Karczma "Irajgo"

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Shidia » 10 cze 2019, o 13:15

Shi spojrzała na mężczyznę. Słuchając jego serii zdań, które wylatywały z jego ust stawały się coraz większą bazą dla nich informacji. Dziewczyna lekko podniosła brew ku górze, zrobiła jeden krok do przodu. Żyłka na czole zaczynała jej lekko się pojawiać, Wzrok w tym momencie był spokojny i opanowany a nie jej organizm. - Nie mamy zamiaru podchodzić do znajomych pana Żony. Po za tym jesteśmy w stanie zrobić jeden temat, którego można się trzymać. Jeśli pójdziemy na targ to pod przykrywką bowiem, nie można wiecznie chodzić razem. Yeny przy sobie mamy, jak pójdę zrobić tam zakupy, pomogę komuś dodatkowo nieść siatki to podpytać jakiekolwiek osoby nie będzie problemem. - zlustrowała gościa po czym spojrzała na Kuroko. Przynajmniej on jakoś ją wspierał w tej kwestii.


Kiedy usłyszała słowa mężczyzny. " może jej się znudziłem " aż Shi za trzęsło. W jej myślach było zdanie, które krążyło jej po głowie. Gdybyś nie wiedział to twoja nie interesująca się żona Tobą by nie poprosiła nas o pomoc, ty zapchlony, spartaczyły alkoholiku! Aż nią trzęsło aby tak do niego powiedzieć. Ale musiała dusić to w sobie aby nie zniszczyć fuchy. Wzięła wdech pełną piersią, starała się uspokoić.
-W takim razie my idziemy. Wrócimy jak uda nam się wszystko ustalić i dojdziemy do jakichkolwiek działań. Ujmę to tak Akinori, ty niczym się na razie nie przejmuj, zrobimy tak aby był wilk syty i owca cała. - Powiedziała to w taki sposób aby ten miał pewność, że wykonają to co on chce aby zrobili. Dziewczyna nie podała dłoni chłopakowi. Była zbyt zirytowana faktem, że ludzie są na tyle podli aby tak robić.

Spojrzała na swojego ukochanego, posyłając mu lekki uśmiech na twarzy dała do zrozumienia aby już szli. Czas naglił a jeszcze było sporo pracy przed nimi. - Tak chodźmy. - Powiedziała do ukochanego. Po czym wyruszyli w kierunku targu. W momencie kiedy Shi szła do drzwi zastanawiała się jak to wszystko rozegrać, jakie podjąć następne kroki aby ich następna sytuacja wyszła lepiej od tej obecnej. Jak najlepiej wydusić od innych osób informację nie rzucając się zbytnio w oczy. Chodź przy nich odmiennych kolorach włosów i różnych temperamentach można się wiele spodziewać.

Z/t Targ.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 121
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 20:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Sabaku Kuroko » 16 cze 2019, o 13:01

21/...

Co ten typ sobie ubzdurał? O czym on pieprzy? - zaczął się zastanawiać Kuroko. Ten człowiek, mimo tego że pijany, był nie do zniesienia z samej osobowości. Niewdzięczny jak jasna cholera, chamski, uszczypliwy i tępy. Chłopak miał tego dosyć. Rozumiał, że człowiek może być w ciężkiej sytuacji i może być zestresowany, owszem. Jednak z drugiej strony nie traktuje się w ten sposób ludzi, którzy chcą Ci pomóc. A przynajmniej nie powinno się. Chłopak nie bardzo wiedział jakim cudem to się stało, ale gość ubzdurał sobie, że para będzie "męczyć" koleżanki żony a także osoby na targu. Bo wcale nie zamierzali rozmawiać z nimi "incognito". Ech... Czerwonowłosy stwierdził, że dalsza rozmowa serio nie ma sensu. Gość zaczął opowiadać straszne wręcz herezje i młody Sabaku musiał się powstrzymywać aby mu nie przyłożyć. Dalsza rozmowa na pewno by do tego doprowadziła. Postanowił dać mówić swojej ukochanej. Z jego perspektywy ona dużo lepiej radziła sobie z emocjami.

Chłopak miał w planie już wychodzić i dlatego właśnie wyciągnął rękę do ukochanej. Miał nadzieję, że jej dotyk pozwoli na to by się uspokoił. Shidia jednak poniekąd odtrąciła ten gest nie łapiąc jego dłoni i po prostu wychodząc. To był "policzek" dla chłopaka, który sprawił mu poczucie smutku. Zielonowłosa była zapewne zirytowana, ale czy na niego? Kuroko przecież nic tutaj nie zawinił. Mimo tego wyszedł za nią. Lekki uśmiech, który mu posłała jedynie nieco go pokrzepił. Z jego perspektywy to wyglądało jakby go odtrąciła a potem uśmiechem próbowała pokazać coś w stylu "będzie ok". Chłopak włożył więc ręce do kieszeni i szedł za złotooką.

Z/T
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 158
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 19:47
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Yamanaka Inoshi » 20 cze 2019, o 10:42



Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 3447
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Shidia » 18 sie 2019, o 20:57

Shidia spoglądała z niecierpliwością nie tylko na samego mężczyznę ale także spojrzała ostrożnie na Kuroko, który najwyraźniej miał więcej do rozmawiania z tym o to człowiekiem. W momencie kiedy go zainteresowali sam postanowił dowiedzieć się nieco więcej na ten temat. Poczuła się dziwnie jakby to co pielęgnowała gdzieś odchodziło w niepamięć. Jednakże wszystko wydarzyło się tak nagle.. Dla niej nawet za szybko. Kiedy mężczyzna powiedział o kradnięciu tożsamości samą ją coś tknęło. To coś takiego istnieje jak kradzież tożsamości? To przecież jest okropieństwo a jednocześnie tak nie można. powiedziała swoje myśli głośno przez co mogło to wyglądać jednocześnie dziwnie. Chodź mężczyzna jak później się dowiedziała Hikaru postanowił pójść z nimi, chodź wcześniej opowiedział historię, która chyba miała mieć jakieś przesłanie. W tym momencie Shidia miała przed oczami jedną z dziwnych scen. Mam dziwne uczucie, że Akinori pije z powodu, że stracił brata. A jego żona o niczym nie wie. Z jednej strony miało by to sens na tyle duży, że sama się tego mogła spodziewać, lekko się zaśmiała. W takim razie chodźmy! powiedziała ucieszona Shi. Po czym wyruszyli w drogę.



Kiedy doszli do Karczmy Irajgo Shi była ucieszona z faktu, że zakończą tą farsę nader szybko i bez boleśnie jednak poszło po części nie tak jakby chyba los chciał. Shidia weszła szybkim i pewnym krokiem do środka Karczmy. W rogu tak jak wcześniej urzała nikogo innego jak samego Akinoriego. Siedział dokładnie w tej samej pozycji. Myśli Shi było jednocześnie i śmieszne a z drugiej strony ironiczne. A ten dokładnie to samo.. O Ironio. Wychodzimy wstawiony, wracamy wstawiony. Cały życie wstawiony i jeszcze żyje. Skubany.. Shidia w myślach się zaśmiała. Jednakże jeśli Kuroku i Hikaru weszli za nią do Irajgo ta stanęła przed Akinorim. I powiedziała małe. Witaj. Wróciliśmy i na dodatek z osobą, która jest niczemu nie winna. Akinori poznaj Hikaru. powiedziała powolnym tonem głosu przez co wskazała dłonią na Hikaru, któremu ku boku szedł Kuroko, który także wspomógł nie jeden raz. Ujmę to tak. Po świecie szwendają się Ninja, którzy kradną tożsamość.. Więc jesteś czysty. Powinniśmy was ze sobą zostawić abyście zostali sami.. zaś my Tu spojrzała na Kuroko do którego puściła oczko. My powinniśmy pójść nad jezioro... Zostawiliśmy tam pewną młodą kobietę powiedziała po czym czekała na reakcję całego towarzystwa specjalnego, który powinien zacząć na swój sposób działać. Bo jak nie Oni to Kto? Shi usiadła po drugiej stronie lady, podniosła dłoń ku górze, poprosiła o Sake i kieliszek po czym napiła się jednego na rozluźnienie. Te dni były męczące psychicznie. Poczuła ulgę. Teraz czas zakończyć do końca tą farsę.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 121
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 20:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Sabaku Kuroko » 27 sie 2019, o 10:04

42/...

Trzeba przyznać, że rozmowa z jegomościem potoczyła się w dość dziwny sposób. Najpierw miał pretensje, potem brak zrozumienia i jeszcze więcej pretensji a na końcu postanowił z nimi iść. Chłopakowi zachodziło w głowę co tu się takiego odwala. Jednak po kolei. Mimo swojego monologu o tym jacy to oni nie są źli, bo wymagają od niego dobrych manier, postanowił im się przedstawić. Miał na imię Hikaru. Zawsze to coś. Szczerze powiedziawszy, mimo że czerwonowłosy słuchał słów tego człowieka to wolałby tego nie robić. Z perspektywy Kuroko ten gość się wywyższał i gadał głupoty a nie lubił takich ludzi i to bardzo. Liczy się jednak efekt czyż nie? Najważniejsze, że udało się to załatwić nawet lepiej niż planowali skoro postanowił z nimi pójść. Dlatego postanowił puścić w niepamięć te wszystkie nieprzyjemności, które padły. Kiedy natomiast usłyszał słowa swojej ukochanej, wszystko zaczynało się spinać w jedną, kompletną całość i zarazem nabierać coraz większego sensu. Uśmiechnął się lekko pod nosem i jedynie bezdźwięcznie przytaknął złotookiej.

Po dłuższej podróży udało im się dotrzeć spowrotem do osady Shigashi. Jak można się było spodziewać, zastali Akinori'ego dokładnie w tej samej karczmie, w której ostatnio go zostawili. Na domiar złego już był wstawiony i jeszcze dalej pił. Nienajlepszy moment jak na spotkanie rodzinne, trzeba przyznać. Zarówno jednak chłopak jak i zapewne sama Shidia powoli mieli już dosyć tej całej sytuacji. Kuroko musiał z całą radością przyznać, że wybranka jego serca doskonale sobie poradziła z sytuacją a przynajmniej on tak uważał. Po tym jak wyjaśniła całą sytuację, zostało mu zrobić jedną rzecz.

Jasne. Jezioro jest dobrym planem. Zachowawczo jednak pozwolę sobie zapytać byśmy potem nie błądzili. Panie Akinori... Gdzie Państwo mieszkają? Możliwe, że Pana żona jest teraz w domu więc jakby jej nie było nad jeziorem to tam się udamy i przekażemy dobre wieści. - powiedział po czym jak uzyskał odpowiedź planował razem z zielonowłosą udać się nad jezioro.
Ostatnio edytowano 31 sie 2019, o 05:50 przez Sabaku Kuroko, łącznie edytowano 2 razy
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 158
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 19:47
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Yamanaka Inoshi » 27 sie 2019, o 19:46

Misja Rangi - D - 43/43


- Rok 386 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Koseki Shidia -
- Karczma Irajgo -

- Drugie ja!? -





" Lustro "

Kto wie co chodziło po głowach dwójce zakochanych. Akinori rzecz jasna siedział w karczmie, ale czy był pijany i wstawiony? Raczej nie, nie wyglądał na takiego który wypił więcej niż jedno, czy dwa, niskoprocentowe kufle. Zresztą, wcale nie było tak późno, prawdziwa popijawa zaczynała się dopiero wieczorami. I tak oto, dwójka mężczyzn zmierzyła się wzrokiem, przez chwilę... Nastała cisza, żaden z nich się nie odzywał. Całkiem szybko Hikaru postanowił zagrać pierwszy na tych nadwyrężonych skrzypcach zwanych kłopotem tożsamości. - To ty? Akinori? - Głos, ten głos, mimo, że inny, to wydawał się niedoszłemu pijakowi znajomy, bardzo znajomy, jakby coś wewnątrz podpowiadało mu, że znał go od zawsze. - To ty się pode mnie podszywasz?! - Zapytał rozgniewany, ale zaraz się uśmiechnął. Całkowicie szczerze, nie wiedział czy to jego pijackie majaki od ciągłego przesiadywania przy czarce sake i innego alkoholu, czy rzeczywista osoba w postaci jego brata, dawno zaginionego. - Dlaczego dopiero teraz, dlaczego po tylu latach? - Spytał szczerze ciekawy. Nie doczekał się jednak odpowiedzi bo Hikaru pokręcił jedynie głową na boki. To była wystarczająca dla ich dwójki odpowiedź. W ostateczności nie było to ważne, najważniejsze było to, że rodzina się odnalazła, mimo tego, że zawsze była tak blisko, oraz tak daleko. - Nie wierzę, że mogli nas mylić, jesteś przecież wyższy ode mnie - Dodał Hikaru zerkając w kierunku dziwnej parki. Być może nie tak dziwnej jaką w tej chwili stanowili dwaj odnalezieni bracia. Akinori od razu zamówił kolejkę, dla siebie i brata, której to młodszy odmówił, przynajmniej na razie. - Tak, to musi być on. Ojciec też jak się denerwował to zdarzało się mu pić - Westchnął ciężko zerkając w kierunku uradowanego pijaczyny - Będę musiał coś z nim zrobić. Ale nie dziś, pewnie gdybyśmy nie napatoczyli się przypadkiem dalej bylibyśmy myleni a on zapiłby się na śmierć. - Sięgnął do swojego mieszka, zaczął liczyć, po chwili zrezygnował i zawiązał go i podrzucił w kierunku Kuroko - Trzymaj, na szczęście. Już sobie poradzę - Może te pieniądze należały się im za odnalezienie brata, a może za eskortę do miasta, któż miał to wiedzieć. Jak uznają, tak będzie. - No, Akinori, przedstaw mnie tej swojej Yatsumi, zasłyszałem kilka razy jej imię. - Przysiadł się do stolika, ale nie pił. Normalnie wdał się w rozmowę z bratem. A owa Yatsumi... Kto wie gdzie teraz była. Może w pracy, może gdzieś na mieście... Być może nad jeziorem, ale wątpliwe by siedziała tam przez cały ten czas...

Facet z targu
Baba z Targu
Akinori Kanai
Yatsumi Kanai
Hikaru


Prowadzone misje:
- D - Patrol I
- C - Stary Relikt
- C - Sprawa Honoru

Rezerwacje:
Yasuo -
Naoki -

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 3447
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 23:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do ramion
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 161
- Łuskowaty kombinezon
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Stalowe elementy pancerza, maska
Duży miecz na plecach
Plecak
Kabura z prawej strony na udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Shidia » 27 sie 2019, o 21:47

Shidia spojrzała na ukochanego a jednocześnie spojrzała na braci. Zaśmiała się lekko do siebie samej. Poczuła, że jest o wiele lepiej niż kiedykolwiek. Całe to zamieszanie trwało na tyle dłuo,że sama Shidia była tym juz nader zmęczona. Odczuwała brak energii , który ją jedynie łamał. Spoglądała co jakiś czas to na ich dwójkę a z drugiej strony na Kuroko, który został poczęstowany sake. Śmiała się w duchu, że to nie była w sumie jednocześnie ona sama. Jednak im się udało. Przynajmniej można to inaczej rozwiązać. I wyszliśmy na tym dobrze. No cóż ja idę na zewnątrz. Nie chce kisić się w środku. Shidia ruszyła przed siebie zostawiając Kuroko w środku karczmy. Oni sobie rozmawiali w najlepsze. To może i dobrze.
Shi zamknęła za sobą drzwi od Karczmy. Usiadła na ławce, która znajdowała się przed nią, założyła noge na nogę i lekko przymknęła oczy. Potrzebowała resetu. Za dużo jak na jeden dzień? Chyba raczej tak.. zdecydowanie. powiedziała sama do siebie. Wzieła wdech pełną piersią, otworzyła oczy. Spojrzała przed siebie. Poczuła swojego rodzaju ulgę, która w tym momencie może być najlepszą rzeczą co ją w tym momencie spotkało. Uniosła kąciki ust ku górze, gdyby Kuroko wyszedł za nią z karczmy jedynie co by jeszcze dodała w jego kierunku brzmiło by mniej więcej w ten sposób. Nie rozumiem ludzi. Czasami wydaję się to błahe a jednocześnie zastanawiające. Wyobrażasz sobie mieć drugą swoją bliźniaczą stronę, która nie świadomie robi coś aby Tobie zaszkodzić? Szok, niedowierzanie a jednocześnie zastanawiające w jaki sposób, do tego wszystkiego doszło. Zaśmiała się, splotła dłonie i spojrzała na Kuroko. Czekała chyba na jakąś reakcję.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 121
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 20:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Sabaku Kuroko » 31 sie 2019, o 05:58

Chłopak czy tego chciał czy nie, musiał szczerze mówiąc przyznać, że cała ta sytuacja nieźle go zszokowała. każdy po kolei na nich się darł i miał pretensje. Tak samo ten domniemany, zaginiony bliźniak. Na szczęście chociaż on się otrząsnął i po ogarnięciu sprawa została załatwiona. Okazało się, że człowiek faktycznie był bratem ich zapijaczonego znajomego i to właśnie stąd ta cała kawała. Najważniejsze, że wszystko jakoś się ułożyło, w mniejszym lub większym stopniu.

Jasne. Zaraz do Ciebie dołączę. - odpowiedział słysząc słowa Shidii. On też nie zamierzał dłużej zostawać tutaj niż to konieczne.

Cała ta historia mocno dała im w kość. Miał cichą nadzieję, że oni nie będą mieli takiej sytuacji jak małżeństwo, które właśnie chyba uratowali. Rozejrzał się jeszcze chwilę po karczmie po czym wyszedł z niej by dołączyć do ukochanej. Kiedy wyszedł z karczmy zobaczył jak złotooka siedziała na ławce. Chyba coś mówiła. Chłopak zgadywał, że zapewne po prostu myślała na głos. Podszedł do niej i wysłuchał z zainteresowaniem co chciała mu powiedzieć. Trzeba było przyznać, że musiał przetworzyć to co usłyszał od ukochanej. Bliźniacza strona, która działa na szkodę? To było coś ciekawego.

Szczerze mówiąc ciężko mi to sobie wyobrazić. - odpowiedział zgodnie z prawdą. - Każdy z nas ma dwie strony siebie. Jedną pokazuje na co dzień. Drugą zaś skrzętnie stara się ukrywać by jak najmniej osób o niej wiedziało. Wydaje mi się, że to w miarę normalne. - dodał z lekką zadumą. - Jednak szczerze wątpię by ta strona działała na szkodę. Raczej dopełnia każdego człowieka. Z tym co ja się spotkałem, zwykle bardziej działa na plus niż minus. - dorzucił na koniec.

Masz może na coś ochotę? - zapytał z zaciekawieniem. Fakt, że cała ta sytuacja to było trochę dużo, ale raczej nie planowali reszty dnia i całego wieczoru spędzić na ławce przed karczmą. - Słuchaj... Wiem, że to wszystko co się wydarzyło to dużo jak na jeden rzut. Chciałbym jednak spędzić z Tobą jeszcze trochę czasu o ile nie masz mnie jeszcze dosyć. - powiedział z lekkim, żartobliwym uśmiechem i zarazem miał nadzieję, że Shidia zaprzeczy temu przekonaniu.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 158
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 19:47
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Shidia » 3 wrz 2019, o 00:13

Kiedy Shidia wsłuchiwała się w słowa Kuroko lekko zmarszczyła czoło przez co lekko pokręciła głową bo jego słowotok poniekąd miał rację aczkolwiek nie do końca. Chodź usłyszała jego słowa to jednak będzie musiała się wysilić aby odpowiedzieć mu na ten jego ciąg wypowiedzianych słów. Coś na zasadzie, że każdy medal ma dwie strony. skwitowała jego pierwszą wypowiedź. Jednak kiedy ten dalej to rozwijał ta jedynie spojrzała na niego uważniej. Jedynie skwitowała to jednym zdaniem możliwe nawet i słowem. Rozumiem. Machnęła na to dłonią. Najwyraźniej nie chciała rozwijać dalej tego tematu. Wolała nie tworzyć niepotrzebnej rozmowy. Spojrzała w inną stronę, przymknęła oczy na kilka sekund po czym wzięła wdech i wydech.

Minęło kilka minut i usłyszała pytanie od Kuroko. Od razu odwróciła głowę w jego kierunku i podniosła znacząco brew ku górze. Mam ochotę wrócić do domu, ogarnąć się i zrobić trening. spojrzała na niego a jednocześnie się lekko uśmiechała. Powoli traciła humor. Po czym wstała z ławki, dalsze słowa Kuroko jedynie doprowadziły, że ta się nieco najeżyła. Musiała przez chwilę się zresetować. Fakt, dużo się przez te ostatnie godziny działo. Nie powiem, że wcześniejszy cykl z nami wydarzeń plus ta sytuacja z braćmi. Chodź jeśli chcesz możesz iść ze mną do domu. Za pewne mojej rodziny nie będzie bo będą na wyjeździe. Ale będzie służka, która zawsze mi we wszystkim pomaga. Więc za pewne pomoże mi w treningu. No chyba, że będzie jeszcze mój dziadek.. on zawsze ma jakiś pomysł jeśli chodzi o treningi. Jedynie będziesz mógł oglądać to jak trenuje i dodam, nie przeszkadzając. Shidia się zestresowała, powodem było to, iż do tej pory rzadko miewają gości w domu. Minęła kolejna minuta może z dwie przy ciszy. Shi ostatnie spojrzała na niego.
To jak idziemy? nie chciała przed karczmą odstać cały dzień.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 121
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 20:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235

Re: Karczma "Irajgo"

Postprzez Sabaku Kuroko » 13 wrz 2019, o 22:41

Chłopak trochę nie wiedział jak się zachować w związku z tym jak Shidia reagowała na jego słowa. Przez to w jaki sposób mu odpowiadała, Kuroko odniósł wrażenie, że złotooka czuje się nieswojo a przynajmniej niekomfortowo co sprawiało, że on sam też zaczynał tak się czuć. Nie chciał aby żadne z nich odczuwało dyskomfort. Kiedy machnęła dłonią, autentycznie pomyślał, że nie ma sensu ciągnąć już tego tematu.

Od tamtego momentu minęło parę minut. Czerwonowłosy musiał przyznać, że nie takiej odpowiedzi na swoje pytanie się spodziewał. Oczywiście fajnie byłoby usłyszeć coś w stylu "Kuroś głuptasie. Pewnie, że nie mam Ciebie dość", ale chyba liczył na zbyt wiele. Samą propozycję młody Sabaku uznałby za naprawdę atrakcyjną gdyby nie fakt, że zielonowłosa ewidentnie traciła dobry nastrój. Słuchając całego wywodu zaczął się zastanawiać czy to aby na pewno dobry pomysł by szedł z nią. Nie chciał sprawiać jej problemów i wywoływać dyskomfortu, ale z drugiej strony bardzo nie chciał jej opuszczać i wolałby jeszcze spędzić z nią czas. To była trudna sytuacja. Bardzo mu na niej zależało i za wszelką cenę chciałby by nie czuła negatywnych emocji przy nim.

Jeżeli w jakiś sposób sprawiłem, że czujesz się niekomfortowo to masz moje najszczersze przeprosiny. Nie chciałem ani Cię zestresować ani niczym urazić. - odpowiedział na propozycję po czym kontynuował. - Nie chciałbym abyś źle się czuła w moim towarzystwie. Jeżeli miałabyś się stresować, denerwować lub po prostu źle czuć to nie wiem czy to dobry pomysł żebym szedł. Mimo tego, że naprawdę bardzo bym chciał z Tobą pójść. - dorzucił niepewnie. Sam nie do końca był pewien czy dobrze robi. Zależało mu jednak na jej dobru jak i dobrym samopoczuciu.

AAAAAA!!!!! DLACZEGO TO MUSI BYĆ TAKIE TRUDNE?! - zarzucił sobie w myślach. Te rozważania przyprawiały o ból głowy. Rozterki sercowe zdecydowanie nie były łatwe. Nie pomagało też to, że chłopak nie miał zbytniego doświadczenia w tych tematach. Słysząc pytanie czy idą, postanowił spróbować szczęścia i wyruszyć razem ze złotooką.

Jeżeli chciałabyś bym z Tobą poszedł i nie będzie to u Ciebie sprawiać dyskomfortu to pewnie, że bym chciał. - powiedział z lekkim, acz niepewnym uśmiechem.

[z/t]
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 158
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 19:47
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301

Poprzednia strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość