Anākī wcale nie skywolker, lecz jugo

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Anākī wcale nie skywolker, lecz jugo

Postprzez Anaki » 25 lis 2017, o 16:07


Obrazek


IMIĘ: Anākī
NAZWISKO: To tylko nic nieznaczący symbol
KLAN: Jugo
WIEK [DATA URODZENIA]: 14 [369]
PŁEĆ: Kunoichi
WZROST | WAGA: 160|55
RANGA: Wyrzutek D



Obrazek


WYGLĄD: Patrząc na posturę Anaki, ciężko spodziewać się po niej nie wiadomo czego, dziewczyna mierzy zaledwie 160cm wzrostu, jak na dziewczynę w jej wieku jest to dość przeciętny wynik, lecz nie zabrania to marzyć jej o wzroście o wiele większym. Jest szczupłą dziewczyną, może nawet zbyt? Wystające obojczyki i kości biodrowe w połączeniu ze sporym wcięciem w talii potrafi wywołać zazdrość nie tylko u członków klanu Akimichi. Klatkę piersiową dziewczyny zdobią dwie niewielkie piersi ledwo mieszczące się w granicy A, no cóż krótko mówiąc szczupła, ale deska. Przejdźmy jednak do bardziej charakterystycznej cechy, jaką bez wątpliwości jest fryzura dziewczyny, krótko ścięte włosy mniej więcej do wysokości szyi swoim ubarwieniem o kompleksy przyprawia nawet pawie ogony. Natura obdarzyła ją czarnymi włosami z ogromną ilością zielonych pasemek, dziwne? No cóż efekt korzystania z chakry natury, końcówki za to dość płynnie przechodzą w pudrowy róż, zaiste mieszanka godna pijanego malarza. No cóż, ale włosy to nie wszystko prawda? Grzywka zakrywa jedno z oczu, dużych obiektywnie mówiąc o niebieskim kolorze żywym niczym letnie morze, lecz czy czai się tam sztorm? W chwilach gniewu nie można odrzucić takiej możliwości. Nieco niżej znajduje się drobny nosek i wąskie usta. Na policzku ma tatuaż przedstawiający fioletową gwiazdę...
UBIÓR: Rzecz przydatna, nawet jeśli kochasz naturę to ukazywanie swoich wdzięków postronnym nie jest w dobrym smaku. Tak więc i nasza buntowniczka nosi na sobie odzienie, a jakim ono jest? Jej klatkę piersiową zakrywa ciemnozielony top na ramiączkach, odsłaniający brzuch, może nie wyrzeźbiony lecz szczupły, posiada on również dość spore wcięcie zwane dekoltem. Dość luźna rzecz. Naturalnym dla dziewczyny jest narzucenie nań czarnej skórzanej kurtki, która o dziwo mimo swego wieku nie nosi oznak zużycia, wytrzymała i dobrze izolująca od temperatury rzecz. Praktyczna i ładna. Niżej znajdują się długie do kostek spodnie, w kolorze czerni wpuszczone w wysokie do połowy łydki skórzane buty, posiadające niezliczoną ilość dziurek na sznurówki, naturalnie również czarne. W ramach ozdóbki w biodrówkach znajduje się cienki różowy pasek z niewielką klamrą. Szyje za to ozdabia skórzana obroża, może na myśl przywodzi to samice psa, ale jej się Anaki się podoba.
ZNAKI SZCZEGÓLNE:
  • Kolorowe włosy
  • Fioletowa gwiazda na lewym policzku


Obrazek


CHARAKTER: Młoda, wulgarna i wolna, tak w skrócie można opisać jej charakter, nie trzeba nic więcej. Jest wolnym duchem, robi co chce, kiedy chce i gdzie chce, jeśli czegoś jej potrzeba to zabiera, jeśli nie to odda. Czyste niebo nad głową i droga nie wiadomo gdzie, byle iść, byle się nie przywiązać, byle nie dostać rozkazu. Obalenie władzy, marzenie i jedyna droga do wolności, nie służy nikomu, jedynie sobie no chyba, że akurat ma ochotę być uległą wtedy to, rozkaz może stać się przyjemny. To co zrobi jest podyktowane chwilą, jednak dla własnego dobra lepiej jej nie doradzać, to ona wie wszystko najlepiej, chociaż nie oznacza, że będzie tłumaczyć ci jak masz żyć, nie ograniczy cię. Jeśli się przywiąże to potraktuje Cię niczym skarb, ale jeśli będzie Cię ograniczać odejdzie bez słowa, w zamian liczy na to samo.
Rób co chcesz, bądź kim chcesz, nie przeszkadzaj mi! Odejdź, daj mi spokój, ale przytul! Nie wchodź mi w drogę, bądź ze mną. Pełna sprzeczności, sama nie wie czego chce, ale kiedyś to znajdzie. Wolność bracie!
NAWYKI: Wystawianie języka, Rikodou wie czemu i kiedy.
NINDO:
"I został człowiek wolny od pęt władzy,
Od nierówności klas, ras i narodów,
Zbyty już trwogi, poddaństwa, poniżeń,
Sam sobie panem, mądrym, sprawiedliwym,
Po prostu – człowiek."


HISTORIA: Poród, rzecz tak zwykła i naturalna, że dziw, iż ludzie nazywają ją cudem. Następstwo nieodpowiedzialności, tym była, tak powstała. Żyła jako shinobi, tego ją uczyli, walki. Mówili jak ważna jest jej rola, jak poddaństwo ma być jej przyszłością. Wtedy jej to imponowało przez lata chciała być najlepsza.
Do tego jednego przeklętego wieczoru...

Dźwięk podkutych butów uderzających o ziemie,
Huk wykopywanych drzwi,
Krzyk ulatujący w noc.


Dziewczynka schowała się pod łóżkiem, strach był niemal namacalny. Widziała jak straż siłą wyciąga jej rodziców. Płakała.
Poranek nastał niespodziewanie szybko, dziewczynka wyczołgała się spod łóżka, było już bezpiecznie, ubrała się i wyszła na zewnątrz. Modliła się, aby to wszystko było tylko nocnym koszmarem. Chciała znaleźć rodziców, może gdzieś wyszli? A to wszystko było tylko snem... najgorszym z najgorszych. Szła przez wioskę płacząc i krzycząc, nikt nie zwrócił uwagi...
Ludzie zebrali się na głównym placu, były tam całe tłumy, może tam byli? Młoda Anaki jak na swój wiek była sprytna, przeciskała się przez tłum, w końcu na środku dzieje się coś ciekawego, może jeśli tam stanie rodzice ją zobaczą?
Szafot... cholerny szafot i jej rodzice:

Zarzut: "Zdrada klanu"
Wyrok: "Śmierć"


Klapa zapadni otworzyła się... milczała, kiedy ich porywali milczała...

Krzyk po raz kolejny rozdarł nocne niebo, z błękitnych oczu wypływały łzy.
-Już dobrze. - powiedział Akasuke. Dwudziestoletni shinobi... nie, nazywali go zwykłym bandytą lecz dla niej był ojcem, bratem i przyjacielem. Chłopak gładził jej włosy.
-Znowu ten sen? - zapytał z nieskrywanym zmartwieniem.
-Tak. - odpowiedziała wtulając się mocniej. Tylko on znał prawdę, wiedział czemu zapłakana dziewczynka biegła przez las, przygarnął, wychował i nauczył wszystkiego.
-Nie bój się, to się nie powtórzy. - powiedział mężczyzna otulając ją silnymi ramionami.
-Dlaczego tak musi być? - zapytała starając się panować nad łzami.
-Klan, władza, to oni, zabierają nam wolność, mamy stać w szeregu i się nie wychylać. Coś co trzeba obalić, zniszczyć, aby być wolnym. - Uwielbiała to jak mówił o wolności. O tym jak być powinno, jak zmienić świat...

Poranek nadszedł szybko, obudziła się i wyszła z namiotu. Ich obozowisko nie było duże, mało kto o nim wiedział, Akasuke właśnie kończył robić śniadanie.
-Jak się czujesz?
-W porządku. - odpowiedziała nie do końca zgodnie z prawdą. Chłopak podał jej bukłak, ognista woda ogrzała jej żołądek i tak jak zwykle podrapała po gardle. Może miała jedynie 14 lat, ale traktowali ją jak dorosłą, z resztą nie raz pokazywała im na sparingach kto tak naprawdę jest tym niebezpiecznym. Siedzieli w okręgu śmiejąc się, jedząc i popijając Sake, ktoś śpiewał... to była prawdziwa sielanka, wolność, tylko czyste niebo, mogli iść gdzie chcieli, kiedy chcieli, żadnych rozkazów, zero... zero śmierci... w walce zdarzało im się kończyć rannymi. Akasuke zdjął bandaż z jej policzka i delikatnie przejechał palcami po gwieździe którą wytatuował kilka dni wcześniej.
-Piękna. - powiedział i dał dziewczynie buziaka.

Szmer krzaków
Kunaie przecinające powietrze
Krzyk kompanów uchodzący w powietrze.


Akasuke wepchnął ją w pobliskie krzaki, upadła, skręciła kostkę, nie mogła wstać. Straż, huk podkutych butów, krzyk i rozkazy. Śmierć... strach ją sparaliżował leżała w krzakach, a z jej oczu leciały łzy... jej przyjaciele, rodzina, umierali, nie mieli szans...

Kiedy przyszli po moich rodziców milczałam
Kiedy przyszli po moich kompanów milczałam
Kiedy przyszli po mnie, nie było już wolno krzyczeć...


Tak zaczyna się jej podróż, samotność i cisza.

Obrazek


INFORMACJE:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Obrazek


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Obrazek


PIENIĄDZE: Bloody Money
PH: Punk'ciki
MISJE:
    D -
    C -
    B -
    A -
    S -

PREZENT OD ADMINISTRACJI:
Ostatnio edytowano 26 lis 2017, o 20:29 przez Anaki, łącznie edytowano 4 razy
Obrazek
Avatar użytkownika

Anaki
 
Posty: 14
Dołączył(a): 25 lis 2017, o 15:36
Wiek postaci: 14
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Zerknij na avek *-*
Widoczny ekwipunek: emm... ubranko? :3
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=65516#p65516
GG: 46974707
Multikonta: Tensa

Re: Anākī wcale nie skywolker, lecz jugo

Postprzez Venus » 25 lis 2017, o 18:50

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
Support
 
Posty: 1088
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui

Re: Anākī wcale nie skywolker, lecz jugo

Postprzez Anaki » 25 lis 2017, o 18:54

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Anaki
 
Posty: 14
Dołączył(a): 25 lis 2017, o 15:36
Wiek postaci: 14
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Zerknij na avek *-*
Widoczny ekwipunek: emm... ubranko? :3
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=65516#p65516
GG: 46974707
Multikonta: Tensa

Re: Anākī wcale nie skywolker, lecz jugo

Postprzez Venus » 26 lis 2017, o 18:41

Karta zaakceptowana.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
Support
 
Posty: 1088
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość