4. Wielka Wojna, Krwawa Wojna i Wybudowanie Muru

4. Wielka Wojna, Krwawa Wojna i Wybudowanie Muru

Postprzez Exodia » 21 mar 2015, o 13:46

W czasach po wojnie domowej w Samotnych Wydmach świat uspokoił się na pewien czas. Przez kilkanaście lat wszystkie klany rosły w siłę, przygotowując się do możliwych konfliktów zbrojnych. Większość Rodów nie chciała jednak brać udziału w wojnach. Nielicznymi przypadkami pragnącymi walki były dwa spokrewnione klany: Uchiha i Senju. Oba posiadały liderów, którzy chcieli, aby zapamiętano ich jako najwybitniejszych polityków dla swoich Rodów. W tym celu w ciągu zaledwie kilkunastu lat po klęskach, głowy rodów odrobiły straty zarówno w siłach jak i gospodarce, aby móc rozpocząć kolejną wojnę.
Taki był geniusz Noshiego Senju i Kawary Uchiha, że w ciągu swojego panowania udało im się naprawić błędy przeszłości. Klany prowadziły bardzo agresywną politykę względem swoich przeciwników i nie pozwalały na jakiekolwiek odmowy. Ponieważ świat nie pragnął wojny, większość sąsiadów zgadzała się na decyzje Rodów Uchiha i Senju. W końcu jednak klany te zachciały zbyt wiele. Otóż Uchiha wysłali propozycję wszystkim Rodom z Równin, aby dołączyli się do nich w trakcie wojny z Senju. Natomiast ich przeciwnicy uczynili podobnie, nakłaniając rodziny z Lasu. Ku zdziwieniu potomków Mędrca Sześciu Ścieżek, klany te nie zgodziły na taki układ.
Wywołało to jeszcze większą agresję między tymi klanami. Wydały sobie szybką wojnę, nazwaną później Wielką, ponieważ liczba ofiar była ogromna. Rody walczyły przez dziewięć długich lat, a każdy z mijających roków nie różnił się zbytnio od poprzedniego. Otóż początkowo szalę zwycięstwa mieli Senju, lecz po śmierci Noshiego, zaczęli przegrywać. Zaledwie dwanaście miesięcy później zginęła liderka klanu Uchiha, Kawara. Ponownie klany musiały wyznaczyć nowych dowódców i liderów. Ponieważ trwała Wielka Wojna nie było to takie łatwe i ostatecznie nikt nie posiadł najwyższych stanowisk. Wszystkie decyzje musieli podejmować generałowie i Rada klanów.
W końcu Wielka Wojna między Uchiha, a Senju dobiegła końca. Tak jak zwykle, nie było zwycięzcy, ponieważ oba Rody były waleczne. Jednak po długich namowach i radach innych klanów konflikt zakończył się, wyznaczono nowych liderów, którzy mieli strzec porządku w swoich rodzinach. Tak karta historii o tym długim konflikcie zbrojnym zakończyła się.
Wiele lat później zaczęto odczuwać konsekwencje Wielkiej Wojny. Przede wszystkim, zaczęły się migracje ludności. Niektórzy wieśniacy woleli przenieść się do terenów mniej znanych, aż za Sogenem, aby tam osiąść i żyć inaczej niż do tej pory. Wielu z przeciętnych ludzi decydowało się na podróż życia i nigdy nie powracali z tamtego miejsca. Wiele bowiem z nich zostało tam zabitych przez miejscową ludność, albo na skutek szczęścia zdobywali to czego pragnęli, czyli pieniędzy. W końcu, gdy Tereny Nieznane, znajdujące się za Sogenem, stały się bardziej popularne stała się rzecz niesłychana.
Otóż ludność miejscowa wymieszana z tą pochodzącą z cywilizowanych terytoriów zjednoczyła się i stworzyła jedno wielkie plemię. Chciało ono wzbogacić się jeszcze bardziej, najlepiej podbijając tereny Rodów i Szczepów. Wojownicy, których było wielu, albo zapomnieli o potędze Shinobi, albo po prostu zaślepiła ich chciwość i własna pycha. Ruszyli więc na Sogen, a tam rozgromili patrole Uchiha bez większych problemów.
Politycy natychmiastowo dostrzegli co się dzieje, ponieważ ich szpiedzy w Sogenie donieśli im o zamieszkach. Większość klanów jednogłośnie zadecydowała - trzeba pomóc Uchihom! Nawet Senju wysłali armię, choć nie obyło się oczywiście bez narzekania. Dumni potomkowie starszego syna Mędrca Sześciu Ścieżek nie chcieli przyjąć pomocy, ale gdy wszystkie Rody powiedziały, że nie chcą ich wspomóc, tylko zniszczyć zagrożenie, zgodzili się.
W końcu doszło do jednej wielkiej bitwy, podczas której zginęło wiele ludzi. Ninja, chociaż mieli przewagę w doświadczeniu, nie znali dokładnie swojego przeciwnika, którego było więcej kilkukrotnie niż wszystkich Shinobi. Zadziwiające, jak z jednego półwyspu uzbierało się tyle ludności. Trzeba jednak zaznaczyć, że Tereny Nieznane nigdy przedtem nie brały udziału w wojnach. Wojownicy szkolili się w koszarach, lecz nie mieli okazji do mordowania innych ludzi, chyba, że lokalne plemiona chciały sprawdzić swoje siły. Dodatkowo wszyscy ludzie, którzy uciekli w tamte rejony zostali przymusowo wcieleni do wojska, jak większość ludności. Także po tej strasznej bitwie, w której zginęło mnóstwo ludzi, Tereny Nieznane nigdy nie odzyskały swojej dawnej potęgi, ponieważ liczba ludności zmalała drastycznie.
Gdy w końcu Krwawa Wojna, czyli konflikt z ludźmi z Terenów Nieznanych dobiegł końca, Ninja wpadli na pomysł, który miał na zawsze oddzielić ich od tamtych złych miejsc. W końcu, gdy wprawiali się tam, ginęli na różne choroby, z powodów dywersji i ogółem wojny. Wszyscy przywódcy klanów zostali wezwani do Sogenu, gdzie wyłożyli środki na budowę wielkiego Muru, który miał odgradzać cywilizowany świat od Terenów Nieznanych. Przywódcy Uchiha zgodzili się chętnie na propozycję, którą podali inni.
W końcu, po kilku latach budowy, Mur stanął w gotowości. Broniła go osobna straż, a i tak jest dzisiaj. Aby zostać Strażnikiem Muru należy porzucić swój klan i spędzić życie na patrolowaniu Terenów Nieznanych i na nieustannych wyprawach w nie, aby kontrolować tubylców, bądź po prostu mordować ich. Niektórzy lubią żywot najemników, lecz nie wszyscy. Dlatego jest to służba szanowana, choć niewdzięczna i długotrwała.
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 806
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Powrót do Fabuła, wydarzenia i realia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość