Niezamieszkany obszar...

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 12 lip 2020, o 13:33

Posty
2/30


Rozglądałem się za jakimś zajęciem pośród opustoszałych budynków i brudnych ulic które wyglądały jak oderwane od reszty miasta wspominając sobie przy okazji wcześniejsze wydarzenia. Gdy raptem znajdując się w jednej z bocznych uliczek wypatrzyłem coś, a raczej kogoś kogo nie spodziewałem się spotkać w tej okolicy. Co prawda słyszałem od członków rodziny, że kryją się w tej okolicy przemytnicy z tatuażem skrzydeł na dłoniach za odnalezienie których była nagroda ale jakoś nawet nie marzyłem abym to ja ich znalazł.
Uuuuu, a kogo to maje piękne oczy widzą. Witajcie przystojniacy, co tu porabiacie? Pomyślałem obserwując podejrzanych osobników płci męskiej. Szybko rozejrzałem się wokół siebie aby sprawdzić czy nie ma kogoś za mną aby nie zostać zaskoczonym przez ich kumpli oraz w poszukiwaniu jakiś szczurów bądź kotów. O ile są tu jakieś futrzaki szepcze do nich aby pilnowały mi pleców, jeśli nie ma to mówi się trudno. Po upewnieniu się, że w najbliższym otoczeniu nie ma jakiś przyjemniaczków podjąłem decyzję aby zbliżyć się do nich na tyle na ile pozwalało mi otoczenie. Musiałem poruszać się niesamowicie ostrożnie zerkając co chwilę pod stopy aby raptem nie powiadomić o swojej obecności po przez wejście w jakieś resztki szklanej butelki czy innego syfu. Jednocześnie musiałem skupiać swoją uwagę na swoich przyszłych ofiarach aby nie wyjść im prosto przed twarz gdy będą się ewentualnie rozglądać.
Jeśli uda mi się zająć pozycję z której jestem w stanie usłyszeć o czym ćwierkają owe ptaszyny jeszcze raz rozglądam się dyskretnie za siebie aby ponownie upewnić się że jestem niezauważony po czym przekierowuję swoją uwagę właśnie na nich.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Tsuyoshi » 12 lip 2020, o 15:17

Misja rangi |C|


Najszybciej, jak potrafisz



Może to łut szczęścia, może to tylko przypadek, ale to właśnie tobie przyjdzie wsławić się tym, że w końcu znalazłeś ten mityczny mini-gang przemytniko-kurierów. Nie byli oni tak sławni, jak wasze rodziny, ale wiadomo wszem i wobec, że te małe zwierzaki też potrafią ugryźć, a nawet boleśniej od tych gigantycznych… Bo to te małe ranki są najbardziej upierdliwe, a o to właśnie chodziło w ich żywocie - aby być upierdliwymi szczurami.

Zwierząt żadnych wokół nie było, ale i nie miałeś powodu do obaw, w końcu przeszedłeś całą długość tejże alejki nie widząc nikogo, toteż plecy miałeś bezpieczne. Ci goście Cię nie widzieli - być może byli nowi, a być może po raz kolejny szczęście Ci dopisało i w ogóle nie zwrócili na Ciebie uwagi, choć bydle z Ciebie niezłe. Podszedłeś nieco bliżej, uważając na to po czym stąpasz, co było dobrym posunięciem, byłeś w końcu w bocznej alejce, a śmieci typu butelki, deski, patyki, czy zbite szkło było tutaj normą, tym bardziej w tak wielkim mieście, jakim było Shigashi.

Od razu rozpoznałeś w nich ten gang o którym słyszałeś niegdyś na jednym ze spotkań, bardzo dobrze… Czas pokazać, że przydasz się rodzinie jeszcze bardziej niż dotychczas - choć to udowadniałeś już nieraz. Z początku rozmowa wydawała się niezbyt przejrzysta… Wyraźna w odbiorze, bo i przyszedłeś w połowie, ale gdy wystarczająco skupiłeś się na tym, co mówią to udało Ci się zrozumieć wszystko.

- Słuchaj, ponoć jakaś rodzina ma nas na tarczy… Cholera wie która, ale zabili jednego z chłopaków. Mówiłem im, że ta robota jest jakaś dziwna, coś w niej nie pasowało… Do tego gramy na trzy fronty, kumasz, kurwa? Na trzy. Zamiast pomagać jednym to lecimy z trzema na raz, oczywistym było to, że to się kurwa wyda. - Jeden brzmiał na bardzo wystraszonego całą tą sytuacją. Ciekawa informacja, co? Choć prawdopodobnym było to, że twoi przełożeni wiedzą o tym od dawna. Drugi tylko przytakiwał mówiąc “no tak”, co jakiś czas, rozglądając się na boki, gdyby ktoś ich śledził… Ty na szczęście ukryłeś się jeszcze przed tym, bo do słuchania oczy potrzebne nie były.

- No, w każdym razie uważaj na siebie. Ja lecę zanieść to do Aiko, potem spierdalam z Shigashi, nie chcę ryzykować… Pamiętaj, idź na około i nie daj się śledzić. - Wtedy usłyszałeś, że coś sobie przekazują. Jakieś szelesty i brzdęk pojedynczych metalowych przedmiotów obijających się o siebie. Któryś z nich zapakował to do torby i… Odbiegli w przeciwne strony. Trzeba reagować. Za którym biec? Kto będzie lepszym wyborem? W końcu Gundan się nie rozdwoi… Musiał wybrać.







Gundan
3/30








Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 252
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 12 lip 2020, o 17:52

Posty
4/30


Podkradanie się wyszło mi zaskakująco dobrze, choć cały czas miałem z tyłu głowy że plany są jak nimfomanki. Po prostu lubią się pierdolić, to też wolałem mieć oczy dookoła głowy. Zwłaszcza, że do podsłuchiwania te były mi zbędne chyba, że ewentualnie zerknąć ukradkiem co te ziomeczki porabiają.
Gdy zacząłem słyszeć co ciekawego mówią do siebie przemytnicy uśmiech sam pojawił się na mojej twarzy. Szukałem jakiegokolwiek zajęcia, aby móc się rozwinąć jeszcze bardziej, aby zdobyć jeszcze więcej siły dla mojej rodziny, a tu los obdarzył mnie czymś znacznie lepszym. Nie było wątpliwości, że to właśnie tych cwaniaków chcieliśmy się pozbyć i zaczynałem powoli domyślać się dlaczego rodzinie na tym zależało. Współpracowali z trzema rodzinami więc tym samym byli zdrajcami na trzech frontach ale byli niebezpieczni mając jakieś potencjalne informację o nas. Nic więc dziwnego, że ktoś był w stanie nawet wyznaczyć nagrodę za te głowy.
Serce załomotało mi w piersi z podekscytowania gdy oczami wyobraźni zobaczyłem jak sama Atama awansuję mnie w szeregach naszej rodziny. Kto wie może nawet dostąpił bym zaszczytu zostania jednym z Kłów choć wcześniej nawet nie marzyłem o osiągnięciu tak wielkiego sukcesu. Teraz jednak wydawało mi się to nawet całkiem możliwe do osiągnięcia. Wystarczyło nie spieprzyć sprawy. Dyskretnie zerknąłem aby rozpoznać, który z przemytników jest który aby udać się za człowiekiem planującym opuścić miasto. W końcu jeśli mieli oni jakieś informacje o mojej rodzinie musiałem pozbyć się wszystkich, co do jednego bo tylko w taki sposób informację o Akiyamie zostaną w posiadaniu jedynie przynależących do niej osób. Tak więc postanowiłem ruszyć za tym którego późniejsze wyśledzenie mogło by być trudniejsze. Oczywiście jeśli jest to możliwe nie wybiegam po chamsku z bocznej uliczki i nie rzucam się do gardła facetowi tylko staram się go dalej śledzić przez pewien czas aż dotrze do bardziej komfortowego na morderstwo miejsca w którym mógłbym go przesłuchać bez informowania drugiego o moich zamiarach. Jednak jeśli nie ma takiej opcji to wyłaniam się z maniakalnym uśmiechem na twarzy, który wyraża moje zamiary lepiej niż tysiące słów, no ale to tylko w ostateczności.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Tsuyoshi » 12 lip 2020, o 21:01

Misja rangi |C|


Najszybciej, jak potrafisz



Do wszystkiego trzeba było podejść na spokojnie, bo i nie wiedziałeś, jaką siłą dysponują ów goście, bo i skąd? Nikt w rodzince nic o nich nie mówił, nie znałeś ich silnych, czy słabych stron, ale nie byli to byle ludzie, byli to shinobi, wyrzutki, ludzie bez flagi, którzy mogą robić, co chcą… No i robią. Bawią się w grząskim terenie i choć Ci nie mają jakichś ważnych informacji to jednak… Jakieś tam mają i lepiej jest się ich pozbyć - tym bardziej, że okazało się, że pracują dla każdego. Jednakże jedyna rodzina, która jest tego świadoma - jak do teraz - to Akiyama.

Postanowiłeś ruszyć za jednym z nich na tyle cicho i spokojnie, jak się tylko dało. Wątpliwym było jednak, że złapiesz ich tak szybko, jak byś tego chciał. Gość za którego się zabrałeś był o wiele szybszy i zwinniejszy od Ciebie, bo choć ten nie był świadomy tego, że go śledzisz to biegł ze sporą prędkością nie oglądając się za siebie, bo i po co? Jeszcze trafiłby na coś na co by nie chciał. W pewnym momencie zatrzymał się jednak, aby umieścić jakiś zwój w wyrwie w ścianie, aby następnie zakryć ją kamieniem. Wtedy też zamocował na niej jakąś notkę po czym wykonał pieczęć, którą widziałeś wyraźnie - był to baran. Następnie zaczął oddalać się do kolejnego miejsca… Pytanie co zrobisz? Dorwiesz się do skrytki, czy pobiegniesz za nim..?







Gundan
5/30





Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 252
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 12 lip 2020, o 22:19

Posty
6/30


Cóż w mojej głowie sprawa wyglądała na prostszą niż okazała się w rzeczywistości, liczyłem że szybko bez żadnych problemów dorwę koleżkę w jakimś ciemnym zaułku, stłukę na kwaśne jabłko, wyciągnę z niego informację i polecę do ich bazy zrobić im małą niespodziankę. Nic bardziej mylnego, facet poruszał się znacznie szybciej niż obstawiałem choć trudno się dziwić. W końcu on nie musiał specjalnie się martwić o to czy ktoś go zauważy w odróżnieniu od mojej osoby, a warunki fizyczne wcale nie pomagały mi w znajdowaniu wielu kryjówek.
Tak więc z niewielkim problemem podążałem za nim by zauważyć drugi problem, który skomplikował całą akcję. Był to zwój sprytnie schowany w wyrwie w ścianie oraz zabezpieczony pieczęcią przed potencjalnymi ciekawskimi, którzy mogli by go przypadkiem znaleźć. Ja byłem w lepszej sytuacji ponieważ widziałem pieczęć, którą wykonywał przemytnik ale istniało ryzyko, że zajmując się skrytką zgubie jego ślad. Z drugiej strony w zwoju mogła być jakaś istotna informacja, której pozostawienie tutaj mogło mieć fatalny skutek później. Niestety nie miałem zbyt wiele czasu na reakcję, bo w takich sytuacjach liczyła się każda sekunda. Cholera, nie mogę tego tak zostawić. Znajdę cię kolego, nawet jeśli opuścisz miasto to tego tatuażu tak łatwo się nie pozbędziesz...
Zdecydowałem odpuścić pogoń za tamtym szczurem i zająć się przejęciem zwoju. Rozejrzałem się w okolicy sprawdzając czy nie ma tu kogoś by następnie czym prędzej dotrzeć do miejsca, w którym spoczywała mój cel. Zanim jednak wyciągnąłem po niego swoje łapska zwróciłem uwagę na zamocowaną notkę. Nie było by śmiesznie gdybym przez przypadek aktywował jaką eksplodującą pułapkę dlatego dopiero po upewnieniu się, że to nie notka wybuchowa składam pieczęć barana i próbuję wydobyć zwój. Jeśli mi się uda nim go otworzę wracam na miejsce z którego wcześniej obserwowałem osobę która ów przedmiot zostawiła i dopiero tam sprawdzam czy da się go otworzyć bez większych problemów i ewentualnie zapoznaje się z jego zawartością.
W przypadku gdyby w momencie w którym zbliżałem się do skrytki coś miało potoczyć się definitywnie nie tak, na przykład dostrzegł bym że notka to jednak notka wybuchowa wykonuję unik rzucając się gdzieś w bok, najlepiej w jakąś boczną uliczkę jeśli takowa by się znajdowała jeśli nie to po prostu wkładam w odskok całą swoją siłę. Po wykonaniu rzutu w bok wykonuję przewrót w przód tak aby po jego wykonaniu obrócić głowę w celu zorientowania się w sytuacji i podjęcia dalszych kroków.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Tsuyoshi » 13 lip 2020, o 11:37

Misja rangi |C|


Najszybciej, jak potrafisz



Rzeczywistość lubi nasz czasami zawieść, w końcu często robi na odwrót niż my tego żądamy. Wybrałeś gonitwę za gościem, który chciał zerwać z tym zawodem - czy to twoje jakieś dziwne zboczenie, że lubisz mordować ludzi, którzy w zasadzie nic złego Ci nie zrobili i już nie zrobią, czy to obawa przed tym, że informacje, które posiada mogą stworzyć niezłe bagno wokół twojej rodziny - to już nie mnie oceniać, najważniejszym było go dorwać. Twoją uwagę zwróciło to, co zrobił przy ścianie. Umieścił tam zwój, który postanowiłeś odzyskać, w końcu mogło znajdować się tam coś bardzo ważnego.

Z początku uważałeś, że może być to notka wybuchowa, ale nic bardziej mylnego - była to jakaś pieczęć, nie było groźna, broń boże… Ona po prostu tam była. Po co? Chciałeś to sprawdzić, chciałeś sprawdzić, co takiego kryje pod sobą, ale… Nie udało się jej zerwać mimo wykonania identycznej pieczęci, co gość, który ją chował. Ta była przyklejona tak, że nie dało się jej nawet ruszyć chroniona jakby barierą chakry, czy czegoś w tym rodzaju… Cóż to mogło być? Skoro już postawiłeś wszystko na jedną kartę to trzeba by odnaleźć odpowiedź… Bo tamtego gościa już dawno straciłeś z oczu, a co dopiero tamtego drugiego. Straciłeś wszystkie tropy, a został Ci tylko ten.





Gundan
7/30



Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 252
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 13 lip 2020, o 15:07

Posty
8/30


Wiedziałem, że w końcu wszystko zacznie się bardzo mocno kochać. To było więcej niż pewne, więc w momencie gdy po wykonaniu pieczęci barana dalej napotkałem opór w postaci jakiejś bariery po prostu westchnąłem. Sytuacja była do dupy. Nie bardzo wiedziałem co mam zrobić bo cel za którym podążałem zdążył zniknąć gdzieś w uliczkach miasta, a zwój chroniony był nieznaną mi techniką. Ponadto w każdej chwili zjawić się tu mógł ktoś do kogo była zaadresowana ta przesyłka i zapewne jeśli mnie tu wtedy zobaczy jak szarpie się z jego paczkomatem to się koleś wkurzy. Jedyny plus sytuacji był taki, że notka zamieszczona na skrytce nie wyglądał jakby zaraz miała mi eksplodować prosto w twarz.
Podsumowując jednak wszystkie plusy i minusy mojej obecnej sytuacji można było śmiało stwierdzić, że właśnie wskoczyłem w basenik wypełniony kupą. Nawet przez krótki moment przeszła mnie myśl żeby olać jednak sprawę udając że mnie tu nigdy nie było. Tylko był jeden problem w takim wyjściu z tej sytuacji, a polegał on na tym że nie mógłbym później spojrzeć w oczy reszcie rodziny. Musiałem działać i to szybko, nawet jeśli nie do końca wiedziałem jak.
Postanowiłem chwycić za notkę i spróbować ją zwyczajnie zerwać. W końcu pieczęć wykonałem, a nic się nie stało więc liczyłem, że tym sposobem coś mi się uda osiągnąć. Sposób łopatologiczny ale droga eliminacji począwszy od najprostszych rozwiązań to chyba jedyna opcja jaką miałem możliwość użyć w danym momencie.
Zakładając jednak, że i to nie przynosi rezultatu, bądź jest zwyczajnie niemożliwe do zrealizowania przechodzę do planu B. Innymi słowy rozglądam się po okolicy próbując wypatrzeć coś co mogło by mi pomóc rozwiązać bieżący problem. Jeśli nic nie dojrze zostaje zmuszony do wykonania planu C polegającego na znalezieniu dogodnej kryjówki z której będę mógł zaatakować odbiorcę shurikenami. Najlepiej w budynku na piętrze jeśli jest jakiś z oknem z którego mógłbym obserwować te miejsce i wykonać atak.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Tsuyoshi » 13 lip 2020, o 17:13

Misja rangi |C|


Najszybciej, jak potrafisz



Notka nadal ani drgnęła trzymając się ściany. Chyba nie było szans na oderwanie jej od tak, coś musiało ją tu trzymać, tylko co…? Postanowiłeś rozejrzeć się po okolicy, ale jak bardzo? Przez ramię i odpuścić, czy może przeszukałeś jakiś większy teren w poszukiwaniu czegoś… Konkretnego? W każdym razie, nie odnalazłeś nic, co mogłoby przykuć twoją uwagę. Postanowiłeś zaczekać w budynku naprzeciwko, widziałeś stamtąd idealnie miejsce, gdzie znajdował się zwój i postanowiłeś… Poczekać na adresata nie wiedząc, kiedy ten może się tu zjawić. Cóż. Mógłby być to dzień… Mogły być to dwa dni… A może i nawet tydzień - ryzykowałeś wiele, ale czasem los potrafi się do nas uśmiechnąć i dwa raz podczas jednego dnia.

Minęły może dwie? Może trzy godziny? Robiło się późno, choć panowała wiosna to i ciemno jakoś specjalnie nie było. Ktoś zbliżył się do miejsca, gdzie był zwój… Ale nie wyglądał, jakby specjalnie udawało mu się otworzyć pieczęć. Nie wiedziałeś kim jest ta osoba, ale nie miała na sobie nic, co mogłoby sugerować jakiekolwiek połączenie z ów grupą, którą zdecydowałeś się śledzić. Wydawał się dość niepozorny z budowy, pytanie, czy był taki w rzeczywistości? Nie wiadomo z kim możesz mieć do czynienia...





Gundan
9/30



Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 252
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 13 lip 2020, o 19:42

Posty
10/30


Czego ja się w ogólne spodziewałem próbując zerwać pieczęć siłą? To nie mogło się udać ale cóż wolałem się przekonać. Dzięki temu mogłem stwierdzić definitywnie, że się nie da. Notka ani drgnęła. W najbliższej okolicy też nie było nic co mogło by mnie naprowadzić na sposób w jaki można by dezaktywować technikę tamtej gnidy. Żałowałem trochę, że nie ma ze mną kogoś kto by się znał na tej tajemnej sztuce pieczętowania ale co poradzisz. Przynajmniej z planem C poszło nie najgorzej.
Udało mi się wypatrzeć idealne miejsce, choć co prawda nie przemyślałem wszystkiego dokładnie, no ale nie było czasu na dokładne planowanie. A przynajmniej tak mi się wydawało gdy stałem przy skrytce. Gdy już zająłem dogodną pozycje stojąc z lewej strony okna i wyglądając co jakiś czas dyskretnie na ulice, okazało się że miałem całe mnóstwo czasu. Miałem go tyle aby na spokojnie policzyć brudne igły na zakurzonej podłodze budynku w którym się skryłem.
Po jakiś trzech godzinach pojawił się w końcu on. Ten na którego czekałem całe życie, mój wybranek, który miał złamać za mnie tą przeklętą pieczęć. Niestety nie szło mu to jakoś specjalnie lepiej niż mi. To było mało pocieszające bo wyglądało jakby nie był on prawdziwym adresatem tej przesyłki. Dlatego postanowiłem jeszcze chwilę go poobserwować i poczekać na rozwój wydarzeń. W każdej chwili będąc gotów zaatakować stalowymi gwiazdkami, a następnie wyskoczyć na niego z okna aby jeśli nie jest za daleko zaatakować kastetem założonym na drugiej ręce w głowę. Dokładając do mojej siły, moją masę najpewniej po trafieniu koleś powinien odbić się od ziemi i stracić przytomność. Następnie zabieram ciało do budynku w którym się przed chwilą czaiłem aby tam kontynuować obserwację i oczekując aż mój wybranek, którego zwaliło z nóg na mój widok odzyska przytomność.
Oczywiście ta brutalna część wprowadzana jest w życiu jedynie w sytuacji gdyby koleś zaczął zbyt coś tam kombinować bądź próbował opuścić te miejsce. Jeśli po drodze wydarzy się coś jeszcze to mój ruch zależy właśnie od dokładnej sytuacji jaka właśnie będzie się rozgrywała przed moimi oczami.

Sprzęt:

Spoiler: pokaż

Nazwa
Kabura na broń

Typ
Torba

Objętość
35

Pojemność
Kabura może pomieścić przedmioty do 25 cm długości. Wejdzie 30 objętości.

Opis Zwyczajny materiałowy pokrowiec, w którym każdy Ninja może schować niewielką ilość broni (zazwyczaj jest to kunai bądź shuriken). Najczęściej umiejscawia się ją na udzie, przypinając specjalnymi pasami tak, by się nie zsunęła. Z tego miejsca posiadamy wygodny, szybki dostęp do broni, która zazwyczaj służy nam do bezpośredniego starcia. Nic nie stoi na przeszkodzie by zmienić jej "docelową" lokalizację, a także nadać inne zastosowanie.

Cena
20 Ryō za sztukę
(Jedna na prawym druga na lewym udzie)


Nazwa
Torba

Typ
Torba

Objętość
95

Pojemność
Torba może pomieścić przedmioty do 25 cm długości. Wejdzie 80 objętości.

Opis Mocno rozbudowana wersja kabury na broń, którą każdy Ninja powinien posiadać. Można w niej zmieścić o wiele więcej przedmiotów, lecz wbrew pozorom wcale nie jest wiele droższa od swojej poprzedniczki. Torba znajduje się zwykle na pośladkach przypięta do pasa, aby łatwo można było dosięgnąć broni, a przy tym w żaden sposób nie ograniczała naszego zakresu ruchowego.

Cena
100 Ryō za sztukę
(Prawy pośladek)


Nazwa
Kamizelka shinobi

Typ
Ubranie

Objętość
150

Pojemność
Każda z sześciu kieszonek posiada 15 punktów pojemności

Opis Podstawowy "mundur" shinobi. Chociaż noszenie go nie jest obowiązkowe w żadnym rodzie ani szczepie, to wielu ninja decyduje się na prosta i wygodną kamizelkę, która co prawda zapewnia marną ochronę i nie pełni roli pancerza, lecz jest za to bardzo funkcjonalna i trwała. Jest zapinana od przodu, a na klatce piersiowej po obu stronach znajdują się po 3 niewielkie kieszonki. Sprzedawane kamizelki są dostosowywane do potrzeb klienta - mogą być sprzedawane w dowolnym kolorze oraz ozdobione wybranymi emblematami na życzenie zamawiającego.

Wymagania
Założenie
Brak
Pełna sprawność
brak

Cena
500 Ryō


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Tsuyoshi » 13 lip 2020, o 23:14

Misja rangi |C|


Najszybciej, jak potrafisz



Spodziewałeś się rycerza na białym koniu, a dostałeś wieśniaka uwalonego łajnem… Los płata Ci figle na każdym kroku. Tyle czekania, tyle niepotrzebnego czekania… I po co to? Tylko po to, aby popatrzeć, jak jakiś gość męczy się z tym tak samo, jak i Ty to robiłeś? Jednakże coś… Coś się zmieniło. Ten zaczął rozglądać się wokół miejsca, gdzie znajdowała się notka, macając dłońmi powierzchnię ściany. Ewidentnie czegoś szukał… Po chwili natrafił chyba na to, co chciał. Zniknął Ci dosłownie na chwilę z oczy i gdy miałeś już startować, wrócił zza winkla, niosąc w łapie kartkę, którą rozerwał, zgniótł i bóg wie, co jeszcze.

Wtedy też podszedł do pieczęci ponownie, aby na końcu zerwać i ją. Jak to zrobił? Najpewniej ogarniał te wszystkie tajemnice pieczętowania… Albo ktoś mu o nich powiedział, krok po kroku. Różnie mogło być, prawda? Postanowiłeś go dopaść, wyskoczyć z budynku, aby zdobyć więcej informacji… Już myślałeś, że ten Cię zaatakuje, ale jego reakcja była na tyle wolna, że… Nie zrobił nic. Nie zdążył. Dostał w łeb tak, że padł na glebę, tracąc przytomność. Zwój nadal miał w kieszeni, więc nie musiałeś się tym przejmować. Adresat się znalazł tylko… Po co tu przyszedł?

Ten nie budził się dłuższą chwilę. Być może uderzyłeś za mocno i po prostu sobie… Umarł? Chyba zapomniałeś, ile siły znajduje się w tej wielkiej łapie… Spróbujże go obudzić, może się uda. Ewentualnie możesz też obczaić zwój...





Gundan
11/30



Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 252
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 14 lip 2020, o 12:58

Posty
12/30


Mój książę ewidentnie w pewnej chwili coś sobie przypomniał, bo jak z początku był tak samo skuteczny z otwieraniem skrytki jak ja, na szczęście zaraz coś tam zerwał coś tam spluną przez ramię i po chwili zwój znalazł się w jego kieszeni. No nareszcie. Ile można czekać. Pomyślałem skacząc na niego w celu ogłuszenia. Co prawda spodziewałem się jakiejś walki, próby uniku z jego strony czy cokolwiek ale chłop najwyraźniej nie miał zamiaru próbować, a może po prostu nie zdążył. W każdym razie byłem zadowolony z przebiegu tej akcji, podniosłem nieprzytomne ciało i zaniosłem tak jak planowałem do budynku w którym jeszcze przed chwilą się czaiłem. Ułożyłem go tak aby plecami opierał się o jedną ścianę i czekałem aż się obudzi. Niestety mogłem przesadzić z siłą włożoną w uderzenie, bo nie zapowiadało się aby miało to szybko nastąpić. Będę musiał poćwiczyć dobieranie siły do zamiarów. Jeśli on tu mi teraz będzie drzemał cały dzień to się zdenerwuje... Przeszło mi przez myśl jednoczenie żeby nie marnować czasu postanowiłem, że nie głupim pomysłem było by ewentualne rozbrojenie faceta (o ile to faktycznie facet). A przy okazji mogłem mu się dokładnie przyjrzeć, na przykład sprawdzić czy ma tatuaż na ręce i tak dalej.
W tym celu postanowiłem sprawdzić i opróżnić wszystkie jego kieszenie odkładając potencjalną broń gdzieś na jakimś zakurzonym stoliku czy skrzynce jeśli coś takiego się znajdowało po drugiej stronie pomieszczenia. Natomiast jeśli chodzi o zwój to jeśli zdążyłem wszystko zrobić, a tajemniczy gość się dalej nie budzi to cały czas jednym okiem go obserwując biorę się za zapoznanie z treścią zwoju.
Gdyby obudził się w trakcie mojego czytania chowam zwój do torby i uśmiecham się szeroko wyciągają prawą ręką w której wcześniej miałem kastet kunai z kabury na prawym udzie (kastet schowałem spowrotem do prawej kieszeni spodni).
- Witam drogi książę, mam do ciebie kilka pytań, a że jestem już zmęczony czekaniem aż się obudzisz lepiej dla ciebie żeby dobrze nam się współpracowało. Ale gdzie moje maniery. Gundan, a Ty?
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Tsuyoshi » 14 lip 2020, o 13:15

Misja rangi |C|


Najszybciej, jak potrafisz



Znając twoje dzisiejsze szczęście to mógłby się i wcale nie obudzić, bo czemu by nie? Facet leżał nieprzytomny przy ścianie, osuwając się na jeden bok - brak władzy nad swoim ciałem robił niestety swoje. Postanowiłeś sprawdzić, kim był. Ot zwykły gość, lekki zarost, ciemne włosy… Przeciętna uroda. Nie wyglądał na członka jakiejkolwiek z szajek, prędzej był to jakiś zwykły mieszkaniec, czy ktokolwiek taki. Dłonie miał szorstkie, ale nic się na nich nie znajdowało, żadnych tatuaży, żadnych blizn, czy innych takich, które mogły sugerować jakiekolwiek powiązanie z kimkolwiek. Na pewno nie była to osoba postronna - inaczej przecież nie wydobyłby zwoju ze skrytki, prawda?

Przeszukałeś kieszenie. Przy sobie miał tylko kunai, parę podartych, pogniecionych zwojo-pieczęci podobnych do tej, która chroniła dostęp do zwoju. Teraz mogłeś być pewny, że koleś wiedział, jak poradzić sobie z taką “ochroną” i nie mógł być tutaj przypadkowo. Co do samego zwoju, gdy go otworzyłeś to… Ku twemu zdziwieniu był pełny czegoś, co można nazwać bazgrołami, choć takimi nie były. Jeśli spotkałeś się kiedykolwiek z jakimikolwiek szyframi to być może zrozumiesz, że jest to właśnie taki szyfr, którego bez specjalnego klucza nie da się przeczytać… Jeśli natomiast nigdy się z takimi nie spotkałeś, możesz mieć mieszane uczucia - toć to tylko bazgroły, no nie?

Gość po czasie się obudził, wystraszony, otumaniony, może i skołowany. Spojrzał na Ciebie niewyraźnym wzrokiem, jakby przez mgłę. Mrużył oczy, przecierał je, starał się wyostrzyć obraz, ale nic mu nie pomagało. Do tego twój szaleńczy głos… Wiedział, że nie spotka go nic przyjemnego.
- K-kurwa jego mać - rozpoczął z kopyta. - Nie mogłeś uderzyć mnie lżej… Albo nie wiem, podejść i się zapytać, a nie mnie lejesz, Ty chuju złamany? - Widać było, że nie jest zadowolony z tego, jak go potraktowałeś. Siedział tam nadal, zachowywał się naturalnie, jakby nie był to pierwszy raz, gdy tak obrywa.





Gundan
13/30



Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 252
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 14 lip 2020, o 19:11

Posty
14/30


Gry otwierałem zwój czułem podekscytowanie, a jednocześnie dumę, ponieważ udało mi się go zdobyć mimo przeciwności losu. Jednak gdy już go otworzyłem poczułem zawód, podobny do tego który się odczuwa po tym jak cały rok starasz się być grzeczny by dostać na gwiazdkę wymarzonego kucyka, a ostatecznie dostajesz parę skarpetek. To był pierwszy raz gdy żyłka na mojej skroni za pulsowała niebezpiecznie.
Przejrzałem te bazgroły raz jeszcze ale efekt wcale nie uległ zmianie, w dalszym ciągu dosłownie bić mi to nie mówiło więc cała moja nadzieja pozostała w opartych o ścianę potencjalnych zwłokach. Choć szczerze lepiej by było jakby jeszcze przez jakiś czas facet nie był zwłokami.
Tu jednak los był po mojej stronie...a może to ten gość miał tyle szczęścia żeby przeżyć, ciężko stwierdzić. W każdym razie już lekko zirytowany wypowiedziałem swoją kwestie, a w odpowiedzi usłyszałem coś czego w życiu bym się nie spodziewał. Co prawda sam potrafiłem odwalić różne rzeczy ale tu miałbym na pewno pewne oporu by tak przy kozaczyć do kogoś kto ma mnie jak na widelcu. Co prawda zrobił na mnie tym lekkie wrażenie jednak wiedziałem, że byłem w lepszej sytuacji niż on i to ja mogę rozkładać karty. Ewentualnie trzeba będzie zacząć być mniej ludzki w tej rozmowie.
Wykonałem kilka kroków w jego kierunku już nie z pięknym uśmiechem na twarzy, a z grymasem zdecydowanego niezadowolenia i przykucnąłem mniej więcej na wyciągnięcie ręki, mojej ręki, od niego.
- Wybacz słodki książę, byłem za bardzo brutalny? To spróbuję raz jeszcze do ciebie dotrzeć. - wypowiadając te słowa przykładam mu ostrze kunaia do gardła - To mówiłeś, że jak masz na imię?
Oczywiście mimo, że mój przeciwnik jest w gorszej decyzji to cały czas jestem gotów na unik przed jakimś potencjalnym ciosem, a następnie wsadzeniu mu noża w bark i przycisnęcie go do równoległej ściany bądź w razie takiego obrotu spraw do podłogi.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Tsuyoshi » 14 lip 2020, o 22:50

Misja rangi |C|


Najszybciej, jak potrafisz



Gość wcale nie spodziewał się takich… Zagrań z twojej strony. Byłeś mega agresywny, a on jedynie wyraził swoją dezaprobatę na temat tego, jakie działania podjąłeś, aby przejąć jego osobę. Bardzo miękkiś, jak na mafiozę, skoro parę słów rzuconych od tak, mimo chodu, uraziły twoje biedne, Jugowskie serduszko. Ten odsunął się od Ciebie tak, jak mógł, byleby ostrze nie dotykało jego szyi tak, jak robiło to wcześniej.

- D-dobra, dajże spokój już. Jestem Ao, m-miło mi? - Uśmiechnął się nieco paskudnie, niczym szelma, którym prawdopodobnie był. - Musiałeś mnie tak lać? Ja tylko miałem to odebrać, nie wiedziałem, że się na to czaisz, jeju - westchnął. Gdybyś szukał godnego przeciwnika to ten z całą pewnością by nim nie był.

- A zwój, jak chcesz to se weź, bo i tak nie da się ich odczytać, wszystkie są jakoś szyfrowane. - Widać było, że strach rozwiązał mu lekko język, choć Ty nawet nie zdążyłeś zapytać o nic, ten już powiedział wiele rzeczy, które mogły zrodzić jeszcze więcej niewiadomych.





Gundan
15/30



Obrazek

SŁOWA || GŁOS || MYŚLI



Prowadzone misje:
  • -

Avatar użytkownika

Tsuyoshi
 
Posty: 252
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad pośladkami,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Niezamieszkany obszar...

Postprzez Gundan » 15 lip 2020, o 11:34

Posty
16/30


Zimne ostrze na gardle potrafi ostudzić i najgorętszy temperament więc nie zdziwiło mnie gdy mój gagatek też nieco spokorniał. Możliwe, że dotarło do niego w jakiej sytuacji się znalazł oraz co może go zaraz spotkać. Jednak pewności nie było, że zaraz mu znowu nie odbije i nie będę zmuszony zatopić żelazo w jego ciele, no ale póki nie było takiej konieczności więc musiałem wykorzystać sytuację maksymalnie. Opuściłem ostrze noża jednak dalej celując jego czubkiem w mojego rozmówcę.
- Widzę, że całkiem nieźle się orientujesz w zawartości zwojów jak na kogoś kto miał to tylko odebrać Ao. - uśmiechnąłem się lekko dokładnie obserwując złotymi ślepiami każdy jego ruch. Ciekawe ile czasu zajmie mu wyprowadzenie mnie z równowagi do tego stopnia żebym zaczął mu łamać palce, a może by tak połamać mu je teraz...tak dla zabawy, albo skręcić mu kark. Ooo to mogło by być zabawne. Moje myśli w pewnym momencie ruszyły się zupełnie niespodziewanym torem. Z jednej strony to były moje myśli, a z drugiej miałem wrażenie że to myśli kogoś innego włożone w moją głowę. Wziąłem solidny wdech i wydech.
- No dobra Ao, dla kogo miałeś dostarczyć ten zwój i co jeszcze wiesz na temat tego zwoju? - nie było czasu żeby owijać w bawełnę, w końcu i tak miałem świadomość, że po tym przesłuchaniu będę musiał zgłosić całą sytuację dla rodziny. W końcu samowolka nawet gdyby doprowadziła do profitu dla rodziny mogła by być źle postrzegana.
- Zastanawia mnie też w jaki sposób zdjąłeś tą pieczęć która blokowała dostęp.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości