Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Gracze rozpoczynający/mieszkający w Shigashi no Kibu są zobowiązani do założenia tutaj swojego domu bądź mieszkania, w którym będą mieszkać na czas pobytu w tym kraju.

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Motaro » 30 mar 2016, o 18:27

Sytuacja nieco się rozwinęła, do Motaro doszła myśl, że trójka podejrzanych właśnie rozdzieliła się chcąc sprawdzić jego reakcję i zaatakować posesję z dwóch stron- całkiem sprytnie. Kierując swoje spojrzenie na słabszą dwójkę (z obserwacji można było wynieść, że ten samotny to lider) chłopiec postanowił najpierw "zająć się" pachołkami lidera. Młody Uchiha zeskoczył z dachu i pozostał w ukryciu obserwując kierunek w którym udali się złodzieje, prawdopodobnie będą szukać próby przedostania się przez płot- 2 minuty później byli już na posesji. Od momentu rozdzielenia się bandytów ich przywódca był całkowicie odseparowany od reszty, co postanowił wykorzystać młody ninja. Stojąc za rogiem domu Motaro skupił chakrę i za pomocą techniki Henge no Jutsu, sprawił, iż wyglądał kropka w kropkę jak lider złodziejaszków (dzięki wczesnym bacznym obserwacjom całej trójki młody Uchiha miał szansę przyjrzeć się wszystkim trzem, wiedząc, że może to wykorzystać). Niby tania sztuczka, prawda? Jednakże tylko nie będący tam mózg szajki zdawał się jedyną osobą zdolną do rozpoznania tego typu podstępu, w każdym razie, była to warta próba zaskoczenia rywali. -Chodźcie, szybko, przedostałem się i zgubiłem tego młodego!; rzucił głośnym szeptem do pozostałej dwójki, licząc na to, że w tych okolicznościach zareagują impulsywnie i uznają chłopca za aktualnego lidera.

pozostała ilość chakry 90/100
Motaro
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Heiji » 30 mar 2016, o 19:06

"Strażnik!"
23/30




Chłopak był bardzo sprytny, pomimo swojego wieku posiadał całkiem dobre pomysły. Po kilku krótkich chwilach jego kolejny plan został wcielony w życie, młodzieniec zmienił swój wygląd, następnie ruszył w kierunku dwójki nieco starszych i bardziej muskularnych chłopaków. Gdy się do nich zbliżył mógł zauważyć, że obydwoje dysponowali całkiem silnymi organizmami. Wszystko wskazywało na to, że w walce na krótki dystans na pierwszy rzut oka nasz bohater nie będzie miał nawet najmniejszych szans... Zaraz po tym jak chłopak wypowiedział swoje słowa jeden z dwójki odpowiedział.
-Co ty tutaj robisz? Przecież miałeś zaczekać aż damy ci znać...-mówił lekko poddenerwowanym głosem. W pewnym momencie wszyscy zamarli, a nasz bohater stał zupełnie jak wryty. Każdy miał pytanie, tylko jaką otrzyma odpowiedź? Kilka sekund później zupełnie znikąd wszyscy mogli usłyszeć głośny gwizd. Czyżby był to jakiś znak? Najwyraźniej tak, ponieważ niedługo po tym jeden z napastników ruszył dosyć szybko w kierunku niedoszłego lidera... Motaro był oddalony od biegnącego przeciwnika o całe siedem metrów i za około dwie lub trzy sekundy będzie stał on tuż obok chłopaka... Młodzieniec był gotów do ataku, tylko odległość nie pozwalała mu zadać ciosu. W tym samym czasie drugi przeciwnik oddalony o dwanaście metrów na prawy bok od chłopaka zaczął gwizdać zupełnie tak jak jakiś ptak... Czyżby kolejny sygnał? Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie widzi tego co tutaj się dzieje... Tylko co teraz może zrobić młody shinobi?
Heiji
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Motaro » 30 mar 2016, o 19:35

Niespodziewany sygnał w postaci gwizdu ogromnie zaskoczył Motaro, przez co jego plan runął, jednakże na wymyślenie nowego nie było zbyt dużo czasu. Trzeba było szybko i przejrzyście zastanowić się nad wyglądem całej tej nieprzyjemnej sytuacji. Oczekiwanie na wszystkich trzech rabusiów i pozwolenie im zgrupowania się razem nie można było pozwolić, w ten sposób walka 1 na 3 z pewnością skończyła by się krytycznie. Czasu było niewiele, jednakże nieobecność lidera na daną chwilę była mocno przychylna dla młodego Uchihy. Jeden z napastników szarżując zbliżał się coraz szybciej, więc to od niego trzeba było zacząć. Drugi z bandytów zajęty był sprowadzaniem do siebie lidera i nadawaniem znaków, więc była to jedyna słuszna okazja na stoczenie pierwszej walki. Ogromna siła i muskulatura oponenta budziła nieco respektu u Motaro, jednakże ciągnęło to za sobą również pewne zobowiązanie, szybkość i zręczność wroga pozostawiały wiele do życzenia. Stojąc frontalnie skierowanym do przeciwnika ninja użył techniki Bunshin no Jutsu do stworzenia przed sobą dwóch klonów, jednakże przerwa między nimi to około 30 cm- akurat tyle ile potrzebował Uchiha do rzucenia shurikena. Zaczęło się- oba klony ruszyły biegiem prosto na mięśniaka, natomiast stojący za nimi Motaro chwycił w dłoń shuriken i szybkim ruchem posłał go do przodu, między klonami, celując w okolice mostka przeciwnika. Po tym rzucie sam Uchiha delikatnie rozpędził się do przodu, chwycił z drugiej sakiewki kunai i potężnym wyskokiem znalazł się 5 metrów nad ziemią, lecz wciąż około 2 metrów za klonami. Miało to na celu kontrolowanie zachowania wroga, który musiał poradzić sobie z dwoma klonami i shurikenem pędzącym wprost na niego. Kierunek uniku był ściśle kontrolowany przez Motaro, który przysłoniony resztkami zachodzącego słońca wcelowywał się swoim kunaiem w gotowości do wykonania rzutu w miejsce na którym koniec końców znajdzie się oponent.

ilość chakry 85/100
Motaro
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Heiji » 31 mar 2016, o 16:35

"Strażnik!"
25/30




Młodzieniec radził sobie nawet dobrze, można by powiedzieć że za dobrze. Prawda? Po kilku sekundach los jego przeciwnika został dokładnie przesądzony. Dlaczego? Ponieważ nastolatek biegnąc wpadł na iluzję tym samym niszcząc je, następnie shuriken wbił się w jego ciało. Gdy ten znalazł się nieco cztery metry na prawo od Motaro, chłopiec rzucił w niego kunaiem tym samym kończąc jego walkę. Gdyby nie sam fakt, że drugi rywal właśnie wezwał swojego lidera to pewnie Motaro miał by większe szansę w starciu z rywalem. W czasie, w którym chłopak walczył z olbrzymem lider zdążył przybyć. Droga jaką musiał pokonać by się dostać w samo centrum walki nie stanowiła większego problemu, dlatego też znalazł on się tutaj bardzo szybko. Nim młodzieniec wylądował na ziemię mógł kontem oka dostrzec swojego przeciwnika znajdującego się około dziesięć metrów za nim, natomiast kolejny stał osiem metrów na ukos od niego. Tylko co będzie teraz? Nim ten zdążył zrobić cokolwiek nieznajomy w jego kierunku wyrzucił igły, zwane inaczej senbonami i raczej trafią w niego w chwili, w której będzie lądował na ziemi. Jak tego uniknie? Kto wie... W każdym bądź razie młodzieniec ma jeszcze sekundę, może półtorej do uderzenia. Jeżeli ponownie spojrzy za siebie będzie mógł dostrzec jak nieznajomy składa pieczęci. Czyżby przygotowywał jakiś lepszy prezent dla chłopca? Chyba tak...
Heiji
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Motaro » 2 kwi 2016, o 00:05

Plan pokonania pierwszego z rywali okazał się skuteczny, dorzucenie w tym momencie kunaia stało się formalnością, jednakże w tym samym czasie drugi z rabusiów przyprowadził ze sobą lidera grupy. Znajdowali się oni za lądującym dopiero chłopcem, jednakże problem tkwił w tym, że w kierunku młodego Uchihy leciały już senbony, które zauważył na około dwie sekundy przed uderzeniem, przeciwnik na dodatek zaczął składać pieczęci- co było wystarczającym powodem, by na chwilę wydostać się z centrum zdarzenia. Na unik było zdecydowanie za późno, a narażenie się na obrażenia, gdy zostało jeszcze dwóch oponentów wydawało się bezsensownym narażeniem. W takiej sytuacji każdy trzeźwo myślący ninja powinien czym prędzej zlokalizować gotowy do podmiany ciała przedmiot. Cała akcja działa się niedaleko od miejsca w którym wszystko się zaczęło, dokładnie części przy sadzie przez którą wkradli się włamywacze- pocieszeniem okazał się fakt, że przeskakując przez płot jeden z bandytów złamał sporej grubości gałąź drzewa rzucającego cień na posesję. Gałąź ta znajdowała się siedem metrów za pokonanym już rywalem, co sumując było tylko jedną/trzecią zasięgu tej techniki. W nadziei na powodzenie Motaro złożył potrzebne pieczęci i za pomocą techniki Kawarimi no Jutsu spróbował podmiany ze wcześniej wspomnianym kawałkiem drewna. Gdyby ten bojowy manewr powiódł się, shinobi miałby chwilę czasu na rozpatrzeniem dalszych ewentualności, gdyż walka dwóch na jednego nie była zbyt ciekawą perspektywą. Poziom drugiego mięśniaka na oko zdawał się podobny do tego, który już poległ, więc ta część nie powinna stanowić problemu. Jednakże gość, który zaatakował młodzieńca igłami ninja wzbudzał pewien niepokój, cóż jeszcze mógł mieć w swoim repertuarze? Nadciągająca z jego strony technika wzbudziła nieco kontrowersji i cała walka nabrała dość poważnych obrotów. Co ciekawe jednak, przez cały czas trwania tego niecodziennego zdarzenia przez myśl Uchihy nie przeszło zwątpienie, ani myśl o przegranej- obietnica dana właścicielowi nie mogła zostać złamana!

PROFESJONALNA REKONSTRUKCJA kappa (sorka za literówkę senbon*)

ilość chakry 80/100
Motaro
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Heiji » 2 kwi 2016, o 19:18

"Strażnik!"
27/30




W dalszym ciągu nasz młody bohater posiadł wspaniałomyślny plan. Chłopak przy użyciu techniki, którą to nauczył się na szkoleniu ninja był w stanie uniknąć swego rodzaju przeszkody. Młodzieniec po uprzednim przygotowaniu planu, postanowił go wykonać. Wszystko poszło tak jak tego chciał. Gdy chłopak się podmienił, na jego miejscu pojawiła się duża gałąź natomiast on pojawił się na miejscu gałęzi. Zaraz po tym jak jego przeciwnik złożył pieczęci, z ust chłopaka zaczął lecieć całkiem ładny miotacz płomieni. Lecz nasz młody bohater nie musiał się nim przejmować, ponieważ znajdował się nieco w innym miejscu. Gdy młodzieniec wykonywał ogniste Jutsu drugi z jego wspólników dostrzegł podmianę chłopaka, następnie zaatakował go. Jak? Wpierw rzucił w jego kierunku około pięć shurikenów, które to były skierowane w klatkę piersiową chłopaka, następnie ruszył dosyć szybkim sprintem w jego stronę. Tylko co z tego wyniknie? Kto wie... Bądź co bądź przeciwnik Motaro dotrze do niego w przeciągu najbliższych dwóch lub trzech sekund. Tak czy inaczej katonowy rywal był chwilowo zajęty... Co również dawało chłopakowi trzy sekundy nim ten zdąży się połapać w zaistniałej sytuacji. Prawda? Nadszedł czas na ruch Motaro.


·wszystko było by zrobione dobrze na obrazku gdyby nie samo rozmieszczenie przeciwników. Lider znajduje się za chłopakiem, natomiast rywal przed. Czyli niedaleko miejsca podmiany. Prawda? Zrozum mnie, nie chce być upierdliwa, ale tak jest i było...
Heiji
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Motaro » 3 lip 2016, o 21:43

W stronę młodego Uchihy z ogromną prędkością leciało pięć shurikenów, co nie dawało zbyt wiele czasu na nostalgiczne wyknucie planu napadu na bank. Rozwiązanie musiało być proste i skuteczne, biorąc pod uwagę, że zaraz za broniami biegł pragnący krwi właściciel- jednak wszystko wskazuje na to, że to jego krew się poleje (szczym ryj? pozdro dla kumatych). Motaro bez dłuższego zastanowienia kucnął w dość szerokim rozkroku w pozycji skradającego się po dachach ninjy szybkim ruchem wyciągając z sakiewki kunaia i mocno ściskając go w prawej dłoni, w gotowości do rzutu. Głowa chłopca znajdowała się na tyle nisko, że pędzące gwiazdki przeciwnika nie były w stanie go dosięgnąć i gdy tylko pozostawiły po sobie dźwięk świstu za plecami Motaro wycelował kunaiem w sam środek przeciwnika i cisnął nim zamaszystym ruchem. Planem chłopca było zmuszenie oprycha do skupienia się na ostrzu lecącym w jego stronę, tak by samemu przygotować technikę mającą na celu dobić oszołomionego rywala. Kunai rzucony, czasu coraz mniej- nie czekając dłużej Motaro odbił się z kucającej pozycji i poleciał delikatnie do tyłu w tym samym czasie dokładnie formując potrzebne pieczęci. W momencie gdy chłopiec wylądował na jego dłoniach zawidniała ostatnia z potrzebnych pieczęci, po czym przyłożył palce lewej dłoni do ust wykrzykując -Katon: Hosenka no Jutsu! Po wypowiedzeniu tych słów z ust Uchihy wyleciały jeden za drugim trzy pociski, każdy z nich miał jeden cel, jednak leciał pod nieco innym kątem dla utrudnienia uniku przeciwnika. Chłopiec wziął głęboki wdech licząc na pełne powodzenia planu i stanął w delikatnym rozkroku w oczekiwaniu na rozwój wydarzeń.

ilość chakry 62/100
Motaro
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Natsume » 4 lip 2016, o 20:26

// do mnie szczym ryj? >C

"Strażnik!"
29/30


Jak na dość młody wiek młodego shinobi, trzeba mu było przyznać - Motaro miał w sobie bojowniczego ducha. Większość jedenastoletnich chłopców najprawdopodobniej miałoby psychiczne blokady w związku z koniecznością walki, wliczając w to śmigające pociski i kule ognia... a chłopak, nawet pomimo braku doświadczenia, radził sobie nawet całkiem sprawnie! Zdołał już wyeliminować jednego z oponentów i dość sprawnie zdołał uniknąć ciosu od drugiego. Niestety, kolejny atak okazał się być nieco za szybki...
Motaro, widząc zbliżające się shurikeny, odruchowo pochylił się by uniknąć trafienia. Był to odruch jak najbardziej naturalny i sensowny, jedyne czego mu brakowało do pełnego wykonania manewru to szybkość... i szczęście. Sięgając do sakwy po shurikeny, chłopak sam siebie zmusił do zgięcia ramienia. I właśnie w to ramię (dokładniej w triceps) trafiła rzutka przeciwnika. Po ciele nastolatka rozprzestrzenił się nieprzyjemny ból, tak jakby przeszedł go prąd. Ale nie wybiło go to z rytmu, i zdążył na czas rzucić własny pocisk w połączeniu z ognistą techniką. Przeciwnik zbił kunaia własnym nożem w dłoni, lecz ognistych kul zwyczajnie nie zdążył już skontrować - trafiony w pierś i czoło, padł jak długi, obecnie już neutralny na problemy tego świata.
W końcu w jego kierunku zaczął spokojnym krokiem zmierzać ostatni przeciwnik. Był to człowiek dość pokaźnego wzrostu, nieprzesadnie umięśniony, za to dzierżący w dłoni coś w rodzaju łańcucha. I uśmiechał się, raźnie tymże łańcuchem wymachując. Był to uśmiech cokolwiek paskudny.
-... taki szczyl. Naprawdę. Taki szczyl próbuje mi stanąć na drodze? MI?!
I przy ostatnim słowie wziął potężny zamach ręką nad głową, wypuszczając resztę łańcucha (osiągnął on ogólnie coś koło 5 metrów), doskoczył w kierunku chłopaka i wymierzył potężny cios znad głowy. Dzięki pomocy swoich umiejętności, chłopak mógł wyliczyć, że miał jakieś trzy sekundy na unik... albo okowy przerobią mu głowę na rozbitego arbuza.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Motaro » 4 lip 2016, o 23:40

Po szybkiej wymianie ognia okazało się, że nie wszystko poszło według planu chłopaka- owszem, drugi przeciwnik leżał pokonany, jednakże pozostawił po sobie bardzo niewygodny dla Uchihy ślad. Pierwsza bojowa rana dość mocno dała się we znaki, a po ręku shinobi zaczął spływać niewielki strumień krwi idący przez łokieć aż po dłoń młodzieńca. Krew ostatecznie skumulowała się na dłoni i zaczęła kapać na trawę, kropla za kroplą. Ból jednak nie trwał długo, gdyż zastrzyk adrenaliny związany z atakiem ostatniego z oprychów całkowicie znieczulił przyszłego posiadacza Sharingana- sprawa była dość jasna -Albo ja, albo on... Widok sunącego prosto w głowę chłopca łańcucha wymusił na nim błyskawiczną reakcję i nie czekając dłużej ninja przeturlał się 2 metry w prawą stronę, by uniknąć fatalnego w skutkach uderzenia. Olbrzymia siła i wzrost, te dwie cechy z pewnością były asami z bandyckiego rękawa, sam łańcuch też był długi i przeciągał czas drogi jego przemieszczania, co można byłoby wykorzystać. Plusem całej tej sytuacji był fakt, że prawdopodobnie do walki nie przystąpi nikt nowy, co nadało momentowi dramaturgii, ostateczny pojedynek jeden na jednego! Po próbie uniku na bok Motaro odskoczył około ośmiu metrów do tyłu, tak aby dać sobie delikatny zapas czasu na wykonanie następnego ruchu i obserwację sposobu walki swojego oponenta. Wachlarz technik świeżo upieczonego ninjy nie pozwalał na zbyt wykwintne posunięcie, jednakże czasu było coraz mniej, a rywal nie zamierzał czekać. Za pomocą Bunshin no Jutsu młodziak stworzył pięć klonów, tak by po dołączeniu oryginału otrzymać szóstkę i rozdzielić się na trzy grupy. Każda z grup miała za zadanie utworzyć "wierzchołek trójkąta" tak by otoczyć bandytę z trzech różnych stron. Po odpowiednim ustawieniu wszystkich nastąpił atak. Trzy pary w sprytny sposób zaczęły napierać na wroga, a Uchiha jako członek jednej z drużyn ustawił się relatywnie najdalej, tak by w razie problemów mieć szansę na unik lub ewentualną podmianę z jednym z kawałków drewna leżących pod częścią ogrodzenia całej posesji. Gdyby "atak klonów" się powiódł i zajął na chwilę uwagę złodziejaszka, Motaro miałby za pomocą kunaia dokończyć rywala pchnięciem w plecy. Zmęczenie zaczęło dawać się we znaki, czas upływał, a walka o bogactwa znajdujące się w domu wciąż trwała. Kto by się spodziewał takiego obrotu sytuacji?! To miały być szybkie pieniądze i odganianie latających wokół dzieciaków, a skończyło się walką na śmierć i życie ze zgrają przebiegłych złodziei, w jaką stronę idzie ten świat...

Profesjonalna rekonstrukcja ;>

ilość chakry 50/10
Motaro
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Natsume » 6 lip 2016, o 09:27

"Strażnik!"
31/30


Motaro wykorzystał w odpowiedni sposób dany mu przez przeciwnika czas, i od razu wykonał unik w bok. Na szczęście dla chłopaka, zdołał to zrobić w idealnym momencie, i dał radę odskoczyć na kilka metrów do tyłu. Łańcuch gwizdnął nieprzyjemnie w powietrzu i uderzył z olbrzymim impetem w podłoże. Co było jednak bardziej niepokojącą wiadomością - cios był na tyle silny, że był w stanie zniszczyć kamienną kostkę brukową. Lepiej w takim razie sobie nie wyobrażać, co by się stało z młodzikiem, gdyby stalowy bicz dosięgnął jego...
Mężczyzna warknął, widocznie zirytowany. Nie spodziewał się, że jego plany skoku zostaną zniszczone przez zwykłego dzieciaka, zatrudnionego przez zupełny przypadek. I ta świadomość tylko potęgowała jego gniew. Spojrzał na chłopca i przyjrzał się jego taktyce. Co jednak było warte zauważenia, gdy pary zaczęły atakować, on tylko przymknął na moment oczy. Tak jakby się wsłuchiwał...
ŁUP!
Złodziej w pewnym momencie otworzył oczy, i silnym machnięciem od boku zaatakował parę za swoimi plecami. Łańcuch ponownie śmignął w powietrzu, niszcząc jednego klona i uderzając Uchihę silnie w bok. Jedenastolatek poleciał kilka metrów w bok, czując że to uderzenie będzie czuć jeszcze przez niejaką chwilę... istniało prawdopodobieństwo, że miał złamane żebro, albo i dwa.
-Może i moich ludzi byś tym nabrał. Ale miałem już do czynienia z shinobi i wiem, jak działa Bunshin! Nie rzucają cienia, a kroki wydziela tylko oryginał! Pomysł niezły, ale mnie czymś takim nie pokonasz...
Pełną sarkazmu i wywyższania wypowiedź przerwał jakiś raban za rogiem budynku. Mężczyzna warknął wściekle, oglądając się w tamtym kierunku.
-Szlag! Przez ciebie strażnicy tu idą! Kiedyś ci za to odpłacę w dwójnasób...
Mężczyzna zaczął się odwracać i próbować uciekać. Był jakieś 5 metrów od chłopaka... czy Motaro zdoła go jakoś powstrzymać, czy bandyta ucieknie sprawiedliwości?

// ograniczona mobilność, silny ból w boku.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Motaro » 6 lip 2016, o 18:21

Z początku plan wykonany przez Uchihę zdawał się mieć sens, grupy zbliżały się do wroga, a ten stał jak słup soli- wszystko wskazywało na to, że uda się go zaskoczyć. Nic bardziej mylnego, zbliżając się coraz szybciej do oprycha, głodny krwi Motaro opuścił gardę i nie zdołał uniknąć szybko wykonanego łańcuchem ciosu. W powietrzu rozległ się głośny trzask, a chłopiec padł na ziemię jedną ręką trzymając się za bok. -Ksooooooooooo! Po okolicy rozniósł się przepełniony bólem wrzask. Krzyki jak i dźwięki grzmotów łańcucha nie przeszły jednak obojętnie, albowiem po krótkiej chwili na terenie posesji pojawiło się kilku miejscowych strażników- gdyby nie oni, finał tego pojedynku mógł skończyć się bardzo źle dla nieznającego strachu małolata. Widok przymierzającego się do ucieczki złodzieja nie był dla Motaro obojętny, jednakże w takim stanie pogoń nie wchodziła w grę. -Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa... *kaszel*. Po tych słowach poturbowany Uchiha podniósł się powoli kaszląc krwią na świeżo przycięty trawnik. Strażnicy w szybkim tempie śpieszyli na ratunek, podczas gdy bandyta obrócił się na pięcie planując brać nogi za pas. Z jedną ręką podkurczoną przy obolałym boku chłopcu udało się zbliżyć dłonie do siebie i kilkoma ruchami złożył najwolniejsze w swoim życiu pieczęcie, wykrzykując po tym -Hosenka no jutsu! Jako, że walka zdecydowanie dobiegła już końca, Uchiha postanowił sfinalizować ją pokaźną techniką, niemal do cna wykorzystując swoje zasoby chakry i wypluł ustami osiem pocisków dość sporej, jak na użytkownika tej postury wielkości. Celem rozzłoszczonego ninjy było ostateczne pozbycie się wroga, jednakże spowolnienie go i pomoc w schwytaniu też byłaby tu pocieszająca. Po wykonaniu jutsu Motaro kucnął łapiąc się ponownie za żebra -Fiuuuuu, to mogło się źle skończyć..

pozostała chakra 2/100
Motaro
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Natsume » 6 lip 2016, o 20:29

"Strażnik!"
33/30


Mężczyzna zabierał się właśnie za odchodzenie, gdy usłyszał słowa leżącego chłopca. Zatrzymał się i odwrócił, by spojrzeć na powalonego, gdy ten akurat wypalił w jego kierunku kolekcję pocisków z ognia. Bandyta chyba się trochę tego nie spodziewał, ale w ostatniej chwili zdążył wykorzystać swój łańcuch. Zakręcił nim szybko, po czym trzema względnie precyzyjnymi ruchami albo zbił nachodzące kule, albo po prostu się przed nimi uchylił. Motaro, czując że za chwilę może stracić przytomność od wykorzystania chakry, zobaczył jeszcze tylko wyraz twarzy mężczyzny. A przedstawiał on tylko bezgraniczną irytację.
-Ty szczylu... Zdążę Cię zabić zanim mnie złapią. Zdychaj!
Ponownie wziął zamach, planując zmiażdżyć głowę. Łańcuch już miał opaść, gdy nagle...
-Suiton: Suiben!
Nadchodzący mężczyzna schwycił bandytę wodnym biczem, przyciągnął go do siebie i silnym ciosem prawie wbił mu głowę w płyty chodnika. Następnie podszedł do leżącego chłopaka i wziął go na ręce.
-Jestem synem właściciela, przepraszam że dopiero teraz... Wezmę Cię do szpitala, i przy okazji - mam dla Ciebie zapłatę od ojca. Ruszajmy...


MISZYN AKOMPLISZT
+ 1 C
+ 50 PH
+ 300 Ryo
+ 8h szpitala
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 1290
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō, Shimakage
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Tensa » 15 sty 2018, o 16:37

"Read all about it, in the book of heavy metal
Read all about it"

7/15

Pomysł który pojawił się w głowie Kei'a był iście genialny, może, gdyby wspomniał o nim, to ktoś wziąłby to pod uwagę? Pewnie nie, w końcu prowadzenie biblioteki nie było zbyt dochodowym interesem, cudem starczało na samo utrzymanie placówki, a to i tak dzięki prywatnym sponsorom, oraz dotacją od władz kupieckiej osady. Za pewne wynajęcie go do takiego zadania mocno nadwyręży budżet placówki, ale skoro ta, była tak ważna to zapewne nikt nie żałował tej decyzji... przynajmniej do czasu, aż nie okazałoby się, że ten zwiał z księgą i zamierza sprzedać ją jakiemuś kolekcjonerami, no, ale przecież był taki miły, tak dobrze mu z oczu patrzyło... Spokojny Kei ruszył pod wskazany adres, by po kilku minutach stać przed niewielkim, jednorodzinnym domem. W oknach nie było nikogo widać, było cicho, zbyt cicho, jakby cały świat wziął nerwowy wdech czekając w napięciu na to co stać ma się dalej... lecz czy odzyskanie jakiejś książki, której ktoś zapomniał oddać mogło być emocjonujące? No, nigdy nie wiadomo.
Tensa
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Kei » 15 sty 2018, o 17:54

Kei póki co nie myślał o interesach na boku, cóż był w miarę stałym klientem biblioteki, więc wolał nie robić sobie tam wrogów. Jakby nie patrzeć, to gdyby tam dostał zakaz wstępu, to raczej miałby problemy z uzyskaniem wielu informacji. W tym momencie odłóżmy jednak tą kwestię na bok. Sam spacer do miejsca do celowego odbył się bez żadnych przeszkód, można by powiedzieć, iż był spokojny, wręcz relaksujący. Gdy dotarł pod właściwy budynek cisza panująca wokół wydawała się dość podejrzana, co go trochę niepokoiło. Z tego też powodu jeśli miał tylko kilka kroków do najbliższego okna postanowił przez nie zajrzeć dyskretnie do wnętrza. Naturalnie w pierw się rozejrzał i nie robił tego zbyt nachalnie, by nikt przypadkiem nie wziął go za włamywacza. Jeśli nie zauważył niczego podejrzanego to po prostu puka do drzwi.
Kei
 

Re: Sieć uliczek znajdujących się na terenie mieszkalnym...

Postprzez Tensa » 16 sty 2018, o 14:55

"Read all about it, in the book of heavy metal
Read all about it"

9/15

Kei zaniepokojony ciszą, postanowił nie pozostawiać nic przypadkowi, czy też ślepemu losowi. Mógł sam zdecydować w którą wersje wierzył. Okna przez które zajrzał, chociaż brudne, zaniedbane, wciąż były w pewnym stopniu przezroczyste. Mógł dojrzeć, że w środku panuje porządek, wręcz kliniczny. No można było tak to ująć, jednak gruba warstwa kurzu która osiadła między innymi na meblach nie wskazywała na to, by ktoś wciąż zamieszkiwał ten dom. Mimo to nasz dzielny shinobi postanowił zapukać. Uderzał w drzwi przez dłuższy czas i jak łatwo można się domyślić, dopiero, gdy się zniechęcił usłyszał szczęk klucza przekręcanego w zamku. Klamka poszła w dół, a drzwi uchyliły się, przez szczelinę która w ten sposób powstała patrzyła na niego dwójka głęboko osadzonych, "szczurzych" oczu. Twarz mężczyzny była chorobliwie blada, gęsty zarost i długie prawdopodobnie nie myte długie włosy dopełniały wyglądu osobliwego człowieka.
-O co chodzi? - zapytał słabym głosem...
Tensa
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tereny mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość