Wioska Rolników

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Wioska Rolników

Postprzez Teien » 8 maja 2015, o 17:56

Obrazek
11/30
Misja Rangi C Raye


Zabrałeś mapę i ruszyłeś do celu. Za swymi plecami słyszałeś szyderczy śmiech, ale co mogłeś zrobić innego. No właśnie nic... Kroczyłeś między drzewami, szukając odpowiedniej drogi, miałeś mapę, lecz było ciemno bliźniacze korony niezbyt ułatwiały poruszanie się w tym miejscu. Cóż mogłeś zrobić takiego by odnaleźć właściwą ścieżkę do ów osady? No cóż miałeś przecież swoje magiczne wręcz ślepia, które za pewne pozwoliły by Ci na lepszą orientację i jakiś punkt zaczepu! Dodatkowo przecież jakoś możesz zaznaczyć drogę krzyżykiem na korze i mieć kolejny punkt zaczepienia. Może to nawet nie było Twoim największym problemem, bo przecież to z myślami aktualnie się biłeś. Siostra, którą tak bardzo kochasz i którą tak bardzo chcesz odzyskać mogła być na wyciągnięcie ręki, lecz musisz przypłacić to krwią innej osoby! Czego za pewne nie chciałaby Ona sama. Walka z samym sobą powiadają, iż jest najtrudniejsza niż jakikolwiek bój w całym życiu...
A Ty wybrałeś jedynie z lekkim zawahaniem pierwszą opcję, osadę. Gdzie żyją pewnie dzieci i kobiety, a także mężowie mający zapłacić Ci haracz. Maska była Ci potrzebna, bowiem nikt nie będzie wiedział kim jesteś, czy też nie rozpozna Cie na ulicy następnego dnia. Lecz czy po zdjęciu jej będziesz mógł spojrzeć w lustro czy własne odbicie w kałuży. Godzina mniej więcej pierwsza, jeszcze sporo czasu nim warta srebrzystego okręgu się skończy, zaś na świecie pojawią się pierwsze dzienne przebłyski promieni światła!
Teien
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Raye » 8 maja 2015, o 18:23

Ruszył, bez wahania, wyrwał mapę i.. ruszył, no bo co mu pozostało? Szedł prosto do tej cholernej wioski, czyżby w ów wioseczce miała się przelać krew? Nie chciał tego, może ludzie będą posłuszni? Oby. W jego głowie panował chaos. Wojna uczuć, jak zwał tak zwał. Niemniej jednak balansował na granicy obłąkania. Może by uciec? Może by oszukać ich? Co mam zrobić? Nie wiedział nic, bo co mógł wiedzieć? Chciał tylko odzyskać swą siostrzyczkę, czy to dużo? Niektórzy gwałcą, zabijają, a nawet gorsze rzeczy robią, a on chce odzyskać swą malutką Nutsi. Eh, życie to życie.
Ciemność go opanowała, nie tyle co w przenośni, co dosłownie. Była późna noc, a na dodatek on szedł jakimś mrocznym laskiem. Wszędzie niebezpieczeństwa, ale nieustraszony Raye brnął naprzód! Jednakże, nie jest bogiem, jeszcze, i nie widzi w ciemnościach. Czyżby znowu musiał użyć swego Byakugana? Coś często ostatnio to robi, ale co poradzić? Jak trzeba to trzeba.
- Byakugan. Wyszeptał po czym stała się jasność. Kocha to uczucie, kto by nie kochał? W sumie zapomniał jak to jest. Mniejsza z tym. Powoli powinien dochodzić do tego całego miasteczka. Ma nadzieję, że nic mu w tym nie przeszkodzi. Gdy dotrze na takie jakby "obrzeża", staje na chwilkę i patrzy w niebo.
- Co ja do cholery mam zrobić? Trudne życie ma ta chłopczyna, coraz to nowe przeciwności losu. No nic nie poradzisz, nie? Po chwili namysłu, wbija do wioski, patrząc przy tym na mapkę. Oby ludzie współpracowali..
Raye
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Teien » 8 maja 2015, o 18:59

Obrazek
13/30
Misja Rangi C Raye


Między pobojowiskiem w myślach, wreszcie nadszedł moment przebłysku. Aktywowałeś swoją dumę, świat w około stał się zupełnie inny, nie krył już tajemnic za każdym cieniem. Spojrzałeś jeszcze na mapę i czym prędzej ruszyłeś. Chyba do końca tego długiego dopiero co zaczętego dnia będziesz męczył się i bił z myślami, lecz niestety młody umysł już taki jest! Stawiałeś krok za krokiem, gałęzie strzelały pod stopami, a od czasu do czasu trąciłeś czy kopnąłeś mniejszego kamyczka. Po chwili oczyma dostrzegłeś upragniony lub nie cel. Mała wioseczka, jedynie cześć domów i wielkie pole uprawne, zapewne należące do całej tej malutkiej gromadki ludzi. Niespecjalnie spojrzałeś na to co tam się uprawia, gdyż raczej nie było Ci to potrzebne. Minęło kilka minut, Ty już stałeś na pograniczu, jedną stopą na terenie tego miejsca. Drewniane malutkie domki, niczym półtora raza Twoje mieszkanie, w nich zaś zapewne rodzina ojciec i matka, a także dzieci czy dziecko. Nigdzie żadne światło nie paliło się w domostwie, o takiej godzinie byłoby to niezwykle dziwne, lecz co teraz? Zapukasz po prostu do jednego pierwszego, obojętnie jakiego domostwa i poprosisz o pieniądze? Jaki jest Twój plan... Pokaż go! Wykonaj go! Wciel go w życie! Gdyż od tego momentu już nie będzie odwrotu, a Twe dłonie mogą stać się iście szkarłatnoczerwone. Jedno niewinne życie nie spłacone zostanie nigdy tysiącem dobrych uczynków i jak tutaj żyć...
Teien
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Raye » 8 maja 2015, o 19:19

Wojna w jego głowie dobiegała końca.. Lecz nie! Ostateczne starcie! Stał chwilę nad obrzeżami wioski, a jego oczom ukazał się, jakże ubogi, widok. Parę domków i wielkie pole uprawne. Lecz, czy mógł się spodziewać czegoś więcej? Przecież to tylko prości wieśniacy. Mało zarabiają, ciężko pracują. Na domiar, teraz, właśnie o tej pierwszej w nocy, po tej malutkiej wioseczce miała przejść plaga. A nazywała się Raye. Może by tak uciec? Ale co by się stało z tymi wieśniakami, przecież Ci kolesie wybili by ich w pień.. Lepsze mniejsze zło, niż to większe, nie? Nie spodziewał się, że znowu będzie musiał robić te niefajne rzeczy. Przecież żył sobie w spokoju i harmonii, a tu taki szajs mu się przydarzył. Eh, życie to życie, jak to mówią.
Chyba czas ruszać, jednak musi to przemyśleć.. Wjedzie tak po prostu do domu i powie "Proszę pieniądze."? Na pewno się uda! Tak na serio to trzeba coś wymyślić. Spokojnym krokiem wszedł na "plac" wioski, a jego wzrok zaczął szukać jakiegoś domku. Było ich aż sześć.. Wybrał pierwszy lepszy i stanął przed drzwiami. Wybaczcie mi to, proszę.. Hm.. Dlaczego on to robi? Przecież jest dobrym i miłym człowiekiem, co z nim nie tak? Ano, siostra. Tyle w temacie..
Stanął przed drzwiami, podniósł prawą nogę i z całej siły uderzył w te liche drewienko. Powinny łatwo puścić, a także narobić troszkę hałasu. Gdy drzwi już pożegnały się z zawiasami, Raye wbija do środka, no i szuka jakiegoś mężczyzny. Gdy takie znajdzie, ściąga cylinder i podkłada mu tuż pod nos..
- Pieniądze albo niemiłe rzeczy.. Proszę, wybierz pieniądze.. Widocznie miał jeszcze w sobie troszkę sumienia, ogólnie, rozumu. Nie chciał nikomu robić krzywdy, ale siostra! Jeśli koleś wrzucił złoto do cylindra, chłopak wychodzi i idzie do kolejnego domu, jeśli zaś nie. No cóż. Ma prawie dwa metry, więc, łapie wieśniaczka za szyje, rzuca na ziemię, a jego pięści idą w ruch. Znaczy w ruch, w sensie prosto na twarz. Nie chciał, nie musiał, a chyba to zrobił.. Na początku parę ciosów, do krwi z nosa i podbitego oka, może zmieni zdanie?
Raye
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Teien » 8 maja 2015, o 20:50

Obrazek
15/30
Misja Rangi C Raye


Cóż to musiało być za przełamanie własnej osoby, coś jakby... Inny człek zapukał niczym bandzior do drzwi, które to z zawiasów wyleciały pod wpływem silnego kopnięcia Twego. Zaraz domownicy zerwali się z łóżek w pośpiechu i zdziwieniu stanęli naprzeciw Ciebie. Do Twoich uszu doszła również informacja, iż reszta osady chyba zaczyna się budzić. Może przesadziłeś z tym wejściem? Za chwilę możesz mieć wszystkich wieśniaków na głowie. Tak czy inaczej naprzeciw Ciebie stała kobieta i mężczyzna, zaś za nimi dziecko w wieku 7 lat, dziewczynka. Wystraszona trzęsła się i coś szeptała do swojej równie zdenerwowanej matki. Zaś mąż stał i patrzył prosto na Ciebie. Usłyszał Twój ton głosu, a także to co powiedziałeś, lekko zdziwiony powiedział. -Nie mam... Musiałem wyżywić rodzinę! Zrozum! -pierwszy domek i już taki problem. Ale Twoje rozumowanie było jasno postawione. Złapałeś człeka prawie głowę mniejszego niż Ty jak kukłę i cisnąłeś nim o ziemię. Kobieta złapała swoje dziecko i wybiegła z domu, zaś Ty rzuciłeś się na jej męża i zacząłeś okładać go pięściami z prawej i lewe! Krew trysnęła po chwili, oko również zostało zmasakrowane. -Nie mam nic! Naprawdę! -krzyczał praktycznie cały czas. I co teraz? Za kilka sekund będą tutaj reszty rodzin, być może uzbrojone, zaś Ty stałeś nad ledwo przytomnym człekiem, który z bólu jęczał, a z nadziei wołał byś go zostawił, ponieważ nie ma nic przy sobie co mógłby Ci zaoferować...
Teien
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Raye » 8 maja 2015, o 21:22

Jak planował, tak zrobił. Drzwi nie postawiły żadnego oporu i szybciutko padły na ziemię. Co ujrzał w środku? Mężczyznę, kobietę i.. małą dziewczynkę? Nie wiem, w wieku siedmiu lat. W chłopaku coś pękło, jakby bańka mydlana. Jego siostra.. Prawie identyczna. Może to ona? NIe.. Wszystkie myśli, uczucia, wszystko Raye wylał.. Na tego biednego mężczyznę, bóg wie komu jest winien, nie miał pieniędzy, nie miał nic. I co? Zaślepiony, obłąkany i chyba już pół martwy, Raye powoli go zabijał. Cios, po ciosie. Krew tryskała, krzyk się rozległ niczym wiatr podczas wichru, w sumie logiczne. Zły pomysł? Cała wioska już wiedziała o obecności ich nowego "kolegi", a on był tego świadom. Przecież nie był idiotą. Gdy rolnik powoli konał, Raye wstał, otrzepał się z kurzu i wzniósł rękę do góry.. - Kirigakure no Jutsu. Wyszeptał, po czym znikąd pojawiła się mgła.
Te wieśniaki nie dorównywali mu niczym. Był szybszy, silniejszy, mądrzejszy. Jednak nie chciał już krzywdzić, a może chciał? Dał upust swemu szaleństwu, to teraz ma! Gdy technika Hyuugi praktycznie "zalała" cały domek i jakiś obszar przed nim, on aktywował swe Dou, i wybiegł na zewnątrz. Miał pewien plan, ale czy jego mózg funkcjonuje tak jak trzeba? Mniejsza z tym. Skorzystał on ze swych umiejętności, dzięki którym szybciutko wskoczył na jakichś budynek. Stanął na dachu odwracając się w stronę spłoszonej ludności, no i zaczął.
- Witajcie! Krótka piłka, pieniądze.. Chłopak zaczął wyginać swą szyję w taki sposób, że ta ledwo wytrzymując zaczęła wydawać przerozmaite dźwięki i odgłosy łamanych kości. Blask białej kuli rzucany na jego, mieniącą się kolorami szkarłatu i bieli, maskę sprawiał, że ten wyglądał jak żywy upiór.. Popatrzył chwilkę na księżyc po czym rzekł. - Albo śmierć. Czy był wstanie zabić ich wszystkich? Może tak, może nie. Niemniej jednak, powinni być wystraszeni i spłoszeni, przecież jest pierwsza w nocy, ich kolega został zmasakrowany, a na dachu stoi jakiś pojebaniec. Co oni na to? Jeśli postanowili oddać pieniążki, Raye rzuca jednoznacznie cylinder na ziemię, co chciał przez to powiedzieć? "Wrzucajcie tutaj". Jeśli zaś się sprzeciwili. Siada po turecku na dachu, wyciąga rękę przed siebie i zaczyna jeździć palcem bo "widowni". Na kogo wypadnie, na tego bęc!
Nie wiem czy to potrzebne, jak nie to nie zwracaj na to uwagi. :x
Spoiler: pokaż
Nazwa
Suiton: Kirigakure no Jutsu
Pieczęci
Tygrys
Zasięg Max.
35 metrów
Koszt
E: 12% | D: 10% | C: 6% | B: 3% | A: 2% | S: 2% | S+: 2% (2% za podtrzymywanie)
Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań
Opis Ciekawa technika Suitonu, pozwalająca użytkownikowi na wytworzenie bardzo gęstej mgły, przez którą właściwie nikt (oprócz niego samego) nic nie widzi. Shinobi staje w specjalnej pozycji (prawa ręka składa połowę pieczęci Barana, drugą zaś podnosi się nad głowę) i zaczyna wydzielać z siebie chakrę Wody. Im wyższa ranga danego shinobi, tym dłużej można utrzymać mgłę. Trzeba też zaznaczyć, że wytworzona zasłona nie jest w stanie oszukać doujutsu takich, jak Byakugan lub Tsujitegan. Sharingan jednak zostanie w niej zmylony.

100-12=88%
Raye
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Teien » 9 maja 2015, o 19:17

Obrazek
17/30
Misja Rangi C Raye


Kilku chłopów, kilka kobiet i wystraszone dzieci. To dostrzegłeś w momencie aktywowania swojego limitu krwi. Widziałeś wszystko co działo się na dworze, jak to wszyscy formują się w prowizoryczny szyk. Jedni z siekierami inni z widłami czy kosami do trawy. Oczywiście dzieci nie łapały za uzbrojenie, aczkolwiek kobiety już tak. Mgła już rozprzeszczeniła się wystarczająco byś mógł spokojnie wyjść z domu, to też uczyniłeś wskakując na dach! Powiedziałeś co musiałeś zachowując się przy tym niczym zawodowy psychopata lubiący delikatną aktorską grę. Mimo tego niestety żaden z obecnych nie miał zamiaru chyba oddać Ci pieniędzy. -Nie oddamy Ci naszych resztek pieniędzy! Ty chory skurwysynu! Złaź tutaj i przestań jeździć Tym palcem jakbyś nam się wygrażał. Jeśli oddamy Ci pieniądze to prędzej czy później zginiemy z głodu! -krzyczał jeden z zebranych. Twoje ślepia widziały wszystko co było potrzebne do rozeznania się z sytuacji. Również oponent, którego pobiłeś, leżał cały czas ledwo przytomny w domu jak go zostawiłeś. -Nie ma opcji! -może nie mieli czym chwalić się w dziedzinie walki, lecz odwagę mieli większą niż niejeden człek na tym świecie. Mogłeś odczuć na swej skórze jak to rodzice próbują walczyć o przetrwanie swych dzieci, a także dostrzec siebie w tym wszystkim. Kogoś kto zrobi wszystko by odzyskać swoją ukochaną siostrzyczkę. Czy nie ma innego wyjścia... Czy to wszystko musi zostać zakończone rozlewem krwi. Tak czy inaczej trzeba było podjąć jakąś decyzję.
Ostatnio edytowano 9 maja 2015, o 21:08 przez Teien, łącznie edytowano 1 raz
Teien
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Raye » 9 maja 2015, o 19:55

Widzieć wszystko, podczas gdy inni nie widzą nic. Wspaniałe uczucie. Za każdym razem gdy jego krew sięgała limitu, chłopak wpadał w zachwyt. Dopiero wtedy mógł zauważyć jaki ten świat jest piękny. Jednakże nie miał czau na poezje. Mgła rozeszła się po domku, umożliwiając mu swobodną ucieczkę. Przebiegł między wieśniakami i wleciał na dach. Może przesadził? Może oszalał? Był normalny, dlaczego nie jest? Trudne pytania, nie każdy na nie odpowie, bynajmniej nie teraz. Miał tyle wyjść, a wybrał to najgorsze. Przecież sam ma jakieś pieniądze, mógł zapłacić za życie tych wieśniaków! Dlaczego o tym nie pomyślał.. Teraz chyba już za późno. Musiał szybko coś wymyślić, rolnicy stawiali opór, kto by się spodziewał? Zadziwił go ich hart ducha, ogólnie ta odwaga. Zwykli rolnicy, przeciwko wyszkolonemu Hyuudze, który zapewne by ich zabił, może nie musi?
- Eh, kurwa, dlaczego nie współpracujecie? Chcę to rozegrać pokojowo, oni was zmasakrują, nie rozumiecie tego? Staram się wam pomóc, ale nie. Chyba najdłuższe zdanie jakie dotąd wypowiedział. Powinien dostać jakąś nagrodę za to. Niestety, trzeba przejść do działania.
Raye zeskoczył z dachu i ruszył w stronę "uzbrojonych" wieśniaków. W trakcie zaczął składać pieczęcie, w kolejności : Baran>Wąż>Tygrys, potrzebne do techniki - Bunshin no Jutsu Po wyklepaniu tego szajsu, koło niego powinny pojawić się klony, znaczy iluzje, dokładnie dwa/dwie. Ów "Hyuudzy" pobiegli łukiem na grupkę rolników, jeden od prawej, drugi od lewej. W między czasie ten prawdziwy uniósł rękę do góry i zrobił to co wcześniej - Kirigakure no Jutsu. Mgła powinna się rozchodzić, a niby psychopata przeszedł do tej prawdziwej ofensywy. Ci fałszywi + mgła pewnie narobili niezłego zamieszania, co znacznie ułatwia sprawę. Po prostu, jego Limit Krwi oraz jego szybkość dawały mu ogromną przewagę. Zaczął atakować, bo co mu pozostaje? Każdemu wieśniakowi postanowił zaserwować parę ciosów, z dziesięć, może nawet pięć. Oczywiście każdy w układ chakry. Robił to z finezją, skakał między nimi, ślizgał się i te inne. Na wszystkie ataki i tego typu rzeczy starał się odpowiadać unikiem, bądź jeśli to konieczne, blokiem. Jeśli zrobił to co zaplanował znowu wbiega na dach, jeśli został ranny to wybiega z tej grupki i odskakuje na paręnaście metrów.. Może nie umrze.
Raye
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Teien » 9 maja 2015, o 21:07

Obrazek
19/30
Misja Rangi C Raye



Mimo słów, mimo myśli postawiłeś na sposób, który będzie żył w parze z Twoimi myślami do końca życia, kto wie, może w snach zobaczysz znów te sceny, kiedy to po prostu jedynie z nutką zawahania pokonujesz wszystkich tutaj obecnych! Ale po kolei! Stworzyłeś klony, obydwa pobiegły tak jak miały, Ty zaś zacząłeś wykonywać mgłę. Tym razem miała zalać teren walki, miała uniemożliwić zwykłemu śmiertelnikowi poruszanie się w tym otoczeniu. Taki był Twój cel. W międzyczasie wszyscy stanęli w koło osłaniając swoje plecy, lecz głównym celem była ochrona dzieci znajdujących się tuż za rodzicami. Widziałeś również jak to ręce trzęsą się ze strachu, a każdy dorosły stara się nie okazać przed swym dzieckiem słabości, by to bardziej się nie wystraszyło.
Ruszyłeś ze swoim tańcem! Klony zaatakowały wraz z Tobą, pierwsza iluzja padła dość szybko bowiem przy pierwszym ruchu, jednak Ty w tym czasie zdołałeś powalić na ziemię dwójkę mężczyzn. Kiedy Twój klon starał się odciągnąć resztę uwagi, Ty cały czas nacierałeś. Jedno z dzieci, dziewczynka, troszkę starsza wyglądająca na 12 lat uciekła z objęć ochronnych i pobiegła przed siebie, a dokładnie w stronę otaczającego wioskę lasu. Nie miałeś raczej czasu na zabawę w chowanego, tak więc po prostu to olałeś atakując raz za razem wszystkich! Prócz dzieci...
Chwilę później większość leżała nieprzytomna, a garstka ledwo kontaktowała. Mogłeś cieszyć się swym triumfem lub też nie. To wszystko i tak nic nie rozwiązuje, bo gdzie pieniądze? Nikt nie zapłacił... Mimo tego, iż pokonałeś wszystkich nie obeszło się bez przypadkowej rany. Z ramienia krwawiło Ci średnim strumieniem, może ból tak nie przeszkadza, lecz na dłuższą metę może być to wszystko problematyczne. Ale co teraz?
Teien
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Raye » 9 maja 2015, o 21:27

Dziwne, że każdy człowiek to tak jakby dwie osobowości. Dajmy takiego Raye. Na co dzień miły, opanowany i spokojny, a teraz? Przecież on się ledwo kontrolował. Czyżby te pokłady gniewu, które gromadził w sobie przez te lata cierpień, wreszcie się uwolniły? Może nawet lepiej.. Niestety, na tym jego szaleństwie ucierpiały niewinne istotki. Padali jak muchy, w sumie logiczne. Bo co mogła taka grupka prostych wieśniaków, przeciwko Hyuudze, który swoje Kekkei Genkai opanował w stopniu bynajmniej dobrym? Nie mogli nic, choć się starali, chcieli po prostu bronić swe dzieci, nie dali rady. Podczas gdy chłopak kładł coraz to większą ilość rolników, jedna dziewczynka postanowiła uciec, gdzieś w las.. Raye to zauważył, coś się w nim poruszyło, znowu.. Jednakże nie miał czasu się tym zajmować, walczył wciąż, a na domiar złego został ranny.
Była już późna noc, biała istota świeciła wysoko na niebie. Pewien zwykły chłopiec zrobił coś, czego nie powinien. Bynajmniej nie chciał. Skończył. Rolnicy zostali "pokonani", a on krwawił, może nie była to rana na równi śmierci, jednakże rana to rana. Musiał coś z tym zrobić. Ale.. Gdy zobaczył co zrobił, gdy zobaczył te niewinne ciała, z jego ust wydobył się przeraźliwy krzyk. Ciągnął się i ciągnął, krzyk rozpaczy, bólu, zła. Przecież nie musiał, nie chciał, a to zrobił. Chęć odzyskania siostry zaślepiła jego wszystko widzące oczy. Niezły paradoks, nie? Stał pośród tego bajzlu, ale po coś tu przyszedł. Mimo wojny, która panowała w jego myślach, ruszył do pobliskiego domku i zaczął szukać tych cholernych pieniędzy. Jak je znalazł to pakuje do kieszeni, jak nie to idzie do kolejnego domu. Oby coś znalazł.
Przeszukał wszystkie budynki, więc miał czas ogarnąć ranę. Zerwał kawałek materiału z ubrania jakiejś sieroty i mocno obwiązał swe ramię..
Powoli odzyskiwał zmysły, jego szaleństwo ustąpiło miejsca harmonii. Mimo iż w głowię wciąż miał ostanie wydarzenia, był w stanie nieco poskładać ten syf. I nagle sobie przypomniał o tej dziewczynce, przejaw sumienia? Może tak.. Cholera. Pomyślał i ostatni raz spojrzał na to wszystko. - Wybaczcie.. Rzekł, a zaraz po tym ruszył w stronę lasu.
Jednakże, ciągle drażniła go myśl. Co by pomyślała Nutsi? Nie chciała by tego..
Raye
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Teien » 9 maja 2015, o 21:55

Obrazek
21/30
Misja Rangi C Raye


Pozostawiłeś po sobie pobite ciała, ledwo przytomną część i zrozpaczone dzieciaki, by to ruszyć przeczesywać kolejne domy. Wróciłeś najpierw do tego, w którym to wszystko się zaczęło. Mgła unosiła się resztkami, pełzała z ostatnim tchnieniem po ziemi. Stąpałeś przed siebie, dostrzegłeś mężczyznę który leżał tutaj cały czas od momentu pobicia. Usłyszałeś ciche jąkanie, a także dzięki swym ślepią ujrzałeś jak łzy lecą mu po policzkach. Jednak niezbyt przejęty tym wszystkim twardo i z uniesioną jak na ten moment głową podszedłeś do pierwszej i drugiej szafy czy szuflady. Wyciągałeś ubrania, a także całą szufladkę wysypując wszystko na ziemię bielizna, koszulki, skarpetki wszystko co mogło być w tym leżało na ziemi niczym brakującego w tym domu dywanu. Jednak! Gdy jedna skarpeta upadła na ziemię w niej zabrzęczało coś jasno i wyraźnie odbijając się echem w Twych uszach. Złapałeś ją i zajrzałeś do środka. Toteż znalazłeś kilka drobnych. 100 Ryo. Dużo? Raczej nie...
Ruszyłeś do kolejnych domostw nie mając chęci na zatrzymanie się, choć łapiąc jakąś szmatę ucisnąłeś krwawiącą ranę jakimś tam prowizorycznym węzłem. Reszta domów poszła również sprawnie, wszystko zebrałeś do jednego mieszka, w nim zaś miałeś dokładnie 700 Ryo. Choć to pokaźna sumka, to chyba raczej nie była tak idealna jak miała być, jednak nie wiedziałeś też ile ich wszystkich ma być. Sumienie poruszyło Cie dopiero w momencie odejścia, łapało za ramię delikatnie, po czym chyba znów puściło pozostawiając Cie na pastwę Twojego zaślepienia. Ruszyłeś w las... A w nim co? Tuż przy wejściu stanęła przed Tobą dziewczynka, która uciekła z miejsca bijatyki. Stała i patrzyła na Ciebie ze łzami w oczach. -Dlaczego to zrobiłeś! Dlaczego nie zostawicie nas w spokoju!?-miałeś jej coś do powiedzenia? Czy po prostu odejdziesz bez jęknięcia słowem prosto do swojego "zleceniodawcy".
Teien
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Raye » 9 maja 2015, o 22:23

Wszystko szło jak po maśle. Znaczy może nie, ale źle nie było! Raye przeszukiwał kolejne to domy, niestety, pustka. Może rolnicy mieli rację? Nie mieli nic? Jednak! Spryciarze poukrywali swe oszczędności, niby malutkie sumki.. Właśnie, czy to nie za mało? Może nie wystarczyć, eh. To wszystko to jedna, wielka pomyłka. Mógł temu zapobiec, przecież nie jest idiotą, na pewno by coś wykombinował. Było tyle wyjść, a on wybrał to najgorsze. Niestety, co się stało, się nie odstanie. Jak to mówią. Splądrował każdy budynek pozostawiając za sobą ból i cierpienie. Mógł się pocieszać tym, że odzyska siostrę, a przecież to było jego "motorem napędowym". Dla niej zrobiłby wszystko, nawet umarł, byleby ujrzeć te słodziutkie oczęta.
Już odchodził, pewnie tutaj nie wróci, oby. Raczej dłuugo będą wspominać zamaskowanego psychopatę. Gorzej będzie jak miasto się o tym dowie, jego wygląd jest dość charakterystyczny i trudno go przeoczyć. Niemniej jednak, martwił się czymś innym. Czy to na pewno wystarczy? Lepiej, żeby wystarczyło. Powoli zmierzając ku wyjściu, dezaktywował swoje oczęta, które i tak już mu pomogły niezmiernie. Jednak! Tuż przed wyjściem, na jego drodze stanęła dziewczynka ze łzami w oczach. Po jej słowach, w chłopaku znowu coś pękło. Po jego policzku przeleciała jedna, mała łezka, czyżby nawrót sumienia? Lepiej teraz, niż wcale. Nie, on tak tego nie zostawi. Podszedł do dziewczynki, złapał ją za barki i zaczął.
- Słuchaj! Wiem, że to co zrobiłem, to najgorsza rzecz w twoim życiu, wiem, że nie powinienem i wiem, że nie zasłużyliście na to. Jednak! Oni by was pozabijali, a ja tylko obiłem. Wyzdrowieją do jutra. A te pieniądze? Kiedyś tutaj wrócę i wam wszystko oddam.. Popatrzył chwilkę po okolicy i wrócił do monologu.
- Musisz mi tylko powiedzieć.. Kim są Ci ludzie co Was nachodzą? Skąd są? Po co tutaj przychodzą? Powiedz mi to, błagam.. Znajdę ich, może nie teraz, może nie jutro, ale znajdę i zapłacą za swe grzechy. Musisz mi to wyjawić.. Błagam, zabiję ich. Jego oczy wręcz zaczęły przewiercać dziewczynkę, chciał wiedzieć wszystko. W jego sercu zapalił się ognik, ognik zemsty. Wciąż byłby wstanie zabić tą dziewczynkę, aby odzyskać siostrę.. Jednakże, Raye zmienny jest, zaczął myśleć. Kto wie? Może i Ci co wyrządzili mu tą krzywdę, zapłacą za to. Wszystko zależy od tej, małej osóbki.
Raye
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Teien » 10 maja 2015, o 20:25

Obrazek
23/30
Misja Rangi C Raye


Tłumaczyłeś się? Gdyż tak to wyglądało w oczach dziewczynki, która całym sercem nienawidziła Ciebie i tej bandy która żądała pieniędzy. Mimo tego, iż jedynie zrobiłeś to co zrobiłeś, to doprowadziłeś do tego chyba w najbardziej brutalny sposób jaki mogłeś. Nie miałeś wyjścia? Czy może jednak jakieś miałeś... Twoja twarz, wróć. Twoja maska odbijała się nie tylko w zaszklonych ślepiach dziewczynki, lecz również we łzach. Mimo, iż Ty uroniłeś jedynie jedną krople, to jednak u niej płynęły strumieniem. -Nie ufam Ci! Jesteś tacy jak oni! Przychodzą co jakiś czas i biorą pieniądze za darmo! A moja mama i tata na to pracują! A Wy co!? -głos drżał, był stłumiony przez smutek i żal, a zarazem nienawiść do Twej osoby. -Nie znam Ciebie! Nie znam ich! Jeeeessssteście taaaaa... aaaacy sami! -coraz to bardziej przerywała słowa, płacz i rozpacz nie dawała jej możliwości na kolejne słowa. -Ddddddorrrosssneeee iiiiiiiii... -opuściła na chwilę głowę, zacisnęła swoje małe piąstki jak mocno tylko mogła. - ... zaaaaabijeeee was wszystkich! -z ślepiami wrytymi w ziemię nagle pobiegła przed siebie, w stronę wioski. Krótkie podsumowanie tego wszystkiego. Mogło Ci się to wydać szalone i niemożliwe, lecz ta dziewczynka kiedyś może to zrobić, gdyż kto wie kim kiedyś będzie. Wyrośnie i będzie szkolić się w sztukach mordu jak Ty i znajdzie Cie choćby nie wiadomo gdzie i w jakim momencie. Jeśli między tymi słowami wyczułeś obietnicę, to za kilka lat możesz bać się cienia, którego właśnie stworzyłeś... Pozostało Ci coś? Zostawisz wszystko za sobą i ruszysz dalej. Nic więcej i tak zrobić nie możesz. Już nie...
Teien
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Raye » 10 maja 2015, o 21:03

Raye chciał to jakoś odkręcić, naprawić czy cokolwiek. WIedział, że to co zrobił było niegodne, a nawet przyniosło mu hańbę. Niedługo pewnie całe miasto będzie wiedzieć o zamaskowanym przestępcy, który w środku nocy napadł na malutką wioskę wieśniaków, poturbował ich wszystkich i ograbił. Czyn wręcz wykluczający ze społeczeństwa, ku chwale boga, trochę minie zanim dotrze to do jego miejsca zamieszkania, a przecież może nikt o tym nie będzie pamiętał. Oby tak było.
Co do tej dziewczynki. Chłopak liczył na jej współprace, ale lekko się zawiódł. Zawiódł, ha! Po tym co przed chwilą zrobił, nikt by mu nie zaufał. Obiecała mu zemstę, śmierć i jeszcze gorsze rzeczy. Co on ze sobą zrobił? Ze zwykłego człowieczka w potwora. Ah, może kiedyś wyjdzie z tego snu. Mała osóbka uciekła, nic mu nie powiedziała, bynajmniej nic konkretnego. On sam nie miał wyjścia. Musiał ruszyć, pewnie czekają, a jak to będzie za mało? Zobaczy się. Jednakże to go nie martwiło. Toczył walkę z samym sobą. Nie mógł pozwolić na utratę tej harmonii, spokoju, były to dla niego strasznie ważna wartości. W sumie, bez nich jego życie stało by się gorsze niż jest. Dzięki nim, nie zatracił się w rozpaczy po stracie rodziny, a jego umysłu nie zagarnęło szaleństwo czy obłąkanie. Chciał żyć normalnie, ale coś mu na to nie pozwalało. Tylko co?
Maszerował spokojne ów ciemnym laskiem. Powoli wracał do normalności, jeśli tak to można nazwać. Zrozumiał, że to co zrobił chyba było konieczne. Ba, nie było! Ale dla jego siostry wszystko, a przecież nie wyrządził większych szkód wieśniakom, rano będą zdrowi, gorzej z tymi pieniędzmi. Kiedyś im odda. Najgorszym w tym wszystkim, była ta dziewczynka. Jeśli mówiła prawdę, może kiedyś wróci i zrobi to co zamierzyła? Eh, zniszczyć komuś życie. To dręczyło jego serce najbardziej. Dobrze wie jak to jest stracić coś co się kocha ponad życie, więc dlaczego to wszystko się wydarzyło? Niestety, co się stało, to się nie odstanie. Pieniądze władował do kieszeni i kontynuował wyprawę na polankę.
Raye
 

Re: Wioska Rolników

Postprzez Teien » 10 maja 2015, o 21:33

Teien
 

Następna strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości