[Misja] Willa Taizun

Gracze rozpoczynający/mieszkający w Shigashi no Kibu są zobowiązani do założenia tutaj swojego domu bądź mieszkania, w którym będą mieszkać na czas pobytu w tym kraju.

[Misja] Willa Taizun

Postprzez Yoshimitsu » 24 sie 2015, o 10:23

Obrazek
15/45
Misja Rangi B


Szliście między tłumem, co prawda nie był tak gęsty jak w przypadku głównej drogi targowej czy innych zaludnionych miejsc, aczkolwiek tutaj również przewijało się kilka osób, bo przecież szli do domów lub wychodzili z domów kierując się gdzieś tam przed siebie by załatwić swoje sprawy. Każdy musiał co dzień coś zrobić by dalej żyć... Natomiast Ty w wesołej ekipie niczym mafia szliście prosto do nawiwiększego chyba domu w tym miejscu. W Twych ślepiach malował się ogrom tego budynku, mogło się wydawać, iż żyje tam ze 100 osób, bowiem niczym kościół wraz z parafią... No tak to można porównać. -Już prawie jesteśmy. Wchodzisz z nami czy czekasz tutaj? Koleś nie jest jakoś specjalnie miły, a sądząc po Tobie to może wyjść z tego jakieś no zamieszanie, dlatego wolę się spytać co też chcesz zrobić. Iść czy zostać? -staliście właśnie przed wejściem. Bramą, przez którą weszłyby chyba dwa słonie. Za nią stali ludzie, ochroniarze ubrani w czarny strój, który zasłania im twarze.
Yoshimitsu
 

Re: [Misja] Willa Taizun

Postprzez Inoue » 24 sie 2015, o 11:03

Cała trójka szła sobie po mieście lawirując między tłumem, który na szczęście nie był aż tak wielki, ludzie chodzili sobie w różnym kierunki, ci natomiast mieli obrany cel, kierowali się wprost do największego domu w tym miejscu. Niektórzy zapewne przyglądali się im nieufnie, nie każdy idzie do takiego miejsca, jedynie vipy mogli tam wejść. Inu gwizdnęła podziwiając tą chatę, nie sądziła że odwiedzi kiedykolwiek coś takiego. - Całkiem spore - Mruknęła. Znaleźli się przed wejściem, zadano jej ciekawe pytanie. Ruda zacisnęła usta zastanawiając się. Szczerze nie miała ochoty na jakieś burdy w samym centrum miasta, wiedziała jak to mogło się skończyć, doskonale znała swoje możliwości. Ostatecznie wzruszyła ramionami. - A tam, mogę się przejść. Postaram się nie wywoływać żadnego zamieszania, umiem się kontrolować. Nie będę tutaj stała jak jakiś kołek - Stwierdziła z lekkim uśmieszkiem. Była ciekawa, jak to wszystko wyglądało we wnętrzu, chyba nigdy nie odwiedziła takiego luksusowego miejsca, chciała poznać życie magnatów od środka. Zapewne jej wizyta będzie zaskakująca dla wszystkich jednakże to było mało istotne. Pora pójść pozwiedzać.
Inoue
 

Re: [Misja] Willa Taizun

Postprzez Yoshimitsu » 24 sie 2015, o 11:49

Obrazek
17/45
Misja Rangi B


Postanowiłaś ruszyć przed siebie wraz z drużyną psich wojowników, nic dziwnego choć kto wie czy przez to nie będzie jakiś kłopotów. Hei stanął przed waszym takowym szeregiem i krzyknął. -Halo halo! Wróciła psia ferajna, fał jeden z misji kategorii... Dużej, z raportem pozytywnym dla Pana Kirutsui. Chciałbym wejść i otrzymać nagrodę wraz z moją ekipą! -nie trzeb było długo czekać, brama zaraz zadrżała, delikatny skrzyp wdarł się między uszy, no i brama ruszyła otwierając się szeroko. Ruszyliście przed siebie, główną ścieżką wykonaną z jakiejś tam układanej kostki. Co kila metrów stał ów strażnik, wspomniany w czarnym stroju. Chyba była to jakaś organizacja, która była na usługach tego właśnie bogatego człeka. Tak czy inaczej idziecie przed siebie, a oni stali patrząc przed siebie, nie odwracali głowy kiedy minęliście kolejne metry. Ogród był ogromny, a roślinności było tutaj pod dostatkiem. Były przeróżne, żółte, czerwone, czarne czy niebieskie... Wszystkie kolory tęczy, jaki i zarazem każdego rodzaju kształty. Drzewa i krzaki... Te trujące i te uzdrawiajace. Wy natomiast zatrzymaliście się zaraz przed wejściem do domu, tak by się mogło zdawać bowiem była to kolejna brama wejściowa, do drugiego ogrodu. Tam znajdował się na swojej przechadzce ów burżuj. Zatrzymał was człek, w czarnym ubiorze jednak miał odsłoniętą twarz. -Witam Cie Hei i Pai. Wróciliście z misji wykonanej, lecz kimże jest ta kobieta, która wygląda niczym jedna z suk Kirutsui? -Hei spojrzał na Ciebie, chyba miałaś się przedstawić czy coś... Jednak to mogło być lekko irytujące i powoli wnerwiające Twą osobę, bo przecież szacunku nie miał i wyzywał.
Yoshimitsu
 

Re: [Misja] Willa Taizun

Postprzez Inoue » 24 sie 2015, o 12:22

Hei stanął na przodzie i głośno oznajmił iż misja została wykonana, krzyczał bezwstydnie raportując o swoich dokonaniach. Ruda przewróciła oczami, najwyraźniej ten mężczyzna po prostu słynął z takiego zachowania i nikogo ono już nie dziwiło, nawet w takiej szanowanej willi. Dziewczyna siedziała cicho, nie znała tutaj niczego więc nie będzie panoszyła się jak u siebie, posiadała choć trochę kultury...o dziwo. - Tak tak, głośniej - Rzekła jedynie do kompana przekomarzając się z nim. Brama zadygotała, otwarła się na oścież pozwalając całej ekipie wejść na teren tejże willi. Weszli na...coś w stylu dziedzińca, co kilka kroków stał jakiś ochroniarz odziany w czarną barwę. No no, zajebiste zabezpieczenia. Bym miała tu niezłą zabawę. Uśmiechnęła się na samą myśl, z chęcią zrobiłaby tu burdę, ale wtedy chyba cały świat by chciał ją dorwać, miała wystarczające kłopoty i bez tego. Przejechała wzrokiem po okolicy, wokół panowała kontrolowana roślinność, wszystko było zaplanowane, każdy kwiat był posadzony w odpowiednim miejscu by prezentować się jak najlepiej. Całkiem ładnie. Taki ogródek mogłabym mieć. Zatrzymali się przed kolejną bramą, dziewczyna powoli się irytowała, za dużo mozolnego chodzenia. Więcej kurwa tych bram! Nagle zatrzymał ich jakiś człowiek, oczywiście ubrany na czarno. Miał też zasłoniętą gębę, czyżby był aż taki brzydki? Na przywitanie została nazwana nieprzyzwoicie. Może nie bezpośrednio, ale ten koleś z pewnością nie chciał być dla niej miły. Kto by chciał? Nie znała nikogo z Kirutsui, ale średnio ją to obchodziło, z pewnością nie byłą ich suką, tak mogła ją nazywać tylko jedna osoba. Wyszczerzyła się w uśmieszku, dygnęła by się przywitać. - Jestem osobą, która nie należy do żadnych ugrupowań, jestem wędrowcem. Po prostu. Tak się złożyło, że wykonałam misję, którą musiała wykonać ta psia dwójka. No więc...może będzie choć trochę wdzięczności, co ty na to? - Przechyliła lekko głowę uśmiechając się pobłażliwie. Faceci....
Inoue
 


Powrót do Tereny mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość