Gorące źródła

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Gorące źródła

Postprzez Shouta » 5 maja 2018, o 18:56

W każdej podróży powinien być czas na odpoczęcie, czas na rozłożenie się wygodnie gdzieś i pomyślenie o tym jak to wszystko, co robimy wygląda i do czego to wszystko zmierza. Shouta na swojej drodze donikąd trafił na gorące źródła, chyba dość znane miejsce w Shigashi no Kibu
-Podróżując tyle człowiek zapomina z czasem gdzie idzie... trzeba skorzystać z okazji
Pomyślał stojąc z rękoma opartymi na biodrach, przed drzwiami do gorących źródeł. Kiwnął głową i ruszył otworzyć sobie drzwi do przybytku. W środku porozmawiał z kobieta która była odpowiedzialna za ten drewniany budynek, dostał kluczyk do szafki w szatni i poszedł się przebrać. Po zamknięci szafki i przypięciu sobie kluczyka do nadgarstka,w samej bieliźnie przeznaczonej do kąpania się w takich miejscach, poszedł się obmyć przed wejściem do zbiornika wodnego. Nie ma co takim brudnym po podróży wskakiwać do wody, trza higienicznym być a nie.
-Witam...
Powiedział ni to do siebie, ni to do do ludzi w jeziorku. Zanurzył się po czubek nosa w wodzie, nieopodal ludzi rozmawiających o jakiś ślubach i oparł się plecami o gorący brzeg
-Tego mi było trzeba... Hmm..Co ona ma takie oczy? To ci Hyuuga? Ciekawe co oni potrafią... A w sumie, czy to ważne? Odpoczynek... tak, tego mi było trzeba
Wewnętrzne monologi były typowe dla Shouty, który obserwując ludzi spędził tak pół swojego życia.
Shouta
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanami » 5 maja 2018, o 20:10

- Hmm, Tamaki-san, nie wyglądasz na aż tak młodą, żeby ślub był abstrakcja. Znaczy, wyglądasz jeszcze jak dziecko, tylko się nie obraź proszę, ale mówisz, jak co najmniej piętnastolatka. Może biodra masz wąskie
a piersi małe, ale mniejsze dziewczęta wydawały na świat dzieci i je potrafiły wykarmić. A z tego, co mówisz, to i twoja rodzina jest ważna, to i mamkę dla dzieci na pewno by znaleźli
- powiedziała Izanami, patrząc krytycznie na Tamaki. Już dawno oceniła jej drobne ciałko, dlatego nie musiała się jej ponownie dokładnie przyglądać. - Ani wiek ani uczucie nie jest w tym wypadku żadną wymówką. Co innego lenistwo. Nikt by go nie wziął, bo jest tak leniwy, że dziecko spłodziłby tylko wtedy, kiedy kobieta sama by się na nim położyła i nadeszło trzęsienie ziemi. - Izanami pokpiła z brata jeszcze raz. Doskonale też wiedziała, że chowa się szczególnie głęboko pod wodę, ponieważ ona pojawiła się na powierzchni. Szkoda. Miał naprawdę ładne plecy i lubiła na nie patrzeć.

Siedząc na brzegu, Izanami przeciągnęła się, prezentując swoje wdzięki. Jej ciało, jeszcze przed chwilą czerwone od moczenia się w wodzie, powoli odzyskiwało swój zwykły, blady odcień ze śladami lekkiej opalenizny na twarzy, ramionach, dekolcie i dolnej części łydek, chociaż łydki aktualnie były nadal zanurzone w wodzie. Z uniesionymi rękami do góry, widać było, że jej średniej wielkości piersi były pełne młodzieńczej jędrności i wigoru. Miała wąską talię i lekko zarysowane mięśnie pod skórą, ale kiedy siedziała, na brzuchu pojawiła się zmarszka. Uda miała złączone, ale jedną ze stóp wyciągnęła z wody i ponownie trąciła nią brata, wskazując brodą na niebieskowłosego młodzieńca, który dołączył do żródełka dla kobiet i mężczyzn, w którym bliźniacy moczyli się razem z młodą Hyuugą.
Uchiha Izanami
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Tamaki Hyūga » 5 maja 2018, o 22:59

- No nie wiem, Izanami-san, jakoś mi się nie widzi, żeby w najbliższym wychodzić za mąż... Za kogokolwiek. I tu nie chodzi o mój wiek czy wygląd. Po prostu uważam że wszystko jeszcze przede mną i nie chciałabym rujnować sobie życia braniem ślubu z jakimś gburem, którego by miał wybrać mój ojciec, a potem jeszcze nosić, urodzić i wychowywać dziecko? Bez szans. Jeżeli chodzi o lenistwo, to uważam, że jeżeli Izanagi-san by poznał wybrankę swojego serca to na pewno by się dla niej starał ile tylko by był w stanie i dawałby z siebie wszystko. - powiedziałam z uśmiechem.

W tym momencie zauważyłam że do źródeł weszła nowa osoba. Był to młodzieniec, wyróżniający się niebieskimi, sięgającymi ramion włosami. Był on wysoki, chudy i blady.

Zachowywał się jakby właśnie wypił za dużo sake, kto wie, może to prawda. Wszedł do baseniku obok tego w którym siedziałam razem z Izanami i Izanagim. Widząc nieznajomego rzuciłam pytające spojrzenie bliźniakom.
Ostatnio edytowano 7 maja 2018, o 00:54 przez Tamaki Hyūga, łącznie edytowano 1 raz
Tamaki Hyūga
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanagi » 6 maja 2018, o 02:16

EDIT: [Z uwagi na dyskusję na SB i to, że Shouta nie napisał per se, że wchodzi do tego samego basenu - zakładam poniżej, że wszedł do jednego z mniejszych basenów obok naszego [wielkości większego jacuzzi powiedzmy] lub do tego dużego, na kilkanaście-kilkadziesiąt osób.]

Izanagi parsknął śmiechem, słysząc swoją piękną i inteligentną siostrę, kiedy kompletnie nie zrozumiała tego, co chciała powiedzieć na temat ślubów młoda Hyuuga. Naturalnie, to było idealnie w jej stylu - potraktować całą sprawę z zupełnym wyłączeniem uczuć i celów danej osoby, zamiast tego robiąc chłodny bilans zysków i strat potencjalnych. Na przytyk dotyczący własnego lenistwa nawet nie zwrócił w pierwszym momencie uwagi. Zwrócił za to uwagę na bycie po raz kolejny trąconym stopą siostry. Podniósł na nią wzrok - znowu w duchu dziękując za to, że woda w gorących źródłach nie była przezroczysta - a następnie odwrócił głową, podążając za jej ruchem brody.

Wtedy dostrzegł jakiegoś chłopaka, który właśnie wszedł na teren kon'yoku. Ze zdziwieniem dostrzegł, że tamten przyszedł się kąpać w bieliźnie, zamiast jak reszta klientów - nago, zgodnie z tradycyjnymi zasadami, wyniesionymi z domu zapewne zarówno przez bliźniaków, jak i Tamaki. Czyżby się wstydził swojego ciała? Może miał - bogowie chrońcie! - jakąś chorobę skóry, którą chciał ukryć przed innymi gośćmi źródeł?! Izanagiemu z pewnością wydało się to podejrzane, jednak kiedy zerknął na reakcje reszty gości - jedynie część wydawała się reagować podobnie do bliźniaków i Hyuugi. Może w Shigashi noszenie bielizny w onsenie było dozwolone? Jeśli tak, to kąpiel tutaj nagle wydała mu się mniej relaksująca.

Chłopak na szczęście przeszedł do basenu obok nich, dzięki czemu nie zanieczyścił swoją obecnością ich wody. Wody, która nawiasem mówiąc zaczęła się jednak robić zbyt gorąca dla samego Izanagiego, więc chcąc-nie chcąc musiał wynurzyć się cały na powierzchnię, a następnie podobnie jak dziewczyny przysiąść na brzegu. W trakcie tego nieco pospiesznego manewru obrócił się, dzięki czemu tak bliźniaczka, jak i Tamaki miały chwilowy widok na jego dość szerokie i dobrze zbudowane plecy oraz pośladki. Potem jednak przysiada na brzegu, szczęśliwie zdążywszy opanować swój... entuzjazm na widok nagiej bliźniaczki na tyle, żeby ukryć go poprzez złączenie razem ud oraz lekkie nachylenie się, oparłszy ręce na zaczerwienionych od gorąca udach. Chłód, jaki szybko dzięki różnicy temperatur zaczął powoli odczuwać, powitał z przyjemnością. Na chłopaka obok na razie nie zwrócił dalszej uwagi, będąc usatysfakcjonowanym z tego, że nie dzieli z nimi tego samego basenu.

Wtedy dopiero też skupił się na tym, co powiedziała Tamaki.

- Wreszcie ktoś, kto we mnie wierzy! - powiedział zadowolonym tonem i uśmiechnął się pogodnie do białookiej. - No i właśnie - nie ma co myśleć w tym momencie o ślubach i rodzeniu... czy też płodzeniu... dzieci. W końcu jesteśmy młodymi shinobi, którzy jeszcze mają mnóstwo czasu na takie poważne decyzje. I żeby nie było wątpliwości, to jeżeli faktycznie się zakocham w kimś, to naprawdę nie będzie dla mnie problemem zrobić dla tej osoby wszystko, co sobie zażyczy. - dodaje, tym razem jakby kierując słowa do Izanami. W końcu to tak naprawdę dla niej był zawsze gotów zrobić wszystko, byle tylko była szczęśliwa. Między innymi dlatego wszystkie drobne docinki, jakie kierowała w jego stronę nie były dla niego problemem - w końcu ostatecznie dawały bliźniaczce trochę zabawy tanim, tak naprawdę, kosztem.

- Uff, zmieniając nieco temat jednak... Myślałem o tym, że powoli można pomyśleć o wyjściu z onsenu i powrocie, po drodze może jeszcze znajdując jakąś kolację. Co o tym sądzicie? - pyta swoje towarzyszki, pytający wzrok Tamaki zbywając drobnym wzruszeniem ramion, jasno mówiącym "Nie mam pojęcia - nie znamy go".
Uchiha Izanagi
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Shouta » 6 maja 2018, o 12:45

Chłopak siedząc w zbiorniku, oddzielonym od tego z grupką ludzi o której wcześniej było wspomniane, zaczął zauważać coś nietypowego
-Czy ci wszyscy ludzie są nadzy? Czy tylko tu gdzie siedzę są osoby z ubraniem?
Zmrużył oczy szukając jakiejś tablicy z jakimiś instrukcjami dotyczącymi etykiety w gorących źródłach, no i znalazł. Jak się okazało, tylko tu gdzie siedział, mógł być ubrany, reszta jeziorek była dla tradycyjnych naturystów
-Gdzie ja się kurna znalazłem...dobra, posiedzę tutaj chwile bo w sumie jest dobrze... oby tylko nikt mi nie zaczął machać swoim przyrodzeniem...
Spojrzał znów w kierunku grupki zawierającej Hyugę, zachowywali się tak, jakby nigdy zmęczonego człowieka nie widzieli... Chyba że byli zmieszani tym że był ubrany... Co w sumie jest dość możliwe, patrząc na to iż 70%ludzi w tych źródłach jest ubrana w dosłownie nic
-Jak to by wyglądało jakby tak uprowadzić taką Hyugę? Czy można jakoś zabrać komuś oczy? Co one w sumie tak dokładnie potrafią?
Zastanawiał się odprężając się w wodzie. Jednak jego spokój nie trwał wiecznie, kiedy to obserwowanie dziwnookiej zakłócił mu widok nagiego faceta. Fakt że dziewczyny widziały jego plecy i tyłek oznaczał tylko jedno... Shouta widzi coś, czego nie planował dziś zobaczyć...
-Ja pierdziele... Nie, za dużo, za dużo!
Krzyknął na siebie samego w myślach i wyparował ze swojego basenu, w tempie strusia pędziwiatra wprost do budynku. Tam oblał się zimną wodą, wytarł się ręcznikiem i przebrał. Miał bieliznę na zmianę, to nie był problem... Jednak jednego nie przewidział
-Hmm... Ale w sumie...to jak ja to teraz wysuszę? Musze teraz to nieść w torbie, pewnie w jakimś hotelu będzie miejsce żeby sobie wysuszyć ubrania
Powiedział cicho pod nosem wycierając włosy. Zebrał swoje rzeczy, to co wynajął oddał w recepcji, zapłacił ile trzeba było i zniknął zaraz za drzwiami, dziękując za odprężającą kąpiel... która tak bardzo odprężająca to nie była...

z/t
Shouta
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanami » 6 maja 2018, o 16:36

W przeciwieństwie do brata, Izanami nie zwróciła uwagi na młodzieńca ze względu na jego ubiór, tylko na fakt, że usiadł tak blisko, że mógł słyszeć ich rozmowę. Niewiele obchodził ją czyjkolwiek strój - poza swoim, rzecz jasna. Jej miało być wygodnie w źródłach. Brak ciasno zawiązanego materiału wokój piersi z całą pewnością był relaksujący. Cieszyła ją też perspektywa wbicia się w kimono w czasie festynu, bo w nim też będzie wolna. Niestety, później ponownie wyruszą w drogę i będzie musiała pilnować, żeby jej piersi nie przeszkadzały w marszu i innych czynnościach.

Nie, to nie strój zwrócił jej uwagę, tylko fakt, że podszedł bliżej, żeby ich słyszeć. Nie było to nic szczególnie niepokojącego, ale Izanami zwracała uwagę na takie szczegóły. Jednak po spojrzeniu chłopaka na Tamaki, młoda Uchiha się zjeżyła nieco. Spojrzał na nią zbyt intensywnie. A Tamki w końcu była jej zdobyczą i po swoim trupie pozwoliłaby komukolwiek doktnąć dziewczyny - czy chodziło o jej oczęta czy jej niepozorne, dziecięce jeszcze ciało. Chłopak poszedł sobie jednak równie szybko, jak się pojawił, co wywołało lekkie zdziwienie dziewczyny. Wyglądał na speszonego. W tym samym momencie Izanagi wyłaził z wody.

Widać było, że był najwyższy czas na wyjście ze źródeł.

- No dobrze, dobrze - powiedziała Izanami nieco nieobecnym tonem. - Zakochany Izanagi nieba by przychylił swojej wybrance, a Tamaki-san jest jeszcze nie gotowa na zamążpójście i rodzenie dzieci. Chętnie bym coś zjadła, a i zimno mi się robi. Tamaki-san, trzeba rozczesać włosy, żeby ci sie nie zrobiły takie kołtuny jak przed kąpielą. Myślałaś o tym, żeby wiązać je bardziej niż tylko w kucyk? Po włosach wydajesz się dzika i energiczna. Kucyk dla dzikiej i energicznej to nie jest najlepszy pomysł. Zobaczymy się przy wyjściu, Izanagi.

Izanami wstała i zdjęła ręcznik z głowy, lekko osłaniając nim swoje ciało. Mówiła dość świergotliwym tonem, jak starsza siostra ucząca młodszą. Poczekała aż Tamaki się wygramoli z kąpieli, żeby iść opłukać się przed ubraniem się, aby nie pachnieć siarką.
Uchiha Izanami
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Tamaki Hyūga » 7 maja 2018, o 01:20

Obserwowałam kątem oka niebieskowłosego, który w bieliźnie zdecydował się wykąpać w onsen. Czułam jego zdecydowanie zbyt intensywny i natarczywy wzrok na sobie. Nie wiem czy to przez to spojrzenie czy może przez chłodniejszy powiew wiatru, ale zjeżyłi mi się włoski na karku a wzdłuż kręgosłupa przeszedł dreszcz. Pobyt w źródłach właśnie stał się o wiele mniej relaksacyjny niż był kilka chwil temu, zanim młodzieniec się tutaj zjawił. Nie zdążyłam jednak nawet porządnie ponarzekać na niego w myślach, ponieważ chłopak jakby oburzony bądź obrzydzony, w szybkim tempie opuścił basenik a następnie pośpiesznie udał się do szatni. Podniosłam w zdziwieniu brew, nie bardzo rozumiejąc co się właściwie stało, spojrzałam po bliźniakach aby sprawdzić czy może któreś z nich odstraszyło chłopaka o niebieskich włosach, jednak nie widziałam żadnych morderczych spojrzeń ani przygotowywanych technik. Wzruszyłam sama do siebie delikatnie ramionami po czym skupiłam się na słowach moich towarzyszy.

- Oh, tak. Zdecydowanie przydałoby się teraz coś jeszcze przekąsić. - zgodziłam się z myślą Izanagiego. - Hmmm, szczerze mówiąc, Izanami-san, od zawsze miałam włosy wiązane w kucyk, ponieważ nie przeszkadzały podczas treningów oraz walki. Nigdy nie myślałam o tym czy to do mnie pasuje czy też nie. - odpowiedziałam zamyślona, kiedy wstawałam po czym ruszyłam za Izanami. Kiedy weszłyśmy do przebieralni, ta okazała się całkowicie pusta. Tak samo jak starsza ode mnie dziewczyna, opłukałam dokładnie całe ciało a następnie rozpuściłam włosy aby je także wypłukać. Po zmyciu z siebie wody ze źródeł podeszłam do szafki oraz wzięłam świeży ręcznik aby się teraz wytrzeć.

- Izanami-san, uważasz, że powinnam inaczej wiązać czy układać moje włosy? - zapytałam po wytarciu się.
Tamaki Hyūga
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanagi » 8 maja 2018, o 13:37

Izanagi spoglądnął za uciekającym rówieśnikiem z niejakim rozbawieniem widocznym na twarzy. Wzrok, którym tamten z początku obdarzył Tamaki zupełnie go nie poruszył... co innego, gdyby podobnie spojrzał na jego siostrę. Wtedy sprawa miałaby się zupełnie inaczej i pewnie by się zdecydował jakoś interweniować. Na szczęście nie było takiej potrzeby, a gdyby tamten nawet wrócił, młody Uchiha już chyba znał najlepszy sposób na pozbycie się go z okolicy. Chłopak bowiem ewidentnie nie czuł się komfortowo w obecności nagich mężczyzn, co oznaczało, że chyba musiał trafić na wyjątkowo mały ruch w przebieralni. Jeżeli jego członek go tak przeraził, to pewnie dwójka wytatuowanych mięśniaków obecnych w szatni kiedy sam Izanagi dokonywał ablucji przyprawiłaby niebieskowłosego o zawał.

Tymczasem jednak wrócił uwagą do słów siostry oraz młodej Hyuugi, nie poświęcając już więcej uwagi dziwacznemu gościowi. Intrygujące było dla niego, jak sprawnie Izanami wydawało się iść odgrywanie starszej siostry dla nowo poznanej dziewczyny. Widocznie miała wobec niej jakieś szersze plany - z reguły nie starała się aż tak bardzo o zachowanie pozorów bycia miłą dla obcych.

- W porządku, ja posiedzę jeszcze z minutę-dwie i też idę. Gdybyście potrzebowały pomocy przy układaniu włosów, to mogę się tym zająć jak już wrócimy do ryokanu. Powiesz mi tylko, co dla was zaplanowałaś. - zwraca się do siostry Izanagi, po czym zanurza z powrotem pod wodę, chcąc się po raz ostatni dogrzać... no i mieć okazję poobserwować kształtne plecy i pośladki siostry, kiedy będzie wracać z białooką do przebieralni.
Uchiha Izanagi
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanami » 8 maja 2018, o 21:01

Po wyjściu z Tamaki, wypłukała się i w szatni zaczęła osuszać ręcznikiem, poczynając od włosów, żeby owinąć się nim następnie. Usiadła na małym stołku przed lustrem, żeby wyczesać swoje włosy przed wyjściem, jeszcze zanim się ubrała. Krzywiła się na każde pociągnięcie grzebienia, ale wiedziała, że musi to zrobić, inaczej na sucho jej długie włosy będą nie do opanowania.

- Proponowałabym warkocz, łatwiej jest utrzymać włosy w porządku. Albo wiązać je wysoko. Długie, nieopanowane włosy mogą powodować, że ktoś cię za nie złapie i będzie problem. Zważając na to, że jeszcze żyjesz z tymi długimi włosami - musisz być dość szybka - oceniła Izanami, ponownie wiążąc rozczesane włosy. Będę już musiały wyschnąć potem. Zabrała się do ubierania swoich ubrań - świeżej bielizny (będzie trzeba zrobić pranie) oraz swoich ubrań wierzchnich (będzie trzeba znaleźć cieplejsze spodnie i jakiś płaszcz na dalszą drogę). Po kilku minutach była gotowa do drogi.
Uchiha Izanami
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanagi » 9 maja 2018, o 12:08

Kiedy już odprowadził wzrokiem siostrę i Tamaki, Izanagi oparł głowę na ręczniku, przymykając na chwilę oczy, po prostu rozkoszując się ciepłem wody. Przez moment trwał tak w bezruchu, leniwie słuchając cichego szumu rozmów prowadzonych przez innych gości przybytku. Szacował, że powinien mieć jakieś pięć minut zapasu, nim będzie musiał wyjść z wody.

Kiedy ten czas jednak minął, wstał ponownie, ociekając wodą, po czym zawiązał sobie ręcznik przy pasie i ruszył ku męskiej przebieralni. Kątem oka zauważył, że kobiety obserwujące go na początku zdążyły zniknąć, za to ich miejsce zajęła jakaś trójka młodych chłopaków, rozmawiających z przejęciem o czymś dla nich istotnym. Jednego chyba nawet widział na targu...?

W przebieralni najpierw spłukał z siebie wodę i zapach siarczystej, źródlanej wody i przepłukał jeszcze raz włosy, rozczesując je nieco, a następnie związując w kucyk, który swobodnie opadał na plecy. Upewniwszy się, że jest już czysty, przeszedł do kosza, w którym schował swoje rzeczy. Ubrał zabraną wcześniej świeżą bieliznę, kremową hakamę oraz swoje charakterystyczne kimono. Ostatnim elementem stroju była kabura, do której wrzucił brudną bieliznę, planując wyprać ją w późniejszym czasie.

Czując się w pełni odświeżony, wyszedł ku recepcji, gdzie przysiadł na jednej z dostępnych klientom ławeczek, czekając na bliźniaczkę oraz białooką.
Uchiha Izanagi
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Tamaki Hyūga » 10 maja 2018, o 10:15

Wycierałam się ręcznikiem i zastanawiałam się nad słowami Izanami. Może rzeczywiście najwyższy czas żeby zrobić coś z moimi włosami? Zazwyczaj ojciec kazał mi ścinać jak były tej długości, ponieważ uważał że zaraz mogą zacząć przeszkadzać przy treningu albo w walce. Coż, mam czas żeby się nad tym zastanowić. Teraz główną myślą, która zaprzątała mój umysł było jedzenie. Oj tak, potrzebowałam jakiegoś ciepłego posiłku po takiem relaksie jaki zaserwowały mi źródła.

- Hmmm, warkocz powiadasz, Izanami-san? No nie wiem, już się trochę przyzwyczaiłam do takiej fryzury, ale pomyślę o tym. - powiedziałam i uśmiechnęłam się do Uchihy. - A jeżeli w trakcie walki ktoś by mnie złapał za włosy to zawsze mogę je odciąć... No i tak, biorąc pod uwagę że moje treningi były skupione na aspekcie fizycznym to myślę że mogę być dość szybka.

To powiedziawszy skończyłam się wycierać, szybko rozczesałam włosy, które zostawiłam rozpuszczone i ubrałam się w świeżą bieliznę, tę noszoną wcześniej schowałam do torby. Następnie ubrałam moje spodenki, koszulkę i kimono oraz sprawnie zawiązałam mój gorset. Po uprzednim zawiązaniu bandaża na moim prawym udzie, przymocowałam tam kaburę a później przyczepiłam torbę, tam gdzie zwykle, trochę nad lewym pośladkiem. Kiedy już skończyłam, odłożyłam ręczniki do kosza na te, które mają zostać wyprane, wzięłam moje czarne sandały i stanęłam pod drzwiami szatni, prowadzącymi do recepcji, i zaczekałam aż Izanami się skończy ubierać abyśmy wyszły razem.
Tamaki Hyūga
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanami » 10 maja 2018, o 14:29

Gotowa Izanami tylko skinęła głową i ruszyła do wyjścia z onsenu. Przy wyjściu z szatni założyła swoje sandały. Od razu poczuła chłód na skórze i włosach. Podeszła do Izanagiego.

- Chodźmy, pospieszmy się. Zimno jest, nie chce się przeziębić. A i jestem głodna, jak zawsze po moczeniu się. Właściwie to ja nie wiem, jak to jest, że jak tylko wejdę do wody to mam ochotę na łyczek sake i miseczkę ryżu z grillowanymi warzywami - powiedziała Izanami, poprawiając kosmyk włosów, który właśnie uciekł z upięcia szpilkami. Chociaż je rozczesywała, miała zamiar zrobić to jeszcze raz przed snem - niestety pielęgnacja długich włosów, nawet tych z zasady prostych i grubych - wymagała dużo. Szczęśliwie nie była osobą, której włosy falowały czy kręciły się przez wilgoć. Jeszcze jej tego brakowało. - Ne, ne, Izanagi, chodźmy z powrotem. Jeść! - dodała przesłodkim, dziecięcym tonem i uwiesiła się na ramieniu brata w żartobliwym geście.
Uchiha Izanami
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanagi » 12 maja 2018, o 21:56

Widząc siostrę i Tamaki wychodzące z przebieralni, Izanagi podniósł się z ławeczki i podszedł bliżej. Z uśmiechem wysłuchał żądań bliźniaczki - spodziewał się ich, zresztą sam też zdążył już znowu zgłodnieć - w końcu trochę się nabiegał po mieście wcześniej. Na sake już nie miał takiej ochoty - raczej nie przepadał w ogóle za alkoholem, pijąc go jedynie wtedy, gdy sytuacja społeczna tego wymagała.

- Akurat na warzywa to ty prawie zawsze masz ochotę. Tak, jak ja na mięso. - parska śmiechem, kiedy Izanami uwiesza się na nim. Wykonuje wtedy pantomimę, udając nieudaną próbę wyswobodzenia się z jej uścisku. Potem jednak ze śmiechem zakręca nią lekko, po czym obejmuje ramieniem i całuje w czubek głowy. - Dobrze, chodźmy zatem. Widziałem dzisiaj jakąś małą restaurację oferującą między innymi grillowane warzywa i wołowinę, podobno bardzo dobra. Możemy się tam wybrać, a potem wrócić do naszego ryokanu. Co ty na to, Tamaki? - dodaje, odwracając się ku białookiej.
Uchiha Izanagi
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Tamaki Hyūga » 13 maja 2018, o 02:50

Kiedy Izanami skinęła mi głową że też już jest gotowa, wyszłyśmy razem z przebieralni, założyłyśmy obuwie a następnie podeszłyśmy do Izanagiego, który na chwilę sobie przysiadł na ławeczce kiedy na nas czekał. Kiedy Izanami rzuciła się na brata, ja się mocno przeciągnęłam, przymykając oczy i czując jak moje plecy były wyraźnie mniej spięte. Czułam sporą ulgę. Kiedy chłopak się do mnie zwrócił właśnie skończyłam się przeciągać i spojrzałam na niego oraz jego siostrę, uwieszoną na jego ramieniu.

- No taką grillowaną wołowinę to bardzo chętnie zjem, trzeba korzystać póki jest się jeszcze w mieście. - zgodziłam się i zaśmiałam delikatnie. Czułam jak żołądek mi się wykręcał na wszystkie strony z głodu. - Prowadź Izanagi-san.
Tamaki Hyūga
 

Re: Gorące źródła

Postprzez Uchiha Izanagi » 14 maja 2018, o 02:19

- Ikuzo! - rzucił wyższy z rodzeństwa Uchiha, po czym zaczął prowadzić siostrę i Hyuugę uliczkami centrum Shigashi, które zdążył już wstępnie poznać podczas swojej eskapady na targ oraz po informacje. Targowisko zresztą było jednym z tych miejsc, które musieli minąć, żeby dotrzeć do restauracyjki, o której wspomniał obu dziewczynom. Trasa przebiegłaby im pewnie szybciej, gdyby nie to, że musiał jeszcze pozdrowić paru handlarzy poznanych wcześniej ("Ohayo, Haruto-san! Tak, tak to moja siostra. Tak, dango bardzo nam smakowały, przyjdę jutro po kolejne. Na razie idziemy na tę wołowinę, którą mi pan polecał. Proszę pozdrowić żonę!"). Mimo wszystko, nie trwało to zbyt długo i nim obie dziewczyny mogły się naprawdę zniecierpliwić, dotarli na miejsce.

Restauracja "Tendon Ginza" ulokowała się miedzy dwoma budynkami należącymi do lokalnych gildii kupieckich i chociaż odróżniała się nieco niższą zabudową oraz mniejszymi gabarytami od dwóch pozostałych - z pewnością na ruch nie mogła narzekać. Dwupiętrowa, po wejściu do środka od razu witała gości aromatycznymi zapachami smażonego mięsa, warzyw i przypraw. Po lewej ścianie rozciągał się bar przy którym można było zamówić sake lub inne napoje. Centrum podzielono na dwie sale, wypełnione stolikami (głównie przeznaczonymi dla dwóch osób), zaś po prawej stronie ulokowano schody prowadzące na piętro, gdzie też natychmiast skierował się Izanagi.

Na piętrze stoliki były już wygodniejsze oraz przeznaczone docelowo dla sześciu osób, nie licząc dwóch naprawdę dużych stołów dla większej ilości biesiadników. Większość tych sześcioosobowych była ustawiona przy ścianie i miała formę alków, oddzielonych od siebie eleganckimi, drewnianymi przepierzeniami, dodatkowo wygłuszającymi ewentualne rozmowy. Izanagi szybko wypatrzył jedną, położoną przy szerokim parapecie i otwartym oknie wychodzącym na targowisko, uznając, iż przyjemnie będzie móc w razie czego liczyć na powiew wiatru oraz mieć przed sobą miłą, otwartą przestrzeń z widokiem na kolorowe dachy straganów. Klientów było w lokalu sporo, jednak wybrane przez niego miejsce musiało zostać właśnie zwolnione - jedna z kelnerek właśnie kończyła go sprzątać, dzięki czemu pewnie w ogóle udało im się je zająć.

Kiedy już zasiedli, chwycił jedno z menu, które zostawiła kelnerka na ich stoliku, zatrzymując na moment dłoń nad grillem, aby rozgrzać dłonie. Następnie szybko przebiegł wzrokiem wybór dań, nie mitrężąc jednak na tym zbyt wiele czasu, gdyż niemal natychmiast odłożył kartę z powrotem i spoglądnął na siostrę.

- No, i jak pierwsze wrażenie? Przytulnie tutaj, prawda? I podobno jedzenie także jest wyśmienite. -


[Zmiana tematu.]
Uchiha Izanagi
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yamanaka Kimiko i 2 gości