"Ī tabemono" Ryokan

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanagi » 3 cze 2018, o 16:43

18+
Spoiler: pokaż
Zmiana pozycji zmusiła tym razem jego siostrę do nieco aktywniejszych ruchów, dzięki czemu teraz to ona narzuciła im tempo uniesień. Przyjemnie było poczuć ją, jak dostosowuje swoje ruchy bioder do tego, co odpowiadało teraz jej samej, jednocześnie dając także i jemu mnóstwo satysfakcji. Splótł dłoń z jej dłonią, czując na szyi jej oddech i wiedział, że jest już bliska spełnienia, podobnie jak on sam.

Wtedy przesunął dłoń pomiędzy jej pośladki, a jego palce zaczęły masować ją rytmicznie w tym miejscu, drażniąc się z nią, potęgując jeszcze doznania, które odczuwała... aż wreszcie sama końcówka środkowego palca zniknęła w niej, podczas gdy dłoń i ręka docisnęły ciało Izanami do jego ciał. Delikatna zmiana tempa i dreszcz, który przebiegł bliźniaczkę poinformowały go, że siostra właśnie osiągnęła spełnienie... co sprawiło, iż on sam także nie wytrzymał i naprężył się, dochodząc w niej, czując euforię i lekkość wywołaną przez orgazm.

Przez moment wszystko stanęło, kiedy trwał tak razem z siostrą, czując błogość i spokój, który nastąpił, gdy już oboje doszli. Wreszcie przesunął dłoń z powrotem na pośladki siostry, tym razem po prostu trzymając na nich dłoń, drugą dalej trzymając splecioną z dłonią Izanami. Obrócił ich na bok, wysuwając się z niej, ale pozostając do niej nadal przytulonym i roześmianym wzrokiem spojrzał w oczy Izanami, ciesząc się jej widokiem.

- Kocham Cię. - szepnął z uczuciem i pocałował ją - tym razem powoli i spokojnie, smakując ją na nowo.
Uchiha Izanagi
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanami » 3 cze 2018, o 18:08

18+
Spoiler: pokaż
- Mmm-hmmm - mruknęla do niego, leżąc przyciśnięta do jego ciała. Była spocona i zaczerwieniona. - Ja ciebie też. I było nam się kąpać przed tym? - zaśmiała się lekko, unoszą głowę i spoglądając bratu w oczy. Pogłaskała go czule po włosach i pocałowała następnie w obojczyk. - Dobrze mi, wiesz? Tak mi dobrze... Moja ocena, osiem na dziesięć, kochałabym się z tobą znowu.
Puściła do brata oko, leżąc na nim jeszcze przez chwilę. Jednak potem skulnęła się z niego i ułożyła tuż obok, kładąc głowę na jego ramieniu i przerzucając nogę przez jego nogi. Palcami jednej ręki rysowała po jego piersi, czasami drażniąc sutek brata, ale głównie po prostu malowała różne litery na jego bladej skórze. Była odprężona i zadowolona, a także zmęczona treningiem, fizycznym aktem miłości i dniami podróży.
Uchiha Izanami
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Tamaki Hyūga » 3 cze 2018, o 22:09

Po pomyślnie wykonanej technice stałam przez chwilę na dziedzińcu starając się przyswoić fakt, że udało mi się, teraz, samej, bez niczyjej pomocy wykonać bardziej zaawansowaną technikę mojego klanu. Te wszystkie próby, które kończyły się sromotną porażką w domowym dojo jednak może nie poszły na marne. Może jednak bycie samoukiem będzie dla mnie o wiele bardziej kształcące niż ślęczenie pod okiem ojca lub któregoś z wybranych przez niego nauczycieli. Co prawda słowa oraz nauki Kuyuny przewodziły mojemu treningowi, ale to moja własna determinacja aby być samowystarczalna i chęć bycia zdolną do obrony siebie pozwoliła mi pokonać bariery, które uniemożliwiały mi wykonanie techniki w pełni poprawnie. Szczęśliwa z mojego własnego małego "zwycięstwa" zaczęłam podskakiwać cała uradowana aż w końcu dotarłam do jednej z ławek dziedzińca na której się położyłam i czerpałam przyjemność z głęboko osadzonego uczucia satysfakcji które emanowało z mojego wnętrza.
Ostatnio edytowano 4 cze 2018, o 04:26 przez Tamaki Hyūga, łącznie edytowano 1 raz
Tamaki Hyūga
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanagi » 3 cze 2018, o 23:31

18+

Spoiler: pokaż
Izanagi uśmiecha się, słuchając słów siostry i leniwie poddając się jej pieszczotom. Kiedy się przesuwa obok, z przyjemnością wita ciężar jej nogi przełożonej na nim i sam zaczyna ją gładzić palcami z góry i na dół. Pozostaje tak w milczeniu przez krótki moment, po prostu odpoczywając

- Hmmm, gdybyśmy nie skorzystali z łaźni, to byś cały czas myślała o tym, że czujesz się brudna, zamiast się relaksować. - odpowiada jej, śmiejąc się lekko. Potem odwraca głowę i unosi brew w ewidentnie udawanym niedowierzaniu. - Osiem na dziesięć? To było co najmniej dziewięć! - dodaje urażonym tonem, a po krótkiej chwili pojawia się na jego twarzy szelmowski uśmiech. Poprawia się na ramieniu tak, by móc się nachylić nad bliźniaczką. - Chyba będę musiał poprawić ten wynik... I to natychmiast. Wiesz, że ambicja to moje drugie imię. - śmieje się, po czym zaczyna całować ją przy szyi, zmierzając znowu w stronę ust, a Izanami może poczuć, że jego męskość drgnęła, najwyraźniej zaczynając powrót do sprawności... Cóż, nie ma to jak libido osiemnastolatka.
Uchiha Izanagi
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Tamaki Hyūga » 4 cze 2018, o 04:35

Po odleżeniu kilku, może kilkunastu minut na ławce zdecydowałam że jak najbardziej zasłużyłam na długo wyczekiwany odpoczynek oraz że już najwyższy czas się położyć spać, aby rano wstać odpowiednio wcześnie na poranny trening zanim wybiorę się z Uchihami na podbój Shigashi... Uśmiechnęłam się pod nosem na myśl o bliźniakach. Mimo że znałam ich dopiero od kilku, może kilkunastu godzin, to wydawali się być tak wspaniałymi towarzyszami. Czas spędzony z nimi był wspaniały a zapowiadało się że tego czasu wspólnego będzie jeszcze o wiele więcej.
Poczułam na sobie już dość nieprzyjemne ukłucie zimnego, nocnego wiatru i zdecydowałam że to nie najlepszy pomysł aby przesiadywać dłużej na dziedzińcu. Wstałam z ławki i wróciłam do ryokanu a następnie po szybkim odświeżeniu się rozebrałam się, rozstawiłam futon i poszłam spać.
Tamaki Hyūga
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanami » 4 cze 2018, o 08:18

18+
Spoiler: pokaż
- No a niby teraz nie czuję się brudna? - zapytała unosząc brew. - Jestem cała lepka twoją miłością. Poza tym osiem jest bardzo dobrą oceną, nie wiem czemu narzekasz. Przecież już siedem jest w porządku a i doskonale wiesz, że dobrze bawię się i przy piątce i czwórce - drażniła się z nim, kiedy tylko oburzył się, że nie dała mu wystarczająco dobrej oceny. Widziala w jego oczach, że też się z nią droczy, ale już w okolicy nogi poczuła, że był niemal gotowy, aby udowodnić jej, że jest lepszy. Zdawala sobie sprawę, że cokolwiek by powiedziała, raczej nie powstrzymałaby brata przez ponownym stosunkiem, zresztą tak naprawdę nie chciała. Owszem, była zmęczona i chciała dopaść zwój, który dla niej kupił, a kiedy skończą, pewnie po prostu zaśnie, już całkowicie bez siły, ale czytać mogla zawsze. Wygodny futon nie był jednak czymś powszechnym ostatnio.

- Ambicja jego drugie imię - mruknęła zanim jeszcze przygarnęła go do siebie i pozwoliła mu całować się po szyi.
Uchiha Izanami
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanagi » 4 cze 2018, o 10:25

18+

Spoiler: pokaż
- Teraz to co innego. - odpowiedział siostrze między pocałunkami Izanagi, przytulając się do niej ponownie. Oczywiście, nadal nie miał jej dość - sam koncept bycia zmęczonym bliźniaczką był mu tak obcy, że tak naprawdę nigdy nawet nie pojawił się w jego głowie. Na szczęście sama Izanami też jeszcze nie miała dość jego pieszczot, co przyjął z radością.

Przez moment po prostu całował się z nią, gładząc ją przy tym po plecach i pośladkach. Teraz, gdy pierwsze, najgwałtowniejsze napięcie minęło, mógł nieco spokojniej budować nastrój, dotykać ją bez pośpiechu, z taką metodycznością, jakby chciał dokładnie zapamiętać każdy skrawek jej pięknego - dla niego z pewnością najpiękniejszego ze wszystkich - ciała. Nawet pomijając oczywisty fakt, iż doskonale znał każdy drobny pieprzyk lub drobną bliznę, całując je setki razy.

W którymś momencie oderwał się od siostry, kładąc ją znowu na plecach. Następnie przesunął się niżej, pocałunkami wędrując od szyi ku piersiom - chwilę się znowu przy nich zatrzymując - a następnie dalej, przez płaski brzuch, aż do jej łona, które następnie zaczął pieścić językiem, czując w ustach jej i swój smak. Był delikatny, stopniowo zwiększając siłę, z jaką napierał na nią ustami i językiem, a jego dłonie powędrowały ku piersiom siostry, masując je w podobnym rytmie, skupiając się na przyjemności siostry - choć Izanami doskonale wiedziała, że uwielbiał ją zaspokajać w ten sposób, samemu szybko się przy tym podniecając.
Uchiha Izanagi
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanami » 4 cze 2018, o 17:30

18+
Spoiler: pokaż
- Przestań bredzić - poradziła mu Izanami i położyla się płasko na plecach, znów całkowicie pod kontrolą brata. Ponownie ją całował, ponownie dotykał. Ponownie wiła się i wyprężała pod jego językiem i palcami, czując ruchy dłoni na jej piersiach, usta między jej nogami. Było jej dobrze, ale jednocześnie była też zmęczona, przez co, kiedy brat był zajęty czymś zgoła innym, niż patrzenie jej na twarz, mocno zacisnęła zęby, żeby powstrzymać ziwenięcie. Kiedy już wiedziała, że najgorsze minęło, ze łzami w oczach, przeciągle jęknęła, przesuwając dłonie na dół, żeby zatopić je we włosach Izanagiego.

Jej oddech znów przyspieszył. Znów poczuła przyjemność, przeszywającą jej ciało. A co najważniejsze - przyjemność w tej chwili czuł Izanagi, który uparcie pragnął tylko i wyłącznie jej rozkoszy i szczęścia.
Uchiha Izanami
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanagi » 4 cze 2018, o 19:24

18+

Spoiler: pokaż
Izanagi nie słyszał z pewnością zduszonego ziewnięcia bliźniaczki, skupiony o wiele bardziej właśnie na stopniowym pobudzaniu jej, z głową wciśniętą między jej udami, pracując sprawnie ustami i językiem nad tym, by doprowadzić dziewczynę do kolejnego orgazmu. Kiedy poczuł jej jęk, a w we włosach dłonie Izanami, miał ochotę się uśmiechnąć - skupił się jednak dalej na całowaniu i pieszczeniu siostry w obecnej pozycji... aż poczuł, że ma ochotę tę pozycję zmienić.

Oderwał się na moment od bliźniaczki i pociągnął ją do góry. - Zmieńmy się nieco miejscami. Usiądź na mnie... Mam ochotę na Yin i Yang. - polecił jej z uśmiechem, ale i zdecydowaniem w głosie, prowadząc tak, by ułożyła się na nim odpowiednio i mogła wziąć do ust jego członka, podczas gdy on mógłby dalej zajmować się całowaniem bliźniaczki między nogami. Kiedy już się zmienili, jego dłonie powędrowały ku pośladkom Izanami, dociskając jej wilgotną, miłą kobiecość do swoich ust, ponownie całując ją i pieszcząc językiem. Czuł się dalej nieco oszołomiony, a krew w jego ciele płynęła szybciej, kiedy doświadczał siostry wszystkimi zmysłami naraz.

Zapewne spora część jego rówieśników byłaby zatrwożona tak otwartym i bezpośrednim komunikowaniem swoich potrzeb i zachcianek w alkowie partnerkom, jednak Izanagi szybko nauczył się, iż otwartość najlepiej działa w interakcjach z siostrą - świadczy bowiem o zaufaniu i pozwala na swobodne dopasowanie się do swoich potrzeb. Wiedział też, że bliźniaczka tego właśnie od niego potrzebuje - zaufania i otwartości, w najbardziej nawet intymnych sytuacjach... a może nawet przede wszystkim w nich.
Uchiha Izanagi
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanami » 5 cze 2018, o 09:45

18+
Spoiler: pokaż
Uparty, nieznośny, wiecznie podekscytowany, pomyślała, kiedy kończył całować ją między nogami. Myślała, że skoro się poruszył, to znów w nią wejdzie, trochę się pokochają i już będzie miała spokój.

Ale nie.

Cholerny organizm nastolatka.

Do tego Izanami zawsze był tak jasny, że nie mogłaby go zbyć czy zawstydzić, dopytując o co konkretnie mu chodzi. Spodziewałaby się, że bezpośredniość i niezrozumienie ostudziłyby zapał różnych młodzieńców, ale to nie miało miejsca w przypadku Izanagiego. Dlatego teraz, pokierowana jego silnymi dłońmi na niego i znów zaczął swoje harce między jej nogami. Westchnęła lekko, marząc o swoim swoju, i zaczęła zaspokajać brata ustami oraz dłonią.

Nie dało się ukryć, że lubiła to. Nie było to może jej ulubione zajęcie (zwój czekał), ale z całą pewnością należało to do jednych z tych przyjemniejszych czynności, jakie robiła. Brat się dobrze bawił, był zadowolony i szczęśliwy, oraz dzięki temu przez jakiś czas powinien być generalnie w dobrym humorze oraz mniej szukający okazji do fizycznych przejawów miłości. Coś mu się też należało za zwój.
Uchiha Izanami
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanagi » 5 cze 2018, o 12:17

18+

Spoiler: pokaż
Gdy tylko zmienili pozycję, Izanagi poczuł, że to było dokładnie to, na co miał ochotę. Nawet, jeżeli jego siostra miała mniejsze libido, niż on sam, to z pewnością i tak doskonale wiedziała jak go zaspokoić. Dlatego, kiedy tylko wzięła go do ust, oddech chłopaka przyspieszył, a jego ciało natychmiast zareagowało na ruchy bliźniaczki. Z początku starał się wyrównać tempo ich uniesień, szybko jednak zatracił się w smaku, zapachu i dotyku siostry. Wpił się ustami i językiem w nią tak, jak chciał to zrobić od długiego czasu, obejmując ją i przyciągając do siebie. Jedną z dłoni raz po raz zaciskał na jej pośladkach, drugą gładząc po plecach - od kości ogonowej w górę, i z powrotem. Niemal tak, jakby się z nią po prostu całował...

Izanami nie musiała długo czekać na to, by brat doszedł po raz kolejny - kiedy doszedł, dziewczyna została dociśnięta jego dość silnymi ramionami, mogąc poczuć w sobie chciwy język Izanagiego, nawet w szczytowym momencie spragniony jej i pragnący dać jej samej przyjemność. Najwyraźniej długi okres, w którym jej brat nie miał okazji się z nią kochać w komfortowych warunkach sprawił, że pragnął jej chyba jeszcze bardziej zapalczywie, niż normalnie... bądź też całą energię potrzebną mu na powstrzymanie się przed spełnieniem zużył podczas ich pierwszego zbliżenia i pomimo jego początkowo niespiesznych pieszczot, w nowe pozycji szybko nabrały wigoru.

Po tym, jak doszedł, chłopak pocałował jeszcze kilkukrotnie wilgotną kobiecość siostry, aż wreszcie wypuścił ją z objęć, pozwalając zejść z siebie. Na twarzy miał dalej prosty, łobuzerski i zadowolony z siebie uśmiech, a jego klatka piersiowa poruszała się w stopniowo powolniejszych i głębszych oddechach.
Uchiha Izanagi
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanami » 5 cze 2018, o 19:08

18+
Spoiler: pokaż
Dziewczyna przewróciła lekko oczami, kiedy poczuła, że jej usta się wypełniają. Przełknęła wszystko, żeby nie robić bałaganu, a następnie jęknęła lekko, dając bratu znać, że już wystarczy. Że naprawdę, już dosyć. Otarła usta wierzchiem dłoni i odetchnęła głęboko. Czuła się spocona, brudna i zaspokojona. Dlatego, kiedy brat już w jakiś sposób doszedł do siebie, zeszła z niego, nachyliła się i pocałowała go krótko w usta, żeby ponownie poczuł pełnię swojego smaku. Następnie bez słowa ruszyła do małej łazienki, gdzie się odświeżyła i upewniła, że nie grozi jej żadna infekcja.

Powróciła do Izanagiego, uśmiechając się do brata i wsuwając się znów na futon, tym razem okrywając się kołdrą. Złożyła głowę na jego ramieniu i przerzuciła przez jego pierś ramię.

- No, to by było na tyle. Dobra robota. Osiem i pół na dziesięć. Nic więcej już dzisiaj nie ugrasz - powiedziała mu.
Uchiha Izanami
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanagi » 5 cze 2018, o 19:09

18+
Spoiler: pokaż
Izanagi odwzajemnił pocałunek, a następnie odprowadził wzrokiem siostrę udającą się do łazienki, podparłszy się na ramieniu. Kiedy zniknęła za drzwiami, po prostu po prostu się położył i wzbił wzrok w sufit, zrelaksowany i zadowolony. Nie myślał o niczym szczególnym w tym momencie, najwyżej błądząc myślami gdzieś między tym, jak bardzo podobają mu się piersi bliźniaczki, a rozważaniami, co ciekawego dla niej mógłby znaleźć podczas festiwalu. Wątpił, żeby znalazł cokolwiek lepszego póki co, aniżeli traktat, który leżał spokojnie w szafce, ale warto będzie spróbować.

W którymś momencie poczuł się spragniony, wobec czego przeszedł do kotatsu, na którym stał dzbanek z wodą - wypił połowę z niego duszkiem, nie przejmując się nalewaniem jej do któregoś z kubków. Potem wrócił do ich futonu, czekając na siostrę. Gdy wróciła odświeżona i wtuliła się w niego, przytulił ją mocno, leniwie zaczynając przebierając palcami przez czarne pasma jej miękkich włosów.

- No cóż, w takim razie będę musiał potrenować, Izanami-sensei. Z mojej strony to było na pewno dziesięć na dziesięć. Widzę, że jeszcze wiele nauki przede mną. - z udawaną powagą zwrócił się do bliźniaczki, po czym uśmiechnął swoim zwykłym, szczerym uśmiechem zarezerwowanym tylko dla niej i cmoknął ją w czoło. - Nalać ci wody, albo zaparzyć herbatę? Mamy chyba jeszcze parę dango z wcześniej, jeżeli byś miała ochotę. - zaproponował.
Uchiha Izanagi
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanami » 5 cze 2018, o 19:12

18+
Spoiler: pokaż
- Leż - powiedziała po prostu Izanami, przytulając się mocniej do piersi brata. Nie miała ochoty rozmawiać. Nie miała ochoty na nic. Nawet zwój odszedł w zapomnienie. Ona chciała po prostu pobyć ot tak. Czuła się odprężona, było jej ciepło i dobrze. I tak właściwie miało być. Dawno nie czuła takiego spokoju, dzięki czemu mogła pozwolić myślom na zwolnienie i przestanie analizowania wszystkiego, co tylko było do przeanalizowania w okolicy. Nie był to stan, który trwał długo w jej przypadku, dlatego chciała się nim cieszyć, jak długo tylko mogła.

Zamknęła oczy. Miała nadzieję zasnąć.
Uchiha Izanami
 

Re: "Ī tabemono" Ryokan

Postprzez Uchiha Izanagi » 5 cze 2018, o 19:13

18+

Spoiler: pokaż
Słysząc ton Izanami, chłopak uciszył się i po prostu mocniej przytulił siostrę. Jak zawsze chciał jej dać poczucie bezpieczeństwa i spokoju w swoich ramionach. Rękę oderwał tylko na moment, żeby poprawić sobie poduszkę pod głową. Następnie wrócił do tulenia bliźniaczki, samemu czerpiąc przyjemność z tego prostego, czułego kontaktu. Zaczął ją głaskać powolnymi, delikatnymi ruchami, nasłuchując jej oddechu na swoim torsie. Przestał dopiero wtedy, kiedy wyczuł, iż zasnęła.

Wzrok wbił w dopalające się światło lampy, zawieszonej pod sufitem. W półmroku miał miłe wrażenie, jakby cały zewnętrzny świat nie istniał, jakby z Izanami dryfowali po prostu gdzieś w przestrzeni, odcięci od wszelkich problemów oraz swojej przeszłości.

Kąciki jego ust uniosły się w nieco smutnym uśmiechu, kiedy pomyślał, że musieli przebyć pół świata i zatrzymać się w zwykłym ryokanie, aby poczuć się prawdziwie wolni od obowiązków wobec klanu oraz od wpływu ich ojca. Przyszło mu do głowy, że dopóki tamten żyje, mogą nigdy nie poczuć się w pełni bezpieczni...

Zasnął z siostrą przytuloną do jego piersi, słuchając jej spokojnego oddechu. Z myślą, iż czeka go wiele pracy, wiele wysiłku, aby pozbyć się ojca i uwolnić ich oboje od widma Rokurou.
Uchiha Izanagi
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość