Gdzieś w mieście

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Yasuo » 10 lut 2018, o 02:21

Kurusu
Misja rangi C
13/30

Ludzie dzielili się na dwa zasadnicze typy. Jedni byli tacy, którzy bali się cierpienia i upokorzenia. Tacy mówili coś w stylu "Lepiej mnie zabij. Nie chcę cierpieć." i liczyli na szybką i bezbolesną śmierć. Taka z pewnością była większość. Tchórzliwa większość, która chciała uciec, a śmierć była dlań ucieczką. Drudzy, nieliczni, natomiast byli inni. Ci nie bali się ani cierpienia, ani upokorzenia. Kurczowo chwytali się życia. Chcieli żyć nawet jeśli miałoby to oznaczać ich cierpienie. Wierzyli w to, że w pewnym momencie przezwyciężą cierpienie i uciekną z okowów zniewolenia i nieszczęścia. Taka właśnie była ta dziewczyna, którą prowadził jej kat Kurusu. Dla niej burdel był naprawdę dobrym wyjściem. Wiedziała, że z burdelu zawsze może uciec. A kto wie? Może praca prostytutki będzie dla niej naprawdę wielką przygodą? Początkiem czegoś nowego? Bo przecież dobre, luksusowe i ekskluzywne dziwki były na wagę złota. Takie mogły sobie nawet wybierać klientów! Takie były poważane w przestępczym półświatku. Miały pieniądze i wpływy. Ze zwykłej niewolnicy, która miała dawać dupy za pieniądze, a pieniądze te miały iść do sakwy jej pana, stać się kimś szanowanym? W sumie dlaczego nie? Dziewczynie podobał się ten pomysł. Ale kto wie jak będzie? Tacy ludzie jak ona czasem cierpieli, myśląc, że im się uda, a w pewnym momencie ich gardła były podrzynane, bo ktoś się znudził. Kobieta nie martwiła się tym jednak. Była jednak zmartwiona. Kurusu nie mógł odczytać jej myśli, ale coś innego ją trapiło. Osoba, którą kochała właśnie próbowała ją odbić. Bała się o jej życie...
Chłopak wkroczył z nią do magazynu. Zachowywał się ostrożnie, ale zupełnie niepotrzebnie. W środku zobaczył nieuzbrojonego mężczyznę. To pewnie ten "ważny" klient, który zamówił dziewczynę. Ubrany był w biały frak i wyglądał na takiego, który ma w dupie wszystko i potrafi użyć wszystkich swoich pieniędzy, by osiągnąć swe cele.
- To ta dziwka od Ariego? - zapytał, widząc dziewczynę. Wyglądał na zadowolonego z "towaru". - Dlaczego nie przyprowadził jej osobiście tylko wysłał jakiegoś popaprańca?
Jego pytania mogły zirytować Kurusu, w końcu w żywe oczy go obrażał. Jednak chyba wypadałoby przybrać jakąś maskę i zachować spokój, prawda? Fakt faktem, że najemnik nawet nie znał imienia swojego zleceniodawcy i nie mógł potwierdzić, że to właśnie "Ari". Oczywiście mógł skłamać, ale czy miał pewność? A kogo ta pewność obchodziła? Nawet jeśli spotkany koleś nie miał tak na imię, to przecież sprzedaż to sprzedaż, nie?
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Kurusu » 16 lut 2018, o 20:16

Najemnik poczuł się lekko urażony łatką "popaprańca", jednak nie zareagował na to w żaden sposób. Nie miał zamiaru wdawać się w niewiadomo jaką polemikę, w sytuacji, gdy przyszedł zrobić tylko dwie rzeczy. Sprzedać dziewczę, a potem towarzyszyć chwilę kupującemu, by pokazać, że pracodawca się o niego troszczy. Nic trudnego, a przy tym dochodowego. W końcu zareagował... Nieznacznie szarpnął za linę okazując ją w całej swojej okazałości, symbol władzy nad tą pechową kobietą.
- Mój pracodawca oczekuje zapłaty za ten towar, dlatego przekaż mi pieniądze. Im szybciej ta transakcja zostanie zakończona tym lepiej. - zaczął stoickim tonem, a swoim wzrokiem świdrował mężczyznę czekając na pieniądze... Liczył też, że wyraźnie zasugerował czemu Ari-sama nie przybył, wytłumaczenia swoich słów to najgorsze co może trafić się człowiekowi. Sam też powoli się zbliżał do mężczyzny, trzymając linę tak, by można było łatwo ją odebrać... W zamierzeniu miał zatrzymać się jakieś trzy metry od Niego, uznając taką odległość za optymalną na przeprowadzanie tak poważnych biznesów.
Kurusu
 

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Yasuo » 26 lut 2018, o 00:00

Kurusu
Misja rangi C
15/30

Kurusu pokazał pełen profesjonalizm w "negocjacjach biznesowych". Chociaż teoretycznie nie były to negocjacje, bowiem cena mogła być już z góry ustalona. No i tak rzeczywiście było. Mężczyzna wyciągnął mieszek z pieniędzmi i zbliżył się na metr do chłopaka. Wyciągnął rękę z mieszkiem w kierunku Kurusu, a drugą - wolną - w kierunku sznura; więzów, które zabierały wolność. Jego zachowanie sugerowało wymianę typu "z rączki do rączki".
- Umówiona kwota - powiedział - Zechcesz może przeliczyć? Nie chciałbym, żeby Ari był zły.
Oczywiście Kurusu nie wiedział ile powinno tam się w tym worku znajdować. Mężczyzna, którego spotkał nie udzielił mu zbyt wielu informacji, ale mógł przecież udawać, że przelicza, prawda? No i w końcu mógł sfinalizować transakcję. No chyba, że chciał się targować...

Gdy transakcja została sfinalizowana, to mężczyzna po prostu pociągnął dziewczynę mocniej. Tak mocno, że ta zwyczajnie przewróciła się. Zdarła sobie skórę z kolan i jej kolana zaczęły krwawić. Krew dziewczyny lekko nasączała drewniane deski, z których zbudowana była podłoga. Mężczyzna z radością przyglądał się jej grymasowi przerażenia i bólu. Nie podnosiła się. Ciągle leżała na ziemi. I wtedy stało się coś, czego pewnie Kurusu się nie spodziewał.
- W nagrodę za dobrze wykonane zadanie, a może powinienem raczej powiedzieć... "dodatek do wynagrodzenia"? - Zamyślił się, ale po chwili zaczął kontynuować - Pozwolę Ci ją wyruchać. Gwałć ją! Bij! Poniżaj! Zachowuj się jak na zwykłego bandziora przystało. Daj jej ostatnią przyjemność w jej życiu!
Dziewczyna zbladła.
- Litości... - Zaczęła płakać, a jej słowa przez ten płacz były ledwo wyczuwalne. No, ale Kurusu je dosłyszał. Dostał też szansę na zaspokojenie swoich męskich żądz. Pomijając fakt, że facet będzie się patrzył. Nawiasem mówiąc, dlaczego sam z nią tego nie zrobił? No i jednak zamierzał ją zabić... Dlaczego? Cholera go wie.

Jednak coś innego mogło zwrócić uwagę Kurusu. W pobliżu faceta był dywan. Tak sobie po prostu leżał na podłodze. Niby zwyczajny to widok, ale w tak niezwyczajnym miejscu, że to było naprawdę dziwne. A jaki to był dywan? Taki puchowy i czerwony. Kurusu mógłby przysiąc, że naprawdę drogi. Taki jakie widuje się w najwspanialszych pałacach. Ale wytarty, stary, zniszczony. Piękno szkarłatu mieszało się z szarością kurzu.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


PS: Jak chcesz, to opisz w uhide jak się zabawiasz kappa. A jak nie chcesz, to nie opisuj, ale chętnie bym to poczytał XD.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Kurusu » 26 lut 2018, o 00:32

Gdy tylko wymiana towarów nastąpiła, najemnik otworzył mieszek, by przyjrzeć się zawartości i zaczął szepcząc do siebie przeliczać je... Pomimo tego, że nie wiedział ile powinno być pieniędzy, to preferował wyjście jak najbardziej profesjonalnie. Stąd stosunkowo sprawnie, jako iż miał doświadczenie w liczeniu finansów - swoich co prawda - a gdy tylko skończył, schował mieszek do torby.
- Wszystko się zgadza. - stwierdził, patrząc na kolejną część "przedstawienia"... Nie trudno było ocenić, że ta dziewczyna będzie miała niezwykle nieprzyjemne życie - krótkie, bo tylko maksymalnie kilka godzin, będąc już właściwie własnością tego mężczyzny... Ale czy to był jego interes? Nie. Stąd nie miał zamiaru się interesować tym, póki ta sprawa nie zacznie interesować się nim. Podstawowa zasada, jakże przydatna w chwili, gdy ludzka moralność jest wystawiana na próbę... Ale jego serce było z tych, które należało do potworów... Celem istnienia było sława i pożeranie kolejnych ryo, by sięgnąć po bogactwa... Niczego więcej nie potrzebował, w tym współczucia którego po prostu nie chciał. W każdej sytuacji, gdy część umysłu pragnie zachować się jak człowiek, to udaje mu się ją stłumić żelazną logiką i swoimi ambicjami.
- Odmawiam. Preferuję kobiety... Z wyższych sfer, jaka jest przyjemność z zaspokajania swoich żądz w momencie, gdy jest możliwość robienia tego z osobą... W najlepszym wypadku na skraju załamania nerwowego. - odpowiedział starając się grać rolę nieczułego gnoja. - Poza tym, jestem najemnikiem nie bandziorem. - dodał prostując jeden fakt, który wyjątkowo go uderzył.
Jego uwagę za to przyciągnęła inna rzecz. Dywan. Po prostu dywan. Nie byłoby nic dziwnego w takim wystroju, gdyby nie miejsce w którym się znajdują... Kto by chciał mieć dywan w takiej dziurze? Do tego był wysokiej jakości, bardzo wysokiej... Aż zadziwiające, że tu był zważywszy na to, że będzie brudny od kurzu... Zresztą był już w stanie "żałosnym". A szkoda. Osobiście lubił bogaty wystrój, choć na razie nie mógł sobie na niego pozwolić. Na razie jednak trochę tu zostanie, ot tak, by zgodnie z słowami zleceniodawcy "popilnować go" a jak nic się nie wydarzy, to ruszy do Ariego.
Kurusu
 

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Khusara Hatakame » 27 lut 2018, o 14:01

Po tym jak wstałem starzec również zaczął się podnosić z kruchych źdźbeł trawy i ziemi która przeleżała tu wiele lat pamiętając niezliczoną ilość przemierzających ją wędrowców którzy szukając swego celu ruszali dalej w drogę lub osiedlali się w tym miasteczku licząc na zarobek. Bo przecież mówi się że horyzonty są niezmierzone a możliwości nieskończone. Starzec wydawał się już lekko zmęczony życiem jednocześnie będąc szczęśliwy i zadowolony z mego podjętego wyboru. Staruszek umiał radzić sobie w mieście pełnym przekrętów i pułapek a ja oczywiście zdawałem sobie z tego sprawę. Przez te wszystkie lata pomagając na targu też doświadczenie pozwoliło dowiedzieć się coś na temat tego na czym polega te zajęcie i jakie umiejętności trzeba posiąść żeby skutecznie odnaleźć się w tym pełnym hien zawodzie. Starzec stał tak jeszcze chwilę poprawiając swój ubiór by móc już ruszyć dalej i wskazać mi co powinienem robić, gdy zbierając się do drogi by opuścić słoneczną polanę otrzepał i poprawił swój ubiór powiedział o 3 istotnych paczkach którymi będę musiał się zająć, jedna z nich jest bardzo ważna co mnie nie mało zainteresowało. ''Co to za paczka i czemuż bym musiał tak na nią uważać ?'' przez głowę przeleciała mi myśl pełna zainteresowania i zastanowienia.
Po wypowiedzeniu tego przez starca można było zauważyć pojawiającą się cisze która niosła ze sobą nie pewne dźwięki obecnego tu wiatru i pokazywała że starzec zastanawiając się nad tym co chce powiedzieć zatrzymał się na moment. Po chwili jednak cisza ustała a staruszek kontynuował to co miał jeszcze mi do przekazania. Na początku zainteresował mnie fakt iż jedną z paczek mam dostarczyć członkini klanu Hyuuga, w przeszłości widziałem ich kilku ale rozmawiałem ledwie z jednym będąc w Sogen jeszcze gdy mój wujek żył. Chętny byłem do pomocy kobiecinie gdy usłyszałem o jej problemach, najbardziej jednak wpadłem w zastanowienie gdy starszy mężczyzna powiedział mi o pośredniku, pewnym Shinobi z kusarigamą. Staruszek ubrany skrycie dawał wrażenie bycia czymś zaniepokojonym. Podejrzewałem że jego podróż również może się z tym wiązać. Po chwili oddalając się nadal miałem nadzieje na wyjaśnienia w niedługiej przyszłości.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
Gracz nieobecny
 
Posty: 312
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 15:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Yasuo » 1 mar 2018, o 00:57

Kurusu
Misja rangi C
17/30

Koleś popatrzył na Kurusu z lekkim niedowierzaniem. Nie spodziewał się, że ten zwykły bandzior - albo jak uważał chłopak: "najemnik" - nie skorzysta z takiej okazji i nie przerucha takiego towaru. Kupujący całkowicie zbył tą gadkę o byciu najemnikiem. Co go to obchodziło kim był Kurusu? Co innego dziewczyna. Ta była właśnie tylko towarem. Towarem na skraju załamania nerwowego. No, ale nie ma co jej się dziwić. W końcu stała w obliczu śmierci. Kto z Was by się inaczej zachował? Była towarem, który właśnie został zakupiony. Zakupiony tylko po to, by zostać zabitym. Ciekawe w jakim celu? Koleś był ewidentnie bogaty, a jego szalone pomysły temu bogactwu dorównywały.
- Żałuj, bo z tego co widzę, ta tutaj ma całkiem urodziwą buźkę i cipkę pewnie też piękną i ciasną.
Kto powiedział, że ta kobieta nie była z wyższych sfer? Może się zadłużyła, straciła majątek i nie miała jak oddać? A może była zubożałą szlachcianką, która potrzebowała pieniędzy na bal, na którym chciała poderwać bogatego księcia? Mogło tak być. Teraz jednak była w takiej sytuacji w jakiej była. Sytuacji tragicznej, ale co kogo to obchodzi? Ciekawe są też te słowa wypowiedziane przez faceta. "Ta tutaj"? Słowa sugerujące, że takich kobiet było więcej. Wszystkie pewnie już gryzą piach i wąchają kwiatki od spodu. Biedaczki...

Nagle drzwi do magazynu otworzyły się z trzaskiem. Ktoś miał tupet. Zamiast wejść po cichu, rozejrzeć się i podjąć najkorzystniejszą dla siebie decyzję, ten idiota zwyczajnie dał znak zebranym, że właśnie wbił na tą imprezkę i po chwili stanął przed Kurusu i jego "kontrahentem". No i także przed dziewczyną. Chłopak ubrany w zbroję i z mieczem w ręce od razu zwrócił uwagę na kobietę.
- Droga siostro! - krzyknął. Był więc jej bratem. - Puśćcie ją, gnidy!
Ta chciała do niego pobiec, ale zapomniała, że jest na smyczy. Wstała i z płaczem pobiegła. No i znowu została sprowadzona na glebę poprzez brutalne pociągnięcie liny. Leżała tak i się nie ruszała. Póki co. Ale ciągle żyła.
- Chcę go żywego. Jasne?
No i nagle stało się coś czego się Kurusu nie spodziewał. "Wybawiciel" nagle trochę zmiękł i rzucił w stronę Kurusu propozycję. Pewnie zorientował się, że to Kurusu jest tym, który ma słuchać rozkazów. A takich najłatwiej przekupić.
- Hej, Ty! Nie chcesz trochę zarobić? Jak pomożesz mi uwolnić siostrę, to Ci zapłacę!
Co teraz zrobi nasz najemnik? W sumie pieniądze za dziewczynę miał już w ręku. Mógł je schować i zanieść swojemu pracodawcy. Co go obchodził los kobiety? Co go obchodził los jego "kontrahenta"? Mógł wybierać której stronie tego "konfliktu" pomóc. Niech tylko wybierze mądrze...
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Kurusu » 1 mar 2018, o 17:05

Mężczyzna obserwował właśnie coś czego nawet nie zakładał w swoich przewidywaniach... Nigdy, by się nie spodziewał, że Ten który chce odbić tą kobietę wejdzie w taki sposób... Zaskoczenie, uniemożliwiło mu podjęcie decyzji o ataku w momencie, gdy ten jeszcze wchodził... Ale wisienką na torcie okazały się jego słowa, w reakcji na które Kurusu wybuchnął śmiechem - Takie coś widywał w książkach przygodowych, a nie w realnym życiu, stąd jego rozbawienie całą tą sytuacją.
- Aach... Zabawny nawet jesteś, to muszę przyznać. - uspokoił się w końcu powracając z pewnym trudem, do poważnego głosu... Jego dłonie za to zajęły się składaniem pieczęci, a najemnik korzystał z tego, że całego jego ciało zasłaniał płaszcz. A przydatnym faktem było to, że technika którą miał zamiar wykonać wymagała tylko dwóch pieczęci. Magen: Narakumi no Jutsu. Może i nie znał swojego adwersarza, ale to nie zmieniało faktu, że martwił się o swoją siostrę - co udowadniało, że się tutaj pojawił... A sam Kurusu liczył, że wpadając w Genjutsu ujrzy powstającą kałużę krwi pd kobietą... A korzystając z okazji, że otrzymał propozycję zamiast od razu być wciągniętym w walkę, wyciągnął swój miecz obosieczny, od razu chcąc przyłożyć jego ostrze do karku kobiety.
- Jeden głupi ruch i ją zabiję. - stwierdził grobowym tonem, szczerze mówiąc nie miał zamiaru słuchać opinii kontrahenta na ten temat, a miał zamiar szantażem rozegrać to wszystko... A czemu nie dokonał zdrady? Głównie dlatego, że otrzymał jasne polecenie ochronienia w razie czego tego mężczyzny, a nie miał zamiaru wyrażać się Triadzie... Przynajmniej nie w tym momencie.
- Odłóż broń. Teraz. - wydał polecenie.


ATRYBUTY PODSTAWOWE:
SIŁA 42
WYTRZYMAŁOŚĆ 25
SZYBKOŚĆ 30
PERCEPCJA 42
PSYCHIKA 36
KONSEKWENCJA 1

Nazwa
Magen: Narakumi no Jutsu

Pieczęci
Wąż → Szczur

Zasięg
Dowolny

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedna z podstawowych technik genjutsu. Technika wpływa na zmysł wzroku celu, zmieniając widziane przez niego obrazy, co w ostateczności skutkuje pokazaniem mu jego własnych, najbardziej skrytych lęków. Wizja jest bardzo realistyczna i łatwo się pomylić, lecz technikę można bez problemu rozproszyć za pomocą Kai. Dodatkowo, przedstawiona wizja zależy od użytkownika, więc trzeba dobrze znać cel ataku - im lepiej znamy oponenta, tym skuteczniejsze jest jutsu, a jeśli go nie znamy, wtedy niestety technika po prostu nie zadziała.


102 - 14 = 88
Kurusu
 

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Hayami Akodo » 2 mar 2018, o 00:04

TRYB MG - MISJA DLA KHUSARY HATAKAME
RANGA D
"Natsu yo koi"
5/15


Obrazek

Sklepik Satsumy jest dzisiaj opuszczony i zamknięty na cztery spusty, jak zawsze zresztą, gdy nie ma przy nim jednego z was. W środku wita cię straszliwa duchota, kurz kłębiący się na podłodze i pod meblami, senne, ciche przedmioty porozkładane na starych, nieco zbyt prowizorycznych, by mieć wartość, meblach oraz głęboka cisza - innego jednak rodzaju niż cisza ofiarowana ci przez naturę na łące. Tam mimo wszystko czuło się wolność. Tutaj znalazłeś jedynie obowiązki.
Paczki, o których mówił właściciel, znajdujesz w końcu pod zakurzoną, zarysowaną i zaplamioną Bóg wie czym ladą. Jedna jest większa od drugiej i owinięto ją w jaskrawozielony papier. Czyż nie mówiono zawsze, że zieleń to kolor nadziei? Nowych czasów, nowej ery, nowego początku życia, które potrafiono złamać tak szybko i łatwo? Na ścianach wiszą portrety Satsumy, jego żony i najbliższej rodziny, namalowane niezdarnie, ale z sercem. Może to jest właśnie najprostsze: robić wszystko z miłości dla bliźnich, nie oczekując nic w zamian wśród tych dziwnych lat, zbyt martwych, by być żywymi.
Druga paczka to czerwień: pasja, namiętność, miłość, gryząca niczym dym ogniska, kiedy zbyt się do niego zbliżysz, duma. Symbol pychy, tej samej pychy, która tak wielu strąciła z drogi do wielkości, sprowadziła na manowce. Teraz...to bez znaczenia mimo wszystko, prawda? W końcu ty masz tylko doręczyć to, cokolwiek jest w środku, do adresata.
Ciekawość cię korci, prawda? Chciałbyś to otworzyć, dowiedzieć się, co jest powodem i celem twojego wysłania - sznurek jest jednak zawiązany bardzo mocno i dobrze chroni swoje sekrety. Zresztą lepiej nie nadużywać zaufania adresatki i nadawcy.
Adres wskazuje na siedzibę klanu Hyuuga; ponadto obok paczek leży sakiewka z garstką ryo i karteczką "na podróże". Widocznie stary Satsuma uszczuplił swoje skromne zasoby, szarpnął się na iście królewski gest, żebyś mógł spokojnie wykonać jego zadanie bez większych problemów. Tak, jak należy.
Strażnicy przy bramie nie robią ci większych problemów z tym, byś opuścił wioskę - o ile w ogóle mamrotanie jednego z nich pod adresem tych przeklętych Doko, którzy się tłuką po mieście w takie upały, można uznać za problem. Tak czy inaczej, udaje ci się bez problemu opuścić Shigashi no Kibu i wyruszyć w drogę do siedziby rodu Hyuuga, tam, gdzie wiodą cię ciche losy.


________________________________________________________________________________________________________
Teraz proszę, napisz tu - skorzystaj z podanego tam wzoru, w którym masz podany czas podróży, i formularza. Do Kyuzo dotrzesz pieszo, więc nie musisz odejmować sobie pieniędzy. Po dotarciu do Kyuzo i upływie 30 minut realnych piszesz do mnie na PW, a ja odpisuję Ci tam na miejscu o/
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Gracz nieobecny
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 15:45
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR
- po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Yasuo » 8 mar 2018, o 03:00

Kurusu
Misja rangi C
19/30

Plan Kurusu zadziałał praktycznie bezbłędnie. Jego przeciwnik rzeczywiście zobaczył krew pod dziewczyną, co utwierdziło go w przekonaniu, że niewiasta jest poważnie ranna. Już chciał skoczyć do przodu, by ją ratować. Chciał zrobić wszystko, by tylko zabić tych durnych przestępców, którzy tak bardzo okaleczyli jego siostrę! Jednak miecz przyłożony do karku dziewczyny skutecznie go od tego odwiódł. Nie to, że wierzył, że jednak z dziewczyną będzie wszystko dobrze. Po prostu to taki odruch. Być może rzeczywiście nie chciał patrzyć na jej śmierć. A Kurusu? Co zamierzał dalej z tym zrobić? W jaki sposób zamierzał szantażować młodzieńca?
- Jak odłożę miecz, to puścisz ją wolno?! - krzyknął. Ach... był taki naiwny. A przynajmniej tak się Kurusu wydawało "na pierwszy rzut oka". Ten jednak pewniej chwycił broń. - Wątpię! Ale dam Ci radę! Albo mi pomożesz, albo ten koleś za Tobą wszystkich nas pozabija!
Co on bredził? Czyżby z lęku o życie siostry całkowicie postradał rozum? Czyżby z własnej głupoty narażał jej życie na niebezpieczeństwo? W międzyczasie Kurusu mógł jednak coś usłyszeć. Usłyszał za sobą kroki. Ktoś za nim - a za nim była jedna tylko osoba (a może nie?) - zbliżał się w jego stronę.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


PS: Sorka, że tak długo...
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Kurusu » 15 mar 2018, o 18:08

- Może. Ale prędzej nic jej się nie stanie jeśli będziesz grzeczny i odłożysz broń... Byłoby smutno, gdybym przeniósł ciężar na swoją bronią... Prawda? - odparł z wyczuwalnym znudzeniem tą, mimo wszystko, rozmową... Jednak coś go zaniepokoiło, kroki za sobą... Po szybkiej kalkulacji postanowił się obrócić, nie odrywając jednak ostrza od dziewczyny, by w razie czego cóż... Zabrać kogoś ze sobą.
Ale prawdopodobieństwo tego, że może być tutaj... Niechciana osoba była perspektywą co najmniej martwiącą, zresztą nie bez powodu. Mieszała plany oraz wprowadzała ogromną niewiadomą w całym łańcuchu decyzyjnym... To wróg? Czy może przyjaciel? Oczywistym było, że preferował drugą opcję, ale nie zawaha się pozbawić nieznajomego życia, jeśli zajdzie taka potrzeba... Ale czy da walczyć na dwóch frontach? Prawdopodobnie tak. A przynajmniej tak mu się wydawało przy obecnym ekwipunku.
- Kim jesteś? - zadał szybko pytanie, zanim się jeszcze obrócił w kierunku możliwego-nieznajomego... Przy tym będąc gotowym do przeniesienia swojego ciężaru na miecz, by ten wbił się w dziewczynę.
Kurusu
 

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Hayami Akodo » 24 mar 2018, o 01:26

TRYB MG - MISJA DLA KHUSARY HATAKAME
RANGA D
"Natsu yo koi"
13/15



Obrazek


Celebrate the new life that we see
Close my eyes,
I can feel you near to me



Twój powrót do domu przebiegł bez większych zakłóceń. Straże nie robiły ci trudności i tak oto, po pewnym czasie potrzebnym na podróż, stoisz z powrotem przed obliczem srogiego pana Satsumy. Ten wysłuchuje raportu i uśmiecha się do siebie delikatnym uśmiechem człowieka, mimo wszystko bardzo zadowolony z ciebie, z życia i z tego lata, które rozlewa się wokół nas wrzącą, radosną lawą lub - jak kto woli - słodkim morzem ciepła.
Dzień jest naprawdę uroczy i warto go podziwiać. Szczególnie piękne jest niebo - błękitne niebo...
Jest cicho i bardzo spokojnie. I łagodnie. Tak, jak powinno być w piękny, letni dzień. Nikt niczego od ciebie nie żąda, nigdzie nie musisz się spieszyć, nie masz przed sobą żadnych wyższych celów. Jesteś jak dmuchawiec, którego pyłki roznosi wszędzie wiatr. Jesteś wszędzie i nigdzie, wszystkim i niczym, jesteś tu i tam - ty, Khusara Hatakame, wędrowiec o nie zaburzonym niczym spokoju duszy, która nigdy jeszcze nie widziała wojny i krwi.
Problemy zaczynają się jednak, kiedy pojawiasz się w sklepie pana Satsumy. Starszy mężczyzna jest zapłakany i głęboko, do głębi przejęty, jakby stało się coś złego. Czy stało się to, co podejrzewałeś...? A może jest dużo gorzej?

- Och, Khusara, spójrz tylko! - lamentuje. - Okradli mnie, ograbili, zniszczyli! Mój sklep! Mój biedny sklep!

Lamenty starego sklepikarza są - zdaje się - szczere.

Sklep rzeczywiście został okradziony; zniknęły ważne paczki, które miałeś przekazać adresatom, zniknął też cały utarg, wreszcie zabrano też trochę rzeczy, które miały niską wartość finansową, ale dla właściciela znaczyły wiele - cztery piękne, choć nieco przyrdzewiałe już tachi; szlachetna broń towarzyszyła kiedyś szlachetnemu człowiekowi w jego drodze żywota, nawet jeśli nie był on jednym z nich.
W środku panuje cisza. Nie ma żadnych odcisków palców ani innych śladów. Z kasy zginęło prawie 200 ryou, zginęło też nieco jego towarów - nic nadzwyczajnego, chleb, woda, jakaś bardzo stara książka, słowem - nic, co byłoby powodem jakiejś wielkiej wojny między klanami lub czegoś takiego.
Życie zwyczajne jest piękne.
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Gracz nieobecny
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 15:45
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR
- po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Khusara Hatakame » 25 mar 2018, o 17:23

Po bez kłopotliwym powrocie do domu skierowałem się w stronę stoiska Satsumy by podjąć się dalszego dostarczenia paczek. Czas płynął a ja szedłem lekkim krokiem po pogodnym miasteczku rozświetlonym promieniami wysoko wędrującego słońca. Po nie długim spacerze podchodzę do stoiska Satsumy by opowiedzoeć o wykonaniu misji z pełnym powodzeniem. Staruszek jednak wydaję się być lekko nerwowy i zakłopotany. Gdy jego zachowanie jest nadzwyczajnie dziwne już wiem że coś musi być na rzeczy. Po krótkiej chwili z smutnym i lamentującym głosem opowiedział o tym co zaszło, z resztą oglądając się na około trudno nie było nie zauważyć tych wszystkich rozwalonych skrzyń i poniszczonych paczek, rabusie nie byli głupi oprócz rozwalonych rzeczy nie zostawili żadnego śladu ani nawet wskazówki która pomogłaby mi ich wytropić. Spora część towarów Satsumy została skradziona a przy tym stoisko i magazyn ucierpiało najbardziej. Przykro mi było staruszka lecz nie było co lamentować wiedziałem że starzec jest tym z sprytniejszych poradzi sobie, już nie z takimi sprawami dawał radę. Podszedłem do Satsumy i powiedziałem
-Uda nam się odzyskać to, potrzeba tylko czasu- Po czym poszedłem dalej rozglądać się po zakątkach mając nadzieje na chociażby małą wskazówkę odnośnie tożsamości złodziei.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
Gracz nieobecny
 
Posty: 312
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 15:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Hayami Akodo » 28 mar 2018, o 22:52

TRYB MG - MISJA DLA KHUSARY HATAKAME
RANGA D
"Natsu yo koi"
15/15



Obrazek


All around, I can feel new life unfold
Up ahead, can't you see, fills the sky up above?
Breathe the air, oh so sweet,
all that I've waited for,
Celebrate...



Sklepik jest dosłownie powywracany do góry nogami. Wszystko, co zapamiętałeś z wcześniejszej wizyty - portrety, kolorowe ściany, meble - nic nie jest tutaj do siebie podobne. Widząc ten cały burdel, ten chaos, który miał miejsce, zaczynasz wierzyć, że jednak nie wszystko jest tak proste, jak myślałeś. Znalazłeś bowiem tylko trzy wskazówki, którymi są:
- dziwna, nieczytelna kartka, zaplamiona krwią
- zgubiony nóż, niepodobny do tych, które widuje się w Shigashi no Kibu; ma drewnianą rękojeść o pięknych zdobieniach w formie kwiatów i liści; raczej miała go kobieta niż mężczyzna
- nadpalone liście kwiatów.
To, co z tym zrobisz, to już twoja sprawa - a może nie? Może postanowisz się już nie mieszać, odpocząć trochę od tej mimo wszystko skomplikowanej sprawy? Tym bardziej, że - jak zauważyłeś - zginęły te dwie paczki, które miałeś doręczyć do rąk własnych adresatom. Nadawca chyba też już to zauważył, bo popadł w jeszcze większą panikę i histerię, taką, że faktycznie musiało tam być - delikatnie mówiąc - coś ważnego.
- AAAAAA! Jestem zgubiony, zrujnowany, zniszczonyyy! - lamentuje panicznie. - Przyjdą po mnie i mnie zabiją! O bogowie, co robić, co robiiiiić?!
Na takie dictum nadchodzi grupa dobrze uzbrojonych strażników.
- No już, proszę się uspokoić i złożyć nam zeznania - próbuje ułagodzić starca jakaś wysoka strażniczka. Ten, oddychając z niejaką ulgą na jej widok, wdaje się w długą i rozwlekłą opowieść o stanie jego interesów, niestety marnym, i o tym, jak chciał zasłużyć się przed pewnymi niezmiernie bogatymi kupcami z Kami no Hikage, wdając się z nimi w biznes życia. Tyle, że teraz z tego biznesu nic nie wyjdzie, bo przedmioty, które miał dostarczyć, zaginęły...
Zostaje wyprowadzony na zewnątrz, by wszystko dokładnie omówić i spisać inwentarz oraz listę rzeczy, które mogły zostać skradzione. Strażniczka, korzystając z chwili, podchodzi do ciebie - jest to ładna, zgrabna blondynka o szarych oczach, prawdziwe dziecko północy, które chyba przez przeoczenie sił wyższych znalazło się akurat tutaj.
Lecz czy my wszyscy nie jesteśmy takimi przeoczeniami? Czy nie jesteśmy ofiarą przerażającej pomyłki pani Benzaiten, która miała stworzyć świat szczęśliwy i piękny, a wypełniła go krwawymi wojnami?
Tak czy inaczej, kobieta wręcza ci pewną sumę pieniędzy, wzdychając.
- To za twoje trudy - informuje. - Pan Satsuma prosił, byś przyszedł do niego za dwa dni, kiedy już dojdzie do siebie. Miłego dnia.
Tak, to były naprawdę przyjemne dni.
Ostatnio edytowano 6 kwi 2018, o 11:24 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Gracz nieobecny
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 15:45
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR
- po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Yasuo » 4 kwi 2018, o 14:38

Kurusu
Misja rangi C
21/30

Chłopak, który przyszedł z odsieczą wyglądał na przerażonego. Nie miał jakiegoś konkretnego planu. Pewnie myślał, że jak wbije tutaj w takim rynsztunku to wszyscy się przestraszą i puszczą jego siostrę. Sprawa jednak była dużo bardziej zagmatwana niż mogłoby to się na pierwszy rzut oka wydawać. A w tym wszystkim musiał się jakoś połapać nasz czarny charakter. Niejaki Kurusu, który zgodził się wcielić w rolę tymczasowego - a może jednak niekoniecznie, kto wie? - handlarza żywym towarem. Prawdziwego niegodziwca można by rzec. Jedno było pewne. Jeśli nie rozwiąże stojącej przed nim tajemnicy, to będzie z nim krucho. Czyżby "wybawiciel" dziewczyny mówił prawdę? Czy mają tutaj wszyscy zginąć? Znaczy cała trójka? A może czwórka? Czy śmierć czekała też tego kto kupił tą dziewkę?
Kurusu odwrócił się w tył. Zobaczył znajomego faceta z którym niedawno dobił targu. Zobaczył też w jego ręce kunai. Jednak zobaczył go zbyt późno, bowiem mężczyzna zdążył lekko zranić nim Kurusu w ramię (zakładam, że Kurusu nie ma żadnej zbroi ani niczego takiego). Krew pociekła po rękawie i oczywiście została na ostrzu noża.
- Zdurniałeś do reszty? Pytasz kim jestem? Jestem właścicielem tej kurwy, którą właśnie chcesz uśmiercić. Może byś tak wycelował miecz w tamtego debila, a nie w moją własność, co? Ari jest durniem, więc nie powinno mnie dziwić, że przysyła podobnych sobie durniów....
Tylko wzruszył ramionami. Był wściekły i postanowił ukarać Kurusu za grożenie jego własności. No bo do cholery! To była jego własność. Zapłacił za nią. Jak Kurusu mógł chcieć ją zabić?! W głowie się po prostu nie mieści. A może? A może od początku to planował? Może od początku chciał zranić Kurusu i po prostu wykorzystał moment jego nieuwagi? Jeśli tak, to jaki był jego prawdziwy cel? To się miało wkrótce okazać.

Mężczyzna ruszył w kierunku dywanu, włożywszy sobie kunai w usta. Ręce miał wolne. Jeśli Kurusu odwrócił się w jego stronę, to wiedział o tym. Słyszał wtedy kroki za sobą. Jeśli ciągle obserwował "wybawiciela", to widział, że ten ruszył do szaleńczej szarży w stronę swojej siostry, a więc i Kurusu. Ale w takim wypadku nie widział tego, że "kupiec" staje przy dywanie. Ale... Ale... Ale dlaczego dywan? Czy był jakimś istotnym elementem tej układanki? Coś się pod nim kryło? Jakaś broń może? Nie... Na pewno nie. Broń pod dywanem byłaby przecież widoczna. Dywan byłby nierówny. Był jednak równy. Był jednak istotny...


PS: Sorka, że tak długo... Cholera... Ponad 2 tygodnie... Chyba w zamian muszę dać Ci jakieś fory, heh.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Gdzieś w mieście

Postprzez Kurusu » 4 kwi 2018, o 17:34

- Jesteś tępym kretynem, wiesz o tym? - stwierdził bez ogródek Ayatsuri, naprawdę nie oczekiwał, że w tym miejscu będzie dwóch kretynów... To było ewidentne straszenie, a ten głupiec wszystko zrujnował... Dosłownie wszystko. Może gdyby nie jego wtrącenie, to do szarży, by nie doszło? Mniejsza... Teraz jednak bardzo poważnie rozważał pozbycie się tego handlarza... Może i jego pracodawca mówił jedno, ale nie musi tego zrobić - szczególnie przy ewidentnej krytyce, skutecznych jak widać, metod.
- Zmiana planów. - rzucił realizując swój skorygowany plan, a jaki on był? Najemnik nie miał zamiaru mieć potencjalnego wroga na swoich plecach, stąd najsensowniej było go wyeliminować. Z całą pewnością wykaraska się z problemów z Mafią, jeśli dojdzie co do czego... W końcu jeden kontrahent mniej, to żadna strata... Szczególnie dla takiego gracza, nieprawdaż? Zamaskowany najszybciej jak potrafił odskoczył od dziewczyny, by zejść z linii szarży i ewentualnego zamachu mieczem... Ale nie miał zamiaru ot tak oddać tejże dziewuchy... O co to nie... Zamiast plan zakładał wyjęcie bombki chili i ciśnięcie nią pomiędzy "towar" a bohatera od siedmiu boleści. To ich na jakiś czas unieszkodliwi...
Faza druga za to zakładała coś o wiele przyjemniejszego... Pozbycie się nadętego gnoja. Jeśli wszystko poszło pomyślnie do tego momentu, Kurusu miał zamiar ruszyć z mieczem gotowym do pchnięcia i zakończyć żałosną egzystencję swego partnera biznesowego... O ile fakt, że stanął przy dywanie był martwiący, to w osobistej opinii Jegomość nie ma tyle czasu, by zrobić cokolwiek...
Kurusu
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość