Pola uprawne Shigashi no Kibu

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Pola uprawne Shigashi no Kibu

Postprzez Suisen » 20 wrz 2016, o 13:37

Saito - Dotrwać do Shigashi no Kibu

Misja rangi D - 11/15+


Obrazek


W ułamek sekundy Saito pojawił się na dachu pierwszego, lepszego budynku i podróżował na nich przez dobrych kilka minut do czasu gdy znalazł się na placu. Była to ogromna przestrzeń w środku miasta - pełno tu było drzew, traw i nawet kilka fontann! Było to jedno z najbardziej obleganych miejsc przez turystów a może i mieszkańców - którzy poszukiwali chwili spokoju na lekko prowizorycznej łące - bo od tych naturalnych siedlisk różniła się ogromnie. Ot co, trochę zieleni i do tego nie do końca zadbanej. Na ławkach małżeństwo, na trawach młodzi, niektórzy nawet rzeźbili swoje inicjały na drzewach. Wandale. Szkolna na szczęście znajdowała się dwie ulice dalej od placu. Jednak od strony parku a ulicy szkolnej odgradzały rzędy domków - jednak chodzenie po dachach naszemu bohaterowi jest już dobrze znane. Miejska wspinaczka, o ile można to tak nazwać przebiegła bez żadnych kłopotów - nie było dziur w dachach, nikt nie stał na przeszkodzie, ba! Nawet zwierząt nie można było tu znaleźć. A może tu nie ma kotów, które spędzają większą część życia na kilku metrach wysokości? Nieważne. Nasz młodzieniec już zauważył budynek - dwupiętrową, postawioną z betonowych płyt budowlę. Ściany były pomalowane na kolor szary a nad głównym wejściem, którymi były bardzo malutkie drzwi znajdował się szyld Poczta Wschodnia. Najwidoczniej to miasto myśli, że jest tak ogromną metropolią że zasługuje na kilka punktów odbioru czy też wysyłania różnych pakunków czy listów.

Spoiler: pokaż
kupiec
Ostatnio edytowano 21 wrz 2016, o 11:49 przez Suisen, łącznie edytowano 1 raz
Suisen
 

Re: Pola uprawne Shigashi no Kibu

Postprzez Saito » 20 wrz 2016, o 19:16

Przy okazji podziwiając wioskę, chłopak pędził przed siebie. Miał nadzieję że szybko pozbędzie się tych pakunków i tym samym szybko wróci do Makiego, tym razem mu daruje te kłamstwa. No cóż, nie ma na co czekać. Kiedy postanowił w końcu się zatrzymać i chwilę rozejrzeć, jego uwagę przykuli ludzie. Wyglądali na szczęśliwych i zakochanych, ble miłość. Jeszcze zaraz zaczną się całować, to jest straszne. Rozglądając się za czymś co mu pomoże pozbyć się paczek, chłopak w końcu dostrzegł szyld poczty wschodniej. W końcu, teraz pójdzie z górki. Pomyślał sobie, następnie udał się do budynku. No teraz będzie najcięższa część, do kogo się udać? W sumie nie zna się na dostarczaniu paczek, dlatego też będzie trzeba przystąpić do planu B. Wchodząc na pocztę, chłopak stanął sobie wygodnie gdzieś tak po środku. Następnie nabrał trochę powietrza i głośniejszym tonem spytał.

- Przepraszam, gdzie mogę oddać te paczki!

No po tym wszystkim, spokojnie zaczął się rozglądać i oczekiwać aż ktoś do niego podejdzie. Chociaż myślami już był gdzieś w terenach wioski i na ciepłym posiłku, zastanawiał się czy mógł gorzej skończyć? W sumie walka z bandytami wydawała się taka trochę ryzykowna, ale pewnie już dawno by się skończyła. Z resztą to było lepsze rozwiązanie, przynajmniej wydostał się ze swojej rodzinnej osady i udał się do wielkiej metropolii. Tutaj zacznie swój nowy start, będzie mógł robić co chce i jak chce. Może nawet zrobi coś szalonego, coś o czym nie ma pojęcia. Z resztą najpierw trzeba znaleźć cel, cel dla którego warto będzie żyć. Sama podróż może się znudzić, dlatego też trzeba znaleźć zajęcie. Które da wiele możliwości rozwoju, jak i samej frajdy życia. Tylko co? To jest najtrudniejsze pytanie, no ale cóż. Wpierw zakończmy to cholerne zadanie, bo te paczki są cholernie uwierające. A jeżeli o nie chodzi, to chłopak postanowił zdjąć torby z siebie i położyć je przed nogami. Po co dźwigać, skoro i tak się stoi.
Saito
 

Re: Pola uprawne Shigashi no Kibu

Postprzez Suisen » 20 wrz 2016, o 20:10

Saito - Dotrwać do Shigashi no Kibu

Misja rangi D - 13/15+


Obrazek


Jak pomyślał - tak zrobił.
- Nie drzyj japy. - usłyszał tylko na zadane przez Saito pytanie. Jego oczom ukazała się... "typowa baba". Kobieta, pracowniczka poczty, albo jakiejkolwiek urzędowej miejscówki. Z wyglądu przypominająca żabę, z ogromnym szpiczastym nosem i z brodawką na nim. Ubrana w za małą garsonkę z ogromnymi bufiastymi barkami. Kolor bordowy jego ubioru podkreślała jej równie krwiste umalowane usta i oprawki okularów. Dobra, dobra... - powiedziała i spojrzała na zegar wiszący nad drzwiami blisko sufitu. To pewnie od Waraia. Te drzwi. - wskazała. Wskazującym palcem zaciągnęła nos. A raczej nochal. Próbując się uśmiechnąć pokazała całe uzębienie - o dziwo były to perłowe, równe zęby. Ich blask chwilowo oślepił młodzieńca. Po schodach w dół, czwarte drzwi na prawo. Zagadaj z facetem tam, imię mu... a nie, czekaj. - nastała chwila myślenia. Jej twarz przybrała zmarszczone brwi i nerwowe wciąganie powietrza przez duże nozdrza. Jak od Makiego, postaw tu. A torbę, którą masz mu oddać znajduje się obok drzwi wejściowych. - zaciągnęła skrzekliwym głosem i założyła rękę na rękę bacznie przyglądając się Saitowi. Może byś się napił czegoś, kochanieńki? Herbaty, kawy? Moja córka robi przepyszną herbatę z mięty. Jest bardzo dobrą gosposią. Dba o dom jak nikt inny! Może byś chciał ją poznać i spróbować jej herbaty? A następnie kolacji? Ze śniadaniem? - zarechotała.


Jeśli chcesz poznać jej córkę, pisz dalej tu. Jednak gdy chcesz zakończyć misję napisz posta tu. Maki już jest w środku i czeka na Ciebie z szaszłykami.
Ostatnio edytowano 21 wrz 2016, o 11:49 przez Suisen, łącznie edytowano 1 raz
Suisen
 

Re: Pola uprawne Shigashi no Kibu

Postprzez Saito » 20 wrz 2016, o 20:25

No został bardzo szybko uciszony, można powiedzieć iż nie powinien się drzeć. Pewnie tak nie wypada, z resztą jego to mało obchodziło. Chciał tylko miło i szybko wykonać zadanie, co prawda jego oczom ukazała się starsza kobieta. Co prawda wyglądała dziwnie, może nawet strasznie dla innych. Chłopak jednak nie zamierzał się z tego powodu cofać do tyłu, cóż to jest strach? Zadał pytanie, lecz nie posiadał słownika. Kiedy dostawał odpowiedź, nawet już kobieta wiedziała iż to od Waraia. Ciekawe jak długo on tu pracuje, skoro ona go zna. To pewnie jakiś czas, nawet dłużej. No cóż, nie jego interes.
Już miał ruszać do faceta, który był schodami w dół i przy czwartych drzwiach na prawo. No ale został powstrzymany, ciekawe dlaczego?
No skoro miał położyć torby od Makiego tutaj, czemu nie. Skróciło mu to pracę, mógł w sumie już udać się po tą paczkę od rodu Senju. Jednak strasznie go ciekawił ten ród, chciał poznać o nim jakieś informacje. No lecz nie ma czasu i nie ma z kim o tym pogadać... Jednak że, został po raz kolejny powstrzymany. Tym razem ciekawą propozycją, która może go już w życiu nie spotkać. Spotkanie córki starej kobiety, możliwe iż jest młoda i pewnie wie dość sporo o świecie... Zadanie może poczekać.

- Z miłą chęcią, dawno nie piłem herbaty i przy tym nie jadłem kolacji ze śniadaniem.

Odpowiedział uradowany chłopak, następnie zastanawiał się gdzie miałby się udać żeby poznać ową córkę. Miał nadzieję na ciekawą rozmowę, dlatego też odstawił Makiego na tor drugi. W końcu pewnie i tak musi na niego czekać, więc niech czeka. Saito ma teraz inne zadanie, wciągnąć trochę wiedzy na temat tutejszej wioski i rodu Senju. Zapowiadało się ciekawie, chciaż tutaj musi uważać. Zazwyczaj ludzie od niego uciekają jak najdalej, pewnie przez gadanie i zadawanie głupich pytań oraz bycie wścibskim. No cóż, cały on i tego nie da się zmienić.

- No więc z chęcią spotkam się z pani córką, od dłuższego czasu nie miałem szansy porozmawiać z kimś młodym.

Warai był starszy i dodatkowo pozbawiony wiedzy podstawowej o świecie, dlatego też mały pożytek z niego i jego ogólnego zadania. Przez które chłopak jest wykorzystywany, no ale nie ważne. Nawet się opłaciło, nie ma co płakać.


- Obrazków nie pokazuje :C
Saito
 

Re: Pola uprawne Shigashi no Kibu

Postprzez Suisen » 20 wrz 2016, o 22:33

Saito - Dotrwać do Shigashi no Kibu

Misja rangi D - 15/15+


Obrazek


Widać było, że młody shinobi jest wielce uradowany z propozycji jaką złożyła mu panna Karo. Jeśli plakietka, którą miała przypiętą do marynarki na lewej piersi przedstawiała jej imię. Albo nazwisko. Nieważne. W każdym razie - nasza żabokształtna babeczka miała córkę. Widać było, że martwi się o nią i chce dla niej jak najlepiej. Pewnie jest wykształconą inteligentką, więc jej wiedza o świecie musi być ogromna. Być może nawet jest jakąś wykładowczynią w wyimaginowanym uniwersytecie, gdzie wykłada wiedzę o świecie, klanach i innych gównach związanych z tym światem? O gównach, o których nasz bohater nieustannie myśli. Oby tylko mu to zeszło z powiek przed snem bo inaczej nasz młodzik przedwcześnie umrze z niedoboru snu.
- Jej również będzie bardzo miło. - wydusił z siebie ropucho-człowiek poszerzając swój uśmiech o kolejny dwa zęby. Zignoruje fakt nazwania mnie starą, bezczelny gnojku. Rozmowa ze mną nie jest rozmową z młodym człowiekiem? Wiesz, ile niektórzy ludzie żyją na tym świecie? Ignorant.... - dodała. Jednak momentalnie odwróciła się na pięcie. Ach, no, ale to ja. A moja córeczka mieszka ulice dalej, poznasz ten dom, jest on dosyć.. Jest ładny, to projekt mojego zmarłego męża. Mała altana z kwiatkiem przy wejściu, dosyć mały lecz zadbany ogródek i balkon z którego wydobywa się różowy blask. No, to ruchy, ruchy. - zakończyła rozmowę rzucając plecakiem z przesyłką do Makiego.


Misja zakończona!
A raczej pierwsza część. Nagroda to 20 PH, pieniądze będą jak oddasz już przesyłkę Makiemu :) Do odebrania w dziale z Misjami.

następny post pisz tu --> klik jeśli wciąż chcesz odwiedzić pannicę kappa

mam nadzieje, ze obrazki juz widac :P
Suisen
 

Re: Pola uprawne Shigashi no Kibu

Postprzez Osamu » 28 lut 2017, o 13:55

Przygotowania 6

Osamu idąc przez pola uprawne zauważył bardzo dużo różnych roślin: pszenicę, truskawki, arbuzy, żyto. Mnóstwo smakowitych rzeczy. Nawet zerwał kilka truskawek i z wielką radością je zjadł. Był w połowie drogi, a szedł już 30 minut szybkim tempem, przedzierając się przez zboża. Nagle ktoś zaczął go wołać. A bardziej krzyczeć. Osamu od razu zrobił pieczęci, aby mógł widzieć dalej swoim sensorem, ale nie wyczuł chakry. Niby krzyczał na jego jakiś farmer. Nagle Osamu zauważył, słomiany kapelusz i słowa:
- Kradniesz mi plony, co nie stać cię na jedzenie złodzieju!!!
- Nie, nie ja nie kradnę tylko kilka truskawek zjadłem, udaję się na te wzgórze.
- Kilka truskawek!!!!!!
Farmer wziął jakieś grabię i zaczął nimi wymachiwać. Był to starszy człowiek, więc robił to bardzo powoli. Osamu uniknął wszystkich "ciosów" chwycił za grabię i powiedział do farmera:
- Bardzo potrzebuję udać się na te wzgórze, jestem shinobim z klanu Yamanaka, kogoś szukam, bardzo przepraszam za zrobienie kłopotów, ale muszę iść.
- Jesteś ninja!! To bardzo przepraszam, może pokazać ci skrót do tego wzgórza. Domyślam się, że nie kradłeś, jak teraz na ciebie patrzę to wyglądasz uczciwie.
- A gdzie jest ten skrót?
- Musi pan iść do mojej wioski, potem skierować się na Śliniący las, z stamtąd droga prosta i krótsza do wzgórza. Mogę pana zaprowadzić.
- Dam sobie radę, do widzenia i dziękuje za pomoc.
- Do widzenia.
Osamu udał się w stronę owej wioski rolników jak mówił starzec. Miał nadzieję, że dzięki temu skróci czas oraz może spotka nowych ludzi? W każdym razie Masuko szedł dalej przez pola, a stary farmer udał się w stronę truskawek najwyraźniej też chciał ich trochę zjeść.

z/t Wioska Rolników
Osamu
 

Poprzednia strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość