Wioska Dogakure

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Akashi » 19 lip 2018, o 10:57

Misja C
34/45


Obrazek
"Magiczne Sztuczki Ludzi"


Wszystko powoli nabierało innych barw, można powiedzieć, że wyłącznie przez szczęście. Gdyby nie to, że jeden z chłopów zwyczajnie niezbyt umiał kłamać i był przerażony całą sytuacja. Tylko czy oby to co powiedział było prawdą? Zawsze o tym można się przekonać podczas przyszłych zdarzeń. Teraz jednak macie czas spokojnie na przemyślenie tego i ustalenie planu działania. Nawet możecie odpocząć przez noc w domu bliźniaków, którzy stali obok was i spokojnie wysłuchiwali waszych wersji, a noc zbliżała się coraz bardziej, a ulice powoli zajmował zmrok. Długo nie musieliście stać we czwórkę przed domem, do którego wszedł klon. Szybko do was wrócił przedstawiając to co powiedział mężczyzna. Po przekazaniu informacji przez klona, Satori od razu go zniszczył zbierając z niego glinę, która najwidoczniej zafascynowała Miu.
Łoo. Szkoda, że ja tak nie umiem. - powiedział, lekko zasmucony. Najwidoczniej podobała mu się każda zdolność, poza tą która posiadał samemu. Jednak czy on pokazał pełnie swoich możliwości? Zawsze możecie to sprawdzić, jak znajdziecie czas i potrenować nieco bliźniaków, którzy mogą ukazać wam wyjątkowe zdolności, których nigdy wcześniej mogliście nie widzieć.
Może wrócimy do domu? Kolacja powinna już na nas czekać. - powiedział Liu lekko się wtrącając w waszą rozmowę. Może, że miał rację, a kolacja na was już czekała. Jeżeli postanowiliście to sprawdzić. Wszystko okazało się prawdą, a w całym domu niósł się wyjątkowy zapach daifuku, które leżało na stoliku prezentując się w różnobarwnych wersjach od białego poprzez zielone aż po różowe. Wasza kolacja najwidoczniej będzie słodka, ale zawsze to przyjemny dodatek, na który nie powinniście narzekać. Jednak samej kobiety, matki bliźniaków nie było widać, ale po pewnej chwili pojawiła się w pokoju.
Ciesze się, że wróciliście. Naszykowałam wam pokoje obok siebie. Później wam je pokaże. - powiedziała, spokojnym i opanowanym głosem. siadając przy stoliku i czekając na was. Po skończonym posiłku, bliźniaki oczywiście udały się umyć, a następnie znikły w jednym z pokoi, wy mogliście zrobić to samo, a gospodyni domu chętnie wskaże wam drogę do każdego pomieszczenia jakie zechcecie i zagwarantuje wam nawet suche ubrania na noc, może wygodniejsze od waszych obecnych. Czasu do rana macie całkiem sporo, a także do przedyskutowania razem.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1186
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Suzu » 19 lip 2018, o 11:33

Słuchając reakcji klona, Suzka nie mogła powstrzymać groźnej miny. Zazwyczaj uważała, że pozbawieni zdolności władania chakrą ludzie powinni być traktowani ulgowo, jak słabsi bracia. Nie chciała robić im krzywdy i chętnie pomagała w rozwiązywaniu ich problemów. Ta wioska była jednak najgorszym miejscem, w jakie do tej pory udało jej się trafić, aż zatęskniła do pustyni. Kontynent po pierwszych zachwytach stopniowo prezentował się gorzej i gorzej, a ludzie zdawali się kompletnie zepsuci. Po prostu przykro patrzeć.
I w tym miejscu mieli wyrastać Miu i Liu? Albo tutejsi mieszkańcy przejrzą na oczy, albo trzeba zabrać stąd chłopców razem z ich matką. Innej opcji nie było. Ta sprawa jednak na razie musiała poczekać, jeden problem w jednej chwili.
- Myślałam, czy nie wybrać się przed świtem do ich chatki, ale skoro tak wygląda sytuacja, dotrzymamy słowa i pojawimy się na polanie - czy jej się wydawało, czy Satori próbował mieć w tym wszystkim decydujące słowo? - Została nam do ustalenia ostatnia rzecz: czy osada została oszukana przez tych czterech tak samo jak my. Bo istnieje szansa, że oni kłamali w ten sposób każdemu, byle się wybielić i jeszcze zachęcić innych do zemsty. Ścierwa. Wrzuciłabym takich do dołu ze skorpionami - oznajmiła gniewnie i obróciła się na pięcie, by podążyć wraz z chłopcami do ich domostwa.
Tam humor poprawił się jej dzięki kolacji, która wyglądała wspaniale i równie świetnie smakowała. Kunoichi bez oporów opychała się kolorowymi kulkami i wyraźnie zależało jej na zjedzeniu każdej o zielonym kolorze. Zastanawiała się, co też porabiają obecnie Arashi i Tetsu. Miała nadzieję, że nie poszukują jej bezskutecznie po ulicach Shigashi.
Rozmowę z kobietą postanowiła jednak odłożyć na rano - z prostej przyczyny, że w razie czego nie chciała zostać wyrzucona za drzwi. Łapała się na myśli, że matce bliźniaków także nie mogą ufać - w końcu przedstawiła im sprawę, jakby ta czwórka została tam wysłana w odpowiedzi na problemy ze strony shinobi. A problemów mogło nawet nie być.
- Nazwij mnie paranoiczką, ale śpię u ciebie - oznajmiła cicho Suzka, kiedy już wszyscy rozeszli się do spania, a oni znaleźli się w progach wskazanych pokoi.
We własnym pokoju usypała piach tak, by wyglądało jakby ktoś spadł pod posłaniem, na podłodze zaś usypała cieniutką warstwę, w której mogłyby odbić się ślady kroków. Drzwi do pokoju Satoriego natomiast przywaliła gurdą, otwarcie ich nie było więc proste, a przy sukcesie i tak nie obyłoby się bez hałasu. Suzka wcześniej jeszcze przebrała się w odzież do snu i ziewnęła szeroko, wyciągając ze zwoju swój koc. Nie zamierzała walczyć o łóżko, była w końcu gościem w nie swoim pokoju.
- Piaskowych snów - oznajmiła, układając się do snu.
I jeśli nic się nie wydarzyło przez noc, o świcie oczywiście wstali i wyruszyli na polankę, gdzie umówiła się z Rin.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Dōhito Satori » 19 lip 2018, o 12:27

Podczas gdy Suzu stawała się coraz to bardziej poirytowana, Satori pozostawał względnie spokojny, aczkolwiek i on też miał za złe mieszkańcom za ich, jakby się wydawało, niczym nieuzasadnioną postawę do tamtej trójki ninja. Dohito całkowicie rozumiał strach przed siłą, którą posiadali ninja, ale dopiero tutaj zauważył, iż ten strach przekłada się na dużą niechęć, nie mówiąc już o nienawiści.
- Spokojnie, nerwy zachowaj na później. Wszystko się okaże jutro, kto wie czy nie wyjdzie tak, że obie strony kłamią. - uśmiechnął się do dziewczyny, chyba po raz pierwszy od początku ich znajomości. Chyba zrobił to, by ją troszkę uspokoić zanim zacznie szaleć z piaskiem. Z tego co zasłyszał to Sabaku byli nieobliczalni.
Chwilę później wrócili do domu, gdzie zasiedli do stołu. Satori trochę się wahał, obawiając się, że z jedzeniem może być coś nie tak, lecz gdy wszyscy go skosztowali bez żadnej obawy, to i blondyn to uczynił. Czy było dobre? Ano nienajgorsze, choć dalej preferował pikantną i egzotyczną kuchnię pustyni.
Kiedy chciał już odejść do swojego pokoju, podbiła do niego Suzu, której słowa wprawiły Satoriego w lekkie zdziwienie. Wcześniej się uparła na osobne pokoje, ale najwyraźniej zmieniła zdanie.
- Powiedziałbym, że to mi bliżej do paranoika, bo potrafię wszystkich podejrzewać, nawet kolację, którą przed chwilą zjedliśmy. - ponownie się uśmiechnął, tylko tym razem szerzej. Wpuścił Suzu i udał się za parawan, gdzie się przebrał w spodenki. I tylko w nie, bo zwyczajnie noce w klimacie umiarkowanym były dlań zwyczajnie za gorące. Na pustyni ubierał się na noc nieco cieplej.
- Wybuchowych snów.
Dōhito Satori
 

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Akashi » 19 lip 2018, o 13:46

Misja C
37/45


Obrazek
"Magiczne Sztuczki Ludzi"


Kolacja w domu bliźniaków, była całkiem wyjątkowa. Kto słyszał o słodkiej kolacji, jeszcze w tak dużym wydaniu. Ciężko było się nad tym zastanawiać, zwłaszcza że samo jedzenie idealnie przyciągało każdego głodomora. Zwłaszcza Suzu, która najwidoczniej obrała sobie za cel wszystkie zielone smakołyki. Kto by pomyślał, że właśnie one przyciągną uwagę dziewczyny. Dalej również było wesoło. Dziewczyna samemu postanowiła zrezygnować z oddzielnych pokoi na rzecz spania w jednym. Tylko co to miało znaczyć? Czyżby Satori wpadł jej w oko? Bierz się do roboty tygrysie.
Jednak wcześniej nim poszli razem spać, zielono włosa postanowiła zrobić mały bałagan w drugim pokoju rozsypując w nim piasek, na łóżku jak i podłodze, co było z jej perspektywy cwana pułapka na potencjalne zagrożenie. Tylko co mogło jej się stać w takim miejscu? Ciężko nad tym się zastanawiać i nie ma co się rozwodzić nad tym co już zrobiła. Mogliście się w spokoju cieszyć wspólna nocą we dwoje w zaryglowanym pokoju. Byle potrwać tylko do rana, a ten nastał wyjątkowo szybko. W waszym wspólnym pokoju było spokojnie nikt nie chciał tutaj wejść. Jednak w tym drugim ktoś zostawił ślady na piasku, odbicia wskazywały na nieduży rozmiar stóp, a samo posłanie było lekko zniekształcone i pogniecione, najwidoczniej ktoś chciał odwiedzić samotna dziewczynę w nocy. Rano niestety nie czekało na was śniadanie, a dom był pusty. Oni kobiety, ani bliźniaków. Wyjątkowo dziwna sytuacja, ale nigdzie nie było śladów walki. Czyżby już udali się nad rzekę? Tylko dlaczego was nie obudzili skoro mieliście być asekuracja dla ich towarów. Wiele tutaj chyba nie macie do roboty w tym miejscu, możecie spokojnie wyjść z domu i udać się nad spływ. W tym miejscu także panowała dziwna atmosfera, ludzie po drodze miali was szerokim łukiem odwracając wzrok albo patrząc na was z pogardą, a jak w końcu udało wam się dotrzeć na miejsce beczki i skrzynie powoli spływały rzeka, ale dzieciaków i kobiety tutaj także nie było. Wiele tego nie było jak chyba jedynie nadgonić towar i pilnować go przed zagrożeniem w końcu nie jest powiedziane, że za całość kradzieży była odpowiedzialna banda mieszkająca w lesie, a po pewnym kawałku drogi poruszając się wzdłuż rzeki mogliście zauważyć podejrzana osobę kręcąca się niedaleko jej koryta. Młody chłopak o ciemnych włosach, z pozoru zagrożenie jakie sobą reprezentował było zerowe, ale jak to się mówi pozory mogą mylić, a on zawsze może posiadać przydatne informacje, które będziecie mogli wykorzystać w przyszłości, albo od razu uda wam się złapać prawdziwego złodzieja.


Suzu i Satori z/t nad rzekę. Yami wkracza do akcji :p
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1186
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Shidia » 1 sie 2019, o 11:16

Kiedy Shi starała się zebrać wszystkie fakty co do jednego to jej jedna rzecz umykała. Jakby był ktoś jeszcze. Nim wstał na równe nogi Kuroko i się ogarnął minęła dłuższa chwila. Wyszła ze swojego stanu skupienia po czym odpowiedziała ukochanemu. - dzień dobry. Wstała na równe nogi i dała mu całusa w policzek. Po czym skierowali się ku wiosce. idziemy tam prawda? I dla sprostowania ten znak, jest oznaką skupienia. Potrzebowałam przemyśleć te wszystkie dziwne sytuację, rozmowy. I nadal mam pustkę w głowie. Jakby ten gościu no nie wiem, miał klona lub no nie wiem brata bliźniaka.. w sumie z tym drugim bym się zgodziła. Chodź bym się nie zdziwiła.. poszli razem do innego miejsca. Była ciekawa czy tym razem wyjdzie gładko.

Droga do wioski nie była długa, zajęło im to kilka godzin i nawet jeszcze słońce nie górowało na tyle wysoko. Kiedy Shidia spojrzała na niebo ujrzała, że najprawdopodobniej jest przed południem.
Wybacz, że Ciebie nie obudziłam. Jakoś nie miałam serca. Jeszcze w nocy się przekręcałeś, myślałam, że coś się wydarzyło. powiedziała idąc obok swojego ukochanego. Westchnęła. Na trzy sekundy przystanęła aby wyciągnąć butelkę wody po czym w trakcie spaceru ku wiosce popijała wodę. Pomachała butelką w kierunku wybranka czy nie chciałby się napić. Jak sobie smacznie spałeś to się ogarnęłam, byłam w sklepie by móc kupić coś do jedzenia i dwie butelki wody. dodała bez apelacyjnie.

Kiedy dotarli do miejsca, w którym mogli pojawić się wcześniej a jednak tego nie zrobili, ujrzała wioskę podzieloną na dwie części. Aż stanęła z zachwytu. I zaparło jej dech w piersiach. Nie spodziewałam się, że może tu być aż tak ładnie. Zachwyciła się na starcie widokiem z góry na wioskę. Jednakże, kiedy doszli do bram Shi ujrzała to Akinori czy mi się wydaję.. dosłownie kropka w kropkę jak on. Ściął kucyk.. chwila. spojrzała na ukochanego. I bez wahania jako pierwsza wyrwała się do przodu, kiedy była już na odległość metra, wyciągnęła prawą dłoń ku mężczyzny ramienia. I uderzyła go dwa razy w ramię. przepraszam.. Oho. Zaczęło się. Zostawiła Kuroko gdzieś na tyłach aby móc jako pierwsza tam dotrzeć.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 75
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 19:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235
GG: 4580145
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sabaku Kuroko » 4 sie 2019, o 21:28

33/...

Szczerze mówiąc sam nie do końca wiem co o tym myśleć. - zaczął odpowiadając na słowa Shidii podczas drogi. - Z jednej strony brat bliźniak miałby bardzo dużo sensu i wiele by to wyjaśniało. Jednak jeżeli tak jest do dlaczego miałby robić coś takiego własnemu bratu? Bracia nie powinni się kochać i wspierać zamiast niszczyć sobie życie? To bez sensu. - dopowiedział po chwili. - No nic. Wszystkiego tak naprawdę się dowiemy na miejscu. - dorzucił dalej kierując się do osady Dogakure.

Droga do wioski okazała się całkiem prosta do podróżowania. Nie była zbyt długa jak na pieszą wędrówkę. Przynajmniej dla chłopaka, który pieszo udał się ze swojej rodzinnej wioski w Atsui aż do Shigashi no Kibu. Szczęście również dopisywało im o tyle, że nie napotkali na drodze żadnych przeszkód, zarówno naturalnych jak i ze strony ludzkiej. Chyba los im sprzyjał.

Ależ nie ma problemu najdroższa. Nie mam nic do tego by nieco dłużej pospać. Przekręcałem się natomiast, ponieważ cała ta sytuacja spędzała mi sen z powiek i cały czas o tym myślałem. Im szybciej uda się ten problem rozwiązać, tym szybciej będę mógł spokojnie zasnąć. - powiedział odpowiadając na przeprosiny złotookiej. W tym momencie, gestem zostało mu zaproponowane by się napić. Co prawda sam wcześniej napełnił wodą swój bukłak, ale uznał że odmowa mogłaby sprawić jej przykrość więc wziął butelkę. - Jasne. Chętnie się napiję. Swoją drogą fajnie, że o tym pomyślałaś. - powiedział po czym się nieco nachylił by cmoknąć ją w główkę.

Kiedy dotarli na miejsce, chłopak nie mógł nie zwrócić uwagi na zachwyt dziewczyny. Fakt, osada prezentowała się naprawdę nieźle. Jednak niestety mieli tutaj do wykonania zadanie. Czerwonowłosy nie mógł więc sobie pozwolić na równy zachwyt i podziwianie widoków. Słysząc słowa dziewczyny, powiedział tylko cicho " Znam ładniejsze widoki.", tak by jedynie ona mogła to usłyszeć. Mówiąc to patrzył wyłącznie na nią tak by ta wiedziała, że o niej mowa jeśli tylko spojrzy w jego stronę.

Po chwili jednak dziewczyna wyrwała jak z procy pędząc w jakimś kierunku. Dopiero po krótkiej chwili chłopak zauważył to co ona i pobiegł za nią. Mężczyzna, który swoim wyglądem łudząco przypominał ich zapijaczonego znajomego.
Czyli jednak brat bliźniak? - pomyślał w duchu. Najmniej prawdopodobna rzecz, o której pomyśleli okazała się tą prawdziwą. Chłopak nie tracąc czasu popędził za zielonowłosą dołączając do rozmowy.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 138
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Yamanaka Inoshi » 5 sie 2019, o 22:43

Misja Rangi - D - 34/...


- Rok 386 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Koseki Shidia -
- Wioska Dogakure -

- Drugie ja!? -





" Ścieżka "

Wasza dwójka wkroczyła do miasta, dość szybko dostrzegliście wspólnie kogoś znajomego. Mężczyzna ten przywodził na myśl swoją aparycją tego, którego oskarża się o wszelkie zło tego świata w Shigashi no Kibu, jaka jest szansa, że ten tutaj przed którym stanęliście jest właśnie nim, tym który jest powiązany z całą sprawą? Shidia, wydawałoby się, że odważniejsza z tej dwójki zaraz zacznie działać... Wydawałoby się ponieważ jej poczynania wydawały się bardziej niezdecydowane, ruszyła chcąc zwrócić na siebie uwagę mężczyzny, co jednak z tego skoro dalej nie zdecydowała się zrobić nic? Mężczyzna po otrzymaniu kilku kuksańców, z zaskoczenia, od całkowicie obcej osoby gwałtownie obrócił się w jej kierunku i cofnął w swój tył. - Czego chcesz? Nienormalna jakaś jesteś? Obcych ludzi bijesz? - Może zareagowałby całkiem inaczej gdyby go po prostu zaczepiono, albo lekko szturchnięto, nie miał jednak na to żadnego wpływu.
Facet z targu
Baba z Targu
Akinori Kanai
Yatsumi Kanai
???


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Shidia » 7 sie 2019, o 11:53

Shidia chyba zapomniała o delikatności, mężczyzna automatycznie uniósł na nią głos, tłum ludzi spojrzał się na ich dwójkę. Poczuła jak rośnie jej ciśnienie. Ja najmocniej przepraszam, za swoje zachowanie. Wiem, że nie powinnam tak mocno pana atakować. Lecz przypomina mi pan znajomego, który obecnie znajduję się gdzieś indziej. Nie ma pan może no nie wiem brata bliźniaka? I jeszcze raz przepraszam pana za to najście. Jestem Shidia. Nie chciałam być wobec Pana aż tak agresywna, nie wiem co mnie napadło. Shidii włączył się słowotok jak nigdy dotąd. Ton głosu był spokojny, zero paniki, bardziej endorfiny wskoczyły na inny wskaźnik, który spowodował u samej Shi takie zachowanie a nie inne.
Nie potrafiła tego chociaż na sekundę zatrzymać. Shidia spojrzała ponownie na niego. Wzięła wdech pełną piersią aby się uspokoić.
Zna może pan Akinoriego i jego małżonkę Yatsumi Kanai ? pytanie albo ją jeszcze bardziej zniczy lub może pogorszyć jedynie sytuację jaką i tak już zrobiła. Miała wrażenie, jakby zrobiła coś źle choć nim nie było. Wzrok skupiła na mężczyźnie, któremu zrobił lekką krzywdę trykając go nader uporczywie.
Czekała na reakcję mężczyzny a jednocześnie czekała na swojego ukochanego, który gdzieś się jej zapodział. Była zbyt spontaniczna, zbyt pewna swojego planu działania i zostawiła ukochanego w tyle. Co za szalona kobieta.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 75
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 19:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235
GG: 4580145
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sabaku Kuroko » 7 sie 2019, o 15:19

36/...

Chłopak nie był jakoś bardzo w tyle względem Shidii. Mógł więc usłyszeć reakcję człowieka na zachowanie zielonowłosej. Trzeba było przyznać, że dziewczyna chyba nie spodziewała się tak negatywnej reacji. Gościu praktycznie na nią nawrzeszczał. Z jednej strony miał trochę racji, ale szanujmy się. To były zaledwie dwa kuksańce. Jak tylko dobiegł dołączając do ukochanej, planował nie zostawać biernym w tej rozmowie.

Dobrze, przede wszystkim spokojnie. - powiedział na rozpoczęcie rozmowy. - Zgodzę się, że to mógł nie być koniecznie najlepszy sposób na rozpoczęcie rozmowy, ale też nie przesadzajmy. To były zaledwie dwa kuksańce. - powiedział już na starcie wyjaśniając sytuację po czym postanowił kontynuować. - Uprzedzając Pana pytanie, jestem Kuroko i towarzyszę tej tu o tu oto pięknej damie. - powiedział wskazując na Shidię. - Wszystko spowodowane tym, że niezmiernie przypomina nam Pan jednego naszego znajomego. Nie ukrywam jednak, że wiele znaczy dla nas odpowiedź na pytanie czy zna Pan, któreś z tych dwojga. Mogę Pana poprosić o odpowiedź na pytanie? - Postanowił, że najlepszym i najprostszym rozwiązaniem będzie po prostu bycie miłym i uprzejmym. Powinno to nieco załagodzić sytuację i sprawić, że ten człowiek będzie nieco bardziej chętny by odpowiedzieć na pytania zadane mu przez złotooką.

Podczas rozmowy, zarówno tej prowadzonej przez Shidię jak i przez niego, zamierzał czujnym okiem bacznie obserwować ich rozmówcę. Drganie brwi, przygryzanie warg, nerwowy pot na skroniach. Starał się wyszukiwać czegokolwiek w nim co by świadczyło o zestresowaniu i potencjalnym kłamstwie. Nie mógł zakładać, że ten im się przyzna do szkalowania wizerunku drugiej osoby od tak. Zwłaszcza, że byli dwójką nastolatków, którzy próbowali pomóc człowiekowi trochę od nich starszemu z problemem, który chyba każdy kiedyś miał albo będzie mieć. Bycie szykanowanym, mieć niszczony wizerunek.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 138
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Yamanaka Inoshi » 7 sie 2019, o 21:17

Misja Rangi - D - 37/...


- Rok 386 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Koseki Shidia -
- Wioska Dogakure -

- Drugie ja!? -





" Ścieżka "

Niesłychane były umiejętności dedukcji Shidii, ale zabrakło tutaj jakiejś delikatnej nici grzeczności podczas rozpoczynania całej tej konwersacji, ostatecznie nic złego się nie stało, to tylko dwa kuksańce... Całe szczęście, że nikt tutaj nie wyznaje zasady hammurabiego z dalekiego... [ dla tutejszych zachodu ] której można by użyć, w całej sile swojego intelektu, by najzwyczajniej najpierw usprawiedliwić oddanie pięknym za nadobne, a potem po prostu oddać.... Ostatecznie poprawiła się w czas i zdobyła ciekawość nieznajomego mężczyzny. Co prawda nie wydawał się zadowolony i musiał zacząć od dania swoich trzech groszy. - To pomyśl trochę zanim coś zrobisz... - Zirytował się po prostu, jak każdy kto znalazłby się w tak dziwnej sytuacji, zaczepiony przez kogoś obecnego, a już zwłaszcza w taki sposób. Słuchał tego co mówiła napastniczka ale z przymrużeniem oka, bo jak traktować to poważnie. - Co? Kogo mam? Brata bliźniaka? Zaczepiasz mnie tak nagle w taki sposób a teraz wyskakujesz z czymś takim? Pijana jakaś jesteś? - Może i brzmiał na niezbyt przyjemnego ale słowa zielonowłosej tylko dodawały ognia do tego buchającego obecnie pieca. - Akinori? Aki... - O ile kobiety nie kojarzył, to na wspomnienie o imieniu mężczyzny, na chwilę się zatrzymał. Może to dlatego, że je kojarzył. Co prawda nazwisko paść nie mogło, zastanawiające było w tym to skąd Shidia je znała, przecież żadne z nich otwarcie go nie podało. Być może, przeczytała je gdzieś na widoku... Chyba, albo jest jakąś mentalistką, albo Yamanaką. - Kim jest ten Akinori? - Wyraźnie był zaciekawiony, aczkolwiek nie do końca pewny tego czy usłyszy to co chce usłyszeć. Z drugiej strony, nie wyglądał już na zdenerwowanego.
Facet z targu
Baba z Targu
Akinori Kanai
Yatsumi Kanai
???


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Shidia » 9 sie 2019, o 22:36

Shidia spojrzała na swojego chłopaka trochę jak szczenię patrzące na swojego pana. Lekkie duże oczy, które mówiły jedno. Nie dobijaj mnie bardziej. Poczuła się bardziej z lekka dziwnie. Chodź jednak wyprostowała się aby jej postawa była jak najbardziej nie naganna. Kiedy mężczyzna zaczął ją przysłowiowo karcić, Shidii się strasznie smutno zrobiło z każdą sekundą traciła motywację na rozmowę z mężczyzną. Gomenasai powiedziała i skinęła głową w dół na znak swoich przeprosin. Lekko dłonią się uderzyła w dłoń. Shi poczuła znowu jakby miała oberwać. Jednak seria pytań stała się dla niej lekką podporą.

Widziała jego zachwianie, przy drugim razie kiedy akcentował imię Akinoriego, najwyraźniej albo wiedział kim on jest lub próbował mężczyzna, grać na zwłokę. Sama Shidia słysząc jego wszystkie pytania a także usłyszenie pytania czy sama nie jest pijana to do ostatniego zdania się lekko zaśmiała. Chodź z poważną miną podeszła do zaistniałej sytuacji.

Shidia zamknęła na trzydzieści sekund oczy, wyciszyła się, wzięła wdech pełną piersią aby móc następnie odpowiedzieć na wszystkie zadane przez niego, krótkie pytania.
Ja na prawdę nie jestem pijana, tylko mówię prawdę. Swoistą prawdę.Akinori jest to mężczyzna, pana postury, posiada dokładnie takie samo uczesanie, styl mówienia. Tylko jest bardziej zapijaczony, chodź musze przyznać, że jesteście na prawdę identyczni to jednak w jednej kwestii można was odróżnić. Zatrzymywała się w kilku momentach aby nie wyglądało to w ten sposób, iż mówi to na jednym wdechu. Jakie to by, było bardzo nie taktowne.
Proszę Pana może przejdę do pełnego sedna sytuacji. Akinori podobno był widziany w kilku miejscach, opowiedział nam kilka sytuacji, które bardzo nas zdziwiły. Ujmę to w prosty sposób. W wielu miejscach jest pan porównywany do samego Akinoriego, dlatego jego małżonka Yatsumi ma podejrzenia i martwi się o niego. Kiedy Shidia skończyła swój zasłużony monolog. Musiała odczekać dłuższą chwilę zanim usłyszy słowa swojego Kuroko czy chociażby klona Akinoriego.
Sama Shi była ciekawa jak bardzo rozwinię swój monolog Kuroś. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się zaś po chwili podeszła do niego aby oprzeć plecami o jego ciało. Bezpieczeństwo to podstawa. A on był jedyną teraz osobą, którą ją rozumie. Za bardzo go kochała i stracić za nic go nie chciała.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 75
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 19:02
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235
GG: 4580145
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Sabaku Kuroko » 13 sie 2019, o 03:40

39/...

Sytuacja, w której się znaleźli sprawiała wrażenie niezbyt dobrej, ale zarazem też nie była ona na tyle słaba by nie dało się tego załagodzić. Mężczyzna był wyraźnie nastawiony roszczeniowo i pretensjonalnie. Oczywiście było to zrozumiałe, ale nie usprawiedliwiało jego przesadzonej reakcji. Chłopak spojrzał na swoją piękną złotooką niewiastę. Widząc jej błagalne spojrzenie, uśmiechnął się do niej delikatnie aby ją pokrzepić. Nie miał zamiaru sprawić by się poczuła źle a raczej załagodzić sytuację nagłego wybuchu mężczyzny.

Szanowny Panie. - zwrócił się bezpośrednio do mężczyzny. Shidia mogła zobaczyć po oczach czerwonowłosego, że jest już z lekka poirytowany. - Zacznijmy od podstawowej kwestii. Zarzuca nam Pan brak jakichkolwiek manier i jest to zrozumiałe, aczkolwiek hipokryzja się ujawnia z Pana strony. Uprzejmość a także dobre maniery nakazują przedstawić się w odpowiedzi jak ktoś się Panu przedstawia. My to zrobiliśmy. Nie zamierzam dopytywać, ale wystarczyłoby samo imię. Wiedzielibyśmy jak się do Pana zwracać i od razu rozmowa przebiegałaby spokojniej. Nie uważa Pan? - zapytał. Kuroko zdawał sobie sprawę, że to będzie lekkie branie gościa pod włos, ale biorąc pod uwagę jego zachowanie kiedy oni się płaszczyli, nie był w stanie tego znieść. Co prawda w duchu miał nadzieję, że ustąpi i się przedstawi, ale nie liczył szczególnie na to.

Tak samo jak moja towarzyszka, ja również przepraszam za nasze wcześniejsze zachowanie. Przyznaję, że było niestosowne. Natomiast nie odpowiedział Pan na pytanie a sam Pan jedne nam zadał. Jak można liczyć, że odpowiemy inaczej niż samymi ogólnikami? W momencie kiedy Pan odpowie, my też będziemy odpowiadać dokładnie. - zarzucił monologiem. Kuroko potrafił przyznać się do błędu, ale okropnie nie trawił ludzi, którzy uważali się za nie wiadomo kogo.

Zaczynając od początku. Jeżeli jest Pan w stanie, proszę powiedzieć czy ostatnimi czasy bywał Pan w wiosce Shigashi? Jeśli tak to dawno temu? - zapytał. Już sama odpowiedź na to pytanie wiele by im dała. Wtym momencie chłopak czekał na odpowiedź. Jeżeli łaskawy jegomość odpowie na jego pytanie, ten postanowi uzupełnić informacje podane przez zielonowłosą o to, że starają się dowiedzieć kto od pewnego czasu niszczy jego reputację i na dobrą sprawę próbują pomóc zrozpaczonej kobiecie.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 138
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Wioska Dogakure

Postprzez Yamanaka Inoshi » 13 sie 2019, o 17:22

Misja Rangi - D - 40/...


- Rok 386 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Koseki Shidia -
- Wioska Dogakure -

- Drugie ja!? -





" Ten drugi "

- Jestem porównywany do Akinoriego? Jakie podejrzenia? - Jego mina dosyć jasno prezentowała zaskoczenie na twarzy. Trudno zresztą się mu dziwić. Dziewczyna niby coś tam próbowała tłumaczyć ale, jej słowa nie wyjaśniały niczego, stawiały jedynie kolejne pyta i pozostawiały wszystko w kwestii domyślenia się, przez niego. Może i czułby się na siłach by się domyślać, ale tak naprawdę to nie taka była teraz jego rola, to " zaczepnicy " powinni wyjaśnić o co tutaj po stokroć chodzi. Kuroko, czerwonowłosy towarzysz zielonej od razu zabrał się za tłumaczenie. Również nie szło mu najlepiej, postawa roszczeniowa z jakiej mówił raczej nie prezentowała go w dobrym świetle. Krytykowanie, nawet, można się pokusić i o nazwanie tego obrazą, mężczyzny którego przed chwilą się tak nieuprzejmie zaczepiło na ulicy, zaczęło zarzucać jakieś dziwne rzeczy... Nie było zbyt rozsądne, jeśli miał on cokolwiek powiedzieć. Szybko stało się jasne, że umiejętności perswazji tej dwójki... Są bardzo dalekie od średnio zaawansowanych. - W tej chwili ostatnie czego jestem wam winny to moje imię, to wy czegoś... Jasno ode mnie chcecie, nie ja od was. Moje imię jest tylko dla mnie i moich znajomych, nie dla jakiś przypadkowych ludzi którzy mogą to później wykorzystać. Zwłaszcza, że w okolicy od czasu do czasu kręcą się jacyś cholerni ninja... Kradną te tożsamości ludziom a potem mają problemy! - Pogroził mu nawet palcem, czuł się pewnie, to on występował z pozycji siły i władzy. - Dobrze... - Powiedział z wyraźnym przekąsem i niechęcią - Jestem Hikaru, zaciekawiliście mnie, dlatego wam powiedziałem. Nie, nie bywam w Shigashi, ale z tego co rozumiem to ten cały Akinori bywa... - Zaczął w tej chwili drapać się po brodzie, tak jakby myślał. - Wygląda jak ja... No... To przecież niemożliwe - Machnął ręką, dokładnie tak jakby odrzucał jakiś pomysł który wpadł mu do głowy, mogący rozjaśnić sytuacje.

- Akinori... Mój starszy braciszek miał tak na imię... Ale to było jakieś... eee... Kilkadziesiąt lat temu, teraz nie żyje... Zginął w napadzie bandytów, wraz ze swoim ojcem... - Im więcej mówił tym bardziej był zaciekawiony, tym bardziej zainteresowany owym Akinorim który " wygląda jak on i jest do niego porównywany " Nie chciał wydawać żadnego werdyktu zbyt wcześnie, ale... Może takie były fakty i może właśnie on był jego braciszkiem? - Wiecie co? Trzeba to wyjaśnić, jeśli nie dla niego to dla mnie by więcej nie przychodzili tutaj ludzie i dziwnie się patrzyli i na mnie napadali... - W jego głosie można było odczytać spory wyrzut, możliwe, że również nie byliście pierwszymi którzy go w tej sprawie zaczepili, być może pierwszymi którzy zrobili to bezpośrednio, tak otwarcie. Widocznie tego właśnie potrzebował. - Chodźmy, nawet teraz. - Dostał nagłego zastrzyku energii i wyprzedził dwójkę, oczywistością było to gdzie się kierował, nawet się odwrócił i machnął na swoich niedawnych oprawców, jeśli jeszcze go nie dogonili.


- Karczma Irajgo -

Facet z targu
Baba z Targu
Akinori Kanai
Yatsumi Kanai
Hikaru


Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2915
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Poprzednia strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość