Gundan Jugo

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Gundan Jugo

Postprzez Gundan » 20 kwi 2019, o 16:07


DANE PERSONALNE


IMIĘ: Gundan
NAZWISKO: Jugo
PSEUDONIM: Ikari - Gniew
KLAN: Jugo
PRZYNALEŻNOŚĆ: Mafie Shigashi; Rodzina Akiyama
WIEK [DATA URODZENIA]: 16 lat ur. 23 września 372r.
PŁEĆ: Mężczyzna
WZROST | WAGA: 171cm | 65kg
RANGA: Brązowa Łuska


APARYCJA


WYGLĄD:
Gundan to wysoki młodzieniec o średniej długości czarnych włosach, które zreguły "ułożone" są w tak zwany artystyczny nieład. Z tego powodu czasem część z nich opada na jego prawe oko, a skoro już mowa o oczach. Jügo pochwalić się może dosyć niezwykłym kolorem, ponieważ w jego przypadku są one złote. Już z samego powodu ich barwy rzucają się w oczy, jednak młodzieniec posiada również bardzo jasna karnacje, która jeszcze bardziej potęguje ten efekt. Co więcej jak większość przedstawicieli swojego szczepu posiada również nadwyraz dobrze zabudowane jak na swój wiek ciało.
UBIÓR:
Sposób ubioru jest zależny od panującej obecnie pory roku. Jednak jeśli chodzi o kolorystykę zazwyczaj ogranicza się do czerni oraz ewentualnie jakiś złotych czy czerwonych dodatków.
W okresie letnim oraz wiosennym paraduje on w czarnej koszuli bez guzików, której wewnętrzna strona obszyta jest czerwonym materiałem. Z powodu braku zapięcia klatka piersiowa czy na przykład brzuch są widoczne gołym okiem. Natomiast na nogach ma szerokie, długie, bufiaste spodnie oraz drewniane sandały również w kolorze czerni. Za to zimą choć dół zostaje po staremu to jednak na wierzch zakłada on bluzkę o dłuższych niż jego ramiona rękawach, które rozszerzają się. Sprawia to nie dość, że jego dłonie są ukryte przed zimnem i w żaden sposób nie skrepowane to dodatkow jest w stanie schować tam nieduży przedmiot typu kunai. Natomiast dodatkowo na bluzkę zarzucony jest płaszcz z widocznie oderwanymi rękawami, świadczą o tym nierówno poszarpany materiał, z głębokim kapturem. Nie zaskoczy chyba nikogo też fakt, że strój też jest oczywiście w kolorze czerni.
Na szyi można też dostrzec u niego drewniane korale, w jego ulubionej barwie, których część ma średnicę 2cm, a druga część 3cm (naplecione naprzemian).
ZNAKI SZCZEGÓLNE:
Złoty kolor oczu,

OSOBOWOŚĆ


CHARAKTER:
Gundan to miły młody chłopak, który większość czasu chodzi uśmiechnięty. Jest on zreguły kulturalny oraz uprzejmy, chyba że ktoś mu się nie spodoba. Wtedy pokazuje on swoje drugie oblicze, mściwe, pamiętliwe, wulgarne. Oczywiście to jak ktoś bardzo odczuje niechęć młodzieńca zależne jest też od tego jak bardzo mu się nie spodoba. W końcu nie będzie on łamał rąk komuś za złe słowo na jego temat czy krzywe spojrzenie, natomiast w przypadku próby ataku na niego czy jego towarzyszy na samych rękach może się nie skończyć.
Jednak tu trzeba dodać, że nie jest on bezmyślnym osiłkiem, który przykładowo rzuci się w wir walki z oddziałem strażników bo ci próbowali zaatakować jego kolegę. Raczej w takich sytuacjach po prostu, o ile będzie to możliwe, postara się pomóc mu w ucieczce.
Chłopak nie jest zbyt wygadany, wręcz przeciwnie jest on oszczędny w słowach. Wzniosłe przemowy, kwieciste porównania czy elokwencja to nie jego bajka. Według Jugo takie zabiegi są zbędne, ponieważ nie wnosi to nic, a wydłuża proces komunikacji więc w ten sposób po prostu marnuje się więcej czasu, a ten ma dla niego dużą wartość. Z tego też powodu nie lubi spóźnialstwa czy czekania ale nawet gdy go się tym nieco zdenerwuje można go zawsze udobruchać pieniędzmi. Jednak to też nie tak, że chłopak jest nie skory do komunikacji po prostu nie owija w bawełnę jak chce coś przekazać.
NAWYKI: Gdy zaczyna się mocno stresować "strzela" z kostek.
NINDO: "Żeby być szczęśliwym trzeba coś osiągnąć, żeby coś osiągnąć trzeba o to walczyć."
HISTORIA:
Historia Gundan'a zaczęła się od samego początku w nie najciekawszy sposób. Otóż chłopiec został wzięty w niewolę praktycznie w tym samym momencie, w którym zaczął przejawiać oznaki świadomości. Rodziców praktycznie nie pamięta, gdy stara się ich przypomnieć przed oczami ma zaledwie zarysy sylwetek. Żadnych szczegółów, czy choćby imienia jednego z rodzicieli.
Powodem porwania chłopca był fakt jego pochodzenia, pewien medyczny shinobi chciał pozyskać Jugo do swoich badań. W tym celu wynajął grupę najemników, którzy napadli na wolnostojący dom w środku lasu, w którym to mieszkał Gundan wraz z rodzicami.
Tamtego dnia chłopiec bawił się za domem z matką oraz leśnymi zwierzętami gdy raptem te stały się strasznie niespokojne. Dosłownie po ułamku sekund od strony drzwi frontowych rozległ się głośny huk typowy przy eksplozji. Wtedy też zwierzęta wpadły w panikę uciekając w stronę gęstszych drzew, a cały dom i podwórko wokół momentalnie spowite zostało dziwnym fioletowym gazem. Wystarczyła krótka chwilą, kilka wdechów trucizny, by zacząć tracić świadomość i władze w kończynach.
Ostatnie wspomnienie z tamtego incydentu to krzyk matki i ojca, okropny, wręcz przeraźliwy krzyk. Następnie jakiś błysk i ciepłe krople szkarłatu padające na twarz.

Gdy nastepnie otworzył oczy był już w zupełnie innym miejscu. Leżał na zimnej ceglanej podładze w nie wielkiej celi z kajdanami na maleńkich nadgarstkach i kostkach. Wokół panował półmrok, w którym ledwo widoczne było kilka innych cel, ale w całym lochu wyraźnie słychać było dziecięcy płacz. Gdy chłopak tylko zaczął próbować się ruszać jak na zawołanie zjawiła się trójka ludzi.
Stary, niski mężczyzna o odrażającej twarzy w długim białym kitlu oraz dwóch identycznie wyglądających rosłych karczków.
Starzec zwracał się do Gundan'a dziwnym nie zrozumiałym słowem "Ikari". Zresztą jak się później okazało do wszystkich pozostałych sześciu więźniów zwracał się jakimiś dziwnymi słowami.
To co młodzi więźniowie przeżyli przez 6 lat w tamtej katowni jest zbyt drastyczne by opisywać to słowami dlatego skrócę to do stwierdzenie, że poddawani byli licznym "badaniom", po których bardzo często musieli być poddawani leczeniu przez innych ludzi w białych kitlach. Pozbawieni dostępu do światła słonecznego czy chociażby jakiekolwiek formy okna bardzo szybko zagubili poczucie czasu. Pojecie dnia i nocy nie istniało. Czas zatrzymał się dla nich na te sześć lat podczas których marzyli tylko o wolności, a cała przeszłość jakby zoztawała wymazywana z ich głów.
Na szczęście w pewnym momencie najdłużej przebywający więzień nazywany przez doktora "Hokori" gdy został wciągnięty z celi zdołał się uwolnić. Gundan za dobrze nie widział co się wydarzyło, bo stało się to w mgnieniu oka. Jednak to co mógłby przysiąść to to, że oczy Hokori'ego stały się na moment czerwone, a chwilę później dwóch karczków leżało już na ziemi bez ruchu. Współwięzień uwolnił wszystkich pozostałych i razem połączonymi siłami zdołali uciec. Gdy wydostali się na powierzchnię panowała noc, a oni znajdowali się gdzieś w lesie więc gdy tylko usłyszeli że zaczynają ich ścigać każdy uciekł gdzieś w swoją stronę obiecując sobie wcześniej, że spotkają się później razem i pomogą sobie przetrwać. Wysoki, czarnowłosy chłopak o bladej cerze imieniem zwany Hokori, niska blondynka zwana Urayamimasu, chłopiec przebywający z nimi najkrócej o czarnych włosach Don'yoku, chłopiec który musiał przeżyć piekło w trakcie tej wizyty kontrolnej Yokuboo i gruby chłopiec Böshoku, Gundan nazywany tam Ikari i słabowity chyba najmłodszy chłopiec o czerwonych włosach i podkrążonych oczach Namake Mono.

Ucieczka w takich warunkach nigdy nie należy do najprostszych. Zwłaszcza gdy nie wiesz gdzie jesteś, w którą stronę masz uciekać i masz zaledwie dwanaście lat. Jednak gdy nie masz wyboru w człowieku budzi się chyba jakiś pierwotny instynkt. Przynajmniej najprawdopodobniej tak było w przypadku młodego Jugo, choć niektórzy mogą to też nazwać zwykłym fartem. Tak właściwie to czy to jakakolwiek różnica czy człowiek ma farta czy na moment budzą się w nim pierwotne instynkty? Wydaje mi się, że nie ma najmniejszej.
Chłopiec biegł co tchu, nie zatrzymywał się nawet gdy przestał słyszeć goniacy go pościg. Dopiero Gdy pod wieczór drugiego dnia dosłownie ciągnął już nogi za sobą na chwilę się zatrzymał by złapać oddech. Najgorsze w całej sytuacji dla niego było rozdzielenie od pozostałych. Ich twarze miał wyryte w pamięci jednak obawiał się, że nie uda im się spotkać, że któreś z nich zostanie złapane i znów będzie musiało wrócić w tamto miejsce...
Ocknął się z samego rana, okazało się że gdy adrenalina trochę zeszła z młodzieńca ten momentalnie udał się do krainy Morfeusza. Obudził go natomiast niesamowity głód i pierwsze krople deszczu. Tak też zaczęły się kolejne dwa okropne lata jego życia. Co prawda był już wolny ale mimo wszytko był niewiadomo gdzie i na dodatek sam. Dopiero mając 14 lat jakimś cudem przejeżdżając strażnicy znaleźli go i wraz z karawaną zabrali do miasta myśląc, że to jakaś zagubiona sierota.
Cóż gdy tylko dotarli za mury, Gundan zwyczajnie im nawiał. W końcu spodziewali się biednej sierotki z miasta, a nie kogoś kto dwa lata sam przetrwał w lesie.
W mieście jak się później okazało chłopak spotkał swoich dwóch towarzyszy niedoli z sprzed trzech lat gdy wstąpił on do jednej z rodzin mafijnych, a mianowicie Akiyama, po jednej z kilku walk które odbył w podziemiu miasta.


~Akiyama: Początek~

Spoiler: pokaż
Gundan swoją przygodę z półświatkiem rozpoczną niedługo po zjawieniu się w mieście. Choć z początku raczej ciężko było to nazwać półświatkiem jako, że był on po prostu biedną sierotą, drobnym złodziejaszkiem który kradł by przetrwać. Jednak pewnego dnia, gdy uciekał ze skradzionym bochenkiem przed sprzedawcą, który wraz z dwoma innymi handlarzami zapędzili go w ślepy zaułek, wszystko się zmieniło.
Sytuacja w jakiej się znalazł chłopiec delikatnie mówiąc nie była zbyt kolorowa. Sam na przeciw trzem dorosłym mężczyznom bez żadnej drogi ucieczki. Całą tą scenę dostrzegł starszy mężczyzna, z długą białą brodą i wąsami jednak za sprawą wieku już całkiem łysy. Starzec ruszył w kierunku zaułku, który pozostali przechodnie mijali bez słowa, czy cienia zainteresowania. Gdy w pewnym momencie zatrzymał się w pół kroku. Jego bystre błękitne oczy nie mogły się nadziwić temu co właśnie się działo, a na twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
Chłopiec zapędzony w kozi róg postanowił stawić czoła trzem dorosłym! Choć wyglądać to mogło z początku jak proszenie się tylko o większy łomot to sytuacja momentalnie się odwróciła. W końcu handlarze nie mieli pojęcia, że stoją na przeciw młodemu przedstawicielowi szczepu Jügo.
W mrokach zaułku nie dojrzeli oni, w przeciwieństwie do starca, że połowa ciała młodzieńca pokryła się dziwaczny czarnym wzrokiem. Dojrzeli jedynie błysk szaleństwa w jego oczach i uśmiechu. Jednak było to już nieco za późno. Dwóch mężczyzn praktycznie momentalnie padło na ziemię bez przytomności po tym jak ich głowy spotkały się z zaskakująco silnym uderzeniem Gundana, który dodatkowo bez większego problemu przyjął cios trzeciego. To wystarczyło by łowca zmienił się w uciekającą co sił ofiarę, wzywającą pomocy.
To też sprawiło, że ignorujący bądź może po prostu nie widząc wcześniej sytuacji przechodnie zbierali się żeby zobaczyć co się dzieje. Wtedy do akcji wkroczył również starzec, który poruszał się znacznie szybciej niż można by zakładać. Dodatkowo z gracją godną baleriny uniknął ataku chłopaka i jednym prostym uderzeniem pozbawił go przytomności. Nie czekając na oklaski gapiów, których się jednak już trochę zrobiło, podniósł nieprzytomne ciało młodzieńca na ręce i jeszcze szybciej niż się zjawił zniknął.
Hanzo Akametsu, drobny staruszek o poczciwej twarzy pełnej głębokich zmarszczek, długiej siwej brodzie, wąsach lecz z łysiną na głowie nie był najzwyklejszym starcem na świecie. Był to także przyjacielem chyba całego półświatka w Shigashi, w końcu to on dostarczał rozrywki tej ciemniejszej części miasta po przez organizacje dwóch turniejów.
Pierwszy, dostępny dla wszystkich nosił nazwę "Wielkiego Turnieju Shigashi" i choć był to mniej znaczący turniej to ściągnął on mnóstwo zainteresowanych. Główną przyczyną było to, że zwycięzcy tego turnieju zyskiwał tym większe nagrody pieniężne im więcej uczestników było. Otóż żeby się zapisać na start, każdy zawodnik musi umieścić opłatę w wysokości 1 200 ryu, z czego dwieście jest dla organizatora, a reszta stanowi część nagrody. Wygrywa ośmiu zawodników na których dzielona jest nagroda pieniężna oraz otrzymują oni możliwość udziału w drugim turnieju, "Turnieju Śmierci".
Mimo, że nazwa nie jest zbyt wyszukania to za to oddaje perfekcyjnie charakter wydarzenia. Ośmiu zawodników stawia tam swoje życie na szali by zmagać się o tytuł najsilniejszego. Pozostałych siedmiu uczestników czeka śmierć. I to właśnie ze względu na fakt, że uczestnicy tego turnieju wybierani są z najsilniejszych z turnieju wcześniejszego widzowie wiedzą, że umiejętności walczących są na najwyższym poziomie, a przy okazji walki bywają nadwyraz brutalne. Zwłaszcza, że oba turnieje zabraniają stosowania, technik ninja dalekosiężnych. Dopuszczone są jednak wszelkie możliwe środki dopingujące taijutsu uczestników. Ważnym faktem, jest jeszcze to, że aktualnym mistrzem turnieju jest Hanzo Akametsu, organizator.
Młody Jügo w momencie gdy odzyskał świadomość poczuł nieprzyjemny ból w całej głowie, odruchowo się za nią łapiąc. Dopiero po chwili zorientował się, że jest w jakiejś starej szopie albo innym luksusowym hotelu, a na przeciw niego stoi jakąś postać. Był to sędziwy starzec uśmiechając się ciepło w jego stronę.
- Obudziłeś się wreszcie chłopcze? Nazywam się Hanzo Akametsu, dałeś tam ładny popis w tamtej uliczce, wybacz mi mam już swój wiek i niedosłyszałem jak masz na imię? - mówił spokojnym, sympatycznym tonem. Jednak słychać było po samym głosie, niezwykłą pewność siebie i siłę. W normalnych okolicznościach Gundan odwzajemnił by uśmiech i bez słowa wyszedł zostawiając dziadka samego sobie. Jednak tu sytuacja była inna, kierowany instynktem przetrwania Jügo postanowił grzecznie odpowiadać i nie narażać się niepotrzebnie. Zwłaszcza, że po chwili wróciło mu wspomnienie jak ów starzec go znokałtował bez najmniejszego wysiłku.
- Nazywam się Gundan albo Ikari, nie jestem pewien... - odpowiedź chłopca najwyraźniej lekko rozbawiła staruszka bo przez chwilę cicho się zaśmiał.
- Miło mi Cię poznać Gundanie, masz naprawdę niesamowitą siłę i zdolności. Mówiąc szczerze zaimponowałaś mi i jeszcze ta wola walki, większość na twoim miejscu nawet i dorosłych skuliła by się że strachu. - w głosie słychać było niekrytą dumę - Nie jedno w życiu widziałem dlatego zakładam, że jesteś z jakiegoś rodu albo szczepu prawda? Spokojnie nie interesuje mnie z jakiego, ani nie mam zamiaru Cię wykorzystywać, za to mam propozycję, szansę na lepsze życie. Byłbyś zainteresowany?
Oczy Jügo przez moment rozwarły się szerzej niż można by się spodziewać, jednak zaraz w głowie pojawiło się zwątpienie. W końcu jak można zmienić czyjeś życie będąc takim starcem.
- Hahahaha, nie dziwi mnie twoje zwątpienie - przerwał milczenie spoglądając bystrymi oczami prosto w złote oczy chłopca - Co byś powiedział na udział w pewnym turnieju? Mógłbyś zarobić parę tysięcy na lepszy start.- po tych słowach oczy chłopaka się zaświeciły. To był ten dzień gdy los podarował mu drugą szansę. Chłopak wystąpił za sprawą samego Hanzo Akametsu w Wielkim Turnieju Shigashi. Co prawda nie dostał się on do finałowej ósemki jednak w trakcie 5 walk które stoczył z czego 4 zakończyły się mniejszym lub większym sukcesem został dostrzeżony przez członka rodziny Akyama, który poszukiwał nowych obiecujących kandydatów.



WIEDZA


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



ZDOLNOŚCI


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.




EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
Torba [Prawy pośladek]
Spoiler: pokaż

Nazwa
Torba

Typ
Torba

Objętość
15 + zawartość

Pojemność
Torba może pomieścić przedmioty do 25 cm długości. Wejdzie 140 objętości.

Opis Mocno rozbudowana wersja kabury na broń, którą każdy Ninja powinien posiadać. Można w niej zmieścić o wiele więcej przedmiotów, lecz wbrew pozorom wcale nie jest wiele droższa od swojej poprzedniczki. Torba znajduje się zwykle na pośladkach przypięta do pasa, aby łatwo można było dosięgnąć broni, a przy tym w żaden sposób nie ograniczała naszego zakresu ruchowego.

Uwaga
W przypadku chowania pojemników bierzemy pod uwagę objętość dla pełnego!

Cena
100 Ryō za sztukę

Kamizelka Shinobi
Spoiler: pokaż

Nazwa
Kamizelka shinobi

Typ
Ubranie

Objętość
150

Pojemność
Każda z sześciu kieszonek posiada 15 punktów pojemności

Opis Podstawowy "mundur" shinobi. Chociaż noszenie go nie jest obowiązkowe w żadnym rodzie ani szczepie, to wielu ninja decyduje się na prosta i wygodną kamizelkę, która co prawda zapewnia marną ochronę i nie pełni roli pancerza, lecz jest za to bardzo funkcjonalna i trwała. Jest zapinana od przodu, a na klatce piersiowej po obu stronach znajdują się po 3 niewielkie kieszonki. Sprzedawane kamizelki są dostosowywane do potrzeb klienta - mogą być sprzedawane w dowolnym kolorze oraz ozdobione wybranymi emblematami na życzenie zamawiającego.

Wymagania
Założenie
Brak
Pełna sprawność
brak

Cena
500 Ryō


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



ROZLICZENIA


PIENIĄDZE: http://shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=101&t=7335
PH: http://shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=34&t=7334
MISJE:
    D - 2
    C -
    B -
    A -
    S -

PREZENT OD ADMINISTRACJI:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Ostatnio edytowano 22 lut 2020, o 16:32 przez Gundan, łącznie edytowano 25 razy
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 88
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 21:55
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: KP
Widoczny ekwipunek: KP
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222
GG: 0
Multikonta:

Re: Gundan Jugo

Postprzez Exodia » 13 cze 2019, o 20:39

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 2206
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Gundan Jugo

Postprzez Gundan » 13 cze 2019, o 21:20

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Gundan
 
Posty: 88
Dołączył(a): 27 mar 2019, o 21:55
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: KP
Widoczny ekwipunek: KP
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7222
GG: 0
Multikonta:

Re: Gundan Jugo

Postprzez Exodia » 15 cze 2019, o 00:27

No, akcept. Miłej gry życzę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 2206
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości