Rika Kari Matsubari

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Rika Kari Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 7 mar 2018, o 14:59

Obrazek
Obrazek

IMIĘ: Rika Kari
NAZWISKO: Matsubari
KLAN: brak
WIEK: 14 lat
DATA URODZENIA: 21.03.
ZWIERZĘ: Sowa Fumo
PŁEĆ: kobieta
WZROST 141 cm
WAGA: 35 kg
RANGA: Akolitka
PRZYNALEŻNOŚĆ: Ryuzaku no Taki
GŁOS: Rika | Kari

Spoiler: pokaż
Obrazek
Historia
Fumo dostał swe imię na cześć wielkiej wojowniczki, małej dziewczynki o wielkim sercu. Rika poznała ją w okolicach swojego domu, gdy ta z uśmiechem na buzi gnała przed siebie w pośpiechu do swojego braciszka. Sowa należała wówczas właśnie do blondynki, a okoliczności w jakich do tego doszło nie są znane. Po drodze cała trójka napotykała przeciwności losu, a Rika oberwała mocno od psa Inuzuki, który chciał od nich pieniądze za przejście dalej. Gdy dotarły do końca tej wędrówki, okazało się iż braciszek dziewczynki nie żyje i właśnie są nad jego grobem. Dla Fumo również były to ostatnie chwile życia, o czym była w pełni świadoma. Umarła z poczuciem wykonanego zadania na grobie swego brata, a gdy zrozpaczona Rika uciekła z tego miejsca, malutkiej wówczas sówce nie pozostało nic innego, jak dołączyć się do dziewczyny. Wrócili więc, on i Rika do domu tej drugiej, a gdy sowa ani drgnęła na pytające spojrzenie brunetki stało się jasne, że zostaje. Ugoszczona początkowo w mieszkaniu ostatecznie znalazła swe miejsce w Domku Małej Księżniczki – domku na drzewie umieszczonym na skraju znajdującego się nieopodal Lasu Pamięci, skąd co świt przybywa pod okno Riki Matsubari.
Wygląd:
Sowa, a właściwie sów, jak chciałoby się powiedzieć na samca, to niewielkich rozmiarów ptaszek o upierzeniu w dwóch odcieniach brązu. Jaśniejsza barwa znajduje się na brzuszku, gdzie ulokowane są również imitujące włosy na klacie ciemniejsze pasemka oraz na policzkach i nad dziobem. Dzióbek ten zdaje się mieć ponadprzeciętne IQ. Ciemne, brunatne piórka widzimy zaś na skrzydłach, całym tyle oraz górnej części buzi, gdzie układają się w dziarską fryzurę młodzieniaszka. Show skradają jednak wielkie, tajemnicze oczy o intensywnie zielonym kolorze i ich głębokie źrenice, ot dwie czarne dziury pochłaniające wszystko. Filigranowy pupil idealnie pasuje na ramię, do którego uczepia się niewielkimi łapami o ostrych pazurkach.
Osobowość:
Fumo nie jest zwierzątkiem, z którym można się pobawić czy pożartować. Zobaczył wiele i nic nie jest dla niego wyższą wartością, niż bezpieczeństwo. Zawsze poważny i odpowiedzialny. Jeśli opuszcza swoją panią to tylko po to, by zapewnić obu bezpieczeństwo bądź śledzić akcję z góry. Zawsze wraca. Jest jak anioł stróż, który choć nie strzeże – czuwa. Jest lojalny i silnie przywiązany do tych, którzy czynią dobro. Jego mądre oczy zdają się mówić: „wszystko rozumiem”. Choć zawsze zadbany i ulizany nie stanowi większego zagrożenia dla większych drapieżników, doskonale wie jak się bronić. Trzepotanie skrzydłami, głębokie spojrzenie, a przede wszystkim złowrogie odgłosy przyprawiają o gęsią skórkę.



Obrazek

Obrazek
Obrazek
Spoiler: pokaż
Cera jasna jak śnieg, włosy ciemne jak mahoń; długie aż po szlachetne zwieńczenie jej pleców. Z pogodnego spojrzenia intensywnie zielonych oczu sięga bliżej nieokreślone ciepło. Mały nosek, delikatne rysy twarzy i nieznacznie spiczasty podbródek tworzą kontur niewinnej buzi. Z malutkich, jasnoczerwonych ust wydobywa się głos osoby, która nie mogłaby skrzywdzić drugiego człowieka. Istotnie, Rika swym urokiem roztacza wokół siebie rajską aurę, w której wszyscy znajdują akceptację. Gęsta, starannie ułożona grzywa, zatrzymująca się tuż nad brwiami przypomina falę na oceanie.
Jej malutkie ciało wyróżnia się kruchością nawet wśród innych dziewczynek w jej wieku. Wąskie barki nie udźwigną wielkiego ciężaru, a chude, względnie długie nogi nie poniosą daleko. Jednak w niewykształconej jeszcze figurze jest coś, co wzbudza dodatkową ciekawość. Jak niedokończony model okrętu, który przyciąga uwagę coraz to nowymi elementami, nim ukaże się w doskonałej formie. Gładka skóra, bliska znajoma rozmaitych olejków, jest podatna na zranienia. Nieskalane wysiłkiem dłonie służą do wszystkiego, tylko nie do pracy. Od tego są przecież chłopcy.
Dziewczyna porusza się z tylko sobie znaną swobodą. Momentami jej entuzjazm przypomina entuzjazm dziecka, dopiero co poznającego świat. I tak jak dla dziecka, tak dla niej wszystko wydaje się ciekawe. Podbiega wtedy w podskokach z dziewczęcą gracją i sprawdza obiekt zainteresowania, z beztroską godną świata wolnego od niebezpieczeństw.
Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Obrazek
Spoiler: pokaż
Z wielości ubrań, które trzyma w szafie, Rika zapatrzona jest szczególnie w symbolizujące czystość białe stroje. We wszystkim, co na siebie włoży musi czuć się bardzo swobodnie, stąd preferencja luźnych sukienek. Czy to typowy uniform zawsze gotowej do boju kunoichi? Z pewnością nie. Jednak Rika nie uznaje brzydkich ubrań. Musi być ładnie. Przecież nie tylko ciężkim opancerzeniem zyskuje się przewagę nad przeciwnikiem.
Wyjściowym strojem pozostaje biała, sięgająca kolan sukienka, z odsłoniętymi ramionami i skromnym dekoltem. Odzienie to jest proste i nie zawiera żadnych zdobień. Z szyi małej kunoichi opada zaś złoty naszyjnik z całkiem niemałym, szkarłatnym kamieniem o chropowatej fakturze, który mocno kontrastuje z jasną skórą. Rika zwyczajowo zakłada czarne sandały z zapięciami umieszczonymi z przodu i z tyłu. Ów zapięcia zapewniają stabilność, lecz pozbawiają stopy wolności. Dlatego też przy sprzyjających warunkach chodzi boso. Dziewczyna nie przegapi żadnej okazji, by zerwać znaleziony kwiat i wpleść go sobie we włosy. Zasada jest jedna: im większy i bardziej kolorowy, tym lepiej!


Obrazek
Spoiler: pokaż
-nad wyraz mała
-złoty naszyjnik ze szkarłatnym kamieniem
-kwiaty we włosach
-blada cera
-długie, mahoniowe włosy


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Spoiler: pokaż
Osobowość Riki mocno jest zdeterminowana wydarzeniami, które miały miejsce w pierwszych dniach jej życia. Choć jedynie zasłyszane z opowieści rodziców, stworzyły bogatą reprezentację w umyśle dziewczyny.
To właśnie z nich bierze się szacunek do życia i pozytywne doń nastawienie. Jedenastolatka obdarowana jest budzącą zazdrość zdolnością cieszenia się chwilą. Rikę trudno jest złamać, a z chwilowych kryzysów wychodzi obronną ręką. Życia nie wolno nam przepłakać.

Postępowaniu Riki przyświeca filozofia, która zakiełkowała w jej główce po tym, jak pewnego dnia niesforny chłopiec szarpnął ją za włosy i uciekł. Zdenerwowana, rzuciła spojrzenie dezaprobaty w kierunku siedzących nieopodal chłopców. Następnego dnia dowcipniś pojawił się na dworze z podbitym okiem. Niezdolna do zapewnienia sobie bytu siłą własnych mięśni młoda kunoichi lawiruje w skomplikowanych mechanizmach konwencji. Niebywała intuicja pozwala jej wykorzystywać mechanizmy społeczne jako swoistą tarczę i broń do wymierzania kar tym, którzy zechcą jej zaszkodzić. Nie od dziś wiadomo przecież, że bić można tylko chłopców, a przezywać jedynie brzydkie dziewczynki. Dzięki kobiecym predyspozycjom i własnej sile charakteru robi doskonały użytek z tajemnej waluty, jaką jest sympatia uroczej dziewczynki. Po cóż ścierać sobie kłykcie o nos jakiegoś głupka, skoro ten sam cel można osiągnąć za pomocą uśmiechu?
Jednak każdy kto pomyśli (a napotkane przez nią osoby tak nie pomyślą), że Rika jest niemoralną manipulatorką, będzie w błędzie. Ona nie lubi atakować, nie lubi zadawać przykrości. Zadawałaby przecież ból, gdyby chciała. Zamiast tego sprawia, że pokonani przez nią w gierkach małych i dużych jeszcze się z tego cieszą! Sama nie zaatakuje też pierwsza, a „ciężkie działa” wytacza jedynie w samoobronie. Jest również osobą godną zaufania, wierzącą, że tajemnice warte są pielęgnacji.
Zawsze pogodna, nie zwykła nadmiernie użalać się nad sobą. Gdy coś jej doskwiera, stara się tego nie uzewnętrzniać, dopóki nie jest to konieczne. Dziewczyna raczej nie wywołuje konfliktów, choć bardzo nie lubi, gdy się jej odmawia. Gdy jest na coś zła, teatralnie się obraża. Inni raczej szybko się reflektują, a ona potrafi przebaczać. Oczywiście nie za darmo.

Rika nie lubi nudy i często przejmuje inicjatywę. Śmiała w stosunku do obcych, towarzyska wśród swoich. Uwielbia współpracować i jest w tym dobra.
Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Obrazek
Spoiler: pokaż
-wplata kwiaty we włosy
-uśmiech nie znika z jej twarzy
-zdarza jej się przysiąść swoje… włosy
-często podskakuje zamiast biec/chodzić
-dużo mówi, dużo się śmieje


Obrazek
Spoiler: pokaż
Pragnę być dobra, lecz diabła pod skórą mam.


Obrazek
Spoiler: pokaż
Rok 373, w domku położonym nieopodal portu w Ryuzaku no Taki ciężarna Maya przeżywa katusze. Do porodu zostały jeszcze niecałe dwa miesiące, tymczasem ona doświadcza niewyobrażalnego cierpienia. Nie tylko związanego z porodem bólu fizycznego, ale przede wszystkim poczucia, że coś jest nie tak. Skarbie, poczekaj jeszcze trochę. Obserwujący tę scenę lekarz, podstarzały Saito wił się wokół niej, próbując pomóc na wszystkie możliwe sposoby. Czuł jednak, że niewiele zależy tutaj od niego. Gdy kilka godzin później odebrał dziecko z łona kobiety, w pomieszczeniu panowała zupełna cisza. Niemal namacalny zdawał się być brak towarzyszącego takim chwilom odgłosu szlochającego niemowlaka. Później Mayi wielokrotnie stawał przed oczyma rozmazany obraz doktora, który odwrócony tyłem wykonywał te wszystkie rzeczy, o których dopiero co czytała w książkach. Gdy zwrócił się ponownie do niej i podał zawiniątko, wypowiedział słowa, których nigdy nie powinien był powiedzieć: ma pani nie więcej, niż 12 godzin. Proszę się pożegnać. Chwilę później wyszedł, pozostawiając za sobą trzask zamykanych drzwi.
Minęło trochę czasu, nim do świeżo upieczonej mamy dotarło znaczenie tych słów. Wybuch rozpaczy doskonale zsynchronizował się z rozszalałym na zewnątrz sztormem, który – jak się miało okazać – trwał nieprzerwanie przez dwa dni. Rozhisteryzowana Maya przeniosła się na swój ulubiony, zielony fotel i przyciskała dziecko do siebie, jakby chciała, by ponownie znalazło się wewnątrz. Zawiodłam Hayato, zawiodłam Rikę, wszystkich! Czy mój mąż kiedyś mi wybaczy? Gdy po 12 godzinach spojrzała na zegarek, a następnie na dziecko uświadomiła sobie, że nie potrafi ocenić jego stanu. Czy to już? Przez następną noc, dzień i noc tańczące błyskawice zakłócały dobiegające z mieszkania lamenty. Gdy nad ranem sztorm ustał, Hayato wrócił z rejsu. Stanąwszy w drzwiach swego mieszkania doszedł go przeraźliwy jazgot płaczu. Nie był to jednak głos Mayi, a dziecka, które bardzo chciało żyć.

Kolejne lata upłynęły w cichej obawie przed ujawnieniem się pierwszych objawów wcześniactwa, lecz i tym razem czekanie zdawało się być daremne. Rika rozwijała się prawidłowo i zesłała wielkie szczęście na dom państwa Matsubari. Zewsząd cieszyła się dużym zainteresowaniem. Było w niej coś, co sprawiało, że każdy chciał stanowić część jej życia. Gdy mama czytała bajkę na dobranoc, tato wspinał się po drabinie, by zawiesić na niebie księżyc dla swojej księżniczki. Dom znacznie częściej odwiedzali goście. Po piątych urodzinach Riki pojawił się jednak gość, który zmienił wszystko.

Początkowo nic nie wskazywało na wielki problem. Na dziewczynkę kilkukrotnie skarżyli się rodzice dzieci z okolicy. To zabrała komuś zabawkę, to zwyzywała niewinne dzieci. Zdarza się. Wypatrujący ewentualnych objawów somatycznych rodzice stracili czujność, a agresja Riki postępowała. Dwa lata później Hayato odnalazł ją przed lasem, klękającą nad czymś przypominającym psie zwłoki. Nie płacz, Rika! – powiedział najdelikatniej jak potrafił, widząc unoszące się i opadające barki swojej córki. Po chwili ukazał mu się dzierżony w prawej dłoni, zakrwawiony kunai. A gdy Rika odwróciła się ku niemu, zrozumiał wszystko. To nie płacz; to śmiech. Ujrzał uśmiechniętą dziewczynę o mocno zaostrzonych rysach i onieśmielająco pewnych siebie, wypełnionych gniewem oczach. Jestem Kari – usłyszał obco brzmiący głos i odruchowo cofnął się dwa kroki. Bo choć patrzył na najpiękniejszą istotę, na którą przelał całą swą miłość, czuł na sobie wzrok diabła.

Jak dotąd tylko słyszałem o tej chorobie. Osobowość wieloraka, znana jako rozdwojenie jaźni to, mówiąc obrazowo, walka dwóch lub więcej dusz o jedno ciało. Proszę sobie wyobrazić, że gdzieś w środku istnieje panel sterowania, przy którym stać może tylko jedna z nich. Mamy do czynienia z bardzo osobliwym przypadkiem, gdzie o ciało państwa córki walczą dwa antagonistycznie istnienia. Zabierają sobie wzajemnie kontrolę w zupełnie losowych momentach. Panowanie może trwać dzień, może tydzień… nie ma reguły. Wraz ze zmianą właścicielki dochodzi nie tylko do zmiany tożsamości, wspomnień, czy inteligencji. Według naszych przypuszczeń wcielenie zła jest prawdopodobnie o wiele, wiele starsze. Różnice będą widoczne również w wyglądzie. Nic dziwnego, że się pan jej wystraszył. Wprawne oko, np. oko rodzica może dostrzec różnice w mimice (rysy twarzy), poruszaniu się (lekkość/ociężałość), a nawet w oczach. Dochodzi również do przemian somatycznych, co potwierdzają nasze badania. Zaobserwowaliśmy np. różnice w ciśnieniu krwi i ostrości wzroku. Każda z dusz żyje swoim życiem i próbuje podporządkować ciało swojemu cyklowi. Dlatego proszę się nie zdziwić, jeśli dziewczyna będzie miesiączkować dwa razy w miesiącu. Co się tyczy tych wszystkich okropności… Rika naprawdę nic o nich nie wie. Gdy wraca do swego ciała powstaje luka w pamięci z okresu jej „nieobecności”, której nawet nie jest świadoma. To Kari, jak każe na siebie mówić, rujnuje wszystko, co najlepsze w życiu dziewczyny. Oczywiście postaramy się złagodzić skutki choroby, ale niczego nie możemy obiecać.

Dajcie spokój z lekarzami, „to wina przodka, który wyrządził kiedyś wiele zła”! – powtórzyła rozgorączkowana babcia Akane, która najwidoczniej miała wizję. Rok po podjęciu leczenia jest tylko gorzej i gorzej. Nie ma już dobrej i złej. Pozostała zła, a dobra trwale pogrążyła się w smutku. Babka od lat zajmuje się zielarstwem i teraz poprosiła o szansę udzielenia pomocy swojej ulubionej wnuczce. Uzyskała ją. Nie wierzę, że mogłaś się zgodzić! Stara jeszcze nigdy nikogo nie wyleczyła – usłyszała na odchodne zięcia przez otwarte okno.

Kolejne miesiące wędrowała po świecie i przebyła rozmowy z dziesiątkami ludzi, którzy mogli znać odpowiedź na nurtujące ją pytanie. Kim jest ten człowiek? Albo może raczej kim był? Lekarz mówił, że Kari to bardzo stara dusza. Dlatego Akane podejrzewała, że musi się zgłębić w odległą przeszłość. Wreszcie dotarła na północny wierzchołek Wietrznych Równin, do prowincji Antai. To właśnie tam człowiek imieniem Akihito opowiedział jej o legendzie, której szukała. Z ust tajemniczego tubylca popłynęła opowieść o strasznych czynach, których się dopuścił. Tak strasznych, że Akane zaprzysięgła nigdy nikomu o nich nie mówić.
Wróciła więc do swej chatki i w wysłużonej misie przygotowała wywar z resztek zapasów z Prastarego Lasu. Następnie wyjęła zwój i powolnym ruchem pędzla napisała zdobyte imię i nazwisko. Jakby obawiała się, że każdy kaligraficzny błąd może rozwścieczyć ukryte demony. Zwój ów podpaliła, by po upływie kilku chwil starannie zebrać popiół i wsypać do misy. Całość wymieszała. Zdjęła swój szkarłatny amulet i zanurzyła w miksturze. W tym momencie Rika zapukała do drzwi. Po krótkiej rozmowie zaprowadziła wnuczkę do pokoju, a tam już stały przygotowane dwa gliniane kubki z wywarem. Wiem, że nie smakuje dobrze, ale wypij, proszę. Dla nas. Jak to zrobisz, mam coś dla Ciebie. Choć zajęło to dłuższą chwilę, dziewczyna wypiła w pełni zawartość kubka. Widząc, że babcia zdejmuje swój amulet, nie mogła uwierzyć. Zawsze tak bardzo jej się podobał! Ale czy powinna? U Akane na próżno było szukać innej biżuterii. To było wszystko, co miała. Musisz – powiedziała z uśmiechem, widząc chwilę zawahania. Wnuczka wzięła naszyjnik i ufając zapewnieniom, że tak ma być, założyła wilgotny amulet na szyję. Przyglądała się swemu odbiciu w przygotowanym przez babkę lustrze. Widziała szeroki uśmiech i oczy, które płonęły dawnym szczęściem.

Choć trudno w to uwierzyć, stan ten utrzymuje się od dwóch lat. Wszystko wróciło do normy, choć nikt tak naprawdę nie wierzy, że Kari odeszła na zawsze. Dziś, patrząc z optymizmem w przyszłość, jedenastolatka wyrusza na swą pierwszą misję…


Spoiler: pokaż
1. Ranga D - "Morska Bryza" - Sagisa
Domek Matsubari->Szpital

Rika udaje się z Ayami, starszą koleżanką, do szpitala. Po drodze poznaje historię Kuroshiego, przebywającego w szpitalu staruszka, który uwielbia odwiedziny swojej wnuczki, Akiry. Niestety Akira wraz z rodziną ginie podczas rejsu. Rika ma wcielić się w rolę Akiry i poprawić humor nieświadomemu starcowi. Rozgrywają partię w shogi, grę, do której Rika nie zna nawet zasad! Partia kończy się remisem, gdyż zieloonoka powtarzała jedynie ruchy dziadka. Na koniec spotkania, gdy Kuroshi został wezwany na badania, dziękuje Rice za starania. Daje też do zrozumienia, że nie tylko wie, iż nie jest ona Akirą, ale też doskonale wie co stało się na morzu z jego wnuczką. Po opuszczeniu szpitala Rika wypłakuje się w ustronnym miejscu, doprowadza do porządku i wraca do domu, niczego nie dając po sobie poznać.

2. Ranga D - Ptasi Totem - Shiga
Domek Matsubari->Polanka->Szpital

Rika odprowadza ojca, który lada chwila ma wyruszyć w kilkudniowy rejs. Ten oświadcza, że ma dla niej zadanie. Przekazuje zwój od obcego i daje instrukcje. Rika zachowując wszelkie środki ostrożności idzie ze zwojem na polanę, gdzie go odpieczętowuje. Ze zwoju wylatuje mnóstwo części różnej maści. Jej poczynaniom towarzyszy przeraźliwy śmiech. Na zwoju ukazuje się instrukcja, co zrobić z owych częsci. Rika bierze się do pracy. Chichot nie daje jej spokoju. Gdy zwój po raz kolejny zmienia swą treść, widnieje na nim uśmiechnięta buźka. Rika kusi los, zmieniając ją za pomocą genjutsu na puszczającą oczko. Obcy staje za jej plecami, ale okazuje się nie być taki straszny. No, pomijając bandaże na całym ciele. Pomaga małej dokończyć totem, po czym udają się do szpitala, gdzie Rika ma dostarczyć totem chorej siostrze Menmy, bo tak nazywa się jegomość. Na miejscu okazuje się, że siostra jest w śpiączce, a jej ciało ma mnóstwo poparzeń. Schodzi na dół, by nakłonić Menmę do odwiedzin siostry. Ten opowiada jej o tym, jak wraz z siostrą odziedziczyli długi po swoim ojcu. Odwiedzili ich źli ludzie. On zarabiał ciężką pracą, a ona swoim ciałem. Jeszcze przed feralnym dniem, gdy doznali poparzeń, jego siostra była wrakiem człowieka. W ptasim totemie, umieszczonym przy łóżku siostry, znajdują się ukryte we flagach wybuchowe notki. Menma składa pieczęć, wysadzając część szpitala w powietrze. Rika wbiega do szpitala, by pomóc poszkodowanym. Ratuje jedną ze starszych pań. Sama nie wychodzi z tego bez szwanku. Zwłaszcza psychicznie.

3. Ranga D - Przesłuchanie - Ichirou
Szpital->Siedziba straży

Rika wychodzi ze szpitala ranna, odsłaniając się na ataki siarczystego deszczy. Jej ubranie jest podarte, wygląda jak duch. Istotnie, Rika opuściła swe ciało. Nikt nie zajął jej miejsca. Wyzuta z emocji i uczuć dziewczyna idzie jak duch, nie wiedzieć dokąd. Nie widzi zebranych wokół gapiów, śledzących każdy jej ruch. Gdy mała kontynuuje swój marsz, dowiaduje się o niej stróż Horiuchi i postanawia iść jej śladem. Dogania ją, a ta przytomnieje. Już pierwsze słowa małej kunoichi świadczą o tym, że wiele wie. Strażnik nie mógł jeszcze wiedzieć, że to dziecko jest kluczem do rozwiązania zagadki zamachu na szpital. Odbywa się przesłuchanie, na którym Horiuchi przyznaje, że w wybuchu ucierpiała jego siostra. Następnie zostaje odprowadzona przez młodego stróża, dziecinnego Tsukasę.

Rika załamuje się. Zamyka się w sobie. Odrobinę radości na spaczoną cierpieniem duszę przynosi matka, sugerując zakup nowej torebki. Rika udaje się do sklepu i na pojedynczej kartce rysuje skomplikowany szkic tego, czego oczekuje. Sprzedawca dochodził do siebie dłuższą chwilę po jej wizycie.

4. Ranga D - Zasadzka - Ichirou
Domek Matsubari->Niedaleko głównego traktu

Strażnik Horiuchi puka do domu Riki. Prosi ją o pomoc w schwytaniu Menmy. Rika po wymyślnej akrobacji wskakuje na konia. Horiuchi pozwala jej nadać mu imię. Kari – odpowiada dziewczyna. Wyruszają w podróż. Po drodze Rika dowiaduje się, iż Menma nie próżnuje i zabija kolejne osoby. Tak mówi zwój, który porzucił na zapomnianej polance. Docierają do lokalu, w którym znajdują się dwie potencjalne ofiary Menmy. Rika ma wywabić mordercę z ukrycia. Gdy Horiuchi wychodzi za potrzebą, w lokalu dochodzi do zamieszania. Nie wiedzieć kiedy, do Riki dosiadł się zakapturzony człowiek. Jego głos nie pozostawia złudzeń, to Menma. Ostrzega ją i radzi, by wyszła z lokalu. Ta nie chce tego zrobić. W chwili napięcia Kari przejmuje kontrolę nad ciałem dziewczyny i składa zamachowcowi obietnicę: przyjdzie czas, że ci pomogę. Rika gra na czas i przetrzymuje Menmę możliwie długo. Robi się niebezpiecznie. Wtedy powraca Horiuchi i krępuje Menmę. Wychodzą z lokalu. Miast udać się w drogę powrotną, Horiuchi kieruje Menmę za znajdującą się w pobliżu stajnię. Tam zamierza zabić Menmę, gdy wkracza Rika i przekonuje go, by w imię zemsty nie popełnił tych samych błędów, co właśnie Menma. Zbrodniarz nie może wybaczyć Rice, że go „zdradziła”. Horiuchi wraca z Riką pod jej dom i wynagradza ją za ryzyko, którego się podjęła.

Z pomocą babci Akane, rodzice orientują się, że po dwuletniej przerwie przebudza się bestia w ciele ich córki. Nie mają jednak pojęcia, jak bardzo jest blisko. Postanawiają wysłać Rikę do zaprzyjaźnionego z Hayato senseia. Ma to jej pomóc odzyskać równowagę psychiczną.

Nim jednak to nastąpiło, mała wodzona melodią spotkała grającego na skrzypcach Tsukune. Zaczepiła go bez słowa tańcząc w rytm muzyki niczym łyżwiarka figurowa, po czym udało jej się nakłonić go do oddania instrumentu i pozwolenia jej spróbować. Rika po wielu próbach zagrała jedną z banalnych ścieżek dźwiękowych, jaką zna ze wczesnego dzieciństwa. Myślała nawet o upokorzeniu sztywnego skrzypka i poproszeniu, aby do tego zatańczył, ale tego byłoby chyba zbyt wiele. Jej ruchy przypadły do gustu jednemu z siedzących w okolicach parku starszemu samotnikowi. A później przyszedł wielki dzień wyjazdu na Lodową Wyspę! Odwiedziny senseia Kihary stały się faktem.

5. Ranga D – Gdzie jest sensei? – Chise
Główna ulica

Rika wysiadła na porcie w Hyuo i kierowana mapą narysowaną przez tatę miała udać się do domu senseia. Mała była przygotowana na zimę, ale nie na zimę w Hyuo. Po drodze dostrzegła to starsza kobieta imieniem Mei, która podarowała Rice swój szal. Gdy Rika ujrzała dom senseia od razu wiedziała, że dobrze trafiła. Miast niego spotkała jednak kolejną starszą panią, która przedstawiła się jako Asuka. Asuka zajmowała się domem senseia pod jego nieobecność. Niepokoiła się, bo wyruszył on ze swoimi znajomymi kupcami i miał wrócić już wczoraj. Rika posiliła się i idąc za instrukcjami Asuki zaczęła szukać senseia (a raczej informacji o nim) w hali targowej. Długo zwodziła zielarza, którego uznała za najsensowniejszy cel. Gdy zaczęła tracić nadzieję, że cokolwiek wie – bo chyba faktycznie nie wiedział – zrobiło się zamieszanie. Przybyli ludzie ciągnąc za sobą wóz. Okazało się, że po drodze stracili konia, a jeden z nich był ranny, gdyż wpadł we wnyki. Wśród nich był sensei, który opowiedział jej o wszystkim i poprosił, aby poszła na godzinkę lub dwie z nim i jego przyjaciółmi do karczmy. Tam dostała pyszny sok jabłkowy i poznała się z nowymi ludźmi.

Rika odbyła kilkudniowy trening z senseiem. Marznąc na świeżym powietrzu nauczyła się technik, które znacznie przekraczały jej dotychczasowy poziom.


6. Ranga C – Polowanie na kłusownika – Chise
Mieszkanie Kihary->Góry

Wyczerpana treningami na mrozie Rika spała jak zabita. Gdy się obudziła, była sama w domu. Dostrzegła przez okno żywo dyskutujących przyjaciół senseia z nim samym. Wyszła z domu i zakradła się do ogrodu, gdzie przebywali. Okazało się, że ktoś zastawia wnyki na obrzeżach Fuyuhany, co jest wielkim zagrożeniem dla ludności. Postanowili go złapać. Rika uciekła do środka, gdy rozmowa dobiegała końca. Udało jej się wszystko ładnie zataić. Gdy weszli do mieszkania, Rika jadła śniadanko. Początkowo nie chcieli niczego powiedzieć, ale wygadał się Yuido, co wprowadziło w złość senseia. Burzliwe dyskusje doprowadziły do tego, że Rika miała wyruszyć wraz z nimi. Sama wybrała nawet, który obszar obejmą obserwacją. Podzielili się na grupy. Mała wraz z Tetsu i Kiharą skierowali się ku górom. Pierwszą noc musieli przespać w obozie. Następnie ruszyli na poszukiwanie po lesie. Idąca najbardziej w głębi lasu Rika dostrzegła niewyraźną sylwetkę i ruszyła w pogoń. Rozpędzona omal nie wpadłaby we wnyki! Prowadziły ją pozostawione ślady na śniegu, i tak biegnąc pod górę trafiła do jaskini. Prócz nich w jaskini znajdowała się niedźwiedzica wraz z małymi. Kłusownik zaproponował jej odwrót i powiedzenie, że nikogo tu nie ma. Nie chciał jej zabijać. Rika nie przystała na tę propozycję, bowiem czuła się bezpiecznie z klonami po lewej i prawej. Była w błędzie. Świetlna notka oślepiła ją i rozwścieczyła niedźwiedzia. Oślepiona i na łasce niedźwiedzia była w poważnych tarapatach, jednak wyprowadziła misia w pole jednym z klonów. Użyła silnej techniki usypiającej i ostrożnie skierowała się ku wąskiemu tunelowi, którym uciekł kłusownik. Usłyszała walkę. Pilnując każdego kroku dostrzegła zastawioną pułapkę ze stalowej linki i makibishi. Gdy wybiegła na zewnątrz, kłusownik wraz z Yuido leżeli uśpieni na podłodze. Został schwytany i oddany w ręce władz. Kilka dni po tym fakcie Rika dostała specjalny zwój z podziękowaniami za pomoc od władz Fuyuhany.

Rika po powrocie do Ryuzaku włóczyła się dniami po mieście. Dotarła w końcu dopołożen ja obrzeżach Karczmy Onigiri, gdzie poznała Saikiego, znacznie starszego chłopaka, który postawił jej sok z owoców leśnych. Gdy ten wspomniał o domku na drzewie, Rika szybko podchwyciła temat i wyprowadzając go z karczmy zaprowadziła do miejsca, gdzie chciałaby zbudować swój własny, niepowtarzalny domek na drzewie.


7. Ranga D - Szczęście w nieszczęściu - Suzu
Las pamięci

Rika z Saikim usłyszała wołanie o pomoc mężczyzny, którego konie ślizgały się na pochyłej, obłoconej drodze. Jego wóz był w niebezpieczeństwie, bowiem konie nie dawały rady się wdrapać i kwestią czasu było, aż runą w dół. Rika wymyśliła pomysł, jak temu w trójkę zaradzić, ale Saiki nie posłuchał ostrzeżenia, by nie wskakiwać na pakę i... wskoczył na pakę. Konie nie wytrzymały ciężaru i wóz pociągnął je do tyłu. Gdyby nie szybka reakcja woźnicy i Riki, koniom groziło kalectwo, a tak udało się je odciąć od wozu i w popłochu uciekły. Woźnica opierdzielił Saikiego i wraz z Riką ruszyli za końmi. Jedno w lewo, drugie w prawo. Rika odnalazła konia i po niemałej udręce doprowadziła go z powrotem na miejsce, gdzie czekał już woźnica. W podzięce podarował jej parę groszy i zaoferował podwózkę, z której Rika nie skorzystała. Zdobyte informacje pozwoliły jej w późniejszym czasie odszukać pana od koników, który okazał się być kimś więcej...

Rika zabezpieczyła stos desek, który wysypał się z paki i które woźnica postanowił porzucić. Następnego dnia zjawiła się ponownie na miejscu i rozpoczęła budowanie domku na drzewie. Nie bardzo wiedziała jak się do tego zabrać. Później zjawił się Ryuji, który początkowo pomógł jej z przenosinami desek, a później... już w niczym nie pomógł. Fartownie był też Sumairu, który pracował jak wół. Po pierwszym dniu pracy domek miał już solidne fundamenty i ściany. Suma przespał się w niedokończonym domku, a Rika wróciła do siebie. Następnego dnia przybyła z woźnicą - Panem Takanobu Ikeą, który miał sklep z akcesoriami domowymi. Mała zrobiła u niego konkretne zakupy, które posłużyły do wykończenia i ozdobienia domu. Tak dobiegła końca budowa "Domku Małej Księżniczki".


8. Ranga C - Ślepy traf - Ippo->Ichirou
Domek Matsubari->Plac Zabaw

To był zwykły dzień, w którym Rika bawiła się w ogródku własnego domu. Wszystko zmieniło się gdy przez płot przeleciała skórzana piłka i wylądowała tuż obok niej. Zaraz po swą zgubę zgłosiła się trójka braci: Kai, Kei i Kyo – mówiąc od najmniejszego do największego. Dziewczynka oddała im piłkę pod warunkiem, że zgodzą się z nią pobawić, a ci niechętnie przystali na jej propozycję. I tak trafili na opuszczony przez dzieci placyk zabaw, który najwidoczniej miał atrakcyjniejszych konkurentów. Na samym placu bawili się piłką odbijając ją na różne sposoby, aż najmłodszy z nich i jednocześnie właściciel piłki, Kyo, postanowił przyszpanować swoją koordynacją ruchową, co kończyło się upadkiem, obtarciami i rozwalonym nosem. Rika próbowała go opatrzyć na miarę swoich możliwości, a w międzyczasie pojawił się starszy chłopiec imieniem Hiroko, który chciał ich przepędzić z placu. Gdy postawili opór, zjawiło się kolejnych dwóch, jeszcze starszych od pierwszego – Blondas i Brunet. W międzyczasie Kyo zlał się w gazie i wraz z Kai’em uciekli z pola bitwy. Wywiązała się walka, w wyniku której Blondas został związany stalową liną i obijany przez Kei’a, a Hiroko zwiał. Najlepiej trzymał się Brunet, na którym Rika zastosowała technikę iluzji, zakopując go w ruchomych piaskach. Ten zdążył zranić ją w rękę kunai’em, nim dziewczynka rzuciła mu się do nogi, mocno trzymając. Brunet szarpał ją za włosy jak tylko mógł, ale ona nie puszczał atak długo, aż mężczyzna nie runął uśpiony na ziemię. Wtedy przybiegł stróż Tsukasa, którego wezwała dwójka chłopców, którzy wcześniej stchórzyli. Rika zawiadomiła jeszcze władze o zaistniałej sytuacji i wszystko zostało wyjaśnione.


9. Event rangi B –Zwodniczy Karmazyn – Inoshi
Ryokan Tanmei->Ulice->Dzielnica Nihya-tsu

Rodzice dowiedziawszy się o panującej w Ryuzaku zarazie zabraniają małej bohaterce zbliżać się do centrum miasta, a w szczególności do portu. Tym bardziej nie może dziwić, że podczas jednej z zabaw na świeżym powietrzu nogi pociągnęły ją właśnie tam. Zainteresowana tłumem pod Ryokanem Tanmei postanawia wejść do środka. Tam zagaduje pana Koyamę, taty kolegę z pracy, który pokrótce tłumaczy jej co się właściwie stało. Do zatłoczonego Ryokanu wchodzi uzbrojona para. Rycerz zaimponował Rice na tyle, że zdecydowała się go zagadać i poprosić o przymierzenie hełmu. Ten zakłada jej hełm na głowę, z którym Rika nieustannie walczy, nie mogąc sobie poradzić z jego wagą. Para ma ubaw. Brunetce pomaga samuraj Yasuo i robi rozróbę z Yukarim. Koniec końców konflikt udaje się zażegnać. Rycerz zbiera ludzi do walki z zarazą, Rika jest jedną z osób która się zaciąga. Umawiają się na poranek kolejnego dnia, skąd wyruszają do szpitala. Pod nim tłumy ludzi dobijających się do drzwi. Trzeba coś zrobić, tylko co? Rika poprzez koleżankę Yukariego przemyca swój pomysł. Brzmi obiecująco. Za zgodą lidera oddala się od kompanii i wykorzystując swoje zdolności usypia wszystkich zebranych, nie tylko torując drogę do środka, ale też dając nieco czasu lekarzom na ogarnięcie przeludnionego szpitala. W samym szpitalu nie zastają samego Izo, do którego się udawali, ale Tsobuki udziela im dostatecznie dużo informacji, by mogli ruszyć dalej, m. in. w poszukiwanie doktora Izo, który opracowuje serum. Drużyna dzieli się na grupy. Niestety wielu widziało się wtedy po raz ostatni…
Rika wyrusza w pięcioosobowej drużynie, do dzielnicy możnych Nihya-tsu. Jeden z nich ginie w drodze, gdy wszyscy zostali zaatakowani przez przypominające marsz zombie wielką grupę zarażonych. Rikę pociąga za nogę jeden z leżących, przewracając na ziemię. Mała wyrywa się i chcąc uratować pozostałość po towarzyszu, tajemniczą torbę, tworzy formację jeża. Opatulona kolczastymi włosami turla się po ziemi, szarpiąc z zombiakami i ostatecznie zdobywając torbę, w której zasadniczo nic nie było. Otoczeni przez nieprzyjaciół wylecieli z Yamim na wachlarzu, a następnie udali się całą ekipą do Nihya-tsu. Tam Rika z Oshim ruszyli w pościg za cieniem, który mignął im przed oczyma. Dziewczyna zboczyła jednak z trasy zaciekawiona przykrytą śmieciami zapadnię. Spuściła się po włosach na dół, gdy zapadnia złowrogo zamknęła się, zatrzaskując jej włosy. Rika zawisła w powietrzu, rozhuśtała się i przycięła nieco włosy, by następnie stanąć na ścianie. Zeszła na sam dół, gdzie znajdował się tunel. W tuneli znalazła zamknięte drzwi i niewielką szczelinę obok, przez którą udało jej się przecisnąć do środka. Tam niestety dopadł ją zarażony bydlak i docisnął do ściany. Z zablokowanymi rękoma uwolniła się faszerując go włosowymi igłami, a podczas gdy on zajęty był ich wyjmowaniem, Rika zabrała ze stołu dwie tajemnicze fiolki, pociągnęła za dźwignię otwierającą przejście i uciekła. Idąc dalej kanałem natrafiła na zapadnię, którą wysadziła wybuchową notką. Wyszła na zewnątrz, gdzie pełno było śmieci i trupów. Poznawała niektóre twarze… Idąc krętymi ścieżkami dotarła do ogrodzonej dzielnicy, za której murami dostrzegła wychodzącego przez okno Sumairu wraz ze współodpowiedzialną za przygotowanie serum Toyoko. Widziała że uciekają przed władającym łukiem strażnikiem, a że nie wiedziała jak im pomóc, puściła Sumie motyw z Jamesa Bonda, który przerwało dopiero parsknięcie śmiechem, gdy samuraj dostał strzałą w dupsko. Strażnik zaczął wtedy strzelać do niej, a raczej do jej dziesięciu klonów, które dały czas pozostałej dwójce na dotarcie do jej kryjówki. Byli ranni, ale dawali radę. Suma zaniósł ją pod samą bramę dzielnicy możnych, narażając na niesamowite turbulencje na setkach prowadzących do Nihya-tsu schodach. Na miejscu wszyscy się zebrali. Ona z Sumairu i Toyoko oraz Yasuo z Izo. Odpowiedzialni za sporządzenie serum zebrali się w celu dokończenia swego dzieła. Rika wręczyła doktorkowi specjalne fiolki. Nikt nie wiedział co zawierają, w rzeczywistości miały niezbędny składnik do przygotowania odtrutki. Na tym kończy się rola całej drużyny. Wprowadzeniem lekarstwa do miejskich wód zajęli się już Yukari i spółka.


10. Misja C - Coś z niczego - Misae
Domek Matsubari -> Główna droga -> Szlak transportowy-> Szlak transportowy

Po szalonych przygodach w opętanym zarazą Ryuzaku nastał bardzo spokojny czas. Za spokojny. Jednego z jesiennych dni , który był równie nudny jak wszystkie poprzednie, Rikę mogło zaciekawić wszystko. Padło na małą dziewczynkę, która przedzierała się przez silny wiatr nieopodal jej domku. Panienka Matsubari wyszła jej naprzeciw, licząc na zabawę, czy coś w tym stylu. Fumo, bo tak nazywała się blondyneczka, wraz z sówką na ramieniu spieszyła jednak do Midori, gdzie miała zobaczyć się ze swoim bratem Toshio. Był to bodaj pierwszy przypadek, w którym Rika była starsza i bardziej dojrzała, a optymizm blondzi wprawiał ją w zdumienie. Według jej słów przybyła z Sogen i… chyba nieco zbłądziła w drodze do Prastarego Lasu. Rika znała drogę i postanowiła pomóc. Już w Prastarym Lesie natrafiły na wilka, w raz z nim członka klanu Inuzuka, który zażądał pieniędzy za przejście dalej. Rika odmówiła. Włosami oplotła w pasie małą Fumo i zawiązała ją o gałąź drzewa, na które sama się wspięła. Inuzuka z kolei oberwał groszkową iluzją. Wciąż jednak zagrożeniem był wilk, który wyskoczył wprost na wiszącą Fumo! Matsubari szczęśliwie zdążyła go oślepić, a on wyrżnął w drzewo, zamiast w nią. Obie dziewczynki spadły na ziemię, a wilk obsikał jeszcze Rikę, nim oślepiony ruszył do odwrotu. To przelało czarę goryczy i Kari wpadła we wściekłość. Oślepionego wilka zaatakowała iluzją manipulującą węchem tak, że zaatakował on swojego pana, a sama rzuciła się na nich z kunaiem, mając mordercze zamiary. Nie przewidziała jednak, że ból zadany Inuzuce przez ugryzienie wyswobodzi go z genjutsu. Słabiutka fizycznie szybko uległa dwóm przeciwniko, zostając sprowadzona do parteru i przygnieciona przez wilka. Nie zamierzała się poddać, a kolejna próba ataku zakończyła się ciosem „z byka”, po którym straciła przytomność. Obudziła się mając na sobą wymęczoną Fumo, która poganiała do dalszej drogi. Rika była przygnębiona po wyniku pojedynku, jednocześnie nie do końca rozumiejąc to co się dzieje. Szła jednak dalej, a jej towarzyszka stawała się coraz słabsza. Gdy dotarły na miejscu, okazało się iż Toshio mieszka w jakimś głazie. Chwila moment… Fumo właśnie padła na ziemię, błagając o pomoc w dotarciu do brata. Rika nie dopuszczając do siebie myśli o tym, co to może oznaczać wykonała posłusznie ostatnią wolę Fumo, która muskając wyryte na grobie swego brata imię zameldowała wykonanie zadanie i obiecane, ostatnie odwiedziny. Wtedy wydała ostatnie tchnienie, a Rika uciekła, nie mogąc się pogodzić z tym co się stało. Zapłakana zatrzymała się dopiero kilkaset metrów dalej. Odwróciwszy się, nie miała już w zasięgu wzroku niczego, co dotyczyło tej przygody. Z wyjątkiem sówki, która usiadła jej na ramieniu i podążyła dalej z Riką.

Rika potrzebowała trochę czasu na ogarnięcie tego, co się stało. Koniec końców doszła do znajdującej się niedaleko osady Midori, gdzie kupiła mapę prowincji i za jej pomocą wróciła do Ryuzaku. Celowo ominęła szerokim łukiem miejsce, w którym ostatni raz widziała dziewczynkę Fumo. Przed progiem własnego domu dała sowie wybór, czy chce pozostać z nią, czy może odfrunąć i być wolnym. Sowa została i pierwsza noc spędziła w domu Matsubarich. Z biegiem czasu przeniosła się jednak do Domku Małej Księżniczki, który okazał się dla niej idealnym miejscem. Przez kolejne kilka tygodni Rika nie robiła nic konstruktywnego, spędzając dużo czasu ze swoim zwierzaczkiem. Sowa dawała pocieszenie, jednocześnie przypominając o tym, co się stało. Rika nadała sowie imię Fumo, na cześć wielkiej, małej wojowniczki, którą miała zaszczyt poznać w ostatnim dniu jej życia. Na przełomie jesieni i zimy udała się na spacer, zahaczając po drodze o sklep z wyposażeniem. Znany jej dobrze sprzedawca, któremu niejednokrotnie dawał w kość jej entuzjazm szybko zauważył, że coś jest nie tak. Nie była tak wesoła, nie skakała, nie przyglądała się nowemu towarowi. Nagle zrozumiał, że brakuje mu dawnej Riki. Próbował zagaić, pytając o siedzącą na ramieniu sowę, ale przywrócił tylko wspomnienia i dziewczynka ponownie zaczęła płakać. To była najsmutniejsza z jej dotychczasowych wizyt w sklepie. W drodze powrotnej zahaczyła o targowisko.


11. Misja C - Hikari, Hibana
Rika zauważa, że na rynku obserwuje ją pewien kapelusznik. Zaczyna go gonić ale nie może znaleźć. To on znajduje ją w wąskiej uliczce. Zaprasza do bogatego domu, proponując zlecenie. Rika godzi się, a tam dostaje kąpiel i piękne wdzianka oraz maskę króliczki. Idzie na bal maskowy, gdzie ma zebrać informacje nt. tajemniczego pokoju. W pewnym momencie postanawia się wycofać.

12. Misja C - Dwie krople wody - Hibana
Rika dostaje za zadanie wcielenia się w postać małej dziewczynki Misae, spadkobierczyni sporego majątku, na którą rzekomo mogą polować porywacze. Jedzie więc karawaną wraz z innymi załogami cyrkowej załogi, do której należy także mała dziewczynka i wpadają w pułapkę. Po długiej i dramatycznej walce udaje się ich pokonać, a także uratować matkę Misae, uważaną wcześniej za zmarłą.

13. Misja C - Yami
Panienka Matsubari podczas jednej z przechadzek przez miasto trafia na biednego mężczyznę, rozpaczającego nad zaginięciem swojej wnuczki. Okazuje się, że nie jest ona jedyną osobą, która w środowisku ubogich zostaje porwana. Rika krok po kroku odkrywa kolejne tajemnice kierujące ją do Bestii dobierającej się do ludzkich wnętrzności w poszukiwaniu światła, które rzekomo w nich drzemie. Trafia do znanych jej z okresu panowania zarazy w Ryuzaku kanałów. Wpada w pułapkę i zostaje zamknięta w klatce przez bestię. Wygrywa pojedynek z mężczyzną, który postradał zmysły. Ratuje dziewczynkę i zabiera ją klatki. Gdy przybywa na miejsce ze strażnikami, Bestii już nie ma. Rika oddała dziewczynkę do swojego dziadka. Dając choć odrobinę szczęścia poszkodowanej przez los rodzinie.

14. Misja D - Hayami
Rika odpoczywa w jednym z piękniejszych a zarazem bardziej zacisznych miejsc Ryuzaku, gdy z błogich rozmyślań wyciąga ją krzyk dziecka. Akolitka leci dowiedzieć się, co się dzieje. Odnajduje chłopca imieniem Shiro, który rozpacza nad swoją zmarłą matką, która ma wyłupane oczy. Dowiaduje się, że stoi za tym jego ciocia Anna, która dopiero co zbiegła. Rika pozbawia chłopca wspomnień i rusza w pogoń, jednak odnajduje tylko kilka rekwizytów. Wraca po chłopca i chce go oddać do straży. Nikt nie może się nim jednak zająć i Rika przygarnia ją na pewien czas do siebie.

W trakcie pobytu w jej domu kolejnego dziecka Rika staje się szalenie zazdrosna. Ma wrażenie że nikt się nią nie interesuje i nikt jej nie kocha, z mamą Mayą na czele. Pewnego dnia krąży po mieście i również ma wrażenie, że jest powietrzem. Idzie do karczmy napić się imitującego piwo soku jabłkowego z pianką, jak prawdziwi dorośli zatapiający smutki w alkoholu. Dosiada się do niej Yoshimitsu. Rozmawiają, spacerują po mieście i robią różne inne rzeczy, aż trafiają do Domku Małej Księżniczki, gdzie rozpoczynają grę w Dorinku. Rika wygrywa, nie wiedząc że Yoshimitsu pozwolił jej na to. Mimo to wypity przez nią alkohol daje o sobie znać. Gdy się rozstają Rika wchodzi do domu, a tam rozbija się o szafkę, która spada na nią, kontuzjując rączkę.



Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Obrazek

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Obrazek

PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
Torebka - zawieszona na ramieniu, średniej wielkości torba o ciemnobrązowej barwie. Krawędzie klapy zdobione są stylową plecionką, na środku zaś widnieje symbol yin yang. Długość paska regulują złote klamry.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Obrazek

PIENIĄDZE: link
PH: link
MISJE:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

PREZENT OD ADMINISTRACJI:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Ostatnio edytowano 28 paź 2019, o 18:09 przez Rika Kari Matsubari, łącznie edytowano 77 razy
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 692
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 14
Ranga: Akolitka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta: Zan

Re: Rika Kari Matsubari

Postprzez Venus » 7 mar 2018, o 16:31

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
 
Posty: 1561
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui

Re: Rika Kari Matsubari

Postprzez Rika Kari Matsubari » 9 mar 2018, o 15:44

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 692
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 14
Ranga: Akolitka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta: Zan

Re: Rika Kari Matsubari

Postprzez Venus » 9 mar 2018, o 23:02

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu


Karta zaakceptowana.
Obrazek

Jeśli czegoś potrzebujesz lub nie wiesz, śmiało zwróć się do mnie. Wystarczy napisać prywatną wiadomość czy też odezwać się na gg, zawsze odpowiem.
Have fun!
Avatar użytkownika

Venus
 
Posty: 1561
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 23:41
Wiek postaci: 0
Ranga: Bogini
Krótki wygląd: -
Widoczny ekwipunek: -
Link do KP: -
GG: 4208281
Multikonta: Nikusui


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron