Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Tradycyjny offtop - można tutaj swobodnie rozmawiać na temat forum, rozgrywki, tematyki, albo nawet o tematach zupełnie z innej beczki. Ogólnie - piszta, co chceta!

Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Naoki » 22 cze 2019, o 14:22

Obrazek
Witamy na Pirackiej arenie, gdzie rozegra się pojedynek między dwójką wspaniałych gladiatorów, którzy stoczą tutaj bój na żelki i misie... Zaraz poprawka, na śmierć i życie! Otóż to drodzy widzowie. Właśnie na tej ubitej ziemi, przesiąkniętej wodą rozegra się bój między dumnymi Hyuga i Samurajami. Zobaczymy czyja duma jest więcej warta. Jednak ze względu na niski budżet w walce wezmą udział tylko pojedynczy przedstawicie tych frakcji!
Ze strony klanu pozbawionego źrenic, wystąpi Jun'ichi!! Proszę zrobić dla niego wielki hałas. W przypadku jego śmierci nikt nie będzie za nim płakał, w końcu cały klan się go wstydzi, ale ta walka, jest dla niego szansą na odzyskanie honoru i może dzięki temu jego ród spojrzy na niego łaskawym okiem!
Przedstawicielem drugiej frakcji, będzie młody samuraj posiadający rodzeństwo i rodzinę. Co jest dość dziwne w naszych czasach, w końcu historia większości bohaterów rodzi się w bólu i stracie rodziny. Właśnie, pamiętajcie o tym. Nie śpieszcie się z dziećmi, bo po tym zginiecie by dzieci mogły mieć powód do zemsty! Przed państwem na arenę wkracza Hayami Akodo, powitajcie go gromkimi brawami!


Czas na trochę spraw taktycznych, a mianowicie na sztukę rysunku Naokiego. Niech wasze oczy zaczną krwawić!
Spoiler: pokaż
Obrazek

Walkę zaczyna ten, kto pierwszy tutaj napiszę.
Możecie odpisywać tak szybko jak chcecie, na arenie nie ma sędziego. Wziął sobie chorobowe.
Walczycie na śmierć i życie. Bądź do poddania(Wersja dla Leszczy)
Wszystkie ciosy są dozwolone! Czym brudniejsze tym lepsze.
Teren na którym walczycie jest głównie kamienno-piaskowy. Na swym terenie posiada sporych rozmiarów zbiornik z wodą, oraz wyspami na niej. Na największej wyspie znajduje się wrak statku. (Nie chciało mi się go zaznaczać na mapie, ale to ta największa)
Powodzenia i niech wygra bardziej cwany zawodnik, który obroni honor i dumę swojego rodu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Jun'ichi » 24 cze 2019, o 09:17

Siedząc w swojej niewielkiej, obskurnej szatni, Jun'ichi powoli owijał przedramiona bandażami, wpatrując się w nie nieprzytomnym wzrokiem. Jego uszu dobiegały krzyki, wiwaty i nawoływania dochodzące z trybun. Wyraźnie było czuć, że widownia domaga się porządnego widowiska, które zapewne powinno zakończyć się śmiercią jednego z wojowników. Problemem było jednak to, że wśród widowni pełno było przedstawicieli rodu Hyuga, którzy mieli po tym dniu ostatecznie zdecydować o losie młodego kaleki, który zesłał na siebie gniew niemal całego klanu tym, że odmówił awansu jaki zaoferował mu lider.
Z twarzą schowaną w oplecionych bandażem dłoniach, chłopak starał się wyrównać niespokojny oddech, opanować walenie serca, które chyba było mądrzejsze od niego samego i próbowało uciec z tego miejsca.
Wreszcie jeden z Białookich stanął w drzwiach szatni i burknął pod nosem "rusz tę koślawą dupę", na co Jun oczywiście podniósł się i ruszył w stronę wyjścia. Oślepiające światło zmusiło go do zakrycia twarzy przedramieniem, jednak po chwili wszystko się unormowało i teraz mógł bez problemów dostrzec ogrom areny oraz mnogość widowni wokoło.
Wiele osób biło brawo, z całą pewnością nie był to klan Hyuga, który dało się bezproblemowo wypatrzeć. Jako jedyni siedzieli w bezruchu, z poważnymi minami, które zdawały się być niemal jak wyryte w kamieniu. Jedynym co świadczyło o ich zainteresowaniu były wyraźne żyły okalające oczy. Uważnie obserwowali, zapewne chcieli upewnić się w przekonaniu, że Jun nie jest godzien posiadania Byakugana i teraz pokaże to przed szerszą publiką.

Arena jaka ukazała się oczom chłopaka była zadziwiająca i piękna. Palmy rosnące na piaskowych wysepkach, wrak statku, liczne pnie, wszystko to przywodziło na myśl daleką wyspę, gdzie nie ma zupełnie nikogo i niczego poza tym co niezbędne do życia. Tą wizje szybko popsuło jednak pojawienie się przeciwnika, wysokiego i młodego, zapewne też bardzo silnego. Tłum zaczął wiwatować na jego widok, zaś z twarzy chłopca zniknął uśmiech (i tak skryty pod maską), a zafascynowanie areną przeminęło.
Kiedy wreszcie oboje stanęli naprzeciw siebie, Jun wyprostował się i wykonał lekki ukłon w w stronę Hayamiego. Musiał zachowywać się jak przystało na prawdziwego Hyugę, musiał pamiętać o tym, że bezustannie jest obserwowany.

Kiedy uprzejmości było już dość, a walka została rozpoczęta, Jun'ichi ruszył biegiem w stronę skał (lewa strona mapki), za którymi planował przebiec i ruszyć w stronę kolejnych, tym samym zbliżając się do przeciwnika. Póki umiejętności Hayamiego nie były znane, najbezpieczniej było zmusić go do rozpoczęcia ataku, sprowokować i wykorzystać jakikolwiek popełniony przez niego błąd.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Yami » 24 cze 2019, o 09:24

Yami słysząc o kolejnej bilokacji przyszedł na arenę. Ta była całkiem całkiem nieźle zapełniona. Choć udało mu się fartem znaleźć całkiem odosobnioną lokację, gdzie mógł rozsiąść się wygodnie. Pod pachą trzymał niewielki kubełek który wypełniony był białym puchem. Sięgnął dłonią i wyciągnął dwa białe płatki, które posiadały miejscami, żółte skazy. Wrzucił je do ust i rozgryzł w zębach. Smak soli oraz kruchość popcornu dodała mu otuchy.
- Ciekawe kto wygra. Stawiam piątkę na tego tam Białookiego.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Hayami Akodo » 9 lip 2019, o 00:01

And every time we get to where we're entering
I feel my beliefs and hopes surrendering.



Obrazek





Od razu na wstępie: Rybciu słodka, powodzenia! :* A gdyby ktoś jeszcze chciał tak jak Yami przyjść, zapraszam serdecznie, nie ma problemu!


Hayami potrafił cierpliwie czekać.
Kiedyś może zaatakowałby pierwszy, może rzeczywiście rzuciłby się z kataną lub z yari na Bogu ducha winnego kalekę, a po wszystkim zabrałby go do szpitala - ale teraz? Teraz był już innym człowiekiem. Innym samurajem, oczekującym z chłodną refleksją na swoją możliwość ruchu i na to, co go czekało.
Nigdy nie spieszył się zanadto, nie przesadzał z reakcjami, nie pozwalał sobie na błąd. Nie było go na to stać - tak po prostu. Za dużo miał zwykle do stracenia.
Los sprawił, że na tej...arenie, jak zwał, tak zwał, miał walczyć z chłopcem Hyuuga. I wiedział, że nie może dać się sprowokować.
Nie on, Hayami Akodo, nie Lew z Yinzin; to miało być jego polowanie, jego poszukiwanie nowej drogi, jego zwycięstwo i triumf. Ale kiedy zobaczył owego dziwnego, smutnego chłopca w masce, dziwnie stawiającego nogi, coś w sercu kasztanowowłosego młodzieńca zdobyło się na litość. Litość? Bardziej szlachetne współczucie - i pragnienie docenienia tej walki, tak by młody nieznajomy mógł się nią cieszyć tak, jak on.
Gdy tamten się ukłonił, Hayami odwzajemnił jego gest - skłonił się nisko, z gracją, posłał też tamtemu ciepły uśmiech.

- Powodzenia! - zawołał przyjaźnie do nieznajomego. Zerknął jeszcze na widownię; było całkiem sporo ludzi, więcej, niż się spodziewał, ale był też pusty sektor. W tymże sektorze siedział jego stary znajomy, brunet z hotelu Marmur. Uśmiechnął się do niego lekko, po czym znów skupił wzrok na przeciwniku. Czekał na jego ruch.

Gdy Junichi biegnie na Hayamiego, ten wydobywa wolno włócznię zza pasa i ją trzyma w prawej ręce, ale podchodzi do przodu o tylko kilka kroków - raczej czeka, aż Junek podejdzie bliżej, obserwuje jego umiejętności. Przy pasie ma katanę, zresztą jego ekwipunek jest standardowy.

____________________________________________________
Ekwipunek i statystyki wyślę Ci jutro wieczorem na priv, onii-san, bo wcześniej zwyczajnie nie będę miała jak, a teraz tylko szybko oddaję posty.
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Jun'ichi » 11 lip 2019, o 09:58

Kaleka dzielnie parł na przód, mijając kolejną skałę po lewej stronie areny (druga od góry, po lewej), kiedy jego Białe Oczy dostrzegły reakcję ze strony Samuraja. Dobycie włóczni wyraźnie wskazywało na to, że Hayami był pewien swoich zdolności, nawet w starciu ze znaną w świecie Miękką Pięścią.
W odpowiedzi na to posunięcie, Jun gwałtownie skręcił w stronę samuraja, biegnąc teraz wprost na niego z determinacją wypisaną wyraźnie na twarzy. Nie było to jednak jedyne, co z całą pewnością mógł zauważyć starszy przeciwnik - w niemalże tej samej chwili zza pierwszej skały (po jej prawej stronie), którą mijał Jun'ichi, wybiegł drugi, identyczny chłopak, który również zaczął pędzić w stronę Hayamiego po linii prostej.
Obydwaj Junkowie mieli aktywne Byakugany, zaś ich dłonie ustawione były w gotowości do ataku stylem Miękkiej Pięści. Pierwszy miał do rywala dobiec Junek "lewy", który od razu gdy tylko znalazł się w zasięgu broni przeciwnika, chciał uniknąć trafienia i jak najbardziej zbliżyć się do ciała rywala. W tym momencie drugi Junek (czyli ten, który wybiegł przed chwilą zza skały po jej prawej stronie) powinien być już dosyć blisko walczącej dwójki, by również spróbować podjąć walkę w zwarciu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1224
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Yami » 11 lip 2019, o 11:32

Yami obserwując rozpoczynające się starcie zaczął zastanawiać się, że wiedza tutaj pozyskana będzie dla niego realna. Miał bowiem dziwne przeczucie, że wszystko co tutaj się wydarzy będzie jeno mrzonką, snem o którym szybko zapomni. Bądź może mieli na to wpływ bogowie, którzy nie byliby kontent i rad z informacji pozyskanych w tym miejscu.

Nie mniej jednak mogę przejść do trybu pierwszoosobowego. TPP to jednak nie mój styl. Podniosłem kolejną porcję popkornu do ust. Zastanawiało mnie dlaczego tak właściwie dwójka postanowiła się bić, szczególnie, gdy jeden z nich był kaleką. Zwłaszcza, że Hayami pokazała mi się raczej od strony dobrodusznego i honorowego wojownika a nie łobuza co macha kijem na słabszych od siebie. Poza tym co to ma być za walka? Kaleka kontra samuraj. Może powinienem jakoś tę walkę urozmaicić? Hue hue hue kappa
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Naoki » 1 sie 2019, o 17:51

Czasami tak bywa, że ktoś wykona niepotrzebnie dwa ruchy w przód potykając się przy tym i upadając na kolce. Ciekawe kto je tam zostawił? No cóż ta walka równie dobrze mogła by się już zakończyć przez lenistwo sędziego, lecz zamiast tego trwała dalej. Chociaż tylko część planów była realna do wykonania. Oczywiście ja także planowałem zasiąść sobie na widowni niedaleko Yamiego, tak by mieć jakieś towarzystwo i wszystko ładnie obserwować. - Hej. Jestem Naoki. - przywitałem się, spokojnym i przyjaznym głosem, z uśmiechem na twarzy.
Jun'ichi postanowił jako pierwszy wykonać swój ruch, biegnąc w lewo za jedną ze skał, zza której po chwili wybiegł dalej biegnąc przed siebie. Jego przeciwnik, posiadający podobne rozgarnięcie najpierw przywitał się ze swoim przyjacielem z widowni. Po czym wyciągnął broń i... zrobił parę kroków do przodu. Nie było to zbytnio emocjonujące starcie, zwłaszcza z początku. Gdzie te wszystkie wybuchy?! Zwroty akcji i coś tam jeszcze.
Chyba jednak przez tą nudę uznam nadprogramowy juch Jun'icha. Niech się tutaj w końcu coś zadzieje. (Jednak najpierw przeczytam jego posta). Przez co szybko pojawił się drugi chłopiec wybiegający zza jednej ze skał. Czyżby rodzina tego młodzieńca była liczniejsza i posiadała w swym asortymencie więcej szkarad w przypadku śmierci jednej? Tego raczej się na razie nie dowiemy.
Lecz tutaj zaczyna się prawdziwa walka! Pierwszy Junek dobiegł do celu chcąc wykonać od razu unik, przed atakiem który nie nastąpił. Przez co sam siebie wytrącił z równowagi prawie rozbijając sobie głupi ryj o jedną ze skał. Chociaż to wszystko nie wpłynęło na morale tego drugiego, który dalej parł dzielnie przez siebie, gdy nagle został przebity od strony pleców przez broń! Był to kunai, który wyleciał zza pierwszej skały, leciał dzielnie w stronę samuraja. Jednak siła rzutu nie była wystarczająca. Przez co broń przeleciała jedynie większą połowę dystansu po czym upadła na ziemie i wtedy zadział się wspaniały pokaz! W końcu nastała pierwsza EKSPLOZJA! Nieco gejowska bo w kształcie serca, jednak na to narzekać w tym momencie nie można, zawsze to jakiś wybuch, a niektórym fanką nawet się spodobał. Lecz co się zadzieje w tym momencie gdzie dwóch geniuszy zostało lekko oślepionych i oboje mają mroczki przed oczami. Gdzie stoją przed sobą, a skała zza której wyleciał kunai jest 50 metrów dalej.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Yoshimitsu » 1 sie 2019, o 18:04

Wędrowny ród Kaguya ma to do siebie, że... Wędruje tak właśnie! Białowłosy usłyszał o jakiejś oficjalnej walce na arenie więc postanowił zobaczyć co się tam dzieje. Kto wie może dowie się czegoś więcej, może będzie mógł sam powalczyć z kimś, a może po prostu zabije czas na czymś innym niż nauka o tym jacy to wszyscy inni są źli.
Wejście na trybuny poszło mu dość szybko i sprawnie, nie nosi przy sobie nadmiaru broni więc nie wzbudził żadnych podejrzeń. Na trybunie zobaczył dwóch gości... Jeden wyglądał całkiem normalnie, a drugi... Cholera, typ miał zielone włosy! Kościany chłopak zaśmiał się na widok tego dziwnego koloru po czym stanął za nimi. -Witam. Krótko, chłodno i w pewnym sensie złowrogo. Facet cały w bliznach i z jakimiś kropkami na czole przyszedł się po prostu przywitać? Poprawił rękaw i zajął się oglądaniem walki, która póki co była mało interesująca. Jakiś tam wybuch i właściwie to nic innego.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 328
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 20
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Yami » 1 sie 2019, o 18:06

Siedziałem na trybunach chyba już kilka dni. Nie wiem czemu ale jakoś tak wszystko zastygło w bezruchu lecz ja byłem w stanie zorientować się, że tak naprawdę świat się zatrzymał. Jednak kiedy tak o tym myślałem podszedł do mnie ktoś całkowicie mi obcy. Przedstawił się jako Naoki i przysiadł się. Spojrzałem dookoła mnie. Nie było tutaj nikogo więc musiał przyjść do mnie ale po co? Przecież obcy facet jestem. Żeby sobie pogadać? Ta jasne. Spojrzałem w tedy na swój popcorn, a to ci menda, pewnie chce mi podebrać...

- Ja nazywam się Masashi Kishimoto, a popcornem się nie podzielę - odpowiedziałem z wyraźnie niezadowoloną miną.

Koniec końców usiadł obok. No jak już tutaj jest to nie będę się przenosił, po pierwsze może to być chamskie, a bycie chamskim w stosunku do innej osoby jest nierozsądne. Niby powiedziałem, że popcorn jest mój no ale chciałem się zabezpieczyć, więcej nie miałem. No ale teraz to nastałą ta głupia cisza. Jak ja nie lubię siedzieć koło nieznajomego i jest cisza. Nie wiesz wtedy co drugiej osobie po głowie chodzi, dlatego postanowiłem zagadać.

- Na kogo stawiasz? Ja stawiam na kalekę, śmiesznie by było gdyby kaleka pokonała Samuraja. Swoją drogą... to ja czy tak jakby wszystko zastygło w miejscu. Nie wiem czemu ale siedzę tutaj od paru dni gdy walka się zaczęła...

No i nagle przyszedł do nas kolejny, kurde cały stadion a tutaj zaczynają się zbierać. Pewnie wrony co dostrzegły, że jest tutaj jedzenie. Panie Prezesie jak żyć? Do tego ziomek miał białe włosy, ten pierwszy zielone. Jeszcze przyjdzie parę osób i myk zrobią tęcze. Na jego przywitanie kiwnąłem głową.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Naoki » 1 sie 2019, o 18:25

- To zastygnięcie. To nieco moja wina. - odparłem ze spokojem. W sumie mając gdzieś popcorn, w końcu to ja byłem tutaj panem i władcą tej areny i ja decydowałem co tutaj się dziwie. Chociaż przez to wszystko pojawiała się tutaj następna osoba, nieco dziwna białowłosa, kto by się spodziewał, że wszyscy zaczną się tutaj zbierać.
- Hej, hej. - odparł, z uśmiechem na chwilę podnosząc się ze swojego miejsca, by rozprostować nieco swoje kości i przyjrzeć się arenie. Z nieco innej perspektywy, bez mapy było tutaj dziwnie, ciężko z takiej odległości ocenić co tam się dzieje. Jednak w odpowiedzi na to wszystko, zielonowłosy pstryknął palcami pojawiając przed sobą mapę!
Spoiler: pokaż
Obrazek

- Teraz przynajmniej widać, gdzie co jest. I wybaczcie, nie umiem rysować zbytnio. - dodał, siadając z powrotem odsyłając mapę do uczestników walki by mogli się przyjrzeć sytuacji.
- Macie może jakieś życzenia co do dodatkowych wrażeń podczas tej walki? - wypowiedział, chcąc poznać opinię nowo poznanych osób, by móc poprawić nieco wygląd tej walki, tak by dla widzów również był ciekawy. Jednak najciekawsze było jakby zawodnicy przystosowali się do nowych warunków panujących na arenie, która pojawiała się z nikąd i przypominała nieco olbrzymi stadion.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Yoshimitsu » 1 sie 2019, o 18:35

Czarnowłosy dużo bardziej przypadł do gustu Yoshiemu, z racji swojego zachowania i sposobu w jaki traktuje ludzi obok siebie. Kaguya nie lubił uśmiechniętych i skaczących z radości dzieciaków. -Kaleka nie ma szans. Z daleka było widać, że jedno uderzenie samuraja zakończy całą walkę. Nie mogło być inaczej, białowłosy już miał okazje spotkać kiedyś samuraja w walce i wiedział, że są to ciężcy przeciwnicy.
Chłopak lekko zgłodniał to i szybko wyszukał wzrokiem najbliższe jedzenie. Kishimoto trzymał popcorn! Popcorn, właściwie to Yoshi nie lubił tego za bardzo ale cóż... Lepszy rydz niż nic! Wyciągnął rękę w stronę popcornu i zgarnął od razu garść tak żeby nie musieć sięgać co chwilę. Wrzucił kilka ziarenek do ust i zaczął jeść, obserwując tym samym reakcje czarnowłosego.
Ten cały Naoki zrobił mapkę pola bitwy, przydatna sprawa. -Może być, młody. Spojrzał z lekką pogardą, widać było że chłopak nie jest z pustyni. -Jestem Yoshimitsu Kaguya. Wielu rzeczy można było odmówić kościanemu chłopcu ale nie kultury więc i on się przedstawił.
"Gi­niesz bez skut­ku, bo żyjesz bez przyczyny."

"Jaki jest wasz wybór? Umrzeć? Czy ugiąć Karku?"
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 328
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 15:16
Wiek postaci: 20
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
GG: 66391319
Multikonta: -

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Yami » 1 sie 2019, o 18:53

Kiedy zielony zaczął mówić to nagle pojawiła się przed nami nabazgrana ale wisząca w powietrzu mapa Areny. Nie wyglądało to najlepiej ale fakt, że osoba mogła stworzyć obraz w powietrzy ot tak. Do tego mówiła, że jest w stanie wprowadzać dowolne zmiany w tym obszarze. Kto to do cholery był? Jeździec apokalipsy? No... przetestujmy go...
- To może by tak... całe pole niech będzie pełne skórek od bananów, albo nie czekaj, zrób, że z ziemi wychodzą menakiny z katanami i atakują tego co jest najbliżej. Ciekawe czy będą chcieli wykorzystać je do walki z drugim czy raczej staną ramię w ramię aby je pokonać.
No trochę się zaciekawiłem. Wydawało się, że ta walka, która była w stagnacji zacznie być dużo bardziej ciekawa.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Ichiro » 1 sie 2019, o 19:14





Ichiro akurat sobie przechodził obok areny, kiedy szedł do swojej ukochanej Inoshi, kiedy usłyszał lamenty jakichś trzech gości. Nie zastanawiając się zbyt długo, wskoczył po ścianach, jak prawdziwy super ninja, i po paru minutach znajdował się gdzieś tam obok tych przybłęd, takich samych zresztą jak on. Nie zastanawiając się zbyt długo, podszedł do nich i przywitał się z każdym, jednak nie gestem, a słowami.

I come from a land down under
Where beer does flow and men chunder
Can't you hear, can't you hear the thunder?
You better run, you better take cover, yeah


Następnie zrobiłem Kuchiyose no Jutsu, a zaraz za mną pojawił się wielki banner. Nie pozostawało mi nic innego jak powiedzieć już po ludzku do reszty gości, że nie wiem co tam się dzieje, ale chętnie ujrzę zmagania pięknej pani znaczy pana samuraja i super fajnego ziomka w masce.
Spoiler: pokaż
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 18:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026
GG: 68610694
Multikonta:

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Hayami Akodo » 3 sie 2019, o 18:55

Lately I've been wondering what's been going on
I've been here before but I don't remember when



Obrazek





- Romantycznie jak jasny gwint - uśmiechnął się młody samuraj. Pokręcił lekko głową z uznaniem, próbując przy okazji pozbyć się mroczków sprzed oczu. Czy mu się tylko wydawało, czy tam wybuchło właśnie serce? Ach, miłość, miłość wokół nas, taka powszechna, taka kompletna, konieczna do egzystencji, taka wybuchowa, zabawna! Jun'ichi był naprawdę sprytny, potrafił używać różnych możliwości, wykorzystywać je przeciwko niemu - ale Hayami nie zaliczał się do tych, którzy dają czekać Fortunie, aż rozwinie się sytuacja. Jego zadaniem było teraz wykorzystać moment, kiedy tamten był jeszcze oślepiony, korzystając z wiedzy, którą mu przekazano. Był szybki, zwinny i wytrzymały, potrafił działać sprawnie, wobec czego powinien był podjąć od razu jakieś działania. Tylko jakie? Co mogłoby być odpowiednią techniką, dobrym atakiem, biorąc pod uwagę, czym walczy Jun'ichi? W tym momencie po raz nie wiadomo już który obiecał sobie w duchu, że poćwiczy Suiton, gdy tylko będzie miał możliwość - na razie jego Suiton dawałby doprawdy niewiele.

Decyzję musiał podjąć w kilka sekund - i wiedział, że nie ma wielu alternatyw. Dlatego zdecydował się na razie na coś prostego, coś, co będzie mógł na pewno wykonać i czego jest pewien. Skup się. Nie możesz pozwolić sobie na błąd.
Nie czekając na reakcję Jun'ichiego, na jakieś wątpliwości, rozważania, reakcje, po prostu zaatakował. A jak to zrobił? Cóż, w prosty sposób; szybko i płynnie, nie tracąc czasu, zamachnął się mieczem, wykorzystując swoją siłę i zwinność do odpowiedniego ukierunkowania ataku. Zamierzał go nie kaleczyć tą techniką, nie haratać nie wiadomo jak (ostatecznie, na bogów, to raczej nie jest walka na śmierć i życie), tylko raczej zdrowo go poobijać - i, honorowo, nie celować w nogi; głupio by było wykorzystywać chorobę kaleki do własnego zwycięstwa. Akodo wolał raczej zademonstrować mu swoje zdolności, rzucić mu wyzwanie spod tytułu "takie są moje zdolności, podziel się teraz swoimi". Jeżeli udało mu się wykonać ten ruch i poobijać porządnie z pomocą włóczni Junkowe ciałko, to wówczas następnym ruchem Akodo było odskoczenie w tył, najszybciej jak mógł, a następnie rush w kierunku klifu/wydmy/góry, w każdym razie w lewą stronę, w kierunku owej brązowej formy zaznaczonej na mapie. Tam Hayami zamierzał zaczekać, aż Junek do niego dobiegnie, w międzyczasie szybko przerzucając broń z ręki do ręki i szykując się do zadania następnego ciosu. Bursztynowe, jasne oczy Lwa płonęły lekkim rozbawieniem, widać było, że kasztanowowłosy nie jest z tych, którzy nie traktują walki na poważnie. Zamierzał docenić możliwości Junka, wykorzystać je w pełni - jak na razie widział, że chłopak chętnie i biegle używa jutsu i jest typowym użytkownikiem Taijutsu. Nie będzie to łatwa walka, ale...Kto powiedział, że obaj nie mają równych szans na jej wygranie?

Bo wszystko tak naprawdę zależało od Losu.

Och, nie powiedziałby, że nie zauważył znajomych twarzy; byli tam Yami, jakiś białowłosy chłopaczek, był tam też młody Uciapa, pewnie przyjdzie więcej jeszcze osób; sędzia najwyraźniej tak znudził się walką, że postanowił wdać się w pogaduszki towarzyskie z nowo przybyłymi. Paradoksalnie ich obecność, zamiast zdeprymować i wytrącić Hayamiego z równowagi, właśnie go zmotywowała. Chciał im pokazać talent Akodo, udowodnić, że samurajowie są godni swych monów i rodów, że potrafią walczyć w odpowiedni sposób i są do tego przystosowani - do przegranej też, bo trzeba żyć tak, jak się godzi i umrzeć, kiedy umrzeć trzeba.

Jeżeli wyżej opisane ruchy się udały, to Hayami czeka na Jun'ichiego na tej wyspie czy co to tam jest, i przygotowuje się do zadania ciosu. Sprawdza sobie teren na wszelki wypadek, żeby go Junek nie zaskoczył (nie ma Doujutsu, ale wytęża słuch i wzrok); cierpliwie czeka, trzymając teraz yari w lewej ręce. Jeżeli jednak się nie udaje mu zaskoczyć Junka i nadal zostaje na miejscu, to tak czy inaczej wyprowadza technikę, a potem stara się odskoczyć.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 3 sie 2019, o 20:21 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Jun'ichi vs Hayami walka offtopowa :p

Postprzez Yami » 3 sie 2019, o 19:17

Nie powiem, świadomość, że zaraz będą wyłazić z ziemi manekiny z katanami, trochę pozbawił mnie oceny sytuacji szczególnie gdy te rzeczywiście zaczęły wychodzić. BA BYŁY W KOSTIUMACH BANANÓW! ZŁOTO! Chyba pierwszy raz w moim życiu widzę coś takiego a i czuję się radośnie jak małe dziecko, które dostało nowe zabawki. Ten zielonowłosy to jednak prawdziwy władca Areny.
Sięgnąłem po popkorn. Ręka trafiła w pustkę. Spojrzałem w jego stronę. Połowy nie było. Nie pamiętałem, aby wcinał go tak szybko. Rozejrzałem się. Ten białowłosy, który dopiero co przyszedł coś przeżuwał. Czy raczej chrupał bo wszędzie walały ię resztki popcornu a i nasiona pękały pod naporem zębów. Mój Popcorn? MÓJ POPCORN.
No i wtedy Yami błyskawicznie sięgnął przesunął dłoń po pieczęci a tu Myk Katana pojawia się w ręce a do tego jeszcze się świeci i wtedy rzuciłem sie (nie wiem czemu początkowo mówiłem w trzeciej osobie, chyba dopadł mnie szał narratora) i zamachnąłęm się ucinając łeb gadzinie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Piszemy o wszystkim!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość