Szkoła Taka: Głowna sala treningowa

Szkoła Taka: Głowna sala treningowa

Postprzez Kakita Asagi » 26 wrz 2018, o 20:01

Głowna sala treningowa
Obrazek

Główna Sala treningowa jest na prawdę duża. Znajduje się ona w lewym skrzydle budynku głównego i prowadzi do niego długi na 40 kroków korytarz.
Przed wejściem do sali treningowej, znajduje się inskrypcja 一歩 – oznaczająca „jeden krok”. Dokładnie tyle potrzeba, by wejść na teren dojo, ale też tyle samo, by nigdy się nie zatrzymać – zawsze stawiać jeden krok więcej. Tuż przy wejściu znajduje się niewysoka szafeczka na buty, gdzie należy zostawić obuwie.
Naprzeciwko wejścia znajduje się kamiza – najważniejsza część dojo. W oddalonym o 70 kroków ołtarzyku znajduje się niewielkie, srebrne lustro, a po jego obu stronach dwa obrazy wojowników. Ten po prawej, ubrany w jest w grubą szatę mnicha, a na niej ma założoną zbroję. W dłoniach dzierży włócznię naginata, a postawę ma silną i bojową. Jego „brat” natomiast nosi prosty, czerwony strój. Nie ma przy sobie broni i siedzi w kwiecie lotosu. Oba obrazy łączy jedna cecha – nie mają twarzy, a wszelkie cechy zdradzające płeć są skrzętnie ukryte strojem – zasadniczo, obie postacie wydają się być nijakie, pasujące w zasadzie do każdego. Jednocześnie, czuć że przedstawiają siłę zarówno duchową, jak i fizyczną.
Samo dojo utrzymane jest w kolorystyce przypominającą dobrze zaparzoną, jasną herbatę. Sala ustawiona jest tak, by światło wpadało do środka niezależnie od pory dnia, tak więc zawsze jest tu jasno. Podłoga zbudowana jest z twardych desek, zasadniczo w dobrym stanie, chociaż jest kilka miejsc, gdzie są one wyraźnie pościerane i to na pewno nie od broni.
Na ścianach znajduje się liczny drewniany oręż bowiem dobry szermierz musi znać wszelką broń, tak więc są tutaj kije bo i jo, włócznie yari i naginata, tanto. Brakuje natomiast typowych bokkenów. W zasadzie, jedynymi elementami przypominającymi miecze są długie i cienkie patyki – daleko różne od mieczy katana, jednakże nie należy im się dawać zwieść. Jeśli natomiast chodzi o tzw. "żywe ostrza" (broń ostrą), to również się tutaj znajdują, jednakże dostęp do nich jest ograniczony i trening z nich pomocą może się odbywać jedynie w obecności jednego z instruktorów szkoły.
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 986
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 24
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- drewniane tachi i wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Szkoła Taka: Głowna sala treningowa

Postprzez Kakita Asagi » 19 lip 2019, o 09:20

Słysząc imię adeptki, którą miał się zaopiekować, niebieskooki przeszukał odmęty swojej pamięci i dopasował je do odpowiedniej twarzy. Z tego co zdążył zauważyć z treningów, nastolatka była niezwykle ambitna i z trudem znosiła wszelkie uwagi, a jako, że Asagi był raczej wymagający niż pobłażający, to często widywał na jej twarzy niezadowolenie, jednakże poza tym, niewiele o niej wiedział. Fakt, że podobnie jak Michio liznęła nieco kowalstwa istotnie stawiał ją jako potencjalną asystentkę do pracy w kuźni, chociaż prywatnym zdaniem Asagi'ego, rudowłosy nadawałby się do tego zdecydowanie lepiej, jednakże nie w jego roli było negować decyzje mistrzów. Kakita podejrzewał, że Kumiko została wybrana też z innych powodów, może potrzebowała się udać poza szkołę, sprawdzić w terenie, oczyścić myśli, a dla Asagi'ego miała to być okazja pracy z kimś, kto go aż tak nie podziwia? To mogła być zdecydowanie cenna lekcja dla ich obojga...
Niebieskooki odebrał zapiski do pracowni mistrza kowalskiego z lekkim ukłonem, po czym westchnął w duchu. Miał bowiem odnaleźć kogoś, kto obiecał dać znak do szkoły jak prace ruszą, a przy tym stronił od ludzi. Mogło się zdarzyć tak, że mistrz po prostu stale pracował i nie zamierzał wysyłać wiadomości, póki nie skończy. Kakita miał nadzieję, że to jednak nie ta wersja, ale widać, mistrzowie szkoły woleli nieco pchnąć sprawy do przodu. Może właśnie dlatego wytypowali dziewczynę? Ładna niewiasta potrafi poruszyć każde serce mężczyzny, tylko pytanie, czy Kumiko się do tej roli na pewno nadaje? Cóż, to oni ją wybrali, więc pewnie znają ją zdecydowanie lepiej niż on.
- Rozumiem mistrzu, tak zrobię. Wyruszę, gdy tylko poczynię odpowiednie przygotowania. - rzekł niebieskooki, w głowie już układając plan. Zdecydowanie będzie musiał się udać do osady portowej by zorganizować zapasy i jakiś sprzęt do biwakowania. Pierw jednak, wypadałoby zajrzeć do nowej protegowanej i oznajmić jej o zadaniu, jakie jej przydzielono...

***

Gdzie szukać nad wyraz ambitnej samuraj-ko? Skupiona na celu i niewątpliwie chcąca coś udowodnić Kumiko okazał się być w dojo, do którego skierował się Kakita. Zaglądając ostrożnie do środka, niebieskooki znalazł ją i przez chwilę obserwował w milczeniu. Była skupiona, zdecydowanie niezadowolona i usilnie próbowała opanować technikę, jaką im wczoraj zaprezentował. Nie był to łatwy manewr, chociaż pozornie się takim wydawał - polegał na dobyciu miecza skośnie do dołu do góry, a następnie sprowadzeniu kolejnego cięcia niemalże natychmiast po pierwszym, po tej samej trajektorii, chociaż tym razem z góry. Ćwiczenie to stanowiło wstęp do kilku technik, które znał, z jednej strony było to podstawowe Iaido, z którego można było wykonać zarówno technikę yojimbo, nad którą Kakita stale pracował, albo w dalszej perspektywie jego autorskie Sengaku, zwane również Tsubame Gaeshi.
Jedna jak i druga technika wymagała zgrania z sobą pewnych elementów, przede wszystkich, należało mieć bardzo silną postawę na nogach i skierowane do przodu biodra dające siłę uderzenie. Dalej, należało mieć niezwykle luźne ramiona, dowolne spięcie skracało ruch obracało go w niebyt. Dalej, istotna była praca nadgarstkiem w początkowej fazie cięcia z dobycia, należało pozwolić kissaki płynąć do przodu i co trudniejsze, przeciąć cel. Na końcu, pozostawała kwestia oddechu, całość należało zrobić na jednym wydechu, który swoje optimum osiąganą w drugim uderzeniu. Ostatecznie i tak trzeba było zacząć od prawidłowego wdechu...
Kakita obserwował postępy dziewczyny i zastanawiał się, czy aby nie wymagał od uczniów za dużo. Fakt, to co dla niego było naturalne, dla niej nie koniecznie być musiało. Kumiko miała nieszczęście urodzić się jako niewiasta. W społeczeństwie samurjaów oznaczało to, że musiała odbyć wojskowe szkolenie, jednakże nie dobrze było, jeśli zostawała wojowniczką. Najlepiej, by była nieskazitelna, silna i piękna, a przy tym posłuszna mężowi. By była gotowa położyć na szali swoje życie i bronić domu za wszelką cenę, ale przy tym łagodna, chętna do rodzenia i wychowywania dzieci. Zabawne, ale niedawno właśnie o tym rozmawiali z Uchiha-hime, ciekawe, co u niej słychać, ciekawe, o czym wykonując ćwiczenie myśli Kumiko...

Stając na progu dojo, niebieskooki wykonał lekki ukłon, po czy wszedł do środka ostrożnie, nie zbyt głośno, ale też nie skradał się, tak by dziewczyna mogła zarejestrować jego obecność, jeśli oczywiście nie będzie za bardzo skupiona na sobie. Jeśli nie zareaguje na jego pojawienie się, zajmie miejsce w pewnej odległości od niej i na chwilę usiądzie w seiza na podłodze mrużąc oczy. Musi uporządkować własne myśli, po czym wszelkie troski zmaterializuje w postaci siedzącego kilka metrów przed nim wroga. Następnie, lekko otworzy oczy i widząc sylwetkę oczyma wyobraźni zareaguje na jego atak polegający na wstaniu i dobyciu miecza do techniki Iaigiri, potężnego cięcia znad głowy. Kakita, skupiony na swoim wrogu od jakiegoś już czas, wyjdzie mu naprzeciw, sięgając po wznoszące się od dołu cięcie z pełną prędkością za pomocą Shōten, przecinając go od prawego biodra do lewego barku, a następnie poprowadzi drugie, skośne cięcie celując w lewy bark. Następnie, "pozwoli" mu się osunąć na ziemię i niespiesznie schowa swój miecz. Wszystko płynnie, ale niezbyt szybko. Walcząc z wyobrażonym przeciwnikiem zawsze wygrywamy, ale to oznacza, że musimy być lepsi od samych siebie. Niebieskooki "dopasuje" prędkość wroga tak, by całe ćwiczenie wykonać szybko, ale na tyle, by było pozbawione błędów. Musi wyglądać możliwie najbardziej prawidłowo, tak by Kumiko mogła (jeśli spojrzy), wyłapać w jego postawie wszystko to, o czym mówił. Nie da się poprawić błędów ćwicząc z pełną prędkością, tylko świadomy ruch tego wymaga.
Po zakończonym "pokazie" niebieskooki zwróci się do dziewczyny.
- Witaj Kumiko-san, przybywał na polecenie mistrzów Amatsurama i Zenpachi. Zostało nam przydzielone zadanie. - zacznie spokojnie, bez najmniejszego komentarza odnośnie jej techniki, albo jego własnej. Następnie poczeka aż dziewczyna sama się przywita, po czym będzie kontynuował.
- Musimy udać się do Shinrin, do samotni mistrza kowalskiego Tsuneyo-dono, który zobowiązał się wykonać dla szkoły pewien przedmiot. - na razie tyle. Lepiej dać dziewczynie szansę zadać jakieś pytanie, wybadać jej reakcje, nie trzeba odsłaniać wszystkich kart od razu...
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 986
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 24
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- drewniane tachi i wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Szkoła Taka: Głowna sala treningowa

Postprzez Ichirou » 22 lip 2019, o 23:56

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
7


Młodej wojowniczce nie umknęło pojawienie się autorytetu w dojo, jednak nie przerwało to w żaden sposób jej treningu. Łypnęła tylko na Asagiego czujnym spojrzeniem, a zaraz po tym wróciła do swoich ćwiczeń ze wzmożonym zacięciem. Nie dawała po sobie tego znać, ale mogło się wydawać, że próbuje zaprezentować się z jak najlepszej strony.
Zrobiła przerwę dopiero wtedy, gdy Kakita urządził mały pokaz. Spektakl tak wzorowej techniki i imponującej szybkości bez wątpienia nie był byle widokiem dla adeptki sztuki miecza. Zajęty wyprowadzaniem perfekcyjnego cięcia Hatamoto zapewne nie zauważył, że Kumiko w tym czasie nie tylko wstrzymała swoje próby, ale też zrobiła malutkiego karpia z powodu poczynań czarnowłosego. Kiedy ten skończył technikę i schował ostrze z powrotem, dziewczyna natychmiast przeniosła spojrzenie na bok, przybrała poważną minę i wróciła do wyprowadzania błyskawicznych, ukośnych cięć. Nie poćwiczyła jednak za wiele, ponieważ starszy samuraj niedługo później zwrócił się do niej. Uczennica schowała wtedy miecz i skłoniła się oficjalnie. Wysłuchała wieści dotyczących przydzielenia jej misji pod okiem wyższego rangą samuraja, po których kiwnęła głową na znak przyjęcia zadania.
- Dobrze, Kakita-dono. Jeśli trzeba, mogę być gotowa już za chwilę. Pozwól mi tylko spakować swoje rzeczy - oznajmiła dość oficjalnym tonem. Nie wyglądało na to, żeby w tym momencie potrzebowała szczególnych wyjaśnień. Skoro dostała polecenie wydane z góry, a towarzyszyć miał jej sam Asagi, to w zasadzie wystarczał jej obecny stan wiedzy. Chociaż brakowało jej odrobiny pokory pod kątem przyznawania się do swoich niedoskonałości, to absolutnie nie można było w jej przypadku mówić o braku dyscypliny.
Skoro jednak Hatamoto zamilknął na chwilę pozwolił zadać pytania, to Kumiko po króciutkim namyśle wzięła głęboki oddech i zabrała znowu głos.
- Czy informacje na temat tego, czym jest ten przedmiot, są tajemnicą? - zapytała dość okrężnie, nie chcąc wyjść na zbyt ciekawską. Jeżeli otrzymała bardziej rozbudowaną odpowiedź, to kiwnęła głową ze zrozumieniem. W innym przypadku zrobiła właściwie to samo. Nie była osobą, która lubiła drążyć temat i rzucać serią pytań, co Asagi mógł już nieco przyuważyć. Kumiko nie raz bowiem wolała męczyć z próbowaniem jakiegoś trudniejszego manewru zamiast zapytać nauczyciela o zaprezentowanie techniki raz jeszcze lub udzielenie paru wskazówek.
Tak czy inaczej, wszystko zależało od samuraja, a młoda dziewczyna była w stanie się dostosować do praktycznie wszelkich ustaleń. Przygotowania, droga, czas, sposób podróży - Kakita musiał się wykazać inicjatywą, bo ani mistrzowie nad nim ani uczniowie pod nim nie mogli go wyręczyć.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2717
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Szkoła Taka: Głowna sala treningowa

Postprzez Kakita Asagi » 23 lip 2019, o 09:24

To prawda, niebieskooki nie zwrócił większej uwagi na to, czy Kumiko obserwuje jego mały pokaz, czy też nie. To, że zdecydowała się podpatrzeć to i owo to tylko z pożytkiem dla niej. Kakita zdążył już zauważyć, że dziewczyna woli iść drogą samotną i często na około, miast poprosić o pomoc. Nie najmądrzejsze i może w czasie wspólnej wyprawy będzie miał okazję jej to wyjaśnić, bo problemem nie jest to, że chce sama się nauczyć, tylko to, że jeśli 1000 razy wykona jakieś ćwiczenie błędnie, to właśnie tak się je robić nauczy...
- Spokojnie, Kumiko-san. Nie musimy stąd wyruszać w ciągu 5 minut. - odpowiedział niebieskooki, lekko nawet podnosząc ręce. Dyscyplina i ogromna ambicja, czy kogoś to mu nie przypominało? Zabawnie jest zobaczyć młodszą, żeńską wersje samego siebie, oj to będzie ciężka wyprawa, oby sobie dziewczyna nie zrobiła krzywdy. Co się natomiast tyczy jej drugiego pytania, to zdecydowanie było na miejscu i niebieskooki nie widział najmniejszego sensu ukrywać celu podróży.
- Nie, nie są. Przedmiotem, o który się rozchodzi są specjalne ciężarki treningowe, które w czasie noszenia mocno ograniczają ruchy użytkownika, ale po ich zdjęciu uwalniany jest pełen potencjał ciała danego wojownika, wykraczający nawet poza jego normalne możliwości. - wyjaśnił niebieskooki zgodnie z własną wiedza, wynikającą ze starcia z Uchiha-hime, jak i tego, czego dowiedział się od mistrzów. Samo działanie ciężarków było dla niego ciągle niezwykłe, bo niby logicznym jest, że nosząc zbroję jest nam ciężej się poruszać niż bez niej, ale zdjęcie zbroi nie sprawia, że jesteśmy szybsi niż bez niej. Tutaj działanie było podobne do nagłego wyrzuty adrenaliny, albo sytuacji zagrożenia życia (czyli w sumie adrenaliny), kiedy to ciało przestaje się "lenić" i wyciąga z siebie zdecydowanie więcej, niż zazwyczaj - jak bowiem wiadomo, na co dzień to się człowiek raczej leni, nawet jeśli stara się, by było inaczej...
Nie odpływajmy jednak w przemyślenia. Kumiko zdecydowanie czekała na jasne polecenia, dokładnie tak samo, jak on przed chwilą w czasie spotkania z mistrzami - zrobi co trzeba, tylko ma wiedzieć co, gdzie i na kiedy. Bycie hatamoto łączyło się z dowodzeniem niewielkimi oddziałami, Kakita już nawet jednoosobowym zespołem dowodził, ale tutaj czuł się jakoś dziwnie skołowany. Pierw więc plan - należało zgromadzić zapasy i przygotować się do drogi, mieli mapę, a więc...
- Za godzinę spotkamy się przy głównym wejściu do szkoły. Następnie, udamy się do osady portowej Funemi, tam uzupełnimy zapasy i przygotujemy się ostatecznie do drogi. Dla pewności, umiesz jeździć konno? - bardziej stwierdził, niż zapytał niebieskooki. Jazda konna była dość powszechną umiejętnością wśród samurajów, więc niebieskooki nie sądził, by dziewczyna miała z tym problem, ale lepiej było dowiedzieć się teraz, niż potem mocno zdziwić. Inna kwestia, że to była Kumiko, więc pytanie, czy się do ewentualnych braków przyzna...
- Jeszcze jedna sprawa, zabierz z sobą podstawowy sprzęt treningowy. - zadecydował na koniec niebieskooki, po czym jeśli nie będzie dalszych pytań i spraw do rozwiązania, niebieskooki pożegna się z dziewczyną zgodnie z etykietą, po czym uda się do swojej kwatery, by przebrać kimono, przemyśleć trasę i zabrać bokkeny, które od od Senju Keizo otrzymał, po czym pozostanie mu już tylko poczekać w wyznaczonym miejscu i czasie na dziewczynę...
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 986
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 24
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- drewniane tachi i wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Szkoła Taka: Głowna sala treningowa

Postprzez Ichirou » 23 lip 2019, o 23:38

Obrazek
Wyprawa rangi C
Kakita Asagi
9


Dziewczyna, nie tracąc choćby na chwilę swej poważnej postawy, kiwnęła głową ze zrozumieniem. Pięć minut, piętnaście, pięćdziesiąt, nie robiło jej to w zasadzie większej różnicy. Albo inaczej - może i robiło różnicę, ale nastolatka była gotowa stanąć na głowie, byleby tylko sprostać zadaniu i nie zawieść wobec postawionych jej oczekiwań.
- Nie słyszałam nigdy o czymś takim - oznajmiła krótko i w zasadzie skończyła na ten moment temat, nie chcąc kłopotać nauczyciela zbędnymi pytaniami. Była oszczędna w zadawaniu pytań przełożonym nie tylko w kwestiach czysto treningowych.
- Kakita-dono, zapewniam cię, że będziesz musiał patrzeć nie za siebie, tylko przed - odpowiedziała z dość dużą śmiałością, ale zaraz po tym przygryzła sobie wargę i uciekła spojrzeniem nieco na bok. Chyba zdała sobie sprawę z tego, że zagalopowała się trochę za bardzo ze swoją zadziorną deklaracją wobec osoby, do której powinna kierować się wyłącznie z pokorą.
- Dobrze - oznajmiła na koniec, nie chcąc już nic więcej mówić i pogarszać swojej sytuacji. Skłoniła się formalnie, a potem ruszyła w swoją drogę, by przygotować się do wyprawy.

***
Jeżeli Asagi myślał, że będzie czekał na Kumiko przy bramie szkoły, to się pomylił, ponieważ to siedemnastolatka znalazła się w wyznaczonym miejscu przed nim. Była przebrana w strój klasyczny, ale bardziej przystosowany do podróży, przy pasie miała wakizashi, natomiast na plecach plecak, do którego było przywieszone kilka rzeczy z zestawu treningowego.
- Gotowa do drogi - powiedziała krótko, a potem wyruszyła razem z Asagim, od którego już właściwie zależała dalsza trasa i sposób podróżowania.
Nastolatka nie była typem rozgadanej osoby, a na pewno nie w relacji między adeptem a nauczycielem samurajskiej szkoły. Jeżeli już, to podejmowała co najwyżej kwestie bardziej zawodowe, przy których i tak wypowiadała się dosyć zdawkowo. W pewnym momencie jednak nie wytrzymała i wypaliła z pewnym tematem, który musiał ją nurtować od jakiegoś czasu.
- Czy to prawda, Kakita-dono, że Ishio walczył u twojego boku z wrogami naszej szkoły w Karmazynowych Szczytach? - No tak, łysy młodzieniec nie omieszkał się pochwalić swoimi przygodami po powrocie do Kaigan. Z racji, że chłopak był jednym z bardziej utalentowanych uczniów i miał już na swoim koncie zadania na drugim końcu kontynentu, to nie dziwne było, że wzbudzał zazdrość wśród swoich kolegów i koleżanek.
Pogoda była całkiem przyjemna. Słońce muskało twarze niezbyt nachalnymi, ciepłymi promieniami, a same krajobrazy były dosyć żywe i przypominały o tym, że trwała wiosna.

    Kakita [zt]. Możesz napisać następny odpis w kolejnej wybranej lokacji związanej z podróżą - trakt lub te miasto, które miało stanowić przystanek.
    Dalej tutaj -> viewtopic.php?f=89&t=122&p=122084#p122084
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2717
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:


Powrót do Szkoła Taka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość