Karczma

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Karczma

Postprzez Hitsukejin Shiga » 28 maja 2019, o 23:59

Misja D 1/15 Rai - Wyjątkowo obrotny człowiek
Mężczyzna, ten wysoko znerwicowany i strapiony, chyba nie był najlepszym strzałem dzisiejszego dnia. Otóż gdy tylko Rai do niego podszedł, to mimo swojej solidnie zachęcającej do podzielenia się problemami aparycji - jak to Panowie pytający wiecznie, czy ktoś ma jakiś problem! Ach ta kochana młodzież troszcząca się o dobrobyt i dobrostan innych..! - stało się jasnym, że współpraca, ta cienka nić oznaczająca przyjęcie Raia na swego zbawiciela od problemów od spławienia go i oplucia niemalże była dość cienka. I w tym momencie nie nawiązała się zbyt mocno, bo pojawiła się i zdechła. O czym mówie? Mężczyzna podniósł wzrok gdy pojawił się Rai, pojawił się też błysk w oku jegomościa, chwilowy zanik strapienia na twarzy, malujące się... zrozumienie i niema prośba. A potem w mgnieniu czy dwóch wszystko znikło, mężczyzna znów sie zmieszał, skrzywił i nie oszczędzając ani ciutka na swym pięknym akencie skwitował pyanie Raia w bardzo prostych słowach:
-A panie, dej Pan kurwa spokój. Nie jesteś mi w stanie pomóc, nie to, co zawartość tej czarki. Proszę mnie zostawić w spokoju. - Wydukał mężczyzna i odwrócił się plecami do Raia, sugerując dość jasno, że rozmowa została zakończona. Kiedy tylko Raiowi nie zostało nic innego, niżeli powrót do innego stolika... Znajdował się już przy nim nowy osobnik. Śniada cera, krótkie dość czarne loki i kremowo-beżowy strój dobrze pasujący do ciała, a zakończony szalem dookoła szyi, spoczywającym na ramionach, w kolorz błękitu. Trzymający czarkę w dłoni. Z zawadiackim uśmiechem na swojej zaskakująco przystojnej mordce.
-Wiesz, że to co pijemy, nie ma prawa być nazywanym sake? To białe koji, najtańsze i najprostsze w hodowli, utrzymaniu i produkcji z niego alkoholu. Powinno być żółte, bo tylko z niego wychodzi sake, ale jego trzeba pilnować, nie może być za ciepło ani za gorąco. Widzisz, znam się na tym. Potrzebuję kogoś do pracy, można powiedzieć degustatora sake. - Skwitował swój mały popis znawcy śniady jegomość.


Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Karczma

Postprzez Rai » 31 maja 2019, o 17:44

Psychika mężczyzny jak widać nie była gotowa na rozmowę z Rai. Cóż, nie zamierzał sztucznie pocieszać go lub mówić, że wszystko będzie dobrze. Nie miał jak inaczej go pocieszyć niż jedynie wskazać barmanowi, aby dołożył mężczyźnie kolejną butelkę. Ze słowami, że "może się zatem zachlać, jeśli nie chce sobie dać pomóc" czy coś w tym stylu. Mało go to obchodziło. Jego cel wizyty przy stoliku był inny. Został zlekceważony. Ktoś pogardził jego pomocą. Mógł puścić z dymem tę ruderę, ale jednak potrzebował miejsca gdzie może się napić bez pytania. A dodatkowo podchodził do tego wszystkiego rozważnie. Przeanalizował już, że pozbycie się tego miejsca przysporzy mu więcej problemów i złowieszczej sławy niż to potrzebne. A on nie potrzebował opinii awanturnika. Miał być czysty jak łza i pociągać wszystkim zza kurtyny. Jak złowieszczy marionetkarz zabawiający gapiów w tle. I stosujący narrację dla podniesienia grozy. Dlatego postanowił pozostawić to wszystko własnemu torowi wydarzeń. On natomiast... Został przez kogoś zaczepiony. Kogoś, kto zaczął mu opowiadać.
Rai słuchał jego tembru i słów trzy po trzy, wyłapując tylko sam kontekst wypowiedzi. Sam gość nie za bardzo mu przypasował. Ot, nie spełnił trzech warunków godnej rozmowy z nim. a, zbyt mądrzy się na dany temat, sprawiając, że adresat jego słów ma się czuć jak kompletny idiota. On sam podbudowuje sobie tym ego i śmiałość. b, nie podał żadnej interesującej go informacji, ani nie sprawił, że może go jakkolwiek zainteresować. c, nie zapytał czy w ogóle lubi sake. Co sprawiło, że jego słowa były totalnie zbędne, równe stęchłemu zapachowi tytoniu w karczmie i smrodowi ludzi przebywających w niej.
Wzruszył ramionami.
Nie piję mocnego sake. Nie piję, aby o czymś zapomnieć. Nie piję, aby się delektować. A co więcej, nie jestem degustatorem. Nie obchodzi mnie też jakiej jest jakości. Piję, bo lubię sam smak ryżu. Żegnam. — Spławił go pięcioma, nie, sześcioma argumentami za tym, że mu nie pomoże. Nie ma w tym żadnego pożytku. Choćby to była rzecz materialna, jak pieniądze. Chyba, że ma informacje. Wtedy co innego. Ale nie zapowiadało się na to, więc już miał zamiar wstawać od stołu i kierować się do wyjścia.
Rai
 

Re: Karczma

Postprzez Hitsukejin Shiga » 1 cze 2019, o 23:42

Misja D 3/15 Rai - Wyjątkowo obrotny człowiek

I w ten sposób kolejnym osiągnięciem jakim Rai może się poszczycić w swoim życiu - wziąć malutki mentalny ołóweczek i odznaczyć w swojej główce na malutkiej mentalnej liście, że przyczynił się do pogłębienia czyjegoś problemu, przez pogłębienie jego szlanicy. Albo jak to sie mówi w niektórych zakątkach świata tak zwany kielich obfitości, bo gdy mężczyzna skończył wysącząć śmierdzący płyn ze swojej czarki, już przy nim była kolejna butelka. Wiedząc komu to zawdzięcza, takie mądre podjęcie decyzji za niego, uniósł tylko dłoń z czarką w stronę Rai sugerując "Za twoje zdrowie" po czym wziął łyka. To chyba jest jakieś osiągnięcie, prawda? Mocno dyskusyjnym czy jakkolwiek wartym pochwalenia się, AAAALE....
Zadziwiających rzeczy ciąg dalszy, bo mężczyzna mówił, Rai słuchał, ale chyba nie kupował całej tej otoczki. Ba, wydawał się... zniesmaczony lub nawet poirytowany tym faktem, że mężczyzna zna się bardziej od niego na czymś. Czy problemem tu była lepsza znajomośc odmian ryżu i pleśni wykorzystywanej do fermentacji alkoholi na sake czy może sam fakt, że mężczyzna zdawał się nijak nie obdarzać potężnego Raia żadną należną mu ilościa szacunku! Nie, wydawał się go traktować... Jak kazdego przeciętnego obszczymura jaki mógłby teraz stac tudzież siedzieć na miejscu Rai. Kiedy tylko wzruszył ramionami, mężczyzna spapugował gest, papugując także zobojętniałą minę.
-Ja ci nie każe. To fajnie. To fajnie. To fajnie. No nieźle. Ciekawe. Czekaj. - Odpowiadał w czasie rzeczywistym na każdy z argument Raia, próbując go zbić z pantałyku chyba jeszcze mocniej. Widać było, że taka mocna postawa i zachowanie ze strony chłopaka odnosi zupełnie odwrotny skutek i zamiast odstraszyć mężczyzne to tylko stanowi drogowskaz - RAI PROSI O WIĘCEJ.
-Spoko, nie wiedziałem, że muszę ci to rozrysować. Wyglądałeś na inteligentnego. - Mocne słowa, czyżby sugestia, że jest inaczej? Zanim jednak doszło do rękoczynów, mężczyzna pociągnął wątek - Będę więc bezpośredni. Potrzebuje kogoś, kto odróżni sake zapachem od innych trunków i pomoże mi okraść bogatego skurwysyna. Tylko tyle i aż tyle. Są za to pieniądze, jest wkurwienie bogacza, może jakieś ciekawe smaczki skąd taki ktoś ma i co ma w swojej piwniczce, a chodzą różne legendy. - Wyjawił całe sedno zadania i westchnął przeciągle, znów wzruszając ramionami Rai-style.
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Karczma

Postprzez Rai » 4 cze 2019, o 18:27

Alkoholizm i to, co się stanie z innym człowiekiem nie było jego sprawą. Jeśli mężczyzna chciał pić, droga wolna. Prawdziwy konflikt interesów nastąpiłby przy awanturniczym charakterze, o ile taki posiadał ów pijący jegomość przy barze. To co się działo przy stole, przy nim pozostawało, a Rai miał teraz problem z natrętnym "degustatorem" starającym się zepsuć mu szukanie poważniejszego zlecenia niż zapełnianie swojej gardzieli nieprzydatnym obecnie mu alkoholem. Wystarczało mu to co miał.
Młodzieniec nie czuł żadnego zniesmaczenia wobec mężczyzny, albo irytacji, bo nie czuł się nawet tak, że musiał przejmować się nim. To był tylko mężczyzna, który nie odpowiadał mu jego zarysowi osoby, która mogłaby powierzyć mu coś ciekawego do wykonania. Shigashi było wielkim miastem, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie potrzebował pomocy. Nie wyróżniał się pod tym względem ani trochę. Za to jednak sprawiał wrażenie głuchego, albo pozbawionego komórek mózgowych, skoro nie rozpoznał w nim braku chęci na jakąkolwiek chęć wzięcia pomocy z jego strony.
Przyglądał mu się. W głowie siedziały mu myśli, które pieczołowicie chowały się w różnych zakamarkach, siadając na odpowiedniej półeczce informacji. A było ich naprawdę mało. Bo ani nie znał jego imienia, ani nazwiska. Wyglądu musiał się domyślać, dlatego na wszelki wypadek przyglądał się dla zapamiętania znaków szczególnych i innych manier, potem najwyżej zapamięta, aby go unikać na drogach. Nadal słuchał co do niego mówi, ale nie próbował jakoś zapamiętywać celu zadania, jakie ma zamiar mu powierzyć. W pewnym momencie poczekał już tylko czy mężczyzna skończył, a oprócz karczemnego zgiełku zapanowała między Rai a mężczyzną cisza. Piorunująca, wwiercająca się w jego wnętrze. Aż w końcu Rai ponownie wzruszył ramionami i na chwilę przymknął oczy. Zaraz je otworzył.
Z jego ust wyleciało magiczne zaklęcie teleportujące ludzi. — Spierdalaj. — Po czym ruszył ze swoim sake gdzieś indziej.
Rai
 

Re: Karczma

Postprzez Hitsukejin Shiga » 7 cze 2019, o 13:58

Misja D 5/15 Rai - Wyjątkowo obrotny człowiek

Cóż za cudowna gra pozorów, próba utrzymania się przy władzy. Wygląda na to, że trafił nam się tutaj prawdziwy pojedynek smalców alfa. Z jednej strony nieopierzony, dość kurczaczkowo-żólty jeszcze członek mafii, nie będący jakoś specjalnie wysoko w hierarchiach ale za to w końcu mafiozo - z bardzo mocnym i stanowczom charakterem... a z drugiej strony śniady pustynniak w pięknym błękitnym szalu, z błękitnymi gałami i ogólnie piękny, cud miód kruczoczarne włosy. Ot takie marzenie o pustynii. Ale, mimo jego niezaprzeczalnego uroku, także miał bardzo silny charakter osoby, która nijak nie planowała odpuścić. A im bardziej Rai się stawiał tym bardziej Pan, którego imienia, charakteru i w sumie nic więcej nie zna Rai, był uparty. W rezultacie coraz bardziej rosły takie na wpół niewidoczne podziały i napięcia.... A przez to powietrze stawało się tak gęste, że można byłoby je piłą łańcuchową kroić. Ale pił jeszcze nie wynaleźlismy to się musimy męczyć z tą atmosferą.
I zrobiło się tak jakoś romantycznie, bo Rai nagle zaczął się strasznie mocno w jegomościa wpatrywać. Z taką deliberacją, z takim... namaszczeniem chyba. Aż pustynniak poczuł jakieś takie radosne łaskotanie w serduszku, że Rai się przełamie i jak ten szczeniaczek postanowi z wielkim entuzjazmem rzucić się mu do pomocy i wspierania go i wykonania jego zadania.
Kiedy bardzo nieładne słowo opuściło usta Raia, pustynny książe westchnął.
-Ja bardzo bym chciał rozwiać twoje wątpliwości. - Powiedział, wysuwając język. Na jego powierzchni znajdowała się geometryczna i bardzo prosta, kanciasta pieczęć. Po czym bez zawahania wziął zamach i z całym impetem, uwalniając nagle ręke spod luźnych łachmanów, pierdolnął Rai w mordę aż prawie-poszły iskry... Po czym zaczął uciekać, wypadając z karczmy jak piorun po tej prowokacji.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Karczma

Postprzez Heiwa » 16 cze 2019, o 23:40


Nao - Misja rangi D - 1/15


Postanowiłaś wyruszyć z Piaskowych Wydm do Miasta Kupieckiego Shigashi no Kibu, jednego z większego ośrodków handlu na kontynencie. Miasto miało swoje nwady i zalety, owiane dobrą a także złą sławą. Zbliżał się wieczór więc warto by znaleźć jakieś miejsce w którym można by przenocować noc, padło na jedną z karczm. Ruch w niej nie był dość duży jak na tak wielkie miasto, ale trzeba było liczyć się z faktem, że nie jest to jedyna karczma w mieście. Mogłaś zobaczyć jak obywatele miasta kupieckiego oddają się spożywaniu różnorakich napoi procentowych, uprawiają hazard grając w kości i karty a także panie lekkich obyczajów towarzyszą tym bogatszym przy ich stolikach. Ewidentnie dało poczuć się klimat karczmy. Pracownicy byli dość zajęci swoimi obowiązkami. Stanęłaś u progu wejścia do karczmy, lecz nikt zbytnio nie zwrócił uwagi na obcą osobę, w mieście było naprawdę wiele różnych przyjezdnych więc nie zbyt wyróżniałaś się z tłumu, choć kolor włosów przyciągał uwagę. Na Twoje nieszczęście, trafiłaś w moment w którym w Karczmie panowała jakaś kłótnia, dwójka mężczyzn sprzeczała się chyba o wygraną w kartach. Jeden drugiego zaczął obrzucać mięsem. - Ty pierdolony oszuście ! To nie możliwe abyś wygrał 4 raz z rzędu.. Powiedział poszkodowany mężczyzna.. Awantura przerodziła się w bójkę, gdzie musieli interweniować inni goście karczmy. Zaczęły latać stoły i krzesła, a szkło tukło się o drewnianą podłogę. Mężczyźni się rozeszli zaś w niezbyt przyjemnych nastrojach zaś Ty mogłaś iść poszukać karczmarza i spróbować zapytać czy znajdzie się dla Ciebie jakieś miejsce w Gospodzie.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Karczma

Postprzez Nao » 17 cze 2019, o 00:41

W nowe otoczenie weszła z zapartym tchem. Wszystko dookoła było zupełnie różne od tego co znała. Dlatego też nie ma co się dziwić, że młoda dziewczyna szła przez ulicę z ogromną fascynacją na twarzy. Oczy wędrowały od jednego miejsca do kolejnego. Przystanęła przy jednym straganie z wyposażeniem bojowym. Starszy i brzydki jegomość stojący za niewielkim drewnianym stoliczkiem wykłócał się z klientem o cenę jakiegoś ostrza o wątpliwej jakości. Nawet sposób targowania się był tu inny. Uśmiechnęła się głęboko i ruszyła w kolejną uliczkę lustrując okolicę. Nikt nie zwracał na niej większej uwagi, pewnie dlatego, że mieszała się tu ludność z całego świata. Ludzie rządni pieniądza. To właśnie tu znajdował się ich punkt docelowy. To pewnie tutaj docierały najlepsze karawany kupieckie by sprzedać swój towar po najlepszej cenie. Miasto opływało w dobrobyt i można to było zobaczyć na pierwszy rzut oka.
Na moment wyrwała się z tej sielanki myśli. Była daleko od domu, powoli robiło się późno a przecież nie mogła rozbić namiotu w środku miasta. Musiała znaleźć jakieś tanie spanie. Tanie, przynajmniej na razie. Bo jej plany szybkiego wzbogacenia nasiliły się jeszcze bardziej przy okazji podziwiania wystaw okolicznych kupców. Marzył jej się dobry miecz, a przy obecnym budżecie musiała by wydać niemal całą gotówkę. Nie mogła postąpić tak nierozsądnie...
Szukała jakiejś karczmy która na pierwszy rzut oka nie wygląda jak miejsce schadzek elity kupieckiej. Nie potrzebowała wiele, wystarczył jej nawet kawałek podłogi, byle taniej. Na luksusy przyjdzie czas. Tak przynajmniej sobie wmawiała.
Zawinęła sporą torbę na plecy przed wejściem do przybytku który wydawał się sprostać jej oczekiwaniom finansowym. Zaczerpnęła głębokiego oddechu i weszła do środka. Na pustyni wiele takich karczm było wypełnionych smrodem będącym mieszaniną taniego alkoholu, uryny i potu. Tutaj było nieco lepiej, być może przez panujący klimat, a być może przez fakt że była w mieście gdzie każdy był przy forsie? Kto wie.
Natknęła się na agresywną wymianę słów. Więc jednak podobne przybytki mają coś ze sobą wspólnego.
Miała ochotę pograć w karty, była w tym dobra, ale nie mogła w pierwszym dniu przepuścić gotówki. Miała się przecież bogacić, prawda?
Cudem uniknęła wplątania się pomiędzy rozgardiasz który zapanował nagle i bez zapowiedzi. Zwinnym krokiem przecisnęła się obok dzianych kupców, jak wywnioskowała z ubioru i podeszła do lady, wodząc wzrokiem za karczmarzem.
- Szukam noclegu.
Mruknęła bez większych emocji do osoby którą złapała wzrokiem i doprowadziła wprost przed własne oblicze.
- Najlepiej taniego, ale bez lokatorów.
Dodała po chwili z lekkim uśmiechem.

Nie znała tutejszych konwenansów ale miała nadzieję, że nie różnią się zbytnio od tych z jej okolicy.
Avatar użytkownika

Nao
 
Posty: 81
Dołączył(a): 16 wrz 2018, o 14:41
Wiek postaci: 23
Widoczny ekwipunek: - Skórzana, zdobiona kaletka.
- Duża skórzana torba.
- Manierka przywiązana do pasa.
- Mały zwój przywiązany do pasa.
- Mały kozik przypięty do pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6370&p=98101#p98101

Re: Karczma

Postprzez Heiwa » 17 cze 2019, o 10:07


Nao - Misja rangi D - 3/15


Postanowiłaś poszukać miejsca w gospodzie, najłatwiejszym sposobem było po prostu zagadanie do właścicielela bądź karczmarza bo nie byłaś w stanie jednnoznacznie określić czy mężczyzna stający za ogromnym barem był właścicielem czy tylko pracownikiem. Mężczyzna wysłuchał co masz do powiedzenia, a następnie przez chwilę zamilkł przyglądając się Twojej aparycji, mogło to być troszkę nie zręczne, zaś sam mężczyzna aż nachylił się za lady aby przyglądnąć się Twojemu ciału. - Dziewczyno, szukasz taniego noclegu prawda ? Wypowiedział dość nie zgrabnie z ust. - Mogę zaoferować Ci nocleg za darmo, lecz pomogła byś moim dziewczyną przy karczmie.. Odpowiedział mężczyzna nadal przyglądając się Twojemu ciału. - Czyli najbliższy czas mogła byś spędzić czas za darmo, bo od razu widać że nie pochodzisz z Shigashi no Kibu. Z Twoich obowiązku należało by pomóc w sprzątaniu pokojów i obsługa klientów karczmy ? A więc jak będzie ? Zapytał mężczyzna wyciągając dłoń do połowy blatu, tak jakby chciał ubić interes z jakimś kupcem. Ciekawe czy podejmiesz się zadanie, które zostało Ci zaproponowane, nie wydasz nic na swój nocleg, a następnie dodatkowo będziesz mogła przyjść tu by się przespać za drobne przysługi względem karczmarza, jedyną kwestią zastanawiającą było dlaczego nie znalazł kogoś na miejscu, a postanowił zaproponować pracę obecnej osobie.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Karczma

Postprzez Nao » 17 cze 2019, o 22:15

Siwowłosa nie musiała czekać długo na reakcję mężczyzny krzątającego się za wielką ladą baru. Najwidoczniej jej urok osobisty i niecodzienna karnacja działały nie tylko w kraju bezkresnej pustyni. Oparła się na łokciu eksponując dekolt jeszcze bardziej i uśmiechnęła się na propozycję nowego, tymczasowego przełożonego.
- Pewnie! - Odpowiedziała udając ekscytację. Ułożyła dłoń w wielkiej i szorstkiej grabie barmana i uśmiechnęła się jeszcze szerzej. - Ale dorzucisz coś ciepłego do jedzenia. Mam cały dzień wędrówki o pustym żołądku. - Skłamała bez skazy.
Co jej zależało, mogła przespać się bez wydawania gotówki, zapewne zjeść, bo przecież kto normalny by jej odmówił, a przy okazji pewnie się trochę napić, jak główny barman ulotni się w objęcia snu.
Propozycja idealna na zakończenie tego fascynującego dnia. Miała za sobą wiele godzin marszu po pustyni. Kilka dodatkowych godzin na nogach nie zmieniało zbyt wiele. Dodatkowo miała możliwość uzyskania informacji których szukała. Nie od dziś przecież wiadomo, że karczma to jedno wielkie posiedzenie plotkarzy, hazardzistów i pijaków. Ci pierwsi obchodzili ją dziś najbardziej. Kto wie, może znajdzie informacje o dodatkowym źródle szybkiego przychodu?
Avatar użytkownika

Nao
 
Posty: 81
Dołączył(a): 16 wrz 2018, o 14:41
Wiek postaci: 23
Widoczny ekwipunek: - Skórzana, zdobiona kaletka.
- Duża skórzana torba.
- Manierka przywiązana do pasa.
- Mały zwój przywiązany do pasa.
- Mały kozik przypięty do pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6370&p=98101#p98101

Re: Karczma

Postprzez Heiwa » 18 cze 2019, o 18:32


Nao - Misja rangi D -7/15


Szybko udało Ci się przyszykować do pracy, lecz gdybyś pewnie mogła to odświeżyła byś się zdecydowanie dłużej po tak długiej podróży, także klimat Shigashi no Kibu był znacznie przyjemniejszy niż ten panujący na pustyni. Gdy tylko byłaś "Gotowa" do pracy postanowiłaś zejść na dół. Mogłaś zobaczyć że w dość krótkim czasie w samej karczmie pojawiło się coraz więcej klientów co oznaczało tylko i wyłącznie więcej pracy. Na spokojnie mogłaś zjeść swój posiłek.. - Ślicznie wyglądasz w tym stroju, nie chciałabyś się tutaj zatrudnić na stałe? Zapytał mężczyzna, lustrując Cię wzrokiem. Mogłaś się tylko domyślać co w głowie ma ten mężczyzna. Przy barze pojawiły się różnie pozostałe dziewczyny które miały w tym momencie krótką przerwę. - Słuchajcie kochane, najpierw zajmiemy się klientami i ich potrzebami, zaś potem sprzątaniem tego syfu. Dajcie z siebie wszystko. Następnie dziewczyny ruszyły do stolików, trzeba było się rozejrzeć między stolikami, czy czegoś brakuje, a także spróbować obsłużyć i przyjąć nowe zamówienia. Miałaś całą masę klientów do wyboru, teraz wystarczyło podejść i zacząć tak na prawdę swoją pracę. [/quote]
Ostatnio edytowano 20 cze 2019, o 22:34 przez Heiwa, łącznie edytowano 1 raz
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Karczma

Postprzez Rai » 19 cze 2019, o 01:13

Rai poczuł ciepło spoliczkowania, co sprowokowało go do potencjalnego warknięcia na mężczyznę. Jednak w tym momencie nie było go. Zaczął uciekać przed nim co było już kolejnym błędem popełnionym przez mężczyznę. A także samego Rai. Rzucił na stół kilka blaszek yenów, starając się nie zmieniać mimiki swojej twarzy. Wewnątrz jednak tliły się świetliki wściekłości, mogące stopić każdego w trymiga. Pozbawiony jakiejkolwiek możliwości innej reakcji, Rai pobiegł za nim. Mógł to też zignorować, ale wtedy zabolałoby to jego sławę. Musiał pozbyć się mężczyzny za wszelką, możliwą cenę. Czym prędzej więc spokojnym krokiem wyszedł. Mężczyzna nie wydawał się być ninja czy shinobi, więc nie znał się za bardzo na tym jak powinien zareagować. Nic dziwnego - kiedyś Rai także nie umiał tego robić. Dlatego też rozpoznał w tłumie jego ubranie i charakterystyczne wcześniej cechy, biegnąc za nim. Nie ma czegoś takiego jak odkupienie, jeśli shańbiło się jego dumę. Tylko ona mu pozostała.
Rai
 

Re: Karczma

Postprzez Nao » 20 cze 2019, o 00:02

Młoda dziewczyna zapewne nie spodziewała się aż tak gorącego powitania. Liczyła na jakiś kawałek podłogi, co najwyżej łóżko we wspólnym pokoju. Miło zaskoczyła ją propozycja faceta, a tym bardziej gorąca kąpiel i jedzenie.
Ruszyła do pokoju i wzięła gorącą kąpiel która po całym dniu wędrówki była jak zbawienie. Nie śpieszyła się nadto ale również nie ociągała. Nie chciała zbytnio przeginać.
Ubrała dziwne ubranie w którym czuła się mocno nieswojo i ruszyła na dół. Co prawda normalnie nie założyła by czegoś takiego, ale teraz było jej wszystko jedno. Była zmęczona, ale wiedziała, że to raptem kilka godzin pracy.
- Gotowa do pracy.
Zameldowała beznamiętnie do mężczyzny który wyciągnął do niej pomocną dłoń.
- Jakie rozkazy?
Dopytała po chwili z cwanym uśmiechem na twarzy.
Miała nadzieję, że przypadnie jej sprzątanie. Wolała to niż mordowanie się z pijanymi kupcami. Nie wiedziała jakie zwyczaje tu panują ale wolała uniknąć przepychanek słownych z gośćmi. A wiedziała, że takie mogą wystąpić, zważywszy na jej ostry temperament.
Avatar użytkownika

Nao
 
Posty: 81
Dołączył(a): 16 wrz 2018, o 14:41
Wiek postaci: 23
Widoczny ekwipunek: - Skórzana, zdobiona kaletka.
- Duża skórzana torba.
- Manierka przywiązana do pasa.
- Mały zwój przywiązany do pasa.
- Mały kozik przypięty do pasa.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6370&p=98101#p98101

Re: Karczma

Postprzez Heiwa » 20 cze 2019, o 22:47


Nao - Misja rangi D -7/15


Szybko udało Ci się przyszykować do pracy, lecz gdybyś pewnie mogła to odświeżyła byś się zdecydowanie dłużej po tak długiej podróży, także klimat Shigashi no Kibu był znacznie przyjemniejszy niż ten panujący na pustyni. Gdy tylko byłaś "Gotowa" do pracy postanowiłaś zejść na dół. Mogłaś zobaczyć że w dość krótkim czasie w samej karczmie pojawiło się coraz więcej klientów co oznaczało tylko i wyłącznie więcej pracy. Na spokojnie mogłaś zjeść swój posiłek.. - Ślicznie wyglądasz w tym stroju, nie chciałabyś się tutaj zatrudnić na stałe? Zapytał mężczyzna, lustrując Cię wzrokiem. Mogłaś się tylko domyślać co w głowie ma ten mężczyzna. Przy barze pojawiły się różnie pozostałe dziewczyny które miały w tym momencie krótką przerwę. - Słuchajcie kochane, najpierw zajmiemy się klientami i ich potrzebami, zaś potem sprzątaniem tego syfu. Dajcie z siebie wszystko. Następnie dziewczyny ruszyły do stolików, trzeba było się rozejrzeć między stolikami, czy czegoś brakuje, a także spróbować obsłużyć i przyjąć nowe zamówienia. Miałaś całą masę klientów do wyboru, teraz wystarczyło podejść i zacząć tak na prawdę swoją pracę.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Karczma

Postprzez Hitsukejin Shiga » 25 cze 2019, o 00:35

Misja D 7/15 Rai - Wyjątkowo obrotny człowiek

Widać było, że wyjątkowo obrotnym człowiekiem, który bardzo elastycznie gotów był dostosować swoje zapotrzebowanie na pomocnika, był ktoś, kto conajmniej miał dużo, dużo więcej na sumieniu i w głowie się dziejącego niż planował przyznać. W ten sposób pokazal co prawda pieczęć na języku Raiowi, ale nie wyjaśnił ani skąd ona, ani po co ona... Pokazał ją tylko, jakby miał nadzieje, że wszystko się wyjaśni. A uciekał szybko. Na szczęście jego ubranie było bardzo charakterystyczne, więc ucieczka, choć nie niemożliwa, nie należała do najprostszych. Raiowi zostało dopaść człowieka który miał czelność publicznie go zniewazyć ciosem prosto w ryj jakby Rai to była jakaś portowa kurwa co daje dupy za marne grosze i nie zrobiła dobrze roboty to można jej w ryj przylać. Definitywnie tak potraktował go właśnie w tym momencie obrotny człowiek. I właśnie dlatego Rai nie mógł odpuścić, mężczyźnie który uciekał na łeb na szyję. Tylko po co uderzył Raia, skoro zamierzał uciekac? W pewnej chwili się obrócił, wypatrując Raia, a kiedy go zauważył - zmienił kierunek. Widać było, że chce gdzieś zaciągnąć chłopaka i kontroluje jego przemieszczanie się... Ale i Rai, przystając czy zmieniając stronę natarcia, kontroluje cel ucieczki Obrotnego. Zabawne.

Taka zabawa w kotka i myszkę. Między Rai, a jego celem, jest około 30 metrów. Odległość ta zmniejsza się bardzo powoli, a za chwilę zwiększa, bo ludzie, bo inne przeszkody, raz utrudniają ucieczkę obrotnemu człowiekowi, a raz pogoń Raiowi.


Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Karczma

Postprzez Rai » 25 cze 2019, o 16:52

To była kolejna cholerna gra, jak w dzieciństwie. Berek. Tylko teraz Rai nie bawił się w nią, aby kogoś złapać, bawił się w nią, aby kogoś ukatrupić. Był nią zresztą jegomość, który odważył się bezpośrednio zlekceważyć jego dumę, honor. Jakkolwiek mógł to nazwać. Zasłużył sobie na to, aby poznał prawdziwy uczucie ręki szlachcica, a nie podrabianego handlarzyny, któym zapewne był on albo jego rodzina. Rai nie mógł sobie odpuścić akurat w TAKIEJ sytuacji, gdy ktoś z mafii mógł go obserwować. Oni wszyscy mają uszy.
Dodatkowo ten dziwny znak na jego języku. Wyglądała jak pieczęć. Kolejna część układanki, którą musiał rozwiązać zanim go zabije. Ale zapewne tego się dowie, kiedy jego ręka już chwyci jego grdykę, a palce zacisną się na jego skórze. Może wtedy jego głupi uśmieszek spelnie z gęby. Cholera, jeszcze ci ludzie wchodzą mu w drogę. Wszyscy powinni teraz szczeznąć w piekle. Opanuj emocje, idioto. Odrobina samokrytyki i skarcenia pomogła, bo momentalnie opanował swoje emocje i czekał aż będzie mógł się do niego zbliżyć. Było ciężko, ale nikt nie mówił, że będzie też łatwo. Tłumy były tylko głupią tłuszczą, nie rozumiejącą, że musi przejść. Widzieli jego pośpiech. Niech ich bogowie spopielą w zaświatach!
Ale zaraz. Bardzo dobrze wiedział co zamierza zrobić. Przecież znał to cholerne miasto jak własną kieszeń i kiedy zauważył, że mężczyzna zmienił kierunek, Rai postanowił wbiec w pobliską, ciemną uliczkę, gdzie między domami idealnie mógł zauważyć, gdzie mężczyzna będzie biegł. W końcu po to uczył się tego miasta, wiedzieć gdzie są jego największe sekrety. Charakterystyczny ubiór mężczyzny był tutaj bardzo pomocy. W końcu go dorwie.
Rai
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość