Bar "Szkarłatna speluna"

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 25 kwi 2015, o 19:34

Spoiler: pokaż
Obrazek


Miejsce o niezbyt dobrej opinie i nazwie, która wiele mówi o sobie, bowiem najczęściej czym się tutaj pluje to właśnie szkarłatną krwią, gdy się oberwie w zęby. Miejsce unikane przez większość, ale za to posiada ona tanie piwo, drinki i całkiem przyzwoitą strawę, nie mówiąc już o tym, że można tu zagrać w karty, posiłować na rękę i prać po pyskach za pieniądze. Entuzjaści nowych rozrywek, na pewno znajdą ukojenie w ramionach uroczych i wiecznie smutnych pań. Jak najbardziej bar dla dorosłych, jednak nikt nie sprawdza tutaj wieku, chcesz to chlejesz, wciągasz coś do nosa, a barman nie będzie mieć o to wyrzutów sumienia. At, właśnie, barman, właściciel "Szkarłatnej speluny" to stary wyjadać. Wysoki na jakieś metry osiemdziesiąt, barczysty, z obfitą brodą sięgającą mu do pępka, którą zaplata w warkocz. Szeroki w ramionach, aż ledwo się mieści w drzwiach swojego baru, a w dodatku łysy. Prawdziwy, obleśny gentelmen, który nie ma górnego, lewego siekacza, którego stracił podobno przez żonę, gdy przyszedł zbyt późno do domu oraz dolnej prawej jedynki, cóż przypadłość po otwieraniu piwa zębami. Nie mniej, nie więcej zwie się on "Szczurołap" i tak większość się do niego zwraca, prawie nikt go nie zna z imienia, rzecz jasna.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 26 kwi 2015, o 18:30

Było cicho, duszno od dymu z cygar, papierosów i fajek, wszystko niemal śmierdziało piwem, uryną, wymiocinami. Typowe miejsce dla wyrzutków, odludków, podróżnych, którzy chcieli się napić, zjeść i ruszyć dalej, bowiem nikt nie pytał ich kim są, co tu robią i gdzie zmierzają. Takie wypytywanie mogło się spotkać z brutalną pięścią między oczodołami. Jakaś kobieta poprawiła skraj swojej szaty, tak by ukryć przed chwilą widoczną pierś, którą raczyła wzrok jakiegoś blondyna zaczesanego w kuca. Miał on jasne oczy, ona zaś była płomiennoruda o zielonkawych tęczówkach. Kaguya nie zwróciła na nich większej uwagi, nie po to tutaj przybyła, nie interesował ją nikt inny prócz swoich celów. Najbliższym z nich była gotówka. Cierpiała ostatnio na jej brak, a sprzedawanie wyprawionych skór zajęcy, piżmaków, nutrii nie było aż tak zyskowne jakby się sądziło. W takim miejscu jak to zawsze było coś do roboty, bowiem ten świat nie potrzebował bohatera, lecz profesjonalisty. A ona nią bez wątpienia była, profesjonalistką. W życiu poszczęściło się jej na tyle, że wykonywała rzemiosło w którym była dobra, ba, lubiła je. Oręż jej broni, to rzecz jasna był miecz, który nosiła przytroczony przy pasie do spodni. Swoje kroki skierowała do szynkwasu, tam najwięcej można było usłyszeć, dowiedzieć się czegoś i podjąć jakąś pracę, zlecenie. Siedziało tam paru mężczyzn, jeden niski i niesamowicie szczupły, w szklanych okularach, z wzrokiem bazyliszka miodowych oczu. Miał on ciemne włosy wygolone po bokach, zebrane z tyłu w warkocz, drugi był wysoki, również chudy, przypominał kościotrupa. Zapadnięte, podpuchnięte oczy, to co widziała, widywała czasem, a szczególnie często w takich dziurach jak te. Ćpuni. Nie spojrzała nawet na nich, usiadła po przeciwnej stronie nie chcąc mieć z nimi nic wspólnego.
-Poproszę piwo żytnie.-zwróciła się do Szczurołapa, który obdarzył ją obślizgłym, obrzydliwym spojrzeniem i uśmiechem. Nic sobie z tego jednak nie miała zamiaru robić. Odgarnęła włosy z czoła i cierpliwie zaczekała aż barman nalał pełen kufel piwa.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Teien » 26 kwi 2015, o 20:17

Obrazek
2/30
Misja Rangi C


Dziewczę o czarnych włosach zostało przywiane przez snujące nieznane nikomu planu losu, do miejsca gdzie najmniej grzesznym był gwałciciel czy też zwykły ćpun, tutaj gdzie zamiast dywanu widnieje zakrzepnięty szkarłat, a więcej jest porozbijanych zębów niż kurzu... Rozsiadłaś się najwygodniej jak się dało, na krześle, które nie miało kilku drewnianych palów podtrzymujących w stabilnym stanie odnóża. Jednak siedziałaś na tym, a to ni drgnęło w prawo ni w lewo. Barman zaraz wziął pierwsza lepszą szklankę na piwo, drugą wolną dłonią chwycił szmatę, która ubrudzona przez przeróżne rzeczy służyła mu do przecierania kufli. Chrząknął, zaciągnął powietrze w płuca, zebrał kulkę śliny w ustach, by to splunąć gęstą cieczą na ścierkę. Roztarł ją, by to zaraz przelecieć przez cały szklany przedmiot. Nadstawił go nad kran i puścił strumień piwa. Delikatnie przechylił by to lało się po ściance, aby urocza klienta nie miała dużej ilości irytującej większość ludzi piany. Postawił przed Tobą i z błyskiem w oku, łapiąc za kolejną szklankę rzekł. -Co robi tutaj tak niezła sztuka jak Ty? Bo jeśli szukasz kogoś kto sprawi byś jęczała, to trzeba było nie zamawiać piwa, tylko spytać się pierwszego lepszego faceta w tym barze. Z miłą chęcią by Cię za darmo wszyscy zerżnęli.-patrzył się na Ciebie cały czas, przecierając tą samą szmatą coraz to kolejne szklanki, by to zaraz znów splunąć na nią i kontynuować swój "rytuał". W około jak na teraz jeszcze nikt nie zwrócił na Ciebie specjalnej uwagi albo raczej nikt Cię jeszcze nie zaczepił, gdyż czułaś na sobie wzrok, nie jeden lecz kilka. Obserwowali Cię? Być może...
Teien
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 26 kwi 2015, o 20:42

W młodej... hmm... kobiecie, tak, tak chyba można było ją nazwać, buzowała krew na słowa mężczyzny. Bezczelne, obelżywe, ale innych też nie znała. Jedynym jej najcięższym grzechem prócz rozbijania czaszek wrogów o kamienie, była jej uroda. Naturalna, japońska, porcelanowa skóra, ciemne włosy. Była jak lalka, ze szkła, malowana delikatnie przez rzemieślnika, lecz niech nie zwidzie wygląd, bowiem głupstwem jest patrzeć na jej jasne lico pominąwszy zło jakie czyhało w jej pięknych, granatowych oczach, tak bardzo odbiegających od urody rdzennych ludów tych ziem. Chyba nikt nie zauważył szkarłatnej krwi na jej czole, bratobójczego, a właściwie ojcobójczego symbolu klanu. To i dobrze. Zapewne grzywka zakryła go. Zmierzyła barmana powłóczystym, miękkim spojrzeniem z nad jej gęstych rzęs, uśmiechnęła się nieznacznie.
-Toć umiecie panie prawić komplementa, hoho, aż pąsem się pokryłam. Tedy powiem ta.-zrobiła krótką pauzę, niby myśląc i szukając czegoś w pamięci.
-Niech was nie obchodzi panie, to co mam między nogami, toć nie wasz interesa, a ja nie przybyłam tu zbytnio mitrężyć o bzdurach.-wyjaśniła bez emocji, miała jednak na uwadze, że mężczyzna w każdej chwili może się znarowić i poczynić agresywne wobec niej kroki. Ułożyła dłoń na trzonku miecza gotowa go wyjąć, zadać proste cięcie w tętnicę. Miała się na baczności. Miała nadzieję tylko, że nie będzie musiała używać oręża. Szkoda by było pokryć skrzepniętą krew i kurz nową, świeżą krwią. A przecież było tu tak klimatycznie.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Teien » 26 kwi 2015, o 21:35

Obrazek
4/30
Misja Rangi C


Barman uśmiechnął się szeroko słysząc Twe słowa, zarechotał pod nosem, by to zaraz rzec z pewnością siebie. -Rozumiem, więc po co przyszła tutaj taka elokwentna dama, rzucająca wręcz arystokracją z własnych ustach. Takim czymś jeszcze bardziej możesz podniecić tą hołotę, zapewne dziewicy tutaj jeszcze nie było, chłopaki lubią nowe doznania. Zapewne nawet Twoje ostrze nie pomoże, gdy przynajmniej połowa popaprańców będzie chciała Cię zgwałcić. Dla swojego dobra, posłuchaj starszego i mądrzejszego. Jeśli masz tutaj coś do zrobienia, to rób to szybko, jeśli nie... Idź, inaczej skończysz z dupą wielkości tego kufla. -nie był ni przyjaźnie nastawiony czy agresywnie. Zapewne mówił to z nudów lub z innych pobudek, lecz jest w tym większa lub mniejsza ilość prawdy, gdyż do Twych uszu doszło kilka słów wyrwanych z szumu. -Stary... Tą sukę przy barze... -czy też kolejny tekst nieopodal Ciebie. -Niezła jest, a przynajmniej wygląda lepiej niż te dziwki z okolicy. -zabawa trwała w najlepsze dalej, a w Twoich myślach mogły już powoli kłębić się dziwne myśli. Pora przejść do konkretów, nim ktoś do Ciebie podejdzie, straci dłoń, ale co z tego... Jeśli cała reszta wtedy się na Ciebie rzuci.
Teien
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 27 kwi 2015, o 08:01

Dziewczyna puściła między uszy słowa mężczyzny, zwyczajnie, nieroztropnie je zignorowała. Zbyt polegała na swojej dumie, odwadze i umiejętnościach by się bać. Żachnęła się lekko.
-Tedy mam interes, roboty szukam, lecz nie paczaj tako na mnie. Nie mym jakżeście to ujęli "dziewictwem", lecz normalnej.- powiedziała ciszej, nie chcąc wzbudzać niczyjej nadmiernej ciekawości swoją osobą. Ciemnowłosa dziewczyna oparła łokcie na szynkwasie i ułożyła na dłoniach głowę w oczekiwaniu. W tym oczekiwaniu, było coś groźnego, w jej spojrzeniu. Atmosfera stawała się bardziej napięta. Usłyszała czyjeś głosy za plecami, nie zamierzała się odwracać, przymknęła tylko swoje powieki starając się skupić na dźwięku. Określić ilość przeciwników ich położenie, tak by być gotową. Prawie zawsze była. Zawsze wolała zachować czujność i być podejrzliwą, niż skończyć jako ścierwo na ulicy. Nie zamierzała ripostować słów mężczyzn, nic nie znaczyły, byli jeszcze daleko, lecz to się mogło zmienić. W razie wypadku, jeśli znaleźliby się zbyt blisko, użyłaby Yanagi no Mai, żeby zyskać trochę na dystansie, przez chwilę zatrzymać przeciwników i wyrwać sobie kość z ramienia do walki. Jeśli się to każde zbyt wolne, sięgnie po kunaie, którymi rzuci w stronę przeciwników również zwiększając dystans i zyskując czas.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Teien » 27 kwi 2015, o 08:32

Obrazek
6/30
Misja Rangi C


Jakież to zdziwienie wymalowało się na jego twarzy, kiedy wspomniałaś o robocie. Zaskoczony, aż przestał szorować swoje naczynia, lecz to trwało chwilę, zbyt krótko by stracić czujność czy zapomnieć gdzie się jest. Tak szybko jak wyraz zdziwienia się pojawił, to jeszcze szybciej rozszerzył się szalony uśmiech ukazujący kilka ubytków jego jamie ustnej. Oczywiście mowa tutaj o zębach, te które pozostały również niedługo pewnie znikną, gdyż miejscami czarne czy też spróchniałe. Jego ślepia wryły się mocno w Twą osobę, jeszcze bardziej intensywnie, spenetrowały Cię wzrokiem, a Twój w przeciwieństwie do niego był niewinny. -Szukasz zajęcia tak? A skąd mam wiedzieć czy wolno Ci ufać i czy się nadasz do mojej roboty? Udowodnisz mi to jakoś Panno niewydymko? -odwrócił w stronę sali. Zmierzył wzrokiem jeden z ciemniejszych kątów, gdzie dwójka mężczyzn zaczynała się chyba kłócić. Jeden do drugiego coś tam mówił, wymachiwał rękoma na wszystkie strony świata, drugi zaś popychał go i zaczepiał rękoma. Zaraz z tego może rozwinąć się bójka dwóch osób, z niej zaś coś większego, w której będą uczestniczyć wszyscy w barze? Może... Lecz zapewne większość obecnych. Takie sytuacje najlepiej zdusić w zarodku.
Barman patrzył na nich przez daną chwilkę, by to zaraz przekręcić wzrok na ciebie. Dał Ci znak co masz zrobić wracając do swoich zajęć czyszczenia szklanek. A Ty? Co zrobisz? Powstrzymasz ich? Zabijesz ich? Wszystko może się stać od tego momentu, lecz to zależy tylko i wyłącznie od Twej osoby.
Teien
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 30 kwi 2015, o 14:34

Nie było najmniejszego problemu, żeby uciszyć grasujących w barze zbirów, którzy jak widać się o coś powadzili. Nie uraczyła go żadnym zbędnym gestem, robota czekała, a ona wolała już napić się piwa niż zbytecznie mitrężyć. Krzesło sapnęło pod jej ciężarem, kiedy wstawała, skierowała swoje kroki do nich, do tych, którzy rozmawiali głośniej, bardziej nerwowo. Miała anielski, spokojny wyraz twarzy jakby była jakąś leśną nimfą czy inną marą, którą czasami ludzie widzą pod gościńcami, kiedy tłuką się karawanami nocą by oddać zamówiony towar.
-Panowie, o co ta zbędna sprzeczka, tu nielza się bić i wojować, jeśli wasza zwada jest tak wielka, że juchy należy upuścić, radziłabym upuścić jej a zewnątrz.-uśmiechnęła się łagodnie chcąc przekonać ich do swojego pomysłu, a gdy tylko zobaczyła, że na niewiele się to zda.
-Wyjdziecie sami lub nie wyjdziecie nigdy, wybierajcie.-chciała ich lekko przestraszyć i chwyciła trzonek katany, zaprezentowała mlecznobiałe ostrze wyzierające z pochwy. Na ogół na widok miecza każdy ulegał, lecz co do tej dwójki miała wątpliwości.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Teien » 30 kwi 2015, o 18:15

Obrazek
8/30
Misja Rangi C


Odważnie jak na kobietę, która swą posturą niezbyt odstaje od innych. Oczywiście jest to wzmianka na temat Twoich mięśni czy też odczuwalnej w spojrzeniu różnicy. Dwójka w najpierw nie zwróciła uwagi na Twoje przybycie do ich stołu, dalej zamieniali ze sobą zdania, lecz kiedy usłyszeli brzdęk stali, a także dostrzegli Cie kątem oka zaprzestali zwady i obydwoje spojrzeli prosto na Ciebie, kogoś kto próbuje ich uciszać, bezkarnie w dodatku. Zlustrowali Cie bandyckim spojrzeniem, by to zaraz znów popatrzeć na siebie i zaśmiać się tak głośno by całe gardło poczerwieniało. -Hahhaha! Idź stąd nim nie wyciągnąłem jeszcze penisa ze spodni, chyba że tak bardzo chcesz to trzeba było od razu mówić. No nie Riju? -powiedział jeden z nich, ten którego fryzura przypominała irokeza. -Taa Truuji, jeśli tak bardzo chce to możemy zerżnąć ją we dwoje. To którą dziurę wybierasz? -napomniał mężczyzna bez koszulki.
Obydwoje różnili się od siebie chyba jedynie wyglądem twarzy. Gdyż spojrzenie mieli podobne, a także ciuchy. Może nawet należeli do jednego gangu czy coś w tym stylu. Obydwoje wysocy na około 190 cm. Jeden z nich głowę miał na wzór irokeza o kolorze zielonym, drugi zaś był łysy, aż światło ze świec mogło się jego łysinie przeglądać. Riju wyciągnął rękę przed siebie i złapał Cię za ramię mówiąc do swojego znajomego. -Odłóżmy na bok teraz kłótnie, zabawmy się z nią, już zesztywniałą ze strachu, choć pewnie cipkę ma mokrą jak nigdy na widok takich twardzieli jak my! Hahah!-nie trzymał Cie specjalnie mocno, chyba nie czui żadnego zagrożenia, lecz czy na pewno jesteś tak słaba jak Cie ciało maluje...?
Teien
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 30 kwi 2015, o 18:34

Wcześniej mieli szansę by wyjść z tego żywo, teraz nie mieli. Smutne, przykre, znowu poleje się krew, lecz tylko z ich winy, ich głupoty. Granatowe oczy zabłyszczały złowieszczo, kiedy jeden z nich złapał ją za ramię, kość natychmiast się wysunęła z jej barku, najpewniej zaraz przebije śródręcze mężczyzny.
-Graj muzyko.-zasyczała a dźwiękiem zawtórował jej brzeszczot wyciąganej klingi. Zawirowała lekko, zwinnie na palcach i ominęła dwójkę mężczyzn zwinnym młynkiem, skręciła mocno biodra, uderzyła szybko, niespodziewanie jak zajadła żmija. Cięła płasko wprost na arterię mężczyzny, którego zraniła w dłoń. Miała się na baczności, wiedziała że drugi może się na nią w każdej chwili rzucić, wtedy młyniec, parada, zasłona i cięcie o ile warunki będą pozwalać na kontrę. Krew zapulsowała jej szybciej, agresywniej, wzbierała w niej euforia. Była zła. Uważała na kroki, była podekscytowana, ale też i skupiona.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Teien » 1 maja 2015, o 10:26

Obrazek
10/30
Misja Rangi C


Zaczęły się prawdziwe burdy, kiedy z ramienia wysunęła się kość, odruchowo wziął tą rękę do siebie, spojrzał co też rusza Ci się w ramieniu, zaraz ich ślepia gwałtownie rozszerzyły się ze zdziwienia, źrenice powiększyły się ze strachu czy zdziwienia. Cały bar nagle ucichł, rozległy się głośne szepty... -Potwór... Demon... Wiedźma...!-kilka z tych szeptów dotarło do Twoich uszu, mogłaś poczuć się lekko dowartościowana lub też nie, zależy od tego czy chcesz być w oczach ludzi widziana jako krwiożercza bestia. Szept był jak potężny gong, bardziej irytujący niż poprzednie harce. Nie zraniłaś mężczyzny który Cie dotknął, lecz w jego oczach odbijałaś się tak mocno jak gdybyś odcięła mu dłoń. Obydwoje lekko skołowani, a zaraz Ty z zimną stalą w dłoni stałaś naprzeciw nich. Mimo drżących kolan, jeden z dwójki dobrał nóż, który miał przyczepiony z tyłu pasa. Lecz zasięg Twej katany był większy niż jakiś tam nożyk. Obór i zamach, doprowadził do odcięcia dłoni. Krew trysnęła Ci na ubranie i twarz, zaś rączka bezwładnie opadła na ziemię, delikatnie zaciśnięta, jakby dalej trzymała wczesną broń. Wszyscy w około powstali i zaczęli powoli do Ciebie podchodzić. Czyżbyś zrobiła jednak za dużo zamieszania i teraz miała cały bar na swojej głowie?
Teien
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 1 maja 2015, o 11:03

Posoka siknęła gęstym deszczem z odrąbanej kończyny, zabryzgała blade lico dziewczyny. Wyglądała jakby miała jakąś pieprzoną ospę, a to tylko była krew. Serce załomotało szybciej wyrzucając krew do mózgu, euforia narastała, była zgubna, słodka, lepka. Można było się w niej zatracić, nie oddzielić rzeczywistości od słodkiego snu. Z trudem to przychodziło młodej Kaguyi, lecz wiedziała, że jaki ich wszystkich wyrżnie w pień może nie dostać zapłaty, pieniądze były bardziej warte niż ich ścierwo.
-Odejść, bo pozabijam.-nie opuszczała nadal gardy bacznie obserwując tłum, czy się zbliża, czy ktoś nie będzie atakował. Słuchała. Nasłuchiwała odgłosów, wyciąganych mieczy.
-Jeśli zaatakujecie, nie obaczycie słońca już nigdy.-ostrzegła ich, stanęła w lekkim rozkroku idealnym do ataku jak i szybkiej obrony. Było ich co prawdę wiele i nie pozwalało to na precyzyjne cięcia, ale i na to znała metodę. Szerokie wypady, cięcie po tułowiu, rękach i nogach, tak by tłum zaczął panikować i odstąpił od ataku. Kiedy poczuliby chłód ostrza na pewno zaniechaliby dalszego napastowania. Tylko tak szerokie cięcia mają wady. Upośledzają obronę. Trudniej jest parować, ripostować.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Teien » 1 maja 2015, o 16:42

Obrazek
12/30
Misja Rangi C


Zdeterminowana? Czy to może efekt paniki, który mógł wedrzeć Ci się do głowy kiedy to wszyscy dalej się do Ciebie zbliżali, mogłaś czuć jak powietrze jest Ci zabierane do tego stopnia, iż nie było czym oddychać. Nagle rozległ się w sali głos mężczyzny. -Stoooooooooooooop! Wy zapchlone skurwysyny! -wszyscy obecni zaczęli się rozglądać, lecz większość wiedziała czyj to głos, również Ty, słysząc go chwilę wcześniej wiedziałaś, że jest to barman tego lokaju. Jedyny. Lud rozstąpił się, a on między nimi przeszedł. Trzymał w ręce jedną ze swoich szklanek i dalej ją polerował. -Gratulacje, od dziś jesteś moją nową suką. I jeśli chcesz zarobić na czarno, możesz wpaść. Rozumiemy się motłochu!? -ostatnie zdanie raczej nie było do Ciebie. Co poniektórzy pokiwali łbem dając do zrozumienia, że wszystko rozumieją. Powoli zaczęli się rozchodzić na swoje miejsca, jakby nic się nie stało, lecz cały czas czułaś jak chłonie i przenikliwie się na Ciebie patrzą. -A Wy znikać mi z tego miejsca, bando słabych cip... -krzyknął w stronę poszkodowanego duetu mężczyzn. Ci ze strachem w oczach, który zastąpił ich źrenice, wybiegli po prostu, zostawiając odciętą kończynę na podłodze między dywanem kurzu. -Dobrze... Teraz co do Ciebie. Pójdziesz za miasto, w miejsce gdzie pewna para ludzi wisi mi pieniądze. Chce sie odzyskać, nie wiem jak to zrobisz, nie interesuje mnie to. Mam nadzieje, że mnie nie zawiedziesz... -włożył szmatę do kufla i sięgnął do kieszeni, wyciągnął z niej mapę, po czym podał Ci ją do ręki, odwrócił się plecami do Twej osoby i dodał jeszcze na odchodne. -A śmiecia, który odda Ci te pieniądze zabij, na imię ma Tojori. Możesz mu obciągnąć, możesz obciąć mu fiuta przed tym wszystkim, to też mnie nie interesuje. Masz go zabić na końcu i kropka. Mapa pomoże Ci się dostać na miejsce, jest na niej zaznaczona droga od tego miejsca prosto do docelowego.-więc pozostaje Ci tylko ruszyć prosto do celu.
Teien
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Āchin Kaguya » 2 maja 2015, o 20:15

Atmosfera zgęstniała, słyszała ich cięższy oddech, wymuszony przez adrenalinę, w niej też buzowała, lecz nauczyła się dawno temu kontrolować oddech, by walczyć dłużej, bardziej miękko i nie gubić rytmu. W tańcu i szermierce liczą się kroki i oddech, pamiętała dokładnie nauki, tego, którego już nie było. Ciszę przełamał głos barmana, chrapliwy, nerwowy. Nie odwróciła się, wolała się mieć na baczności, zanim ktoś zaatakuje ją w plecy przez lekkie rozproszenie. Gardy też nie spuściła, dopóki tłum się nie rozstąpił.
-Zwij mnie ja chcecie, lecz nie suką, bo zniewagi niezniosę.-zaświeciła mu stalą po oczach i uśmiechnęła się parszywie. Nie wiedziała po cholerę ją testował, była przecież profesjonalistką, to nic, że była kobietą, prócz macicy i jakichś tam cycków nie różniła się od mężczyzn. Gdyby tylko on o tym wiedział, tamten miałby jeszcze rękę, ale już jej nie miał. Trudno, nie było innej rady.
-Ile tych pieniędzy ma być? Jak się zwie ten drugi, boś wspomniał o parze tom, żem ciekawa, zdradziłeś imię jeno jednego.-schowała katanę do pochwy.
Āchin Kaguya
 

Re: Bar "Szkarłatna speluna"

Postprzez Teien » 3 maja 2015, o 14:38

Obrazek
14/30
Misja Rangi C


Co prawda, to prawda! Zdradził imię tylko jednego męża, ni drugiej osoby. Stał odwrócony plecami do Ciebie, nie mogłaś tego dostrzec, lecz uśmiechnął się szeroko pod nosem, by to zaraz odpowiedzieć Ci na to pytanie. -Czy to ważne ile ich będzie? Między wierszami powinnaś czytać słowa. Skoro nie mówię imienia drugiej i trzeciej, to znaczy, że nie potrzebne Ci jest to, gdyż Twoim celem jest jedna osoba. Świadkowie... Hmm... Zrobisz z nimi co będziesz chciała, nie interesuje mnie to czy Twoja twarz będzie później ścigana przez łowców nagród czy też listy gończe. Interesuje mnie efekt. Pieniądze i śmierć jednostki. Poza tym... Po prostu brak wytycznych. Najlepiej będzie jeśli wykonasz rozkaz, już mówiłem. Nie zawiedź mnie. Gdyż ciężko Ci będzie później chodzić, o ile nie umrzesz... -zakończył tym wszystkim i ruszył przed siebie pewnie, krokiem kolejnym stawianym na zakurzonej posadzie, by dostać się za bar i odprawić Cię spojrzeniem bezwstydnym, bez żalu czy goryczy. Chyba po prostu musisz wykonać polecenie, jeśli już tak bardzo chciałaś pracować w tym miejscu. Trzeba było pomyśleć wcześniej, a kto wie co zrobi Ci za brak efektywnej pracy Twój nowy szef.
Teien
 

Następna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość