"Pod rozpiętymi skrzydłami"

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Seinaru » 31 lip 2020, o 14:15

Czyli co? Zostało tylko dogadanie szczegółów? Seinaru nie dyskutował już na temat tego, czy kogokolwiek będzie obchodziło gdy złapany przemytnik będzie się wypierał, że on to w ogóle jest niewinny bo nic nie wiedział. Słabe to będzie tłumaczenie, ale podejście mężczyzny do tej kwestii nie było w ogóle istotne. Do głosu doszły bowiem pieniądze, a raczej obietnica szybkiego wzbogacenia się. Samuraj nie zastanawiał się jak się z niej wywiąże mając na koncie równe zero, ale to również było drugoplanowe zmartwienie. Tak czy siak nie zamierzał bowiem płacić zaliczki, a po wykonanej pracy... nie wiadomo co się stanie.
- Wiem że mnie zobaczą. Pewnie mi teraz nie uwierzysz że chcę pomóc w przemycie, więc nie będę cię okłamywał. Psucie planów złych ludzi to coś czym zajmują się ludzie tacy jak ja. Wiem, że jeśli nie będzie transportu to będziesz stratny, dlatego tak jak mówiłem, jestem gotowy ci to wynagrodzić. Do tego, może ktoś inny przejmie biznes i załapiesz się na lepsze warunki przy kolejnych takich akcjach. Wystarczy tylko, że jutro będziemy działać razem. - Zachęcał go cały czas, jednakże nie chciał mówić wprost dla kogo pracuje. Mimo to jednak, jeśli ktoś jest łebski to z kontekstu mógł wyczytać, że "tym kimś kto chce przejąć biznes" nie może być nikt inny niż konkurencyjna rodzina. Pozostało tylko mieć nadzieję, że ten tutaj kupiec nie jest za bardzo przywiązany do aktualnych barw, ale o to Pastuszek za bardzo się nie martwił. Całkiem wyraźnie było widać, że duszą tego człowieka rządzi pieniądz i chciwość. Tym lepiej dla całej sprawy, skoro zaufanie można było sobie po prostu kupić.
- Zrobimy tak. Po pierwsze nie zobaczyć nas razem w mieście. Podasz mi swój adres i godzinę, o której masz zamiar wyruszyć na umówione miejsce. Będę cię śledził z bezpiecznej odległości, aby nikt nie zaczepił cię w Shigashi. - Kei miał tu na myśli ogon przypięty przez Ekibyo. Skoro towar był dla nich taki cenny, mogli śledzić swoje mrówy od samego miasta i z powrotem, strzegąc każdej przesyłki.
- W sumie to nie musisz o nic więcej się martwić. Wystarczy że doprowadzisz mnie na miejsce i nikomu nie wspomnisz o naszej rozmowie i to wszystko. Resztą zajmę się ja, a po wszystkim dostaniesz co twoje i tyle. - Podszedł w końcu do swojego rozmówcy i wyciągnął ku niemu dłoń.
- Umowa stoi? - Zapytał ostatecznie, bo nie chciał przedłużać tego spotkania. Takie negocjacje nie powinny trwać zbyt długo.
Obrazek
Avatar użytkownika

Seinaru
 
Posty: 2422
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 28
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Ciemnoszara bluzka z długimi rękawami; ciemnoszare, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty
Widoczny ekwipunek: Nihongou w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba z tyłu na biodrach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kyoushi » 31 lip 2020, o 15:45

Misja rangi B
- Dorwać Mafię -
27/45

Obrazek




No chyba tak się dogadaliście. Na to przynajmniej wyglądało, że wiedziałeś tyle ile potrzebowałeś. Całkiem nieźle ci poszło jak na nowicjusza w kwestii przesłuchań. Cóż, wychodziło na to, że nie interesował cię los mężczyzny, więc stawałeś się prawdziwym złolem. W końcu schodziłeś na ścieżkę, której oczekiwali od ciebie choćby w klepsydrze. Miałeś być silny i nie zwracać uwagi na ludzi, bez empatii. Tak jak należy żyć w tym okrutnym świecie, a nie tylko myśleć o swoich owieczkach i barankach. To nie była sielanka.
- No to teeej, jak płacisz to dla mnie dobrze. Ale, ale, ale... Oni mnie później dorwą jak zapamiętają z kim przyszedłeś, nie możesz tego zrobić wiesz co mam na myśli tak czy nie - bełkotał trochę, ale ogólnie przekaz był znany. Nie chciał byś pozostawił kogokolwiek przy życiu. Chociaż warunki, które przedstawiałeś dalej zaczynały wchodzić jak słowo boże w jego umysł. Kiwnął nawet głową z miną typu "not bad". W sumie to był logiczny deal, nawet mający sens, nawet taki, że mógłby jeszcze więcej zarobić. - Głupio to nie brzmi, nie interesuje mnie dla kogo pracuje, byle płacili ile trzeba i trzymamy się ramy, hehe - powiedział, jeszcze czkając na sam koniec. Widocznie mu się prawie odbiło od ilości chmielu, który przytulił jego brzuszek dzisiejszego wieczoru. Wspaniały to był zapach, prawie się upiłeś jak nigdy.
Wyjaśniłeś pijaczkowi po krótce swój plan na tyle by zakumał co chcesz przekazać. Ten spoglądał nieufnie, jednak po chwili zmienił minę na zdziwioną, nic nie mówiąc. - Teeej, to nie lepiej byś mnie śledził jak to mówisz od samej bramy jak zacznie się ściemniać? Będę nią wychodził, po prostu, południowa brama i tyle. Ja nic nie będę gadał, nikt nic nie zapyta, ja gadał nie będę. Taka umowa stoi, a co.- teraz w sumie wiedziałeś wszystko, ale czy zgodziłeś się na jego warunki czy raczej wolałeś by wszystko poszło po twojemu?



Gonbao
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Warszafka
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Seinaru » 31 lip 2020, o 23:32

Oh, jak dobrze że plan się powiódł. Chociaż trudno było mówić tutaj o jakimkolwiek planie, większość tych negocjacji była czystą improwizacją ze strony Seinaru, jednak na szczęście po kiepskim początku wszystko przybrało korzystny obrót.
- Wiem co masz na myśli. Spokojnie, nie jestem amatorem. - Zapewnił swojego kolegę samuraj. W sumie wciąż nie wiedział nawet jak tamten ma na imię, ale było to zupełnie niepotrzebne. To biznesowe spotkanie było pierwszym i ostatnim, więcej Kei póki co nie przewidywał.
- Zanim się rozstaniemy, opisz mi jeszcze dokładnie to miejsce, gdzie masz się jutro udać. Żebym mógł się tam dostać, nawet gdybym po drodze stracił cię z oczu. - Albo gdy jutrzejszy kac nie pozwoli mu nawet wstać z łóżka. Niektórzy gorzej znosili skutki upojenia i jakoś nigdy nie myśleli o tym zwłaszcza podczas spożywania. Mądry człowiek po szkodzie, jednak tym razem Pastuszek chciał przewidzieć wszystkie okoliczności. Gdy tamten dopowiedział jeszcze kilka zdań o dokładnej lokalizacji miejsca przerzutu, Kei nareszcie mógł puścić go wolno. Oczywiście przystał na jego pomysł śledzenia dopiero od głównej bramy osady. Przynajmniej tak mu powiedział.
- W porządku. W razie czego, w ogóle się nie znamy. Nikt nie musi wiedzieć, że ta rozmowa się odbyła. - O czym dodatkowo zapewniał go również sam rozmówca i to kilkukrotnie, więc w tej kwestii byli zupełnie jednomyślni.
Jednak gdy mężczyzna wyszedł z szopy, Kei odczekał chwilę zanim sam wykona swój ruch i dyskretnie, bardzo dyskretnie poszedł za nim. Oczywiście że nie zaufał facetowi w pełni. Miał zamiar z mroku i bezpiecznej odległości śledzić go pod same drzwi domostwa i zjawić się niedaleko nich dużo wcześniej, niż ich ustalony czas spotkania pod południową bramą. Mówiąc prościej, Kei teraz wyśledził miejsce zamieszkania mężczyzny, aby następnego dnia móc śledzić go bez jego wiedzy już od samych drzwi domu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Seinaru
 
Posty: 2422
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 28
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Ciemnoszara bluzka z długimi rękawami; ciemnoszare, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty
Widoczny ekwipunek: Nihongou w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba z tyłu na biodrach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kyoushi » 1 sie 2020, o 15:54

Misja rangi B
- Dorwać Mafię -
29/45

Obrazek




Ten plan się powiódł, a przed tobą kolejny, który należało wykonać. Twoja spontaniczna akcja była na tyle udana, że starszy gostek wyśpiewał ci niemal wszystko. Trochę szczęścia i mogłeś wykonywać swoje. Gość na razie nawet nic nie mówił, wiadomym było, że nie jesteś amatorem, w końcu doskonale odegrałeś porwanie. Póki co miałeś ostatnie pytanie dotyczące tego jak wyglądało miejsce, do którego mieliście się udać.
- Aa nie ma problemu. Jest to jedna, jedyna drewniana wioska przy czarnym lesie, nietrudno tam trafić i po trasie na pewno byś jakoś dotarł. Znajoma wioseczka. - dodał na spokojnie, wszystko było jasne. Nie miałeś pojęcia z tą sytuacją czy będzie miał kaca czy też nie, czy dotrze czy też nie. Musiał jakoś dotrzeć, musiało się coś wydarzyć. Miałeś to wszystko w głowie i zgodziłeś się z tym, że będziesz gościa śledził od głównej bramy, a nie tak jak sam zaproponowałeś.
- Więc to idealnie, jesteśmy umówieni, a ja jutro widzę pieniążki jak ta lala. Nikt się nie dowie i nikt nie zapyta, jestem w stanie sobie dać rękę uciąć! - powiedział na potwierdzenie, by wszystko się mogło tutaj i teraz zakończyć. W końcu dogadaliście już chyba wszystko co mogliście. W końcu mógł opuścić szopę i to zrobił i zostałeś sam jak palec. Ruszyłeś po ciemku tuż za nim, czego gość nie przewidział. Postanowiłeś go śledzić co też ci się powiodło, docierając pod same drzwi, do których wlazł, a ty doskonale wiedziałeś gdzie mieszka. Chyba sam jednak potrzebowałeś snu po takim dniu, prawda?
Jeżeli tylko wykonałeś co miałeś wykonać - przespałeś się, zjadłeś, cokolwiek innego, nastał nowy dzień. W nocy nic specjalnego się nie działo, więc miałeś także cały dzień na przemyślenie całej akcji i od zmroku śledzenie swojego nowego kumpla. Jednak nadchodził zmierz, jeżeli nie miałeś innych planów, a on... Nie wychodził. Jednak, wyczekując odpowiednio długo, zauważyłeś, że wybiega z domu w jednym bucie, zakładając po drodze drugi i głośno klnąc. "KURWA SPÓŹNIĘ SIĘ". Tak też było, więc mogłeś go bardzo pięknie obserwować, aż do samej wioseczki. Nie było niczego ciekawego, jednak gdy byliście przed wioską on wszedł, ty jeszcze nie, byś mógł się rozejrzeć. Były tam drewniane domki, a on zebrał się za jakąś szopą, przy dużym placu w 5 wozów i 5 woźnic, których ma rozwieść towar, na który czekali.

Kolejny post tutaj.



Gonbao
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1666
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Warszafka
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Poprzednia strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość