Matsuda Kyo

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Matsuda Kyo

Postprzez Matsuda Kyo » 6 mar 2019, o 15:40


DANE PERSONALNE


IMIĘ: Kyo
NAZWISKO: Matsuda
KLAN: Kami
PRZYNALEŻNOŚĆ: Shigashi no Kibu
WIEK [DATA URODZENIA]: 19 Lat [367]
PŁEĆ: Kunoichi
WZROST | WAGA: 165cm | 52kg
RANGA: Dōkō


APARYCJA


WYGLĄD:
Kim Ja jestem...? A raczej... czym? Patrząc w odbicie wody, widzę Siebie. Pierwszym co rzuca mi, się w twarz są moje, zadbane i długie, różowe włosy, które sięgają, aż do mych bioder, pewnie, by zagarnęły jeszcze więcej powierzchni, gdyby nie dwa, spięte, niewielkie koki umiejscowione symetrycznie do siebie, jedynym co je odróżnia, jest czerwona wstążka, trzymającą lewe odbicie. A przy tym, ten łagodny zapach mydła, potęgujący wrażenie zadbania i czystości.
Dalej... Moja twarz, znajdująca się na idealnie pasującej, owalnej twarzy. Czy jestem ładna? Wydaje mi się, że tak, patrząc na to, zaczynam rozumieć zainteresowanie wśród mężczyzn moją osobą. Wyglądam delikatnie, ale to jedynie łączy się w doskonałą kompozycję. Delikatna i niewinna niczym kwiat, to chyba pasuje... Heh. Ale jest jeszcze jeden ważny element w tym obszarze, oczy, moje oczy skąpane w szkarłacie, a przy tym wydające się... Trudno powiedzieć, jakbym wpatrywała się otchłań, a ta wpatruje się we mnie... Pustka, taka spokojna, taka nieczuła, taka chłodna...
Patrzę niżej... Widzę resztę swego ciała i zaczynam rozumieć popularność wśród płci przeciwnej i nazywanie mnie “piękną”, ale czy kiedykolwiek nie zdawałam sobie z tego sprawy...? Czy jest nawet sens zaprzeczaniu temu, że wiedziałam, wiem i będę wiedzieć? Raczej nie. Zgrabne palce, idealne proporcje, a przez to rozmiar każdego z mych walorów... Wydaje mi się, że wyróżniam także niewysportowaną sylwetką w świecie pełnym wojowników, ale to raczej nic złego. Moja aparycja przynosi na myśl delikatne dzieło sztuki, tak jak powinno być... Bo wtedy inni oglądają się za mną, a to już wystarczający powód.

UBIÓR:
Mój ubiór? Nie wydaje mi się jakiś szczególny, choć może to złe słowo? W końcu większość populacji ubiera się tradycyjnie, a ja tego nie robię. Czy to źle? Wątpię, nie, jestem pewna, że nie. Ale wracając do tematu... Na co dzień zakładam białą koszulę z kołnierzem, na który nakładam brązową, wełnianą kamizelkę, by nie było mi zbyt zimno... Dalej, na to wszystko nakładam niebieską, uporządkowaną bluzę ze złotymi akcentami, która pomimo tego, że wyposażona jest w guziki, to nie wykorzystuje ich, odkrywając wspomniane, inne warstwy. I oczywiście, ciemnoczerwona chusta w paski, którą ozdabiam zapięcie przy kołnierzyku, tylko dla wyglądu.
Coś jeszcze? Zazwyczaj dochodzi jeszcze zielona spódnica, pokryta paskami w nieco jaśniejszym odcieniu tego koloru, dość zwyczajna, ale w pewien sposób sentymentalna, pozostaje jeszcze para czarnych niczym smoła skarpetek, sięgających mi do kolan oraz solidne, brązowe, skórzane buty, to wszystko. Możesz odejść.

ZNAKI SZCZEGÓLNE:
- Czerwone, sprawiające wrażenie pustych, oczy
- Różowe, zadbane i pachnące włosy
- Wręcz doskonała uroda


OSOBOWOŚĆ


CHARAKTER:
Jaka jestem? Szczerze... Dobre pytanie. Mawiają, że jestem urocza, miła, zabawna... Mawiają, że chcą być takie jak ja, zawsze skłonne do pomocy, nigdy się nie gniewające, a przy tym wielu zazdrości mej towarzyskości, ale wiecie co? Wszystko to, co mówią, jest nic niewarte! Czemu? Bo nawet jeśli jestem, taka jak mnie opisują, to nic nie czuję przy tym, absolutne nic! Nie mam pojęcia, jakie to uczucie zrobić dobry uczynek, komuś przykrość czy kłamać, skoro jedyne co czuję przy tych czynnościach to pustka. Pustka to jedyne co znam, a chcę jeszcze więcej. Chcę znać coś, co da mi satysfakcję, nieważne co to, dobre czy złe, niemoralne czy moralne, obrzydliwe czy przepiękne, nie ma dla mnie znaczenia droga, liczy się tylko cel, którym jest poczucie “tego czegoś”.
Już próbowałam wiele, nawet miłości, jednak partner dla mnie jest niczym najzwyklejsze rękawiczki, nic nie czuję przy zakładaniu kolejnej pary, absolutnie nic. A o żadnych jeszcze nie powiedziałam, że się wyróżniają, są dla mnie takie same, nawet jeśli chełpią się najróżniejszymi kombinacjami kolorów. Są nudne. Nieważne, jakie by nie były, niech przepadną i nie odważają się spocząć na linii mego wzroku. A gniew? Niemalże mechaniczny, pozbawiony jakiejkolwiek głębi, niczym wszystkie emocje, które pokazuje. Ale w społeczeństwie nie zostałoby to dobrze przyjęte, nie, nie, nie... Dlatego pozostaje mi maska, maska, że wszystko jest ze mną w porządku, że jestem taka jak inne dziewczyny, jak słychać... To działa.
Próbuję udawać normalną, a zamiast tego jestem uważana za wyjątkową, przepiękną i... Niewierną, choć to ostatnie to konsekwencja mojej pogoni za odczuwaniem, niczego więcej. Nic nie nie zmieni faktu, że na obecną chwilę jest stabilnie, choć kto wie, jak długo taki stan rzeczy pozostanie, szczególnie że jest jeszcze wiele rzeczy, których nie próbowałam.

NAWYKI:
- Po jakiejś niezwykłej (w jej ocenie) rozmowie, przygląda się w lusterku w poszukiwaniu zmian w wyrazie twarzy.
- Zirytowana, nie przerywa kontaktu wzrokowego z rozmówcą.
- Przy zobaczeniu jakieś nowej rzeczy (dla przykładu jedzenia), chętnie je próbuje.
NINDO: "A gdy długo spoglądasz w otchłań, również otchłań spogląda w ciebie."
HISTORIA:
Urodzona w stosunkowo zamożnej rodzinie zamieszkującej Shigashi no Kibu, Kyo z rodziny Matsuda była owocem politycznego mariażu — pozbawionego miłości w jakimkolwiek calu, zamiast tego zrodzonym z chęci zysku pieniężnego, jak i tego w postaci wpływów. Dlatego od początku w oczach swych rodzicach była po prostu... Inwestycją długoterminową, która prędzej czy później miała się zwrócić. A będąc szczerym, pewniejszym było to pierwsze, biorąc pod uwagę, że odziedziczyła najlepsze cechy swych rodzicieli: Urodę i inteligencję, a przy tym dodatkowe zadatki na stanie się Kunoichi, jak się wkrótce miało okazać... Szczególnie, że wiele było partnerów handlowych, z którymi sojusz więzami krwi, byłby o wiele, wiele bardziej opłacalny.

Główny nacisk w jej edukacji brano na rozwój mentalny, w końcu to ona miała zajmować się tym, co posiadała jej rodzina, prosperująca restauracja, która po wielu inwestycjach zaczęła im się zwracać. Jednak Kyo nigdy nie zagłębiała się, w co konkretnie przeznaczono pieniądze, choć podejrzewała — w końcu kontakty były jedną z tych rzeczy, które mogły wypromować bez problemu obiekt, borykający się przede wszystkich z brakiem klientów. Nawet jeśli posiadał pozostałe, dobre "czynniki promujące". Ot zwyczajne skorygowanie pecha. Jednak przez brak wymagającego treningu fizycznego, udało się uniknąć ingerencji w już doskonałe proporcje, delikatna panienka zdaniem rodziców była o wiele bardziej pożądana w obecnych czasach. Oczywiste jednak jest, że się szkoliła, nie było to wymagające szkolenie, ale dające jej wiedzę na temat tego, co potrafi, wykorzystując unikalne umiejętności szczepu, z którego wywodził się ojciec, mogła panować nad papierem... I tak też jej mijał czas...

W czasie swojego, jak na razie krótkiego życia — patrząc, na jakiego to wieku może dożyć człowiek — dała się poznać w kontaktach męsko-damskich, jako osoba, która zmienia partnerów jak rękawiczki. Na niewiele zdawały się błagania o kolejne szanse, randki czy inne spotkania, każdego, kto nie przynosił znanemu, tylko jej uczucia, uderzała zwyczajną obojętnością. Stąd stała się znana jako ciężki obiekt do zdobycia, choć ze względu na jej urodę nie mogła narzekać na brak ochotników. Tym zachowaniem jednak przysporzyła sobie ochłodzenie relacji na linii Ona-Rodzice, którzy oczekiwali, że znajdzie sobie w końcu partnera, najlepiej takiego, który przysłuży się jeszcze, zamiast zabawiać się każdym, kto wyrazi chęć do spotkań z nią. Choć pewnym było, że ta ma już przygotowaną osobę dla niej, w końcu... Czy nie najwygodniej poinformować o fakcie, gdy wszelkie negocjacje będą już sfinalizowane?

Koniec końców, w pogoni za nowymi doznaniami i chęcią poczucia czegokolwiek, postanowiła pracować. O ile wcześniej pomagała w domowej restauracji, zazwyczaj obsługując bar, gdy któryś z rodziców nie mógł, to teraz postanowiła znaleźć więcej miejsc pracy, najlepiej takiej, do której się przyda jej osobisty urok. Zasadniczo celowała w pracę jako kelnerka, czy “specjalistka od marketingu” w dzielnicy handlowej, przy tym nie przerywała swojego wkładu pomocniczego na rodzinnym froncie. Ale mimo wszystko zaczynała czuć pustkę, zbyt długo... I była gotowa zająć się niemalże wszystkim, by mieć okazję do poczucia czegokolwiek... Adrenalina, walka... Mawiali, że to przynosi wielu Shinobi i Kunoichi wiele wrażeń i emocji, warto więc przetestować, jednak ze świadomością, że jest to droga, z której rzadko się schodzi...

WIEDZA


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



ZDOLNOŚCI


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
- Brązowa Torba na pośladku
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


ROZLICZENIA


PIENIĄDZE: viewtopic.php?f=101&t=7040
PH: viewtopic.php?f=34&t=7041
MISJE:
    D -
    C -
    B -
    A -
    S -

PREZENT OD ADMINISTRACJI:
Ostatnio edytowano 6 mar 2019, o 22:08 przez Matsuda Kyo, łącznie edytowano 1 raz
Trap alert
RIP Kurusu
Myśli | Słowa
Avatar użytkownika

Matsuda Kyo
 
Posty: 18
Dołączył(a): 5 mar 2019, o 22:04
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Urocza i zadbana różowowłosa dama, która nie prezentuje się jako osoba aktywnie ćwicząca fizycznie, zamiast tego posiada łagodną cerę. Jedynym psującym całokształt elementem są czerwony oczy, przynoszące na myśl otchłań, gdy się w nie spogląda.
Widoczny ekwipunek: Brązowa Torba na pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7042
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Matsuda Kyo

Postprzez Exodia » 6 mar 2019, o 20:07

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1978
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Matsuda Kyo

Postprzez Matsuda Kyo » 6 mar 2019, o 22:10

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Trap alert
RIP Kurusu
Myśli | Słowa
Avatar użytkownika

Matsuda Kyo
 
Posty: 18
Dołączył(a): 5 mar 2019, o 22:04
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Urocza i zadbana różowowłosa dama, która nie prezentuje się jako osoba aktywnie ćwicząca fizycznie, zamiast tego posiada łagodną cerę. Jedynym psującym całokształt elementem są czerwony oczy, przynoszące na myśl otchłań, gdy się w nie spogląda.
Widoczny ekwipunek: Brązowa Torba na pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7042
GG: 62501072
Multikonta:

Re: Matsuda Kyo

Postprzez Natsu » 7 mar 2019, o 18:35

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Akcept~
Avatar użytkownika

Natsu
Moderator
 
Posty: 2248
Dołączył(a): 17 lut 2015, o 17:36
Wiek postaci: 0
GG: 6078035
Multikonta: Natsume


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości