3. Klęska Organizacji Szczepów i jej konsekwencje

3. Klęska Organizacji Szczepów i jej konsekwencje

Postprzez Exodia » 21 mar 2015, o 13:47

Wydawało się, że rok 87 łączący się z ukształtowaniem ostatniego ze szczepów zwiastował będzie dłuższy okres stabilizacji. Jak jednak wiadomo, określenie „dłuższy” należało do względnych. Już następne pokolenie, w 140 roku, postanowiło skreślić wszelkie plany pokojowych relacji pomiędzy rodzinami shinobich i kunoichi. Ryuuzaki Terumi, najpotężniejszy wojownik posługujący się żywiołem Futtonu, a zarazem dowódca swojego szczepu, zdecydował złożyć przewodnikom innych szczepów dość kuszącą propozycję. Pięcioro wybitnych władców stojących na czele swoich rodzin spotkało się, by omówić kwestię połączenia sił celem zdobycia nowych terenów, a dokładniej Karmazynowych Szczytów. Ogromne połacie terenu stanowiły nie lada kąsek i okazały się wystarczającym powodem do powołania nowego tworu w świecie shinobi – Organizacji Szczepów. Pomimo wielu niesnasek pomiędzy członkami spotkania, ustalono ostatecznie, iż na czele organizacji stanie jej pomysłodawca, jednakże każdy Szczep miał być traktowany na równych warunkach, a wystąpienie z organizacji uznano za dobrowolne. Ktoś mógłby stwierdzić, że hasła te były jedynie dyplomatyczną zagrywką, jednakże, wbrew pozorom, realizowane były konsekwentnie. Każdemu bowiem zależało na tym, by zawiązany sojusz przetrwał chociaż do chwili opanowania Karmazynowych Szczytów. Każdemu przyświecał również ten sam cel.
Organizacja Szczepów poczęła przygotowania militarne i szybko zyskiwała na potędze. Ryuuzaki Terumi, jako doświadczony dowódca, nie miał zamiaru działać pochopnie. Wiedział, że wyrwanie z rąk klanów Hyūga, Kōseki i Yamanaka ich terenów nie będzie prostym zadaniem i będzie wymagało od szczepów gruntownego przygotowania. Liczni zwiadowcy przemierzali tereny Soso, Kyuzo i Daishi z zamiarem zdobycia informacji, które zwiększyłyby Organizacji Szczepów szansę na zwycięstwo w walce z silnymi klanami. Wielu z nich nie powróciło do swoich rodzin, zostali schwytani przez tych, z którymi za jakiś czas miała zmierzyć się organizacja. Pięć lat spędzonych na ciężkiej pracy i mobilizacji sił we wszystkich pięciu szczepach popchnęły wielkiego Terumi do podjęcia zdecydowanych działań militarnych. Wojska szczepów wkroczyły otwarcie na obszar Karmazynowych Szczytów, zmuszając klany Hyūga, Kōseki i Yamanaka do obrony. Początkowe zwycięstwa Organizacji Szczepów w wielu bitwach pozwalały przywódcom tychże szczepów mieć nadzieję na ziszczenie ich planów. Niestety szybko okazało się, że wygrana bitwa nie oznacza także wygranej wojny. Zaskoczone na wstępie klany nie mogły pozwolić sobie przecież na odebranie ich ziem. Dość zręcznie zorganizowały swoje wojska i stawiły czoła przeciwnikom. Znaczącą przewagę klanów stanowił fakt, iż walczyły one na swoim terenie. Kolejne porażki Organizacji Szczepów doprowadziły do ostatecznej bitwy tuż przy granicy Karmazynowych Szczytów. Morale przywódców Szczepów opadły na tyle, że wielu wojowników uciekło z pola bitwy, a pozostałym, którzy stwierdzili, że do domów wrócą z tarczą lub na tarczy, klany Hyūga i Kōseki wbiły nóż w serce.
Dwa lata krwawych potyczek, zarówno tych mniejszych, jak i większych bitew, przekreśliły całkowicie ambitne plany Ryuuzakiego Terumi. Dowódca wyzionął ducha w ostatniej walce – nie dał rady przeciwstawić się śmiertelnej technice przywódcy klanu Hyūga, Ibikiego. Klany Kōseki i Yamanaka zmusiły pozostałą czwórkę stojącą na czele swoich szczepów do wycofania się z Karmazynowych Szczytów i do likwidacji organizacji, która właściwie bez swojego inicjatora nie miała już racji bytu. Szczepy rozproszyły się po świecie, szukając swojego miejsca poza obszarem, który jeszcze niedawno wspólnymi siłami próbowały zdobyć. Część z nich wraz z klanami Hōzuki i Yuki obrała sobie za ojczyznę wyspy niezamieszkane do tej pory przez znane rody i klany. Nadal nie zażegnano jednak na dobre kolejnych konfliktów. Tym razem to klan Hōzuki nie chciał pogodzić się ze swym nowym miejscem na ziemi. Wspierany przez kilka szczepów wkroczył do krainy Sogen, gdzie przyszło mu się zmierzyć z połączonymi siłami rodów Uchiha i Kaminari. Dwóch znanych w całych Wietrznych Równinach dowódców, Sousuke Uchiha i Matsura Kaminari stanęło ramię w ramię, by stawić czoła zagrożeniu. Ci z klanu Hōzuki, którzy cieszyli się największymi poszanowaniem wśród swych pobratymców zdawali sobie sprawę z tego, że już walka z rodem Uchiha stanowiła nie lada wyczyn, a wsparcie przez Ród Kaminari przekreśla ich szanse na zwycięstwo. Ostatecznie jednak, to interwencja klanu Inuzuka zmusiła głównego dowodzącego wojskami z wysp, aby podjął decyzję o odwrocie. Zdziesiątkowany ród Hōzuki powrócił na wyspy, gdzie odbudowywał swoje siły.
Wojna pomiędzy nimi nie była jednak jedynym z konfliktów. Również i inne klany nie potrafiły porozumieć się na drodze pokojowej. Na granicy krain Atsui, Surai i Shinrin starły się wojska klanów Senju i Kaguya. Hizashi Senju, autorytet w swoim klanie, dostrzegając przewagę swojego rodu nad wojownikami władającymi kośćmi, plądrował coraz bardziej wysunięte na zachód tereny, naruszając tym samym ojczyznę rodu Haretsu. Stojący na jego czele, młody, ale szanowany, dowódca, nie mógł pozostawić na agresywnym klanie Senju suchej nitki. Postanowił doprowadzić do sojuszu z rodem Kaguya na czas wojny, wykorzystując tę sytuację również do poprawy relacji pomiędzy tymi dwoma klanami. Zjednoczone siły klanów osiadłych w Samotnych Wydmach odparły napaść rodu Senju, poszerzając nawet znacznie granice swych krajów.
Pech chciał, że właśnie to wyznaczenie granic zaogniło nowy konflikt i doprowadziło do wojny domowej między klanami Samotnych Wydm. Zadowolone Rody Haretsu i Kaguya postanowiły dalej współpracować, aby poszerzyć swoje granice. Ich zamiarem był podbój krain należących do Rodów Akimichi i Inuzuka, lecz nie chcieli tego robić, obawiając się, że bez pomocy swoich sąsiadów, Ayatsuri, wojna zakończy się klęską. Jednak klan kuglarzy nie zgodził się na tę propozycję, ponieważ uderzało to w ich handel. Zwycięzcy generałowie z klanów Kaguya i Haretsu natychmiastowo postanowili ograbić Sabishi. Jednak ku ich zdziwieniu, lalkarze bez większych problemów odparli ataki. Rozwścieczeni dowódcy pożarli się między sobą. Od tamtej pory każdy klan działał samotnie podczas konfliktu.
Wojna domowa ciągnęła się przez trzy lata. Przez cały ten czas trwały mniejsze albo większe starcia, które osłabiły kraje Samotnych Wydm. Konflikt jednak z czasem osłabł i Rody z Równin, czyli Akimichi i Inuzuka, postanowiły wkroczyć, aby zakończyć tą bezsensowną, bratobójczą wojnę. Okazało się, że w trakcie starć zginęli wszyscy starzy liderzy i dowódcy klanów. Nowi politycy postanowili zawrzeć pokój. Dzięki temu konflikt zakończył się, a Rody z Wydm zakończyły czas konfliktów.
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 805
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Powrót do Fabuła, wydarzenia i realia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość