Wioska Dogakure

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Hikari » 29 mar 2020, o 15:03

W tym dynamicznym starciu Hikari trzeba powiedzieć wykazał się niemalże wzorowo od samego początku obrywając tylko od kawałków ściany. Wpierw szybko zmienił swoją pozycję na sufit, a stamtąd przeszedł do niezwykle skutecznego kontrataku. Będąc do góry nogami wystrzelił z siebie wodny strumień, aby go potem wykorzystać do świdrów na każdego przeciwnika. Jak się okazało nie było to konieczne w wypadku kobiety, bo tej się pozbył w międzyczasie Minoru, podobnie jak ostatniego przeciwnika chowającego się przed jego jutsu. On tylko rozwalił ścianę z ziemi lekko ogłuszając ostatniego żywego.
Pojedynek nie przyniósł mu wielkiej radości, od początku w swoim umyśle kontrolował starcie będąc pewnym każdego wykonywanego kroku. Nawet wsparcie ostatecznie wiele nie zmieniło, wykończył je z wyrafinowaniem dostosowując decyzje do warunków. Czy czuł cokolwiek po tej masakrze którą urządzili? Jakieś wyrzuty sumienia? Nie, tylko satysfakcję. Zemścił się lekko na mafii za potraktowanie jego oraz uczennicy ostatnim razem, zniszczył gałąź okropnego biznesu jakim nie powinien się nikt zajmować oraz wymierzył sprawiedliwość złoczyńcom bez przypadkowych ofiar w jego mniemaniu. Jak tylko odzyska swój amulet będzie mógł mówić o stuprocentowym sukcesie.
- Chętnie bym to rozwalił, ale prawdę mówiąc nie jestem w stanie pomóc obecnie. Nic nie podpalę przy stojącej tutaj wodzie, musimy tymczasowo odpuścić. Poza tym zmarnowałem trochę chakry miotając tymi wysoko-rangowymi jutsu gdy mieli przewagę liczebną.
Powiedział prawdę znając swoje limity, które musiał akceptować. Było to lekko irytujące, szczególnie pracownia z ciałami również jakiejś nastolatki. Wewnątrz się niemalże gotowało, ale rozsądek wygrywał nad wszelakimi emocjami. Załatwienie tego notką wybuchową nie było również odpowiednie, dodatkowo zwróciliby uwagę wszystkich.
- To miejsce zostało odkryte, nikt więcej tutaj nie będzie robił eksperymentów. Zabiliśmy dyrektora, tych skurwieli z podziemi, a także porywaczy. Sami więcej nie zdziałamy, jeżeli to jednak nie wystarcza mogę mieć jeszcze propozycję jak się stąd wydostaniemy.
Yogańczyk chwilę pozostawał do góry nogami, gdzie było suchutko. Zeskakując natychmiast stałby się cały mokry, czego wolał uniknąć. Dla jego towarzysza było co prawda za późno, ale nie mógł narzekać raczej.
- Zbierajmy się.
Tuż po tym zaczął się kierować w stronę wyjścia powoli pozwalając się bez problemowo dogonić. Czy posiadał dalej jakiś plan wychodząc na powierzchnię? Zamierzał po prostu wybiec ignorując wszystkich po drodze, proste prawda?

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2365
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ichirou » 29 mar 2020, o 16:17

Obrazek
Wyprawa rangi B
Hikari
55/57

Potyczka w podziemiach dobiegła końca, a jej rezultatem była zdewastowana w połowie, ukryta siedziba medyków mafii i pięć trupów. Lekko przybarwiona krwią woda rozlała się po wszystkich pomieszczeniach, a dwójka bohaterów zaczęła rozważać opuszczenie tego miejsca póki jeszcze nie ściągnęli wagi innych ludzi.
Minoru nie był do końca zadowolony z odpowiedzi towarzysza. Widać było po jego twarzy, że czuje ogromną odrazę do tego, co tutaj napotkał, i miał ogromną ochotę pozostawić ze szpitala jedynie popiół. Hikari uznał to za zbędne, nie chcąc marnować nadszarpniętych już sił i mając świadomość, że nawet bez sięgania po katon kryjówka będzie i tak spalona, tyle że nie dosłownie.
- Ech, no dobra, to rozwalmy chociaż to, co jeszcze mogłoby się im przydać – rzucił, a potem skoczył szybko do magazynów, w których przewalił kilka regałów, roztrzaskując wszystkie pojemniki, fiolki i inne przybory.
Potem migiem wrócili na parter, a stamtąd już spróbowali się wydostać na zewnątrz. Nie wybiegli jednak głównym wejściem, bo zanim skręcili na prowadzący do niego korytarz, blondyn złapał kompana na ramię, aby go zatrzymać. Obaj usłyszeli bowiem odgłosy kobiety, którą już wcześniej poznali, próbującej się dobić do gabinetu szefa szpitala.
Minoru na migi pokazał, aby skręcić w inną stronę. Niezauważenie czmychnęli nieco dalej i gdy natrafili na pierwsze okno, po prostu skorzystali z niego i wydostali się na zewnątrz. Znaleźli się na tyłach budynku. Chyba jeszcze nie było żadnego większego zamieszania, ale było pewne, że jest to tylko kwestia czasu.
Gdy mieli krótką chwilę na odetchnięcie, blondyn wyjął z kieszeni zdobiony sztylet.
- Znalazłem go tam na dole, w archiwum. Należał do braciaka, dostał go od naszego wuja, kowala... Hikari... Czy ty myślisz, że oni go tam rozkroili tak samo jak tamtych na stołach? – zapytał zdenerwowany, chyba szukając zaprzeczenia na wysuniętą teorię, która mimo wszystko było bardzo prawdopodobna.
Tak czy inaczej, nie mogli zwlekać. Swoje zrobili. Wyglądało na to, że nic tu po nich.
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3271
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Hikari » 29 mar 2020, o 19:41

Hikari był przygotowany idąc tutaj z czym mogą się spotkać, znał już mafię na tyle więc umiał pohamować swoje emocje. Czuł obrzydzenie i niechęć do tych podziemi, wszelakich tutejszych eksperymentów, czy całego personelu co przełożył na zabicie głównej grupki za to odpowiedzialnych. Tymczasowo jemu to wystarczało, ale w przyszłości chciał się zabrać za ich zleceniodawców. Minoru posiadał w sobie niedosyt, najlepiej sprawiłby aby to miejsce nigdy nie istniało. Popierał to w głębi serca, ale rozsądek brał górę.
- Niech będzie.
Posiadacz różnokolorowych oczu pomógł z dewastacją rzeczy, które mogła mafia wciąż wykorzystać. Przy okazji spojrzał wzrokiem za jakimś dziennikiem czy notesem chcąc go zachować jako dowód dla ich uczynków, jeżeli to było możliwe. Nie miał zamiaru ruszać próbówek czy innych obrzydliwych w jego mniemaniu rzeczy.
Po zniszczeniu ile mogli wybiegli na parter, gdzie Terumi chciał już udawać się głównym wejściem, ale został powstrzymany przez kompana. Gdy tylko poczuł dłoń na ramieniu zatrzymał się i usłyszał odgłos kobiety próbującej dostać się do gabinetu dyrektora. Wyjście tędy przynosiło ryzyko więc zgodził się kiwając głową, aby poszukać innego wyjścia widząc sygnały migowe jakie przekazuje mu towarzysz. Czmychnęli nieco dalej korytarzem do okna wychodząc na tyły budynku, gdzie zatrzymali się na krótkie złapanie oddechu. Odzyskując siły blondyn pochwalił się swoim nieszczęśliwym znaleziskiem jakim był zdobiony sztylet należący do jego brata. Znalazł go na dole, co sugerowało iż jego ciało również tutaj trafiło i zostało potraktowane podobnie do pozostałych. Przygryzł lekko wargę to słysząc. Co mógł odpowiedzieć w takiej sytuacji?
- Nie wiem, ostatecznie go nie znaleźliśmy to mógł się tylko komuś spodobać tylko sztylet. Nawet jeżeli, to odpowiedzialne za to osoby nie żyją. Przykro mi z tej straty, ale teraz powinniśmy stąd uciekać zanim wszyscy się zorientują. Chciałbym z Tobą chwilę porozmawiać jak już stąd się wyrwiemy.
Zacisnął pięści mimowolnie nienawidząc swojej decyzji i chcąc się odwrócić sprawiając jedną techniką spłonięcie całego budynku, ale wciąż mogli tam być niewinni pacjenci. Pytanie czy nie byli wykorzystywani w testach, wtedy śmierć mogłaby być lepszym rozwiązaniem. Powoli ruszył na dół unikając okien, a kiedy kompan również się ruszył zaczął przyśpieszać aby uciec z wioski. Będąc wolnym przeszedł do rzeczy.
- Wybacz Minoru, że przejdę do rzeczy, ale sam widzisz z jakimi skurwysynami mamy do czynienia. Prawdę mówiąc to zlecenie było niemalże przyjemnością, bo sam uwielbiam dokopać mafii jak tylko mogę. Nie uważam abym na tym zakończył z nimi moje porachunki. Oczywiście zrobiłem to również aby odzyskać swój amulet, ale można powiedzieć upiekłem dwie pieczenie na jednym rożnie.
Mówił to na postoju patrząc swojemu rozmówcy w oczy.
- Teraz zdecydowanie zdobędą nasz rysopis z szpitala, czego nie będą chcieli odpuścić. Tylko nie spodziewają się, że ja również nie mam zamiaru im wybaczać. Obecnie nic nie mogę jeszcze obiecać, ale mam zamiar porozmawiać z paroma znajomymi, a następnie przeciwdziałać temu. Stąd moje pytanie, jakbym potrzebował w przyszłości pomocy mógłbym na ciebie liczyć? Oczywiście, mówiłeś jesteś najemnikiem więc bym zapłacił.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2365
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ichirou » 30 mar 2020, o 00:40

Obrazek
Wyprawa rangi B
Hikari
57/57

Minoru wysłuchał słów w kompana w milczeniu i schował sztylet należący do zmarłego brata. Po jego minie było widać, że coraz bardziej wątpi w to, co jeszcze przed momentem próbował sobie wmówić. Nie zamierzał jednak drążyć tego wątku i zarzucać swoimi problemami Hikariego. Były to sprawy, z którymi sam musiał sobie poradzić, jakoś poukładać je sobie w głowie.[/akap]
- Zawijajmy się, póki mamy jeszcze taką możliwość – zadeklarował krótko i oschle, trochę rozdarty między rozsądkiem a chęcią kontynuowania odwetu i pozostawienia za sobą zgliszczy.
Wygrał rozsądek. Blondyn musiał się zadowolić się tym, czego tu dokonali i zostawić z plecami Dogakure, oddalając się wraz z Terumim od górniczej wioski, w której cholera wie, ilu osób było zamieszanych w temat porwań. Nie oznaczało to jednak, że Minoru zostawił za plecami całą sprawę porwań. Hikari zresztą nie, o czym niedługo później poinformował, choć kierowały nim odrobinę inne pobudki.
Tak czy inaczej, zawinęli się z osady. Blondyn często oglądał się przez plecy, ale wyglądało na to, że nie mają żadnego ogona. To jasne, że lada moment miało dojść do odkrycia zabójstwa szefa szpitala i jego personelu oraz całkowitego zdewastowania podziemi, ale duet chyba zdążył oddalić na się na tyle, że mógł się czuć w miarę swobodnie.
Podczas tej swobody znalazła się chwila na rozmowę odnośnie przyszłych planów.
- Też jestem zadowolony, że to zrobiliśmy. Chociaż tak jakoś… sam nie wiem. Myślałem, że jak ich rozjebiemy, to będę czuł, że rachunki zostały wyrównane. No i niby zostały wyrównane, trochę lepiej się z tym czuję, ale trochę nie – wyjaśnił nieco zmęczony tym wszystkim, co zaszło. Możliwe, że miał zbyt zauważenia odnośnie zemsty. Może sądził, że po wyprowadzeniu odwetu wreszcie odnajdzie wewnętrzny sposób. Tak się jednak nie stało. Na tak negatywnej żądzy, jaką była zemsta, trudno zbudować coś dobrego.
- Brzmi dobrze. To znaczy, chyba bym nie odmówił dalszemu tępieniu tych gnojków, ale muszę to wszystko przemyśleć. Mam trochę mętlik z tym wszystkim, a myślałem, że jak się odpłacę za braciaka, to będzie wszystko jasne i proste – odpowiedział, zastanawiając się nad wysuniętą właśnie propozycją. Targały nim różne emocje. Sprawy były bardzo świeże, musiał je chyba najpierw poukładać.
Pokonali jeszcze trochę trasy w Shigashi i zatrzymali się w jakiejś niewielkiej gospodzie za sugestią Minoru. Blondyn uznał, że należy im się chwila spoczynku i ochłonięcia, by potem rozejść się w swoje strony.
Usiedli przy średniej jakości alkoholu. Najemnik wyraził raz jeszcze zainteresowanie planami Hikariego, ale oznajmił, że najpierw musi sobie to wszystko usystematyzować. Potem zmienił temat na ten ściśle dotyczący ich wspólnej umowy, która w zasadzie dobiegła końca. Hikari przecież wsparł go w odwecie i pomógł wyjść z niego zwycięsko.
- Wiesz co? Ja ten wisior miałem cały czas przy sobie – oznajmił w lekkim rozbawieniu, sięgając do wewnętrznej kieszeni wierzchniego odzienia. Wyjął z niej charakterystyczny amulet, który Terumiemu mógł już się z czymś kojarzyć, a potem położył go na blacie stolika i przysunął do, jego zdaniem, prawowitego właściciela.
- Mógłbyś mi go rąbnąć już na samym początku, a tego nie zrobiłeś. Nie musiałbyś wtedy się tak produkować. Dlatego porządny z ciebie gość, a mi nie pozostaje nic innego, jak wywiązać się z układu i zwrócić ci twoją własność.
W ten sposób w rękach Hikariego znalazł się przedmiot, który zaginął mu niemalże zaraz po jego zdobyciu.
Minoru napomknął, że na razie będzie kręcił się u i tam, zastanawiają się w międzyczasie nad kwestią mafii. Dał też cynk, gdzie można byłoby go znaleźć, ale ze względu na mobilność stwierdził, że lepiej na przyszłość, jeżeli w razie potrzeby sam odwiedzi Yōgan-ryū.
Trochę później, gdy trochę odpoczęli i mieli już wszystko za sobą, rozeszli się w swoje strony. Trudno ocenić, czy ich drogi miały się jeszcze krzyżować w przyszłości, ale było to całkiem możliwe. W końcu zmierzali do tego samego celu, którym był upadek całej mafijnej rodziny.

Wyprawa zakończona powodzeniem.
Obrazek
KP PH bank głos koty dziennik
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3271
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Hikari » 30 mar 2020, o 02:44

Ucieczka z miejsca zdarzenia była bezproblemowa, poza dylematem jaki posiadał wewnętrzny Minoru. Na szczęście dość szybko wybrał słuszną decyzję, nie porzucał swojego życia w imię próby zniszczenia tego szpitala. Zdecydowanie przyniosło to ulgę na sercu Hikariego, który czułby się źle zostawiając go samego. Prawdę mówiąc mógł zniszczyć tą placówkę z pomocą swojego ognia, wystarczyłoby aby później użył pigułki z chakrą... Czasu nie cofnie, zresztą akurat miałby wiele innych decyzji zamiast tej jednej gdyby tylko dostał taką okazję.
Będąc daleko od wioski mogli pozwolić sobie na trochę swobody, gdzie Terumi mógł zaproponować ewentualną przyszłą współpracę wpierw dzieląc się swoimi uczuciami. Blondyn zrobił podobnie, był zadowolony z odwalonej roboty, ale odczuwał wewnętrzny brak. Widoki na które byli narażeni mogły odcisnąć się na słabym umyśle, tutaj był tylko szok przy dostrzeżeniu okrucieństwa niektórych ludzi. Potrzebował trochę czasu aby się z tym wszystkim oswoić jak sam powiedział kontynuowali podróż.
Prawdziwy postój rozpoczął się z dotarciem do gospody na szlaku. Dopiero tam mieli okazję porządnie porozmawiać przy jakieś nie najlepszej, ani najgorszej butelce sake. W trakcie rozmów, od planów na przyszłość przeszli również do umowy wcześniej zawartej oraz jego zguby, którą Minoru wyciągnął z kieszeni. Yogańczyk uśmiechnął się na jego widok i założył ponownie na szyję chowając pod ubraniami aby dołączył do swojego braciszka. Tym razem nie pozwoli ich rozłączyć.
- Spodziewałem się, że masz go przy sobie.
Oznajmił z lekkim uśmiechem, na tym nie kończąc.
- Gdybyś wymagał ode mnie wykonania jakichś zbrodni z pewnością bym go zabrał dawno temu, w tym przypadku przekonałbyś mnie z słabszą nagrodą.
Niedługo później gdy odpoczęli każde z nich ruszyło własną drogą, wiedząc gdzie ewentualnie mogą próbować się skontaktować w przyszłości. Po całkowitym sukcesie ścieżka Hikariego prowadziła tylko do jego domu poprzez szlak transportowy.

Z/T -> Szlak Transportowy




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2365
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 9 sie 2020, o 14:04

To nie tak, że nie wiedział gdzie idzie. To nie tak, że się zgubił. Po prostu... to była taka, przygoda. Podróż, w której cel nie miał znaczenia... Jedynie miało to służyć odkryciu samego siebie!
Dobra, nie ma co się oszukiwać, spyta o drogę w najbliższej wiosce. Podróżował przez długi czas przez jakąś pustynię, choć wreszcie ostatnio teren się zmienił, było tu o wiele przyjemniej. Sam pochodził z prastarego lasu, ciężko znosił więc zbyt duszne klimaty. Gdyby tak tylko mógł produkować wodę na życzenie. Co prawda jego mistrz, Isoroku, w jakiś swój nauczycielski sposób sprawdził jego naturę chakry i stwierdził, że to Suiton. Ba, nawet nakierował go na nauczenie się jednej z technik wykorzystujących ten element. Mgły, jednak jak bardzo by chciał, się napić nie mógł.
Planował, jak do tego podejdzie przez ostatnie kilka dni. W teorii wiedział, że normalnie shinobi potrafią za pomocą chakry wytwarzać różne twory jak chociażby ogień, woda i dym. Ciężko mu było jednak zwizualizować to sobie. Przystanął w środku podróży i zaczął skupiać w sobie energię. Jego kontrola pozostawiała wiele do życzenia, choć nauczył się już chodzenia po wodzie. Gdyby tak zrobić to w analogiczny sposób? Tylko zebrać chakrę do ust?
Próbował tak zrobić, choć pewnie jedyne co mógł tym osiągnąć, to wspinanie się twarzą po drzewie. Brakowało tu czegoś, może musiał skupić się podobnie jak przy wytwarzaniu mgły? Starał się odnaleźć to uczucie, jednak conajwyżej mu się zwiększyła produkcja śliny, co oczywiście mogło być subiektywnym odczuciem.
Miał jeszcze manierkę z wodą, którą napełnił w okolicznym źródle. Postanowił nalać trochę do ust, by wpłynąć trochę na swoją wyobraźnię. Następnie wypluł zawartość jak najdalej w dal, choć przez jego niemoctwo część wylądowała na nim.
Teraz chciał to powtórzyć, choć przy użyciu chakry. Był już dość zdenerwowany swoją nieudolnością. Skumulował energię, pobudził umysł i... zaczął nagle się dusić i kaszleć wyrzucając przy każdym tchnieniu z siebie płyn.
Udało się! Coś.... Opadł na ziemie energicznie starając się wyrzucić z siebie wodę. Był na jakiejś miękkiej ziemi, więc ubrudził sobie nieco ręce. Powstał i począł powtarzać tę czynność, aż w końcu był w stanie skierować odpowiednio strumień i nie wprowadzać wszystkiego prosto we własne płuca. Ćwiczył jeszcze przez kilkanaście minut celność i odpowiednie ciśnienie, gdy nagle usłyszał czyjejś kroki. Usłyszał brzdęk metalu, jakby ktoś dzierżył jakąś broń.
- Dziękujemy, że pan zechciał podlać nasze pole, ale tu zasiane, proszę nie chodzić. Chodźcie do wioski - usłyszał nagle i uspokoił się dzieki temu. Przeprosił, nie miał pojęcia gdzie jest. Ruszył następnie za mężczyzną, by znaleźć jakieś miejsce do odpoczynku i zasięgnięcia informacji u okolicznej ludności.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Ostatnio edytowano 8 wrz 2020, o 14:24 przez Sasha, łącznie edytowano 4 razy
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 101
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 9 sie 2020, o 14:38

Sasha
Misja rangi D
1/15


Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda. Tak można było zacząć pisanie historii Sashy, młodego Shinobiego gotowego na niecodzienne wyzwania w tym brutalnym, bezlitosnym ale jakże nieprzewidywalnym świecie. Nasz bohater pojawił się w okolicach wioski Dogakure, gdzie można było bez problemu założyć, że lokalni utrzymują się z wypasu i hodowli, tudzież także z rolnictwa.

Było chwilę przed południem, gdy Sashe zaczepił jakiś jegomość. Podziękował za podlanie okolicznej flory i zaprosił do wioski. Już po kilku krokach, widać było dużą liczbę osób zamieszanych w jakieś pomniejsze prace. Mężczyzna zaczął przez chwilę opowiadać, gdzie co się znajduje, jednak zaabsorbowany tym, co się dzieje dookoła, Sasha nie bardzo notował informacje podawane przez lokalnego.

W międzyczasie, podbiegła do was mała dziewczynka, z kurą w rekach.
- Tato! Kura nie chce znieść jajka! Inne kury ją przepędzają! - powiedziała, prawie zapłakana.

Ojciec podrapał się po brodzie i cicho westchnął.
- Przepraszam, że proszę o to...ale zechciałbyś zając się tym problemem? Ja muszę na chwilę iść, ale jak wrócę, to oczywiście Cię wynagrodzę. - powiedział mężczyzna.
- Tak! Kury trzeba nauczyć szacunku! - wtórowała mu dziewczynka, podskakując z kurą na rękach.


Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 568
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 9 sie 2020, o 15:09

Znowu pomaga podczas podróży okolicznym mieszkańcom(choć tym razem czynił to nieświadomie). Często robił sobie w tym celu przerwy, a i ludzie byli bardzo wdzięczni. Lubił pomagać i być potrzebny. W swoim rodzinnym domu to potrzebowała go tylko siostra, dzięki temu czuł się o wiele ważniejszy i polepszało to jego samoocenę.
Sasha starał się słuchać, co ma do powiedzenia mężczyzna, jednak jego ciągle wskazywanie gdzieś i mówienie " O to tam się ostatnio ocieliła krowa" nie wiele mu mówiło, gdyż nie widział palca. Na dodatek w tle były jakieś hałasy, utrudniające mu ocenę otoczenia.
Po chwili przybiegła dziewczynka z bardzo słodkim, ale ważnym problemem. Zamyślił się przez chwilę. Porównał to trochę do siebie, sam jako kaleka też czuł się nieco odtrącony od społeczeństwa. Wiedział jakie to straszne uczucie, więc zaczął odizolowaną kurę darzyć ogromną empatią.
- Proszę się nie martwić, to bardzo ważna sprawa. - rzekł nieco wzruszony. Podszedł do dziewczyny, chciał ją jakoś pocieszyć, może pogłaskać, ale nie lubił dotyku obcych, nie chciał więc też robić komuś co jemu niemiłe.
- Pomogę ci dziewczynko. - przyklęknął i chciał wziąć od dziewczyny kurę na chwilę i obadać, czy jest z nią wszystko w porządku. Zoologiem był nijakim, choć czy jest gorąca albo zraniona pewnie mógł ocenić. Zwłaszcza że niektóre słowa ranią bardziej niż czyny... W zasadzie to chciał ją głównie pocieszyć.
- Prowadź i opowiedz mi więcej. To tylko dzisiaj, czy już dłużej tak się dzieje?
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 101
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 10 sie 2020, o 08:43

Sasha
Misja rangi D
3/15


Dziewczynka, gdy usłyszała, że ktoś zechciał się zając jej poważnym problemem, a nie zbył ją jak w większości przypadku, niemalże podskoczyła ze szczęścia. Kura co prawda zamachała skrzydłami i zagdakała, ale to tylko tyle. Mężczyzna szybko się oddalił, zostawiając Was samych. Dziewczynka szybko wzięła kurę pod pachę, a Ciebie złapała za dłoń, prowadząc między domami i objaśniając zadanie.

Spoiler: pokaż
Obrazek


- Kupiłam sobie kure za moje wszystkie oszczędności, które miałam za pomoc na roli, a teraz jak chciałam, by zniosła jajko, żeby sprzedać i zarobić na drugą kurę, to ją inne kury atakują. - powiedziała, gdy przemierzaliście alejki osady. - Najgorszy w tym wszystkim...jest zły kogut, który atakuje, jak chce się wejść...więc udało mi się po prostu wyciągnąć kurę, ale mnie podziobał, no i teraz nie wiem co zrobić.

Tak mniej więcej przedstawiała się sytuacja, w której się znalazłeś. Dziewczynka liczyła, że znajdziesz jakiś dobry i skuteczny sposób, by wciągnąć kurę do haremu, by ta zaczęła, znosić jajka i przynosić profit małej dziewczynce.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 568
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 10 sie 2020, o 12:44

Był z gminu, zero w nim paniczyka, nie bał się więc żadnego zadania. Aż miło mu się na sercu zrobiło słysząc żywiołowe trzepotanie kury i wesoły śmiech dziewczyny. Jego moc uszczęśliwiania mogła nadal działać i nakręcać spiralę szczęścia. Miał nadzieje, że poza zwierzętami ma jego nowa znajoma jakichś przyjaciół, bo z dorosłymi to musi być dla niej męka, zero u nich przecież empatii.
Wyglądało na to, że z kurą fizycznie jest wszystko w porządku, a przynajmniej według jego oceny, choć nawykły był raczej do zrywania kwiatów i macania drzew.
Gdy złapała go za rękę szybko cofnął swoją dłoń. Nienawidził jak go nagle ludzie dotykali bez pozwolenia.
- Proszę prowadź, nadążam za tobą - dał się kierować jej głosowi i dźwiękom jej kroków. Uśmiechnął się do niej miło, nie chcąc zrazić swoim delikatnym odtrąceniem.
- Jesteś bardzo rezolutna i pracowita wiesz? - pochwalił ją. Taka przedsiębiorczość u małolaty to niesłychane. Jak zaczynała tak wcześnie, to bardzo szybko mogła zostać kurzym potentatem na rynku światowym... albo po prostu potrzebowała koleżanek.
- Tak nie może być, by kogut był tak agresywny i terytorialny, trzeba mieć jakąś możliwość zbierania jajek. - zdenerwował się jak to niektórzy potrafią być niemili. Chyba robił za dużo ludzkich projekcji i personifikował kury.
- W kurniku musi być hierarchia. Jeśli kogut uważa się za samca alfa, to nie dopuści cię do środka. Mógłbym ja przyjąć tą rolę, ale gdy zniknę, to znowu zacznie się panoszyć. Musimy mu pokazać, że to ty jesteś prawdziwym dominującym samcem!
- Powiedz mi gdzie jest wejście, muszę zobaczyć jaka jest sytuacja. - przygotowywał się do użycia techniki Hari Jizo, gdyby kogut na niego lub na nich naskoczył. Planował ją również osłonić. Oczywiście nie chciał skrzywdzić zwierzęcia, tylko się obronić, wykonuje więc tylko tą technikę, jeśli wie, że będzie w stanie skierować włosy na płasko zamiast stroszyć, by kogut się nie zranił.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Hari Jizo

Ranga
C

Pieczęci
Tygrys → Koń → Świnia → Baran → Szczur → Wąż

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Technika polega na szybkim utwardzeniu naszych włosów, które następnie gwałtownie się rozrastają dzięki czemu możemy się nimi nawet otoczyć. W momencie gdy nas otoczą, chakra nadaje włosom właściwości ostrych igieł przez co spotkanie z nimi skończyć się może dla przeciwników nieciekawie. Włosy mogą wytrzymać atak małych broni takich jak strzały czy kunaie.


Chakra: 101% - 18% za Hari Jizo i powiedzmy -36% za niedawny trening Suiton: Teppōuo= 47%
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 101
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 10 sie 2020, o 13:58

Sasha
Misja rangi D
5/15


Dziewczynka uśmiechnęła się ze względu na podejście Sashy. Większość dorosłych generalnie nie zwracała dużej uwagi na to, co ona robi w wolnej chwili, najgorsze jednak było zajmowanie się - dla niektórych - nieistotnymi rzeczami, a dla innych - np. dla dziewczynki - rzeczami najważniejszymi. W tym przypadku był to problem koguta, kury, kurnika i wszystkiego co gdacze w jego okolicy.

Gdy dotarliście do wejścia do kurnika, rzeczywiście panował tam niemały rozgardiasz. Na początek warto wspomnieć o tym, że kur w środku ogrodzenia było conajmniej 20, a dużego koguta nie było nigdzie widać. Dziewczyna coś tam mamrotała, że pewnie schował się w kurniku, ale jakoś tego nie zanotowałeś w pełni świadomie.
- Wejście jest tutaj, ale uważaj - jak pojawi się on, to wtedy się zacznie. - to powiedziawszy zrobiła krok do tyłu i mocniej ścisnęła swoją kurę.

W środku kurnika znajduje się ich grzęda, która jest zbudowana niczym drewniany pałac dla drobiu. Możesz wejść bezpardonowo na jana do środka, ryzykując konflikt z kogutem bez przygotowania, jak również możesz próbować podejść do kurnika i zlokalizować koguta poprzez szybę w tylnej części drewnianej konstrukcji. Również masz prawo do własnego pomysłu na...no właśnie, na co? Pamiętaj o celu misji - kury trzeba nauczyć szacunku, ponieważ mała dziewczynka liczy, że jej kupiona kura zniesie jajko.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 568
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 10 sie 2020, o 14:52

Mimo, że był już całkiem duży, to nadal żył psychicznie w dziecinnym świecie. Przeżył już tragiczny moment, ale jeszcze życie go nie zahartowało. Mógł się więc dobrze dogadywać z młodą.
Gdy zbliżyli się do kurnika starał się wsłuchać w gdakanie. Starał się na oko... a raczej ucho przybliżyć ile ich może być w środku.
Co on wiedział o psychologii i wychowywaniu? Na dodatek jeszcze kur? Nie mógł jednak tak tego zostawić, należało więc improwizować.
- Słuchaj, najpierw przemienię się w mega koguta. Pokażę ich kogutowi kto tu rządzi, a gdy już będzie hierarchia ustalona, to potem wprowadzisz kurę i będę sprzeciwiać się agresji innych kur. - wydawało mu się to trochę okrutne, metoda na marchewkę zazwyczaj była lepsza od kija, jednak w tym wypadku nie widział innej opcji.
Następnie zawiązał trzy pieczęci, przemieniając się w ultra koguta, dwa razy większego niż normalny. Podreptał do środka kurnika i starał się zlokalizować przeciwnego samca by rozpocząć walkę o stado. Był gotowy do mentalnego przepychania się "wzrokowego" na determinacje, jeśli jednak zauważy nadmierną agresję i chęć walki, to rusza ze skrzydłem prosto do ataku chcąc wbić się weń jak taran.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Henge no Jutsu

Ranga
E

Pieczęci
Pies → Świnia → Baran

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (+1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Pomocna technika przy pomocy której użytkownik może przybrać wygląd innej osoby bądź obiektu. W przypadku zmiany w inną osobę to zmieniona zostaje aparycja wraz z ubraniem, a dodatkowo głos pozostanie zmutowany do tego, jaki miała udawana przez nas osoba. Zmiana w przedmiot jest możliwa jeśli przedmiot jest wielkości porównywalnej z rozmiarem użytkownika, a dodatkowo nie zyskuje on żadnych właściwości przedmiotu w który się zmieni, np. zmieniając się w betonowy mur nie zyskamy jego trwałości. Technikę łatwo rozpoznać, ponieważ chakra użytkownika pozostaje niezmieniona, przez co shinobi o zdolnościach sensorycznych i Ci posiadający Doujutsu z łatwością przejrzą przygotowany fortel. Henge no jutsu zostaje przerwane po zranieniu lub uderzeniu użytkownika, a także w chwili zebrania przez niego chakry do jakiejkolwiek techniki.

chakra:65-5=60
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 101
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 11 sie 2020, o 12:52

Sasha
Misja rangi D
7/15


W świecie jest wiele dziwactw i różnych rzeczy, których nie obejmuje umysł zwykłego człowieka. Tak samo byłoby w przypadku składania raportu w klanie shinobi, szczególnie u jakiejś liderki lub lidera, gdy młody Doko musiałby wyjaśnić, że używając techniki przemienił się w koguta i tym samym wparował do kurnika, by walczyć o dominację nad całym haremem drobiu...Niejeden człowiek by się złapał za głowę, lecz mędrcy z północy zawsze powtarzali jak mantrę - jeżeli coś jest głupie, ale działa...to to nie jest głupie.

Używając techniki przemiany, przetransformowałeś swoje ciało w dużego koguta. Naprawdę dużego. Ze względu na kontrolę chakry, wyszedł Ci taki półtora metrowy kogut.
Spoiler: pokaż
Obrazek


Wparowałeś do środka, niczym do swojego, rozpościerając skrzydła na boki. Gdy pojawiłeś się w drzwiach, kury wpadły w szał. Nie spodziewałeś się napewno, że wygląd metrowego, gigantycznego koguta przestraszy tak całe stado. Wszystkie kury wypadły ze środka, wskakując na Ciebie i starając się przecisnąć by uciec z miejsca, gdzie były w potrzasku. Panował taki rozgardiasz, że nawet nie zorientowałeś się, że kogut był jednym z pierwszych, którzy rzucili się do ucieczki. Dziewczynka widząc tą akcję spojrzała przestraszona i zamknęła usta, jednak na tym się to nie skończyło. Kury zaczęły biegać jak szalone po wybiegu, aż wkońcu zebrały się na końcu w jednej grupie, gdzie na środku stał kogut i patrzył na Ciebie przerażony. Jak widać, nie zawsze instynkt zadziałał, jednak Twoje ruchy dla tych małych zwierząt były kompletnie niezrozumiałe - coś dużego wparowało im do domu i przepędziło...jednak, czy to nie taki właśnie był Twój cel?
- Ym...Prosze Pana...wszystko w porządku? - zapytała przerażona wcześniejszą sytuacją dziewczynka.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 568
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sasha » 11 sie 2020, o 13:41

Uff, ja kto dobrze być wyrzutkiem, więcej rzeczy uchodzi na sucho i nie trzeba się nikomu tłumaczyć! Tylko przyjaciół mniej...

Co do wyglądu koguta. Chłopak mógł się opierać tylko na swoich wyobrażeniach i mentalnym obrazie zwierzęcia w głowie. Skupił się bardzo na tym, by być wyniosłym i niebosiężnym zwierzęciem... no i tylko o kapinkę przesadził.
W zasadzie po prostu udało mu się, tylko... że za bardzo. Kury gwałtownie zaczęły uciekać, a największy tchórz, kogut na ich czele. Ale to był tumult, nawet na jedzenie tak nie biegły! Przywódca nie był już teraz takim cwaniakiem. Wszędzie latały pióra, zgubione w popłochu
Poszło inaczej niż wstępnie zaplanował, ale jego względnie bystry umysł szybko przetwarzał informacje i doszedł do jedynego słusznego wniosku. Rozmawianie jako kogut było nieco problematyczne, więc schował się za ścianką tak, żeby go nie widziały i powrócił do formy człowieka.
- Postaw tę kurę na placu, z dala od innych, ale tak, żeby wszystkie inne widziały. Uczynię ją legendarnym wojownikiem. - szepnął tak by dziewczynka słyszała, po czym znowu zawiązał pieczęci do Henge i powrócił do koguciej metrowej formy.
Plan był prosty, inne kury zyskają szacunek do tej, gdy zobaczą, że odegnała potworne zagrożenie. Trzeba zainscenizować walkę, w której sam się podłoży.
Gdy przeciwna zapaśniczka była już na zewnątrz wyskoczył z kurnika i starał się ją osaczyć, by nie dać możliwości ucieczki i zmusić do walki. Chciał przeprowadzić kilka uników i fint, by następnie udać powalenie od ciosu, może nawet puffnąc jeśli zostanie trafiony i zbiec w dymie.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Henge no Jutsu

Ranga
E

Pieczęci
Pies → Świnia → Baran

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (+1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Pomocna technika przy pomocy której użytkownik może przybrać wygląd innej osoby bądź obiektu. W przypadku zmiany w inną osobę to zmieniona zostaje aparycja wraz z ubraniem, a dodatkowo głos pozostanie zmutowany do tego, jaki miała udawana przez nas osoba. Zmiana w przedmiot jest możliwa jeśli przedmiot jest wielkości porównywalnej z rozmiarem użytkownika, a dodatkowo nie zyskuje on żadnych właściwości przedmiotu w który się zmieni, np. zmieniając się w betonowy mur nie zyskamy jego trwałości. Technikę łatwo rozpoznać, ponieważ chakra użytkownika pozostaje niezmieniona, przez co shinobi o zdolnościach sensorycznych i Ci posiadający Doujutsu z łatwością przejrzą przygotowany fortel. Henge no jutsu zostaje przerwane po zranieniu lub uderzeniu użytkownika, a także w chwili zebrania przez niego chakry do jakiejkolwiek techniki.

chakra:60-5=55
Obrazek
Avatar użytkownika

Sasha
Martwa postać
 
Posty: 101
Dołączył(a): 31 lip 2020, o 22:48
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek [D]
Krótki wygląd: Białe chaotycznie ułożone włosy. Bandaże na krzyż zakrywające oczy i na przedramionach. Minimalistyczne bordowe tatuaże na zewnętrznych częściach dłoni przedstawiające oko. Szara postrzępiona szata do kolan. Czarna pelerynka. Brak spodni i butów.
Widoczny ekwipunek: Parasolka, kabura na udzie pod szatą.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8766

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Ario Kunisaku » 12 sie 2020, o 08:35

Sasha
Misja rangi D
9/15


Twój plan był o tyle skuteczny, że rzeczywiście stado drobiu, które było pod siatką, gdakało przestraszone i chodziło w kołko, nie mając najmniejszego planu, by ruszyć się z miejsca. Kogut popatrywał na dużego koguta, ale nie zamierzał wdawać się w walkę z aż tak większym rywalem. Po chwili spokoju, niektóre z kur zaczęły coś dziobać w ziemi, a ciężar całej atmosfery w miarę opadł.

Dziewczynka weszła do kurnika, ze swoją kurką na rękach i popatrzyła na całe zamieszanie.
- Ano...wszystko się uspokoiło? To dobrze, to idę ją posadzić na grzędę. Znajdę jej najlepszą grzędę, gdzie będzie mogła znosić jajka. - mała dziewczynka pokiwała głową i zniknęła w drewnianym budynku wraz ze swoją podopieczną.

Przez chwilę nic się nie działo, kogut jakby dostał przypływu odwagi, bo zamachał skrzydłami i wyglądało to tak, jakby przez chwilę zastanawiał się, czy ma zaatakować swojego dużego rywala, czy jeszcze chwilę poczekać na lepszy moment...gdy nagle powietrze przeszył krzyk dziewczynki z kurniku.
- AAAA!!!!! SZYBKO! - dało się słyszeć krzyk małej.

Avatar użytkownika

Ario Kunisaku
 
Posty: 568
Dołączył(a): 18 maja 2020, o 10:21
Wiek postaci: 16
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Pomarańczowo-włosy chłopak, noszący na plecach dziwny, dość spory plecak.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8554
GG/Discord: Boyos#3562

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość