Opuszczony Budynek

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Opuszczony Budynek

Postprzez Shikatsu » 30 sty 2020, o 20:17

Misja rangi D
Yuu
13/15


Obrazek

Ktoś zmierzał na palcach w stronę wejścia do piwnicy i zatrzymał się dopiero w momencie, gdy usłyszał głos mafiosa. Yuu mógł bez problemu zidentyfikować, że tym kimś był chłopiec, który mógł mieć na oko dziewięć lat. Jego włosy były rude i nieco zapuszczone, oczy soczyście zielone, a uśmiech szczerbaty - i tym właśnie uśmiechem obdarował klona Yoshidy, który został przez niego puszczony przodem na przeszpiegi. Tylko czego tak bardzo bał się Yuu, że aż krył się za swoją repliką? Ojca szczeniąt? Przecież mógłby go z łatwością pozbawić życia tak, jak zrobił to z samymi szczeniętami. Najwyraźniej nie był aż takim chojrakiem.
- A kim pan jest? - zagaił wreszcie dzieciak i zadarł lekko głowę, by zatrzymać zaciekawiony wzrok na twarzy nieznajomego. - Skradam się, bo tutaj są pieski, a nie chcę, by się przestraszyły. Widział je pan już? Tam jest taka jedna psinka i nazwałem ją Kropelka, a teraz jeszcze ma małe pieski i je też nazwałem. Takie małe trzy serdelki, wie pan? Więc nazwałem je Puszek, Kuleczka i Grubasek. Przynoszę im codziennie trochę mięska. Chce pan je zobaczyć? - zapytał ze szczerym podekscytowaniem. Na potwierdzenie swoich słów pokazał mu niewielki worek, w którym zapewne znajdowało się przygotowane dla zwierząt mięso. Następnie przerzucił go ponownie przez swoje ramię i rozejrzał się wokół siebie. Chyba już zaczynało mu się nudzić, a jego dziecięca ciekawość potrzebowała dodatkowych bodźców, by mógł jeszcze postać tutaj przez parę chwil.
- Kropelka jest często nieufna i trochę warczy, ale jak się z nią chwilę pobawi, to bardzo lubi głaskanko. No i teraz ma szczeniaczki, więc pewnie się boi. Najpierw nie dawała mi ich pogłaskać, ale wczoraj już pozwoliła! Mają bardzo mięciutkie futerko - zapewnił go, po czym uśmiechnął się szeroko. - Mój tatko już je widział i powiedział, że może będziemy mogli je wziąć do domku. Ale jeszcze nie wiem. Najpierw Kropelka musi się trochę uspokoić, by tatek mógł je jakoś zabrać - dokończył nieco przygaszony. Zamilkł na moment, mając nadzieję, że nastolatek wreszcie sobie stąd pójdzie i będzie mógł w końcu zejść na dół do swoich pupilków. Pociągnął donośnie swoim zasmarkanym nosem.
- Lubi pan pieski? Chce pan im dać jedzonko razem ze mną? - spytał z cieniem zakłopotania, widząc, że Yuu - a raczej jego klon - nie miał chyba zamiaru się stąd ruszać. Podrapał się po swojej rudej czuprynie w oczekiwaniu na jego odpowiedź.
猪 · 鹿 · 蝶
Obrazek
ph · bank · kp · głos
Avatar użytkownika

Shikatsu
Postać porzucona
 
Posty: 460
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:47
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Shikatsu to tam takie tam, jakaś tam laska. Taka se o, ciemne włosy, niebieskie oczy, kurtka na grzbiecie, znudzona mina.
Widoczny ekwipunek: Torba nad zadkiem. Dwie kabury na udach. Czarny płaszcz. Złożony Fūma Shuriken przytwierdzony nad torbą. Duży Shuriken przytroczony do pleców.
Link do KP: viewtopic.php?p=85101#p85101
GG/Discord: urb#6156
Multikonta: -

Re: Opuszczony Budynek

Postprzez Yuu » 31 sty 2020, o 01:06

Bezpieczeństwo przede wszystkim nawet jeśli miało podpadać już pod paranoje było jak najbardziej kluczową cechą dla mafiozy, bo kiedy z zawodu praktycznie jesteś bandytom i faktycznie mogą cię ścigać, to paranoja przestaje być paranoją a po prostu bardzo dobrym planowaniem. Na szczęście obiektem zmartwień okazał się być dzieciak, nic groźnego. Podobno przyszedł tutaj pobawić się z psami, niezwykle poruszające, niestety trochę się spóźnił. Jego błąd, gdyby przybył tu zanim zlecono Yuu posprzątanie domu to nie byłoby problemu. Właściwie teraz też nie było, zabijanie bezpańskich zwierząt nie jest wcale zbrodnią więc nie było się czym martwić.
Klon przerwał chłopakowi od razu po pierwszym zdaniu, Yuu nie obchodziło co mały miał do powiedzenia, za to nie mógł doczekać się swojej wypłaty za solidnie wykonane zadanie oraz jakiejś smacznej strawy gdyż po pracy lekko zaczęło burczeć mu w brzuchu.
- Piesków już tu nie ma, nie masz po co tu przychodzić. - Powiedział klon siląc się na uśmiech po czym wyszedł z domu. Za nim bez słowa zaraz wyszedł i oryginał dodając do chłopaka - Na dole też na pewno ich już nie ma. - I tak samo ominął chłopaka.
Yuu od razu poszedł w stronę miejsca gdzie umówiony był z kupcem misjo dawcą po odebranie nagrody, a klon wspiął się na to co zostało z dachu budynku by upewnić się że do powrotu kupca i sprawdzenia stanu wykonania zadania nie staną się tu żadne niespodziewane rzeczy. W razie gdyby dzieciak sprawiał jakieś problemy zostałyby mu wymierzone kopniaki, aby pozbyć się natręta.
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: Opuszczony Budynek

Postprzez Shikatsu » 1 lut 2020, o 19:19

Misja rangi D
Yuu
15/15


Obrazek

Yuu i jego kopia nie marnowali czasu na użeranie się dzieciakiem, którego hobby było najwyraźniej dokarmianie miejscowych bezdomnych psów. Na oczach chłopca dwóch identycznych jak krople wody shinobi - może bracia bliźniacy? - wymaszerowało z domu, by chwilę później rozdzielić - jeden ruszył w stronę tutejszej osady kupieckiej, drugi zrobił sobie z dachu punkt widokowy. Brzdąc wykorzystał okazję i zniknął w środku.
Kupiec Matsumoto czekał tam, gdzie się umówili - zajmował jeden z lepszych stolików w tutejszej restauracji i pałaszował trzydaniowy obiad. Niestety nie był szczególnie zachwycony wizytą mafiosy - chociaż oznaczała ona zadanie wykonane, to młodzieniec nie przyniósł niestety głowy bestii na tacy. Oznaczało to jedno: musiał przerwać ucztę i pofatygować się z chłopakiem na miejsce psiej kaźni, by tam osobiście potwierdzić przywrócenie bezpieczeństwa wewnątrz przyszłego zakładu rzemieślniczego. Niechętnie więc dojadł swoje pieczyste, nie oferując nawet poczęstunku swojemu tymczasowemu pomagierowi, a potem zapłacił za jednoosobową biesiadę (Yuu mógł zauważyć, że poskąpił kelnerowi napiwku). Zapakowali się we dwóch na wóz kupiecki i ponownie pokonali drogę do (już niedługo!) opuszczonego budynku.
Na miejscu zleceniodawca tylko rzucił krótko spojrzeniem na bliźniaka Yuu na dachu, oszczędzając sobie komentarzy, a potem skierował swoje kroki do piwnicy, chcąc sprawdzić, czy rzeczywiście problem monstrum został rozwiązany. Chwilę później znów wyłonił się z piwnicy, trochę zielony na twarzy. Jedną ręką przyciskał do ust chusteczkę, a drugą prowadził za ramię dzieciaka. Maluch wyglądał na pogrążonego w głębokim szoku – miał zdezorientowaną minę i lekko zeszklone oczy.
- Kto tu wpuścił tego dzieciaka? – zagrzmiał Matsumoto, wyprowadzając małego intruza na zewnątrz. Potem otarł czoło serwetką, wzdychając ciężko, i sięgnął do sakiewki.

- No, nie da się ukryć, robota jest wykonana, hm… Aż za dobrze – wymamrotał, najwyraźniej również trochę wyprowadzony z równowagi widokiem tego, co pozostało z bestii zamieszkującej piwnicę. – Nie będę pytał, jak to zrobiłeś, po prostu bierz pieniądze. Tyle chyba powinno wystarczyć, prawda?
Pieniądze trafiły do ręki Yuu, a sam kupiec szybko przymknął drzwi do budynku, mamrocząc coś do siebie o tym, że musi znaleźć kogoś, kto to posprząta. Potem znów wrócił uwagą do dzieciaka.
- I trzeba się zastanowić co z tobą zrobić. – Wcześniej gadatliwy malec był tak wyprowadzony z równowagi widokiem tego, co zostało z jego ulubionych piesków, że nie odezwał się od momentu wejścia do piwnicy ani słowem. – Jak masz na imię? Gdzie są twoi rodzice? Zaraz ich poszukamy.
Matsumoto ruszył z maluchem w stronę jednej z tutejszych wiosek, uprzednio żegnając się z Yuu pospiesznie i dość chłodno. Jego krok był dziarski i dość nerwowy. Czyżby przeraziło go okrucieństwo jakim wykazał się mafioso?


Gratulacja, misja zakończona sukcesem. Bardzo dziękuję, zaraz wrzucam wycenkę. (:
猪 · 鹿 · 蝶
Obrazek
ph · bank · kp · głos
Avatar użytkownika

Shikatsu
Postać porzucona
 
Posty: 460
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:47
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Shikatsu to tam takie tam, jakaś tam laska. Taka se o, ciemne włosy, niebieskie oczy, kurtka na grzbiecie, znudzona mina.
Widoczny ekwipunek: Torba nad zadkiem. Dwie kabury na udach. Czarny płaszcz. Złożony Fūma Shuriken przytwierdzony nad torbą. Duży Shuriken przytroczony do pleców.
Link do KP: viewtopic.php?p=85101#p85101
GG/Discord: urb#6156
Multikonta: -

Re: Opuszczony Budynek

Postprzez Yuu » 2 lut 2020, o 17:21

Yuu bez słowa znosił całą swoją podróż od domku aż do pracodawcy i z powrotem siląc się jedynie na podstawowe uprzejmości już przy faktycznym spotkaniu. Czysty pragmatyzm objawił się też na miejscu gdzie chłopak nie panikował tylko dostarczał podstawowych wyjaśnień na potrzeby kupca. Kiedy ten zaoferował mu pieniądze Yuu jeszcze je przeliczył i dopiero kiedy suma okazała się odpowiednia schował.
- Pieniądze pieniędzmi, ale mam nadzieję że będziesz pamiętał o przysłudze kiedy nadejdzie odpowiednia pora. Jakbyś napotkał jeszcze jakieś problemy polecam się. - Powiedział na koniec współpracy i kiedy kupiec odszedł zając się dzieciakiem to shinobi ruszył po prostu odwiedzić jedną ze swoich kryjówek, przespać się i chwilę odpocząć, ostatnie dni były w miarę napakowane akcją.
z/t
Avatar użytkownika

Yuu
 
Posty: 145
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Poprzednia strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość