Rynek

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Rynek

Postprzez Yuushi » 8 wrz 2018, o 12:26

Podekscytowany Yuu szedł umiarkowanym krokiem, kierując się w stronę rynku. Droga minęła mu przyjemnie, na rozmyślaniu o tym, co takie się dziś wydarzy i jaka będzie w tym jego rola. Na ulicach osady Shigashi było miejscami tłoczno, aczkolwiek Tamura przez ostatni rok zdążył już przyzwyczaić się do takiego stanu rzeczy, mimo iż wcześniej mieszkał w znacznie mniej zaludnionych okolicach. Po pewnym czasie jego oku ukazał się rynek. Pierwszym co zdołało przykuć jego uwagę był zapach smażonego mięsa, od razu pociekła mu ślinka, w końcu nic jeszcze dzisiaj nie zjadł. Podszedł do jednego z straganów, na którym znalazł całą paletę mięs, a dodatkowo wszystkie wydawały mu się wyglądać smakowicie. "Wezmę te i tamte, wołowinkę też, a ta dziczyzna tutaj wygląda jeszcze pyszniej, biorę! Spróbować jeszcze tej sarniny, czy może ten zając będzie lepszy?" Młodzieniec stał przed wystawą i przyglądał się raz jednym, a raz innym mięsiwom, wybierając w głowie te, na które miał ochotę.- Sprzedawco zapakujcie mi tę sarninkę, trochę tej wołowiny, bardziej przypieczony kawałek. Jeszcze połowę tego zająca i trochę tego. - zaczął wymieniać, wskazując poszczególne mięsa, z czego ostatnim z nich był drób. Z wszystkich wymienionych przez niego rzeczy utworzył się całkiem spory pakunek. Tamura od zawsze miał duży apetyt i potrafił zjeść duże ilości jedzenia, w końcu i tak wszystko spalał podczas treningów, czy od roku - zadań od Rodziny. Wyjął mieszek z kieszeni.- Ile płacę? - zapytał, by następnie wydzielić odpowiednią sumę Ryo. - Wiesz może gdzie mogę zakupić wyroby ceramiczne? - spytał, gdyż chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, w końcu miał zadanie do wykonania.
Yuushi
 

Re: Rynek

Postprzez Sumairu Abe » 8 wrz 2018, o 20:04

Obrazek
"Zapałki"
{Yuushi Tamura - Misja rangi D}
5/15

Nic dziwnego, że dałeś się skusić na tak pysznie wyglądające i pachnące towary. Nie dało się przejść obok tego obojętnie, nie mówiąc już o tym, że faktycznie dziś nic nie jadłeś.
-Masz szczęście młodzieńcze...Dziś zjesz na koszt firmy. - odpowiedział sprzedawca z podejrzanym uśmieszkiem, gdy podawał Ci torbę z zapakowanymi wyrobami mięsnymi. Zapach zrobił się jeszcze bardziej intensywny niż wcześniej. Teraz mogłeś już być przekonany w stu pięćdziesięciu procentach, że nie pożałujesz tego zakupu. No właśnie... Na pewno nie pożałujesz, bo nie dość że się najesz i dodasz rozkoszy swojemu podniebieniu, to i bez rachunku się obejdzie. Uśmiech sprzedawcy był bardzo nienaturalny, a jego oczy nakierowały Cię na kartkę położoną tuż przy torbie z jedzeniem.
-Smacznego, młodzieńcze. - pozdrowił Cię i zaczął obsługiwać kolejnego klienta, który tak jak i Ty, został zwabiony kuszącymi i nieziemskimi zapachami. Od razu zwróciłeś uwagę, że sytuacja zdaje się być zbyt podobna do sytuacji sprzed kilkunastu minut nad rzeką. Skinąłeś głową i zabrałeś to co swoje przechodząc zwinnym krokiem do zapoznania się z kartką i prawdopodobną wiadomością w niej zawartą.

Smacznego, młodziku. Czas przejść do prawdziwego zadania. Jak skończysz czytać tę notatkę to po Twojej lewej ujrzysz wysokiego mężczyznę w czarnym kapeluszu. Kiedy ruszy, Ty ruszysz za nim. Zachowaj naturalną odległość i nie nawiązuj z nim kontaktu. Po prostu za nim idź. Zaprowadzi Cię do miejsca docelowego tej misji. W okolicy rynku znajduje się niewielka kamienica, a w niej - mieszkanie, w którym znaleźć będziesz musiał notatki prowadzone przez jednego ze zdrajców naszej rodziny. Gość jest bardzo nieostrożny i na pewno nie będziesz miał żadnych problemów, aby znaleźć te dokumenty. Gdy już to zrobisz... spalisz je i w spokoju zajmiesz się swoim mięsem. Powodzenia.
~ Kieł


Chyba obejdzie się bez stoiska z ceramiką... Wszystko wydawało się być dziwne i zakręcone. Fakt, że rodzina miała wszystko zaplanowane i ukartowane. Oczywiście spojrzałeś się w lewo. Mężczyzna o dość szczupłej budowie, ubrany w czarny płaszcz i czarny kapelusz stał odwrócony plecami jakieś pięć metrów od Ciebie. Nie minęło nawet pięć sekund, a mężczyzna zaczął iść przed siebie, w stronę wspomnianej w liście kamienicy. Chmury dalej głębiły się w szarości nieba, a wiatr się wzburzał. Deszcz powinien niebawem lunąć na całe Shigashi no Kibu.


Avatar użytkownika

Sumairu Abe
 
Posty: 113
Dołączył(a): 9 lip 2018, o 01:51
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: -Spięte brązowe włosy,
-Całkiem szczupły i wysoki,
-Brązowo-bordowe kamishino oraz oliwkowe hakama.
Widoczny ekwipunek: -Dwie katany przywiązane białym Obi tuż przy lewym biodrze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5874&p=90400#p90400
GG: 65539111
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Yuushi » 9 wrz 2018, o 15:35

Czego można oczekiwać pytając o drogę zwykłego przechodnia, czy [jak w tym przypadku] randomowego sprzedawcy? Otóż tego, że skieruje nas w daną stronę, lub nie będzie znał drogi do lokalizacji, która obecnie nas interesuje. Tego też oczekiwał młody Tamura. Stało się jednak coś niespodziewanego, gdyż to właśnie sprzedawca smażonego mięsiwa okazał się być kontaktem. "Czyli to stoisko z ceramiką było tylko hasłem? Cudownie! Przynajmniej nie będę musiał go szukać, no i dostałem jedzonko za darmo! Codzienne mini-zwycięstwo zaliczone." uśmiechnął się do własnych myśli, chowając mieszek do kieszonki.- Dzięki Staruszku, będę wpadał częściej. - powiedział ucieszony i odebrał pakunek, wraz z kartką, następnie uśmiechnął się raz jeszcze, odwrócił i ruszył przed siebie wolnym krokiem. Będąc już nieco oddalony od stoiska, przy którym przed chwilą był, przystanął i rozłożył kartkę, by móc przeczytać zawartą w niej treść."No tak, wiedzieli, że nic jeszcze nie zjadłem, oraz że przez to będę chciał kupić coś do jedzenia. No i gość po mojej lewej jest od nas. Co tu się od...?" przyswajając wiadomość Yuu był coraz bardziej zaskoczony tym, z jaką łatwością Czerwony Smok może przewidzieć i ukartować daną sytuację. Wszystko pięknie, nasuwało się tylko jedno pytanie: "Po cholerę tyle zachodu dla jednej Łuski i nieudolnego zdrajcy?! Skoro go wykryli, wystarczyło wysłać jednego z Pazurów. Chyba, że to jakiś test? Może chcą mnie sprawdzić? Proszę bardzo, w końcu w tej Rodzinie nie mamy przed sobą tajemnic." Po wewnętrznym monologu Yuu kątem oka ujrzał, że wskazany w wiadomości mężczyzna ruszył, odczekał więc krótką chwilę i jakby nigdy nic ruszył za nim, chowając kolejną kartkę do kieszeni. Oczywiście zachowywał odległość kilku-kilkunastu metrów, dopasowując też szybkość kroku, do szybkości kroku jego przewodnika. Czuł teraz przedsmak nadchodzących wydarzeń i podobało mu się to uczucie.
Yuushi
 

Re: Rynek

Postprzez Sumairu Abe » 10 wrz 2018, o 10:01

Obrazek
"Zapałki"
{Yuushi Tamura - Misja rangi D}
7/15

Mężczyzna nie zatrzymywał się nawet na chwilę. Po prostu szedł pewnym krokiem przed siebie. Nie odwracał się, nie rozglądał - szedł. Nagle zagrzmiało. Niebo zrobiło się jeszcze bardziej szare, a ludzie znajdujący się na rynku zaczęli patrzeć się w górę i szukać na niebie momentu, w którym zacznie spadać na nich deszcz. Jak na razie nie padało, ale można było już odczuć napieranie duchoty zwiastujące ulewę.

Wszystkie te zbiegi okoliczności, a raczej dokładne ukartowanie całej misji wprowadzały Cię w klimat funkcjonowania rodziny jeszcze bardziej. Twoja pierwsza myśl podczas czytania listu była jak najbardziej słuszna. Po co tyle zachodu i planowania dla kogoś o Twojej pozycji i doświadczeniu w rodzinie? No właśnie... Może pomimo hierarchii, sam fakt że jesteś częścią rodziny sprawia że warto jest się dla Ciebie starać i nie umniejszać Twojego wkładu w osiągnięcia i życie w rodzinie. Z drugiej strony... może to tylko pokazuje jakie przekręty i plany tworzone są 'na górze'. Może zaplanowanie takiej serii zdarzeń jak podczas Twojej misji to kwestia chwili dla doświadczonych członków rodziny i nie jest to jakimś wielkim wyczynem. Intrygujące, prawda?

Twój 'przewodnik' kroczył wciąż bez chwili zwątpienia, ani żadnej innej ludzkiej reakcji. Ludzie na rynku powoli zbierali się do swoich domów i mieszkań, gdyż deszcz wisiał już gotowy nad głowami zebranych w całym Shigashi.
Dopiero po dłuższym spacerze przez rynek, mężczyzna dotarł do rozwidlenia i skręcił w prawą odnogę ulicy.

Avatar użytkownika

Sumairu Abe
 
Posty: 113
Dołączył(a): 9 lip 2018, o 01:51
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: -Spięte brązowe włosy,
-Całkiem szczupły i wysoki,
-Brązowo-bordowe kamishino oraz oliwkowe hakama.
Widoczny ekwipunek: -Dwie katany przywiązane białym Obi tuż przy lewym biodrze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5874&p=90400#p90400
GG: 65539111
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Yuushi » 12 wrz 2018, o 16:01

"Jeszcze tylko chwilka, za niedługo będę mógł to zrobić. Po prostu o tym nie myśl." Yuu ciągle powstrzymywał się w myślach, jednak ta jedna rzecz nie dawała mu spokoju. Szedł w ślad za swym "Przewodnikiem", gdy po raz kolejny usłyszał ten niepokojący i złowieszczy odgłos. "Aaa...! Nie dam rady, nie wytrzymam tego napięcia! Muszę, po prostu muszę to zrobić!" Rozpakował i skosztował pieczonego mięsiwa z szybkością i gracją godną członka klanu Akimichi. W zaledwie kilkanaście sekund zdążył pochłonąć kilka pomniejszych kawałków mięsa, a było tego więcej. I tak oto burczenie w jego brzuchu przemogło siłę woli. *Gdzieś w odmętach wyobraźni* Trójka zakapturzonych, siedzących na dachu osób obserwuje cały przebieg egzaminu, szepczą coś do siebie, jedna z nich się nawet śmieje. Wielkie Trio Smoczego Juri wystawia ocenę za profesjonalizm 1-1-1. Nie przechodzisz dalej! *Powrót* Młodzieniec poczuł chłód, a po plecach przeszły go ciarki, jakby wyczuł czyjąś obecność. Rozejrzał się i na szczęście nikogo nie zauważy, czyżby tylko złe przeczucie? Miał taką nadzieję.Na niebie zbierały się deszczowe chmury, zapowiadając soczystą ulewę. Z tego też powodu rynek powoli zaczynał świecić pustkami, gdyż ludzie kierowali się do swych domostw, czy innych budynków, które mogły schronić ich przed deszczem. Yuushiemu było wszystko jedno, czy dziś zmoknie, liczyło się tylko wykonanie zadania. I jedzonko! Wraz ze skrywającym swą tożsamość członkiem rodziny Akiyama, szli przed siebie, mijając kolejne stragany. Trochę to zajęło, więc czarnowłosy zdążył już wszamać wszystko, co dostał od sprzedawcy. W końcu dotarli do rozwidlenia dróg, a Przewodnik skręcił w jedną z możliwych dróg, na prawo! W tym czasie Yuu był kilkanaście metrów przed rozwidleniem, gdy do niego dotarł trzymając się ściany budynku (~O ile takowa tam była, bo widzę to tak, że wychodzą już z rynku), wyjrzał zza ściany w ów uliczkę. Oczywiście ruszając dalej, jeżeli tylko dojrzał mężczyznę. Czyżby kierowała nim przezorność?
Yuushi
 

Re: Rynek

Postprzez Sumairu Abe » 14 wrz 2018, o 01:03

Obrazek
"Zapałki"
{Yuushi Tamura - Misja rangi D}
9/15

Twoim oczom ukazała się sylwetka przewodnika, a w tle wspomniana wcześniej kamienica. Mężczyzna szedł wzdłuż budynków, a gdy minął drugie drzwi sięgnął do kieszeni swojego płaszcza i wyrzucił kartkę papieru tuż przed wejściem. Twój przewodnik nie zatrzymywał się i szedł dalej. Wydawałoby się, że tu właśnie kończy się jego zadanie i rzuconym świstkiem papieru wskazał Ci mieszkanie do którego będziesz musiał się dostać.

Dookoła nikogo nie było. Żadnych potencjalnych świadków włamania, czy też pilnie szpiegujących sąsiadów w okiennicach. Tylko Ty i znikający już powoli mężczyzna. Na kartce nie było nic poza całkiem przyzwoicie narysowanym czerwonym smokiem. Ktoś musiał się napracować, by uzyskać taki kolor i takie szczegóły na byle jakim świstku papieru. Świstku wyrzuconym beznamiętnie na ziemię.


Nie miałeś żadnych instrukcji poza tymi z poprzedniej wiadomości. Twoim zadaniem jest teraz dostanie się do środka mieszkania. Nie było żadnego przejścia na tyły budynku, więc musiałeś wykombinować wejście od przodu. W ręku wciąż trzymałeś pakunek ze swoimi smakołykami, które powoli wygrywały z Twoim głodem.

Avatar użytkownika

Sumairu Abe
 
Posty: 113
Dołączył(a): 9 lip 2018, o 01:51
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: -Spięte brązowe włosy,
-Całkiem szczupły i wysoki,
-Brązowo-bordowe kamishino oraz oliwkowe hakama.
Widoczny ekwipunek: -Dwie katany przywiązane białym Obi tuż przy lewym biodrze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5874&p=90400#p90400
GG: 65539111
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron