Hotaka

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Hotaka

Postprzez Hotaka » 18 lis 2018, o 00:19





DANE PERSONALNE

IMIĘ: Hotaka
NAZWISKO: Akimichi
KLAN: Akimichi
WIEK [DATA URODZENIA]: 17 lat (368 rok, maj)
PŁEĆ: Mężczyzna
WZROST | WAGA: 189,5 cm | 120 kg
RANGA: Doko


APARYCJA


WYGLĄD:
Chłop jak dąb, pomimo tego, że z racji wieku do chłopa mu jeszcze daleko. Ten siedemnastolatek otrzymał jednak od natury taką posturę, że sprawia wrażenie o wiele starszego, niż jest faktycznie. Być może nie jest najokazalszym członkiem swojego klanu, ale za to na pewno można umieścić go w pierwszej piętnastce. Wraz z wysokim wzrostem idzie bowiem w parze coś, co nie jest co prawda darem natury, a darem kuchni - tusza. Gdyby nie doskonałe umiejętności kulinarne jego rodziny, które sam także przejął, to z pewnością nie udałoby mu się osiągnąć tak okazałych rozmiarów. Warto bowiem zwrócić uwagę, że pokaźne sto dwadzieścia kilogramów żywego cielska robi swoje i na pierwszy rzut oka sprawia, że ludzie lekceważą Hotakę. Wyglada niczym potulny grubasek, który ma problemy z poruszaniem się dookoła, a co dopiero z wykonywaniem poważniejszych akrobacji czy ćwiczeń. O ile normalnie mieliby z pewnością rację, o tyle jest on członkiem klanu Akimichi i jego wygląd bywa zwodniczy. Nie można mu jednak odmówić braku cech charakterystycznych, które posiada większość mieszkańców wioski Kulinarnej Ekstazy, jak to zwykł Hotaka nazywać wioskę Yakiniku. Z dziada pradziada, w rodzinie tego chłopca zawsze przechodziło coś, co można określić mianem rodowego spadku - czerwony nos. To właśnie on najbardziej rzuca się w oczy, kiedy po raz pierwszy spojrzy się na twarz młodzieńca i to także ten nos wzbudza pierwsze podejrzenia. Alkoholik? Narkoman? A może w 1/1239 części dziki zza muru? Nie ma normalnego, ani nawet medycznego wytłumaczenia dla czerwonego nosa Hotaki i jego rodziny, ale wszyscy się już z tym pogodzili. Oprócz niego warto jednak spojrzeć na piękne, kształtne, niezwykle jędrne i gładziutkie... policzki! Przy takiej wadze są one naprawdę okazałe i mogą być obiektem zazdrości wszystkich szkieletorów shinobi, którzy biegają po tym wypełnionym jedzeniem świecie. Wydawałoby się, że nic nie podkreśli ich bardziej, niż natura. Nic bardziej mylnego! Hotaka wpadł jeszcze na pomysł, że może na nich malować dwa romby o kolorze, który dla niego jest brązowym, choć pewnie kobiety powiedzą inaczej. O dziwo, pomimo całego tego jedzonka, drugiego podbródka u niego nie stwierdzono. Najwyraźniej czuwa nad nim jakaś opatrzność. Jeśli zaś chodzi o włosy, to o ile chłopak lubi tłuste posiłki, o tyle samo włosie jest już niezwykle zadbane. Inaczej nie byłoby tak pięknie czarne i naturalnie sterczące. Ano tak! Kolejną cechą wyglądu, która nie zdarza się tak często u ludzi jest kolor tęczówek Akimichiego. Za młodu były one po prostu ciemnobrązowe, ale z upływem lat ciemniały jeszcze bardziej, aż osiągnęły stopień, w którym ciężko odróżnić je od źrenic. Co prawda, przy mocnym, dziennym świetle jest to jeszcze możliwe, ale jeśli zasiądzie się z Hotaką do stołu po zmroku, to ma się wrażenie, że grubasek świdruje wszystkich swoimi czarnymi oczyma. Oprócz tego tłuścioszek posiada znamię, które wyróżnia go na tle wszystkich innych. Umiejscowione jest ono na lewej łopatce, ale o tym akurat mało kto wie. Jakimś cudem ludzie nie za bardzo chcą się na niego patrzeć kiedy zdejmie koszulkę. Nie wiedzieć czemu...
UBIÓR:
Piękne, kolorowe kimono zdobi jego wyrzeźbio... Nie. Z racji tuszy Hotaki naprawdę niewiele krawców podoła przy tworzeniu ubioru dopasowanego właśnie do niego. W takiej sytuacji nie ma się jednak o co martwić, albowiem zawsze znajdzie zdolnych ludzi we własnej wiosce. Jak większość Akimichi, Hotaka preferuje niezbyt rzucające sie w oczy, nie za obcisłe i przede wszystkim wygodne ubrania. Jego pulchniutki tors, który jest mięciutki niczym poduszka wypełniona pierzem okala czarna (bo czarny wyszczupla!) koszulka z długimi rękawami, która pod szyja ma delikatny, trójkątny serek (nie taki do jedzenia, a po prostu wcięcie, głodomory). Nogi okala identyczny materiał o takim samym kolorze, który jednak kończy się zaraz za kolanami. Od nich, do samych kostek znajduje się delikatna siateczka, która zazwyczaj noszona jest przez shinobi na torsie. Do tego całego zestawu dorzuca jeszcze czarne sandały shinobi i czerwony pas zaciśnięty na brzuchu. Co prawda spodnie z niego nie spadają, ale przy jedzeniu lubi zluzować sobie pasek tylko po to, żeby przechytrzyć swój mózg i sprawić, że wciśnie do żołądka jeszcze więcej jedzonka.


OSOBOWOŚĆ



CHARAKTER:
Zanim przejdziemy do cech właściwych, to trzeba nadmienić, że oprócz jedzenia, Hotaka uwielbia filozofować. Zagadki, sens życia, hipotetyczne sytuacje, wybory pomiędzy mniejszym, a większym złem - wszystko to sprawia, że sto dwadzieścia kilogramów mięcha przepełnia ekscetycja. Lubi czerpać mądrość od ludzi starszych od siebie, ale równie mocno lubi podważać ich światopogląd odpowiednimi argumentami. Jego filozoficzna strona doskonale współgra z niezwykle głębokim, męskim głosem, ale za to kłóci się z jego aparycją. Zresztą nie tylko z aparycją, bo do reszty charakteru też jakoś tak średnio pasuje. Przede wszystkim grubasek jest pozytywnie nastawiony do całego świata. Uważa. że nie ma co poświęcać swojego życia na kłócenie się z innymi, kiedy poczas tego zmarnowanego czasu mogli zwyczajnie robić coś innego, np. lepić onigiri. Nie zwraca uwagi na żadne animozje z przeszłości, dopóki te bezpośrednio go nie dotyczyły. Nienawiść do rodów, z którymi lata temu Akimichi toczyli jakieś wojny zwyczajnie nie istnieje, a Hotaka uśmiechnie się do nich tak samo, jak do wszystkich dookoła. Uśmiech jest bowiem czymś normalnym jeśli chodzi o tego mężczyznę. Obdarza nim zarówno nieznajomych, jak i najlepszych przyjaciół. Stąd też wiadomo, że jeśli ten nie gości na jego ustach podczas rozmowy, to najwyraźniej czymś się mu nie przypasowało, a szczerze mówiąc, o to akurat prosto. Czarnowłosy jest bowiem dość wybredny jeśli chodzi o cechy charakteru u innych osób. I tak ten, kto nie szanuje żadnego jedzenia ma już u niego na wstępie wielki minus. Nie można bowiem lubić kogoś, kto potrafi wzgardzić darami natury obrobionymi przez wprawną rękę człowieka. Jedzenie daje życie, jedzenie daje siłę, jedzenie daje nadzieję na lepsze jutro. Bez szacunku dla posiłku nie ma mowy o podjęciu jakiegokolwiek wysiłku w kierunku polepszenia znajomości. Uważajcie więc! Kolejną rzeczą, której nie należy robić w jego towarzystwie, jest obrażanie przyjaciół grubaska. Chłopak nie reaguje bowiem na żadne obelgi wysunięte w jego kierunku. Grubas, tłuścioch, brzydal, smalec, niedoprawiony kebab - wszystko to słyszał, ale nigdy nie robił to na nim żadnego wrażenia. Doskonale zdaje sobie sprawę ze swej tuszy i wyglądu, więc dlaczego miałby się starać przepychać słownie i udowadniać swoją rację? Lepiej przyjąć bierną pozycję i pozwolić na to, żeby spokój pokonał wszystkie obelgi (ewentualnie wystarczy myśleć o jedzonku i człowiek stanie się uosobieniem sushi - sushi nie krzyczy, sushi źle nie patrzy, sushi zawsze Ci wybaczy... bo jest nieżywe, ale to szczegół). Za to kompletnie inaczej jest w przypadku obrażania jego przyjaciół. Tego już Akimichi nie znosi, a wtedy nie trzeba wiele do tego, aby zaskoczył. Lepiej uciekać kiedy od stołu wstaje na ciebie ponad sto kilogramów żywej i wściekłej wagi. Zatrzymanie takiego woła nie jest łatwe, ale czasem się udaje. Coś jeszcze? Ah, nie ma praktycznie żartu, z którego Hotaka się nie zaśmieje. Suchy humor bawi go chyba najbardziej, więc jest idealnym towarzyszem dla średnio zabawnych osób, które chcą poćwiczyć swój repertuar. Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę to, że do nieznajomych odnosi się jak do swoich przyjaciół, to o nawiązanie znajomości nie jest raczej trudno. A, tak! Należy pamiętać, że podjadanie jego jedzenia nie wchodzi w grę. Jeśli będzie się z kimś chciał podzielić, to sam go poczęstuje. Tymczasem zabieranie mu posiłku bez pytania sprawia, że za każdym kęsem taka osoba dostaje minusa. Z początku nic nie powie, ale będzie mierzył człowieka wzrokiem, dając mu swoiste ostrzeżenie, że kontynuowanie tego procederu najlepiej się dla niego nie skończy. W swojej glowie będzie sobie natomiast wyobrażał, że ten ktoś jest niedobrym, zepsutym i spleśniałym dango, w które za każdym kęsem wbijany jest drewniany szpikulec. Raz po razie, jeden po drugim, aż dango staje się dangowym jeżem. W końcu jak można upaść tak nisko, żeby kraść komuś innemu jedzenie? No jak?! Jeśli zaś chodzi o walkę, to jego miła, potulna strona trochę znika. Potrafi ją po prostu zepchnąć na bok, kiedy na szali leży czyjeś życie lub śmierć. Hotaka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w bitwie nie ma czasu na sentymenty, a jeśli jakiekolwiek się pojawią, to ich następstwem może być smutek i żal. Dlatego też ruchy olbrzyma nie zawierają w sobie żadnej niepewności czy wahania, a jego determinacja jest widoczna jak na dłoni. Nie oznacza to jednak, że Akimichi nagle zdaje się bezdusznym narzędziem, które nie będzie wyrażało ludzkich emocji. Grubasek nadal pamięta o przyjaciołach i to właśnie ich zdrowie oraz życie będzie przedkładał ponad swoje dobro. Ba! Po bitwie jest gotów podzielić się z nimi nawet swoim jedzeniem tylko po to, aby odzyskali siły.
NAWYKI: Pojadanie, podjadanie, zajadanie, konsumowanie, spożywanie, posilanie się, pożywianie się, dożywianie się, odżywianie się, żywienie się, karmienie się, napychanie się, opychanie się, zapychanie się, papusianie, pochłanianie, przegryzanie, zakąszanie, chrupanie, pałaszowanie, wcinanie, wtranżalanie, szamanie, wtrząchanie, wpierniczanie, odpędzanie głodu - J-E-D-Z-E-N-I-E.
NINDO: Nie ma takiego orzecha, którego nie dałoby się rozgryźć!
HISTORIA:
Hotaka zawsze był grzecznym dzieckiem. Kiedy kazano mu spać - spał, kiedy mówiono mu, żeby nie jadł błotnych babek - nie jadł (tak naprawdę nadal jadł), a kiedy mówiono mu "Zostaw tasak dziadka, bo nie będzie miał czym zabić świni na obiad" - to akurat zostawiał, bo zazwyczaj był głodny. Chodzi mi głównie o to, że jakoś nigdy nie sprzeciwiał się za specjalnie temu, co przygotowali dla niego rodzice. Był pogodzony ze swoim losem, a jego los był pogodzony ze światem. Urodził się w rodzinie shinobich, więc sam też zostanie shinobim. Dodatkowo narodził się wśród ludzi, którzy w swojej tuszy widzą jedynie zaletę i dążą do jej powiększenia, więc sam też tak robił. Jedzenie było jego celem, jego mottem, jego pasją i obowiązkiem, który przeplatał się również z zabawami, treningiem i ogólną edukacją, którą winien posiadać każdy aspirujący do miana shinobiego. I tak przed osiągnięciem szóstego roku życia, Hotaka wiedział już co nieco o geografii, stosunkach pomiędzy rodami, komu powinien ufać, a kogo się wsytrzegać. Potrafił nawet pierwszą, klanową technikę, jednak nie opanował jej wtedy całkowicie. Robiła się z niego piękna kulka, ale nie potrafił zmniejszyć się do swoich oryginalnych rozmiarów. No chyba, że uciekła z niego cała chakra, a wtedy opadał jak placek na ziemię i nie mógł się z niej podnieść. Zza chmurki zawsze wychodzi jednak słonko i po takiej akcji ojciec zabierał go na obiad, co dodatkowo motywowało go do dalszego treningu.
Z czasem trening technik nie był jednak wystarczający albowiem rodzice nie mogli być przy nim zawsze. On z kolei był jeszcze za młody, żeby posiadać własne pieniądze, więc jak tu rozwiązać kwestię pysznego posiłeczku po wysiłeczku? Kuchnia! Oprócz ćwiczenia technik kalorycznych na polu treningowym, ćwiczył także techniki kulinarne w zaciszu domu. Zmęczenie z poprzednich wybryków z technikami klanowymi sprawiało, że jego zmysły były niezwykle wrażliwe, a każdy składnik, każda przyprawa i przede wszystkim każdy zapach docierał do niego znacznie lepiej. Czuł się tak, jakby znalazł się w krainie grzybów, ale w wersji dla Akimichi. Regularność i oddanie sprawie sprawiło, że ten młody Akimichi z powodzeniem może konkurować z kucharzami z miast kupieckich i choć niedaleko mu także do kucharzów z jego rodzimej wioski, to i tak uważa, że poziom smaku dań przygotowanych przez matkę osiągnie dopiero za kilka dekad. Dość jednak o jedzeniu, bo nie tylko dzięki niemu człowiek żyje. Ha, zdziwieni, że Akimichi tak mówi? Hotaka zawsze to powtarza. Oprócz jedzenia potrzebna jest przygoda! I woda, bo bez wody to tak słabo, ale dla potrzeb historii przyjmijmy wersję z przygodą. Właśnie chęć jej poszukiwania sprawiła, że grubasek opuścił swoją rodzinę i wyruszył w świat. Umówił się z rodzicami, że za dwa lata wróci do rodzimego domu i opowie im czego się nauczył. Ci z początku byli przeciwni, ale koniec końców stwierdzili, że taka podróż może mu tylko pomóc. Oficjalnym argumentem Hotaki była chęć odkrywania świata, ale prawdziwym była chęć posmakowania całego jedzenia świata. Tylko cichutko, nie mówcie nikomu!



WIEDZA



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



ZDOLNOŚCI



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
Duża torba, bordowy ochraniacz na czoło z metalową blaszką,
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



ROZLICZENIA


PIENIĄDZE: Kasa na mięsko
PH: Mięsko
MISJE:
    D -
    C -
    B -
    A -
    S -

PREZENT OD ADMINISTRACJI: Transfer
Ostatnio edytowano 7 sty 2019, o 03:51 przez Hotaka, łącznie edytowano 4 razy
#890202
Obrazek
Avatar użytkownika

Hotaka
 
Posty: 21
Dołączył(a): 12 lis 2018, o 03:38
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6684
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Hotaka

Postprzez Exodia » 18 lis 2018, o 00:53

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1828
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Hotaka

Postprzez Hotaka » 18 lis 2018, o 00:56

Poprawione.
#890202
Obrazek
Avatar użytkownika

Hotaka
 
Posty: 21
Dołączył(a): 12 lis 2018, o 03:38
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6684
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Hotaka

Postprzez Exodia » 18 lis 2018, o 00:57

No i bardzo dobrze. Akcept, witamy na forum.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1828
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość