[Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

[Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Natsume » 9 sty 2018, o 18:56

Obrazek

Po jednym z mostków, na jeden z segmentów areny powoli wkroczył czarnowłosy mężczyzna odziany w biały strój shinobi, złożony z luźnych spodni o długości do połowy łydek, siatkowanego podkoszulka i solidnej kamizelki z kilkunastoma kaburami na broń i ekwipunek. Sądząc z pewnych szczegółów jego wyglądu, można było wnioskować że pochodził on z klanu Hoozuki - głównie podkreślały to jego szpiczaste, rekinie zęby, które aktualnie szczerzył w bezczelnym uśmiechu. Jak gdyby nie mógł się doczekać tego, co miało za niedługo nastąpić.
W końcu stanął na środku sztucznej wyspy, stworzonej na potrzeby areny, rozłożył ręce i zakrzyknął:
-Szanowni widzowie, pragnę was powitać na rozpoczęciu pierwszego Turnieju w Cesarstwie Morskich Klifów! Jak już zapewne zauważyliście, mamy wielu uczestników, a i ich umiejętności zapewne będą się od siebie różniły, więc w efekcie będziemy mogli oczekiwać niesamowitego widowiska! A więc zapraszam! Niech na to pole wkroczą uczestnicy walki: Masuko Osamu i Hime!
Po trybunach rozniosły się oklaski zwykłych mieszkańców osady, czekających na niesamowity pokaz umiejętności bojowych. Zabawę czas zacząć...


W aktualnym poście wasza dwójka ma tylko wejść i zgłosić swoją obecność. Walka rozpocznie się w następnym poście i tam też pojawią się zasady walk.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 24
Ranga: Kogō, Shirei-kan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Osamu » 9 sty 2018, o 20:33

Wygląda na to, że Osamu dotarł do odpowiedniego miejsca, do Areny Zmierzchu. Od razu Masuko zapisał się na turniej, chciał w nim bardzo wziąć udział. Na szczęście na liście uczestników znalazł Ayako. To ona, niebiesko-włosa też tutaj będzie. Też będzie tutaj walczyć, ona tu jest. Osamu strasznie się ucieszył. Znalazł swój cel podroży. Jednak zanim ją zacznie szukać, to musi przede wszystkim na pierwszym miejscu zająć się turniejem. Okazało się, że Osamu będzie walczyć jako jeden z pierwszych. Taka informacja bardzo go ucieszyła, a zarazem trochę zdenerwowała. Nigdy wcześniej Masuko nie brał udziału w takim wydarzeniu. Jednak patrząc na to z drugiej strony Osamu walczył już 2 razy, więc ma tam jakieś podstawy jeżeli o walkę (co z tego, że te 2 razy prawie zginął gdyby nie inni, którzy mu pomogli).
Nagle po chwili, Osamu usłyszał głos. To był już ten moment. To był już moment walki. Wzywali go na arenę. Miał Osamu walczyć z Hime. Osamu przez chwilę popatrzał w niebo (jakby chciał coś tam zobaczyć) i ruszył. Gdy wszedł na arenę, zobaczył olbrzymie trybuny. Tyle osób na niego patrzyło. Coś niesamowitego. Z tego powodu Osamu wziął prawą rękę i pomachał do publiczności. Chciał, żeby trybuny go wspierały w tej walce. Następnie Masuko rozejrzał się po arenie. Była ona nawet spora. Osamu stwierdził, że musi poznać arenę, zanim rozpocznie bitwę, toteż bardzo uważnie się rozglądał. Swoim wzrokiem miej, więcej mierzył odległości od różnych rzeczy: głazów, wody, słupków, pieni. Kiedy był już gotowy, machnął ręką do mężczyzny odzianego w biały strój (domyślał się, że to był sędzia) na znak, że może już zaczynać walkę. Jednak zanim to nastąpi, to Osamu musiał czekać na przeciwniczkę, Hime.
Obrazek
Avatar użytkownika

Osamu
 
Posty: 247
Dołączył(a): 1 wrz 2016, o 19:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ma szczupłą sylwetkę ciała.Jego włosy są długie, brązowe. A jego uszy są odstające. Jego oczy mają kolor niebieski, a skóra znajdująca się pod nimi ma ciemniejszy odcień. Nosi kurtkę z kapturem oraz dżinsy.Na głowie nosi opaskę. Ma 190cm wzrostu.
Widoczny ekwipunek: 2 torby na broń oraz pojemnik na wodę
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3099
GG: 0
Multikonta:

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Chise » 10 sty 2018, o 02:31

Droga minęła szybko podekscytowanej dziewczynie i tym razem to oni musieli jej dotrzymywać kroku, nie ona im. Pokazywała się z zupełnie innej strony, nie trzymała nikogo za rączkę, porusza się lekko, swobodnie, z ożywieniem. Zniknęła panienka Uchiha, biedna ślepota z klanu szczycącego się niezwykłymi oczami, spokojna i dobrze wychowana panienka z dobrego domu. Teraz nie było nic widać za maską.
Nie była już tą, której los dał złe karty.
Właśnie rozdała swoje własne, przedstawiając się jako księżniczka, bez twarzy, imienia czy nazwiska, mężczyźnie o przyjaznym głosie i szeleszczącym stroju. Słyszała każde pociągnięcie pióra, jakby przypieczętowywała wszystko, dając to na papier. Nie było już odwołania, każda opcja wycofania się byłaby zwyczajnym tchórzostwem.
Nie chciała się cofnąć i tak.
Shiga zmył się zaraz po zapisach, wymawiając się czymś, czego nawet dobrze nie usłyszała z przejęcia. Pozostało już im czekać na pokazanie tablicy walk. Starała się zachować cierpliwość i spokój, być opanowana, ale widać po niej było emocje, mimo zasłoniętej twarzy. Kręciła się, machała rękami, chodziła w tą i z powrotem.. Aż w końcu nadeszła ta chwila.
- Kto to? - zapytała Uchihy niecierpliwie. Chise nawet nie chciała wiedzieć z kim walczy dalej, wystarczył jej obecny. Masuko Osamu. Nie kojarzyła tego z żadnym możliwym klanem, ale nieważne było imię. Dla niej był tylko przeszkodą, którą musiała zmieść.
Szykuj się, nieznajomy.
Uśmiechnęła się do Shinjego, czego nie widać było pod maską.
- Powodzenia! Z kimkolwiek walczysz, już mu współczuje - przeciągnęła się lekko, nieco uspokojona. Teraz pozostało zaczekać aż wywołają nazwiska, co nastąpiło już szybciej. Może przez to, ze się nie niecierpliwiła tak?
Skinęła szybko głową, po czym skierowała się tam, gdzie ją wołano lekkim truchtem. Przy wejściu na arenę zrzuciła płaszcz, rzucając go na bok niedbale. Teraz miała na sobie koszulę, spodnie.. I siedem ostrzy przy pasie. Nic więcej nie potrzebowała.
Szła powoli przez mostek, oswajając się z dźwiękami tłumu, starając się go wyciszyć. By stresujący, sam fakt, że tyle ludzi na raz ją widziało.. Ręce ją swędziały by poprawić włosy w koku ozdobionym wstążkami, ale wytrzymała. Chciała sprawić wrażenie pewnej siebie, nie znerwicowanej. Maska wszystko znakomicie ułatwiała.
Nie rozglądała się, z dumnie wyprostowaną głową stanęła na odpowiednim miejscu.




Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 117
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 0
Multikonta: Obi

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Natsume » 10 sty 2018, o 13:47

Obrazek

Sędzia, oczekując aż wywołani shinobi wyjdą na pole walki, z uśmiechem wysunął zza pazuchy coś w rodzaju fajki kiseru (wyglądającą na ręczny wyrób kogoś w tej sztuce niewprawnego) i podpalił znajdujący się w niej tytoń kizami. Nie wyglądało jednak na to, by się przy tym zaciągał - ot, wciągał dym do ust i od razu wypuszczał. Może po prostu nie chciał sobie zaśmiecać płuc.
Po chwili, w rytm oklasków, na arenę wkroczyła dwójka przywołanych wojowników. Pierwszy był Osamu, który wkroczył na górną część areny, machając przy tym do publiczności. Niewiele później na pole walki dotarła dziewczyna z twarzą zasłoniętą przez maskę. Wydawało się, że nie zamierzała reagować na tłum... albo po prostu nie chciała tego zrobić, by nie pokazać swojego zdenerwowania? Kto wie, co ukazywała jej twarz?
-A, jesteście - powiedział wesoło sędzia, szczerząc zęby. - Dobra, więc niedługo zaczniemy. Podejdźcie tu jeno na moment, przedstawię wam zasady pojedynków i wtedy udacie się na miejsca startowe.
Gdy zbliżyli się, Hoozuki wypuścił jeszcze odrobinę dymu w powietrze (ale tak, by nie dotarł on do żadnego z walczących - to mogłaby być oznaka dysrespektu) i spojrzał na nich poważnie.
-Dobra, więc zasady są proste. Walczycie do momentu, gdy nie zakończę lub nie zmusicie mnie do tego, bym wkroczył. Albo, mówiąc prościej - tak długo, aż jedno z was nie będzie w stanie kontynuować walki lub się podda. Zakaz używania technik które mogą spowodować natychmiastowy zgon, chyba że umyślnie zaatakujecie tak by nie zadać ran śmiertelnych... no i, oczywiście, zakaz zabijania, bo wtedy oko za oko. Proste. Zrozumieliście?
Gdy otrzymał potwierdzenie, powiedział aby ustawili się na miejscach startowych (w miarę potrzeby pomógł Chise je znaleźć) i ponownie zwrócił się donośnym głosem do widzów.
-A więc, zasady wyjaśnione, nic więcej dodawać nie trzeba... Dobrze więc! Niech zacznie się turniej! ZACZYNAJCIE!
Z tymi słowami odskoczył, stając na murku oddzielającym jedną arenę od drugiej. Można było zaczynać.


A teraz pełna lista zasad:
  • Regulamin walk, proszę się zapoznać z punktem 4.
  • Ukryte Ruchy (czyli to, czego nie widzi przeciwnik/widzowie) proszę opisać w uhide.
  • Proszę o dokładne opisywanie ruchów, ataków (szczególnie wtedy, gdy nie są to techniki).
  • Jeśli ktoś komu nie ufa, może wysyłać ukryte ruchy na pw zamiast dawać je w poście.
  • Brak tabelki z techniką w uhide = brak wykonania techniki.
  • W każdym poście proszę też o wklejanie swoich statystyk.
  • Stosuję zasadę, że jeśli któryś z punktów planu jest niemożliwy do wykonania, realizujecie dalej kolejne jego punkty (o ile te są wykonalne).
  • Za info od Boga pełne powodzenie ataku przeciwnika, przy zerowym wykonaniu własnych zamiarów.
  • 24h na odpis po poście moim / rywala. Przy braku odpisu na czas (spóźnienie nawet o minutę) bez uzasadnienia uprzednio = pełne powodzenie ataku przeciwnika. Besides, im szybciej odpiszecie, tym szybciej dostaniecie odpis, ale to chyba mówi samo przez się.
  • Pytania najchętniej na discordzie, ale PW też może być.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 24
Ranga: Kogō, Shirei-kan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Osamu » 10 sty 2018, o 19:18

To już nadszedł ten czas. Walka się rozpoczęła. Jednak na samym początku Osamu przyjrzał się swojej przeciwniczce. Miała ona na głowie maskę. Wszystko wskazywało by na to, że jest ona ślepa. Dla Osamiego ten fakt był bardzo dziwny. Jak to możliwe? Dlaczego ktoś ślepy bierze udział w turnieju. Jednak po chwili doszło do Masuki, że skoro taka osoba bierze udział w walce, to musi coś ukrywać, może ma niezły słuch i za pomocą niego obrazuje piękno świata? Osamu także zauważył jej ostrza. Było ich w miarę dużo. Czyżby chciała, by ona nimi wszystkimi naraz się posługiwać? W końcu doszło do Osamigo, że Hime może być bardzo dobrą ninją. Nie wolno nikogo lekceważyć - pomyślał.
Skoro zaistniała taka sytuacja, Osamu postanowił lekko, powoli iść do przodu w kierunku Hime (tak by być mniej więcej od niej oddalony o 15 - 25m), mówiąc:
- Witaj Hime! Życzę ci powodzenia! Niech wygra lepszy!!
Kiedy Osamu by się znalazł w odpowiedniej odległości (15-25m), to by zaczął składać pierwsze pieczęci. Można powiedzieć, że Osamu chciał zacząć bitwę, od pewnej zabawy w chowanego. Osamu robił pieczęć Tygrysa, mówiąc:
- To jak zabawimy się? Zrobimy widowisko?
Celem Osamiego było zrobienie gęstej mgły.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Osamu
 
Posty: 247
Dołączył(a): 1 wrz 2016, o 19:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ma szczupłą sylwetkę ciała.Jego włosy są długie, brązowe. A jego uszy są odstające. Jego oczy mają kolor niebieski, a skóra znajdująca się pod nimi ma ciemniejszy odcień. Nosi kurtkę z kapturem oraz dżinsy.Na głowie nosi opaskę. Ma 190cm wzrostu.
Widoczny ekwipunek: 2 torby na broń oraz pojemnik na wodę
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3099
GG: 0
Multikonta:

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Chise » 10 sty 2018, o 20:33

Dziewczyna podeszła do sędziego, słuchając uważnie reguł pojedynku. Były dość proste i oczywiste, nie zabijać się, walka do poddania lub pokonania, w razie czego sędzia interweniuje. Chisę kiwnęła powoli głową, czując mocno bijące serce.
- Zrozumiałam, houkan-san* - odpowiedziała spokojnie, z głosem lekko stłumionym przez maskę, po czym odwróciła się i poszła w stronę przygotowanego miejsca. Sędzia nie musiał jej odprowadzać, wystarczyło by się odwróciła na pięcie, a później pod stopami wyczuła zmianę gruntu, wskazującą na teren startowy.
Odwróciła się w stronę przeciwnika, starając się uspokoić oddech. Odetchnęła głęboko, słysząc słowa sędziego zwiastujące rozpoczęcie pojedynku, po czym ruszyła w stronę przeciwnika.
Nie biegła od razu z pełną prędkością i nie bezpośrednio na niego, wybierając ścieżkę z trawy. Wyciągnęła dwa miecze, łapiąc jeden pod pachę, drugi zaś w zgięciu łokcia, nasłuchując kroków rywala. W końcu się odezwał, gdy był akurat wystarczająco blisko. Głupiec! Ułatwiał jej zadanie jak tylko mógł. Utrzymując odległość ok 10, może 15, nagle skręciła by z pełną prędkością zacząć okrążać Osamu, składając pieczęci. Cztery znaki dłońmi, nabranie powietrza i Chise dorzuciła swoje 4 grosze w tworzeniu zasłony dla publiczności, wypuszczając z ust dym.
Po skończeniu techniki wyprostowała swoją drogę, odbiegając od nieznajomego na te kolejne 10 metrów, zawiązując kolejne pieczęcie. Tym razem było ich trochę więcej, bo aż sześć, ale nic dziwnego. To co tworzyła była techniką popisową jej klanu, więc postanowiła zaszaleć i włożyć w nią więcej czakry. A co!
Wypuściła kulę ognia prosto w stronę przeciwnika i dymu.


*Zgodnie ze słowami Hay, jest to grzeczny zwrot do sędziego. Jeśli nie, to przepraszam i zrzucam winę na Akodo XD

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 117
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 0
Multikonta: Obi

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Natsume » 11 sty 2018, o 19:36

// Osamu, po samej masce nie jesteś w stanie wywnioskować, że jest ślepa. Ani tym bardziej że ma wyostrzony słuch. To jest przykład god info, więc welp.

Obrazek
Fiolet - Osamu
Czerwień - Chise

Początek zapowiadał się dość nietypowo. Gdy tylko sędzia opuścił arenę i stanął na murku w celu obserwacji, Osamu ruszył spokojnym krokiem w kierunku zamaskowanej Hime, proponując jej stworzenie show, godnego jednej z pierwszych walk turnieju. Dziewczyna jednak nic nie odpowiedziała, równie spokojnie zmierzając w jego kierunku. Po drodze wysunęła dwa wakizashi, umieszczając jedno pod pachą, drugie na zgięciu łokcia. Spotkali się na odległości piętnastu metrów.
I wtedy się zaczęło.
Osamu wyciągnął jedną rękę w górę, drugą ustawił na wysokości swojej klatki piersiowej, a arenę zaczęła otaczać gruba warstwa mgły. Niektórzy widzowie zaczęli na głos mamrotać, narzekając na wykonany ruch - w końcu przez to nic nie widzieli.
Zasłona jednak nie utrzymała się zbyt długo. Nie minęło kilka sekund, a powierzchnia białej chmury zaczęła się odbarwiać, przyjmując kolor biało-szary, przypominający nieco popiół. I chwilę później tuż obok pojawiła się wielka kula ognia, zajmująca nie tylko obszar kilku metrów wokół, ale też zajmując obszar około dwudziestu metrów od punktu, w którym gaz zaczął się wyjawiać.
Ludzie wstrzymali oddech, a mgła zaczęła powoli opadać od impetu ataku.
Wtedy wszyscy ujrzeli Hime, stojącą z dwoma mieczami dobre 25 metrów od punktu, gdzie wcześniej swój ruch zaczął Osamu - stała na piasku, tuż obok wody.
Osamu zaś leżał kilka metrów dalej niż poprzednio. Jego ciało było widocznie pokryte oparzeniami, czuł ból, miał problemy ze wstaniem. Kombinacja ataków ogniowych dosięgnęła go tak szybko, że nawet najwidoczniej nie zdołał zareagować...


Osamu: Oparzenia na odsłoniętych częściach ciała, część stroju spalona. Poruszanie się zadaje Ci ból.
Chise: Stan bez zmian.

Kolejka: Chise -> Osamu -> moi. Odległość między walczącymi: 25 metrów.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 24
Ranga: Kogō, Shirei-kan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Chise » 11 sty 2018, o 22:02

Zatrzymała się w momencie gdy poczuła pod stopami zmianę terenu. Piasek wskazywał na bliskość wody, słyszała jak rozbijała się o coś. To było dobre miejsce by się przygotować do prawdziwej walki.
Ogniste techniki to jedno, ale przecież nie było to najciekawsze w jej repertuarze. Miała do pokazania więcej niż to, prawda? A teraz, kiedy mgła przestała ich ukrywać, mogła pokazać pełnię możliwości. Sięgnęła po dwa miecze, rzucając je w stronę chłopaka, by wbiły się w ziemię, jedno z siedem metrów od niego, drugi metr bliżej jej i bardziej na prawo.
Chciał widowisko? To będzie je miał.
- Wstawaj! - krzyknęła do niego, sama wyjmując pozostałe pięć ostrzy i układając je w pozycji typowej dla walki jej stylem - w ustach, między łokciami i przedramionami, pod lewą pachą, przyciśnięty ramieniem do szyi, jedynie jedno ostrze powędrowało w inne miejsce, zamiast trzymać je w zgięciu łokcia, trzymała je w dłoni. Miała ku temu swój cel.
Była uważna, nasłuchując przeciwnika, nie chcąc się wpakować w jakiś atak gdy będzie stała, zwłaszcza, że już wcześniej coś słyszała. Spodziewała się szczególnie technik suitonu, skoro się już nim posłużył, ale kto wie czym jeszcze może się posługiwać? Była gotowa uskoczyć przed czymkolwiek w nią strzeli czy rzuci.
Nie chciała mu dawać zresztą za wiele czasu. Nie obchodziło ją tak naprawdę czy wstanie czy nie, po umiejscowieniu broni i tak rzuciła się w jego stronę.
Tak jak wcześniej, nie biegła prosto, lecz po łuku, tak, by w pobliżu pierwszego miecza skoczyć i wylądować na jednej ręce, lądując tak blisko jak się da, by przycisnąć go udem do brzucha, następnie odbijając się z ręki, przetoczyła się by kucnąć i zgarnąć drugie wbite w ziemię wakizashi, ściskając je w zgięciu kolana. Dlatego właśnie musiała jedno ostrze trzymać w dłoni, inaczej nie mogłaby się odbijać z rej ręki. Odetchnęła krótko, jeśli to się udało, bo to była ta trudniejsza część akrobacji. Teraz pozostało już tylko zaatakować.
Skoczyła w stronę przeciwnika, chcąc zakończyć ten pojedynek, a równocześnie nie zabić, jak to było powiedziane. Miała plan jak to zrobić. Wylądować obok chłopaka, pierwszym ruchem będzie zadanie ciosów w kończyny górne, szczególnie w pachy, łokcie, nadgarstki, równocześnie różnymi ostrzami by miał trudności w odparciu zmasowanego ataku, by w jednym ruchu przenieść za jego plecy i wbić z całej siły wakizashi w jego kolano, by go powalić, następnie w bark prawej ręki i złapać za włosy, ciągnąc mocno do tyłu, wciąż trzymając ostrze wbite w ramie, by go odchylić do tyłu.
I przyłożyć ostrze trzymane w ustach do gardła.
Musiała być jednak gotowa na kontratak przeciwnika. Zdawała sobie sprawę, że nie ma za dużo możliwości defensywnych, żadnych technik ku temu służących, więc musiała tym bardziej zachowywać uwagę i czujność i gotowość do uników w razie czego. Tym bardziej, że chłopak we mgle już zdążył czegoś użyć, jedynie nie wiedziała czego. Lepiej być ostrożnym i umykać przed każdym kunaiem, niż potem żałować, bo na jednym z nich była notka wybuchowa, którą, hehe, przeoczyła. Jednakże pójście całkowicie do przodu, to była jedyna metoda by wygrać i się zaprezentować, dlatego nie zamierzała kryć się po kątach i atakować ognistymi technikami.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 117
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 0
Multikonta: Obi

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Osamu » 12 sty 2018, o 18:12

Niestety plan Osamiego nie był doskonały. Okazało się, że Hime była dla niego w tym przypadku za szybka. Dodatkowo mgła wywołała negatywne reakcje widowni. Można powiedzieć totalna porażka. Mimo wszystko Masuko miał jedynie oparzenia ciała. Każdy ruch powodował ból. Musiał zrobić coś dzięki czemu pokona przeciwniczkę, a zarówno nie będzie się zbytnio ruszał. Trudne i wymagające zadanie. Nigdy w takiej sytuacji jeszcze nie był. Również Osamu od razu na 100% skreślił swoje przemyślenia na temat, że Hime może być ślepa. Myślał, że skoro sędzia przed rozpoczęciem bitwy pomagał Hime dostać się na odpowiednie miejsce i jeszcze ta maska, to ślepota ma dużą szansę prawdopodobieństwa. Jednak nie do końca był pewny tej teorii, toteż między innymi dlatego zrobił mgłę. W każdym razie teraz wiedział, że Hime jest wyjątkowa. Musi coś w sobie ukrywać skoro jest taka silna - pomyślał Osamu. Następnie Masuko zauważył, że Hime używa żywiołu ognia, a jak dobrze wiadomo, to woda umie gasić ogień, a Osamu posługuje się żywiołem wody, a dodatkowo woda było naokoło wyspy, na której się znajdował. Z teoretycznego punkty widzenia Osamu pod względem żywiołów miał przewagę. Jednak walka nie tylko na tym się opiera. Toteż Osamu po tych krótkich i szybkich przemyśleniach, postanowił wstać z ziemi. Zobaczył, że Hime w jego stronę rzuciła 2 miecze, które wbiły się w ziemię. Było widać, że Hime zrobiła to specjalnie, najwyraźniej miała ochotę zrobić jakąś akrobację. Wygląda na to, że nie tylko Osamu chciał zrobić show. Toteż Osamu z wielką wściekłością spowodowaną bulem z oparzenia krzyknął:
Aaaaaaaaaa!!!!! Ty zła!!!!! Zniszczę cię!!!!!!
W tym samym momencie wziął z torby kunai i ściął sobie część włosów, po czym rozsyłał je przed siebie, w taki sposób, żeby dosięgnęły tego ostrza wbitego w ziemię (te 7 m od Osamiego). Chciał w ten sposób wyrazić swoją złość. Jednak były to tylko pozory, tak naprawdę miał ukryty plan. Jak Hime, by się zbliżyła do tego ostrza, czy potem w trakcie akrobacji spadła by na ziemię, to by na pewno dotknęłaby włosów. A wtedy Osamu mógłby użyć technik z klanu Yamanaka. To był jego plan, użycie techniki
Chakra Heāt. Można powiedzieć, że Osamu cały czas miał ten sam plan, tylko że musiał czekać na odpowiednią sytuację. Jego zdaniem była to właśnie ta. Następnie gdyby technika
Chakra Heāt, by się udała, to by Osamu wykonał następna technikę z klanu Yamanaka: Shintenshin no Jutsu. Gdyby udało, by mu sie przejąć kontrolę nad Hime, to by kazał jej się poddać (a oczywiście potem by wrócił do swojego ciała). Jednak gdyby technika Chakra Heāt, czy potem Shintenshin no Jutsu by się nie udała, to by Osamu byłby zmuszony zagrać defensywnie. Użyłby techniki polegającej na zamianę z innym obiektem. Zamieniłby się wówczas z pniem drzewa (mimo wszystko spróchniałe pnie są stosunkowo lekkie, głazy już niestety nie). Oczywiście zamieniłby się z najdalszym pniem.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Osamu
 
Posty: 247
Dołączył(a): 1 wrz 2016, o 19:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ma szczupłą sylwetkę ciała.Jego włosy są długie, brązowe. A jego uszy są odstające. Jego oczy mają kolor niebieski, a skóra znajdująca się pod nimi ma ciemniejszy odcień. Nosi kurtkę z kapturem oraz dżinsy.Na głowie nosi opaskę. Ma 190cm wzrostu.
Widoczny ekwipunek: 2 torby na broń oraz pojemnik na wodę
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3099
GG: 0
Multikonta:

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Natsume » 13 sty 2018, o 15:47

Obrazek
Fioletowy - Osamu
Czerwony - Chise

Pojedynek zaczął się rozkręcać na dobre. Osamu, początkowo nieco ogłuszony z powodu nagłego bólu, który na niego zstąpił, w końcu powoli się podniósł. Widocznie zirytowany, złapał za część swoich włosów i za pomocą kunaia odciął średniej grubości pukiel i rzucił nim w kierunku Chise, sprawiając że rozsypały się po okolicy. Dziewczyna w tym czasie rzuciła w kierunku przeciwnika dwa miecze, tak by te się wbiły pomiędzy nimi. Następnie, biegnąc po łuku, zaszarżowała po jedną broń, którą w efektowny sposób zebrała za pomocą uda. Wykonała ekspresowy przewrót, by złapać również ostatni z oręży, i skoczyła w kierunku Osamu.
Doskoczyła i uderzyła mieczami w ciało młodzieńca. Gdy sieknęła go w przedramiona i boki jednocześnie, ten spojrzał na nią z lekkim uśmiechem.
I zniknął w chmurze dymu. Dziewczyna zaś poczuła, że cztery z jej mieczy utknęły w czymś twardym - jak się okazało, Osamu użył Kawarimi no Jutsu z jednym z pni drewna, sprawiając że dziewczyna uderzyła coś zupełnie innego niż by się spodziewała.
Osamu stał w zupełnie innym miejscu, wyprostowany i gotowy do akcji. Chise zaś stała w miejscu, gdzie przed chwilą stał Yamanaka. Wciąż była w przewadze, ale młody shinobi pokazał sporo niezłego pomyślunku. Co publiczność doceniła głośnymi oklaskami.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kolejka dowolna.

PS Żeby nie było - macie 24h na swoje ruchy OD MOJEGO DO MOJEGO ODPISU. Czyli obydwoje musicie się zmieścić w 24h.
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 24
Ranga: Kogō, Shirei-kan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Chise » 13 sty 2018, o 18:39

Stumiła przekleństwo kiedy uderzyła w coś innego. Technika podmiany, używana przez ludzi słabych, których bali się konfrontacji twarzą w twarz - nie dziwiła się temu, czuła różnicę między nimi. Chłopak zapewne chciałby załatwić sprawę technikami dystansowymi, którymi mógł nadrabiać braki fizyczne, jednak jak to tej pory nie udało mu się wyprowadzić ani jednego skutecznego ataku.
- Czy to nie ty chciałeś robić widowisko?! - krzyknęła, wyrywając broń z pieńka i przekładając ręce, by mieć dłonie z przodu - Czemu więc tylko tylko uciekasz jak tchórz? - wrzaski miały swoją funkcję, poza tym, że mówiła prawdę. Jeśli odpowie na prowokacje, po głosie pozna jego dokładną lokalizacje i znów będzie miała pewność co do jego położenia. Ale i tak, nawet jeśli się nie odezwał, to nadal musiała wyprowadzić atak. Już w czasie gadania zaczęła składać pieczęcie, by posłać w przeciwnika (a przynajmniej w miejsce gdzie się domyślała, że był) kolejną kulę ognia.
Zaraz po kuli ognia ona sama ruszyła w jego stronę, poruszając się długimi skokami i przewrotami. Nasłuchiwała nadchodzących ataków i ruchów, by mieć czas ich uniknąć, ale i sama nie poruszała się całkowicie liniowo, by nie być za łatwym celem.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 117
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 0
Multikonta: Obi

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Osamu » 14 sty 2018, o 00:25

Osamu był niestety trochę zawiedziony. Jego plan, znowu mu nie wyszedł. Zaś to samo, pomyślał. Jednak cały czas walczył, a jego technika defensywna okazała się być bardzo dobrym wyjściem z owej sytuacji. Zresztą potwierdzili to widzowie oklaskami. Jednak jedna osoba tego nie doceniała. Była to Hime. Wyzywała Osamiego od tchórza. Jednak nie była to prawda. Osamu był bardzo podenerwowany, chciał już krzyknąć, lecz się potrzymał. Wiedział, że spokój jest podstawą, by wygrać, a show nie polega na kłóceniu się. (W sensie rozmowy, krzyki są ok, ale nazywanie kogoś tchórzem!!) Dlatego Osamu od razu zrobił pieczęć, barana. Chciał się połączyć z Hime, by jej powiedzieć:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Następnie Osamu postanowił oczekiwać Hime, wiedział, że prędzej, czy później mniej,więcej pobiegnie w jego kierunku. Osamu też by się starał delikatnie po cichu zbliżać do niej (ale by raczej oczekiwał), tak żeby byli oddaleni lekko mniej niż 15 m. Wtedy Osamu by zrobił, maź z wody, techniką Mizuame Nabara. Następnie, gdyby Hime była zablokowana, to by użył techniki Yamanaki (do 3 razy sztuka) Shintenshin no Jutsu i by kazał się Hime poddać. Może teraz się uda. Jednak, gdyby coś poszło by nie tak, gdyby zrobienie mazi by się nie udało albo, że Hime by się wyrwała z tej mazi przed techniką z klanu Yamanaki, to wtedy Osamu znowu, by użył techniki defensywnej, tym razem Suiton: Mizu Kawarimi, by zamienić się z wodą, która była koło jego (ten zbiornik wodny, naokoło wyspy). Gdyby, ognista kula, leciała by w stronę Osamiego, to wtedy Osamu użyłby,techniki Suiton: Mizurappa. Miał nadzieję, zgasić kulę, oraz rzecz jasna byłaby możliwość, że wodą przy okazji trafi Hime i ją spowolni. Jednak, jak kula nie będzie lecieć w stronę Masuki, to Osamu rzecz jasna nic nie zrobi w związku z tym


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Osamu
 
Posty: 247
Dołączył(a): 1 wrz 2016, o 19:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ma szczupłą sylwetkę ciała.Jego włosy są długie, brązowe. A jego uszy są odstające. Jego oczy mają kolor niebieski, a skóra znajdująca się pod nimi ma ciemniejszy odcień. Nosi kurtkę z kapturem oraz dżinsy.Na głowie nosi opaskę. Ma 190cm wzrostu.
Widoczny ekwipunek: 2 torby na broń oraz pojemnik na wodę
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3099
GG: 0
Multikonta:

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Natsume » 14 sty 2018, o 13:46

Obrazek
Fiolet - Osamu
Czerwień - Hime
Odległość pomiędzy - 8 m

No no, zaczynało być gorąco. Wielu, którzy obserwowali pojedynek, aktualnie albo siedziało na krawędzi siedzeń, albo wręcz stali przy barierkach, wypatrując co się stanie. Sędzia również lekko przymrużył oczy, wypatrując jakichś poważniejszych zagrożeń, ale na razie pozwalał walce być kontynuowaną. Na wszelki wielki położył jednak jedną z rąk na rękojeści wiszącego na jego plecach zanbato. Gdyby było za gorąco.
A na to się zapowiadało. Hime zaczęła krzyczeć z wściekłością, wyszydzając postawę Osamu. Nie otrzymała jednak odpowiedzi. Natychmiast wypaliła w stronę młodzieńca technikę Katon: Endan, rozpoczynając bieg za lecącą kulą ognia. Młodzieniec stał w miejscu, najwidoczniej nie zamierzając ani się odsuwać, ani się zbliżać. W zamian złożył trzy pieczęcie i wypalił kontrtechnikę. Suiton: Mizurappa.
Hime usłyszała lecącą falę wody, ale odskoczyć w pełni już nie zdążyła. Rzuciła się w bok, by zejść z linii przebijającej się przez Endan cieczy, ale część będącej pod ciśnieniem wody dosięgnęła jej lewej ręki i nogi. Poczuła szarpnięcie (ale nie ból) i wylądowała dwa metry w bok, niedaleko od miejsca w którym podejrzewała że stoi Osamu. Fala wyrwała jej dwa z mieczy.
Ale wyglądało na to, że zaczęło się dziać coś jeszcze...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kolejka: Osamu -> Chise -> ja
Avatar użytkownika

Natsume
Mocarz
 
Posty: 963
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 23:22
Wiek postaci: 24
Ranga: Kogō, Shirei-kan
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=199
GG: 6078035
Multikonta: Natsu

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Osamu » 14 sty 2018, o 16:17

Można powiedzieć, że plan Osamiego częściowo się udał. Teraz tylko go trzeba było dokończyć. Toteż Osamu postanowił, wykonać technikę suitonu stworzenia mazi. Masuko wykonywał pieczęci tej techniki, tak szybko jak tylko potrafił. Miał nadzieję, że Hime nie zdąży zareagować na ową maź. Sądził, że lecący strumień mazi będzie odpowiednio szybki. A poza tym twierdził, że Hime nie będzie w stanie odpowiednio zareagować z powodu psychiki. Poprzednia technika Yamanaki połączenia z umysłem (Terepashī Sanchū), miała na celu zdenerwować przeciwniczkę oraz pomieszać w jej głowie. Osamiu miał nadzieje, że hime w związku z tym będzie bardziej skłonna myśleć pochopnie i szybko, dzięki czemu maź bez problemu ją zatrzyma. Następnie jak Osamu zatrzyma Hime mazią, to użyje w końcu techniki Yamanaki Shintenshin no Jutsu. Gdyby połączenie z jej umysłem się udało, to kazałby się Hime poddać (potem oczywiście wróciłby do swojego ciała). Jednak gdyby coś poszło nie tak. Gdyby Hime bez problemu uniknęła mazi, czy by się z jej wydostała , to by Osamu znowu posłużyłby się techniką defensywną, tym razem Suiton: Mizu Kawarimi zamieniając się z wodą (tą z tego zbiornika wodnego okrążającego wyspę).

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Osamu
 
Posty: 247
Dołączył(a): 1 wrz 2016, o 19:48
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ma szczupłą sylwetkę ciała.Jego włosy są długie, brązowe. A jego uszy są odstające. Jego oczy mają kolor niebieski, a skóra znajdująca się pod nimi ma ciemniejszy odcień. Nosi kurtkę z kapturem oraz dżinsy.Na głowie nosi opaskę. Ma 190cm wzrostu.
Widoczny ekwipunek: 2 torby na broń oraz pojemnik na wodę
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3099
GG: 0
Multikonta:

Re: [Runda 1] Hime vs Masuko Osamu

Postprzez Chise » 14 sty 2018, o 21:58

Wszystko w jednym momencie zawaliło się jak domek z kart. Starannie ułożony plan nie przewidywał, że wodna technika przezwycięży jej kulę ognia, to było zdecydowanie zaskoczenie. Fala wody otarła się o nią, odrzucając na bok i wyrywając miecze, na szczęście nie było żadnego bólu. Nie uszkodziła sobie niczego ani nie przewróciła się. Dobrze To teraz..
Zastygła w bezruchu, słysząc w głowie.. Głos. Głos w głowie. Chłopak gadał do niej... W myślach?
Jak to możliwe?
Było w ogóle możliwe?
Nie miała pojęcia z czym na do czynienia. Paskudna technika iluzji? To by pasowało do tchórzliwego charakteru przeciwnika. Wystraszyła się nie na żarty i postanowiła wycofać, nabrać dystansu. Skakała do tyłu, by oddalić się od tego miejsca na około 15m, nasłuchując przy okazji. Nie głosu w głowie, ale pozostałych dźwięków. Do cholery, miała doskonały słuch! Mogła wyciszyć jego głos, by skoncentrować się na czymś innym. Mogła to zrobić.. Prawda?
Jak tylko usłyszała jakiś atak, natychmiast chciała unikać, ale teraz priorytetem było zajęcie się swoją głową. Potrząsnęła głową, jakby coś miało to pomóc.
- A wiec to twoja siła? Twoje głupie iluzje mnie nie zwiodą - warknęła, składając dłonie do techniki Kai. Przede wszystkim nasłuchiwała, chcąc go usłyszeć. W końcu jakoś musi zaatakować, prawda? Chise, by nie stać w miejscu, przesuwała się w stronę wody, by na nią wejść i chodzić po niej za pomocą Suimen Hoko no Waza, po lekkim półokręgu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
 
Posty: 117
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 0
Multikonta: Obi

Następna strona

Powrót do Arena

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość