Budka Ramen

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Budka Ramen

Postprzez Han Gug » 16 lip 2020, o 18:03

Misja rangi C
7/30+



Akazaki zaśmiał się cicho pod nosem. Najwyraźniej musiałeś trafić idealnie w punkt. Czerwonowłosy pewnie sam miał zająć się tą całą sprawą, ale kiedy trafił na Ciebie, po prostu postanowił wykorzystać okazję. Bardzo optymistycznie, ale wierzył, że sobie poradzisz bez większych problemów. Poza tym dzięki temu mógł zająć się innymi problemami, których miał sporo na głowie. Osoba tak wybuchowa jak on nie miała łatwo i bardzo często pojawiali się ludzie, którym nie podobało się zachowanie mafiozy. Nie mógł sobie pozwolić, żeby bezkarnie niszczyli jego dobry wizerunek.
-Postaraj się jednak nie uszkodzić go zbyt mocno. Jest dla nas bardzo ważny, a jako kaleka może sporo stracić na wartości. Pozbawienie go stóp pewnie pozwoliłoby na uniknięcie takich sytuacji w przyszłości, ale nie chcemy, żeby doktor stał się bezużyteczny. - rzucił wyraźnie rozbawiony Twoim podejściem. Wyglądał jakby bardzo dobrze je rozumiał i podobało mu się. Możliwe, że sam miał podobne, ale czasem zadanie wymagało powstrzymania swoich morderczych żądzy.
-Tsunayoshi jest bardzo pokojowym człowiekiem. Pewnie myśli, że jeśli uda mu się dotrzeć do Yakiniku to tamtejsze władze go obronią. Jest w tym trochę racji, ale to już Twój problem. - mężczyzna klepnął Cię lekko w ramię dla otuchy. Sposobów na rozwiązanie tego problemu było wiele, a jedynym ograniczeniem była Twoja wyobraźnia. Kto wie, może jak się pospieszysz to uda Ci się uniknąć komplikacji w wiosce Akimichi. To jednak tylko spekulacje, a liczyły się czyny. Nie czekając dłużej postanowiłeś zacząć działać.
-Szukaj mnie w domu! - krzyknął Akazaki na pożegnanie. Z pewnością było to dużo lepsze rozwiązanie, niż kręcenie się dookoła budki z ramen. Dom mężczyzny chociaż do największych nie należał to miał bardzo przyjemną lokalizację. Na lekkim uboczu miasta, z dala od wścibskich spojrzeń mieszkańców. Mafioza bez skrępowania mógł zajmować się w nim swoimi sprawami.
Wyruszyłeś.
Brama Shigashi znalazła się za Twoimi plecami, a przed Tobą jeden z najbardziej uczęszczanych szlaków na świecie. Mogłeś być pewny tylko jednego - tutaj może zdarzyć wszystko. Bandyci, dzikie zwierzęta, podstępne kobiety, chciwi kupcy czy nawet członkowie innych mafii - to wszystko, a nawet o wiele więcej mogło Cię napaść na każdym zakręcie.



[z/t] -> Klik
Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 135
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Re: Budka Ramen

Postprzez Gundan » 19 wrz 2020, o 00:56

Po wyjściu z domu nie bardzo wiedziałem co ze sobą zrobić, niezamieszkanej, ta jasne, części miasta nie bardzo pragnąłem odwiedzać po ostatnich wydarzeniach. Zresztą nawet pomijając ostatnie wydarzenia za każdym razem gdy się tam przechadzałem to musiałem wdepnąć w jakieś gówno czyhające na moje życie. Ale tym razem chciałem aby patrol zakończył się spokojnym, nudnym powrotem do domu. Chyba właśnie dla tego udałem się w kierunku niewielkiej budki serwującej ramen, w której gdy ostatnio się zjawiłem bawiłem się w dekorację. Oj stare to były czasy, jeszcze przed wojną Aburame z Nara więc gdy dotarłem do tego niezbyt ruchliwego miejsca serwującego szybkie gorące jedzenie zatrzymałem się i przez chwilę z nostalgią wspominałem tamtą nudną jak flaki z olejem robotę.
Rozejrzałem się w koło aby na wszelki wypadek upewnić się, że nie dzieje się tu nic podejrzanego i na moje szczęście nic się nie działo. Ot jakaś para przechadzała się spokojnym krokiem tą uliczką nie bardzo nawet zaprzątając sobie głowę istnieniem tej niewielkiej gastronomii. Nieco dalej widziałem też jakąś staruszkę sprzedającą kwiaty na ulicy, która już z daleka uśmiechała się na widok młodej pary zacierając przy tym ręce najprawdopodobniej czując potencjalną klientelę w zakochanych.
Tak więc można by rzec, że nic się tu nie działo dlatego przez myśl przeszła mi solidna porcja pysznego ramenu. Myśl ta była na tyle głośna, że uznałem iż mała przerwa w pracy, bo bycie groźnym mafiozom to też praca, jeszcze nikogo przecież nie zabiła. Zbliżyłem się do budki odsłaniając niewielka zasłonkę rozejrzałem się wybierając miejsce znajdujące się najbliżej lewej strony (pluje na prawo, taki jestem nikczemny).
- Poproszę dużą porcje shōyu-ramen. I niech pan nie żałuje przypraw, niech będzie tak pikantna żebym mógł ziać ogniem. - zagadałem pół żartem pół serio do właściciela tego przybytku posyłając mu przy tym lekki uśmiech, bo w końcu pewnie nawet sam Antykreator uśmiechną by się do kogoś kto ma mu serwować posiłek.
Swoją drogą ciekawe czy dużo osób poszło na tamtą wyprawę z dziwnego ogłoszenia... Ehhh, pewnie jakiś głupi żart i same młotki poszły. Tak, tylko dzban by kupił coś takiego, albo samobójca jeśli to prawda. Ale aż jestem ciekaw, może jeśli to była prawda to dadzą jakieś kolejne ogłoszenie z tymi sekretami... o ile ktokolwiek przeżyję hahaha... Przerwałem swoje rozmyślania widząc ogromną miskę żarcia która wylądowała przede mną.
- Wygląda przepysznie! Itadakimasu! - zawołałem z zadowoleniem zaczynając wcinać jedzonko i od razu świat mimo wszechogarniającej jesieni stał się odrobinę piękniejszy.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 246
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Budka Ramen

Postprzez Jun » 19 wrz 2020, o 15:14

Misja Rangi - C - 1/30


- Rok 389 - Jesień -
- Gundan -
- Shigashi no Kibu -

- Jedność z naturą -





" Dobry dzień na Ramen "

Można powiedzieć, że w ostatnim czasie miałeś niezłe przygody, napotkałeś na swojej drodze wielkiego mężczyznę związanego z konkurencyjną mafią. To rzecz normalna gdy bierze się udział w walkach grubych ryb o których się nie za wiele wie, ale jest się na ich rozkazy, bo pieniądze... Nigdy nie śmierdzą. Wiedziałeś o tym doskonale pakując się w tarapaty co i rusz - było warto, dla wyzwania, dla pieniędzy - no i dla zabawy.

Głód - teraz on tobą kierował, a kierował cię w miejsce ci znane, wcale nie niebezpieczne, bo zwyczajną budkę w której serwowano ramen. Było tam kilka miejsc które można było zająć, wybrałeś jedno z nich, tak jak i inni wybrali swoje. Jakaś parka na którą zwróciłeś uwagę, również wstąpiła do lokalu. Byłeś jak oni - niepozorny, mogłeś być każdym, oni również, ale ty byłeś już inny. Gdzie jest ten dawny Gundan? Teraz zastąpił go białowłosy, mężniejszy i silniejszy - wiedzący czego chce mężczyzna.

Ogłoszenie o którym myślałeś rzeczywiście mogło okazać się głupim żartem, ale nawet pośród innych ludzi z półświatka krążyły na ten temat plotki. Wielu się nie odważyło, a równie wielu, tak jak ty uznało to za stratę czasu - ale ciekawość nigdy nie zawodziła. Ciekawe jakie wieści przyniosą i czy w ogóle wrócą. Zacząłeś wcinać swoje ramen. było pikantne jak chciałeś. Już po kilku wsuniętych makaronach czułeś ostry smak w gardle. Z jakiegoś powodu bardzo szybko odczułeś również straszliwy gorąc jaki rozchodził się po twoim ciele w chwili jak konsumowałeś dalej. Pierwsze poty pojawiły się na twoim czole a oczy? Oczy ciężko było powstrzymać od łez. To była naprawdę piekielna potrawa, może i godna samego Antykreatora. Gdy tak siedziałeś i jakoś radziłeś sobie z tą ostrością, tuż obok ciebie, przysiadł się mężczyzna, pojawił się niemalże znikąd... A może zwyczajnie tak oszołomiła cię ostrość, że nie zauważyłeś? On jednak tutaj był, jego białe oczy i blizna na twarzy wpatrywały się w ciebie z niemalże równej wysokości. Ty siedziałeś, a on stał - patrzył pewny siebie, dumny. Odwrócił się jednak do pracownika który akurat kręcił się za ladą. – Kon'nichiwa, Kushiro ramen poproszę — Powiedział spokojnym głosem, bez jakiś skrywanych emocji. Usiadł obok, a jego prośba już była przez pracownika spełniana, przygotowywali posiłek i dla niego. – Jak ci się podoba w Shigashi odkąd wróciłeś, Ikari? — Zwrócił się w twoją stronę, niezwykle spokojnym tonem. Wtedy dostrzegłeś, że jego oczy są barwy zbliżonej do białej i pozbawione są źrenic. Nagle jakby brakowało w jego pozie i obyciu tej dumy jaką uraczył cię przed momentem, była tylko zwyczajna "czyjaś" obecność. Samego mężczyzny nie znałeś.

Dla sprawdzającego:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Spoiler: pokaż
Prowadzone Misje:
Kichiro - D
Gundan - C
Ame - B
Avatar użytkownika

Jun
 
Posty: 643
Dołączył(a): 31 maja 2020, o 01:14
Lokalizacja: ???
Wiek postaci: 21
Krótki wygląd: Kapelusz
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Miecz i śpiwór
Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8606
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Maname

Re: Budka Ramen

Postprzez Gundan » 19 wrz 2020, o 16:24

2/30


Uwielbiałem ostre potrawy, ponieważ podczas jedzenia czegoś tak pikantnego można było poczuć się jak w trakcie walki, a ramen który mi właśnie zaserwowano od samego początku okazał się godnym przeciwnikiem. To była naprawdę wymagająca batalia już od pierwszego kęsa. Niektórzy mogli by powiedzieć, że to odbiera przyjemność jedzenia ale takie osoby najpewniej nigdy nie potrafiły odczuwać przyjemności w walki.
Pot i łzy wystąpiły u mnie znacznie szybciej niż się spodziewałem, jednak mimo to byłem twardy. W końcu nie mogłem dać się pokonać jakiejś zupie, prawda? Co by rodzina gdybym nie był w stanie poradzić sobie z jedzeniem, no i co z tymi wszystkimi trudnymi przeciwnikami z którymi zdarzyło mi się mierzyć. Nie mogłem od tak okryć ich hańbą wygrywając z nimi, a dając rozłożyć się na łopatki. To chyba przez zaangażowanie jakie włożyłem w tą bitwę nie dostrzegłem pojawienia się jakiegoś dziwnego gostka. Niestety przez łzy które pojawiły się w moich oczach z początku nie wiele widziałem, jednak jego obecność zaskoczyła mnie na tyle bym oderwał się od pojedynku tytanów i przetarł oczy ręką. Był niezbyt potężnej postury, choć wiadomo pozory mylą Tanjorou też nie był napakowanym olbrzymem, a potrafił dać w kość przeciwnikowi. Jednak blizna na twarzy mogła świadczyć, że nie jest to zwykły rolnik. W końcu w tych czasach blizny noszą tylko ci którzy walczą i wygrywają, no ewentualnie sprawnie uciekają. Na tą chwilę nie wiedziałem do której grupy zaliczył się nieznajomy, który spoglądał na mnie w dość dziwaczny sposób. Przełknąłem dosyć głośno odwracając się w jego stronę w momencie gdy bez mojej zgody usiadł obok i po złożeniu zamówienia postanowił się do mnie odezwać niczym do starego przyjaciela.
- Ikari? Chyba mnie z kimś pomyliłeś. - odparłem ponownie skupiająć się na potrawie jednak nie umknął mi dosyć znaczący fakt jego wyglądu. Białe oczy prawie bez źrenic, jasne...Ikari... przecież tego określenia używali tylko w... Kilka faktów po chwili rozbrzmiało w mojej głowie. W końcu Ikari to był sposób w jaki nazywano mnie dawno temu w przeszłości, w przeszłości o której zaczynałem już zapominać. Ponownie spojrzałem na niego starając sobie przypomnieć kim on mógł by być ale nic mi nie przychodziło do głowy.
- Nazywam się Gundan, a jak ciebie zwą przyjacielu? Zachowywałem się spokojnie lecz byłem gotów w razie czego lewą miską cisnąć w twarz mojego rozmówcy jednocześnie odskakując do tyłu aby zwiększyć nieco dystans. Tak na wypadek gdyby miało wydarzyć się coś niemiłego, w końcu przeszłość z którą kojarzyłem "Gniew" nie był miły więc musiałem być przygotowany na taką ewentualność.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 246
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Budka Ramen

Postprzez Jun » 20 wrz 2020, o 00:54

Misja Rangi - C - 3/30


- Rok 389 - Jesień -
- Gundan -
- Shigashi no Kibu -

- Jedność z naturą -





" Dobry dzień na Ramen "

Miałeś rację - blizny nosili tylko ci którzy już udowodnili swoją wartość. Zwykle to właśnie blizny były tym co wyróżniały weteranów od zwyczajnych wymoczków, a jak było z tobą, miałeś już jakieś blizny? Pewnie, że miałeś, nie byłeś już przecież tym chłopakiem z przed paru lat. Wyglądałeś inaczej, mężniej - poważniej, ale chakra... To chakra, ciężko jest ją ukryć, zmienić, tak samo jak trudno jest udawać kogoś innego, osobę jaką się nie jest. Ty nie udawałeś. Byłeś naturalny - jak zawsze zresztą.

Oczywiście mężczyzny nie znałeś, choć jego wejście dało ci coś do myślenia. Zadałeś już pierwsze pytanie, poprawiając owego jegomościa o swoim obecnie noszonym mianie - w tej samej chwili podano mu jego ramen. – Arigatou — Odparł do pracowniczki która akurat podała mu zupę. Uśmiechnął się gdy się przedstawiłeś i złapał za łyżkę. – Ah tak, pomyliłem się. Rzeczywiście zwą cię Gundan — Szybko jednak uśmiech zniknął z jego twarzy, może było to spowodowane pomyłką? A może jej brakiem? Jest też opcja taka, że przestał się uśmiechać gdy spróbował swojej zupy, bo trzymanie uśmiechu i jednoczesne jedzenie było doprawdy osiągnięciem. – Słyszałem, że ostatnio wpadłeś na niebezpieczne tygrysy. Myślę, że powinieneś uważać przyjacielu Gundanie. Nie myślałeś by z takimi problemami udać się do lecznicy dla zwierząt? Przecież wiesz gdzie jest. Potrafią uspokoić wybuchowy temperament każdego zwierzęcia. — Ciemnowłosy uśmiechnął się znów, tym razem do kręcącego się po drugiej stronie lady pracownika – Wspaniałe, naprawdę. To moje ulubione miejsce — Jadł, jak gdyby nigdy nic. Wciąż ci się nie przedstawił. Albo nie widział ku temu powodu, nie mógł, albo nie chciał - może miejsce mu nie odpowiadało... Jedno było pewne, nie był to mężczyzna który znalazł cię przypadkiem. Na pewno przyszedł tutaj nie bez powodu. W obecnej chwili był jakoś w połowie swojego posiłku, a ty akurat go kończyłeś.

Nie widziałeś by próbował w jakiś sposób cię zaatakować, czy czaił się na ciebie w jakiś sposób.
Czy znałeś lecznicę o której mówił? Jeśli przebywałeś w mieście trochę czasu to na pewno o jednej słyszałeś, cieszyła się całkiem niezłą renomą. Tym bardziej mogłeś o niej wiedzieć jeśli trzymałeś z szemranymi typami ze swojej grupy. Wspominali o niej nie raz. Mieli ku temu najróżniejsze powody - czasem faktycznie chodziło o zwierzaka, a czasami o coś, co nie powinno wyjść na światło dziennie, bo przecież milczenie to złoto.

Dla sprawdzającego:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Spoiler: pokaż
Prowadzone Misje:
Kichiro - D
Gundan - C
Ame - B
Avatar użytkownika

Jun
 
Posty: 643
Dołączył(a): 31 maja 2020, o 01:14
Lokalizacja: ???
Wiek postaci: 21
Krótki wygląd: Kapelusz
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Miecz i śpiwór
Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8606
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Maname

Re: Budka Ramen

Postprzez Gundan » 20 wrz 2020, o 15:55

4/30


No oczywiście, jakby mogło by być inaczej. Po wspomnieniu o lecznicy dla zwierząt westchnąłem ciężko wbijając wzrok w miskę, bo już coś w kościach czułem że tyle było ze spokojnego dnia. Nie odpowiedziałem nic po prostu pokiwałem głową kilka razy, skończyłem jeść zostawiając pieniądze za swój posiłek oraz ten zamówiony przez mojego rozmówcę po czym wstałem.
- Na mój koszt. Lecznica dla zwierząt? Cóż przemyślę tą propozycję. - po tych słowach odwróciłem się na pięcie i odszedłem trochę dalej od tej budki kierując swoje kroki w stronę mniej więcej prowadzącą do wspomnianego wcześniej miejsca. Jakaś nowa twarz z rodziny? Ehhh... chyba naprawdę będę musiał poznać większą cześć braci i sióstr, tak żeby na przyszłość wiedzieć z kim ja rozmawiam. Tak. To mogło by zdecydowanie uprościć mi życie... Pomyślałem idąc przed siebie. O ile droga mijała mi bez komplikacji to skręciłem na chwilę w jakiś zaułek by móc się nieco przygotować, ot tak na wszelki wypadek. Dwa kunaie opatrzyłem w wybuchową notkę zawiniętą wokół rękojeści i załadowałem do dwóch wyrzutni. Ostatnio uratowało mi to dupę...ehhh... No cóż zobaczymy co się święci. Najwyżej pozabijam. Uśmiech wymalował się na mojej twarzy na ostatnią myśl jednak był to bardzo krótki uśmiech. Wyszedłem z zaułku i dalej kierowałem się do lecznicy, skoro miała mi tam pomóc z temperować tygryski to byłem gotów sprawdzić ten temat. Choć nie miałem pewności czy właściwie zinterpretowałem słowa tamtego gościa, no ale cóż taka praca, że nie zawsze instrukcje są jasne i klarowne. Z drugiej strony przynajmniej była większa dowolność w sposobie wykonywania zadań, bo nikt nikomu nie zabrania zdobywać informacji za pomocą tortur. Chcesz to wymęczysz gnojka, nie chcesz to podsłuchaj czy ukradnij jakiś dokument. Najważniejszy był efekt, no i co prawda nie można za bardzo krzywdzić cywili ale jak nie ma innej opcji to i na to można przymknąć oczy. Tak. Ta robota potrafiła męczyć, ale zawsze mogło być gorzej.

EQ:
Spoiler: pokaż

Nazwa
Kamizelka shinobi

Typ
Ubranie

Objętość
150

Pojemność
Każda z sześciu kieszonek posiada 15 punktów pojemności

Opis Podstawowy "mundur" shinobi. Chociaż noszenie go nie jest obowiązkowe w żadnym rodzie ani szczepie, to wielu ninja decyduje się na prosta i wygodną kamizelkę, która co prawda zapewnia marną ochronę i nie pełni roli pancerza, lecz jest za to bardzo funkcjonalna i trwała. Jest zapinana od przodu, a na klatce piersiowej po obu stronach znajdują się po 3 niewielkie kieszonki. Sprzedawane kamizelki są dostosowywane do potrzeb klienta - mogą być sprzedawane w dowolnym kolorze oraz ozdobione wybranymi emblematami na życzenie zamawiającego.

Wymagania
Założenie
Brak
Pełna sprawność
brak

Cena
500 Ryō

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 246
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Budka Ramen

Postprzez Jun » 20 wrz 2020, o 22:08

Misja Rangi - C - 5/30


- Rok 389 - Jesień -
- Gundan -
- Shigashi no Kibu -

- Jedność z naturą -





" Dobry dzień na Ramen "

Odezwał się w tobie prawdziwy duch dżentelmena i osoby pokroju filantropa - gdyby tak spojrzeć z boku można by powiedzieć, że naprawdę dobrym jesteś człowiekiem, przynajmniej w tym momencie. Mężczyzna dalej jadł swój posiłek, gdy zapłaciłeś kładąc pieniądze na ladzie, czy też podając je pracownikowi do ręki podniósł jedynie na ciebie delikatnie wzrok. Skinął głową, a następnie dodał – Wieczorem mają wolne miejsce. — Po czym wrócił po prostu do jedzenia... Zaraz odpłynął w rozmowie z właścicielem.

Wyglądało na to, że coś miało się wydarzyć dokładnie po zachodzie słońca, pozostało tylko dowiedzieć się co... Miałeś do wieczora jeszcze dużo czasu i mogłeś spędzić go dokładnie tak jak chciałeś. Nikt cię przed tym nie powstrzymywał. Nie musiałeś kierować się do zaułka - mogłeś na spokojnie iść do domu, tudzież do sklepu, nie było z tym żadnego problemu. Rozmyślałeś nad metodami działania jakie prezentowała twoja grupa i znałeś już nie jeden sposób w jaki można zwyczajnie robić swoje - byle nie przyciągać niepotrzebnych oczu i nikomu nie wchodzić w drogę bez powodu. Kierując się - gdziekolwiek faktycznie poszedłeś... Mijałeś lecznicę przynajmniej raz, tym co mogło ci się rzucić w oczy w okolicy było to, że w najbliższej okolicy budynku kręciła się zwiększona ilość patroli - strażników podległych pod gildię kupiecką - nie miałeś pewności z jakiego powodu tutaj są, czy dlatego, że ktoś im zapłacił dodatkowo by tutaj byli, czy to byli wasi ludzie w przebraniach, czy może szykowała się jakaś grubsza akcja - to wszystko rozwiąże się wieczorem...

Jakkolwiek spędziłeś do wieczora czas, to po dotarciu na miejsce w chwili zachodu słońca - ulice były stosunkowo puste, strażników też nie było. Ktoś jedynie wyglądał z drugiego piętra budynku, jeśli stałeś na ulicy to nie było trudności w tym by cię spostrzegł... Wejdziesz do środka, czy może od razu zaczniesz działać z grubej rury i wejdziesz z butami do środka? Chociaż... Zawsze można było zapukać. Hasło w końcu już znałeś.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

- Lecznica -
Dla sprawdzającego:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Spoiler: pokaż
Prowadzone Misje:
Kichiro - D
Gundan - C
Ame - B
Avatar użytkownika

Jun
 
Posty: 643
Dołączył(a): 31 maja 2020, o 01:14
Lokalizacja: ???
Wiek postaci: 21
Krótki wygląd: Kapelusz
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Miecz i śpiwór
Manierka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8606
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Maname

Poprzednia strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość