"Pod rozpiętymi skrzydłami"

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Yuu » 9 lut 2020, o 09:25

Kiedy faceci odstąpili od obsługi tego zacnego lokalu Yuu wiedział już iż nie była to napaść czysto rabunkowa, raczej jakieś nieporozumienie. Niestety pozostawiając tamte cele teraz został im sam chłopak, trzeba było jeszcze wzmożyć czujność, jednocześnie dalej wyglądając na zrelaksowanego.
- Jestem bliskim przyjacielem sponsora tego przytułku, karczmarzu rozwieś ogłoszenie tych dobrych ludzi i przyjmij ich pieniądze - Mówiąc to chłopak starał się patrzeć karczmarzowi w oczy (pomimo nadchodzących 3 typów) aby na pewno nie śmiał zlekceważyć jego polecenia. Karczmarze w końcu byli wysoce wymienialni... Z resztą kto by nie przyjął takiej umowy, wywieszasz, zgarniasz hajs i dalej robisz już co chcesz. Yuu nie przewidywał z tej sytuacje potencjalnie żadnych negatywnych skutków.
- Panowie raczą wybaczyć to nieporozumienie, jakich ludzi szukacie? Może będę w stanie wam pomóc. - Zaoferował się hojnie, trochę był ciekawy, trochę chciał ich się szybko pozbyć a trochę po prostu chciał załagodzić sytuację jak najszybciej. Oczywiście sam mógł poprosić o pergamin, jednak można przecież dokładniejszą wersję usłyszeć prosto od źródła.
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kyoushi » 9 lut 2020, o 09:37

Misja Wojenna rangi C
- Yuu, podróż w jedną stronę-
5/30


Obrazek



Białowłosy mógł przekonać się, że ludzie którzy naszli karczmarza i kelnera wcale nie przybyli tutaj by kraść lub wyrządzać krzywdę. Wyglądało na to, że goście chcą informacji, a raczej ich dostarczenia do szerszej grupy osób niż mogłoby się wydawać. Yuu zadecydował za karczmarza, który nie mógł wykonać polecenia obcego, jednak twoje wykonał wręcz z przyjemnością, podchodząc i przejmując pergamin, który zawiesił tuż obok trunków na półce za jego plecami. Było na tylko tyle napisane co "Potrzebni najemnicy!", a także miejsce skąd można dowiedzieć się nieco więcej. Również odbiór pieniędzy przeszedł dość sprawnie, by odebrać cały mieszek, który wypełniony był walutą po brzegi.
Jak widać taki deal był opłacalny, nikt nie zdołał się więcej odezwać, gdy faceci przyglądali się tobie, byli pod niemałym wrażeniem, że tak sprawnie wszystko załatwiłeś. Do tego zdecydowałeś się zaoferować co dodało im pewności, że chyba ten pergamin trafił w dobre miejsce, a oni odnaleźli tego kogo potrzebowali.
- Szukamy kogoś wyszkolonego, kogoś kto nie jest zwykłym wojakiem, a raczej kogoś... Utalentowanego. Hojnie płacimy, zadanie jest bardzo proste. A raczej jest to seria zleceń do wykonania, którą może wykonać tylko najemnik. - powiedział ten najpewniejszy z nich, który wcześniej miał mieszek ze sobą. - Wyglądasz dość... Młodo. Jednak całkiem pewny z ciebie chłopak. A do tego masz ten błysk w oku. Czy chcesz dowiedzieć się więcej? - na koniec zapytał już w prost, chcąc dowiedzieć się czy może to Ciebie szukają.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Yuu » 9 lut 2020, o 10:46

Karczmarz sprawnie wykonał zadanie, pewnie sam bał się podjąć jakiejkolwiek inicjatywy, gdyż w razie nawet najprostszych błędów mogła spotkać go kara, ale w momencie przeniesienia odpowiedzialności na Yuu mógł odetchnąć. "Potrzebni najemnicy", zielono czarne mundury, okulary... To musieli być aburame i już wiadomo o co chodzi.
Chłopak wysłuchał dokładnie odpowiedzi.
- Ciężko mi obiektywnie mówić o swoich umiejetnościach, ale jeśli macie pieniędzy pod dostatkiem być może znaleźliście swojego człowieka. - uśmiechnął się i wskazał drzwi prowadzace na zewnątrz - omówimy szczegóły w bardziej ustronnym miejscu?
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kyoushi » 9 lut 2020, o 11:18

Misja Wojenna rangi C
- Yuu, podróż w jedną stronę-
7/30


Obrazek



Nie wszyscy potrafili podjąć decyzję i odpowiedzialność. Taką osobą był karczmarz. Woląc nie ryzykować nie podejmował decyzji, bojąc się bardziej ludzi, którzy byli związani z tą karczmą, aniżeli z przybyszami, którzy mogli sobie najwyżej pogrozić. Yuu musiał być całkiem spostrzegawczym chłopakiem, ponieważ szybko zdecydował kim są owi mężczyźni. Okazywało się, że to nie kto inny jak Aburame. Jednak to były tylko domysły, ponieważ nikt się tutaj nie przedstawił, więc te informacje na pewno nie były dla Ciebie dostępne. Na pewno nie teraz. Zagadałeś w celu wyjaśnienia szczegółów, których byłeś ciekaw. Mężczyźni spoglądali ze zdziwieniem.
- Ale po co stąd wychodzić? Każdy może do nas dołączyć, a pragniemy najemników. Lepiej byłoby, gdyby nawet załatwić to za jednym zamachem z wieloma - powiedział inny facet, gdy kolejny się dołączył do mowy - Ano i owszem. Chyba, że chcesz sam zgarnąć całą nagrodę? Jestem też ciekaw.. Jesteś tu kimś ważnym? - zapytał ten od mieszka, w końcu zaciekawiony był tematem, który został pojęty z karczmarzem. W końcu Ciebie usłuchał nawet nie próbując się sprzeciwiać, a z całą trójką nawet nie chciał dyskutować. Wyglądało to jakbyś rozdawał tu karty. Mafijny pionek, jednak taki, który mógł zgarnąć całą grę. Teraz nie było odwrotu, jednak mężczyźni nie byli zainteresowanie opuszczeniem przybytku. Zdecydowanie woleli rozmawiać tutaj, w tym miejscu i o tym czasie, chcąc nie chcąc musiałeś podjąć jakieś kroki.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Yuu » 9 lut 2020, o 12:02

Domysły oczywiście zawsze pozostawały gdzieś w strefie domysłów jednak zawsze można było z nich wyciągać zarys fundamentów na których przyszło się nam poruszać. Najemnicy dosyć mocno ograniczali się myśląc w kategorii precyzyjnych wyjaśnień, stąd Yuu założył iż szczegóły wolą omówić prywatnie. Przecież informacja o tym zadaniu moze rownie dobrze wypłynąć stąd do przeciwnika... Czyżby byli idiotami czy po prostu to przeciagali?
- Wasza wola jak chcecie to załatwić, nie będę wam wchodził w drogę. - zapauzował dając czas wojownikom na dalsze prowadzenie rekrutacji czy dla śmiałków do odzywania się. Przecież sam nie będzie pytał i wykonywał ich robote za nich.
- Będę pracował w takich warunkach w jakich przyjdzie mi pracować, sam albo w grupie. - rzeczowo sprecyzował - Jestem conajwyżej utalentowanym doko, nikim więcej. - tutaj pogłębił swój uśmieszek i pewnie spojrzał w oczy domniemanego dowódcy z trio.
Co teraz? Jak nie chcieli wyjść to trzeba było czekać aż sobie zrekrutują ludzi czy cokolwiek co mieli w planach.
Jeśli ci faktycznie do tego przystapili to Yuu usiadł sobie na pobliskiej ławie żeby nie stać niepotrzebnie kiedy napięcie zostało już rozładowane
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kyoushi » 9 lut 2020, o 19:12

Misja Wojenna rangi C
- Yuu, podróż w jedną stronę-
9/30


Obrazek



Miałeś w końcu solidne podstawy do tego by sądzić iż przybysze należą do któregoś z klanów i potrzebują nagłej pomocy. Prawdopodobnie posiadałeś już wiedzę na temat wojny - a może i brałeś już udział, w którymś z ataków, stąd ta wiedza i informacje, którymi operowałeś. Teraz nie było to jednak najważniejsze. Mogłeś okazać się bardziej przydatny niż mogłoby się wydawać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, jednak Ci goście przyszli do tej akurat tawerny, tutaj szukać ludzi, więc jakoś niespecjalnie kryli się ze swoimi zamiarami. Widać też było ich determinację w pozyskaniu jakichś najemników. Obszary, w których się znajdowaliście nie były potencjalnie zagrożone i nie obejmowały terenów o wzmożonej agresji czy obronności. Było neutralnie, więc to idealne miejsce na pozyskanie wartościowych ludzi, gdy wroga prowincja żyje w nieświadomości.
Mężczyźni doskonale wiedzieli co robią. Uprzednio wcześniej prawdopodobnie dowiedzieli się o tym miejscu, jednak nie mówili wszystkiego od razu. Stanęli, popatrzyli na siebie i już wiedzieli, że znaleźli tego, kogo szukali.
- Więc mamy odpowiedź na nasze ogłoszenie szybciej niż byśmy się spodziewali. Utalentowany Doko mówisz... Więc do mafii także należysz?- zapytał spokojnie. Skąd to wiedział? Skąd miał informacje o mafii? Nie tylko ludzie stąd o tym wiedzieli, a plotki nosiły się daleko dalej niż za najbliższe granice prowincji. - Trzeba nam ludzi bez kręgosłupa moralnego - dodał, pokazując na drzwi, przez które przeszli wszyscy, włącznie z Tobą, bo nie ma co ukrywać, byłeś ewidentnie zainteresowany. - Wolelibyśmy nie wzbudzać niepotrzebnych podejrzeń, więc pracowałbyś sam, jako typowy najemnik, który nie ma nic z nami wspólnego. Chcemy osłabić nieco klan Nara... - dodał, gdy byliście już poza słuchem kogokolwiek innego. - Misja nie jest zbyt prosta, jeśli chodzi o przygotowania i wykonanie, ponieważ jej cel jest jak najbardziej prosty. Wyeliminować lub zmniejszyć częstotliwość dostaw pewnego materiału przy granicy Ryuzaku z Midori... - tutaj mężczyzna zakończył, rozglądając się dokoła. Inny patrzył na Ciebie, szukając zainteresowania.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Yuu » 10 lut 2020, o 02:59

Yuu pozwalał sobie tylko snuć domysły, koniec końców nie miał żadnego doświadczenia wojennego, czy też takiego dotyczącego rekrutowania ludzi. Na szczęście na rozwinięcie akcji nie trzeba było już długo czekać gdyż aburame nie zamierzali jednak zwlekać z dalszym rozwinięciem oferty współpracy.
- Nie każdy utalentowany doko należy do mafii, lecz w tym mieście to popularny zawód - Poszerzył prawy kącik ust dostosowując uśmiech. Nie zamierzał dać odpowiedzi prosto na tacy, z resztą jeśli mężczyzna domyślałby się iż Yuu należeć może do przestępczej organizacji to najwyraźniej mu to nie przeszkadzało, a może było i nawet preferowane.
- Wykonam każde zadanie jakie mi zlecicie, o ile nie będzie szkodzić ono mojemu "miastu" i zostanę za nie odpowiednio wynagrodzony. - Zapewnił, nie potwierdzając jednak czy na pewno kręgosłupa moralnego mu brakuje. W końcu są jeszcze wartości rodzinne...
Przyszła pora zmienić miejsce na ustronne, miały więc posypać się szczegóły, dobrze. Yuu powoli już nie mógł doczekać się akcji i czekających go zadań, pierwszy raz od dłuższego czasu był czymś nawet lekko podekscytowany.
- Rozumiem... Ograniczenie dostawy w jak największym stopniu. To nie powinno być trudne, myślę że posiadam odpowiednie kwalifikację. Czy rozumiem że w takim razie mam te działanie podejmować samotnie (rozumiał że nikt z aburame mu nie pomoże, ale może byli inni chętni najemnicy?)? Cóż to za materiał na którym tak "nam" zależy? Co z zapłatą? Dostarczcie mi informacji, a będę mógł wyruszać nawet i teraz - Przeszedł na czysty pragmatyzm od razu zalewając lekką lawiną pytań. Zależało mu na jak najszybszym załatwieniu sprawy. Tyle sabotaży do przeprowadzenia...
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kyoushi » 10 lut 2020, o 09:37

Misja Wojenna rangi C
- Yuu, podróż w jedną stronę-
11/30


Obrazek



Yuu miał po prostu szczęście, że trafił w miejsce, w którym znaleźć się powinien. Gdy tylko otrzymał ofertę, mógł zdecydować czy na pewno dołączy do tej eskapady i wyruszy co sił w nogach, by znaleźć się w domniemanym celu. Miejsce docelowe jak się okazało było daleko stąd, więc czekała go niekrótka wycieczka. Jednak nim do tego doszło, chciał ugadać jeszcze większość szczegółów tej jakże tajemniczej misji. Po mężczyznach, którzy z Tobą rozmawiali widać było zainteresowanie. Szczególnie tym, że mogłeś, ale nie musiałeś należeć do przestępczej organizacji. To prawdopodobnie był ich cel, by znaleźć kogoś takiego, kto nie będzie powiązany w razie wpadki z Aburame, a z mafią, której mogą narobić kłopotów w ten sposób. Przemyślane, aczkolwiek Ty o tym nie wiedziałeś. Byłeś raczej nakręcony na współpracę, więc szybko podjąłeś decyzję co ucieszyło Twoich zleceniodawców. Ucieszyło to być może za duże słowo, po prostu zauważyć można było delikatny uśmiech, w kącikach ust.
- Nie będziesz go nawet wykonywać w swoim mieście. Podstawą jest teraz by dostać się do Ryuzaku no Taki i zlokalizować gdzie znajduje się punkt wylotowy wozów z materiałem. To będzie twoje pierwsze zadanie. My nie możemy do tego tak podejść, bo zostaniemy szybko zidentyfikowani, natomiast Ciebie... Nikt o dodatkowe pytania nie sądziłby, że współpracujesz z naszym klanem. Słuchaj... - powiedział gość od sakiewki, lecz drugi po chwili się włączył w dialog - Zapłata będzie sowita. Zadanie jest dość złożone, ponieważ pierw musisz odnaleźć punkt dostaw, a następnie ograniczyć te dostawy, więc dostaniesz kasę po każdym małym kroczku, kapujesz? - zapytał, z zarysem uśmiechu, gdy wokół niego zleciały się małe robaczki i zaczęły wchodzić za kołnierz. - Materiał to szkło, a dokładnie szklane bombki. Takie jak do jakichkolwiek innych bombek, a przynajmniej tej samej wielkości. Nic więcej nie wiemy w temacie, jednak są one szkodliwe, niebezpieczne i dają przewagę klanowi Nara. Nie znaleźliśmy więcej najemników do tej pory, jednak to może się zmienić. - zakończył by złapać oddech. W końcu się naprodukował, by wyjaśnić Ci całą sprawę.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Yuu » 10 lut 2020, o 11:45

Należąc do pewnej organizacji zawsze trzeba godnie ją swoją postawą prezentować, toteż Yuu wiedział że nie może spaprać żadnej grubszej roboty, a z tego co kreślili mu właśnie trzej starsi shinobi to ta na ową się zapowiadała. Nie dość że trzeba samemu znaleźć odpowiednie miejsca, nie wzbudzić podejrzeń to jeszcze samemu ostatecznie dokonać dzieła zniszczenia. Dobrze, dobrze niech i tak będzie. Zawsze była też alternatywa, pójść z całą tą wiedzą do nara i zażądać więcej pieniędzy za informację o chęci ataku aburame i zaoferować się jako obrona... Jednak była to śliska sytuacja ponieważ Yuu nie wiedział jakich Nara by spotkał a ci mogliby go równie dobrze zabić/wyrzucić bez grosza/uwięzić/nie zaufać jako zdrajcy. Szanse jakieś 1/5 na i tak zapewne niewielki zysk. Rachował sobie w głowie opłacalność opcji zmiany stron jednak nijak nie wydawała mu się korzystna. Postanowił posłusznie potrzymać się strony aburame póki będą płacić.
- Rozumiem, na początku mam za zadanie znaleźć miejsca dostaw. Mam postępy raportować, lub zgłosić się jak skończę z tym punktem czy też doprowadzić całość do końca? - Zaczekał na odpowiedz - Coś jeszcze? - Zapytał jeszcze po uzyskaniu odpowiedzi. Chciał już ruszać do Ryuzaku, a nie jest to krótka droga. Chłopaka intrygowało też cóż to były za bombki których transportowi miał zapobiec. Jego najlepszym pomysłem było to iż Nara mogli je wypełniać jakąś substancja która szkodzi robakom aburame, jednak pewności nie mógł mieć a znacznie tego po prawdzie również było znikome.
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kyoushi » 10 lut 2020, o 13:53

Misja Wojenna rangi C
- Yuu, podróż w jedną stronę-
13/30


Obrazek



Nie było to zadanie dla pierwszego lepszego shinobi, który napatoczył się na trakcie czy też podczas łowienia ryb. Było to zadanie dla kogoś o specjalnych umiejętnościach, posiadająca specjalne wymagania i zasób środków do jej wykonania. Yuu mógł zmagać się ze świadomością tego, że czuje się gotowy by wykonać ów cele, które założyli jego zleceniodawcy spod szyldu klanu Aburame. Miałeś pewne wątpliwości, gdy słyszałeś ile jest tutaj pracy indywidualnej, jednak to też było dość... Przyjemne. Mogłeś pracować sam, nikt nie patrzył Ci na ręce i winić za niepowodzenie mogłeś jedynie siebie. W pełni indywidualne misje były bardzo dochodowe, ponieważ nie dzieliłeś się nagrodą z nikim innym niż sobą. Miałeś świadomość, że mogłeś także zdradzić plany, które snuł klan Aburame. To było Ci na rękę, gdyby nie dotrzymali z Tobą umowy. Jednocześnie zdawałeś sobie sprawę, że jednak lepiej to pozostawić dla siebie, ponieważ nie miałeś informacji na temat tego jacy tak naprawdę byli członkowie klanu Nara. Mogli przecież wyciągnąć te informacje, a Ciebie na przykład uwięzić lub po prostu się... Pozbyć. Zaryzykowałeś i postanowiłeś przyjąć ofertę.
Zadałeś proste, niewymagające długich wypowiedzi pytania, na które któryś z nich udzielił Ci odpowiedzi: - My wiemy jedynie, że ta broń jest niebezpieczna, a w dodatku nie pochodzi dokładnie z okolic Midori. A przynajmniej jej część jest transportowana prosto z Ryuzaku no Taki. To zależy od Ciebie. Nagrodzimy za każde informacje i postępy w tej sprawie. Najkorzystniej byłoby jakbyś wykonał wszystko za jednym zamachem, jednak mogłoby to być nieco... Problematyczne. - na tym zakończył, jeżeli nie miałeś więcej pytań.

W razie wyruszenia do Ryuzaku no Taki, wszyscy trzej jak jeden mąż po prostu rozpłynęli się w powietrzu, rozpadając się na setki robaków, które rozleciały się po okolicy, a Ty miałeś przed sobą długą drogę, w której musiałeś przecież pokonać trasę dość wymagającą. Teraz tylko od Ciebie zależało jak długo ona wyniesie i którędy postanowisz wyruszyć.

Post tutaj.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1264
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kiseki » 1 mar 2020, o 22:10

Siedział wygodnie spoglądając przez okno i obserwując jakże to piękną pogodę, która była troszkę deszczowa. Jednak on za deszczem przepadał, więc było dla niego za idealnie. W połowie pusty kufel, połowa porcji na talerzu. Nic innego nie można dziś było sobie wymarzyć, idealny leniwy dzień bez zajęć. Chociaż to nie jest troszkę w jego stylu, żeby się tak troszkę opierdzielać. No ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić, zwłaszcza, że nikt ostatnio od niego nic nie chciał.
Sięgając po swoje na wpół zjedzone schabowe, Kiseki przeżuł porządnie i popił resztką alkoholu. Nie ma to jak zacząć dzień od czegoś mocniejszego, a później pójść spać i wytrwać jakoś do wieczora, żeby ponownie położyć się spać i obudzić się rano.
- Bezsensu.
Krótko skomentował swoje plany, następnie wstał i udał się powoli do wyjścia. Jednak nim to nastało, podszedł do okna nieopodal frontowych drzwi, gdzie po chwili je otworzył i zaczął czerpać świeże powietrze garściami.
A może by tak porobić dzisiaj coś bardziej kreatywnego? Pójść do miasta coś podwędzić, albo jakieś robótki dla rodzinki porobić? Jakby nie patrzeć trzeba jakoś sobie radzić.
Avatar użytkownika

Kiseki
 
Posty: 26
Dołączył(a): 26 lut 2020, o 15:02
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8083

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Minoru » 5 mar 2020, o 01:01

Obrazek
Diabelskie targi
Misja D dla Kiseki
1/15

Świeży powiew powietrza wpadł do dusznego pomieszczenia, natychmiast budząc najbliższych bywalców do życia. Ich na wpół pijane mordy wykrzywiły się, gdy świeże powietrze trafiło w ich nozdrza, przypominając, że zaraz obok nich znajduje się normalne życie. Oczywiście, była też normalna, bardziej trzeźwa część klienteli, która wpierw zainteresowała się czynem młodego shinobi, lecz po chwili stracili zainteresowanie. Acz to ta pierwsza grupa dawała się bardziej we znaki młodemu Kisekiemu.
- Oj… zamknij to okno pokurczu - odezwał się jeden z zapijaczonych klientów. Zaraz jednak zawtórowały mu kolejne głosy, chcące ponownie odciąć się od świata zewnętrznego. Trwało to jeszcze dłuższą chwilę, gdy nagle wszyscy umilkli. Zupełnie jak gdyby ich zaczarowano. Kiseki, jeśli tylko by się odwrócił, dostrzegłby przemierzającego salę osobnika. Jegomość był niesamowicie chudy, wręcz chorobliwie. Twarz zasłaniały mu długie i przetłuszczone włosy, które sięgały aż do połowy pleców. Poruszał się szybko i gwałtownie, jakby gdzieś mu się potwornie śpieszyło. Ubrany był w czarne niczym noc kimono, ze znakiem smoka, które mógł w każdej chwili ukryć pod połami swego ubioru, gdyby tylko zechciał, lecz wszystko wskazywało na to, że chciał by każdy wiedział kim jest i osiągnął to. Nikt na sali nie śmiał nawet drgnąć, lecz ich wzrok nawet na ułamek sekundy nie tracił kontaktu z przybyszem. Ten zbliżył się do Kisekiego i zmierzył go wzrokiem pełnym dezaprobaty.
- Łuska?! - nie do końca było jasne, czy było to pytanie, a może stwierdzenie. A jednak wskazał on siedzenie znajdujące się obok niego, samemu zajmując to naprzeciwko.
- Milcz niepytany, a ułatwi nam to sprawę - ułożył łokcie na stole, dłonie zbijając w koszyczek, na którym oparł swoją brodę. Dopiero teraz odsłonił część swej twarzy. Był niesamowicie blady, o szpiczastym nosie i podkrążonych, zielonkawych oczach.
- Kazano mi przetestować cię, więc od dzisiaj podlegasz mi… - zamilkł jak gdyby oczekiwał jakiejś odpowiedzi. Jeśli jednak Kiseki postanowiłby otworzyć swe usta, natychmiast zostałby skarcony. Jeśli nie mężczyzna rozejrzałby się wokoło, a znajdujący się najbliżej ludzie, natychmiast zaczynali wstawać i opuszczać lokal. Dopiero wtedy, gdy zostaną już sami, wyciągnąłby po chwili pakuneczek, który wylądowałby między nimi.
- Masz to dostarczyć do kupca Osamu. Staruch ma swój zakład w dzielnicy medycznej, rozpoznasz po logu z kwitnącym kwiatem lilii. W zamian odbierzesz zapłatę w wysokości 2 000 ryo i przyniesiesz ją tutaj jutro o tej samej porze… rozumiesz? Dobrze - wstał ze swego miejsca i tym samym pośpiesznym krokiem opuścił już prawie całkiem opustoszałą salę.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 134
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Kiseki » 6 mar 2020, o 14:24

Nie wiedział zbytnio jak zareagować na przybysza, który po porostu kazał mu milczeć i nie odpowiadać na pytania. Było to dość drażniące, ale musiał jakoś przez to przebrnąć na spokojnie. Choć nie było to łatwe zadanie. Kiedy obydwoje zasiedli do stolika, wygłodzony chudzielec zaczął swoje przemówienie. Najgorsze było chyba, że Kiseki będzie musiał mu podlegać przez dłuższy czas. No ale cóż, skoro szefowa tak uznała. To kim on jest, żeby się sprzeciwiać jej woli? No właśnie, nikim. Dlatego trzeba pokazać się z najlepszej strony oraz zacząć zarabiać na siebie. Nie ma tutaj czegoś takiego, jak lenistwo i bezrobocie.
Kiedy tylko chudy dupek wyciągnął małą paczuszkę, chłopak po chwili zorientował się iż ludzie zaczęli opuszczać lokal. Chociaż i tak nie było tutaj wielu osób, no ale to nie ważne. Ważniejsze było teraz zapamiętanie szczegółów na temat starca od kwitnącego kwiatu lilii, dzielnica medyczna w Osamu. No to widać będzie trzeba się dziś trochę nachodzić, cóż za upierdliwość. No ale takie życie, nie ma co narzekać.
Kiedy tylko chudy zakończył swój dialog i w końcu sobie poszedł, młodzieniec powoli wstał i sięgnął po pakunek, który szybko schował w torbie na przybory. Westchnął głośniej, następnie wywrócił stół na bok i rzucił krzesłem nieopodal innych stolików.
- Pierdzielony, głupi śmierdziel, dupek pieprzony. Milcz niepytany, może jeszcze odpowiedz milcząc KUR.....
Na końcu troszkę się wstrzymał i przypomniał, że ma zadanie do wykonania. Dlatego też nie zwlekając zbytnio długo, chłopak od razu wyszedł z baru. Nie chciał tracić dodatkowego czasu na narzekanie barmana, czy kogoś innego. Dlatego też, trzeba szybko się ulotnić.
Avatar użytkownika

Kiseki
 
Posty: 26
Dołączył(a): 26 lut 2020, o 15:02
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8083

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Minoru » 7 mar 2020, o 21:06

Obrazek
Diabelskie targi
Misja D dla Kiseki
3/15

A jednak Kiseki miał na tyle rozwagi by wiedzieć, gdy należy zachować spokój i nie odzywać się nieproszonym. Niechybnie, w takich organizacjach jak mafie, powinno się wiedzieć gdzie znajduje się miejsce danego członka, wielu z tych, którzy nie wiedzieli, leżało już od dawna w grobach. A jednak gdy tylko opuścił on ów przybytek, natychmiast dał upust swej złości, a była ona zaprawdę wielka. Na tyle wielka, że kilkoro gości, którzy nie zdążyli się jeszcze się oddalić, natychmiast zaciekawili się młodzieńcem, który tak bardzo profanował język ich ojców, a do tego zadawał się z kimś, kto otwarcie przyznawał się do bycia członkiem jednej z trzech wielkich mafii. Nikt jednak nie śmiał nawet się odezwać, każdy cenił sobie swoje życie i wiedział, że kto zadziera z mafią, ten znika.
Dlatego też, gdy Kiseki opuścił to miejsce, atmosfera rozluźniła się co nieco, a gdy chłopak zniknął za horyzontem, życie wróciło do tego miejsca jak gdyby nic się nigdy nie wydarzyło
[Z/T] -> Rynek
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 134
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Re: "Pod rozpiętymi skrzydłami"

Postprzez Minoru » 22 mar 2020, o 23:39

Obrazek
Diabelskie targi
Misja D dla Kiseki
17/15

Kiseki pojawił się w barze następnego dnia o umówionej porze. Mężczyzna, który zlecił mu zadanie siedział dokładnie przy tym samym stoliku, przy którym spotkali się za pierwszym razem. Nic nie pił, niczego nie jadł, wpatrywał się w swoje złożone, na stole, dłonie. Poruszył się dopiero gdy Kiseki zjawił się przy nim. Podniósł swój wzrok, niczym jakiś robot, kierując go w kierunku chłopaka i nawet uśmiechnął się.
- Punktualny, dobrze… - gestem ręki wskazał na krzesło naprzeciw niego samego. Jego osobowość wyglądała na odmienną od tego, co pokazał wczoraj. Był żywszy, głos był bardziej energiczny, zupełnie jak gdyby był podekscytowany.
- Nie przedłużajmy jednak, masz? - Palec wskazujący, jego lewej dłoni wysunął się do przodu, wskazując miejsce na stole, gdzie oczekiwał położenia zapłaty. Gdy papier pojawił się na miejscu, natychmiast pochwycił go, pomijając mimo uszu wszelkie kolejne zdania. Sam wyciągnął sakwę, którą rzucił na stół, przed chłopakiem.
- Dobrze się spisałeś, 350 ryo, zgodnie z umową - Podniósł się ze swego miejsca – Jeszcze się spotkamy - Zapewnił swoim podekscytowanym głosem nim opuścił ten przytułek.

Koniec
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 134
Dołączył(a): 3 kwi 2019, o 17:58
Wiek postaci: 24
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: - 2 Torby umieszczone na plecach, przy pasie
- 2 Katany przewieszone przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=114808#p114808

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość