Domek w lesie

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Domek w lesie

Postprzez Yoshimitsu » 22 sie 2015, o 13:14

Obrazek
5/45
Misja Rangi B


Obydwoje niczym dwa rasowe psy stali i patrzyli na Ciebie z zaciekawieniem wymalowanym na pyskach. Psiak merdał ogonem, natomiast człek delikatnie przekręcał ciekawsko głową. Dumali na Twój temat zamieniając się w słuch kiedy tylko otworzyłaś usta. Po tym popatrzyli na siebie i kiwnęli głową. -Dobra to pójdziemy! Chodź chodź! -jednocześnie zaszczekali i ruszyliście. -Masz na imię Inoue i mówi sie na Ciebie "pies", fajnie fajne, a sztuczki jakieś umiesz czy coś? Bo ja umiem, siad, waruj, liczyć... No i mówić, a ty tak słabo mówisz. Tak no kobieco, wszystkie suczki zmieniają zdanie. To chcą kości, mięsko lub wąchają tyłki. Ehh... Może Ty chcesz moją pupę powąchać? Fajnie pachnie, bo ostatnio jadłem dużo zielska. -rozgadany piesek Ci się trafił. Nie będzie nudno... Albo może Ciebie nudzi takie zachowanie. Cóż, tym razem jego Pan tylko słuchał. Nasłuchiwał waszej rozmowy. Może też chciał coś powiedzieć, ale był bardziej wychowany niż Pai i czekał na... No właśnie na co, pozwolenie na mówienie lub coś takiego. A widać było, że chciałby coś własnie powiedzieć. Ruszyliście w stronę... No właśnie miasta.
Yoshimitsu
 

Re: Domek w lesie

Postprzez Inoue » 22 sie 2015, o 14:14

Dwójka nowo poznanych była ciekawym przypadkiem, mężczyzna zachowywał się jak zwierzak zaś pies miał kilka cech ludzkich. Kiedy tylko zaczęła mówić, facet przechylił głowę jak rasowy sierściuch, wilczur zaś był zachwycony tym, że spotkali ciekawą osobę, cały czas merdał ogonem co robiło dość przyjacielską atmosferę. Inu uśmiechnęła się, spotkała w końcu kogoś pozytywnego w przeciwieństwie do wszystkich bandziorów, którzy dotychczas ją otaczali, szczerze mówiąc miała ich dość, nie była typem Yoshiego by w każdym widzieć swoja ofiarę lub najznamienitszego wroga. Skończyła, czarnowłosy wraz ze swoim przyjacielem wesoło zaproponowali jej by szła za nimi. Nie była typem towarzyskiego człowieka ze względu na swoje wychowanie z dala od ludzi, była bardziej nieufna, z reguły traktowali ją jak potwora., nie wiedziała więc jak zareagować na taką dziwną życzliwość. Zarzuciła dłoń na kark w geście niezręczności i po prostu ruszyła za nimi. Po drodze zaś pies okazał się prawdziwą gadułą, zaczął paplać o jego doświadczeniach miłosnych z jakimiś suczkami. Dziewczyna skrzywiła się słysząc o wąchaniu tyłka. - Umiem wiele sztuczek skarbie, ale one są dość...śmiercionośne więc nie będę ich prezentować. I nie, dzięki, nie wącham niczyich tyłków, wbrew pozorom nie jestem psem - Warknęła w jego stronę, gadał takie głupoty. Lecieli prawdopodobnie w stronę miasta. Kurcze, nie zdążyłam doczyścić butów z tej krwi eh... Miała jedynie nadzieję, że jej obuwie wymyje się w trakcie przemierzania tej roślinności, gorzej z jej dłońmi. W mieście może coś znajdzie, na tę chwilę musiała się użerać z jakimś gadającym psem. Był gorszy niż ta zięba, którą poznała. - Skoroś taka gaduła to powiedz mi czemu masz dwa inne oczy jak jakiś mutant? Może dlatego nie możesz nikogo poderwać co? Dziwaków nikt nie lubi - Spytała uśmiechając się wrednie. Skoro mu się tak nudzi, to sobie go trochę podręczy.
Inoue
 

Re: Domek w lesie

Postprzez Yoshimitsu » 22 sie 2015, o 16:31

Obrazek
7/45
Misja Rangi B


Już Hei miał się wyrwać, już miał coś powiedzieć, skomentować czy zacząć nowy temat, lecz nagle Ty znów przemówiłaś, natomiast on jak pobity szczeniak spuścił łeb w dół, podkulił dupsko i szedł przed siebie nic nie mrucząc pod nosem. Ty wesoło konwersowałaś z psem, chyba Twój poziom czyż nie? Pai zlustrował Cie dziwiąc się nieziemsko kiedy wspomniałaś, iż nie wąchasz niczyjej pupy. -Jak to!? To najlepsza zabawa. No i do tego zapach powie Ci wszystko o drugiej osobie. Co je, czy odżywia się prawidłowo do swojego organizmu, zobaczysz też czy ma taką parówkę dużą między nogami czy bułeczkę. No i wszystko inne... Głupota, dobrze że Hei wącha, hau! Co nie Hei?-psiak zapytał się na co odparł jego właściciel mruknięciem. -Noo... -bam! Szliście przez lasy, wioska malowała się w oddali między koronami drzew, kiedy nagle na przestrzeni wzroku, wróć... Kiedy nagle na przestrzeni waszego słuchu, wróć... Kiedy nagle psiak wraz z mężczyzną stanęli w miejscu. Twarz młodzieńca spoważniała, uniósł łeb i zaczął ciągnąć nosem zbierając kolejne zapachowe informacje. -Czujesz to Pai?-psiak zrobił to samo. -Tak, jakaś mała dziewczynka ma problem z kilkoma mężczyznami... Nieładnie, nawet psy nie lubią jak się robi to tak wszyscy na raz. Trzeba jej pomóc! -nie pytając Ciebie o nic po prostu polecieli przed siebie, troszkę nie w stronę wioski, aczkolwiek... Najwidoczniej coś wyczuli, usłyszeli lub cokolwiek to wszystko miało znaczyć. A Ty co?
Yoshimitsu
 

Re: Domek w lesie

Postprzez Inoue » 22 sie 2015, o 19:30

Mężczyzna najwyraźniej chciał zabrać słówko w ich rozmowie, jednakże piesek i Inu chyba się dogadali gdyż nawijali ze sobą jak najęci. Hei posmutniał, spuścił łeb i się już nie odezwał. Ruda zmarszczyła czoło kiedy tylko to dostrzegła, nikt w końcu nie bronił mu mówić. Mniejsza, to nie było istotne, nie znała go więc nie będzie jakoś specjalnie pocieszać czy zachęcać do gadki, nie należała do tak miłych osób. Nic dziwnego, w końcu co rusz musiała się kłócić z Yoshim, który już w ogóle nie należał do zbyt życzliwych ludzi, wpłynęło to znacznie na jej charakter. Pies natomiast był zbulwersowany z powodu iż nie lubiła wąchać tyłków, Inu zaś była zniesmaczona całym tym tematem. - Ta....głupota. Sorry nie muszę wąchać by to wszystko wiedzieć...- Mruknęła do Pai, lecz dowiedziała się kolejnej zdumiewającej rzeczy. Ten koleś również wąchał tyłki. Skrzywiła się jakby zjadła kwaśną cytrynę, zlustrowała go niepewnym spojrzeniem i niepotrzebnie sobie to wszystko wyobraziła. Postanowiła pilnować swojego tyłka, niech nikt nie waży się jej wąchać, to było zbyt obleśne. Wędrowali przez liczne drzewa, w oddali widać było zarys wioski, która malowała się między pniami i koronami drzew. Byli naprawdę blisko jednakże jej znajomi nagle zatrzymali się w miejscu. Ruda przyhamowała, zgarnęła pojedyncze pasma włosów, które poleciały na jej twarz, przyjrzała się towarzyszom gdyż nie wiedziała o co im chodziło. - Hę? Co jest? - Spytała zaintrygowana całą sytuacją. Mężczyzna znacznie spoważniał, wydawało się, że to coś ważnego. W końcu dowiedziała się wszystkiego, była jakaś dziwna sytuacja. Okazało się, że jakaś dziewczynka była otoczona przez kilku facetów, prawdopodobnie szykował się jakiś gank bank. Brzmiało to interesująco, Inu uśmiechnęła się tajemniczo pod nosem. Taka zabawa była intrygująca, Yoshi zaś był w stanie coś takiego wykonać. Znajomi skoczyli na pomoc dziewczynki, Inu była wprost zdumiona ich zachowaniem, niecodziennie spotykało się takich honorowych ludzi, byli oni wręcz zagrożonym gatunkiem. Postanowiła oczywiście poobserwować, być może również się wtrąci by komuś tu powyrywać swędzące jajca. Bez słów ruszyła za dwójką trzymając się nieco z tyłu, podziwiając ich lekkomyślność i swobodę działania. Z drugiej strony byli bardzo...sympatyczni. Serio niecodzienne. Przynajmniej odpocznę od tego wrednego Yoshiego, tsh!
Inoue
 

Poprzednia strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość