Prywatne Archiwum rodziny Akiyama - Yuushi T. [KP]

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Prywatne Archiwum rodziny Akiyama - Yuushi T. [KP]

Postprzez Yuushi » 21 sie 2018, o 15:38

Szanowna Hibiki,
zgodnie z Twoją prośbą przesyłam wszelkie informacje na jego temat, w paczce znajdziesz fragmenty mojego pamiętnika, oraz pojedyncze notatki, proszę jednak, byś nigdy nie wyjawiła mu źródła owych informacji. Mój bratanek jest w drodze do Shigashi i lada dzień powinien zameldować się w lokalnym zajeździe. Właśnie tam powinniście go zastać. Liczę na to, że nasza współpraca będzie w dalszym ciągu owocna.
- K

DANE PERSONALNE

PODSTAWOWE DANE:
IMIĘ: Yuushi, lub po prostu "Yuu"
NAZWISKO: Tamura
WIEK [DATA URODZENIA]: 19 lat [urodzony w 366r.]
PŁEĆ: Mężczyzna
WZROST | WAGA: 174cm | 64kg
RANGA: Samuraj, [Brązowa] Łuska
~Pierwsza strona teczki


APARYCJA

WYGLĄD:
Przywołując teraz w myślach jego obraz nie mogę otrząsnąć się z wrażenia, jak bardzo mój bratanek wdał się w swojego ojca. I choć jest od niego nieco niższy, bo mierzy nie więcej niż 175cm, to ma on tę samą umięśnioną i szczupłą zarazem sylwetkę atlety, którą posiada i z powodzeniem utrzymuje mój brat, co jest efektem ich codziennych treningów fizycznych. Aczkolwiek ich największego podobieństwa dopatruję się w młodzieńczej twarzy Yuushiego, o owalnym kształcie, która charakteryzuje się bardzo delikatnymi rysami, wąskim podbródkiem, średniej wielkości ustami i niewielkim, lekko zadartym noskiem. Pod jego wąskimi, czarnymi brwiami znajdują się lśniące niemalże złotym blaskiem, kocie oczy, a raczej oko [gdyż drugie, tj. prawe, zwykle zakryte jest czarną przepaską], które z pewnością odziedziczył po matce. Ostatnim elementem wyglądu mego krewniaka są jego bujne, kruczoczarne włosy, które niemal zawsze układają się zgodnie z wolą losu, gdyż Yuu zwykle w żaden sposób ich nie zaczesuje, dba jednak o utrzymanie ich w średniej długości, to samo tyczy się golenia, przez co nigdy jeszcze nie widziałem go paradującego z obrośniętą brodą.~Notatka nr1, dołączona do pamiętnika K

UBIÓR:
- Szkic ubioru codziennego nr1,
- Szkic ubioru codziennego nr2,
- Szkic kimona nr1,
- Szkic stroju do misji nr1 wraz z maską.
~Kartki ze szkicami
//Potraktujmy to jak realne szkice

ZNAKI SZCZEGÓLNE:
- Przepaska zakrywająca prawe oko,
- Katana przy pasie,
- Piękny uśmiech.
~Lista dołączona do notatki nr1


OSOBOWOŚĆ

CHARAKTER:
Yuu jest dla mnie niezwykle ciekawą osobą, między innymi dlatego, że postrzega on świata zupełnie inaczej od innych. Zapewne wynika to z jego przekonania, że nasz świat jest swoistą piaskownicą, miejscem w którym możemy się bawić, albo raczej doświadczać, rozwijać się, a także pokonywać stawiane nam wyzwania, powinniśmy to robić i z jakiegoś powodu robimy, nawet mimowolnie. Życie jest więc dla niego ciągiem doświadczeń oraz wyzwań, i tak właśnie je postrzega. Największą przyjemność daje mu ciągły rozwój, walka z trudnościami i pokonywanie ich, odkrywanie nowych horyzontów i adrenalina we krwi. Ogólnie uwielbia, gdy coś się dzieje i robi coraz to nowe rzeczy, w celu zabicia nudy. Nie znając go można odnieść wrażenie, że jest on niezwykle impulsywny, prawda jest jednak taka, że z natury jest oazą spokoju i nawet mnie zaskoczyła jego umiejętność zachowania chłodnej krwi nawet w niezwykle stresowych sytuacjach. Pewnego razu przyznał mi, że sam w sobie nie lubi tego, że potrzebuje silniejszych bodźców by poczuć nieco adrenaliny. Jego podejście do życia warunkuje również to, co sądzi na temat moralności, a także dobra i zła, otóż jest to według niego jedynie wymysł istot żywych - tak jak wiele innych rzeczy zresztą - który w dodatku jest dla każdej z nich w pełni subiektywny. Nie lubi się ograniczać i stara się żyć tak, jak chce. Wielu zarzucało mu już egoizm, aczkolwiek nie zdaje się tym przejmować twierdząc, że każdy tak naprawdę kieruje się głównie swoim interesem, nawet największy altruista. W rozmowie z nim zwykle należy przygotować się na zgryźliwe docinki, czy przerywanie, choć potrafi być też niezwykle miły, jeżeli ma akurat dobry humor, lub widzi w tym zysk. Jest wprawnym kłamcą i nawet mu powieka nie drgnie przy wypowiadaniu najbardziej perfidnego kłamstwa, co idzie w parze z tak lubianym przez niego aktorzeniem. Choć może ciężko w to uwierzyć, ale Yuushi jest niezwykle lojalnym przyjacielem, i mimo że trudno jest się z nim zaprzyjaźnić, to dokonanie tego oznacza tyle, że właśnie zdobyło się brata krwi, który nigdy nie zdradzi pierwszy.~Notatka nr2, dołączona do pamiętnika K

YUUSHIDÖ:
"Życie to ciągła walka, a ja cholernie lubię walczyć!"
~Zapodziany zwitek papieru z pewnym cytatem.

HISTORIA:
Po kilku dniach spędzonych na morzu dotarliśmy na Yinzin. Już w porcie przywitał nas mój brat wraz z ciężarną żoną i synem. Dziś pierwszy raz miałem okazję ujrzeć mego bratanka, naprawdę uroczy z niego malec, za niedługo ukończy trzy latka, bardzo przypomina mi moich chłopców, gdy byli w jego wieku. Gdyby tylko moja Natsumi mogła tu być. Jest jednak jedna rzecz, która mnie nurtuje, ta opaska którą Yuu nosi, brat powiedział mi, że od urodzenia nie widzi na jedno oko, więc kazał mu ją nosić, biedny malec. Żałuję, że nie miałem możliwości poznania go wcześniej, ale pochłonęły mnie sprawy w Shigashi, jednak mam nadzieję, że nie przegapię urodzin jego braciszka. Nie tylko ja cieszyłem się tym spotkaniem, gdyż moi synowie również chcieli poznać swoich krewnych. Gdy cztery lata temu odwiedziłem mego brata, Satoshi miał skończone sześć lat, więc z pewnością zapamiętał Masashiego i jego żonę Hitomi, jednak Itsuki miał zaledwie trzy latka, więc możliwe że nie zapamiętał spotkania ze swym wujostwem. Mimo różnicy wieku - gdyż Satoshi ma już dziesięć, a Itsuki siedem lat - cała trójka szkrabów szybko się skumała i zaczęła biegać tam i spowrotem jeszcze zanim doszliśmy do domu Masashiego. Tam zostaliśmy ugoszczeni ciepłą strawą i miłą rozmową, która rozwinęła się między mną, a mym bratem i Hitomi. Tematów do omówienia było wiele, w końcu nie widzieliśmy się tyle lat. Mam nadzieję, że nasz mały zjazd rodzinny będzie udany.~Fragment pamiętnika K, z datą 4 września 369r.

Nasz pobyt na Yinzin nieco się przeciągnął, na szczęście mogłem sobie na to pozwolić, a czas tu spędzony minął mi bardzo przyjemnie. Miałem okazję pokazać moim synom wyspę na której się wychowałem, a i samemu wrócić myślami do radosnych lat dziecięcych pełnych beztroski, figli i zabaw. Odwiedziłem bliskie mi niegdyś miejsca i ludzi, odnawiając stare znajomości i kontakty. Wiele czasu poświęciłem również na rozmowach z rodziną, przy cieple domowego ogniska. Tematami naszych rozmów były wspomnienia ze starych lat, ogólna sytuacja i wydarzenia w świecie, a także rozmowy o naszych potomkach, którzy swoją drogą nie szczędzili czasu i broili w najlepsze. Dowiedziałem się, że Masashi chce wychować swoich synów na samurajów, by na wzór naszych dziadów i pradziadów stali się wspaniałymi wojownikami i obrońcami Lazurowych Wybrzeży. Z tego też powodu już od najmłodszych lat wpajał Yuushiemu podstawy honorowego kodeksu bushido i ma zamiar zrobić tak również w przypadku nowonarodzonego Masao. Narodziny drugiego z mych bratanków były najważniejszym wydarzeniem naszego pobytu i to właśnie z tego powodu tutaj przyjechałem. Gdy wziąłem na ręce tak niewinne maleństwo poczułem się jak wtedy, gdy zostałem ojcem, opanowało mnie nieziemskie poczucie szczęścia i chęć ochrony tej malutkiej istoty. Zaraz przed narodzinami Masao obchodziliśmy trzecie urodziny Yuushiego, na które zebrała się cała rodzina. W każdym razie warto było odwiedzić rodzinne strony, zwłaszcza że nie prędko będę mógł zrobić to ponownie. Pisząc to, obserwuję Yinzin, które właśnie znika za horyzontem.~Fragment pamiętnika K, z datą 11 listopada 369r.

Dziś otrzymałem od mego brata list, co samo w sobie jest niezwykłe, gdyż nie zwykliśmy ze sobą korespondować. Jednak najbardziej zdziwiły mnie wydarzenia, które Masashi opisał w owym liście. Wiadomość zaczyna się zwyczajnie, zawarte są w niej opisy zdarzeń z życia codziennego i rezultaty treningu chłopców, później zaczyna być ciekawie. Otóż Masashi wspomina w nim o coraz częściej występujących atakach, jak sam go określił, potwora, na wieśniaków z okolicznych wiosek. Na początku były to ataki sporadyczne i występowały w dużych odstępach czasu, co ciągnęło się przez dobrych kilka lat, jednak jesienią 379 roku zdecydowanie przybrały one na sile. Wtedy też zniknęła jego żona, Hitomi, co oczywiście powiązano z całą sprawą, bogowie jedni wiedzą, czy w ogóle nadal żyje. Jej ciała nie znaleziono. Wtedy to Masashi wybrał się na jej poszukiwania, zgłosił się do grupy tropiącej bestię, a synów zostawił u siostry. Kilka dni później, w trakcie wyjątkowo burzowej nocy wytropiono szalejącą w okolicy bestię. Wywiązała się walka, wielu samurajów zginęło, niektórzy ratowali się ucieczką. Ranny Masashi wraz z dwójką wiernych przyjaciół utrzymywali się na nogach odpierając ataki besti, gdy nagle w świetle błyskawic ujrzeli, że ze grzbietu potwora sterczy wbita do połowy włócznia, na której zawisła niewielka postać. Potwór oczywiście zaczął miotać się i wrzeszczeć nieludzkim głosem. Trwało to krótką chwilę, aż w końcu stwór cisnął próbującym się utrzymać na nim człowiekiem i pognał znikając w mroku nocy, przeszywanej jedynie blaskiem gromu. Jak się później okazało tym, kto przybył im na ratunek był nie kto inny jak trzynastoletni Yuu, który wyrwał się z domu ciotki. Chłopiec miał złamane kilka żeber i nogi, a i tak mógł skończyć o wiele gorzej. Oprócz tego jego ojciec bardzo się na niego wściekł za jego nieposłuszeństwo. Monstrum natomiast już więcej się nie pokazało, nie znaleziono jednak jego cielska, tak samo jak nie znaleziono ciał kilku wieśniaków i Hitomi. Odbył się pogrzeb wszystkich ofiar, które padły z rąk tego stwora tamtejszej jesieni, gdzie pożegnano zmarłych, a także tych, których ciał nie znaleziono. Strasznie im współczuję, nie wiem jak mój brat pozbiera się po utracie żony, a jego chłopcy - matki.~Fragment pamiętnika K, z datą 8 stycznia 380r.

Nie tak dawno, bo dwa tygodnie temu do mojej skromnej świątyni zawitał Yuushi. Oczywiście ucieszyłem się z przyjazdu bratanka, gdyż nie co dzień możemy się widywać. Dobrze, że przybył akurat w tym czasie, gdyż miał okazję pożegnać Itsukiego, który wyruszył kilka dni później w podróż do kolejnej ze szkół samurajskich, szkoły Kame, której dojo leży na Hyuo. Itsuki i Yuu wspólnie ciężko pracowali na to, by stać się samurajami, więc zawsze mieli wspólne tematy do rozmów. Niestety Satoshi nie pojawił się w świątyni od miesiąca, gdyż jako shinobi ma zbyt wiele spraw w osadzie i nie ma czasu na to, by na dłużej zostać na obrzeżach Shigashi no Kibu. Nie wie więc o przyjeździe kuzyna, jednak za jakiś czas powinien nas odwiedzić, będzie to dla niego miła niespodzianka. Dużo czasu spędziłem na rozmowach z Yuushim, pomagał mi też przy sprawowaniu obowiązków w świątyni, to naprawdę uczynny chłopiec. Wyjawił mi prawdziwy powód jego wyjazdu z domu, otóż okazało się, że od domniemanej śmierci Hitomi, Masashi stał się całkiem inny, z troskliwego i dbającego ojca, stał się zgorzkniałym i surowym, jakby obcym człowiekiem. Raz na jakiś czas znikał na kilka dni, czy tygodni, a gdy wracał zakatowywał synów treningami i ciężką, wielogodzinną pracą, wrzeszcząc przy najmniejszym choćby popełnionym błędzie i próbą nieposłuszeństwa. Szczerze mówiąc nadal niedowierzam temu, co usłyszałem, wiem jednak jak ciężko jest po utracie bliskiej osoby. Postanowiłem dać chłopakowi schronienie, zamierzam również przekazać mu wiedzę, którą posiadam, jako doświadczony życiem starzec, kapłan i emerytowany wojownik.~Fragment pamiętnika K, z datą 2 października 381r.

Ostatnie kilka lat minęło bardzo spokojnie, głównie dzięki rutynowym zajęciom w świątyni. Razem z Yuushim utrzymywaliśmy tutaj porządek i czystość, przyjmowaliśmy gości i wiernych, a także dzieliłem się z nim moją wiedzą na temat życia, świata i bogów. Oprócz tego wspólnie medytowaliśmy, doglądałem jego codziennych treningów, a nawet nauczyłem go podstaw ninjutsu i przekazałem mu podstawową wiedzę jaką charakteryzować się musi shinobi. W tym czasie poznałem go dużo lepiej, okazuje się, że tak naprawdę jego ojciec nigdy nie zdołał wpoić mu zasad bushido, gdyż ten rzadko kiedy się nimi kierował, być może to właśnie ta kwestia była ich jabłkiem niezgody. Od czasu do czasu zawitał u nas Satoshi, Yuushi zawsze go podziwiał, mogę się tylko domyślać, czy mój syn opowiedział kuzynowi o swoich sprawach w osadzie. Zapewne tak właśnie było, gdyż od kilku ich wspólnych wypadów do centrum Shigashi, Yuu zaczął przejawiać zainteresowanie Czerwonym Smokiem, zaczęły się pytania i próby wyciągnięcia ze mnie informacji na ten temat. W końcu zacząłem przygotowywać go do wstąpienia w szeregi Rodziny, mimo że do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Nie dalej jak miesiąc temu Itsuki wrócił z wyprawy, oprócz umiejętności przywiósł ze sobą prezent dla Yuushiego w postaci katany ze stali kantaiskiej, której ten nadał miano Joutai. Dwa dni temu Yuushi postanowił wyruszyć do osady Shigashi w celu wstąpienia w szeregi Smoka. Itsuki do tej pory nic nie wie na temat Rodziny i lepiej niech tak pozostanie.~Fragment pamiętnika K, z datą 27 grudnia 384r.

Ostatnia kartka w pamiętniku została wyrwana, widać jedynie pozostałości papieru
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


WIEDZA

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


ZDOLNOŚCI

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


EKWIPUNEK

PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
- Katana "Joutai" (wykonana ze stali kantaiskiej), doczepiona do pasa przy lewym boku.
- Torba(1), doczepiona do pasa na prawym pośladku.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

~Spisana w pośpiechu lista


ROZLICZENIA

RACHUNKI WSZELAKIE:
PIENIĄDZE: Tutaj!
PH: Tutaj!
MISJE:
D -
C -
B -
A -
S -
PREZENT OD ADMINISTRACJI:
Transfer, PH za KP!
PH za KP! v2

~Nadpisywana kartka doczepiona do ostatniej strony teczki

Ostatnio edytowano 7 gru 2018, o 12:20 przez Yuushi, łącznie edytowano 5 razy
Obrazek
Avatar użytkownika

Yuushi
 
Posty: 4
Dołączył(a): 3 gru 2018, o 16:31
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Nikłe światło oświetla młodzieńczą twarz. Burza czarnych włosów zlewa się z nocą, a spod nich bije złoty blask ślepia. Drugie z oczu zakryte jest przepaską. Widzisz zarys szczupłej sylwetki. Nieznajomy zakłada maskę i znika Ci z oczu. Rozpoczął łowy.
Widoczny ekwipunek: Katana, przy lewym boku;
Torba, przy prawym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6217#p95463
GG: 0
Multikonta:

Re: Prywatne Archiwum rodziny Akiyama - Yuushi T. [KP GOTOWE

Postprzez Yuushi » 1 wrz 2018, o 21:11

Post informacyjny: karta postaci jest gotowa :)
Yuushi
 

Re: Prywatne Archiwum rodziny Akiyama - Yuushi T. [KP GOTOWE

Postprzez Exodia » 2 wrz 2018, o 12:18

Akcept. Nic dodać nic ująć.

Łuska brązowa rzecz jasna. +10PH na start.
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1828
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Prywatne Archiwum rodziny Akiyama - Yuushi T. [KP]

Postprzez Exodia » 3 gru 2018, o 20:53

Karta przywrócona z usuniętych za sprawą Regulaminu Pośmiertnych Postaci, punkt. 2f. Karta do ponownego sprawdzenia, traktowana jak startowa.
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1828
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Prywatne Archiwum rodziny Akiyama - Yuushi T. [KP]

Postprzez Yuushi » 5 gru 2018, o 14:15

Post informacyjny: dostosowałem kp do wymogów ponownej aktywacji, wracam do gry <ninja>
Obrazek
Avatar użytkownika

Yuushi
 
Posty: 4
Dołączył(a): 3 gru 2018, o 16:31
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Nikłe światło oświetla młodzieńczą twarz. Burza czarnych włosów zlewa się z nocą, a spod nich bije złoty blask ślepia. Drugie z oczu zakryte jest przepaską. Widzisz zarys szczupłej sylwetki. Nieznajomy zakłada maskę i znika Ci z oczu. Rozpoczął łowy.
Widoczny ekwipunek: Katana, przy lewym boku;
Torba, przy prawym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6217#p95463
GG: 0
Multikonta:

Re: Prywatne Archiwum rodziny Akiyama - Yuushi T. [KP]

Postprzez Exodia » 6 gru 2018, o 23:34

No to akcept. Miłej gry.

+4PH
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1828
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość