Asaka

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Asaka

Postprzez Asaka » 18 maja 2018, o 22:12

Obrazek
DANE PERSONALNE


IMIĘ: Asaka (阿 – „niedźwiedź”, 嵯 – „następny świat, śmierć”, 佳 – „piękny, dobry”)
NAZWISKO: Kōseki (鉱 – „minerał”, 石 – „kamień”) / Mori (森 – „las, cisza”)
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
KLAN: Kōseki (鉱 – „minerał”, 石 – „kamień”)
WIEK [DATA URODZENIA]: 22 [01.01.363 r.]
PŁEĆ: Kunoichi
WZROST | WAGA: 160 cm | 49 kg
RANGA: Akoraito



APARYCJA


WYGLĄD:
Asaka nigdy nie była wysoka. Już jako dziecko nie wyróżniała się wzrostem, ciągle musząc zadzierać głowę przy rozmowie z rówieśnikami, nie mówiąc już o starszych kolegach i koleżankach. Niewiele zmieniło się to w momencie, gdy osiągnęła wiek dojrzały, a ciało przestało rosnąć. Niewiele – ale jednak, bo nie można powiedzieć, by była jakoś przesadnie niska; czas wynagrodził cierpliwość. Filigranowa w swej budowie ciała nie ma co liczyć na surową siłę wynikającą z masy. Choćby chciała, nigdy nie będzie górą mięśni, którą mogliby pozazdrościć co poniektórzy mężczyźni. Szybka i zwinna, nieograniczona balastem w postaci zbędnych kilogramów, może sprawiać wrażenie, jakby mógł ją porwać mocniejszy podmuch wiatru. Nie dajcie się jednak zwieść, bo choć Asaka może wyglądać niepozornie, to jednak pod ubraniem kryją się mięśnie po treningu, który przeszła, a drobne dłonie noszą na sobie zgrubienia, od ćwiczeń z bronią.
Jeśli ktoś dał się nabrać na pozorną delikatność, dodatkowo dopełnioną przez długie do bioder, srebrzystobiałe włosy, najczęściej spięte dla wygody w luźny warkocz, lub wystające obojczyki – wszelkie wątpliwości znikną, gdy spojrzenie, kończąc prześlizgiwać się po ciele, zatrzyma się na twarzy. Owalna, nieco pociągła, zaczynająca się łagodnym łukiem czoła, zakończona wydatnym podbródkiem, przez swoje proste, ostro wyrysowane brwi może przypominać jastrzębia. I choć prosty, wąski nos, lekko uwydatnione kości policzkowe, czy pełne wargi, wręcz stworzone do kpiących uśmieszków, niewiele zaburzają to drapieżne skojarzenie, to najbardziej przyciągającym elementem jej twarzy z pewnością są oczy: ciemno oprawione – co jest tak bardzo różne od bieli jej włosów – o żółtych, czasami wręcz mieniących się złotem tęczówkach. Pewnie gdyby mogły, to świeciłyby w ciemności. Na szczęście to tylko wrażenie…

UBIÓR:
Nie jest sztuką założyć na siebie starą, spraną i wyblakłą koszulę po matce czy starszym bracie, dołożyć do tego równie zdezelowane spodnie, byle jakie buty – i pójść w świat. Wiele osób tak robi, nie mając grosza przy duszy, a jedynie stare szmaty, nadające się tylko na opał i nadzieję na lepsze jutro. Nie jest też sztuką pójść do krawca, który za odpowiednią opłatą uszyje najpiękniejsze kimono z jedwabiu – tak piękne, że żal będzie je na sobie nosić i narażać na zniszczenie. Ale widział kto kiedy chłopa w polu kopiącego ziemniaki, ubranego w najbogatsze suknie? Albo pannę na dworze w łachmanach włóczęgi? Zawód definiuje to, co nosi się na sobie, i Asaka nie jest wyjątkiem.
Na co dzień ubrana jest zwykle w przylegającą, beżową, koszulkę bez rękawów, wzmacnianą w strategicznych miejscach skórzanymi naszyciami, mającymi uchronić ją od otarć i przytrzymać to, co ma być przytrzymane – w talii przytrzymaną grubym pasem. Do tego bardzo krótkie, skórzane spodenki i wzmacniane sandały. W chłodniejsze czy deszczowe dni, narzuca na ramiona płaszcz z kapturem, o równie niewyróżniającym się, bo tak samo ciemnobrązowym, kolorze, zaś koszulkę zamienia na taką z rękawami, a spodnie – na długie. Gdyby nie jej jasna skóra i jeszcze jaśniejsze włosy z pewnością wybrałaby czerń, jednak wygląda w niej dość ponuro i pogrzebowo, stąd oczywiste odcienie brązu. Czasami można ją zobaczyć w brązowych rękawiczkach – w cieplejsze miesiące bez palców, a w chłodniejsze pełne. Na czas misji Asaka zamienia sandały na wysokie, skórzane buty. Obowiązkowo, z racji swojej leworęczności, na lewym udzie przytwierdzoną ma kaburę na broń, zaś torba, przypięta do pasa spodni, opada na pośladek. Częściej można ją spotkać z włosami spiętymi czy to w luźny warkocz, czy w wysoki kucyk – obowiązkowo z czerwoną wstążką – niż z włosami puszczonymi swobodnie.

ZNAKI SZCZEGÓLNE: żółte, wręcz złote, tęczówki; srebrzystobiałe włosy i czerwona wstążka je podtrzymująca;
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



OSOBOWOŚĆ


CHARAKTER:
Dziecko, jakim była Asaka, skutecznie wykluczyło ją z grupy posłusznych, spokojnych, czy nieśmiałych smarkaczy, bojących się karcącego spojrzenia matki, czy groźby ojca, że jak jeszcze raz wykręci taki numer, albo pobije kolegę, to przełoży ją przez kolano i tak zleje pasem, że przez tydzień nie będzie mogła usiedzieć na tyłku. Była dokładnym przeciwieństwem płaczliwej i karnej dziewczynki, której od młodości wpajano do głowy, że najważniejszym zaszczytem kobiety, jest rodzić dzieci i gotować dla swojego mężczyzny. Pozbawiona odpowiednich wzorców w rodzinnym domu, wczesne dzieciństwo przeżyła niezbyt słuchając się matki, preferując rozwiązania siłowe, niż wyścigi do dorosłych, byle tylko przekazać wiadomość, że Akane śmieje się, że nie mam ojca. Ileż to rówieśników płakało, bo niereformowalna Asaka nabiła komuś siniaka, czy guza – i sama wracała do domu obdrapana, dostając kary i zakazy wychodzenia na zewnątrz. I nic sobie z tego nie robiła, gramoląc się na podwórko przez okno kuchni.
Uparta, od zawsze mająca swoje zdanie, nie potrafiąca ugryźć się w język, bo jak się powiedziało a, to trzeba przecież też powiedzieć b, chociażby skończyło się to największym laniem, awanturą, obrazą majestatu i walką o zranioną dumę. Duma… Właśnie. Z siedmiu grzechów głównych to właśnie duma jest najgorszym, który zagnieździł się w złotookiej. A gdy ślepym zrządzeniem losu trafiła pod skrzydła ojca i jego rodziny – duma została tym bardziej karmiona, a wszelkie obelgi i obrazy tylko podsycały oliwę do ognia, co też jej nowa rodzina pochwalała. Przecież honor wojownika, kobiety, rodziny, rodu to najważniejsze wartości, o jakie ninja musi walczyć i jakich bronić. I choć niepokorna i w gorącej wodzie kąpana, nie wychowywana od urodzenia w wartościach wyznawanych przez Kōseki, wchłonęła je wszystkie jak gąbka i stały się jej własnymi.
Lojalna aż do bólu poszłaby na śmierć, byle tylko ocalić swój ród i bliskie jej osoby. Nie przywiązuje się łatwo, ale jeśli już – to na długo, jeśli nie na zawsze, związując swój los z losem innych niewidzialną, acz niemalże nierozerwalną nicią. Pyskata, sarkastyczna i ironiczna, ma wyjątkową alergię na głupotę innych, do swojej mając niesamowicie wielką tolerancję – i choć na pierwszy rzut oka może wydawać się mrukliwym gburem, to na drugi widać, że całkiem pogodna z niej kunoichi. A z całą gamą emocji, które wręcz malują się na jej twarzy, bardzo marna z niej aktorka.

NAWYKI: zakręcanie kosmyków włosów na palec; bardzo szybko zasypia i jest w stanie to zrobić w prawie każdym miejscu i każdej pozycji; gdy się niecierpliwi to chodzi tam i z powrotem
NINDO: „Niczego nie żałować”

HISTORIA:
Krótka historia stara jak świat.
Płatki śniegu gęsto zasypały pola i drogi w okolicy, tuląc całą wieś grubą pierzyną, jakby zapraszając do snu. Był środek nocy, jednak gwar na zewnątrz wcale nie cichł. Świętowano. Przyszedł przecież upragniony pierwszy dzień, czy raczej pierwsza noc, nowego roku. Niby nie było się z czego cieszyć, w końcu to dzień jak każdy inny, nic magicznie się nie zmieni, nic widocznie się nie polepszy, ni nie pogorszy jak za dotknięciem magicznej różdżki – gawiedź jednak zawsze znajdzie sobie powód, by usprawiedliwić nadużywanie alkoholu. A gdy nie ma powodu… To trzeba go sobie wymyślić. Nowy rok to jednak nie byle okazja i nikomu nie przeszkadzało ogromne ognisko rozpalone w centrum wioski, ani śmiechy i tańce. Nic się nie zmieniło, dzień jak co dzień, pierwsza noc nowego roku – taka sama jak rok wcześniej i taka sama jak rok później. Ale nie dla Himeko Mori.
Młoda dziewczyna spędzała tę noc w asyście swojej matki i wioskowej znachorki, dając początek nowemu życiu; owocowi przelotnego romansu z pewnym shinobi, krótką, jednorazową przygodą, która jednak nie skończyła się tak szybko, jak się zaczęła. I tak w tę zimną, styczniową noc, w której płatki śniegu mieszały się z płomieniami ogniska, z krzykiem pierwszego mocnego oddechu nabranego w płuca, przyszła na świat Asaka, dziewczynka, o włosach białych jak śnieg.

~*~
Żółtooka, choć nie była spełnieniem marzeń Himeko, rosła jak na drożdżach (jednak jeśli przyrównać ją do innych dzieci w podobnym wieku, to wzrostem nie było co się chwalić). Urwis, wychowywany z matką i babką, bez ojca, który trzaśnie ręką, by uciąć dyskusję o co głupszych pomysłach, robił co chciał. Asaka nie była tym zahukanym dzieckiem, które ucieknie z płaczem, by schować się za giezło matki. Nieraz wyśmiewano się z niej, że jest półsierotą; stare baby plotkowały o dawnym już romansie, a dzieciaki – nie rozumiejąc – podchwytywały temat, robiąc srebrzystowłosej przykrość. Żółtooka nigdy jednak nie przychodziła poskarżyć się matce, a sama wymierzała sprawiedliwość pięścią i jedyne skargi, jakich musiała wysłuchiwać Himeko, pochodziły od rodziców innych dzieci.
Asaka, niepokorna, uczyła się mimo wszystko chętnie. Z rodzinnego domu wyniosła podstawy nauki o rachunku, wiedzy o świecie, bajkach, legendach, przypowiastkach i historii, a także o tym, kim był jej ojciec: białowłosy shinobi potrafiący z niczego stworzyć kryształowe przedmioty o imieniu Takanobu. Nie trzeba było być więc geniuszem, by zorientować się, że młodzieniec musiał pochodzić z klanu Kōseki – bo jeśli wierzyć miejscowej „wiedzącej” (po prostu najstarszej kobiecie, która znała wszystkie lokalne plotki), to właśnie ród zamieszkujący okoliczne tereny posiadał takowe umiejętności.

~*~
Rok 372 nie był najszczęśliwszym w życiu dziewięcioletniej dziewczynki. Epidemia czarnej ospy, która przetoczyła się przez rodzinną wioskę Asaki jak huragan, zebrała swoje śmiertelne żniwo. Ci, którzy nie zostali dotknięci chorobą, musieli spalić zwłoki swoich bliskich, swój dobytek i domy, a później znaleźć sobie nowe miejsce do życia. Nie było to proste, bo gdzie nie poszli, stamtąd ich przepędzano – przecież nikt nie będzie ryzykował rozpętania epidemii w ich własnym mieście.
Jedyna znana rodzina złotookiej, matka i babka, nie musiała jednak oglądać tułaczki Asaki, która wędrowała z miejsca na miejsce wraz z sąsiadami. Dziewczynka, z pewnością odznaczająca się buntowniczą naturą, nie protestowała. Nawet najdziksze zwierzę wie, że w chwili zagrożenia trzeba trzymać się razem, w grupie. Asaka Mori, której życie spłonęło w ognisku większym, niż to, towarzyszące jej narodzinom; której słone łzy znaczyły drogę na nadal jeszcze lekko pulchnych policzkach; która tęskniła za uśmiechem matki i spokojnym głosem babki szła – bez protestów, zupełnie tak, jak chciał instynkt przetrwania. A gdy ich stopy stanęły w Daishi, prochy Himeko oraz Kazusy już dawno rozwiał wiatr.
Nie trwało długo, by z niechcianego dziecka, balastu właściwie, zrobiono kartę przetargową; kartę, której dobry charakter i wychowanie wychwalano, robiąc przy okazji tyle szumu z domniemanego pochodzenia dziewczynki, że lider Kōseki zlitował się i w końcu wysłuchał wieśniaków. Minęło już tyle czasu, że nie było mowy, by byli oni siewcami choroby, która zebrała takie żniwo w ich własnej wiosce, pozwolono im więc zostać i robić to, co robili do tej pory – obrabiali zwierzęcą skórę i pracowali w warsztatach.
Co zaś się tyczyło nieszczęsnej sieroty, rzeczywiście jej rysy twarzy, a w szczególności charakterek, który wyszedł na światło dzienne niesamowicie szybko (a bajki o dobrym wychowaniu prysnęły jak bańka mydlana), przypominały jednego z shinobi, o tym samym imieniu, które podała dziewczynka. Ten, przyciśnięty, przyznał się do romansu sprzed ponad dziesięciu lat, a gdy przyprowadzono do niego białowłosą smarkulę, po odpowiedziach na najprostsze pytania i po złotych oczach, które odziedziczyła po matce, rozpoznał w niej swoją pierworodną córkę.

~*~
Początki nie były proste. Żona Takanobu nie była zachwycona nowinami o starym romansie i o cudem odnalezionej zaginionej córce, o której nikt wcześniej ani nie wiedział, ani tym bardziej nie słyszał. Była to jednak sprawa honoru, by wziąć odpowiedzialność za czyny popełnione w przeszłości. Nikomu nie musiało się to podobać, tak po prostu trzeba było zrobić – i w ten oto sposób Asaka w końcu zyskała rodzinę. Mniej, bądź bardziej pełną, jednak jej macocha stanęła na wysokości zadania, i choć z początku nie znosiła młodej, to zajęła się jej obszarpanym wyglądem i dziurawą edukacją; nauczyła ją między innymi czytać i pisać, a także to ona była tą, która pokazywała jej podstawy opanowywania chakry.
Ojciec, widząc w niej odbicie samego siebie z dzieciństwa, zaczął uczyć ją podstaw walki i opanowania chakry, a Asaka w końcu mogła wyżyć się ze swoją złością, żalem i smutkiem, przy okazji bawiąc się z przyrodnim rodzeństwem i innymi rówieśnikami. Lata minęły i chociaż nie bardzo udało się utemperować charakter srebrzystowłosej, to w odpowiednich rękach była niczym bardzo plastyczna glina, dostosowując się do sytuacji i przybierając taki kształt, jakiego życzyli sobie jej nauczyciele.
Nie udało się wyplenić z niej uporu, złośliwości i głupich pomysłów, za to zdołano nauczyć ją czym jest honor, odpowiedzialność i duma. I chociaż formalnie przyjęła nazwisko ojca i rodu, a w bardziej oficjalnych sytuacjach to właśnie nim się przedstawia, to mając na względzie szacunek do zmarłej matki, używa też, wedle kaprysu, jej nazwiska. Asaka Kōseki? Asaka Mori? Jedna i ta sama osoba.



WIEDZA


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



ZDOLNOŚCI


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE): Kabura na broń na lewym udzie; torba na pośladku, przypięta do paska spodni; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; brązowe rękawiczki z blaszką bez palców; Wielki Wachlarz na plecach; manierka z wodą w kształcie dużego cukierka

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



ROZLICZENIA


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 9 gru 2018, o 18:45 przez Asaka, łącznie edytowano 36 razy
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
 
Posty: 530
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, żółtooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na lewym udzie; torba na pośladku; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta:

Re: Asaka

Postprzez BeeBee-Hachi » 20 maja 2018, o 00:32

AKCEPT!
Milion pesos na dziffki, masz, bierz, łap!
Tak naprawdę to nie.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Obrazek
Avatar użytkownika

BeeBee-Hachi
Moderator
 
Posty: 2227
Dołączył(a): 17 lut 2015, o 17:36
Wiek postaci: 0
GG: 9261903
Multikonta: Arashi


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość