Wioska Dogakure

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 12 sie 2020, o 13:39

Dziewczynka olała jego instrukcję. Czyżby coś się działo z kurą i zachowywała się nietypowo? Nie widział ich, więc nie mógł ocenić co do końca się dzieje. Może nie była teraz w stanie walczyć.
Szedł za głosem dziewczyny i dźwiękiem jej kroków, gdy nagle usłyszał krzyk. Co u licha, czyżby cud życia? Gdy mieszkał w wiosce, w lesie, zdarzało mu się być przy jakichś urodzeniach, jednak nigdy nie mógł czynnie uczestniczyć. Do dzisiaj ma wspomnienie krowy, która godzinę muczała, a później przyszła jego siostra i powiedziała smutnym głosem, że jednak nic z tego.
Zerwał się w biegu. Ostatecznie mogła też zostać zaatakowana przez coś. Na pewno nie koguta, gdyż miał go w swoim słuchowym radarze, czyżby jakiś lis się niepostrzeżenie wdarł?
- Co jest?! - stanął tuż obok i starał się wywnioskować ze słuchu co się dzieje.
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 108
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 13 sie 2020, o 08:08

Sasha
Misja rangi D
11/15


Gdy tylko wbiegłeś do kurnika, zauważyłeś, że dziewczynka stoi wpatrzona w róg pomieszczenia, zaś jej kura siedzi już na grzędzie i wydaje się być dobrze zadomowiona przez tą chwilę. Gdy mała odsunęła się, zauważyłeś dość młodą kurę, w sumie to nawet trudno ocenić, czy to już kura, czy jeszcze kurczak.
- To dlatego kury broniły wejścia do kurnika. Pojawiły się młode kurki! - krzyknęła zadowolona i rzuciła się, by złapać młoda kurę.
Ta oczywiście, dostała ataku paniki i zaczęła skakać po kurniku i głośno gdakać, machając przy tym dość mocno skrzydłami. Dziewczyna próbowała złapać kurę niczym cowwoman, która na zawodach w błocie próbuje dopaść uciekającą świnię. W tym przypadku jednak, zwierzyna była mniejsza i zwinniejsza, a samo miejsce zdecydowanie węższe niż wybieg błotny.

W pewnej chwili zrobiła skok niczym tygrys, w ogóle nie przejmując się zadrapaniami i innymi obiciami, dopadając jak jastrząb gołębia swoją zdobycz, unosząc wysoko do góry i odwracając się do Ciebie cała pobrudzona i w słomie.
- Patrz! Złapałam kure! To nowa kura...patrz, lub Cie! - powiedziała, jednak czy Cię naprawdę lubiła - trzeba było poddać to wątpliwości. Kura po prostu była tak przerażona, że patrzyła się w jeden punkt - na Ciebie...ale czy warto informować dziewczynkę o tym fakcie? To już pozostaje do Twojej decyzji.

Nagle jej kura na grzędzie zagdakała, a za plecami czuć było ruch.

Kogut biegł w stronę kurnika. Machał przy tym skrzydłami i wyglądał na dość zdeterminowanego. Atak się rozpoczął. Dziewczynka zaczęła krzyczeć przerażona, a w drzwiach stał Sasha, zwrócony plecami do atakującego kuraka.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 669
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 13 sie 2020, o 12:47

Czy kury tak agresywnie broniły młodych jak niedźwiedzice? Nie miał z tym dużego doświadczenia. Chciałby bardzo zobaczyć jak wygląda młoda kurka. W swojej głowie miał tylko obraz żółtego małego słodziństwa i dojrzałej białej kury, chyba musiało być coś po środku, brakujące ogniwo i nawet było w okolicy. Zwierze szamotało się zdecydowanie ze strachu. Nie było jeszcze nawykłe do obcowania z ludźmi.
- Bądź bardzo ostrożna, Pysia jest bardzo delikatna. Nie ściskaj jej tak mocno, chcąc żeby nie uciekła. - poprosił z wyrozumiałym miłym głosem. Tyle wyczuwał, choć w fakt, że zwierze go lubiło szczególnie nie wierzył, no bo niby czemu miałoby?
Nagle usłyszał zbliżający się szturm. Od razu przypomniał mu się atak na wioskę, gdy dwóch podróżnych złodziejaszków chciało spróbować szans w zdobyciu czegokolwiek mają. Był jeszcze wtedy dzieckiem i jego trening przez siostrę dopiero się zaczynał, nie miał więc nic zdziałać, poza schowaniem się, gdyż jego percepcja nie była jeszcze tak wyczulona. Teraz mógł jednak coś zdziałać!
- Uważaj, chowaj się, atakują! - odparł, po czym ruszył w stronę agresora. Słyszał tupot zbliżających kogucich łapek, który odbijał się po wnętrzu kurnika. Sasha chodził na boso, chciał szybko się obrócić i wlecieć w przeciwnika prosto z kopniaka swojej gołej stopy, jak prawdziwy wojownik. Teraz obroni swoich.
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 108
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 13 sie 2020, o 13:38

Sasha
Misja rangi D
13/15


Dziewczyna zaczęła piszczeć, a wraz z nią kura, którą trzymała w rękach. Widok nadciągającego koguta był równie przerażający, jak wizja śmierci w największych męczarniach. Sam kogut chyba zaatakował dlatego, ponieważ pozbyłeś się kamuflażu, lub z innych, nieznanych Ci bliżej pobudek. Kura gdakała i próbowała się wyrwać, a druga kura - na grzędzie, kompletnie olała problem, siedząc wygodnie i oglądając sobie całe zajście.

W tym samym czasie, w pozycji obronnej stanął Sasha, który zaparł się na widok nadciągającego koguta. Kogut był w miarę owalny jak na większość figur, które znał chłopak, więc zdecydował się na przyłożenie mu potężnego kopa. W celach obronnych, z gołą stopą, wsłuchał się w gdaczący biegnący cel, po czym, jak ten tylko się zbliżył wystarczająco blisko, zasadził mu potężnego low kinga z prawej nogi tak, że koguta ścięło z nóg i jednocześnie wykopał go gdzieś hen daleko, poza ogrodzenie. Kogut w locie zamachał skrzydłami i coś zagdakał, ale po chwili zniknął Ci z wizji.

Dziewczynka widząc całe zajście wyszła z kurą na rękach i patrzyła na Ciebie z otwartymi ustami, ale nic się nie odezwała. W tej samej chwili pojawił się jej ojciec przy płocie i popatrzył na Was zdziwiony.
- I jak tam? Sytuacja opanowana? Co to za hałasy?

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 669
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 13 sie 2020, o 14:05

Chłopak zdjął Henge, by rozmawiać z dziewczyną, a plan zrobienia z kury bohaterki i tak nie wypalił, więc był w swojej ludzkiej formie. Zwierze jednak nie wiedziało, że chłopak jest o wiele bardziej niebezpieczny jako człowiek, niż jako metrowy kogut. Percepcja i siła były jego domenami. Nie był jakimś specjalistą od technik ninja, ale rzucić kunaiem umiał porządnie i celnie(jak na jego przypadłość), a potem zasolić na dokładkę z sierpowego.
Tutaj obudził się jego talent piłkarski. Pamiętał, jak mały chłopiec bardzo chciał się dołączyć do innych bawiących się dzieci, które kopały nadmuchane jelito. Wyśmiały go, że co najwyżej jego siostra może z nimi pograć, bo biega nie gorzej niż chłopcy. Aice jednak nie było to w głowie, widziała smutek brata i stwierdziła, że w jego szkoleniu, doda ten mały element, żeby poprawić jego samoocenę. Zrobili prowizoryczną "piłkę", po czym uczyła go o odpowiednim kącie ułożenia stopy, miejscu, gdzie trzeba uderzać, żeby odpowiednio skierować pocisk. Ćwiczył dniami i nocami, by teraz pokazać tym wszystkim dzieciakom, że też może grać!
Kogut pofrunął w siną dal, trzepocząc skrzydłami i starając się prawdopodobnie zamortyzować upadek. Przeklął chłopaka gdaknięciem, prawdopodobnie sygnalizując, że jeszcze tutaj wróci.
Słyszał, że dziewczynka stanęła za nim i jakby starała się coś powiedzieć, ale jej nie wychodziło. Szybko jednak zjawił się jej ojciec.
- Panie gospodarzu, metody wychowawcze wymagają czasem hałasu, sam Pan wie. Mam nadzieje, że kłopot zażegnany, kury odpowiednio nauczone, więc nie powinno się to powtarzać, co martwiło tę dziewczynkę. - wskazał na nią. Słyszał, odgłosy kurczaka, którego trzymała w swoich rękach.
- Jakbym mógł prosić za rozwiązanie sprawy, nocleg na tę noc, trochę chleba na drogę i wody. Kilka drobnych jak macie i... - przekierował palec z dziewczyny na kurę, którą trzymała.
- Tę jedną małą Pysie. - powiedział, a głos jego zmiękł i rozczulił się, jakby mówił o kimś bliskim sercu. Przemyślał sprawę, jeśli była szansa, że naprawdę zwierzę go lubiło, to był to rzadki przypadek i szkoda byłoby ją tutaj zostawić. Jajka były mu dodatkowo bardzo potrzebne i żeby mieć co jeść, i żeby móc tworzyć z nich farby.
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 108
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 13 sie 2020, o 14:13

Sasha
Misja rangi D
15/15


Ojciec popatrzył zdziwiony na waszą dwójkę i na stado drobiu w rogu, który na widok gospodarza trochę się rozszedł. Dziewczyna była cała pobrudzona, trzymała w rękach kurę.
- Tato. Całym sprawcą zmieszania był kogut. Chciał mnie atakować i ten Pan mi pomógł. Poza tym, okazało się, że mamy nową kurkę, a co więcej - moja własna już siedzi na grzędzie i nawet jej tam dobrze. - zaczęła tłumaczyć dziewczynka ojcu.

Ten jednak, policzył kury i rzeczywiście doliczył, że brakowało koguta w stadzie.
- Więc kogut się na Ciebie rzucił? A Ty uratowałeś moją córke...rozumiem. - mężczyzna się zamyślił. - Dobrze więc. Kogut i tak był stracony. Jeżeli rzuca sie na ludzi, to znak, że trzeba go wymienić na młodszego. Nie może być sytuacji, że moja córka jest zagrożona przez kawałek drobiu. Otrzymasz więc zapłatę, tak jak uzgodniliśmy wczesniej. Dodatkowo możesz przenocować u nas w salonie, a jak znajdziesz tego koguta, to zrobicie razem rosół na obiad i zjemy wspólnie posiłek. Jeżeli moja córka się zgodziła, to możesz również zatrzymać tego kurczaka. - przemówił męzczyzna, podając Ci mieszek z monetami.

Misja zakończyła się sukcesem. Co prawda, jeszcze musisz poszukac koguta...ale to już inna historia.

KONIEC



Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 669
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 14 sie 2020, o 21:12

Spędził bardzo miły wieczór u rodziny gospodarza. Musiał pomóc znaleźć koguta, ale dzięki temu nauczył się prywatnego przepisu na rosół, który przekazała mu żona właściciela. Nie speszyła się jego kalectwem i chętnie przydzielała mu zadania. Zjedli razem wspólną kolację, przy dużym stole i mógł posłuchać rozmów na przyziemne spokojne tematy. Czuł się dobrze przyjęty, zawsze mu coś podano, jeśli trzeba było. Dziewczynka siedziała obok i chętnie mu pomagała, nawet raz wytarła mu buzię. Musiał wielokrotnie jej tłumaczyć, że nie jest tak naprawdę ninja, nie ma przecież odznaki. Chętnie za to dzielił się historiami o swoich podróżach... Nie były one jakieś ekscytujące, liczne ani bogate, ale w miejscu, gdzie sensacją jest cieląca się krowa, to i tak odstawał. Głównie mówił jej o ostatniej przeprawie przez pustynię. Na noc rozłożyli mu miejsce do spania w salonie. Ostatnio ciągle tak nocował, więc była to dla niego norma.
Rano poszedł obczaić jak radzi sobie Pysia. Ostatecznie dziewczynka zgodziła się, by zabrał zwierze, jeśli obieca się kiedyś wpaść i opowiedzieć kolejne historie. Spakował zapasową wodę i prowiant, po czym ruszył w drogę, trzymając kurkę w rękach. Musiał zrobić dla niej jakiś koszyk z wikliny.
Czuł pod palcami, że jest bardzo niespokojna. Może i go lubiła, ale musiał dotykać ją strach przed nieznanym. Całe życie w kurniku, a tu nagle otwiera się cały świat.
- Nie bójkaj się Pyśka. Jestem przy tobie. Nie wiem jak słońce świeci, córka właściciela mówiła, że to środek nocy. Boisz się ciemności? - zmartwił się. Nigdy nie mógł takiej fobii objawiać, gdyż całe życie spędzał w ciemności. Ci, co nie zaznali światła, nie obawiali się jego braku. Chciał jednak dać jakieś minimalne poczucie bezpieczeństwa, przynajmniej na początek. Gdyby mógł robić światło... Spytacie się na cóż ślepcowi światło? Oczywiście, dla jego kury... i ewentualnych przyjaciół, choć to drugie już bardziej nieprawdopodobne.
Zszedł z drogi na placyk gdzie rosła trawa. Rozstawił swoje rzeczy wokół, usiadł na tyłku z rozkraczonymi nogami i postawił Pysię między nimi.
- Słuchaj mała, spróbuje ci zrobić światło. Tylko ja jestem ślepy jak kret, to musisz gdaknąć, jak coś się będzie dziać, dobrze? - mówił jak do człowieka. Nawet zadał pytanie, jakby oczekując odpowiedzi, choć niczego jednoznacznego nie dostał.
Skumulował chakrę w dłoniach. Jak nadać jej jednak formę czegoś, czego nie rozumiał natury? Jedyne, do czego mógł się odnieść to słońce i głaskanie jego promieni. Idąc tym skojarzeniem starał się przeformować energię na ciepło. Może, gdy rozgrzeje dłonie, to zaczną świecić?
Gdy tak wysyłał chakre w jeden punkt, nagle poczuł nieprzyjemne parzenie. Kura milczała, więc żadnego światła z tego nie było. Chyba rozgrzewanie rąk nie było dobrym pomysłem, ale gdyby tak...
Wyobraził sobie idealną kulkę, gdyby to na niej skupiać swoją energię, mogłaby i nawet palić, ale jak by trzymał ją bezpiecznie, to nic by się nie stało. Zaczął próbować oddzielić chakrę od swojego ciała i kumulować ją w pojedynczym punkcie. Jego kontrola chakry była na niskim poziomie, więc takie sztuczki były dość skomplikowane.
Nagle energiczne gdakanie! Jest, coś się udało. Drugą dłonią zbadał przestrzeń nad pierwszą i poczuł tam jakiś lekki kulisty obiekt, który szybko się rozpłynął, tak, jak jego marzenia na szczęśliwą przyszłość.
Westchnął i próbował ponownie. Wiedział już, do czego dążyć, teraz musiał utrzymywać stabilny przepływ chakry. Pysia była bardzo pomocna. Po kilkunastu próbach był w stanie wykonać prawdopodobnie świecąca kulkę, której osłonę udało mu się tak formować, by nie parzyła dłoni. Dumny z siebie wziął swoje manatki i ruszył w dalszą podróż. Podróż z Pysią.

<zt>
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 108
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Poprzednia strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość