Szlak transportowy

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Gundan » 24 paź 2019, o 12:32

Zabawne było jak momentalnie moje życie nabrało zwrotnego tempa. Jeszcze do niedawna moimi zadaniami była pomoc przy organizacji jakiś głupot w budce ramen, potem z nienacka dostałem zlecenie od przełożonych na biednego kupca z pustyni, a teraz? A teraz znów opuszczalem Shigashi aby pojawić się na wojnie. Miałem mieszane uczucia co do tego, z jednej strony poczułem się doceniony przez zwierzchników jednak z drugiej miałem obawy czy ja napewno jestem gotów na wojnę. Co jeśli zgine...przecież nikt nie będzie o mnie pamiętał no bo kto miałby? Tenshin? On chyba stara się zapomnieć o wszystkim co wydarzyło się w przeszłości i chce się skupić na swoim nowym życiu. Inni członkowie rodziny, w sumie to nigdy ich zbyt wielu nie poznałem. Jeśli tam zgine, po prostu znikne...moze to bogowie wymierają mi karę za tamtego chłopca. - zacząłem rozmyślać kierując się do Ryuzaku zgodnie z instrukcjami jakie otrzymałem - W sumie to gdybym miał możliwość to bym Cię przeprosił młody ale jak umrę raczej i tak nie będzie nam dane się spotkać.
Myśl o tym, że zbliżam się do miejsca zmagań ninja wcale nie napawała mnie optymizmem, w pewnym momencie miałem nawet ochotę zboczyć z drogi i udać się gdziekolwiek indziej. Jednak powstrzymywał mnie jeden fakt, nie miałem dokąd uciec. Musiałem się pogodzić ze swoim losem i przyjąć od niego wszystko to co chciał mi pokazać i do czego mnie prowadził, a że miałem na to mnóstwo czasu to częściowo mi się to udało. Jednak nie bylem juz taki jak normalnie. Uśmiech przestał gościć na mej twarzy.
Z/t
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 213
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 22:55
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, białe włosy oraz złote oczy.
187cm oraz 87kg
Widoczny ekwipunek: Kamizelka Shinobi - Tors
Torba - Prawy pośladek
Kabura x2 - Prawe i lewe udo
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yuu » 10 lut 2020, o 14:35

Zadania wykonywane samotnie miały zdecydowanie swoje plusy i Yuu osobiście nawet takie wolał, jednak towarzystwo innych osób prawie zawsze wprowadzało coś pożytecznego do drużyny toteż chłopak przez chwilę rozważał zabranie ze sobą paru pisklaków, może nawet jakiegoś dzioba i to najlepiej takiego który posiadałby kontakty handlowe w Ryuzaku. Była to bardzo kusząca myśl i na pewno znacznie ułatwiła by misję, jednak to co teraz wykonywał Szpon można by nazwać prywatą. Nie działał w żaden sposób na korzyść mafii, może nie licząc lekkiego wzmocnienia samego siebie i nabycia doświadczenia, takie jednak powody nie były wystarczające aby móc pożyczyć z rodziny kilku młodszych rangą kolegów.
Chłopak został więc sam jak palec, gdyż mężczyźni zaraz po wyjaśnieniu i krótkim potwierdzeniu od Yuu że posiada już odpowiednie dane rozpłynęli się w chmarach robali. Młodzieńca ciekawiło czy była to jakaś technika służąca do transportu, czy być może miał do czynienia jedynie z klonami. Takie zdecydowanie były praktyczne do obejmowania jak największej powierzchni podczas rekrutacji więc raczej skłaniał się ku temu drugiemu. Nie było to jednak póki co ważne.
Nie zostało nic innego jak ruszyć w drogę. Chłopak zabrał z karczmy wszystkie swoje rzeczy a od karczmarza wysępił racje na drogę. Normalnie nie musiał w tej knajpie płacić jednak ponieważ karczmarz dzięki niemu sporo zarobił to zdecydował się sięgnąć po naprawdę sowite zapasy.
Kiedy wszystko było już gotowe rozpoczęła się powolna tułaczka na piechotę przez główne trakty. Yuu posiadał wprawdzie justu które nieco by tą podróż ułatwiło, jednak nie opanował go w wystarczającym stopniu, a było ono dodatkowo niezwykle wyczerpujące. Niestety niektórzy shinobi zmuszeni są podróżować jak zwykli śmiertelnicy.
Najkrótszą drogą prowadzącą przez szlaki wydawało się Sakai, Sogen, a następnie samo miasto handlowe więc chłopak obrał właśnie taką trasę. Na szczęście też były to obszary nie objęte działaniami wojennymi, więc nie powinno się na nich zdarzyć nic niespodziewanego...
Myśli chłopaka dryfowały sobie swobodnie kiedy stawiał krok za krokiem, krok za krokiem i tak w kółko
Avatar użytkownika

Yuu
Gracz nieobecny
 
Posty: 146
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 19:06
Wiek postaci: 16
Ranga: Szpon
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7405&p=119373#p119373

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kyoushi » 10 lut 2020, o 18:35

Misja Wojenna rangi C
- Yuu, podróż w jedną stronę-
15/30


Obrazek



Mimo, że nie ukrywałeś tego iż misje wykonywane solo były znacznie wygodniejsze to odczuwałeś trochę samotność. Myślałeś nawet przez chwilę by zabrać ze sobą... Pisklaki. O to coś nowego, jednocześnie nic nie mogło już zdziwić w tym świecie. Niestety, nie miałeś takiej możliwości, więc musiałeś ruszać dalej. Czas było wykonać to zadanie i zebrać za to oklaski oraz gotówkę, która przemawiała za tobą jak nic innego. W końcu byłeś mafiozą dla zysku. Przez myśl przeszło zabranie ze sobą kogoś jeszcze, jednak cóż to byłaby za zabawa, którą trzeba by było się z kimś dzielić. Teraz to już nie było na to czasu, ponieważ musiałeś ruszać dalej. Zastanawiałeś się także nad tym co to mogła być za technika, którą wykonali mężczyźni. A może to była prosta iluzja, której nawet nie wyczułeś? Nie sprawdziłeś tego, więc nie mogłeś już nic z tym zrobić. Byłeś zdecydowanie za daleko by wrócić i znów to sprawdzić.
Odbierając wszystkie fanty jeszcze podziękowałeś karczmarzowi i byłeś gotowy do drogi. No i jakby to powiedzieć. Wykonałeś pierwsze założone zadanie, najprostsze, jednocześnie niezbyt oczywiste. Wybrałeś odpowiednią drogę by nie wpaść w kłopoty już od samego początku. Przez Sakai o Sogen, aż do Ryuzaku, które było twoją destynacją. Punktem końcowym i docelowym w owej chwili. Jedno mogło Cię tylko podczas tej drogi dręczyć. Była to niewiadoma, której nie ustaliłeś. Gdzie miałbyś odebrać nagrodę? Gdzie masz złożyć raport? Czy to ta karczma? To chyba na tyle, jeśli chodziło o to gdzie możesz szukać tych robaczywych kolegów. Teraz jednak było za późno by się nad tym rozwodzić.
Gdy dotarłeś do Ryuzaku było już ciemno, a dokładnie następował zachód słońca. Wypadałoby albo odpocząć gdziekolwiek albo rozpocząć inwigilację i dowiedzenie się czegokolwiek w tym jakże popularnym miejscu. W końcu nie miałeś także punktu odniesienia. Otóż czekały na Ciebie jedynie wskazówki - wozy, powozy, szklane bombki, jakiś transport, przewóz skądś, prawdopodobnie pod przykrywką. Pozostaje decyzja do Ciebie.

Misja posiada trudność w wykonywaniu zadań bardzo samodzielnie, każda twoja decyzja będzie przeze mnie oceniana i ostatecznie podsumowywana. Założenie pierwsze zostało wypełnione z wyborem słusznej drogi, teraz jednak pozostawiam Tobie, w którym temacie się pojawisz w Ryuzaku no Taki. Los szczęścia może potwierdzić czy to będzie to czy jednak nie. A więc post poproszę gdzieś w tym miejscu. Have fun z wyborem!

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1492
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tamaki Hyūga » 27 lut 2020, o 18:23

Wyszłam szybko ze sklepu z wyposażeniem i ruszyłam przez miasto w kierunku wschodniej bramy, prosto na szlak prowadzący do Yutetsu, skąd miałam nadzieję dowiedzieć się jak przedostanę się przez morze do Yinzin. Czułam jak krew buzuje w moich żyłach napędzana ekscytacją spowodowaną podróżą w nowe miejsce tak dalekie od mojego rodzinnego Kyuzo jak i cel mojej podróży, Wielki Turniej. Nie wiedziałam czy w ogóle będę mogła wziąć udział, czy może już za późno i zapisy się skończyły? Tak czy siak byłam podekscytowana szansą zobaczenia wielu różnych wojowników z odległych prowincji. Ciekawiło mnie czy znajdzie się tam ktoś z moich stron. Miałam nadzieję również znaleźć tam kogoś z kim będę mogła się dłużej potrzymać. No cóż okaże się w swoim czasie.



Dokąd: Shigashi no Kibu -> Yutetsu
Czas podróży: 30 minut (17:23-17:53)
Środek transportu: Pieszo
Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 610
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 03:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Kabura na lewym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
Multikonta: Toshiki Oden

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kyoushi » 13 mar 2020, o 09:36

    Po owocnych zakupach wraz z Akaruiem, czerwonooki poprawiając swój nowy sprzęt ruszył dalej, wraz z kompanem by udać się na szlak, a ze szlaku prosto do Yusetsu. Z tamtej krainy podróż miała odbyć się łodzią, za którą słono płacił. Najgorszym jednak było to, że musieli mieć przystanek w jednym z krajów by podróżować dalej i dalej. Czy to wszystko było tego warte? Czy ten turniej w ogóle będzie miejscem, w którym odnajdzie przeciwnika? Czy Kjosz spełni marzenie i zostanie królem samurajów? To marzenie nie istniało w jego głowie, ale gdy tylko tam dotrze to pewnym jest, że takowe się pojawi.
    - Nie, również tutaj nie bywałem. Ogólnie tereny północne są dla mnie jedną wielką zagadką... Mam nadzieję, że na trasie nie spotkamy żadnych niespodzianek. Nie mamy czasu do stracenia, bo turniej jest na wyciągnięcie ręki. - spieszył się, chciał tam dotrzeć już, teraz. Każda sekunda była cenna, ponieważ spóźnienie mogło pociągnąć za sobą konsekwencje. Cóż, najciekawszym jednak było spotkanie Yamiego, który jednak wyrwał się z domu i postanowił z nimi ruszyć. To była świetna wiadomość, na którą białowłosy zareagował szerokim i szczerym uśmiechem. Spodziewał się, że Yami jednak zmieni zdanie.
    - Czyli jednak jedziesz z nami? Na turnieju pomiędzy walkami na pewno znajdziemy chwilę by podjąć naukę. Coś ci pokażę co pomoże ci ogarnąć ten cały bałagan w głowie z kontrolą. Ależ jestem napalony na te igrzyska! - powiedziawszy, będąc w drodze, symbolicznie dobył katany, wysuwając ją jednym, solidnym i szybkim ruchem przed siebie, wskazując kierunek podróży, AHOJ PRZYGODO.

    z/t dla Akaruia, Kyousha i Yamiego

Dokąd: Yinzin
Czas podróży: 30 min + ([30 min + 30 min] [1h łódką] / 2) = 1h
Środek transportu: But, później łódka -100 r
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1492
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yami » 13 mar 2020, o 09:45

Udałem się bezpośrednio do przychodni rodzony Tozawa. Tam jednak nie zastałem ani Akaruia ani Kyoushiego. Właścicelka przybytku, która najpewniej była matką tego pierwszego poinformowała mnie, że ci wyruszyli na miasto po odpowiednie wyposażenie na podróż. Mogłem albo szukać w ciemnym lesie albo zostać i poczekać na nich. Wybrałem to drugie przynajmniej nie będę musiał męczyć nóg przed podróżą a i może dostanę herbaty.
Tak się stało usiadłem przy stoliku zaś przedemną stał aromatyczny napar zamknięty w glinianym kubeczku. Zioła i trawa cytrynowa. Ożewienie wywołane odpowiednim doborem herbaty i dodatków pozwolił mi w spokoju delektwoać się oczekiwaniem na przybycie dwójki moich najpewniej przyszłych towarzyszy drogi. Kiedy więc przybyli na miejsce. Uniosłem rękę i przywitałem się z nimi.
- Miałem dla was prezent pożegnalny ale plany się zmieniły. Zostałem oddelegowany go gildii kupieckiej w Teiz. Podobnież czekać mnie będzie praca. Przynajmniej wczoraj mogłem spokojnie wypocząć.
Kyoushi wręcz buchał energią. Zacząłem się zastanawiać czy aby nie wycieka z niego chakra Dwójki o której kontroli tak wiele mówi. Napalone osoby zawsze stwarzają ryzyko wrąbania się w największe gówno jakie tylko można sobie wyobrazić, a ja miałem "szczęście" trafiać właśnie na tego typu osoby. Oby bogowie mieli mnie w swej opiece.


z/t jak wyżej
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1915
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 30 mar 2020, o 14:16

Po załatwieniu wszelakich bieżących spraw w Shigashi no Kibu Hikari postanowił wrócić do domu. Na szlaku uważał w okolicach wioski przy czarnym lesie, zrobili tam lekko zamieszania więc postanowił ją ominąć. Troszkę bezpieczeństwa nie zaszkodzi, znajdował się na terenie wroga. Musiał to uszanować, przynajmniej w pewnym nie stwarzając sobie więcej kłopotów. Za swoje towarzystwo miał tylko butelkę sake, którą ostrożnie dawkował aby nie przesadzić, zachowując ciągle pełnię zmysłów. Pomagało to nie myśleć o przykładowo stosie trupów z jakąś nastolatką. Leżała tak iż ich oczy się na moment spotkały, a w nich znalazł tylko pustkę co było lekko jego wewnętrznym odbiciem.
Droga nie trwała długo, to była tylko jedna prowincja do pokonania, a trasę znał doskonale pokonując ją wcześniej. Wypatrywał patroli, ale takich po prostu nie było, rzadkością byli nawet ludzie podróżujący obecnie. Terumiemu taka sytuacja była na rękę, nie musiał chować się po krzakach czy uważać aby nie mijać członka mafii polującego na jego głowę. Nie przejmował się wynikiem pojedynku, w pełni odpoczął i był pewien swoich sił. Potyczka byłaby tylko stratą czasu, oraz wywoływaniem większego zamieszania niżeli potrzeba jednorazowo. Ważniejsze było upewnienie się bezpieczeństwem domu, a także osób tam pracujących.

Z/T -> Domek

Dokąd: Yusetsu
Czas podróży: 30 min
Środek transportu: Na nóżkach




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2247
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akarui » 29 cze 2020, o 22:23

Znów w drodze.

Czasem biedny Akarui czuł się jak nomad. Wiódł życie pełne podróży, tułaczki i ciągłej włóczęgi. Miał dom, miał tą małą rodzinę w postaci matki zajmującej się swoim sklepikiem z ziołami. Miał dom w Shigashi, do którego mógł wrócić. Ale co z tego, skoro od tak dawna nie zagrzał tam swojego miejsca? Wystarczy spojrzeć na obecną sytuację. Ledwo co wrócił z kolejnej tułaczki, ze swojej pierwszej wizyty na ziemiach samurajów, zdołał przespać we własnym pokoju jedną noc i już musiał udać się w drogę. Czekał na niego bowiem list z nakazem stawienia się w Ningyō-shi. Sam zamierzał właśnie tam skierować swoje kroki jak tylko zakończy sprawy w Yinzin i Teiz, a wezwanie od samej Saori-hime utwierdziło go w przekonaniu, że to najwyższa pora na odwiedziny.

Granica między Shigashi no Kibu a Sabishi była widoczna gołym okiem. W przeciągu godziny marszu różnice były widoczne gołym okiem. Robiło się płasko, mniej zielono. Rozbieżności dało się wyczuć w samym powietrzu. Wiatr zmieniał tu lekko kierunek, pokazując suchy i ostry charakter. Zaczynało wiać od pustyni, a to nie było zbyt przyjemne. Akarui dorastał w tym klimacie, był do niego przyzwyczajony i wiedział, jak z tym walczyć. Jeszcze na zieleńszych terenach zrobił sobie postój i wykorzystał go, by się przebrać i odpocząć. Jeszcze niedawno na północy temperatura otoczenia była na tyle niska, że musiał opatulać się płaszczem. Teraz jednak ten był schowany na dno plecaka razem z długimi spodniami, które zastąpił krótszymi. Zostawił jednak wysokie buty, by piach za bardzo nie drażnił. Postój miał jeszcze jedną ważną cechę. Dzięki niemu medyk nie trafi na środek pustyni w najgorszym możliwie okresie, w południe. Spacer będzie o wiele przyjemniejszy.


Dokąd: Sabishi
Czas podróży: 0,5h
Środek transportu: pieszo
MOWA
Avatar użytkownika

Akarui
 
Posty: 1542
Dołączył(a): 8 cze 2017, o 01:03
Wiek postaci: 0
Krótki wygląd: Jak na avku brązowy płaszcz z kożuszkiem - mamy zimę! ;)
Link do KP: viewtopic.php?p=54569#p54569

Re: Szlak transportowy

Postprzez Takashi » 16 lip 2020, o 00:29

[Z Prastary Las, Midori, Szlak transportowy]


Podróż była naprawdę długa i męcząca i gdyby nie to, że Takashi nie zjadł przed nią posiłku, miałby duży problem z pokonaniem tej ogromnej odległości w tak krótkim czasie. Tak czy siak zrobił sobie po drodze przystanek w Sakai, głównie po to, by zjeść szybką przekąskę i skorzystać z toalety w humanitarnych warunkach, po prostu nie chciał się załatwiać gdzieś na łonie natury, wolał to zrobić w sterylnych warunkach. Opuścił już Prastary Las i znalazł się na Wietrznych Równinach, czyli na terenach bezpośrednio sąsiadujących z lasem. Czuł się tam trochę nieswojo, ale nieodłącznym elementem tego typu wypraw jest konieczność przechodzenia przez obce rejony, w których jeszcze nigdy się nie było, to była właśnie taka sytuacja. Skąd w chłopaku niepokój? Może bał się o swoje życie? W końcu do szczególnie silnych ninja to on nie należał, potencjalnie każda napotkana przez niego osoba mogła być niebezpiecznym ninją żądnym jego krwi.
-Chyba niepotrzebnie się zamartwiam. - uspokajał samego siebie.
Przecież był totalną szarą jednostką, której nikt tak naprawdę nie znał. Może parę osób z Yokukage o nim słyszało, ale nic poza tym. Nie licząc klanu Nara - był po prostu nikim, ale bardzo mu to odpowiadało, bo dzięki temu nie wyróżniał się z tłumu i mógł swobodnie pokonywać następne regiony świata. Aż w końcu dostał się do Shigashi no Kibu, prowincji handlowej.
-Nareszcie. - rzucił, mijając kolejne budynki, które świadczyły o zmianie terenu.
Był bardzo zadowolony z powodu tego, że udało mu się bezpiecznie dostać do kompletnie innej części świata. W końcu uwolnił się z rodzinnych stron i był w stanie działać niezawodnie, na własną rękę. Nie znał dokładnie tych dzielnic, dlatego szedł prosto przed siebie, mijając kolejnych ludzi i coraz to inne placówki, nie miał pojęcia, gdzie zaprowadzą go nogi.

[Z/t -> Shigashi no Kibu, Wioska rolników]
Mowa | Krzyk | Myśl | Szept

~ Voice ~

♫ Theme ♫

Punkty Historii || Bank
Avatar użytkownika

Takashi
 
Posty: 178
Dołączył(a): 2 mar 2019, o 15:02
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: wysoki na około 170 cm młodzieniec | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemne spodnie, koszulkę ze specjalnej siatki i krótką, szarą kurtkę z symbolem klanu na plecach.
Widoczny ekwipunek: kabura na prawym udzie | torba nad lewym pośladkiem.
Link do KP: viewtopic.php?p=112398#p112398
GG/Discord: Takaś#4124

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shiyasu » 17 lip 2020, o 23:08

Poprzednia Lokacja

Misja C | 8/30+



Białowłosy przekroczył bramy Shigashi no Kibu i wyruszył w kierunku osady Yakiniku, która umiejscowiona była w Sakai, w międzyczasie do przemierzenia jest także szlak przecinający Yusetsu, co z pewnością wydłuży całe przedsięwzięcie, najważniejsze było jednak schwytanie mężczyzny nim dotrze do miejsca docelowego, czyli do Ryuzaku no Taki, gdyby jednak stało się inaczej, niestety wówczas oznaczałoby to dwukrotną przeprawę przez cztery prowincje, na dodatek w drodze powrotnej trzeba by było wlec ze sobą kłopotliwego doktorka...
Istotnym było także, iż cel poszukiwań przemieszcza się powozem, takie coś raczej ciężko przegapić. Problemem może okazać się to, że szlakiem z pewnością jeździ więcej niż tylko jedna bryczka, choć ta konkretna może wyglądać dość charakterystycznie, w końcu podróżuje nią mafijny lekarz-dezerter.
Sprowadzenie Tsunayoshi'ego to sprawa priorytetowa i czas gra tu pierwsze skrzypce, z każdą sekundą cel poszukiwań znajdował się coraz dalej, więc czym prędzej po wyjściu z miasta kupieckiego białowłosy zaczął biec, dość szybko, choć też bez przesady, żeby przypadkiem się zaraz nie zmęczyć. W międzyczasie rozglądał się za potencjalnymi poszlakami które mogłyby mu coś ewentualnie podpowiedzieć. Dodatkowo chłopak miał z tyłu głowy fakt, że wysłani do tego zadania zostali również przedstawiciele innych rodzin mafijnych, zatem starał się być na baczności i rzucać okiem na każdą mijaną po drodze osobę.
Avatar użytkownika

Shiyasu
 
Posty: 118
Dołączył(a): 20 lut 2020, o 15:03
Lokalizacja: San Escobar
Wiek postaci: 17
Krótki wygląd: White Rabbit
Widoczny ekwipunek: Czerwony płaszcz z kapturem, wakizashi przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8072
GG/Discord: 12377440

Re: Szlak transportowy

Postprzez Han Gug » 21 lip 2020, o 22:53

Misja rangi C
9/30+



Zapowiadała się bardzo długa podróż po dosyć ruchliwym szlaku. Co jakiś czas pojawiały się na nim wozy - jedne podróżowały w kierunku kupieckiego miasta, inne z niego wyjeżdżały. Chociaż doktor wyruszył dobrych kilka godzin przed Tobą, to ostrożności nigdy za wiele. Mijając każdego, uważnie przyglądałeś się jego bagażowi z nadzieją na jakiś przebłysk w poszukiwaniach. Niestety nieskutecznie. W wielu wozach było widać sporo kosztowności i w innej sytuacji mogły być ciekawym celem do rabunku, ale tym razem musiałeś sobie odpuścić. Zadanie było dużo ważniejsze od prostych przyjemności.
Na szczęście Twoja uważna postawa miała wiele innych zalet. Bardzo szybko, bo już zaledwie po kilkudziesięciu minutach biegu zacząłeś dostrzegać pojawiająca się sylwetkę pomiędzy drzewami. Z początku ciężko było cokolwiek stwierdzić, ale z czasem, kiedy zacząłeś się coraz bardziej zbliżać, mogłeś wyciągnąć coraz więcej wniosków. Inny shinobi, podróżował w tym samym kierunku co Ty. Chociaż poruszał się blisko szlaku, to starał się ukryć swoją obecność przed cywilami, chowając się za drzewami. Miałeś przewagę, mężczyzna nie był świadomy Twojej obecności. Skupiony na swoim zadaniu, ślepo biegł przed siebie, nie oglądają się do tyłu. Nie sprawiał wrażenia zbyt doświadczonego, ale mogło być ono błędne i zgubne. Czy warto było ryzykować konfrontację z nim, nie znając nawet jego intencji?



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 131
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Poprzednia strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość