Ayame

W tym dziale lądują zaakceptowane karty postaci. Na ich podstawie można się upewnić wyglądu właściwie wykonanej KP, aby uniknąć późniejszych poprawek.

Ayame

Postprzez Ayame » 1 mar 2017, o 19:50


Obrazek


IMIĘ: Ayame
NAZWISKO: Hyūga
KLAN: Hyūga
PRZYNALEŻNOŚĆ: Karmazynowe Szczyty
WIEK [DATA URODZENIA]: 27 lat [17.05.359]
PŁEĆ: Kunoichi (kobieta)
WZROST | WAGA: 180 cm | 65 kg
RANGA: Akoraito


Obrazek


WYGLĄD:
Wysoka i smukła kobieta, o gładkiej, alabastrowej cerze, długich nogach i przyjemnych dla męskiego oka kształtach. Tak w skrócie można ją określić. Jeśli zaś chodzi o szczegóły, to jak każdy przedstawiciel Rodu Hyūga, Ayame posiada proste, czarne włosy, najczęściej puszczone luzem. Sięgają jej pasa i są lekko pocieniowane, zaś na czole przycięte zostały w postrzępioną grzywkę. Kolejną cechą wyglądu, charakteryzującą ten wspaniały klan, są blade oczu bez źrenic, wyraźnie przyciągające uwagę innych i często uznawane za ślepotę. U Ayame mają one delikatny, ledwo zauważalny odcień fioletu. Jak już jesteśmy przy twarzy, to dopełnieniem tych niesamowitych oczu jest prosty, zgrabny nosek i pełne, różowe usta, lubiące się układać w ciepły uśmiech. Ma też przekłute uszy, jednak kolczyki nosi tylko przy specjalnych okazjach. Na co dzień tylko by jej przeszkadzały. Ciało? Cóż, tu będzie trochę do opisywania. Przede wszystkim u Ayame można zaobserwować lekki zarys mięśni, głównie na ramionach i brzuchu. Nie, nie posiada męskiego bicepsa i kaloryfera, ale silne ramiona i ładny, płaski brzuszek, a do tego zgrabną pupę i kształtne uda, oraz smukłą talię. Jest to wynikiem ciężkich treningów walki wręcz, której naukę od najmłodszych lat zawdzięczała własnemu ojcu, a która sprawiła, że Ayame jest całkiem szybka, zwinna i gibka. Można powiedzieć, że w jej ciele nie ma grama zbędnego tłuszczu, chociaż patrząc na jej biust, można by było dwa razy się nad tym zastanowić. O tak, Ayame ma czym oddychać i natura nie poskąpiła jej tych konkretnych atutów, chociaż podczas treningów bywa to niezwykle kłopotliwe, dlatego też na ten czas kunoichi ciasno obwiązuje klatkę piersiową bandażem. No to wspomnę jeszcze o jej długich nogach, które pozwalają jej szybko biegać i daleko skakać, a także zasadzić porządnego kopa, kiedy zachodzi taka potrzeba. Krótko mówiąc, ciało tej kobiety jest jednocześnie jej własną bronią, z którą zdecydowanie należy się liczyć, inaczej można gorzko pożałować. No i to chyba wszystko o ogólnym wyglądzie.

UBIÓR:
Przebywając w rodzinnej posiadłości, Ayame ubiera się najczęściej w różnego koloru i wzoru kimona, aby zawsze godnie prezentować swoją osobę i tym samym zadowolić wymagającego ojca. No cóż, takie życie szlachcianki, która na każdym przyjęciu i spotkaniu towarzyskim ma dobrze wyglądać i nie narobić Głowie Rodziny wstydu. Jeśli chodzi o strój shinobi, to posiada taki o to komplet, w różnych odcieniach szarości. Składa się na niego dopasowana tunika bez rękawów, opasana w talii szerokim, skórzanym pasem, do którego jest przyczepiona z tyłu torba, krótkie szorty, zakolanówki i sięgające kolan buty, z odkrytymi palcami. Na prawym udzie Ayame nosi jeszcze kaburę, oraz bandaż pod nią, aby pasek nie obcierał skóry. Na chłodne dni zakłada jeszcze beżową kurtkę z kapturem, podbitą ciepłym futerkiem. Oczywiście nosi bieliznę, żeby nie było, że nie ma, bo nie napisałam!

ZNAKI SZCZEGÓLNE:
Jeśli chodzi o konkretny znak szczególny, to będą nim zapewne blade, pozbawione źrenic, oczy Rodu Hyūga, które bezsprzecznie wyróżniają się na tle przedstawicieli z normalnymi oczami. Pieprzyki, znamiona, blizny? Nope, nope, nope. Póki co, nic nie szpeci ciała Ayame, ale zapewne do czasu. Bycie shinobim niesie ze sobą ryzyko, że kiedyś w końcu zostanie się rannym na tyle poważnie, że zostanie po tym jakiś ślad. Na razie jednak nie musi się tym martwić. Zobaczymy później.


Obrazek


CHARAKTER:
Opisanie kobiecego charakteru jest niezwykle ciężkie, jeśli nie niemożliwe, gdyż kobieta, to tak zmienna istota, że czasami trudno za nią nadążyć, no ale postaram się zobrazować wszystko najlepiej, jak tylko potrafię. Ayame to typowa dobra dusza o złotym sercu. Chętnie pomaga potrzebującym, sama z siebie nie żądając niczego w zamian, lecz jest w stanie przyjąć nagrodę, jeśli ktoś nalega, dziękując przy tym serdecznie. Nie jest jednak cichą, szarą myszką, którą łatwo da się zawstydzić i spłoszyć. Wręcz przeciwnie. Potrafi dogadać, kiedy trzeba, a nawet odwinąć płaskiego na któryś organ. Przyjacielska i sympatyczna, co pomaga jej łatwo nawiązywać nowe kontakty. Wierna przyjaciółka i towarzyszka, nawet w trudnych chwilach. Spokojna i opanowana. O tak, trudno wytrącić ją z równowagi, a jak już komuś się uda, to biada mu. Ma słabość do dzieci i zwierząt, które zajmują w jej sercu szczególne miejsce i mogą liczyć na specjalne traktowanie. Jeśli zobaczy, że ktoś krzywdzi te niewinne istoty, to już ma z góry przewalone, bo Ayame mu tego nie podaruje. Nie szczędzi nikomu swojego uśmiechu i zawsze stara się robić dobre wrażenie, zwłaszcza w swojej własnej prowincji. Jak na szlachciankę przystało, nosi się prosto i dumnie, choć nie jest ani butna, ani zarozumiała. Po prostu zna zasady dobrego wychowania i etykietę, które stosuje na co dzień w kontaktach z innymi i zachowuje się adekwatnie do swojej pozycji społecznej, czego oczekuje po niej ojciec. Wzorowa córka i przykładna obywatelka Kyuzo, a także oddana Klanowi kunoichi. A no właśnie, jako ninja stara się być niezawodna. Jej celem jest przewyższenie umiejętnościami własnego ojca, więc wytrwale doskonali się i ciężko trenuje, czasami nawet ponad własne siły. Jednak nie tylko ojcu stara się zaimponować. Jak niemal wszystkie dziewczęta w prowincji, Ayame skrycie podkochuje się w Reiko, Liderze Klanu Hyūga, dlatego jako kunoichi, stara się wspiąć jak najwyżej w hierarchii ninja, mając nadzieję, że dzięki temu zaimponuje przywódcy, który wreszcie zwróci na nią swoją uwagę. No cóż, miłość nie wybiera. Co jeszcze można powiedzieć o Ayame? Cóż, wszystko zależy od tego, w jakiej sytuacji się znajdzie, bo nie sposób przewidzieć, jak w danym czasie zachowa się człowiek. Wszystko okaże się w trakcie rozgrywki.

NAWYKI:
  • Poranny i wieczorny trening to norma, chyba że wraca wykończona, to rezygnuje z tego drugiego.
  • Dzień bez chociaż jednej filiżanki herbaty, to dzień stracony.
  • Gdy ma chwilę tylko dla siebie, lubi śpiewać albo po prostu nucić.

NINDO:
''Kiedy już musisz walczyć, uderzaj. Wszystko inne ma drugorzędne znaczenie. Uderzaj. To twój obowiązek, twój cel, twój przymus. Nie ma ważniejszego prawa, nie ma ważniejszego zobowiązania. Uderzaj. Linie to odwzorowanie tańca. Uderzaj z pustki, a nie z chaosu. Uderzaj wroga tak szybko i tak bezpośrednio, jak to tylko możliwe. Uderzaj pewnie. Uderzaj zdecydowanie i śmiało. Uderzaj w jego moc. Wykorzystuj luki w jego obronie. Uderzaj weń. Uderzaj bezwzględnie. Nie pozwól mu na chwilę oddechu. Miażdż go. Uderzaj bezlitośnie aż w głąb jego ducha. To przeciwwaga życia: śmierć. To taniec ze śmiercią.''

HISTORIA:
Ayame przyszła na świat jako pierworodna Głowy Rodu - Kazumy, przywódcy głównego trzonu klanu Hyūga i jednego z najlepszych Kogō, stojących obecnie murem za Liderem, Reiko. Co prawda Kazuma miał nadzieję na syna, jednak pokochał córkę od pierwszego spojrzenia, tym mocniej, gdy wkrótce po tym żona zmarła mu w połogu. Dał dziewczynce imię od Irysa, ulubionego kwiatu jej matki i postanowił sobie, że wychowa córkę nie tylko na godną spadkobierczynię własnego majątku, ale także na silną kunoichi, która kiedyś będzie w stanie go przerosnąć. Dziewczynce niczego nie brakowało. Miała piękne stroje, duży pokój, opiekunki, nauczycieli i miłość ojca, który starannie dbał o jej wychowanie od najmłodszych lat. Można by powiedzieć, że żyła pod kloszem, bez prawdziwego dzieciństwa, jednak nie była to prawda, gdyż praktycznie codziennie miała kontakt z innymi dziećmi z klanu i mogła bez przeszkód się z nimi bawić. Ojciec w ten sposób chciał ją nauczyć śmiałości i otwartości na innych, co zdecydowanie dało pozytywne rezultaty w późniejszym czasie.
Kiedy Ayame skończyła pięć lat, Kazuma rozpoczął jej szkolenie na kunoichi, zaczynając od kontroli chakry i podstaw Ninjutsu. Dziewczynka okazała się całkiem pojętną uczennicą i niedługo po opanowaniu tego wszystkiego, po raz pierwszy udało jej się aktywować Byakugana. Wtedy też treningi stały się trudniejsze. Ayame poznała możliwości swoich oczu, a Kazuma uznał, że nadszedł czas wprowadzić córkę w styl walki Jūken. Początki były dla dziewczynki dość bolesne, jednak lata mijały, a Ayame coraz lepiej radziła sobie w starciu z ojcem, choć oczywiście daleko jej było do jego perfekcji. Nie mniej nie poddawała się i wytrwale trenowała, chcąc stać się silniejszą i tym samym poprawiając swoje możliwości. To właśnie wtedy usłyszała od ojca instrukcje, które mocno zapadły jej w pamięć i stały się jej nindo.
Lata mijały, a Ayame z dziewczynki wyrosła na piękną, młodą kobietę, którą ojciec zaczął zabierać na spotkania towarzyskie, aby powoli rozejrzeć się za przyszłym zięciem, będącym godnym jego córki. To wtedy Ayame po raz pierwszy zobaczyła Reiko, zakochując się w nim od pierwszego wejrzenia. Po powrocie do domu oznajmiła ojcu, że jeśli kiedykolwiek ma wyjść za mąż, to tylko za niego i zrobi co w jej mocy, żeby Lider zwrócił na nią swoją uwagę. Z początku Kazuma uznał, że to niemożliwe, gdyż Reiko kategorycznie wystrzegał się związków i dziewczyna zdecydowanie za wysoko mierzyła, ale potem doszedł do wniosku, że gdyby Ayame jednak się udało, miałby nie tylko najlepszego zięcia w klanie, ale też spokojnie mógłby powierzyć komuś takiemu swój majątek. Zostawił więc córce wolną rękę w tej sprawie i ograniczył się do obserwacji. Okazało się, że Ayame wcale nie zamierzała uciekać się do desperackiego podrywu, tracąc tym samym swoją godność. Wręcz przeciwnie. Zaczęła jeszcze ciężej trenować, często ponad swoje siły, co kończyło się wycieńczeniem i wizytami w szpitalu. Zamierzała wznieść się wyżej w karierze shinobi i udowodnić swoją wartość, mając nadzieję, że to zwróci na nią uwagę Reiko. Kazuma poparł ten pomysł, jednak kategorycznie zakazał jej katować się do granic wytrzymałości i od tamtej pory czuwał nad jej treningami. Czy Ayame uda się osiągnąć swój cel? Okaże się zapewne w przyszłości. Przede wszystkim, będzie musiała na to ciężko zapracować.
Początek nie był dla niej najlepszy. Najpierw o mało nie doszło do tragedii w Centrum osady z powodu głupich wybryków małolatów, a potem Ayame pomogła ślepnącemu mnichowi, który potem okazał się być Jashinistą i wysadził w powietrze ich piękną świątynię. Aby odpocząć od tego pasma niepowodzeń, wybrała się na zakupy do Shigashi no Kibu, gdzie poznała osobnika o imieniu Kurusu. Rozmowa była krótka, ale jak najbardziej pozytywna. Długo jednak nie zabawiła w Kupieckim Mieście i niedługo po tym wróciła do domu, żeby wziąć udział w odbudowie świątyni, która została zniszczona z jej winy. Dobrze, że nikt o tym nie wiedział. Na tym pasmo nieszczęść jednak się nie skończyło, bo gdy wybrała się poza obręb stolicy, nad jezioro, natrafiła na tajemniczego młodzieńca, który wydawał jej się dziwny z zachowania i rozmowy. Nim jednak zdołała się połapać, że coś jest nie tak, ten zwyczajnie ją zaatakował, przejmując kontrolę nad jej ciałem i dając jej odpowiedź na to, że ma do czynienia z Yamanaką. W tym momencie spodziewała się, że zginie, jednak zwyrodnialec obszedł się z nią zdecydowanie gorzej. Jej własnymi rękami rozebrał ją, żeby obejrzeć sobie Ayame dokładnie, po czym nakazał jej się ogłuszyć, uderzając głową w pobliskie drzewo. Gdy się ocknęła, po Yamanace nie było śladu, a ona znów miała na sobie ubranie. Przerażona i roztrzęsiona tym co się stało, w pierwszej kolejności udała się do szpitala. Na szczęście okazało się, że nie doszło do gwałtu, jednak nie można było tego tak zostawić. Ayame więc opowiedziała ojcu, co się wydarzyło, a zdenerwowany Kazuma udał się z tym prosto do Lidera Reiko, aby dowiedzieć się, co można zrobić z taką zniewagą.
Razem z Shirei-kanem ustalają, że najlepiej będzie osobiście skontaktować się z Liderką Yamanaka i wyjaśnić tą sprawę. Dzięki temu dowiedzą się, czy zwyrodnialec był pod jej protekcją, czy też mieli do czynienia ze zbiegiem. Tak czy inaczej, należało wstrzymać się z wystawieniem listów gończych, bo mogłoby to niepotrzebnie zaognić konflikt z sąsiadem, a tego na pewno nie chcieli. Tak więc Kazuma zgłosił się na posłańca i udał się do Soso na spotkanie z Arisu. Ta rozmowa nie zadowoliła jednak ojca Ayame, bo choć wyszło na jaw, że osobnik ten należał do klanu, to Arisu nie zamierzała go karać zbyt surowo, zlecając mu tylko prace społeczne. Kazuma powrócił więc do Reiko, informując go o całym przebiegu rozmowy i podejmując dalsze decyzje w tej sprawie. Stanęło na tym, że każdy posterunek dostanie podobiznę Yamanaki i informacje, że ma on zakaz wstępu do Kyuzo. Jeśli zaś chodzi o samą Ayame, dostała ona od Lidera shinobiego, który dyskretnie miał mieć na nią oko i chronić jej osobę w sytuacji zagrożenia. Troska ukochanego Reiko daje kunoichi motywację do wzięcia się w garść i wznowienia treningów. Ostatecznie udało jej się pozbierać i pilnie pracuje na swój pierwszy awans.
Aby zdobyć potrzebne doświadczenie, Ayame łapała się każdego zlecenia, które była w stanie wykonać i najczęściej nie brała za nie zapłaty, co było dość charakterystyczne jak na shinobiego i spotykało się z uznaniem ze strony zwykłych ludzi. Widać istniały przypadki, mające dobre serce i potrafiące bezinteresownie pomagać innym. W międzyczasie kunoichi poznaje Shinjo, wędrownego ninja, nienależącego do żadnego klanu. Wywiązuje się ciekawa rozmowa, która jednak kończy się szybko i niespodziewanie. Nie przejmując się za bardzo tym faktem, Ayame wróciła do swoich zleceń. W pewnej chwili, w godzinach nocnych, trafia na słaniającą się po ulicy nastoletnią dziewczynkę. Przy bliższym przyjrzeniu okazuje się, że jest ranna i wyczerpana, więc z pomocą pobliskiego patrolu, przenoszą dziecko do szpitala, gdzie otrzymuje niezbędną pomoc medyczną. Gdy się budzi, Ayame dowiaduje się, że zapuściła się do lasu i trafiła na chatę z psami, zamkniętymi w klatkach. Postanowiła je uwolnić, widząc ich cierpienie i to, w jakich warunkach były trzymane, zaś bestie odpłaciły jej się za to atakiem. Dziewczynka cudem ocalała, a Ayame postanowiła rozwiązać sprawę niebezpiecznych psów i tego, który za wszystko odpowiadał. Okazało się, że to zlecenie przyjął już Shinjo, więc kunoichi zaproponowała mu współpracę. Razem udali się do lasu, gdzie trafili na niewidomego mnicha, zaatakowanego przez jednego z agresywnych psów. Bez problemu jednak radzi sobie ze zwierzęciem, ujawniając fakt, jaki jest silny. Ayame rozpoznaje w nim Hanzo, o którym kiedyś opowiadał jej ojciec. Kiedy mnich dowiaduje się o ich zleceniu, postanawia im pomóc i w trójkę udają się do chaty tresera. Eliminują zagrożenie w postaci kilku psów, po czym wpadają do chaty, gdzie przebywał wszystkiemu winny mężczyzna. Wszystko szło dobrze, dopóki Shinjo nie odpalił w pomieszczeniu notek wybuchowych. Druga z nich zabiłaby Ayame, gdyby nie to, że Hanzo w porę odepchnął ją z pola rażenia, przyjmując na siebie wybuch. Kunoichi szybko miała okazję się zrewanżować, bo gdy treser stał nad ciężko rannym mnichem, chcąc zadać mu ostateczny cios, ta ugodziła go rzuconym kunaiem, zabijając. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło, chociaż Ayame nadal nie mogła pojąć głupoty Shinjo. Tak czy inaczej, wróciła do domu, aby wznowić treningi i brać kolejne zlecenia, aby zasłużyć sobie na awans i tym samym zyskać przychylność Lidera.
W końcu, po długich treningach i misjach, otrzymała swoją pierwszą nominację na Akoraito, tym samym wspinając się o jeden szczebel w górę. Nie zamierzała jednak spocząć na laurach, bo o ile pierwszy krok do serca Lidera wykonała, o tyle jeszcze spora droga była przed nią. Czas pokaże, jak to wszystko dalej się potoczy.



Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Obrazek


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
  • Torba przy pasie
  • Kabura na prawym udzie

PRZEDMIOTY SCHOWANE (NIEWIDOCZNE):
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Obrazek


PIENIĄDZE: Klik!
PH: Klik!
MISJE:
WYPRAWY:
EVENTY:
WALKI:
    WYGRANE -
    PRZEGRANE - 1
PREZENT OD ADMINISTRACJI:
Ostatnio edytowano 8 mar 2019, o 09:19 przez Ayame, łącznie edytowano 110 razy
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 436
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 27
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ayame

Postprzez Nieaktywne » 2 mar 2017, o 20:46

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla uczestników tematu


Akcept.
Logic clearly dictates that the needs of the many outweigh the needs of the few.
Or the one.


Konto gracza: Akarui
Avatar użytkownika

Nieaktywne
Moderator
 
Posty: 1486
Dołączył(a): 9 cze 2015, o 21:55
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Zaakceptowane karty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość