Trybuna południowa

Re: Trybuna południowa

Postprzez Shins » 10 kwi 2020, o 11:22

Dynamika walk na arenie znacząco spadła - co prawda Tamaki i Ekko zadali sobie kilka razów i teraz wyglądało na to, że przejdą do fazy obrzucania się wzajemnie jakimś badziewiem ("Czemu nie mogli mi się trafić tacy przeciwnicy w pierwszej rundzie? Wygrałbym bez problemu!" - przeszło przez głowę Douhita), ale drugi pojedynek ugrzązł w martwym punkcie - co prawda Youmu rzuciła w kierunku Yoeka grupę jakiś broni, ale raczej wątpliwym było, by zrobiły one mu krzywdę. Sam Yoek też nie wydawał się mieć dobrego pomysłu na wygraną w tej walce i jedyne co zrobił to utworzył zasłonę, którą zamierzał się bronić przed atakami przeciwniczki.

Tymczasem rozmowa między Shinsem a pozostałymi chłopakami wyczerpała temat przemiany Ekko i nie znalazła mocniejszego zaczepienia w niczym innym, więc chłopak postanowił oficjalnie poznać się ze swoimi rozmówcami. A był to o tyle dobry moment, że do ich grupki podeszła kolejna osoba, choć starszy mężczyzna stanowił pewien problem, gdyż jego wypowiedzi w dosyć istotny sposób denerwowały dwójkę chłopaków - "Tak w ogóle to jestem Shins, chyba się zapomniałem przedstawić. Od tego chyba powinniśmy zacząć naszą rozmowę." - powiedział chcąc odwrócić rozmowę od zachowania mężczyzny i licząc, że pozostali uczestnicy rozmowy poczują się zobligowani do przedstawienia się, bo nie wszystkich jeszcze kojarzył z imienia.


W wątku: Harisham, Yosuke, Yasuo


SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Czarny płaszcz
  • Rękawiczki na dłoniach
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1105
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Trybuna południowa

Postprzez Yosuke » 10 kwi 2020, o 12:19

Turniej - Dzień 2


Samuraj nie dawał za wygraną i w dalszym ciągu próbował w drobnych żartach przekazać swoją agresywną postawę oraz ewidentne odwołania do gróź, które może spełnić względem dwóch Kataiczyków raczej nie sprawiały, że był przez nich bardziej szanowany. Efekt był zupełnie przeciwny, a informacja, że jest ojcem tego samuraja, który podłożył walkę tylko wzmogła napięcie. Harisham starał się jakoś całą sytuację załagodzić. Rekinek rozumiał, że takie zachowanie byłoby odpowiednie, ale nie potrafił tak po prostu przejść z tym do porządku dziennego. Tym bardziej, kiedy znowu ktoś go uznał za małe dziecko, które potrzebuje ochrony. Jeśli ktoś myślał, że w towarzystwie Yosuke argument odnośnie wieku cokolwiek pozwoli mu wygrać, to się grubo mylił.

-Jeśli ma Pan do mnie jakąś sprawę to proszę mówić otwarcie, a nie się bawić w jakieś gierki- Wcześniej jeszcze się jakoś powstrzymywał. Teraz ewidentnie przestał być miły i pokazał swoją drugą naturę. Zwykle skrywaną, bo nie lubił zachowywać się w ten sposób. Takie sytuacje prowokowały jednak to wszystko co w nim najgorsze. Całą sytuację przewało pojawienie się jeszcze jednej osoby. Z początku Hoshigaki prawie go zignorował, ot po prostu kolejny samuraj, szybko jednak okazało się, że to Yasuo. Ten Yasuo.

-Lepiej zabierz ojca stąd, bo prowokuje sprzeczki. Chyba macie do pogadania.- Rzucił w kierunku tego, którego wcześniej oskarżał wielokrotnie o poddanie walki. Nie miał zamiaru wdawać się w bezpośrednią dyskusję z nim samym. Wiedział, że to może sprowokować większy konflikt, może nawet walkę. Yosuke jeśli zostanie zaatakowany, będzie się bronił. Skoro samurajowie tak ostro podchodzili do zwracania im uwagi, bardzo prawdopodobne, że może się tutaj zaraz zacząć ciekawe widowisko.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 402
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Trybuna południowa

Postprzez Yasuo » 11 kwi 2020, o 03:59

Matka dalej oglądała walki, które toczyły się na arenie. No i oczywiście, jak to matka, wyczekiwała powrotu swojego męża i syna. Tylko po co? By spędzić resztę dnia w rodzinnym gronie, w miłej atmosferze? Czy może wręcz przeciwnie - wywołać kłótnię od razu? Coś wisiało w powietrzu. Ewidentnie. No i nie był to deszcz.
--- Dotyczy: Hinata (matka) ---

Ojciec w tym czasie wdał się w dyskusję z jakimiś chłopakami. No i ja przy okazji zostałem w tą dyskusję wciągnięty. Tak zupełnie... niechcący. Jeden z chłopaków zarzucał mu, że nie pozwala im oglądać walk; że im przeszkadza. Drugi natomiast - że powoduje sprzeczki. To pierwsze wynikało z tego drugiego. Ojciec tylko wzruszył ramionami na te bezpodstawne oskarżenia. A ja dokładniej przyglądnąłem się zebranym tutaj osobom. Głównie Yosuke. On nie wyglądał jak człowiek. Bardziej jak dziecko człowieka i... ryby? I nagle pojąłem tą całą gadkę o sushi.
- Tato, serio? - zapytałem, uśmiechając się lekko. Dowcip rzeczywiście nie przystawał do samuraja jakim był mój ojciec... był straszliwie niepoprawny. Ale, kurde, śmieszny. Co ja mogłem poradzić na to, że coś takiego mnie śmieszyło? Jakoś jednak zdołałem się opanować. - To był najbardziej chamski dowcip jaki kiedykolwiek słyszałem. Dlaczego zaczepiasz tych ludzi?
W sumie chciałbym to wiedzieć. Naprawdę. Saigo nieraz potrafił użyć riposty równie ostrej co jego miecz, ale nigdy nie atakował w tej sposób innych ludzi bez powodu. Ten powód mnie zastanawiał.

Saigo westchnął tylko. Wiedział, że oczekuję odpowiedzi. Niemniej jednak mi jej nie udzielił. Przynajmniej nie bezpośrednio. Zwrócił się do Yosuke i Harishama:
- Jeśli sami będziecie ojcami, to też staniecie w obronie swojego syna, jeśli ktoś będzie go obrażał i oczerniał. Wtedy to zrozumiecie. Tymczasem, żegnajcie.
Ukłonił się i odszedł. A ja nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Ojciec wdał się w dyskusję z tymi chłopakami, bo chciał bronić mojego honoru? Honoru, którego niezbyt wiele już mi zostało? Postawił na szali swój i przegrał?
"Stary dureń!" - pomyślałem, ale byłem mu na swój sposób wdzięczny. Niemniej jednak... zaszkodził, zamiast pomóc. "Nie dość, że ja przegrałem, to jeszcze Ty zrobiłeś coś takiego... Jak to świadczy o samurajach?"
Dobra, to nie było ważne. Szczerze mówiąc, nie miałem już zbytnio siły na dyskusje. Ostatnie dni strasznie mnie zirytowały, żeby nie mówić "wkurwiły". Byłem jeszcze lekko zmęczony po pobycie w szpitalu i zdołowany po przegranej. Z pewnością trzeba będzie więcej ćwiczyć, jeśli mam posłuchać ojca i nie zmieniać swojego "zawodu". A do tego przyda się trochę doświadczenia.

No i na koniec przeniosłem wzrok na tych chłopaków. Nie zamierzałem wdawać się z nimi w dyskusję. Niemniej jednak, sprawę musiałem wyjaśnić. Nie... nie musiałem. Po prostu chciałem. Powiedziałem więc:
- Nie mam zamiaru się z Wami kłócić, bo nie po to tutaj przyszedłem. Nie mam zamiaru rozmawiać z osobami, które mnie obrażają i oczerniają. Macie wystarczająco odwagi, żeby powiedzieć mi te obelgi i oszczerstwa prosto w twarz?
Może źle interpretowałem kwestię "honoru". Jednak byłem w pełni przekonany, że osoby pozbawione tej cnoty z pewnością odmówią takiej "prośbie" i dalej będą obgadywać nieszczęśnika, gdy ten nie będzie patrzył i słuchał. A osoby honorowe odpowiedzą na te pytanie bez względu na konsekwencje (tutaj jednak konsekwencji nie było, bo wszędzie pełno strażników, no i gdybym miał zabijać każdego kto mnie obrazi... to zabiłbym Pannę Oashisu, hehe, taki żarcik). W końcu to prawie jak walka. Jeśli nie słyszysz oszczerstw i obraźliwych słów, to nie masz jak się bronić. Atak pozbawiony honoru. Czy jednak zamierzałem się bronić przed oszczerstwami? Nie wiem. To zależy od tego czy obrona będzie łatwa czy trudna. Jeśli trudna, to raczej sobie odpuszczę.

--- Dotyczy: Ja, Saigo (ojciec), Harisham, Yosuke, Shins(???) ---

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[color=#FF4040]- Mowa ojca (Saigo - Otōsan)[/color]

Kod: Zaznacz cały
[color=#FFBF00]- Mowa matki (Hinaty - Okāsan)[/color]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1235
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Trybuna południowa

Postprzez Harisham » 11 kwi 2020, o 16:20

Tak jak się spodziewałem. Gadanie Rekinka sprowadziło na nas kłopoty. Rozumiem, że jest jeszcze młody, jednak musi się nauczyć odpowiedzialności za swoje słowa i czyny. W świecie pełnym grzeszników nie można wytykać innych palcami i rzucać na głos bezpodstawne oskarżenia. Hachiman nie pochwala takiego zachowania, podobnie jak i większość ludzi. Większość ludzi zatem będzie chciała wywrzeć zemstę i w ten sposób świat bez sensu pogrąży się w spirali chaosu i przemocy.
- Niech Hachiman błogosławi ciebie i twoje imię, Shinsie. Jestem Harisham Hozuki, miło mi cię poznać - odpowiadam Shinsowi, po czym zwracam się do Yasuo - Usilnie proszę o wybaczenie. Rekinek oglądając twoją walkę uznał, że poddałeś się pomimo posiadania przewagi nad swoim przeciwnikiem i wysnuł wniosek, że sprzedałeś walkę, oszukując tym samym sędziów i widownię. Sam bardzo mocno starał się zwyciężyć w swojej walce i dlatego tak mocno go to zbulwersowało.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 600
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido

Re: Trybuna południowa

Postprzez Shins » 12 kwi 2020, o 17:19

Akcja na arenie zwolniła i bardziej interesujące okazało się to, co zaczęło się dziać na trybunach. Co prawda Ekko właśnie odczuł na własnej skórze co oznacza oddanie inicjatywy przeciwnikowi i zaliczył wybuch notki na twarz, ale generalnie nie urywało to dupy. Za to na trybunach było ciekawiej - po uprzejmej odpowiedzi, jaką udzielił Douhitowi Harisham wychlapał się przed Yasuo, że jego kolega (zwany Rekinkiem) podejrzewa go o sprzedanie swojej walki i celowe przegranie w pierwszej rundzie - "Hehehe. Dobre!" - zaśmiał się Shins - "Gdyby to była prawda, to miałbyś u mnie dużego plusa. Ja swoją przegrałem i nic z tego nie mam. Już wolałbym, żeby mi zapłacili za podstawienie się, niż tak przegrać i nic nie zarobić" - poinformował swoich rozmówców. Podejrzewał, że doleje tym sposobem oliwy do ognia, ale skoro nie było czego oglądać na arenie, to trzeba było sobie jakoś radzić i samemu wymyślić jakąś rozrywkę, a irytowanie innych mogło być na swój sposób zabawne. A wyglądało na to, że Ci tutaj mogą się dawać łatwo podpuszczać, więc tym więcej zabawy może takie zachowanie dostarczyć.


W wątku: Harisham, Yosuke, Yasuo


SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Czarny płaszcz
  • Rękawiczki na dłoniach
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1105
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Trybuna południowa

Postprzez Yosuke » 12 kwi 2020, o 18:23

Turniej - Dzień 2


Na trybunach działo się całkiem sporo. W tłumie zwykłych ludzi, którzy przybyli tutaj po prostu podziwiać dobre widowisko, znajdowało się także kilku shinobi, którzy nieco dogłębniej analizowali wszystkie walki. Efektem jednej z takich analiz, było rzucanie oskarżeń o poddanie walki. Yosuke bardzo śmiało podchodził do takiej hipotezy, ufając własnym przekonaniom oraz tym co widział. Doprowadziło to również do spotkania się z oskarżanym. Jego ojciec okazał się on dbać o dobre imię własnego syna, bądź, jak przypuszczał Rekinek, pilnował aby taka informacja nie roznosiła się zbyt daleko. Zapewne więcej osób widziało co się wydarzyło, jednak byli wielokrotnie terroryzowani przez tego podstarzałego samuraja, przez co bali się teraz pisnąć choćby słówko.

-Myślisz, że jak masz kawałek stali przy pasie, to wszyscy będą się Ciebie bali?- Zapytał go wprost na słowa, że nikt nie będzie miał mu odwagi czegoś powiedzieć. Jednego mu nie można było Rekinkowi odmówić. Młody chłopak twardo bronił swoich przekonań, nawet w sytuacji, gdzie przyszło mu stanąć w twarz z osobą dużo starszą i wyższą. Niczego nie robił sobie również z całego uzbrojenia przeciwnika. Może to odwaga, może zaś głupota. Cienka była linia, która oddzielała te dwie rzeczy.

-Sprzedałeś swoją walkę! Przez cały czas mogłeś to spokojnie wygrać, a po prostu ganiałeś się za tym całym Ekko. Jednym ciosem mogłeś go spokojnie pokonać, pewnie nawet zabić bez większych problemów. Specjalnie spudłowałeś ten cios i poddałeś się- Wygarnął mu wszystko co leżało mu na języku, jeszcze bardziej się samemu nakręcając i podnosząc ciśnienie oraz adrenalinę. Dla Yosuke ten turniej był okazją do sprawdzenia własnych umiejętności, możliwość przeprowadzenia walki w kontrolowanych warunkach, a także zaprezentowanie swojego rodu przed większą publicznością. Podwójnie denerwował go fakt, że ktoś potraktował to wydarzenia jako okazję do zarobku. Na dodatek w całą sytuację wtrącił się jeszcze ten cały Shins, który poparł takie zachowanie, dodatkowo i celowo prowokując młodzieńca.
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 402
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Trybuna południowa

Postprzez Yasuo » 13 kwi 2020, o 21:47

Ojciec wrócił do matki. Co tam się działo, to niestety nie mam pojęcia. Pewnie dalej oglądali walki, w milczeniu. Nie było bowiem słychać odgłosów małżeńskich sprzeczek.
--- Dotyczy: Hinata (matka), Saigo (ojciec) ---

Prowokowanie przeciwnika to czasem jest dobra taktyka. Wytrącenie go z równowagi. Sprawienie, by popełnił błąd, działając impulsywnie, bez namysłu. Więc śmiało można powiedzieć, że nie danie się sprowokować i zachowanie zimnej krwi to był jeden z kilku "Kluczy Zwycięstwa". Jeden z obecnych chłopaków ewidentnie próbował mnie sprowokować. A może rzeczywiście myślał tak jak mówił? Wyznawał zupełnie przeciwny pogląd niż ja. Nie mogłem tego zignorować.
- Turnieje są okazją do przetestowania swoich zdolności i nauki. Także nauki pokory - rzuciłem w stronę Shinsa. - Ale skoro uważasz, że pieniądze są najważniejsze, to zgodzisz się, żebym uciął Ci ten pusty łeb w zamian za 1500 Ryo?
Oczywiście, że się nie zgodzi. Tylko głupiec by się zgodził. Ba! Nawet nie głupiec. Głupcy są na to za mądrzy. Zwyczajny idiota. Bo po co trupowi 1500 Ryo? Trup to trup. Nie potrzebuje pieniędzy. Mało tego. Stosunkowo łatwo go okraść. Ale czy nie tak wyglądało prawdziwe życie wojownika? W śmiertelnej walce... pieniądze się nie liczą. Spotykasz przeciwnika. Stoisz z nim twarzą w twarz. On chce przeżyć i zabić Ciebie. Ty chcesz przeżyć i zabić jego. Uspakajacie oddechy. Może nie wszyscy. Ale Ty próbujesz. Walka się zaczyna... A jak się kończy to zostaje jeden żywy i jeden martwy. Ewentualnie dwóch martwych. Nieczęsto się zdarza, że oboje przeżyją, bo jeden zdąży uciec... Turniej był podobny. Nie był walką "na śmierć i życie", ale był swojego rodzaju próbą przewidzenia przyszłości. Przedstawienie, które pokazuje jak mogłoby się skończyć prawdziwe starcie, ale bez śmierci. Jeśli przegrasz w turnieju, to szansa na to, że polegniesz podczas poważnej potyczki jest ogromna. Turniej dawał przybliżoną odpowiedź na pytanie: "Czy sobie poradzę?" Dlatego tak ważne było, by nie fałszować tego wyniku za marne miedziaki. Wszak szło o życie... A jeśli o mnie chodzi, to ja nie byłem pewny czy dam sobie radę. W końcu przegrałem. Shins był jednak bezpieczny. Nawet gdyby się zgodził, to i tak był odmówił.

Gdy tą sprawę miałem już załatwioną, przeniosłem swoją uwagę na dwóch pozostałych rozmówców. Ten starszy starał się załagodzić całą sytuację. Niemniej jednak, ja za cholerę nie miałem zamiaru jej zaogniać. Mało tego, potrafiłem zrozumieć tego młodszego. Mało tego, miał prawo tak uważać. Nie mogłem go za to winić. Mogłem winić tylko siebie... za swoją porażkę na arenie. Za swoje karygodne zachowanie podczas tej rozmowy... I trochę mogłem też winić swojego ojca. Chciał dobrze, ale po prostu... nie tak się takie sprawy załatwia.
- W sumie to powinienem Was przeprosić - zwróciłem się do chłopaków i ukłoniłem się, okazując szacunek i skruchę. - A więc przepraszam. Za siebie i za mojego ojca. To dobry człowiek i nie miał złych zamiarów. Po prostu nazwanie samuraja oszustwem... to straszna obelga. Dlatego tak zareagował, a ja dałem się ponieść jego emocjom.

Następnie spojrzałem na Yosuke, odwiązując od pasa swoje wakizashi (razem z pochwą). Wypuściłem powietrze. Gest, który zamierzałem wykonać był próbą uratowania swojego honoru. Gest, który wymagał naprawdę dużej odwagi i skruchy. Zwłaszcza, a może przede wszystkim dla samuraja. Zwróciłem się do Yosuke:
- Niektórzy samurajowie wierzą, że miecz zawiera część ich duszy. Inni, że miecz posiada własną. Ja wierzę i w to i w to. Chodzi o to, że żaden porządny samuraj nie zgubi swojego miecza, nie sprzeda go, ani dobrowolnie nie odda go komuś bez wyraźnego powodu.
Nie miałem pewności czy rzeczywiście tak było, ale moim zdaniem... nawet jeśli tak nie było, to tak powinno być. Dla mnie mój miecz był niemalże najważniejszą rzeczą jaką posiadałem. Cząstką mnie. Moją przyjaciółką, która z pewnością nie będzie zadowolona z tego co zrobię, ale powinna zrozumieć. Wręczyłem miecz (razem z pochwą) Yosuke:
- Jeśli mi nie uwierzysz, to możesz go zatrzymać. Jest Twój. Jeśli mi uwierzysz, to oddaj natychmiast. Nie przegrałem pojedynku specjalnie. Nie zostałem przekupiony. Nie wziąłem od tego gościa ani złamanego grosza.
Jedni ludzie klęli się na bogów, przysięgali na własne matki... Na ojcowiznę, na kraj, na własną lub cudzą głowę... Ja przysięgałem na własny miecz. To było tak jakbym przysięgał na własne życie i duszę zarazem.

--- Dotyczy: Ja, Harisham, Yosuke, Shins ---

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[color=#FF4040]- Mowa ojca (Saigo - Otōsan)[/color]

Kod: Zaznacz cały
[color=#FFBF00]- Mowa matki (Hinaty - Okāsan)[/color]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1235
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Trybuna południowa

Postprzez Harisham » 13 kwi 2020, o 22:09

Na Czwartą Chorągiew Hachimana, ten samuraj jest naprawdę zadziwiającym i zdumiewającym człowiekiem. Nie mam pojęcia jak było z tą jego walką z Ekko. Tym bardziej, że sam Ekko w końcu uległ Tamaki, jednak pokazał w tej walce na tyle dużo, że jestem w stanie uwierzyć, że mógł pokonać Yasuo. Tym niemniej gdy już wydaje się, że Yasuo bardzo łatwo przechodzi od zwykłej rozmowy do gróźb, to nagle wykonuje jakiś dziwny gest w stronę Rekinka. Naprawdę nie mam pojęcia, co o tym wszystkim sądzić. Jeśli jednak Shins i Yasuo mają zamiar zacząć walczyć tutaj na trybunach i zakłócić to święte sportowe widowisko, to nie mogę do tego dopuścić.
- Jeśli o mnie chodzi, to żadnej zwady z tobą nie szukam, a samej walki praktycznie nie widziałem. Wiedz jednak, że jako gorliwy wyznawca Hachimana uważam poddanie się za uwłaczające honorowi. Walczyć należy z całych sił i w każdym momencie szukać szansy na zwycięstwo. - odpowiadam Yasuo, uważnie obserwując jego i Shinsa, na wypadek gdyby ci mieli zacząć ze sobą walczyć.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 600
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido

Re: Trybuna południowa

Postprzez Shins » 14 kwi 2020, o 20:14

Czasem bywa tak, że napięta sytuacja zostaje rozładowana w mgnieniu oka. Innym razem z kolei napięcie eskaluje i doprowadza do wybuchu. O ile na arenach mieliśmy do czynienie z pierwszym wariantem i już nie można było nic zmienić - wszakże Ekko się poddał po poparzeniu od wybuchowej notki, a Yoek chciał być za sprytny co doprowadziło do wbicia mu w ciału wielkiego shurikena - o tyle nad sytuacją na trybunach można było jeszcze chwilę popracować i być może dojdzie do jakieś ciekawej konfrontacji. Może niekoniecznie na trybunie, bo tutaj służby porządkowe mogłyby jednak interweniować, ale jednak można nieco podgrzać atmosferę między dwojgiem adwersarzy.

"Panowie! Panowie! Nie tak rozwiązuje się takie konflikty!" - rzucił Shins do Ypsuke i Yasuo - "Pamiętajcie kim jesteście! Dumny samuraj, któremu zarzucono sprzedanie walki i ambitny młodzian, oburzony na tak niegodne zachowanie!" - wyjaśnił obojgu jak powinni właśnie spoglądać na tę sytuacje mając nadzieję, że przyjmą te postawy - "Po prostu nie godzi się teraz odwrócić do siebie plecami i udawać, że się nic nie stało! Sami przyznacie mi rację - nie można w obliczu takiego nieporozumienia przejść obojętnie i czym prędzej należy to wyjaśnić! Tę sytuacje trzeba rozwiązać! Najlepiej najszybciej jak się da!" - postanowił nieproszony zaprezentować swoją opinię - "Nie widzę innej opcji niż honorowa potyczka do pierwszej krwi! I to właśnie teraz należy ustalić gdzie i kiedy! I bez wykrętów! Bo każdy, kto będzie się migał nie godzien jest nosić miana shinobiego. Ani samuraja! " - powiedział przy dwóch ostatnich zdaniach wskazując najpierw na jednego, a potem na drugiego. Jeśli taka podpucha zadziała i młodzieńcy postanowią jednak stoczyć ze sobą walkę będzie to doskonała okazja, by coś przy okazji pokręcić!


W wątku: Harisham, Yosuke, Yasuo


SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Czarny płaszcz
  • Rękawiczki na dłoniach
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1105
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Trybuna południowa

Postprzez Tamaki Hyūga » 14 kwi 2020, o 20:20

Po skończonych zakupach szybko skierowałam się w kierunku areny, chcąc jeszcze zdążyć nim Harisham i Yosuke się stamtąd zabiorą. Wpadłam szybko na trybuny i rozejrzałam się za interesującą mnie dwójką, która okazała się być w towarzystwie dwóch innych osób, mianowicie kolejnej dwójki uczestników turnieju, Shinsa oraz Yasuo. Widząc samuraja tak blisko Yosuke, który pamiętam że był bardzo negatywnie nastawiony, nieco się zmartwiłam i przyśpieszyłam kroku.
- Harisham-san, Yosuke-kun, wróciłam! Jak tam reszta walk? Widziałam na drabinkach że Masako przegrała z tym Yuu, więc to przeciwko niemu będę walczyła, mam nadzieję że spotkamy ją przed jutrzejszymi walkami to może będzie mogła mi coś podpowiedzieć. - powiedziałam energicznie do dwójki Kantaiczyków po czym zreflektowałam się i odwróciłam się w stronę Yasuo i Shinsa. - Wybaczcie, jestem Tamaki. - powiedziałam pogodnym tonem witając się z samurajem i członkiem klanu Douhito.
Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 609
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 03:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Kabura na lewym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
Multikonta: Toshiki Oden

Re: Trybuna południowa

Postprzez Yosuke » 14 kwi 2020, o 20:43

Samuraj postanowił w dalszym ciągu grozić kolejnym osobom. Tym razem oberwało się Shinsowi, który próbował dalej prowokować do większego konfliktu pomiędzy wojownikami. Kolejny raz roztaczana była wizja odcinania głów za czyjeś słowa. Najwyraźniej taka była już natura samurajów, po prostu wszystko rozwiązywali ostrym słowem i ostrym mieczem. Jeśli Yosuke miał jeszcze jakieś nadzieje, że może to jest tylko jednostkowy przypadek, czarna owca w całym wielkim społeczeństwie. To teraz był już niemal pewny, że to kwestia wychowania w takim otoczeniu uczyniła z Yasuo tego kim jest.

Sytuacja jednak zmieniała się jak w kalejdoskopie. Po próbie zastraszenia jednego, momentalnie zmienił on taktykę i zaczął z pozornie pokorną miną przepraszać za zachowanie swoje oraz swojego ojca. To wzbudziło olbrzymią czujność Hoshigakiego, który nie ufał takim nagłym zmianą zachowania. Zwykle symbolizowały one spore problemy wewnętrzne, z jakimi dany osobnik musiał się mierzyć. Na dokładkę zaczął roztaczać jakąś opowieść o duszy zaklętej w mieczu i stawaniu się jednością ze swoim ostrzem. Samuraj wystawił również dłoń, w której teraz trzymał swoje wakizashi. Dla Yosuke była to po prostu broń, kawałek stali nieco różniący się od kunaia czy shurikena, ale zdecydowanie nie rozumiał on tego całego mistycyzmu. To pewnie kolejna bajka, którą próbuje mu zakręcić w głowie. Ostatnie zdanie bardzo jasno stawiało całą sytuację. Rekinek nie zawahał się podnosząc swoją dłoń i chwytając za pochwę broni symetrycznie względem chwytu drugiego wojownika. W powietrzu wisiało sporo napięcia. Młodzieniec, mimo, że młodszy i niższy, to jednak uważnie wpatrywał się w oczy człowieka, którego oskarżał. Chłopak chciał tym pokazać, że kolejnej groźby pod swoim adresem się nie boi. Czy potwierdzi swoje słowa i odda broń, czy może po prostu Yosuke znowu przekona się o pustych groźbach, które tutejsi mieszkańcy mają w zwyczaju rzucać? To zależało już tylko od Yasuo.

Walki jednak dotarły już końca, co pozwoliło poszerzyć ich małe grono o kolejną osobę. Tamaki przybyła na trybuny i bez żadnych problemów odnalazła swoich znajomych. Trafiła tym samym w sam środek kłótni, nie otrzymując od Hoshigakiego nawet chwilowego uśmiechu i gratulacji. Całkowicie był on skupiony na samuraju, ignorując również wszelkie prowokacje Shinsa. Jeśli do walki miało dojść, to do niej dojdzie. Tylko czy aby na pewno wszystko trzeba udowadniać argumentem siły?
Avatar użytkownika

Yosuke
 
Posty: 402
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Trybuna południowa

Postprzez Yasuo » 14 kwi 2020, o 23:49

U ojca i matki wszystko w porządku. To w sumie tyle.
--- Dotyczy: Hinata (matka), Saigo (ojciec) ---

Dyskusja trwała w najlepsze. Jeden z tych trzech chłopaków wspomniał imię Hachimana. Z tego co kojarzyłem to jakaś bogini... a może bóg? W każdym bądź razie jakieś bóstwo. Kojarzyłem tą nazwę, bowiem na Yinzin i Teiz było parę świątyń poświęconych Hachimanowi. Jednak byłem też człowiekiem niespecjalnie religijnym. Przeniosłem wzrok na Harishama i powiedziałem "krótko, zwięźle i na temat":
- Wybacz, ale ja nie wyznaję żadnego boga. U nas jednak, z tego co kojarzę, Hachiman to bogini. Chętnie bym jednak posłuchał Twojej wersji.
Byłem trochę ciekawy. Nie ukrywam. Dla mnie jedyną świętością było "Bushido", własny honor, sprawiedliwość i chęć niesienia pomocy tym, którzy sami bronić się nie mogą. Oprócz tego szacunek. "Droga samuraja". Jednak popełniłem zbyt wiele grzechów przeciwko kodeksowi. Nie miałem pewności czy dalej mogłem nazywać się "samurajem". Dlatego być może powinienem pogadać z jakimś duchownym? Może on byłby w stanie jakoś mnie nawrócić... tak, żebym doznał odpuszczenia grzechów. By moja dusza znowu czystą była. Może rozmowa z tym młodym wyznawcą bogini Hachiman byłaby dla mnie zbawienna?

Później skupiłem swoją uwagę na Yosuke. Oczywiście nie umknęło mojej uwadze to co mówił Shins. Jednak na pewien czas postanowiłem go zignorować. Nie było sensu zwracać się do niego, burząc "nastrój" tej dziwnej sceny "przepraszania", oczyszczania swojego honoru... Oczywiście w chwili, gdy tamten chwycił za mój miecz, ja go puściłem i zostawiłem ostrze w rękach młodzieńca. Nie miałem zamiaru się z nim siłować. To nie była podpucha. Rzeczywiście zamierzałem oddać mu swoją broń, licząc na to, że mi uwierzy i mi ją zwróci. Gdyby było inaczej... nawet nie chciałem o tym myśleć. To byłaby tragedia. Tragedia dla mojej duszy, serca... i profesji. Wtedy musiałbym zrezygnować z zawodu wojownika. Bezsprzecznie.
- Jeśli mi uwierzysz, to oddaj mi miecz. Jeśli mi nie uwierzysz, to możesz go zatrzymać - powtórzyłem swoje własne słowa, oddalając się jakiś metr od Yosuke (wakizashi zostało w jego rękach). - Gdybyś jednak chciał poznać moją wersję wydarzeń, to proponuję spotkanie. U mnie w domu. Ewentualnie na "neutralnym gruncie", w jakiejś karczmie. Wtedy powiem Ci jak to wyglądało z mojej perspektywy. Nawiasem mówiąc, to ostrze ze stali kantańskiej. Solidna robota.

Normalnie powiedziałbym o tym od razu, ale... nie chciałem mówić tego przy jednym osobniku. Shinsie. Nie lubiłem go. Jedyne czego pragnął to tylko podburzyć nas do jakiejś walki. Ewidentnie to było widać. Sam zaproponował pojedynek. I to jeszcze nie swój... Zaproponował, bym walczył z tym komu podarowałem własny miecz. Dureń. Miałem go dość.
- Wszyscy jesteście zaproszeni - powiedziałem, spoglądając na Harishama, Yosuke i Tamaki, która do nas dołączyła. Później przeniosłem wzrok na Shinsa i wycedziłem przez zaciśnięte niemalże zęby:
- Oprócz Ciebie! - Później już zacząłem mówić normalnie. - Co Ty sobie myślisz? Że uda Ci się mnie sprowokować? Gówno wiesz i gówno rozumiesz.

Przeniosłem wzrok na Tamaki. To ta dziewczyna, która walczyła przed chwilą na arenie (a może to nie było przed chwilą?). Więc to była znajoma tych chłopaków. Młoda, ale silna. Będzie walczyć w kolejnej rundzie. Więc wygrała. Dziwne rzeczy działy się na tym świecie... Młody samuraj raczej nie miał szans przeciwko komuś starszemu. Starszy posiadał więcej doświadczenia i więcej siły fizycznej. Pojedynki samurajów były proste. W przypadku shinobich i kunoichich... nie były. Były skomplikowane i nieprzewidywalne. Ukłoniłem się jej:
- Ineko Yasuo - przedstawiłem się. Następnie wykonałem ukłon w kierunki Yosuke i Harishama i także się przedstawiłem. - Ineko Yasuo.
Następnie, póki co, skupiłem pełną uwagę na Tamaki. Zdobyła moje zainteresowanie. Postanowiłem ją trochę z nią porozmawiać. Ot, po prostu zamienić kilka słówek:
- A więc, Panienka, wygrała? - Zacząłem. - Moje gratulacje. Pokonała, Panienka, kogoś z kim przegrałem. Jak, Panienka, uważa? Czy zwykły miecz jest w stanie pokonać potęgę chakry? Ja straciłem nadzieję...

--- Dotyczy: Ja, Harisham, Yosuke, Shins, Tamaki ---

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[color=#FF4040]- Mowa ojca (Saigo - Otōsan)[/color]

Kod: Zaznacz cały
[color=#FFBF00]- Mowa matki (Hinaty - Okāsan)[/color]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1235
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Trybuna południowa

Postprzez Harisham » 15 kwi 2020, o 00:24

Do tej pory ojczyzna samurajów napawała mnie szczęściem i zachwycała tym jak jest urządzona. Teraz jednak, mając sposobność faktyczniej rozmowy z jednym z tubylców, zaczynam mieć poważne wątpliwości. Oczywiście, jestem tolerancyjny. To nie jest tak, że chcę z miejsca zabić wszystkich niewiernych. Wiem, że są to jedynie zagubione duszyczki, które najzwyczajniej w świecie nie poznały łaski Hachimana. Ów Yasuo jednak zdecydowanie nie należy do tej grupy. Nie wiem jak to było z tą jego walką i jej sprzedaniem. Wiem jednak, że mówi jak ateista, albo co gorsza heretyk. Jestem w stanie zrozumieć, gdy ci, co nie poznali miłości Boga Ośmiu Chorągwi, czy nawet jakiegokolwiek innego boga, nie dążą boską ścieżką. Po prostu nie wiedzą, że ona istnieje. Yasuo jednak obraża Hachimana świadomie. Wie o jego istnieniu. Wie o jego sile. Mimo to jednak go obraża. Nieczęsto czuję od Pana proste wezwanie do działania, jednak takie słowa są dla mnie jasnym sygnałem. Hachiman wymaga ode mnie dodatkowego zadośćuczynienia za przeszłą pychę. Wymaga ode mnie zwycięstwa nad heretykiem.
- Twój ateizm zatem bezpośrednio się łączy z twoim brakiem moralności, bluźnierco. Wcześniej nie wierzyłem w słowa Rekinka, jednak teraz widzę, że musiał mieć rację. Zhańbiłeś ten turniej swoją niehonorową postawą. W obliczu oskarżeń próbujesz przekupić dziecko, aby zamilkło, zamiast jakkolwiek się bronić. Każdy z nas stawał uczciwie do swojego pojedynku. Walczył ze wszystkich sił, chcąc pokazać swoją moc oraz ducha sportowego. Ty swoim postępkiem najzwyczajniej w świecie naplułeś na nas wszystkich. Wykaż chociaż minimum honoru i zadośćuczyń swoim występkom. - odpowiadam gniewnie Yasuo, po czym zwracam się do Tamaki - Gratuluje wygranej. To była naprawdę ładna walka. Nie sądziłem, że Hachiman sprzyja ci tak mocno, ale fakty są niezaprzeczalne. Twoja wygrana chwali imię Boga Ośmiu Chorągwi i jestem ci za to wdzięczny. Szkoda, że cały turniej został splamiony postawą tego tutaj, tak zwanego, samuraja.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 600
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido

Re: Trybuna południowa

Postprzez Shins » 15 kwi 2020, o 13:21

Choć wiele wskazywało na to, wbrew nadziejom Shinsa, że sytuacja się uspokoi i wszyscy się pogodzą - wszakże Yosuke postanowił Douhita kompletnie olać, Yasuo starał się usprawiedliwić przed chłopcami a mafiozę zbeształ od góry do dołu, a na koniec przyszła jeszcze ta cała Tamaki - to jednak jak Filip z konopi wyskoczył Harisham przeczulony na punkcie swojej wiary, którą Yasuo nieuważnie obraził. Choć intryga chłopaka się nie powiodła (a powiedzmy sobie szczerze, że powieść się raczej nie mogła), to jednak jest szansa na jakiś wybuch nawet bez dolewania oliwy do ognia - "Oho. Może jednak coś z tego będzie" - przeszło przez głowę Shinsowi - "Teraz to może się nie odzywać, tylko niech sami się nakręcają" - rozważał w swojej głowie. Biorąc pod uwagę, że wszystkie pojedynki się kończyły i należało opuścić trybuny - więc nic nikogo tutaj nie trzymało - zapowiadało się, że chłopcy mogą od razu pójść rozwiązać sprawę w ciekawszy dla mafiozy sposób - czyli może pójdą się pojedynkować. A to mogłoby być całkiem zabawne.


W wątku: Harisham, Yosuke, Yasuo, Tamaki


SPRZĘT WIDOCZNY - bo nie każdy czyta KP
Spoiler: pokaż
  • Czarny płaszcz
  • Rękawiczki na dłoniach
  • Torba na glinę (Przy prawym boku na pasie)
  • 2 torby zaczepiona z tyłu u pasa
  • Kościany miecz - przepasany do pleców
  • Maska filtrująca zakrywająca twarz
    Obrazek


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1105
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Trybuna południowa

Postprzez Tamaki Hyūga » 15 kwi 2020, o 21:11

Jak się okazało trafiłam na dość niefortunny moment żeby dołączyć do grupa a atmosfera była bardzo napięta. Yasuo zarzekał się na swój miecz i oddawał go w posiadanie Yosuke, Shins próbował chyba wywołać jakąś walkę. Do tego jeszcze samurajowi udało się również ugodzić Harishama i jego wiarę. Nie mogłam wybrać sobie lepszego momentu. Zdecydowałam się jednak nie angażować w jakiekolwiek kłótnie czy niesnaski jakie miały miejsce, ponieważ najwyraźniej nie byłam w nie zamieszana. Stanęłam spokojnie i obserwowałam rozwój wypadków.
Lwia część napięcia jednak wydawała się prysnąć i Yasuo zwrócił się już bezpośrednio do mnie co mnie nieco zaskoczyło, jednak szybko się zreflektowałam i spojrzałam na niego z ciekawością.
- Zgadza się, udało mi się dostać do półfinału. Bardzo dziękuję, staram się ze wszystkich sił. - odpowiedziałam uprzejmie i wysłuchałam reszty wypowiedzi samuraja - Prawda jest taka że sama nie uznałabym się za ekspertkę w korzystaniu z technik. Jak narazie udało mi się dostać tak daleko głównie determinacją i wolą walki, bardziej niż wymyślnymi technikami. Kluczem do zwycięstwa jest według mnie wiedza o swoich mocnych i słabych stronach i umiejętne granie wokół tego. Weźmy chociażby moją walkę z Ekko, popełnił on błąd spuszczając mnie z oczu i przypłacił to walką. - odpowiedziałam Yasuo po chwili namysłu a następnie skierowałam moją uwagę na Harishama, który także się do mnie zwrócił. - Bardzo dziękuję Harisham-san, szczerze powiedziawszy przez moment myślałam że już po mnie ale udało mi się przechylić szalę na moją stronę, ale i tak jestem mocno wyczerpana i chciałabym wrócić do Ryokanu coś zjeść, napić się i odpocząć przed jutrzejszym dniem. - odpowiedziałam, nie odnosząc się jednak w żaden sposób do komentarza odnośnie Yasuo.
Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 609
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 03:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Kabura na lewym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
Multikonta: Toshiki Oden

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Arena Niebiańskiego Lustra

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość