Rynek

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Rynek

Postprzez Yamanaka Inoshi » 2 lip 2019, o 20:48

Misja Rangi - D - 25/...


- Rok 386 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Koseki Shidia -
- Rynek -

- Drugie ja!? -





" Ciemne ulice, puste stragany "


Shidia zdecydowała się porozmawiać z kobietą, przecież jedna drugą zrozumie znacznie lepiej niż jakiś w gorącej wodzie kąpany chłopak, chociaż to również nie było takie pewne, zależy jak spojrzeć na sprawę. Przejęła ona stery i zaproponowała rozwiązanie Kuroko, nie zamierzała marnować czasu więc zdecydowała, że najlepiej będzie się rozdzielić. Może i to była dobra decyzja, mieli w końcu dwie osoby z którymi mogli spróbować porozmawiać o sprawiającym kłopoty mężczyźnie.

Oczywiście, że każdy zasługuje na odpoczynek... Dlaczego więc żadne z nich go nie zażyło? Nikt ich końmi nie gonił by poszli na rynek rozmawiać tu i teraz... To była ich własna decyzja. Nie mniej skierowała się do kobiety z suknami i chciała zagaić rozmowę, no przecież nie rzuci wszystkim tak prosto z mostu... A może jednak? Po szybkim przywitaniu Kobieta zwróciła uwagę na zielonowłosą, miała właśnie już odchodzić kiedy ta stanęła na jej drodze i zaprosiła do dyskusji. Początkowo zaskoczona uniosła lekko brew, nie spodziewała się klientów o tej godzinie, a już zwłaszcza teraz, gdy wszystko zabrała. - Dobry... Już wszystko zebrałam. Jeśli chce pani coś kupić proszę przy... - Nie skończyła bo wtedy zaczęłaś mówić ty. Wydawałoby się, że to co powiedziałaś miało sens, dla kobiety... Nie miało zbyt wielkiego, może to złośliwość losu ale kobieta nie wydawała się zadowolona jak tylko usłyszała o co chodzi. Co prawda nie każdy tutaj musiał znać Yatsumi i jej męża, można więc stwierdzić, że Shidia miała szczęście. - Tak? Tego pijaka szukasz? Siedzi pewnie w Irajgo jak zawsze. - Pokręciła głową z wyraźnym niezadowoleniem, temat mężczyzny nie należał do przyjemnych i łatwo było to ocenić po mimice twarzy jaką przybrała kobieta marszcząc brwi.

Kuroko tak jak założyli skierował się do mężczyzny który handlował pomarańczami. Rozdzielili się i chłopak zasięgnął informacji u drugiego potencjalnego źródła. Sam mężczyzna na widok czerwonowłosego uniósł lekko brew, nic w tym dziwnego bowiem goście na straganie o tej godzinie nie byli zbyt częstym zjawiskiem. - Dobry, chcesz kupić brzoskwinie? Jeszcze trochę zostało - Zapytał tylko szukając okazji by kogoś naciągnąć na zakup. Nie były one w żaden sposób nie świeże by odrzucać swoim widokiem czy zapachem, ot, pozostałość po dzisiejszym utargu którą musiał zabrać i powoli to robił. - Hmm, czy kojarzę? A kto go nie kojarzy, całe wieczory pije w Irajgo a za dnia szlaja się diabeł go wie gdzie. - Mówił powoli dokańczając pakowanie pozostałych rzeczy do swojego worka. - Informacji? A po co? To chlejus i oszust. Baby na targu mówią, że swoją kobitę zdradza na boku z jakimiś lafiryndami, a tfu. Wpierdoliłbym mu jakbym go zobaczył. - Nie miał dosyć przyjaznej miny gdy wypowiadał te słowa ale czy można się mu dziwić skoro taką a nie inną opinię posiadał o tym człowieku? - Tutaj? Zapomnij, siedzi w Irajgo wieczorami a za dnie gówno mnie obchodzi co robi. Coś jeszcze chcesz wiedzieć? - Przerzucił wór przez plecy zerkając jeszcze na Kuroko, nim zaczął się stąd zabierać. Jakby dawał mu szansę na kolejne pytania albo coś innego.



Facet z targu
Baba z Targu
Akinori Kanai
Yatsumi Kanai


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 2981
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Rynek

Postprzez Shidia » 15 lip 2019, o 20:03

Kobieta z targu po wysłuchaniu monologu samej Shidii, zdecydowała się odpowiedzieć jej swoimi zaradnymi, krótkimi i szybkimi zdaniami, które jedynie mówiły o tym że mąż Yatsumi dalej jest w barze, z którego jakiś czas temu wyszła. Jednakże Shidia miała dalej plan aby nawiązać dalszą rozmowę w celu uzyskania jak najwięcej informacji. Zdecydowała się aby wydłużyć konwersacje na tyle aby wydobyć coś od kobiety z targu. - Chciałabym się jednak jeszcze dopytać jednej rzeczy. Czy nie miała może pani takiego złudzenia. Jakby ktoś chciał się pod niego podszyć? - Shidia westchnęła powoli i chodź oczekiwała na odpowiedź to dalej wzrokiem patrzyła na suknie, które widziała w ciemnicy. Chcąc nie chcąc musiała poczekać aż kobieta się zastanowi nad odpowiedzią. - Proszę sobie przypomnieć czy czasami go Pani nie widziała w dwóch miejscach na raz. Może wydarzyła się taka sytuacja. Każda informacja jest na szalę złota. - uśmiechnęła się ku kobiecie. Posłała jej lekki uśmiech, zaś oczy zabłysły w ciemni, były coraz bardziej widoczne w ciemnościach. Zaś sama Shidia patrzyła na kobietę swoimi złotymi oczyma. Mając na dzieje że ta spróbuje jej jakoś odpowiedzieć na jej rozbudowane pytania czy zdanie przed chwilą jeszcze wypowiedziane. I dziękuję za wszelkie informację. Przydadzą się nader bardzo. Pomóc Pani w schowaniu sukien ? oficjalnie jeszcze chciała pomóc kobiecie w schowaniu sukien.

Jeśli Shidia czegokolwiek by się dowiedziała, zaś sama konwersacja by się zakończyła to automatycznie idzie w kierunku Kuroko w celu opowiedzenia jej swojej wersji wydarzeń, słów rzuconych przez jej kobietę z targu. Jeśli by się spotkali w drodze to od razu przechodzi do sedna wydarzeń. Jak zwykle to samo.. może się prześpimy z tym? Shi zaczęła głowa boleć od kombinowania co z tym facetem z baru. Czuła się dziwnie a jednocześnie zdegustowana samym faktem. Niby był ale jednak go nie było. Czekała na słowa Kuroko.
Ostatnio edytowano 17 lip 2019, o 17:21 przez Shidia, łącznie edytowano 1 raz
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 87
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 19:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235
GG: 4580145
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Sabaku Kuroko » 17 lip 2019, o 16:26

27/...

Chłopak musiał przyznać, że dało się przewidzieć tego typu odpowiedzi na jego pytania. Mógł się ich spodziewać. Miał jednak nadzieję dowiedzieć się czegoś ponad to co do tej pory usłyszał. Ech... Ciężko będzie się dogadać z tymi ludźmi. Wszyscy są na niego cięci, co z resztą nie jest dziwne, ale żadne z nich nie dopuszcza do siebie myśli, że może nie być właśnie tak jak wszyscy mówią. - pomyślał sobie w duchu. Kuroko nie mógł zaprzeczyć, że sam sympatią tego człowieka nie darzył, ale starał się przy tym mieć jednak jasny i otwarty umysł.

W zasadzie takich odpowiedzi się spodziewałem. - powiedział lekko zawiedzionym głosem odpowiadając na pytanie handlarza. - Zapytam jeszcze tylko o dwie rzeczy i już nie będę Panu zabierał czasu i przeszkadzał dobrze? - zapowiedział. Jedyne co mu teraz zostało by była jakakolwiek szansa na pozyskanie jakiś istotnych informacji to zapytać wprost. - Czy ktokolwiek rozważał, że ktoś może się pod niego podszywać by zbrukać jego reputację i przedstawić go w złym świetle? Może słyszał Pan czy miał ten człowiek jakiś wrogów albo ktoś mu źle życzył? - zapytał z nadzieją.

W gruncie rzeczy to było ostatnie co mógł tutaj jeszcze zrobić. Po wysłuchaniu odpowiedzi, grzecznie sklepikarzowi podziękował za informacje, ukłonił się i udał do swojej partnerki żeby wymienić się informacjami. Kto wie? Może jej udało się dowiedzieć czegoś konkretnego i zarazem ciekawego? Chłopak chciał się przekonać a i tak już nic tutaj po nim. Kiedy się spotkali i wymienili informacjami, złotooka zadała istotne pytanie. Jakby nie patrzeć robiło się naprawdę późno a zmęczeni nie będą zbytnio w stanie wymyślić czegoś dobrego.

Jasne. To bardzo dobry pomysł. - zgodził się chłopak - Zmęczenie sprawia, że ludzie popełniają błędy i przeoczają rzeczy, których normalnie by nie przeoczyli. Sen i odpoczynek wydaje się dobrym posunięciem. Trzeba będzie jedynie znaleźć jakieś miejsce na nocleg. - dorzucił od siebie po czym postanowił rozejrzeć się za jakimś miejscem gdzie mogliby spocząć. Nie wiedział czy to będzie dobry pomysł, ale postanowił zaryzykować i wynająć jeden pokój dla ich dwojga.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 155
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Yamanaka Inoshi » 17 lip 2019, o 18:56

Misja Rangi - D - 28/...


- Rok 386 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Koseki Shidia -
- Rynek -

- Drugie ja!? -





" Ciemne ulice, puste stragany "

Nie można było spodziewać się niczego innego niż potwierdzenia tego co już się wiedziało, pytania zadawane przez Shidię tylko do tego prowadziły. Wciąż chciała zadać kolejne, zatrzymując tym samym przekupkę na targu jeszcze trochę mimo, że wyraźnie się jej śpieszyło. Nie zignorowała jednak słów dziewczyny i wysłuchała jej dalszych pytań, w końcu nie było nic złego w odrobinie plotkowania. - Złudzenia? A po co ktoś miałby się podszywać pod tego nicponia - Machnęła ręką która dosadnie wyraziła swoje zdanie na ten temat. Po prawdzie dlaczego ktoś miałby chcieć się pod niego podszywać? Sam mężczyzna stwierdził, że jest to coś dziwnego i tak naprawdę niczego już by nie wykluczał ale czy inni ludzie pomyślą tak samo? - A jak mogłam go widzieć w dwóch miejscach na raz? Przecież nie potrafię się rozdwoić dziewczyno. - Zmierzyła Shidię uważnie wzrokiem, jakby próbowała ocenić czy czasem nie wypiła o jednego zbyt dużo, całkiem zaskoczona zdawała się dojść do wniosku, że jednak nie. - Nie, nie, poradzę sobie, już niezbyt wiele zostało - Nie zamierzała nikogo zatrzymywać przy swoim straganie dłużej niż to koniecznie, nie miała powodu ufać ze swoimi suknami byle komu, a bo może jeszcze zniszczy albo coś ukradnie, w końcu nigdy wcześniej tutaj Shidii nie widziała.

Czasami nie chodziło o to, że trudno było się dogadać a o czas, miejsce oraz zadawane pytania. Teraz może i mieli chwilę czasu by na nie odpowiadać ale ostatecznie... Czy chcieli? Śpieszyli się do domu po ciężkim dniu w pracy, nikt nie chciał by go zbyt długo zatrzymywano na stanowisku. Poza tym, ostatecznie nie musieli wiedzieć nic. - No to pytaj, zanim skończę się pakować. Phi, żartujesz? Nie interesuje się tą sprawą, nie chodzę za nim i nie odpytuję o niego ludzi. Po co mi to, szkoda mojego czasu, mam co robić w życiu. Wiem tylko tyle ile usłyszę na targu. Nie wiem co więcej mógłbym ci powiedzieć. - Wzruszył ramionami i wrócił do pakowania swoich owoców a jak już skończył to oddalił się w kierunku jednej z główniejszych ulic, podobnie zresztą jak kobiet z suknami która zniknęła gdzieś w drugim rogu targowiska.

Zbliżała się noc, można było w końcu paradować tak do białego rana, każdy jednak w końcu staje się zmęczony i to są po prostu fakty. Oboje udali się na poszukiwanie jakiegoś ryokanu lub innego rodzaju miejsca w którym mogliby odpocząć do samego rana. Poszukiwania nie były szczególnie długie, nie potrzeba było wprawnego oka by zobaczyć kilka wciąż otwartych lokali. Nie było potrzeby również zbytnio w nich przebierać, nie były to najgorsze speluny, coś po środku gdzie było raczej spokojnie i względnie czysto. Wynajęcie pokoju to zwyczajna formalność którą załatwiliście od ręki.

Facet z targu
Baba z Targu
Akinori Kanai
Yatsumi Kanai


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 2981
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Rynek

Postprzez Shidia » 19 lip 2019, o 16:49

Noc zbliżała się nie ubłaganie. Poszukiwania noclegu w postaci ryokanu lub innego miejsca w którym obydwoje mogli by wypocząć do samego rana były nader szybkie. Kilka otwartych lokali, szybkie zapytanie o nocleg i mogli sobie odpocząć. Oby dwoje udali się na długi odpoczynek. Jednakże, nim do tego wszystkiego doszło sama Shidia nie wiele dostała jednak informacji. W takim samym przypadkiem był także i jej partner Kuroko. Nim zasnęła długo siedziała na łóżku chcąc wszystko sobie poukładać.
A co jeśli nie było ich dwóch a jeden? Co jeśli ma swoje drugą osobowość? W sensie nie wie co robi, czyny, słowa. Sama yatsumi zbyt długo czeka. Pytanie czy Akinori wrócił do domu po tym jak mu powiedzieliśmy o tym.. Mam wrażenie, że jakby nie on za tym sam stał. A może, któraś z kobiet byłaby zazdrosna i o nim takie rzeczy opowiadała? To nie ma sensu.. nic nie ma sensu. . Wstała na równe nogi z łóżka i spojrzała na partnera.
Nic mi tu nie pasuje. Skoro kobieta mi mówiła, że nie jest w stanie się rozdwoić. To ktoś na niego gada. To jest jak szukanie igły w stogu siana. I Dobranoc. ponownie usiadła na łóżku, z całej irytacji sytuacją, położyła się na łóżku i zasnęła. Kiedy się przebudziła i spojrzała na miejsce obok. Dalej smacznie spał. Wchodząc do łazienki, spojrzała w lustro, przemyła twarz i wyszła z pokoju, zamykając za sobą powoli drzwi. Znalazła sklep, kupiła jabłko, butelkę wody. Kiedy zjadła i napiła się to wróciła do miejsca noclegu i usiadła na ławce. Zastanawiała się jakie dalsze kroki począć, pójść w tamto miejsce i dowiedzieć się więcej. Czy zostać i podpytać. Dłuższą chwilę siedziała i zastanawiała się nad dalszym działaniem nad sprawą. Usiadła luźno na ławce, oparła się zaś dłonie ułożyła w jeden znak skupienia, koła. Aby móc rozmyślić kolejne kroki.


Znak Shi stworzony z rąk.

Spoiler: pokaż
Obrazek
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 87
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 19:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235
GG: 4580145
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Sabaku Kuroko » 31 lip 2019, o 01:09

30/...

Zrobiło się już późno więc na ten dzień był koniec ze śledztwem. Jedyne co zostało to wynająć pokój i przespać się z sytuacją. Nie wiedząc za bardzo jak to ugryźć, Kuroko wynajął jeden pokój dla ich dwojga z lekką nadzieją, że nie będzie Shidii to przeszkadzać. Kiedy dostali się do pokoju, chłopak pierwsze co zrobił to wziął prysznic. Następnie usiadł na łóżku i przez chwilę wpatrywał się w przestrzeń analizując sytuację, w której oboje się znaleźli. Położył się na łóżku, ale nie zamierzał jeszcze iść spać. Ba, nawet by jeszcze i tak nie usnął. Widział, że złotooką coś trapi. Ciężko mu jednak było określić co dokładnie jej siedzi w głowie. W końcu nie umiał czytać w myślach co nie? Po chwili rozmyślań, zielonowłosa wstała i zwróciła się do chłopaka zarzucając pomysłem, że może ten typ ma po prostu schizofrenię, czyli tzw. "rozdwojenie jaźni".

To by nie było głupie, ale jesteś o tym przekonana? Nie sprawiał wrażenia człowieka, który na coś takiego cierpi. Jak na moje był po prostu wściekły i nawalony jak stodoła. Mimo tego, że miałoby to sens. - zaczął rozważać zarazem odpowiadając. - Czy wrócił do domu? Pewnie tak, ale na pewno nie będzie tego pamiętał. Jak z nim rozmawialiśmy to był pijany jak jasna cholera a jestem pewien, że po naszym wyjściu jeszcze dalej pił. - powiedział i na moment przerwał rozważania. Po chwili pauzy jednak dodał. - Jeżeli to prawda, że ktoś mu robi koło ucha to jestem w stanie zrozumieć jego gniew i rozpacz. Jednak nie jest to ani powód ani tym bardziej wymówka do tego by tak się stoczyć. - dorzucił z chłodem w głosie. Niemalże gniewem. - Dobranoc. - dorzucił odpowiadając na słowa swojej złotookiej.

Chłopak jeszcze trochę leżał zanim ostatecznie usnął. Co jakiś czas przekręcał się z boku na bok rozmyślając. Kiedy w końcu usnął, śnił mu się cały wieczór i cała ta nierozwikłana zagadka. Coś tutaj nie pasowało. Brakowało czegoś. Jakiegoś elementu tej całej układanki, który by rzucił nowe światło na całą sytuację i wszystko by powiązał ze sobą. Podczas snu widział różne sceny. Alternatywy do ich podjętych działań. Jednak w każdym z wypadków efekt był ten sam.

Nastał poranek. Chłopak po przebudzeniu przetarł oczy rękoma zasłaniając je jednocześnie przed promieniami słońca, które po nich biły. Podniósł się z łóżka i zobaczył, że Shidii nie ma obok. " Zapewne wyszła." - pomyślał. Wziął więc szybki prysznic i się ubrał. Podczas kąpieli dotarło do niego niczym objawienie co należy zrobić. Jedyne co im zostało to udać się do wioski Dogakure i zbadać pozostały tam trop. Po wyjściu z budynku noclegu, zastał zielonowłosą na ławce nieopodal. Złożyła dłonie w nieznanym chłopakowi geście. Podszedł do obiektu swoich westchnień celem ustalenia co i jak.

Dzień dobry. - powiedział lekko drapiąc się po tyle głowy i podchodząc jednocześnie. - Czemu tak dziwnie trzymasz dłonie? To jakiś gest powitalny czy coś? - zapytał dość niewinnie. - W każdym razie musimy iść. Zostało nam do odwiedzenia jedno miejsce, które zarazem jest ostatnią deską ratunku jeśli chcemy rozwikłać tę zagmatwaną sprawę. - powiedział. W sumie to taka była prawda, nic innego nie zostało możliwe do zrobienia w tej kwestii. - Ciągle ktoś wspominał o osadzie Dogakure. Jedyne co zostało to tam się udać. Chodź. Nie ma na co czekać. - powiedział z uśmiechem po czym zaczął się kierować, prowadząc w kierunku tej osady po drodze dopytując przechodniów aby nie zboczyć z drogi.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 155
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Yamanaka Inoshi » 31 lip 2019, o 20:28

Misja Rangi - D - 31/...


- Rok 386 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Koseki Shidia -
- Wioska Dogakure -

- Drugie ja!? -





" Ścieżka "

Kuroko miał wiele założeń co do stanu psychicznego mężczyzny, którego tajemnicza obecność w dwóch miejscach jednocześnie, nie mogła zostać wyjaśniona. Co prawda, do postawienia rzeczywistej diagnozy trzeba by szczegółowych badań oraz, przynajmniej jakiejś wiedzy medycznej... Ostatecznie dwójka kochanków, rozmówiła się wieczorem w wynajętym przez siebie pokoju. Wymiana wspólnych spostrzeżeń na pewno pozwoliła im poznać sytuację nieco szerzej, wciąż jednak czegoś im brakowało do rozwiązania sprawy a co za tym idzie, uszczęśliwienia zarówno tamtej kobiety jak i uspokojenia jej męża.

W końcu nastał też i wyczekiwany poranek, odpoczynek był czymś czego należało zaznać po buszowaniu w nocy po ulicach jakiego się ta dwójka podjęła. Ostatecznie Kuroko był w stanie podjąć decyzje o której wcześniej nie zdecydowali się myśleć, ani on, ani ona, która wstała jako pierwsza oddając się fali przemyśleń o Akinorim. Niedługo dołączył do niej czerwonowłosy i dostrzegł gest który musiał dziewczynę relaksować. Po rozmówieniu się zdecydowaliście o wypisaniu się z tego ryokanu, w końcu nie wiedzieliście ile czasu spędzicie ani na szlaku ani w samym Dogakure, zapowiadało się na szybką podróż a lokale w których można spędzić noc, wcale nie należały w Shigashi do rzadkości. Skierowaliście się wspólnie do bramy od której wcale nie musieliście oddalić się daleko by dostrzec szlak który prowadził prosto do Dogakure, kierunkowskazy bez najmniejszego problemu wskazywały im ścieżkę którą musieli się poruszać.

Droga do osady zajęła kilka godzin spokojnym spacerem. Gdy do niej dotarliście to wciąż było jasno, wydawało się, że nie wybiło nawet południe. Przed samym wejściem w granice wioski, mogło się im rzucić w oczy, że przez środek wioski przepływa rzeka i jest ona przedzielona na pół. Nie miało to jednak większego znaczenia z której strony rzeki by weszli, brama była trzy poziomowa, a przynajmniej tak można ją określić. Zawierała w sobie bramę po obu stronach rzeki, na lądzie, oraz największą zbudowaną na samej rzece która pozwalała na przepływ transportu rzecznego. Po przekroczeniu jednej z bram osady i pobieżnym rozejrzeniu się po osadzie tym co mogło rzucić się wam w oczy był mężczyzna, blondwłosy, z długimi włosami lecz bez kucyka, straszliwie podobny do Akinoriego, a może... Był to on tylko próbował wyglądać nieznacznie inaczej? Nawet posturą mu odpowiadał... Czy to on?

- Wioska Dogakure -
Facet z targu
Baba z Targu
Akinori Kanai
Yatsumi Kanai


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
 
Posty: 2981
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Poprzednia strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość