Rynek

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Rynek

Postprzez Akira » 5 sie 2018, o 19:21

Nie lubiłem gadać ze starcami ponieważ zawsze traktowali praktycznie wszystkich innych jakby byli dużo głupsi od nich samych. Oczywiście z punktu widzenia doświadczenia może i mieli rację, jednak powszechną wiedzą było to że na starośc mózg zaczyna już obumierać a jego skuteczność znacznie maleje. Czy tak było w przypadku tego starca? Nie mogłem tego określic ponieważ nie miałem odpowiedniej próbki do zbadania. Po jego wypowiedzi postanowiłem sprostować sprawę, uznałem że staruszek mnie zwyczajnie zbywa zamiast odpowiadać szczerze.
- Nie zrozumieliśmy się Handlarzu, jestem jego potomkiem, nazywam się Akira Fudo i miałem się z nim tu spotkać aby dalej ruszyć z karawaną, a po prostu wcześniej nasze drogi się chwilowo rozeszły. Tak więc pozwól że z tej pozycji jeszcze raz spytam o aktaulną lokazlizację mojego ojca ponieważ "chyba opuścił miasto" mi nie wystarcza. - Miałem nadzieję głównie zagrać na reputacji mojego ojca, chociaż nic nie wskazywało tez na to że dziad potraktuje mnie poważnie. Równie dobrze mogłem przecież kłamać do do swojego pochodzenia, a dokumentu innego niż przepustka który zdradziłby dla kogo pracuję nie miałem. Założyłem również odważnie że handlarz będzie wiedział gdzie mój ojciec jest lub chociaż znał kogoś kto będzie wiedział.
Akira
 

Re: Rynek

Postprzez Yasuo » 5 sie 2018, o 20:11

Akira
Misja Wojenna rangi C
17/30


Mężczyzna ponownie zrobił wielkie oczy. "Ten chłopak jest synem Pana Daikiego?" - coś takiego na pewno przeleciało mu przez myśl. Nie potrafił potwierdzić tego faktu, jednak na pewno będzie miał o czym plotkować. Bo oto bogaty kupiec - Daiki Fudo - zostawia swojego syna samego w mieście i rusza z karawaną, nie czekając na niego. Oczywiście Daiki nie wiedział, że Akira będzie go szukać. Ale i tak byłaby to bardzo mocna plotka, mogąca zaszkodzić kupcowi. Niby taki bogaty, a jednak wyrodny ojciec, dla którego interesy są ważniejsze niż jego własny syn.
- Współczuję takiego ojca. Ja bym nigdy nie zostawił swojego syna samego, nie czekając na niego.
Staruszek pokręcił współczująco głową. Naprawdę żal mu się zrobiło tego chłopaka. Samotny. Bez ojca. Nie wiedzący co ze sobą zrobić. Prawdopodobnie także bez pieniędzy. A może miał jakieś oszczędności? Może ojciec nie zostawił go całkowicie na lodzie? W każdym bądź razie na pewno jakoś chciał chłopakowi pomóc. Tylko jak?

Nie wiedział przecież gdzie jest Daiki. Na pewno był gdzieś w trasie. Ale kiedy opuścił to miasto i gdzie dokładnie się znajdował? Takich informacji niestety staruszek nie posiadał.
- Przykro mi. Nie mam pojęcia kiedy i w jakim kierunku się udał. Ale być może zmierza do Ryuzaku no Taki.
Tak jakby Akira tego nie wiedział, prawda? W końcu sam jakiś czas temu powiedział o tym Pani Junko. Tak. To było coś co wiedział doskonale. Zupełnie zbędna informacja.
- Jednak chciałbym Ci pomóc. Jeśli nie masz pieniędzy, to wynajmę Ci pokój w gospodzie.
Takiej propozycji się Akira nie spodziewał, prawda? A może się spodziewał? Kto wie? Kto wie?
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 899
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Rynek

Postprzez Akira » 5 sie 2018, o 20:52

Oczywiście dostrzegłem zmiany na twarzy kupca, widać przyjął informację jako pewnik, a może raczej bał się ryzyka które podejmie za pewnik jej nie biorąc? Kto to wie. W każdym razie w rozmowie z nim uzystkałem już swoją prawowitą pozycję syna znamienitego kupca, co mogło mi znacznie pomóc, niestety jednak pomimo "zdanego testu na perswazję" informacji na temat aktualnej lokalizacji ojca nie otrzymałem i nie zamierzałem drążyć już tego tematu. Współczucie którego doświadczyłem od staruszka nie było raczej czymś czego się spodziewałem niezależnie czy było szczere, ale w mojej głowie zaczął już kiełkować plan jak je wykorzystać w dalszej rozmowie, praktycznie w tym momencie miałem owego człowieka w garści i była to kwestia czasu oraz posiadanych informacji przez niego informacji aż wyduszę to czego chcę się dowiedzieć.
Nie spodziewałem sie również oferty pokoju w gospodzie, nie żebym nie miał pieniędzy, ale zdecydowanie udanie że ich nie posiadam i zagranie biegne porzuconego synalka mogło mi dać tylko zyski na wielu frontach. Na mojej twarzy pojawiła się wyćwiczona odrobina smutku by następnie lekko się uśmiechnąć i mieć oczy pełne nadziei.
- To naprawdę chojna oferta, którą z chęcią przyjmę, a jeśli zaszczyci mnie pan... No właśnie jak się pan nazywa? - Tutaj zrobiłem pauzę aby się przestawił - Niezwykle mi miło. Jeśli zaszczyci mnie pan rozmową będzie miał pan u mnie lub mojego ojca przysługę o niemałej potencjalnej wartości.
Niezależnie od odpowiedzi w drogie do karczmy i tak mogliśmy chwilę pogadać więc od razu zasięgnąłem języka w drugiej sprawie w której tu przybyłem.
- Właśnie wchodzę w wiek kiedy sam powinienem zajmować się interesami, a jak pan widzi ojciec nie zawsze jest dla mnie najbardziej wyrozumiały. Podjąłem więc decyzji o przyszykowaniu swojej pierwszej wyprawy, a że na wojnie robi się największego pieniądze to cel był oczywisty. Jako handlarz bronią z pewnością ma pan jakieś informacje na temat zapotrzebowania obu klanów, prawda? Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki, potrzebuję się dowiedzieć gdzie są deficyty na rynku a czego jest teraz przesyt aby przypadkiem nie wylądować z "ręką w nocniku" - Oczywiście podszedłem do całości na około, ale było to zgodne z moją rolą poszkodowanego dziecka i miałem nadzieję iż staruszyk chwyci przynętę i chętnie podzieli się wiedzą z młodym adeptem swojego zawodu. Starałem się sprawiać wrażenie całkowicie niewinnego ale i zdeterminowanego aby moja wyprawa przyniosła jak największy zysk.
Akira
 

Re: Rynek

Postprzez Yasuo » 6 sie 2018, o 00:17

Akira
Misja Wojenna rangi C
19/30


Dziadek ze spokojem wysłuchał tego co chciał mu przekazać Akira. W międzyczasie pakował właśnie swój dobytek i na dzień dzisiejszy wystarczy tego całego handlu. Oczywiście bacznie nasłuchiwał, a słuch - trzeba Ci wiedzieć, drogi czytelniku - jeszcze miał dobry. Tak więc nasz bohater nie musiał po parę razy powtarzać tym samych kwestii, jak to zwyczajowo w kreskówkach bywało. Po wszystkim rzekł:
- Rōjin to moje imię. Miło poznać.
Podrapał się po głowie i wysłuchał dalszej części opowieści. W duchu jednak się cieszył, że mógł pomóc synowi Daikiego Fudo. W końcu ten chłopak obiecał mu przysługę, a przysługa u takiego bogacza to nie byle co. Może nawet sypnie groszem zupełnie za darmo, by pokryć ten drobny dług i jednocześnie dać biednemu i staremu handlarzowi jeszcze trochę sobie dorobić? To było trochę na wyrost, ale handlarz za wyjątkiem tego, że po prostu chciał pomóc Akirze, to jeszcze chciał trochę na tym zarobić. To miało być coś w rodzaju pożyczki. Pożycza pieniądze chłopakowi, a potem otrzymuje więcej od jego ojca, bo "procent". To było takie kupieckie myślenie i Akira nic nie mógł na to poradzić. Zwłaszcza, że nie słyszał jego myśli.

Starzec już miał zamiar wyciągnąć portfel i policzyć swoje ryo, by w ogóle sprawdzić czy będzie go stać na pokój dla chłopaka. Nie należał może do tak bogatych kupców jak Pan Daiki Fudo, ale jakoś mu się powodziło. Miał trochę pieniędzy, ale nigdy ich wszystkich ze sobą nie zabierał. Gdyby bowiem coś mu się stało, to przynajmniej pieniądze by po nim zostały. A trzeba wiedzieć, że bandyci, złodzieje, po prostu zabijali i wszystko później zostało przez nich rozkradzione. Takie to szumowiny. A tak to przynajmniej ta część, co jest w domu posłuży rodzinie. Odliczył pieniądze i wychodziło na to, że mu wystaczy i jednocześnie jeszcze będzie mógł opłacić obiad dla dwóch osób. Jednak Akira zrobił coś, co mogło bardzo zaszkodzić temu planowi.
- Nie masz pieniędzy, wymagasz ode mnie, żebym Ci opłacił gospodę, a sam planujesz bardzo drogą inwestycję? Albo chcesz te pieniądze ode mnie pożyczyć. Albo... próbujesz mnie oszukać i chociaż jesteś bogaty, to i tak próbujesz jeszcze bardziej się wzbogacić.
Facet ewidentnie był wściekły na Akirę. Czuł się oszukany i zraniony.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 899
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Rynek

Postprzez Suzu » 6 sie 2018, o 00:30

Bezsenność w Shigashi
[ Kaze Tetsu - misja D ]
Obrazek
11

Naomi powoli odzyskiwała swój zwyczajowy spokój i rzeczywiście, pomagały jej w tym maniery chłopaka. Proste, znajome formułki i gesty, nad których sensem nie trzeba się było zastanawiać, rytuały małej etykiety, w których mogła się odnaleźć i użyć jako zasłony dla prawdziwych myśli i uczuć. Tetsu i tak zobaczył ich nazbyt wiele. Zdecydowanie też wdzięczna była za podjętą przez niego dyskusję na temat dalszych działań, wszak co dwie głowy to nie jedna, zwłaszcza taka roztrzęsiona i skołowana.
- Powiedzieli... - przymknęła oczy, próbując sobie wszystko dobrze przypomnieć - Powiedzieli, że pogorszenie jej choroby spowodowane jest leczeniem nieodpowiednimi medykamentami. I że w jej przypadku na szczęście nie było efektów ubocznych. Teraz zajmują się ustabilizowaniem jej stanu, za kilka dni podobno powinna wrócić do domu. Ale mówili, że mogła nawet umrzeć od tego... - blade palce jej szczupłych dłoni znów zacisnęły się na materiale kimona.
Niestety Tetsu miał rację, zwracając uwagę na ich wiek. Jednak nie tylko to było problemem. Znajdywali się w mieście kupieckim, nieuczciwy handlarz zapewne należał do gildii, płacił składki członkowskie i tak dalej. Zaszkodzenie mu mogło okazać się wetknięciem kija w ogromne mrowisko. Z drugiej strony, niespodziewanie gildia mogła też być ich szansą, niestety nawet Naomi nie wiedziała za bardzo, jakie obowiązują ich zasady i prawa.
- Najlepiej by było, gdybyśmy znaleźli poszkodowanego, z którego głosem i krzywdą wszyscy będą się liczyć - westchnęła ciężko, na głos wymawiając rzecz oczywistą - A... a może by tak podkablować... konkurencji...?
Swym pomysłem podzieliła się bardzo niepewnie i niemal natychmiast się go zawstydziła. To byłby śmiały ruch i nie do końca elegancki, choć w tej rozgrywce nigdy tak naprawdę nie obowiązywały jakiekolwiek zasady. Kupiec rujnował zdrowie swych klientów, za nic sobie mając ich los. Tutaj nie chodziło nawet o zemstę, choć w głębi duszy Naomi wiedziała, że nie zazna snu dopóki kupiec nie zapłaci za swoje winy. Wciąż oszukiwani byli kolejni ludzie i nie wiadomo, kiedy ktoś rzeczywiście straci swe życie, zawierzając bezwartościowym ziołom.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Rynek

Postprzez Akira » 6 sie 2018, o 01:45

Wszystko szło bardzo gładko, jednak oczywiście starszy mężczyzna udowodnił że jego mózg jednak nie pracuje na najwyższych obrotach, lub po prostu byla w nim nutka sknery i nie chciał szczerze zaoferować swojej pomocy. No cóż, ja nie zamierzałem wyjść ze swojej roli więc pozostało mi jedynie wyprowadzić go z błędu.
- Ależ Panie Rōjin, przykro mi że poczuł się Pan zraniony, jednak wydaje mi się że źle połączył pan pewne fakty. Oczywiście posiadam pewien kapitał, w końcu ojciec mnie nie głodzi a i pracy się nie imam, jednak jest on bezpiecznie schowany w rezydencji w Ryuzaku, a że z ojcem na wyprawie byłem bardziej w charakterze ochrony i aby poznać trochę świata czy nabrać doświadczenia to mam tylko to - tutaj popukałem się w wachlarz na plecach, oczywiście stary mógł po raz pierwszy wywnioskować że jestem shinobi - Bardzo bym nie chciał być zmuszony sprzedać mojej ulubionej broni by być w stanie zapłacić za nocleg, a gwarantuję Panu że ta "inwestycja" się kiedyś Panu spłaci. Podkreślę również że będę bardzo cenił sobie Pana rady, gdyż jest Pan doprawdy doświadczony w tym biznesie, gdzie ja dopiero planuję pierwsze kroki, a nie chce być całkowicie zależny od ojca.
Po sprostowaniu tych oczywistych jak mogło by się wydawać faktów uśmiechnąłem się z pobłażaniem niedowierzając że ten życzliwy staruszek mógł myśleć że chcę go oszukać. Oczywiście chciałem od niego uzyskać informacje, jednak cała reszta oprócz lekkiego nagięcia mojej maski w celu uławienia kontaktu była szczerą prawdą.
Nie miałem staruszkowi za złe zgorzknienia, jednak czekałem w dalszym ciągu na wyjawienie informacji gospodarczych których przekazanie przerwało nam jego skonfundowanie.
Akira
 

Re: Rynek

Postprzez Yasuo » 6 sie 2018, o 17:05

- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 899
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Rynek

Postprzez Kaze Tetsu » 8 sie 2018, o 19:25

Bezsenność w Shigashi
[ Kaze Tetsu - misja D ]
Obrazek
12

Tetsu ucieszył się na słowa dziewczyny. Czyli lekarze nie są w to zamieszani, więc nie ma mowy o jakimś większym spisku. To dawało nadzieję, że uda się załatwić sprawę i wyjść z tego z całą skórą. Co prawda zawsze liczył się z ryzykiem obrażeń i innych nieprzyjemności w trakcie misji, jednak zawsze lepiej ich uniknąć. Chłopak rozważał teraz obie opcje przedstawione przez dziewczynę. Każda z nich na swój sposób jest dobra, choć pierwsza wydawała mu się nieco trudniejsza do zrealizowania. Może uda się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu?
- Mam pewien pomysł. Choć będę potrzebował Twojej pomocy Naomi. Od razu mówię, gdyby ktoś kiedyś robił Ci z tego powodu problemy, zrzuć wszystko na mnie. Powiedz, że używałem sztuki nija. No ale do rzeczy - Tetsu zganił sam siebie za zbytnią gadatliwość.
- Plan wygląda tak. Będziemy chodzić pomiędzy różnymi innymi straganami z ziołami i pytać, czy nie mają jakichś ziół na wzmocnienie. Podawaj przy tym argument, że potrzebujesz ich bo zioła od tego oszusta sprzedającego cudowne mieszanki z pustyni prawie zabiły Twoją siostrę i lekarze ledwo ją odratowali. Ja będę mówić, że to moja kuzynka, żeby nie wzbudzać podejrzeń. Gdy przyjdzie do płacenia, udawaj, że zapomniałaś portfela i wracasz po pieniądze do domu. Odchodząc narzekaj, że hańbą jest dla tak poważnego kupieckiego miasta dopuszczania do handlu oszusta, który truje swoich klientów. Gdy oddalisz się od jednego stoiska tak by nikt Cię nie widział, powtórz to na innym. Musisz się tylko pilnować, by dwa razy nie zajść na to samo stoisko. I najlepiej nie przechodzić nawet obok takiego, na którym już byłaś.
Tetsu głośno zaczerpnął tchu i odpoczął chwilę. Taki potok słów nie był dla niego normalny, jednak musiał się starać, by dziewczyna zrozumiała plan. Trzeba wszystko wykonać jak najlepiej jeśli miało im się udać i to bez niebezpiecznych sytuacji.
- Ja pomiędzy odgrywaniem tych scenek, będę się starał wypatrywać innych niezadowolonych klientów. Jeśli Ci się uda kogoś zauważyć też możesz próbować z nim porozmawiać.
Jedna myśl nie dawała chłopakowi spokoju. Rozdzielenie się, spowoduje, że będą bardziej wiarygodni i powinni zwiększyć swoją skuteczność. Z drugiej strony chciał mieć pewność, że dziewczynie nic się nie stanie. Shinobi wyciągnął dwa ze swoich specjalnych kunai i dał je dziewczynie.
- To tak na wszelki wypadek. I nie patrz tak na mnie - shinobi pośpieszył z wyjaśnieniami.
- Gdyby coś Ci groziło, zawołaj mnie to przybiegnę. Jeśli dobrze znasz plan rynku, to proszę narysuj mi go na ziemi i zaznacz stoiska z ziołami. Postaram się wtedy też znaleźć jakiś punkt zbiorczy, gdzie się będziemy spotykać - Tetsu nie powiedział tego głośno, miał jednak wielką nadzieję, że na tym skończy się realizacja planu
- I jakąś główną drogę ucieczki w razie wypadku. Jeden kunai w razie czego opuść na ziemię, wyczuję go. Drugi schowaj tak, byś go nie zgubiła, dzięki temu będę miał większą szansę znaleźć Cię w przypadku rozdzielenia. Wszystko jasne?
Chłopak czuł się teraz naprawdę zmęczony. W ciągu kilku chwil wypowiedział więcej słów niż przez co najmniej pięć ostatnich dni razem wziętych. Miał tylko nadzieję, że jego plan nie zawiedzie i ma dość opcji awaryjnych.
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Suzu » 11 sie 2018, o 14:30

Bezsenność w Shigashi
[ Kaze Tetsu - misja D ]
Obrazek
13

Plan - był. Wykonawcy - na miejscu. Dziewczyna nie bardzo wiedziała wprawdzie, jak mogłoby ją uratować zgonienie czegokolwiek na sztuczki ninja Tetsu, postanowiła jednak nie robić problemów i zaufać ciemnowłosemu o przedziwnych oczach. Podarowanie jej broni nie było jednak najlepszym pomysłem, nawet jeżeli podytkowane najszczerszymi intencjami. Pobladła momentalnie, patrząc na kunaie w rękach chłopaka, tak jakby samo wzięcie ich w palce miało uczynić z niej morderczynię. Ukłoniła się gwałtownie.
- Przepraszam, ale nie mogę tego wziąć, Kaze-san - grzecznościowo zwracała się do czarnowłosego po nazwisku, nie znali się w końcu zbyt dobrze - Wykonam jednak pozostałą część tego planu... to w końcu moja siostra.
Znalazła patyczek i kucnąwszy pod drzewem, zabrała się za rysowanie planu rynku. Kilka razy się wahała, czasami zacierała utworzone linie by poprowadzić je inaczej, jej blada dłoń poruszała się jednak dość płynnie i pewnie. Znała swą osadę i chociaż niemożliwym było w takich warunkach wskazanie wszystkich miejsc, starała się jak mogła.
- Pominęłam stragany, które czasowo wypożyczane są przez wędrownych handlarzy, zbyt szybko się zmieniają. - wyjaśniła, prostując się i odchodząc by Tetsu mógł się zapoznać z powstałym obrazkiem.
Wyrysowała też kilka uliczek i ścieżek. Kunaiów jednak konsekwentnie przyjąć nie chciała i w końcu poszła tak, bez niczego. Zaproponowała tylko, by po przejściu rynku spotkać się z powrotem tutaj, pod tą samą wierzbą.

Początkowo ciężko było mówić o jakichkolwiek efektach. Jednego czarnowłosy mógł być pewien - budził zainteresowanie handlarzy ziołami. Jedni otwarcie pytali, co się właściwie stało z "kuzynką", inni niby nie byli bardzo zainteresowani, ale mimochodem zadawali swe pytania. Niemal wszędzie też Tetsu usłyszał, że ciężko jest uwierzyć w taki przypadek tutaj, w Shigashi, sercu prawdziwego handlu. Nie poszczęściło mu się jednak zupełnie w kwestii innych niezadowolonych klientów - takich poszukiwań powinien raczej dokonywać w szpitalu, nie na ruchliwym placu.
Naiwne jednak było założenie, że powtarzając ten sam teatrzyk przy kolejnych stoiskach, nawet oddalonych od siebie, nie zwróci na siebie niczyjej uwagi. Kiedy próbował odsunąć się od stolika zastawionego ziołami, niespodziewanie plecami wpadł na masywnego jegomościa, twardo stojącego zaraz za nim. Gdy zaś Tetsu obrócił głowę okazało się, że jegomościów było dwóch - obaj przerośnięci ponad miarę i jakąkolwiek estetykę, odziani w dobrej jakości, ciemne kaftany. Spojrzenia ich jasno dały chłopakowi do zrozumienia, że nie powinien niczego próbować, ciężka łapa natomiast opadła na jego ramię.
- Idziesz z nami. Pewien człowiek bardzo chce z Tobą porozmawiać - oznajmił jeden z nich tonem jasno dającym do zrozumienia, że nie ma mowy o odmowie.
Jeden z nich posiadał krótki miecz przy boku, u drugiego nie widać było żadnej broni. To on trzymał właśnie palce na ramieniu Tetsu, zaciskały się z taką siłą, że shinobi miał bardzo ograniczone możliwości jakichkolwiek manewrów. Oczywiste było, że ten osobnik nie potrzebuje broni.
- To będzie przyjacielska pogawędka - zapewnił, lecz czy można było mu ufać?
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Rynek

Postprzez Kaze Tetsu » 11 sie 2018, o 15:04

Bezsenność w Shigashi
[ Kaze Tetsu - misja D ]
Obrazek
14

Plan diabli wzięli jednak wyglądało na to, że nikt nie zainteresował się dziewczyną. Przynajmniej tyle dobrze, nie musi się martwić, że coś jej się stanie. Tetsu nie miał jeszcze zamiaru walczyć, więc na razie zgodził się pójść z wielce sympatycznymi jegomościami.
- Ruszajmy więc. Nie wypada by ktoś musiał zbyt długo czekać na pogawędkę.
Shinobi bardzo dokładnie przyglądał się osiłkom. Trzeba przygotować plan na wypadek walki. Może uda jej się uniknąć, jednak musi i na to być gotowy. Można by też rozważyć ucieczkę w razie kłopotów. Niezbyt chwalebne rozwiązanie, lepiej jednak zachować skórę w całości. Z opcji ucieczki pozostają mu ściany i dachy albo ucieczka pod ziemią. Jeśli dojdzie do walki najlepszym rozwiązaniem będzie próba spowolnienia przeciwnika i też przejście do ucieczki. Jeśli szczęście mu dopisze, przeciwnicy nie są ninja więc będzie nieco łatwiej.
Na razie jednak Tetsu grzecznie szedł tak jak był prowadzony.
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Suzu » 11 sie 2018, o 15:54

Bezsenność w Shigashi
[ Kaze Tetsu - misja D ]
Obrazek
15

Poszli więc. Mięśniak z mieczem na przedzie, prowadząc i robiąc miejsce w przypadku tłumów, ten drugi zaś szedł obok Tetsu, po przyjacielsku obejmując go ramieniem. Niepotrzebne było jednak torowanie drogi - ludzie sami usuwali się z drogi, nie patrząc na tę osobliwą scenę. Rynek żył, rzeki klientów przelewały się przez jego wielki plac nieustannie, nikt jednak na nich nie spojrzał - żadnego zainteresowania, zero współczucia, absolutny brak jakiejkolwiek reakcji. Schodzili jednak z drogi i tylko po tym można było się domyślić, że w ogóle zauważają spacer Tetsu. Takie były tutaj zasady pozostania na powierzchni. Jeśli coś w osadzie dzieje się niewłaściwie, odpowiednie osoby załatwią sprawę. Na dobrą sprawę na rynku nie działo się nic, co wymagałoby od ludzi większej uwagi czy czujności. Zwykłe sprzątanie.
Podczas gdy czarnowłosy snuł swoje plany awaryjne, przeprowadzony został ku jednej z tych wąskich uliczek, za którą nie tak dawno temu skrył się razem z zapłakaną Naomi. Tutaj podwórko wyglądało jednak inaczej, czyste i wyłożone kamieniem, zupełnie puste. Wygodne miejsce na bójkę, ale poprowadzony został dalej, ku masywnym drzwiom, jedynym tutaj. Jeden z dryblasów otworzył je i wszedł do środka, po czym skinął na Tetsu by podążał za nim. Drugi został, najwyraźniej pilnując drzwi. Przeszli przez korytarz obskurnie wyglądającego mieszkania aż znaleźli się w niewielkim saloniku, zaopatrzonym w dwa fotele i stolik pomiędzy. Para brudnych okien wpuszczała do środka blask popołudniowego słońca.
- Witam. Widzę, że nie było problemów po drodze. Bardzo mnie to cieszy.
W fotelu siedział rozparty mężczyzna, który na widok Tetsu podniósł się i z zadowoleniem rozłożył dłonie w powitalnym geście. Był niski, przeciętnej budowy, nie wyróżniał się nawet odzieniem, na sobie miał zwykłe, ciemne kimono i proste sandały. Brązowe włosy przewiązywał gładko rzemykiem z tyłu. Ciężko było określić jego wiek, z pewnością dorosły, jego twarz promieniała energią i pewnością siebie. Drab, który przyprowadził czarnowłosego, skłonił mu się krótko.
- Doszły mnie niepokojące plotki, jakoby tutaj, w stolicy handlu, jeden z kupców w podły sposób oszukiwał swych klientów, niszcząc przy tym ich zaufanie do nas i nasz ogólny wizerunek - można było odnieść wrażenie, że nie w samym oszustwie jest problem, lecz właśnie w zbyt oczywistym sposobie jego realizacji - Tego rodzaju plotki są dla naszej gildii dosyć krzywdzące, pomyślałem więc, że powinniśmy coś z tym zrobić. Powiedz mi więc, chłopcze o niezwykłych oczach i długim języku, kto tak naprawdę sprawia nam tutaj większe problemy: ty, czy oszust od ziół?
W międzyczasie spoczął, nie zaproponował jednak Tetsu drugiego z foteli. Jego podwładny stał wciąż tuż przy czarnowłosym, gotów zareagować na każdy podejrzany ruch. Cokolwiek chłopak zamierzał teraz uczynić, powinien postępować ostrożnie. Wyglądało na to, że nie była to sytuacja bez wyjścia, mogła się jednak taką okazać przy nieodpowiednim rozegraniu sprawy.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Rynek

Postprzez Kaze Tetsu » 11 sie 2018, o 16:16

Bezsenność w Shigashi
[ Kaze Tetsu - misja D ]
Obrazek
14

Tetsu ukłonił się. W końcu został powitany, nawet jeśli ma zaraz umrzeć to jakieś zasady obowiązują. Jeśli przyjdzie mu zaraz odejść z tego świata, przynajmniej zrobi to zgodnie ze swoimi standardami.
- Witam - rzekł prostując się z ukłonu.
- Zależy, co uznaje się za problem, szanowny Panie. Z mojego powodu na przykład nikt nie wylądował w szpitalu, jedną nogą stojąc już w grobie. Jestem przejezdny, więc w niedługim czasie nie będę miał jak sprawiać problemów. A kupiec tu zostanie. Chyba, że uda się ukrócić jego praktyki. Jeśli nie, prędzej czy później znajdzie się kolejna osoba jak ja. Jestem rezultatem, nie przyczyną.
Młody shinobi dodał w myślach, że chwilami chciałby zmienić ten stan rzeczy. Kto wie, może przyjdzie czas, że takie sytuacje jak ta będą dla niego zaledwie rozgrzewką. Teraz jednak pozostaje czekać na reakcję mężczyzny. Jedna osoba tuż za nim, idealne położenie na nagłe wbicie kunaia bez najmniejszego nawet drgnięcia. Pokój też nie był na duży więc powinno się w razie czego udać w pełni kontrolować broń bez większej koncentracji. W tej sytuacji ciężko będzie uciec, bez przecinania sobie drogi przez przeciwników. Może nie będzie to potrzebne?
Na wszelki wypadek jednak Tetsu był w gotowości. Jest jakaś szansa na element zaskoczenia w razie walki, nikt nie powinien się spodziewać po nim, że jego broń zaatakuje bez najmniejszego choćby ruchu z jego strony. Dziwne, że nie został przeszukany i jej pozbawiony przed wejściem. Widać los jednak się do niego uśmiecha.
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Suzu » 11 sie 2018, o 18:43

Bezsenność w Shigashi
[ Kaze Tetsu - misja D ]
Obrazek
17

Mężczyzna złożył na kolanach dłonie w koszyczek, zastanawiając się. Poświęcił na to dłuższą chwilę, co wyraźnie dawało do zrozumienia, że jednak nie była to dla niego taka łatwa decyzja - a może po prostu nie spieszył się chcąc mieć pewność, że podjął ją z chłodną głową i po pełnym przemyśleniu. Od początku wszak nie było to wcale czarnobiałe pytanie o to, kto tutaj ma rację. Tetsu nie musiał nawet wprowadzać nikogo w temat - albo przygotowali się przed zaproszeniem go na spotkanie, albo w ogóle cały czas działania nieuczciwego kupca były w pewnych kręgach znane.
Sam Tetsu wykazywał się w tym wszystkim niespodziewanym opanowaniem, można by pomyśleć, że każdego dnia spotykały go podobne sytuacje. Nie zdawał sobie jednak sprawy, jak bardzo to skupienie malowało się na jego napiętej twarzy. Obaj mężczyźni doskonale rozpoznawali zachowanie osoby, która nie miała zamiaru poddać się bez walki. Długowłosy uśmiechnął się krzywo pod nosem.
- Rezultat, dobrze powiedziane... ale z takimi sytuacjami nawet uczciwi sprzedawcy muszą sobie nieraz radzić - wyraźnie nie widział w tym problemu nie do rozwiązania.
Wstał i podszedł do okna, zaplatając dłonie na plecach. Tetsu nie mógł jednak poczuć się swobodniej, ochroniarz mężczyzny wciąż obserwował go czujnie, gotów zareagować w każdej chwili. Długowłosy zamyślił się znów, spoglądając na przepływający przez rynek tłum. W końcu obrócił się z powrotem do swego rozmówcy.
- Podjąłem decyzję. Masz dzisiaj szczęście, mój młody przyjacielu. Myślę, że cudowne zioła Atsui przydadzą się na terenie objętym nową wojną - najwyraźniej nie planował tego dnia żadnych ostatecznych rozwiązań, choć samo zesłanie na teren objęty konfliktem mogło być całkiem problematyczne, a i niezadowolenie ludzi z powodu oszukanych leków mogło się na sprzedawcy mocno nie spodobać - Poszkodowani zaś dostaną wypłacone, hm, nazwijmy to odszkodowaniem. Gildia Kupiecka dba wszak o swoich klientów. Mao - skinął na swego ochroniarza, ten zaś wyciągnął ku Tetsu płócienny mieszek wypełniony monetami - Ostrzegam cię jednak, Dziwnooki. Nie chciałbym usłyszeć o kolejnym zamieszaniu z udziałem twojej osoby. Nawet w roli rezultatu. Żegnaj.
Obrócił się, a jego podwładny wskazał chłopakowi drogę przez ciemny korytarz, ku drzwiom prowadzącym na puste podwórko. Jak smakuje takie zwycięstwo? Oszust zniknie z ulicy, siostra Naomi otrzyma pieniądze na nowe leki, podobnie inni poszkodowani. Gdzie indziej jednak ludzie będą cierpieć, bo mężczyzna wcale nie został powstrzymany. Jeżeli jednak Tetsu podjął decyzję o zakończeniu tej sprawy własnymi rękami, na miejscu zastał tylko puste stoisko, gruby handlarz zniknął już wraz ze swymi ziołami. Pozostawało opowiedzieć o wszystkim Naomi, która podzieliła się z Tetsu otrzymanymi pieniędzmi, bardzo gorliwie też podziękowała. Może i świat nie stał się dzisiaj odrobinę lepszy, ale lokalna społeczność mogła odetchnąć. Czarnowłosy także, bo przygoda ta mogła zakończyć się dla niego o wiele, wiele gorzej. Jeżeli chce kiedyś zdobyć prawo do dyktowania warunków, wciąż jeszcze miał przed sobą długą drogę.


Misja zakończona powodzeniem.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Rynek

Postprzez Kaze Tetsu » 11 sie 2018, o 22:36

Czarnowłosy chłopak opuścił rynek z uczuciem żalu. Udało mu się uniknąć kłopotliwej sytuacji bez szwanku. Pomógł innym ludziom. Jednak pewna myśl nie dawała mu spokoju.
Tak naprawdę, nie powstrzymał problemu. Doprowadził tylko do jego przeniesienia gdzieś indziej.
Zasmucony shinobi odchodził od rynku z dodatkowym poczuciem winy. Dostał zapłatę z pieniędzy, które zostały zbroczone cierpieniem niewinnych ludzi. Tetsu myślał nawet o wyrzuceniu mieszka lub przekazaniu go na jakiś szczytny cel. Lecz wtedy uświadomił sobie, że zrobiłby to tylko by uspokoić sumienie. A na to nie zasłużył.
Chowając mieszek, Tetsu ruszył wgłąb miasta z nowym postanowieniem. Musi stać się silniejszy, by nie dopuszczać do takich sytuacji jak ta dzisiaj.


[z/t]
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Sumairu Abe » 6 wrz 2018, o 18:19

Obrazek
"Zapałki"
{Yuushi Tamura - Misja rangi D}
3/15

Przechadzka przez Shigashi przebiegła bez większych komplikacji. Nikt Cię nie zaczepiał, nikt się z nikim nie bił, ani nie napotkałeś na swojej drodze niczego co mogłoby zachwiać Twoją równowagę, zarówno psychiczną jak i fizyczną. Jedno zmieniało się na pewno... Ilość ludzi, których mijałeś kierując się na rynek. Przy rzece byłeś sam, a teraz zaczynało się robić całkiem tłoczno.

Jeżeli chodzi o sam rynek, to nie było tragedii pod względem frekwencji. Można było swobodnie się tam rozejrzeć i wypatrywać wspomnianego w liście stoiska z ceramiką. Pierwszymi stanowiskami po wejściu na rynek są mięsne wystawy. Można tu dostać surowe mięsa, ale nic tak nie kusi zapachem i aromatem jak smażalnie i wystawy smażonych mięs, które również znajdują się tuż przy samym wejściu. Na samą myśl o tych potrawach człowiek robi się głodny, a co dopiero ten zapach...


Jak na razie nie dostrzegałeś żadnego stoiska z ceramiką, ale może kojarzyłeś gdzie zazwyczaj to stoisko się znajduje... O ile gościłeś na rynku i zwracałeś szczegóły na takie rzeczy. Ludzie uśmiechali się, rozmawiali ze sobą i próbowali dobić targu na swoje zakupy. W razie czego nie zaszkodzi zapytać się któregoś z lokalnych sklepikarzy, bądź przechodniów o stoisko z ceramiką. Pogoda zaczynała swoje humorki i niebo poszarzało, a powietrze zaczęło zapowiadać deszcz, który spadnie pewnie w przeciągu kilkunastu minut lub godziny.


W okolicy nie mogło również zabraknąć żebraków i bezdomnych, których mijałeś na różnych odległościach. Jedni bardziej wiarygodni od drugich, lecz to nie jest chyba najistotniejszy punkt tej wycieczki, prawda?


Sumairu Abe
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości