Antykwariat

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Antykwariat

Postprzez Murai » 27 gru 2015, o 20:45

Magia staroci
[7/15]
Misja dla Jinza


Chcąc nie chcąc dostałeś polecenie do wykonania - przyniesienie kolekcji hełmów. Niby nic, ale jednak pamiątki te zbierane były przez rodzinę obecnego właściciela. W związku z tym śmiało można powiedzieć, że jest to interes przekazywany z pokolenia na pokolenie. W końcu trzydziestoletni mężczyzna nie miałby nawet szans na zdobycie takich zapasów gratów i starych ksiąg. Wchodząc do pomieszczenia uderzył cię w nozdrza specyficzny zapach. Nie był łatwy do określenia, ale na upartego można nazwać go starością. Zapach starych ksiąg, antycznych przedmiotów które pamiętają wydarzenia znane tylko z kart historii. Stosy do sufitu, jeden przedmiot na drugim. Szafy, jakieś meble, w kącie stała nawet cała samuraiska zbroja! Istny festiwal cudactw i wynaturzeń, rzeczy które lata swej świetności miały dawno za sobą. W końcu znalazłeś kolekcję, o której była mowa. Zajmowała ona cztery ogromne skrzynie, przykryte pomarańczową płachtą na dnie jednego ze stosów. Poznałeś to po jednym wystającym ze skrzyni hełmie. Otworzenie skrzyni mimo pozorów trudne nie było, bo przykrywało ją mało przedmiotów i były one stosunkowo lekkie. Problemem okazało się wzięcie ich wszystkich. Skrzynia była cholernie ciężka, a co dopiero cztery. Musiałeś wyjmować hełmy pojedynczo, potem brać ich ile byłeś w stanie i z nimi wyjść. Po twoim wyjściu właściciel już był na miejscu. Obok pozostałych rzeczy położył cztery równie ogromne skrzynie wyłożone miękkim materiałem.
- Hełmy kładź tutaj, pojedynczo. Trochę ich jest, więc może to zająć trochę czasu. - powiedział gdy tylko się pojawiłeś. Każdy hełm lądował na tym specjalnym miejscu. Kiedy wszystkie niesione przez ciebie trafiły na miejsce, przyszła pora na drugą porcję. I trzecią. I czwartą. A potem piątą. Hełmów było znacznie więcej niż przewidywałeś i kiedy twój starszy "kolega" wchodził i wynosił różnorodne przedmioty, ty cały czas zajmowałeś się jedynie hełmami. W końcu, po całej godzinie, wszystkie hełmy trafiły na miejsce na dworze. Jednocześnie zauważyłeś, że z każdym twoim kursem rzeczy w środku ubywało, a rzeczy na dworze robiło się znacznie więcej.
- Całe szczęście nic się nie stało z nimi... wspaniale. Teraz zostały już same ciężkie rzeczy, więc ta dwójka pójdzie to przynieść, a ty popilnujesz. Spokojnie, raczej zorganizowanych napadów na to nie będzie. - zaśmiał się z własnego żarciku. Bliźniaki, dotychczas pilnujący towarów, teraz weszli do środka by przenieść co cięższe antyki. Więc teraz to na twoich barkach ciążyła odpowiedzialność za wszystko...
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1872
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Antykwariat

Postprzez Jinza » 28 gru 2015, o 01:36

[8/15]
No może się to dość nieciekawie skończyć. Oby tylko mi ktoś czegoś nie podwędził, ja dostanę zjebę po całości. przytaknąłem pracodawcy na wydane przez niego rozkazy. Ustawiłem się plecami do sklepu tak by mieć oko na cały kram rupieci. Dłoń w kieszeń by złapać za kunai'a bo nie mam zamiaru ganiać ani tłuc się na pięści z złodziejami. Szybki- o ile trafię- cios w szyję i powinno być już po sprawie. Gorzej jak fortelem będą chcieli coś ukraść. Albo z dachu na wędce zahaczy ktoś o hełm i zacznie kręcić kołowrotkiem. co wtedy? Za dobrze to ja chakry nie kontroluję to nie wejdę po ścianie, silny też nie jestem na tyle by wyskoczyć tak wysoko
Ostatnio edytowano 28 gru 2015, o 21:10 przez Jinza, łącznie edytowano 1 raz
Jinza
 

Re: Antykwariat

Postprzez Murai » 28 gru 2015, o 17:24

Magia staroci
[9/15]
Misja dla Jinza


Dwójka krzepkich mężczyzn zamieniła się z tobą rolami i zajęli się wynoszeniem większych i cięższych przedmiotów. Na pierwszy ogień poszła antyczna samuraiska zbroja. Przy okazji niedaleko stosiku ustawiła się grupka gapiów w różnym wieku. Wpatrzeni w stosy różnych przedmiotów, na szczęście byli w stosownej odległości by nie przeszkadzać w pracy. Fajnie z ich strony. Właściciel od czasu do czasu machał ręką do kogoś z tłumu, a ten radośnie odwzajemnił gest. Najwyraźniej sami znajomi. Ty natomiast wypełniałeś wzorowo swoje obowiązki w pilnowaniu ogromnej kupy rupieci. Po zbroi przyszła pora na szafy, cięższe meble i inne solidne przedmioty. Stos narastał, tak samo jak ludzi w zaułku. Kwestią czasu było tylko, aż ktoś zechce się bliżej zapoznać z jakimś artefaktem. Twoje zamiary odnośnie natychmiastowego ciosu w szyję może i były skuteczne, ale jednocześnie odrobinę zbyt brutalne. Co, jeśli jakieś małe dziecko chciałoby dotknąć? No i kunai w szyję to śmierć na miejscu. Żyjąc w cywilizowanym społeczeństwie należy przestrzegać pewnych norm. A od karania jest władza, a nie samozwańczy Ninja. Kiedy tak stos narastał, wzbogacany o coraz dziwniejsze i cięższe przedmioty, a lista trzymana w dłoniach właściciela wypełniała się, do stosu podeszło jakieś dziecko. Ile mogło mieć? Chyba z osiem lat. Tłumek podszedł już trochę bliżej, więc niepostrzeżone przybliżenie się nie stanowiło problemu. Chłopak najwidoczniej zafascynowany był kataną w krwistoczerwonej pochwie, dumnie spoczywająca na specjalnym stojaku. Chłopiec podszedł znacznie bliżej niż inni. Nie dotykał, po prostu stał blisko i wpatrywał się jak urzeczony. Po chwili kilka innych dzieciaków w jego wieku podbiegło do niego i wspólnie się gapili. Gdzie byli rodzice tych gnojków? I jaka będzie reakcja tymczasowego stróża, czyli ciebie?
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1872
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Antykwariat

Postprzez Jinza » 28 gru 2015, o 17:57

[10/15]
Ludzie chyba nie rozumieją pewnych spraw jak na przykład nie podchodź do antyków kiedy pilnuje ich ktoś. Lekko się uśmiechnąłem, w końcu to dopiero małe dzieci. Powoli podszedłem do nich z jak już pisałem lekkim uśmiechem. Następnie przykucnąłem obok nich i patrzyłem to na nich to na katanę. -Co, podoba wam się?- zapytałem retorycznie bo odpowiedzi nie potrzebowałem. -Bo widzicie, jest pewien problem. A ja zostałem zatrudniony tutaj by rozwiązywać problemy...Tym problemem jesteście wy bo podeszliście za blisko...Jeżeli nie cofniecie się o pięć metrów to będę zmuszony obcinać wam palce jeden po drugim aż w końcu się cofniecie. To jak będzie?- zakończyłem pytanie szczerze i radośnie się uśmiechając od ucha do ucha.
Jinza
 

Re: Antykwariat

Postprzez Murai » 28 gru 2015, o 18:41

Magia staroci
[11/15]
Misja dla Jinza


Zniżyłeś się do ich poziomu poprzez kucnięcie, po czym zastosowałeś sprytny element perswazji. Groźby, nie ważne czy z pokryciem czy bez pokrycia, zawsze wiązały się z pewnym ryzykiem. Reakcja drugiej strony nie była łatwa do przewidzenia. Jedni mogli ją potraktować jako otwarty akt agresji i odpowiedzieć tym samym. Inni mogą pomyśleć, że są to tylko czcze słowa i nie zareagować wcale. A jeszcze inni mogą zwyczajnie ustąpić. Możliwości była cała masa, ale przeciwko takim łatwowiernym dzieciakom metoda ta była wręcz doskonała. Dzieci na widok szerokiego uśmiechu i wspomnieniu o obcinaniu palców pobladły jak ściana, po czym natychmiast schowały ręce z twojego widoku. Schowały do kieszeni albo za siebie. Następnie bardzo powoli zaczęły się odsuwać, jak gdybyś przy bardziej gwałtownym ruchu miał się na nich rzucić i spełnić groźbę odnośnie obcinania palców. Kiedy mniej więcej oddaliły się o te pięć metrów, stanęły i nadal wypatrywały w stosie przedmiotów czegoś ciekawego, co chwila zerkając na ciebie podejrzliwie. Najwyraźniej już wyrobiłeś sobie u nich opinię, dzieciaki musiały być bardzo łatwowierne.
- No dobra, wszystko wyniesione. Najwyraźniej wszystko jest, nic nie zniknęło. Ale trochę przybyło. - powiedział mężczyzna niedługo po incydencie z dzieciakami. Na zewnątrz narosło tyle gratów, że można by to uznać za cud. Tyle dobytku jednego rodzaju w jednym mieszkaniu... - No dobra, to teraz faza druga. Wszystko do środka wnosimy jak było. Po tym już koniec waszej roboty. - rzekł właściciel. Czyli że teraz macie to wszystko wnieść ponownie? Kapryśnie z jego strony, ale tak miało być od początku. Bo jakbyście teraz pracę zakończyli, to zostałby z całym dobytkiem swojego życia na zewnątrz, zdany tylko na siebie.
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1872
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Antykwariat

Postprzez Jinza » 28 gru 2015, o 19:01

[12/15]
Ehh, pieniądze, myśl o pieniążkach-powtarzałem sobie to w głowie kiedy usłyszałem że wszystko do środka trzeba. Niby żadna to ciężka robota ale męczy bo wykonywanie jej pochłania wiele czasu. Nie miałem zamiaru za bardzo się męczyć więc podjąłem się swojego pierwszego zadania - przenoszenia hełmów które były na tyle stare i cenne że musiałem je nosić pojedynczo. Pewnie nie spodoba się do bliźniakom bo mogli by w ten sposób odpocząć od noszenia ciężkich przedmiotów ale nie obchodzi mnie to. To ich problem, nie mój. W razie gdyby się stawiali mam ten kunai w kieszeni. Jeżeli będą się wykłócać u pracodawcy to zwyczajnie powiem że zająłem się tym pierwszy
Ostatnio edytowano 28 gru 2015, o 21:09 przez Jinza, łącznie edytowano 1 raz
Jinza
 

Re: Antykwariat

Postprzez Murai » 28 gru 2015, o 20:10

Magia staroci
[13/15]
Misja dla Jinza


Szef płacił, szef wymagał. Mimo że akurat ten wydawał się całkiem miłym gościem, również mógłby nie wywiązać się ze swojej części umowy w przypadku zignorowania jego poleceń. Nie mieliście więc wyboru - tym razem to on sam przejął funkcję pilnującego, na waszych barkach zostawiając wniesienie tego wszystkiego. Braciszkowie nie byli specjalnie zadowoleni z tej decyzji, wyraźnie było słychać ich pomruki niezadowolenia. Mimo tego wykonywali posłusznie swoje zadanie noszenia najcięższych przedmiotów, tobie pozostawiając resztę. Praca ta była dokładnie tym samym, co robiliście przez tą godzinę. Tylko w drugą stronę. Początkowo ciężko było zapamiętać co gdzie stało i co na czym, jednak robiłeś to kupę czasu, więc powinieneś to doskonale pamiętać. Co prawda kilku rzeczy nie wiedziałeś, ale twoi "towarzysze" byli zaskakująco mili i pomogli ci umieścić wszystko wszędzie. To również trwało około godziny. W końcu wszystko było na miejscu. Poza jedną, niezwykle ważną rzeczą - kolekcja hełmów.
- Je umieścicie ostatnie, mam dla nich specjalne miejsce. Wcześniej były w tych ogromnych skrzyniach, a teraz postanowiłem położyć je pod schodami. No wiecie, tam zostało mnóstwo wolnej przestrzeni, a trzeba ją gospodarować w tym burdelu. - powiedział kiedy zaczynaliście pracę i teraz, kiedy zostały tylko one, przypomniały wam się te słowa. Wszyscy byli wycieńczeni noszeniem rzeczy, często ciężkich, w tę i w tamtą niczym juczne woły. Ale poza tym nic na placu nie było. Tylko hełmy. Te kilkadziesiąt hełmów...
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1872
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Antykwariat

Postprzez Jinza » 28 gru 2015, o 20:28

[14/15]
Ehh, pod schody to wszystko?- pomyślałem. I niech zgadnę, to ja będę musiał tam siedzieć bo pewnie jestem najniższy, najzgrabniejszy i w ogóle naj więc ja będę siedział pod tymi zakurzonymi i dusznymi schodami. Chcąc mieć to już za sobą rzekłem- Dobra, wy przynoście mi je pod schody a ja tam się zaszyję na stałe i będę je układał. Ta będzie to sprawniej szło, nie będziemy się wszyscy na raz pod te schody pchać- a następnie wstałem, przeciągnąłem się i ruszyłem ku wskazanym schodom. Wszedłem przez drzwi, lewa prawa, lewa prawa. Ominąłem jeden słup podtrzymujący dach a następnie drugi słup robiący to samo i byłem na miejcu
Jinza
 

Re: Antykwariat

Postprzez Murai » 28 gru 2015, o 20:53

Magia staroci
[15/15]
Misja dla Jinza


Do tej pory wszyscy pracowali w jednym rytmie, narzuconym przez waszego szefa. Jednak w tym momencie postanowiłeś trochę usystematyzować waszą pracę, przydzielając każdemu rolę. Trzech noszących i jeden układacz? Proporcje były interesujące, ale jeśli każdy będzie przynosił po kilka hełmów a ty będziesz miał czas na ich ułożenie... i nie będziesz musiał chodzić za każdym razem po nową partię. Plan był zaskakująco dobry. Pozostali też tak stwierdzili, kiwnęli głowami że zrozumieli i rozpoczęliście wasze ostatnie zadanie - przyniesienie i ułożenie wszystkich hełmów pod schodami. Niby nic, ale ich ilość budziła pewną obawę. Pierwsze hełmy dotarły do ciebie. Układałeś pośpiesznie, ale dokładnie. Nie wiadomo, czy wszystko tam się zmieści, więc trzeba oszczędzać jak najwięcej miejsca. Nie było mowy o marnotrawieniu go. Pierwsze pięć hełmów wylądowało na swoich miejscach, ułożenie ich było troszkę utrudnione przez pokaźne poroża doń przyczepione w roli ozdobnika. Kolejne hełmy lądowały z podwórza na nowe miejsce, tempo było zdecydowanie lepsze niż kiedy pracowałeś samemu. Głównie przez podział zadań i zwiększenie ilości pracujących. Po piętnastu minutach wszystko było zrobione, a lokal wrócił do swojego poprzedniego, zagraconego stanu. Hełmy, ładnie poukładane jeden na drugim, zmieściły się idealnie wręcz. Ba, zostało jeszcze trochę miejsca na dwa czy trzy sztuki do kolekcji. Widząc, że wszystkie hełmy się skończyły, właściciel postanowił wejść do środka. Obejrzał poukładane hełmy, po czym uradowany powiedział:
- No i koniec, fajrant. Tyle było do roboty, lista zgadza się co do jednego przedmiotu. I dobrze, gdyby tylko coś zginęło, chyba bym nie wytrzymał i... no, w każdym razie coś wam się należy. Dla was - zwrócił się do trójki, która z tobą pracowała i podał im po jednym mieszku z materiału. Oczywiście były w nim schowane pieniądze, jakżeby inaczej - A dla ciebie trochę mniej, bo przyszedłeś później. Ale i tak wykonałeś kawał dobrej roboty. - tobie również podał sakiewkę, nieco mniejszą od ich, ale pod materiałem wyczułeś tak bardzo upragniony przez ciebie stosik krążków - Za rok ponownie trzeba będzie spis zrobić, więc możecie spokojnie wyczekiwać. A do tego czasu chyba nie będę potrzebował pomocy. No to dzięki raz jeszcze, do kiedyś! - powiedział, po czym ukłonił się lekko w waszą stronę, dając do zrozumienia, że możecie już sobie stąd iść. Ba, było to nawet wskazane. Ale nic was tutaj nie trzyma. Bliźniaki i ten trzeci natychmiast ruszyli w kierunku drzwi.

KONIEC MISJI
ObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Murai
 
Posty: 1872
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 21:47
Wiek postaci: 26
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Szwy na ciele, zielone tęczówki i czarne białka, czarne włosy do ramion. Dwa duże szwy wychodzące od kącików ust przez całe policzki. Zazwyczaj obojętny wyraz twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz, czarna koszulka bez rękawów i długie, luźne spodnie. Za pas wetknięte dwie tonfy zawiązane bandażami, przy lewym boku torba.
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?p=389#p389
GG: 45935453
Multikonta: Exodia

Re: Antykwariat

Postprzez Jinza » 28 gru 2015, o 22:57

Odebrałem od nad wyraz inteligentnego pracodawcy a przynajmniej tak mi się wydawało pieniądze i ruszyłem przed siebie. Przeliczyłem sobie zapłatę, było tego trochę ale ciągle za mało na jakikolwiek kawał żelastwa. Trochę do odjęcia na jedzenie i miejsce do spania i nie jest już tak tego dużo. Trzeba znowu podjąć się kolejnej pracy czy też małej robótki by niczym grosz do grosza uzbierać na wymarzoną katanę. Dziadek zawsze mawiał że to kosa czyni Jashinistę ale mi tam się nigdy nie podobała. Za bardzo przypominała mi wieś. Ktoś wpadnie ma głupi pomysł zrobić z Jashinistów wieśniaków którzy nie chcieli pracować to zaczeli się modlić do boga wszechmocnego. Oczywiście trzeba będzie ich za to ukarać ale reputacja będzie zszargana.

ZT ->Tablica z ogłoszeniami
Jinza
 

Re: Antykwariat

Postprzez Matsuda Kyo » 12 mar 2019, o 23:17

- Shinobi do tego... Shinobi do tamtego... Typowe. Błahe i poważne sprawy, ale czy to ważne tak naprawdę jakie? Albo zostaną wykonane przez pracownika, albo zapomniane. Tak czy inaczej przeminą, tak jak wszystko. - jej myśli komentowały każde ogłoszenie, jakie jej oczy napotkały... Jednak, spodziewała się takiego obrotu zdarzeń. Słowa zapisane na tym papierze, były tak samo powtarzalne, niczym te niosące z ust swych właścicieli, po raz kolejny tą samą plotkę, tylko w zmodyfikowanej wersji. A więc po prostu nudne, ale co takie nie było dla Kyo? Nawet coś niosącego niesamowity ładunek emocji, dla innej osoby, był w jej oczach tak samo nijaki jak wszyscy mężczyźni których poznała, wszelkie czynności których się podjęła. Ale być może kiedyś... W odległej przyszłości... Znajdzie tą jedną rzecz, która sprawi, że poczuje coś.
Jednak jedno ogłoszenie ją zainteresowało. Wyróżniające się na tle, tego wszystkiego co przejrzała i skrytykowała. Praca w Antykwariacie dla młodej, empatycznej, dzielnej i kontaktowej Shinobi. O ile nazwa zawodu, dla którego przeznaczone jest zadanie jej nie zdziwiło, to jednak... Wyróżniało się. Może formą? Może brakiem skonkretyzowania zadania? A może byciem skierowanym do osób płci żeńskiej? Już same przymiotniki opisujące potencjalnego pracownika, były nietypowe. Szczególnie "dzielna", co z pewnością wiązało się z nietypowym zadaniem. Była też szansa, że to swego rodzaju prowokacja, żart... Ale czy to było ważne? Warto było sprawdzić, warto było dać szansę czemuś nieznanemu, a kto wie... Może poruszy to samą Otchłanią?
Różowowłosa nie śpiesząc się, zerwała kartkę z ogłoszeniem z tablicy, chowając ją do torby, a następnie skierowała się w kierunku Antykwariatu. Kojarzyła gdzie jest, możliwe, że nawet kilka razy przechodziła obok. Ważnym jednak będzie przedstawienie zainteresowania ofertą pracy, a następnie... Dowiedzenia się paru szczegółów.
Trap alert
RIP Kurusu
Myśli | Słowa
Avatar użytkownika

Matsuda Kyo
 
Posty: 18
Dołączył(a): 5 mar 2019, o 22:04
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Urocza i zadbana różowowłosa dama, która nie prezentuje się jako osoba aktywnie ćwicząca fizycznie, zamiast tego posiada łagodną cerę. Jedynym psującym całokształt elementem są czerwony oczy, przynoszące na myśl otchłań, gdy się w nie spogląda.
Widoczny ekwipunek: Brązowa Torba na pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7042
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Antykwariat

Postprzez Hayami Akodo » 21 mar 2019, o 13:10

misja rangi d dla matsudy kyo
"here i come"
3/15+




Obrazek


Pierwszym, co usłyszałaś, był trzask drzwi.
W antykwariacie - starym i dziwnie zapomnianym, od kiedy był tu inny shinobi - nie zmieniło się nic, może poza ilością kurzu; o tak, tego to była zaporowa ilość, a ścieraniem tego zajmuje się właśnie siwa, spokojna kobieta o ostrych, wręcz sępich rysach. Ma smutne, wyblakłe oczy, jakby wypłowiałe od nieszczęść, zmarszczki, starą bliznę na wardze, jest chuda - bardzo chuda - i wątłej budowy. Nosi na sobie poszarzałe, ale dokładnie zawiązane kimono, jej sandały są znoszone i zniszczone, a gdybyś przyjrzała się stopom staruszki, być może dostrzegłabyś dorodnego haluksa na prawej stopie - gdyby, oczywiście, chciało ci się zaglądać w aż takie szczegóły.
To nie ma znaczenia, Kyo. Ale co w ogóle je ma?
Na zewnątrz robi się ciepło. Może nawet za ciepło. Słońce wdziera się do opuszczonego, cichego sklepiku pełnego staroci, tańczy na zaniedbanych hełmach, których nikt już nie założy. Tam, na zewnątrz, słychać śmiechy, chichot dzieci, piski i krzyki, głośne rozmowy...słychać radość. Tu, w tym odosobnionym pomieszczeniu, gdzie czas zdaje się płakać bezgłośnie nad swoim własnym dziełem, nie słychać już nic.
Jesteś pierwszą klientką, Kyo, od tygodni. Może od lat?
Smutne, zmęczone spojrzenie staruszki - tak nie pasujące do tej rzeczywistości i lata - ześlizguje się po Twoich włosach, twarzy, ubraniach. Nie pada jednak ani słowo komentarza co do tego.

- W czym mogę panience pomóc? - pyta wolno, z silnym akcentem z Yinzin, wpatrując się w Ciebie ze zmęczoną życzliwością. Cienie spływają powoli, niczym leniwe wody rzeki w upał, po dawno już nie malowanych ścianach i dotykają twardej, drewnianej, trzeszczącej pod Twoimi stopami podłogi.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 962
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Antykwariat

Postprzez Matsuda Kyo » 21 mar 2019, o 19:32

- Ohayou Gozaimasu! Według ogłoszenia na tablicy, osoba zainteresowana zadaniem powinna się tutaj zgłosić. Nazywam się Matsuda Kyo i jestem zainteresowana pracą, przy tym chciałabym poznać jej specyfikę. - odezwała się swoim melodyjnym głosem, niemal natychmiastowo przyozdabiając swą twarz uroczym uśmiechem, po chwili sięgnęła do torby, by wyjąć wspomniane ogłoszenie.
Ale sama sytuacja była... Niespotykana, a jednak jednocześnie tak powszechna. Jeśli istnieje miejsce zapomniane przez wszelkich bogów, to jest to właśnie ono... Jakby właśnie zapuściła się do Yomi, Krainy Ciemności, wypełnionej ciszą i mrokiem. Nawet słońce, kojarzone zazwyczaj pozytywnie wydawało się... Jakby oświetlać to miejsce z czystej ilości, wręcz kpiny, by pokazać zapomnienie tego miejsca każdemu śmiałkowi, który odważy się tutaj zajść. A na zewnątrz? Inny świat. Świat wypełniony żywymi duszami, odgłosami i może nawet... Radością? Jedno było pewne, to był wręcz żałosny kontrast. Ale... Całe te widowisko było dla Kyo obojętne, w pewnym sensie ciekawe, ale mimo wszystko świadomość istnienia tego miejsca i jak ono wygląda, było czymś co... Nic nie zmieniało w jej życiu. Równie dobrze ten Antykwariat mógłby nie istnieć, nie zrobiłoby to jej żadnej różnicy.
- Paskudny akcent... - jej myśli przez jeszcze chwilę krytykowały staruszkę, jakby były żywe, z pewnością żądałyby rekompensaty za obrazę faktem, że musiały tego słuchać. Jednak... Taka mowa jest charakterystyczna Yinzin, przynajmniej tak opowiadali. Z pewnością nie jest to jej ulubiona, właściwie jest nawet... Drażniąca, choć to uczucie porównywalne do irytacji tym, że ktoś drapie po szkle. Związane tylko i wyłącznie z tolerancją na dźwięki. Niczym więcej.
Trap alert
RIP Kurusu
Myśli | Słowa
Avatar użytkownika

Matsuda Kyo
 
Posty: 18
Dołączył(a): 5 mar 2019, o 22:04
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Urocza i zadbana różowowłosa dama, która nie prezentuje się jako osoba aktywnie ćwicząca fizycznie, zamiast tego posiada łagodną cerę. Jedynym psującym całokształt elementem są czerwony oczy, przynoszące na myśl otchłań, gdy się w nie spogląda.
Widoczny ekwipunek: Brązowa Torba na pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7042
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Antykwariat

Postprzez Hayami Akodo » 25 mar 2019, o 22:21

misja rangi d dla matsudy kyo
"here i come"
5/15+




Obrazek



Co? Kto...? Twarz staruszki przez chwilę wyraża zaskoczenie i zdziwienie. Czyżby ktoś zamierzał im pomóc...? Bogowie się ulitowali, ani chybi, o ile jacyś bogowie istnieją. Uśmiecha się ciepło, przygląda Ci się uważnie, ściskając w pokrytej plamami wątrobowymi dłoni zakurzoną do niemożliwości szmatę. Różowe włosy, głębokie jak przepaść spojrzenie tych pięknych, czerwonych oczu, subtelne rysy dziewczynki, niewinność połączona z obliczem zbrodni...Jak daleko można się posunąć, by okazać strach? Tak czy inaczej, rodzina staruszki nie jest w pozycji, by narzekać. I nawet jeśli mała shinobi o mrocznej i intrygującej zarazem aparycji przyciąga spojrzenia, niewiele może z tym faktem zrobić.

- Bardzo się cieszę, że panienka przyszła, bardzo! - starsza pani uśmiecha się szeroko. Na chwilę zapomina o niedoczyszczonych blatach i pyłku osiadającym na hełmach, o pustce, samotności i martwej degrengoladzie - w tej chwili mało istotnej, nieważnej wobec nowej nadziei. Brakuje tylko Luke'a Skywalkera i gwiazd śmierci, co...? A jednak - nowa bohaterka, nowy rozdział, nowy odcinek serialu pt. "Życie jest dramatem", wszystko to już widziałaś. Może dlatego Cię to nie rusza, panienko Matsuda. Dobre nazwisko, dobry uśmiech, dobra grupa przymiotników; może nie jesteś idealnym targetem dla ludzi dających ogłoszenia, ale hej - życia też nikt nie zaprojektował tak, by było idealne.
Od czegoś trzeba zacząć.
Staruszka wychodzi zza lady, pospiesznie jak na stan swoich nóg. Ignoruje zapewne silnie bolące stopy, zamierza do Ciebie podejść jak najbliżej, jak najszybciej, byle schwytać okazję - piękną jak motyl, lecz utkaną z przeraźliwej pustki.

- Zadanie panienki będzie proste i trudne zarazem. Proszę za mną. Napije się panienka herbatki...? - pyta. Chwilę się waha. - I jeśli wolno spytać, Matsuda-san, ma pani coś przeciwko kotom?
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 962
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Antykwariat

Postprzez Matsuda Kyo » 26 mar 2019, o 18:19

- Jeśli będę mogła, to z przyjemnością. - odpowiedziała swym melodyjnym, acz skrywającym tą nieznośną i przeraźliwą pustkę, głosem uśmiechając się przy tym uroczo. Tak jak zawsze sprawiała wrażenie nienagannej dziewczyny, jedynie tylko te oczy... Ale nikt nie jest idealny, prawda? A raczej... Wszyscy są nudni. Ich życia, problemy, zainteresowania, umiejętności, wszystko to jest bezwartościowe. Nawet jak chcą pokazać, że jest inaczej to wynik zawsze jest ten sam...
- Hmm... Zupełnie nic. Lubię kotki. A czemu pani pyta? - kolejne słowa, które wypowiedziały nasiąknięte były przede wszystkim pytaniem, nieważne co by odpowiedziała, czy miało by to jakiekolwiek znaczenie? Mogła i zmieniać zdanie na ten temat każdego dnia, czułaby i tak tyle samo co zawsze. Jednak, czemu ta osoba zadała te pytanie? To się miało zaraz okazać. Był obecnie tylko jeden, malusieńki problem...
- Nie odpowiedziałaś na moje pytanie... - myśl, która przecięła jej umysł przedstawiała ten główny, jedyny problem. Jednak była pewna, że to kwestia sekund, może minut zanim ten nie będzie istniał. A na razie... Pozostaje czekać.
Trap alert
RIP Kurusu
Myśli | Słowa
Avatar użytkownika

Matsuda Kyo
 
Posty: 18
Dołączył(a): 5 mar 2019, o 22:04
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Urocza i zadbana różowowłosa dama, która nie prezentuje się jako osoba aktywnie ćwicząca fizycznie, zamiast tego posiada łagodną cerę. Jedynym psującym całokształt elementem są czerwony oczy, przynoszące na myśl otchłań, gdy się w nie spogląda.
Widoczny ekwipunek: Brązowa Torba na pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7042
GG: 62501072
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość