Park

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Park

Postprzez Akami » 29 kwi 2015, o 08:32

Misja rangi D
6/15

Chłopak wkroczył na plac zabaw i powędrował do piaskownicy. Oczywiście dziewczynki tutaj nie spotkał, to byłoby przecież za łatwe. Po napełnieniu gurdy piaskiem za pomocą swoich klanowych zdolności skupił się na osobach tutaj się znajdujących. Pogoda nie zachęcała to pieszych wędrówek, a więc ludzi tutaj za dużo nie było. Na pierwszy ogień poszła staruszka, która siedziała nieopodal. Zbyt dużo mu nie powiedziała, albo inaczej... O dziewczynce zdawała się nic nie wiedzieć. To nie napawało optymizmem. Zamiast dowiedzieć się o dziewczynce dowiedział się o jej wnuczce...
-Ech...-westchnął chłopak głęboko zaciągając się powietrzem.
-To nie moja córka proszę Pani. Jakiejś kobiecie zaginęła córeczka, a ja pomagam ją odnaleźć. Niech Pani się skupi, może sobie coś Pani przypomni hm...?-zapytał chłopak odpowiadając grzecznie. Chłopak starał się wyminąć zaproszenie na randkę...
-Zależy mi na czasie, małej mogło się coś stać, miała czerwoną bluzę, na pewno takiej dziewczynki Pani nie widziała?-spytał. Po otrzymaniu satysfakcjonującej odpowiedzi lub też nie, zakładając, że ta nic nie wie przechodzi do faceta, nawet jeśli dostał nowe poszlaki od kobiety to i tak wypada spytać potencjalnego pijaczynę. Facet spał i na pewno nie będzie zadowolony, ale cóż... Może wie coś o dziewczynce, więc Sabaku musi spróbować.
-Przepraszam.-rzucił chłopak lekko trącąc ramię mężczyzny, facet wyrwany ze snu może być porywczy, więc Akami jest przygotowany na ewentualny odskok, przed jakimś zamachem ręką czy coś w tym stylu. Kiedy facet się już obudzi chłopak zadaje pytania, jeśli się nie obudzi, to szturcha go jeszcze raz tak długo, aż się obudzi... No chyba, że nie żyje...
-Zaginęła dziewczynka, czy wie Pan coś może o tym? Widział Pan dziewczynkę w czerwonej bluzie i włosach obciętych jak od garnka?-zapytał faceta. Bacznie obserwuje twarz faceta. Może w końcu kłamać. Słowa znaczą jedno, ale twarz mówi drugie.
Akami
 

Re: Park

Postprzez Hishi » 29 kwi 2015, o 11:31

Cóż... Przez wiewiórkę chłopak stracił nieco nerwów i całkiem dobrego kunai'a. Szukanie go w ciemnościach wydawało się być głupim pomysłem, spisanym całkowicie na straty. Trzeba więc pogodzić się ze stratą. Mniejsza jednak o to. W chwilę później dało się usłyszeć głos, który Hishi już słyszał tego dnia. Była to owa kobieta, właścicielka ogromnego psa, który był celem ich poszukiwań. Skoro odnaleźli i zgubę i jego panią, to oznaczałoby, że misja dobiegła końca. Hishi odsapnął delikatnie, mając tę świadomość, że będzie mógł w spokoju wrócić do domu i położyć się do spania. To była jedyna rzecz, której w tej chwili pragnął. Zbliżył się więc do kobiety.
- Oto i zguba. Jest cały i zdrowy, choć powiem szczerze, spodziewałem się, że piesek będzie nieco mniejszy. Ale teraz to już nie ważne. Grunt że wszystko dobrze się skończyło.
Hishi sprawdził jeszcze, czy Ko nie zaginął gdzieś po drodze, po czym usiadł na ziemi i zaczął się przeciągać.
Hishi
 

Re: Park

Postprzez Kokinamitsuragiwam » 29 kwi 2015, o 14:33

I ten moment, kiedy okazało się, że czającym się w krzakach złem, czyhającym na ich życie nerwy, jest tylko jakieś małe rude stworzonko, chłopak odetchnął głośno. Jednak, jak się okazało, to zrobiło z niego przywoływacza. Znienacka wyskoczyła kobieta jak szatan zza krzaka, jakby się na nich od początku czaiła, po czym donośnym głosem zaczęła się cieszyć ze swojej ,,małej" puchowej kulki. Może na nich czekała, czy co? Chłopak pogłaskał pieska na odchodne, po czym razem z Hyuugą podeszli to kobiety. Hishi coś do niej pomamrotał, natomiast Kokinamitsuragiwam postanowił być cichszy, i tylko przytakiwał głową. Zawiesił się na chwilę z zamkniętymi oczami, żeby odpocząć, i usłyszał jak jego ziom przeciąga się.
Kokinamitsuragiwam
 

Re: Park

Postprzez Raye » 29 kwi 2015, o 14:45

Misja rangi D
22/22! Koniec.

Zimno, ciemno, po prostu nocka. Nie chce mi się pisać o tej pogodzie już. Odnieśliście psa tej paniusi, dając jej przy tym nieprawdopodobne szczęście. Cóż może cieszyć bardziej niż dobry uczynek? Kobieta wtuliła się w swego pieska, a ten, widać, że się stęsknił, zaczął się do niej "przytulać". Po wszystkich tych czułościach kobieta wstała i ze łzami w oczach zaczęła czegoś szukać po torebce. Poczekaliście z 5 minut, gdy nagle wyciągnęła portfel i z uśmiechem na twarzy podała wam po 100 Ryo dla każdego. - Dziękuję wam! Proszę to dla was, należy wam się. Poprzytulała was, wycałowała, a nawet jak któryś z was nie chciał to ona to zrobiła. Nie było ucieczki! Piesek też wam to jakoś wynagrodził serwując wam niezłe lizanko po twarzy ( hehe ). Kobieta narzuciła smycz na szyję olbrzyma i odeszła gdzieś tam, machając i krzycząc przy tym - Dziękuję wspaniali moi! I zniknęła w mroku. W sumie to na tyle, możecie iść, zabić się, albo cokolwiek.

Koniec misji rangi D dla Hishiego i Kokina
Wynagrodzenie - 20 PH i 100 Ryo dla każdego.
Raye
 

Re: Park

Postprzez Kenji » 29 kwi 2015, o 21:15

Obrazek
Misja rangi D
7/15

Staruszka wyglądała na naprawdę zmartwiona faktem, że ta mała nie jest córką Akamiego. Najwyraźniej w swojej głowie układała już piękną wizję szczęśliwej rodziny, którą mężczyzna mógłby stworzyć z jej córką, a ten w tak brutalny sposób wszystko zepsuł. Złamał jej serce! Kobieta przez moment przyglądała się Akamiemu dość uważnie, mamrocząc coś niewyraźnie pod nosem, aż w końcu westchnęła całkowicie zawiedziona i wzruszyła bezradnie ramionami.
- Nie wiedziałam, że już masz dziewczynę, a szkoda. Jeśli jednak chodzi o jej córkę, to widziałam chyba jak zmierzała w tamtą stronę. Jednak chyba była blondynką... Moje stare oczy już nie widzą tak dobrze, jak kiedyś. - zaczęła żalić się na swoje zdrowie, ale koniec końców dała wskazówkę chłopaki palcem pokazując prawdopodobną trasę zaginionej dziewczynki, Lepsze to niż nic, prawda? Oczywiście o ile faktycznie czerwona bluza nie znajdowała się na małej, która miała blond włosy, bo wtedy wszystko spełznie na niczym.
Niemniej jednak kolejną szansą okazał się wcale nie taki wątpliwy pijaczyna, który obecnie ucinał sobie drzemkę na ławeczce. Pobudkę miał jednak dość przyjemną, gdyby nie to, że cały świat sprzeciwiał się przeciwko niemu i kręcił się teraz jak karuzela w lunaparku. Pijaczek niemalże podskoczył na swoim miejscu, ale nie było potrzeby do robienia uników przez Akamiego.
- Co, co... Która ghodzina? - wybełkotał, szukając w swojej kieszeni zegarka. I faktycznie taki wyjął! Tylko, że akurat nie działał, a szybka była zbita. Uspokoił się jednak, kiedy nieczynne wskazówki wskazywały 13:24, chociaż faktycznie był już wczesny wieczór. To zdawało się jednak umknąć jego uwadze. Pijaczek spojrzał jeszcze raz na Akamiego i mrugnął kilka razy oczyma.
- Ja żech ją widzioł! Bajtel poszydł w stronę stróma. Pewnie na niego wlozła. - prosta, klarowna, ale chyba nie tak jasna informacja! Tłumacząc słowa pijaczka, dziewczynka poszła w stronę drzewa, które wskazał palcem i najwyraźniej się na nie wspięła. Oczywiście o ile nie były to tylko majaki alkoholika. O dziwo jednak, drzewo to pokrywało się mniej więcej z kierunkiem, który wskazała jednocześnie staruszka. Czyżby pierwszy, konkretny ślad?
Kenji
 

Re: Park

Postprzez Akami » 30 kwi 2015, o 15:18

Misja rangi D
8/15

Staruszka zmartwiła się gdy Akami jej powiedział o dziewczynce, go to jakoś nie ruszało zbytnio. Po prostu to wszystko było mu obojętne. Nie znał dzieciaka więc nie miał o nim zdania. Mimo wszystko było to małe dziecko, które się zgubiło i co ważniejsze trzeba było pomóc zmartwionej matce. Aczkolwiek kobieta mogłaby być ostrożniejsza, jednak to Akami zachowa dla siebie, na razie. Starsza kobieta jednak sobie coś przypomniała jednak nie była to super przydatna informacja, albo raczej mogło chodzić o nie to dziecko...
-Blondynka powiada Pani... To chyba nie o tą dziewczynkę chodzi... Mimo wszystko to sprawdzę. Dziękuje Pani, bardzo mi Pani pomogła.-rzekł do kobiety kłaniając się sztywno i odszedł do faceta. Miał już jakiś trop, prawdopodobnie mylny, ale to się okaże. Kobieta ze starości mogła słabiej rozróżniała kolory, albo słońce ją raziło, czy coś. Kolejny człowiek, który miał posłużyć jako źródło informacji nie był zbytnio zachęcający, ale zobaczymy jak to będzie.
-No hej.-rzucił do pijaczyny, gdy ten się obudził i spojrzał na młodego Sabaku. Akami przymrużył oczy i spojrzał w stronę, która wskazał facet. Ślad pokrywał się z kierunkiem, który wskazywała kobieta....
-Hm... Dzięki.-rzucił chłopak do niego i odszedł w stronę drzewa. Tak więc co miał zamiar zrobić chłopak? Pójść w kierunku wskazanym przed pijaczka i babeczkę. Na pierwszy rzut leci drzewo, podchodzi do niego i nawołuje dziewczynkę... Jednak nie spytał matko o jej imię... Błąd nowicjusza...
-Dziewczynko. Twoja mama Cię szuka.-zawołał koło drzewa sprawdzając czy nie ma jej na drzewie. Cóż... Ile dziewczynek mogło się oddalić od matki? Mało, na pewno zwróci więc uwagę takowej dziewczynki. Szuka również na ziemi jakiś śladów prowadzących od drzewa, a poza tym jeśli nic nie znajdzie, to rusza dalej w kierunku wskazanym przez babcie. Jeśli zobaczy jakieś potencjalne kryjówki, lub podejrzane miejsca to zagląda tam.
Akami
 

Re: Park

Postprzez Kenji » 30 kwi 2015, o 16:55

Obrazek
Misja rangi D
9/15

Niestety Akami nie wiedział w jakich okolicznościach zgubiło się dziecko i jak wielki trud wiązał się z pilnowaniem swojej pociechy. Nawet najbardziej odpowiedzialny rodzic może nie dać rady upilnować malca ze względu na krzywy uśmiech losu. W końcu nie tylko w życiu shinobi mogło zdarzyć się wszystko. Normalni ludzie też mieli swoje problemy i nieoczekiwane zwroty akcji, które wstrząsały ich życiem. Niemniej jednak by może będzie mu dane się kiedyś o tym przekonać, ale teraz warto raczej skupić się na poszukiwaniach zagubionej. Informacje dostarczone przez staruszkę z pewnością nie były najdokładniejsze, ale była to jedna poszlaka więcej, która ostatecznie mogła doprowadzić Akamiego do jego celu.
- Nie ma za co, przystojny młodzieńcu. Wróć, jeśli jednak zainteresuje Cię moja wnuczka! - powiedziała z widocznym entuzjazmem i nawet pomachała do chłopaka, kiedy ten oddalał się w stronę swojego drugiego źródła informacji. To okazało się o wiele bardziej przydatne i po chwili Akami ruszył w stronę drzewa wskazanego przez pijaka. Nie wiadomo do końca czy było to mądre posunięcie. W końcu ten facet miał w swoich żyłach kilka promili alkoholu i równie dobrze mogło mu się coś przywidzieć, ale zawsze warto było spróbować. Niestety poszukiwania i krzyki mężczyzny nic nie dały. Dookoła drzewa nie było żadnej dziewczynki, ani nawet śladów mogących świadczyć o jej istnieniu. Ale zaraz, zaraz! W pewnym momencie Akami mógł usłyszeć przeraźliwy krzyk jakiejś dziewczynki i ujadanie co najmniej kilku psów. Wszystko to nadciągało z jego prawej strony i o ile tylko mężczyzna się odwrócił, zobaczył niezbyt przyjemną scenkę. Na ziemi leżał jakiś czerwony kawałek materiału przypominający rękaw, a z pobliskiej gałęzi zwisały czyjeś filigranowe nóżki. Czyżby to to, czego szukał nasz bohater? Nawet jeśli nie, to chyba dobrze byłoby tę osobę uratować od zagrożenia. Cała akcja miała miejsce jakieś sto metrów od Akamiego, więc niczego nie tracił. Zawsze mógł zaryzykować!
Kenji
 

Re: Park

Postprzez Akami » 30 kwi 2015, o 21:09

Misja rangi D
10/15


Babcia była nazbyt entuzjastyczna jeżeli chodziło o swatanie go z jego wnuczką. Jednak Akami totalnie to zignorował. Odnalezienie dziewczynki było o wiele ważniejsze. Czas uciekał, a dziecko mogło się bać. Kiedy Sabaku skierował się do drzewa musiał obejść się smakiem. Wszystko zapowiadało się na to, że los mu dzisiaj nie sprzyja. Przy drzewie wskazanym przez faceta nie znajdowało się nic co mogło mieć związek z dziewczynką. Jednakże po chwili chłopak coś usłyszał. Był to wysoki krzyk dziecka i ujadanie psów. Od razu skierował głowę w tamtą stronę z której nadchodziły te nie przyjemne dźwięki. Chłopak ruszył biegiem spoglądając na czerwony rękaw, który musiał należeć do dziewczynki. Co do tego nie było już wątpliwości. W oddali na drzewie zobaczył osobę, która zwisała z drzewa w obawie przed czym? Zapewne przed psami. Nie czekając ani chwili wiedział co musiał zrobić. Natychmiast przelał chakrę do gurdy, aby zmieszać piasek z niebieską energią. Kiedy to już nastapiło wydobył nieco piasku z gurdy, aby uformować dysk na który to miał wejść i bezpiecznie podlecieć do drzewa, a następnie ściągnąć na niego tą osóbkę z drzewa. Dzięki temu zabiegowi nie będzie musiał konfrontować się z psami, którym nie chciał robić krzywdy, a również psy nie mogły go dosięgnąć skoro "unosił" się nad ziemią dzięki technice. Nie była to wielka wysokość, ale powinna wystarczyć do podlecenia do drzewa i zdjęcia osóbki z niego.

Użyte techniki:
Spoiler: pokaż
Sabaku Fuyū

Dosyć pomocą technika przy pomocy której może ominąć kłopotliwe bądź niebezpieczne przeszkody na swojej drodze. Użytkownik techniki tworzy piaskową wysepkę na którą następnie wchodzi. Dzięki zmieszaniu swojego piasku z chakrą, użytkownik może podróżować przy pomocy wysepki, z wysoka omijając wszelkie niedogodności.
Akami
 

Re: Park

Postprzez Hishi » 1 maja 2015, o 13:46

Po wykonaniu zlecenia i dość niechętnym odbiorze zapłaty, chłopak usiadł pod drzewem. Zaczął zastanawiać się nad tym wszystkim, co właśnie miało miejsce. Dlaczego kobieta potrzebująca pomocy, od razu założyła, że wizja wręczenia komuś pieniędzy da zamierzony efekt. Czemu świat pełen jest materializmu i wszystkich paskudnych rzeczy, które są jego następstwem. Natura ludzka napędzana jest ciągłą chęcią zysku, rywalizacji i zwycięstwa. Efektem tego procesu jest przecież powstanie Shinobich. W oczach ludzi stali się oni najemnikami, którzy pomagają tylko i wyłącznie tym, którzy gotowi są za ową pomoc uiścić odpowiednią opłatę. Ten stan rzeczy bardzo zasmucił Hishiego. W pewnym momencie młodzieniec prawdopodobnie zasnął. W tym śnie znalazł się w miejscu, w którym ludzie byli bezinteresowni, uśmiechnięci, a problemy nie istniały. Nierealistyczna wizja utopii była czymś, w czym pragnął pozostać jak najdłużej. Jednak każdy sen kiedyś się kończy. Gdy młody Hyuuga przebudził się, musiał przez kilka minut dojść do siebie. Nie miał pojęcia ile czasu spał, ani co było powodem tego nagłego przebudzenia. Wspomnienia ze snu zaczynały blednąć z każdą kolejną chwilą, znikając na dobre, przy spojrzeniu w niebo. Hishi zaczął odczuwać dziwną tęsknotę, jednak nie był w stanie stwierdzić dokładnie za czym tak tęskni. Stwierdził jednak, że czas najwyższy powrócić do domu. Po kilku minutach w stał i ruszył w kierunku centrum osady.
Hishi
 

Re: Park

Postprzez Kenji » 1 maja 2015, o 14:23

Obrazek
Misja rangi D
11/15

Plan był całkiem prosty, ale przecież często właśnie te najzwyklejsze rzeczy wychodzą najlepiej. I muszę powiedzieć, że w tym momencie Akami miał nawet dobry pomysł. Zrobienie chmurki z piasku gwarantowało uniknięcie zbędnej walki z psami, które przecież nie miały większych szans. Chociaż być może taka większa grupa dałaby radę chociaż pogryźć chłopaka, ale po co to wszystko? To były zwykłe stworzenia, które akurat kierowały się instynktem. Bardziej rozwinięty człowiek nie musiał wobec nich używać siły, żeby rozwiązać swój problem. I tak po chwili Sabaku znalazł się zaraz przy gałęzi, a psy na moment zamilkły. Po raz pierwszy w życiu widziały coś takiego! Stworzenie to pomimo tego, że nie było ptakiem, nadal potrafiło latać! Niemniej jednak to nadal wróg, więc po chwili ciszy Akami został obszczekany tak samo, jak dziecko siedzące na gałęzi. A jeśli o nie chodzi, to okazało się, że mężczyzna trafił w dziesiątkę. Dziewczynka wydawała się identyczna jak na zdjęciu z jedną, drobną różnicą - jej bluza nie była już w komplecie, a ręka lekko ucierpiała, bowiem widniała na niej zaschnięta krew.
- K-Kim jesteś? Też chcesz mnie skrzywdzić?! - zaczęła wykrzykiwać mała, kiedy zobaczyła obcego. W dodatku latał na jakiejś dziwnej chmurce, więc jej zachowanie wydawało się całkiem normalne - Mama mówiła mi, żebym nie rozmawiała z obcymi. Idź sobie! Zostaw mnie. Czekam na mamę! - krzyczała z całych sił, które jej pozostały, żeby chwilę później sięgnąć do swojej kieszeni. Okazało się, że mała miała się czym bronić, bowiem już po chwili w kierunku Akamiego poleciało kilka kamieni. Nie wszystkie były groźne, choć większe egzemplarze mogą nawet zostawić niewielkie siniaki na jego ciele. Chyba wystarczyło przekonać dziewczynkę do swoich dobrych intencji lub też zaciągnąć ją siłą. Z pewnością ten piasek da radę ją utrzymać. Tylko czy to nie będzie wyglądało dziwnie?
Kenji
 

Re: Park

Postprzez Akami » 1 maja 2015, o 17:30

Misja rangi D
12/15


Chłopak użył swojej klanowej techniki, co wydawało się być dobrym pomysłem. Wziął pod uwagę kilka możliwości i ten był najlepszy z nich. Eliminował wiele problemów, a to było najważniejsze. Po wytworzeniu wysepki chłopak wszedł na nią i za pomocą kontroli zaczął na niej podróżować. Poleciał w stronę drzewa i już po chwili znalazł się w zasięgu dziewczynki. Psy przestały na chwilę ujadać, ale potem przeniosły swoje szczekanie na młodego Sabaku. No cóż... Było ich więcej i chłopak nie miał podstaw, aby je skrzywdzić. Dziewczynka tak jak Akami przewidział nie była zbyt chętna do współpracy. To dobrze o niej świadczyło, słuchała mamy i nie rozmawiała z obcymi. Jednak mu musiała zaufać. Cisnęła w niego kilkoma kamieniami, a chłopak starał się ich uniknąć poprzez ruchy głową i innymi częściami ciała w które kamienie leciały.
-Dziewczynko spokojnie. Dobrze, że nie rozmawiasz z obcymi, ale przybyłem tutaj po Ciebie na prośbę Twojej mamy.-zaczął chłopak.
-Bardzo się zamartwiała i prosiła o pomoc. Pokazała mi Twoje zdjęcie i dała wskazówki gdzie Cię szukać. Mogę Ci powiedzieć jak wyglądała...-mówi do dziewczynki następnie stara się przypomnieć jak matka wyglądała i dzieli się tym z dziewczynką. W ten sposób powinna mu zaufać.
-Widzisz? Znam Twoją mamę. Chodź ze mną, zabiorę Cię do niej, możesz mi zaufać. Ona bardzo się martwi i czeka na posterunku policji.-rzucił chłopak. Czy tam czekała? Miała się udać powiadomić służby porządkowe, więc warto będzie to sprawdzić.
-Chodź teraz do mnie, nie stanie się Tobie nic złego, a ta chmurka utrzyma nas oboje. Chyba chciałabyś spróbować latać co?- Jeśli dziewczynka mu zaufa i wejdzie na wysepkę to bierze ją do siebie i przytrzymuje za ramiona, aby następnie oddalić się od psów. Jeśli go nie będą gonić i będą bezpieczni to lądują na ziemi, schodzą z niej i udają się na posterunek.
Akami
 

Re: Park

Postprzez Kenji » 2 maja 2015, o 12:35

Obrazek
Misja rangi D
13/15

Akami zaczął przekonywać małą co do swoich dobrych intencji, ale w tym naprawdę nie pomagał jego wygląd. Chłopak, który był tak dumny ze swoich mięśni i uważał się za przystojnego, tak naprawdę trochę przerażał napotkanych ludzi, a co dopiero małe dziecko. Niemniej jednak czasami strach da się pokonać siłą argumentów, ale czy tak samo będzie w tym przypadku? Na korzyść shinobiego działało to, że w zasadzie był jedynym ratunkiem dziewczynki, która tkwiła na drzewie, a dookoła niej znajdowały się krwiożerce psiaki, które nie wyglądały na najprzyjemniejsze. Dodatkowo mogła po raz pierwszy w życiu powiedzieć, że potrafi latać. Mała kręciła jednak nosem, pomna upomnień matki.
- Moją mamę może widzieć każdy. To, że ją opisałeś wcale nie oznacza, że faktycznie Cię o pomoc poprosiła. A co jesli jesteś tym kradziejem dzieci? - zapytała, nadal wtulając się w drzewo. Chłopak uniknął jej wszystkich kamieni, więc coś musi być z nim nie tak! Tamte psy rzadko kiedy dawały radę, a on od tak się odchylił. Nie wszystko wyglądało więc normalnie, ale nadal... Ta chmurka była kusząca i dało się to zobaczyć po oczach dziewczynki. Te jarzyły się jak dwie małe żarówki zastanawiając się jednocześnie, jak to możliwe, że jakiś człowiek porusza piaskiem wedle swej własnej woli. Czy to jakiś magik? Tak! Pewnie musiał być magikiem.
- Pójdę z Tobą, ale nie możesz mnie dotykać i zatrzymywać. Gdzie jest moja mama? Jeśli uznam, że to jakieś podejrzane miejsce, to dostaniesz kopniaka w nogę. Jak ostatnio kopnęłam Hizashiego, to przez tydzień kuśtykał! Licz się z tym! - ostrzegła jeszcze swojego "wybawcę" i wsiadła do niego na chmurkę. Wtedy na jej twarzy pojawił się szeroki, ale to naprawdę szeroki uśmiech. Ona latała! Nie działo się to jednak zbyt długo, bo zniechęcone psy odpuściły dosłownie po pięciu minutach. Teraz wystarczyło odstawić tylko małą do swej matki. Jednak czy Akami na pewno dobrze zapamiętał, gdzie ją znajdzie? O tym się już przekonamy!


z/t Akami
//Trochę krócej, ale się spieszę. Napisz posta tam, gdzie miała przebywać zleceniodawczyni~
Kenji
 

Re: Park

Postprzez Kakizashi » 10 maja 2015, o 18:51

Misja rangi C dla Soha


1/30



Dla shinobiego zawsze znajdzie się jakaś praca. Dlaczego? Otóż posiadają oni niezwykłe umiejętności, którymi nie może się pochwalić zwyczajny człowiek. A popyt na ich 'usług' zawsze się znajdzie, a co za tym stoi, są pieniądze, które można w ten sposób zarobić. Pieniądze dla takiej osoby miał Kozuki Kamamura. Kim on był? Cóż, prawdę mówiąc, wiedzieli to nieliczni. Przedstawiał się jednak jako pełnomocnik pewnej ważnej osobistości, która sam określa... panem. Dość mało szczegółowe, prawda? Nie bez przyczyny. Ten mierzący prawie 1,90 wzrostu, czarnowłosy mężczyzna zawsze okalał się całunem tajemnic i kłamstw. Wszyscy jednak wiedzieli, że kiedy miał dla kogoś coś do zrobienia, to dobrze płacił. Póki co jednak poszukiwał kogoś, kto wykona dla niego pewne zadanie. Czy też trudne, czy też nie, tego nie dowie się nikt, dopóki nie przystanie na wstępne warunki współpracy. Stał oparty o drzewo, czekając, aż obok przejdzie ktoś warty jego uwagi. Zwykle byli to szary mieszkańcy miasta. Kupcy. Albo kobiety. Nic z tego go jednak nie interesowało, nie nadawali się do zrealizowania jego planu. Potrzebował shinobiego, który podoła temu wyzwaniu. Kiedy więc zobaczył, jak mija go ktoś dość charakterystyczny - Douhito Soh się ów człowiek nazywał, rzucił w niego zlepkiem prostych, kuszących słów.
- Młody, nie chcesz trochę zarobić?
Słowa te nie były wybrane przypadkowo. Osoba, która będzie zdolna wykonać dla niego pracę zainteresuje się i podejdzie. Cała reszta go zignoruje. Zdał się na instynkt - podejrzewał, że jego poszukiwania kończą się tutaj. Teraz tylko czekał na jego reakcję.
Jeśli nie lęka się cienia, podejdzie. W przeciwnym razie, jest dla mnie zbędny. - Pomyślał czarnowłosy mężczyzna.
Kakizashi
 

Re: Park

Postprzez Soh » 11 maja 2015, o 12:07

Przyjemność z podziwiania uroków natury gdzieś mi się ulotniła, gdy tylko wkroczyłem na teren parku. Teren publiczny, pełny żyjących jednostek. Doskonale słyszałem ich słowa, charakterystyczny dźwięk pozbywania się śliny z ust, czy ten pusty, drętwy śmiech roznoszący się echem po całej okolicy. Szczęście jednak, że błękitny wcześniej kolor nieba zmienił swoją barwę i promienie słoneczne nie rozświetlały całej okolicy. Trzymałem się prawej strony ścieżki, po tej stronie było mniejsze zaludnienie terenu, co zdecydowanie mi odpowiadało. Z dłońmi wpuszczonymi w otchłań kieszeni i wzrokiem skupionym na ciemnym, masywnym końcu buta, pospiesznym krokiem przemierzałem park. Dopiero niedawno tutaj wszedłem, a już chciałem zniknąć z tego miejsca. Udać się gdzieś, gdzie będę samotną jednostką rodzaju ludzkiego, otoczoną pięknem harmonijnego świata natury. Z marzeń o takim miejscu wyrwały mnie słowa, które w porównaniu do innych dźwięków otoczenia, były wyraźne, a ich treść nie pozwalała przejść obojętnie dalej. Zwolniłem kroku i szybką analizą otoczenia skupiłem czerń moich przerażających oczu na człowieku, który sformułował te słowa. Z lekkim dystansem zwróciłem swoje ciało w jego stronę i wykonałem kilka kroków w jego kierunku, by wyraźnie się do niego zbliżyć. Wtedy też skupiłem swój wzrok na jego twarzy. Bez wypowiedzenia choćby słowa, najzwyczajniej kiwnąłem głową na znak, że jestem zainteresowany jego propozycją zarobku. A jak coś będzie nie tak, to zawsze mogę ruszyć do przodu i zniknąć w nieszczęsnym tłumie ludzi.
Soh
 

Re: Park

Postprzez Mairi » 12 maja 2015, o 08:47

MISJA RANGI D
1 / 15+
"zagubiony pupil"


Kolejny piękny dzień w życiu naszego bohatera. Słonko świeci, ptaki śpiewają, roślinność rośnie w górę do nieba, a nasz młody bohater idzie w kierunku... A no właśnie. W jakim kierunku ? Ta historia będzie troszkę przewidująca. Tak samo jak jej początek jak i koniec, Hishi znajdował się w parku, szedł jedną z uliczek. Jednak wszystko było by dobre gdyby nie sama głupia wpadka jak ta. W pewnym momencie na niczego nie spodziewającego się młodzieńca wpadła dosyć młoda dziewczyna. Czy to zbieg okoliczności ? Czy tylko głupi wypadek ? Chłopak przewrócił się na ziemię, obok niego leżała mała kobietka. Dziewczynka była ubrana w przeciętne ubrania takie same jak każdy inny. Spodnie niebieskie jeansowe, podkoszulka bialo-czarna. Nic dodać nic ująć. Innymi słowy wyglądała na zwykłego cywila.

Po kilku sekundach dziewczyna usiadła, następnie powiedziała.
-Przepraszam, zagapiłam się.- jej głos brzmiał jak by przed chwilą pokonała w biegu spory obszar. Ale czemu ?
-Zgubił mi się kotek, a teraz nie mogę go nigdzie znaleźć...-kolejne słowa brzmiały dosyć smutno. Tylko co teraz ?
Mairi
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość