2016, o 15:37 przez Motaro, łącznie edytowano 2 razy
Motaro
 

Re: Opustoszały budynek

Postprzez Motaro » 28 lip 2016, o 15:36

Misja rangi C, 4/30

Ulewa z nieba była niespodziewanie wielka, już od dawna tej krainy nie zaatakowała woda pod postacią wielkich jak grad kropli. Przemoknięty jak szczur Motaro zwątpił nieco po pierwszym wystawionym za próg kroku, mimo wszystko warto pamiętać, po co tak w ogóle z niego wyszedł. Krzyki o pomoc ustały, co nieco przeszkodziło poszukiwaniom, jednakże po dłuższej chwili wśród uliczek i budynków można było coś usłyszeć. Z takiej odległości była to głośność szeptu, mimo to Uchiha wiedział w którym kierunku się udać. Gdy już dotarł na miejsce zobaczył opustoszałe, sporej wielkości lokum- w środku panował straszny nieporządek, który jako tako uchował się pod przykrywającą go ciemnością. Dreszcz na plecach młodego poszukiwacza przygód nieco stępił gorący temperament, niemalże wniósł trochę zwątpienia, szybkie otrząśnięcie głową pomogło jednak nieco otrzeźwić umysły ninjy, który postawił jeden krok wewnątrz domu. Sięgając do tylnej sakiewki, Motaro wyciągnął kunai i za pomocą techniki Katon: Moeru Buki podpalił jego ostrze, tak by rozświetliło ono nieco zakątki pomieszczenia w którym się znajdował. -Halo? Jest tu ktoś, czy ktoś tu wołał o pomoc?!; wołał niezbyt głośno, jednak z pewnością siebie w głosie. Wnętrze wyglądało jak po wybuchu granatu- ściany, meble, drzwi... niby wszystko, ale nic na swoim miejscu. Malunki na ścianach i generalny wystrój sugerowały, że nie od wczoraj posesja ta jest opustoszała. Dokładnie rozglądając się wokół i odsuwając większe fragmenty z podłogi Uchiha liczył, że znajdzie potrzebującego pomoc człowieka.

ilość chakry 96/100
Motaro
 

Re: Opustoszały budynek

Postprzez Yoshimitsu » 30 lip 2016, o 07:08

~Dziecko, które dorasta...
5/30




Ruszyłeś, stawiałeś krok za krokiem, kto by pomyślał, że w tak młodym chłopcu jest tyle odwagi. Choć to może cały czas jest po prostu dziecięcy brak wyobraźni, a jednak! Kto by pomyślał, że młody Uchiha posiada dość użyteczną na tę chwilę technikę, działającą niczym pochodnia. Udałeś się najpierw na górne piętro, tam zdołałeś znaleźć tylko kurz, brud, pajęczyny i właśnie pająki. Gdyby dokładniej się przyjrzeć, górne piętro wyglądało identycznie co parter. Lekko zawiedziony, gdyż nikt nie odpowiedział na Twoje słowa udałeś się w dół, prosto do piwnicy. Gdzieś gdzie źródłem światła będzie jedynie Twój kunai, Twoja własna technika. Postawiłeś kilka kroków na schodach, to prowadziły Cie cały czas na niższe piętro, dostrzegłeś niżej wydobywające się z ciemności światło, tuż za rogiem, bowiem trzeba było zejść trochę w dół, skręcić za róg i... Wtedy widziałeś jak jakiś mężczyzna torturuje być może o kilka lat starszą od Ciebie dziewczynę. Część jej ubrań została zdarta, a w tych miejscach były płytkie cięte rany, z których powoli ciekła krew, twarz obita i spuchnięta miejscami, potargane włosy i zerwane dwa paznokcie i prawej ręki. Ledwo wydobywający się już głos z jej ust oznajmił. Poza ubraniami, które były mniejszością dziewczę miało średniej wielkości piersi, koloru oczu z tej odległości nie mogłeś dostrzec, a także dłuższe po ramiona włosy o barwie ciemno szarej.
-Nic... Kompletne nic Ci nie powiem... -najwidoczniej zapowiadało się na ciąg dalszy tortur. Toteż mężczyzna, odziany w ciemny płaszcz z kapturem, jednak nie był on założony, toteż kolor włosów był ciemno brązowy. Sięgnął po igłę i przymierzał się do wbicia jej w opuszki palców. Źródłem światła w tym miejscu okazała się być lampka, która tliła się tuż obok dziewczyny przywiązanej do ściany na wzór krzyża. Nikt Cie jeszcze nie zauważył, była szansa na niespodziewany atak.


/wybacz szybki post. wczoraj nie miałem czasu na nic... Cały czas ktoś lub coś mi przeszkadzało i odciągało. Teraz wychodzę o 9 i wracam 12-13, wtedy będę mógł odpisywać. A do tego czasu musi Cie zadowolić taki slaby post.
Yoshimitsu
 


Powrót do Tereny mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość