Dom Mishimy i Reiki

Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 25 lip 2018, o 20:38

Obrazek
~***~

Przestronny, piętrowy budynek, usytuowany wśród drzew kwitnącej wiśni w dzielnicy mieszkalnej Hanamury. Parter mieści wygodny salon z jadalnią, kominkiem i oknami wychodzącymi na front, kuchnię ze spiżarnią, oraz niewielki gabinet z małą biblioteczką, no i oczywiście hol, ze schodami na górę. Piętro zostało w całości zagospodarowane na trzy sypianie. Jedną większą, z wyjściem na balkon i dwie mniejsze, z oknami wychodzącymi na tył domu. Wszystkie pomieszczenia zostały umeblowane bez przepychu, choć bardzo komfortowo. Do tyłu budynku, przylega bokiem drugi, parterowy, w którym mieści się przestronna łaźnia, toaleta i skład na drewno. Tył domu został ogrodzony wysokim murkiem i zagospodarowany na ogród z małym oczkiem wodnym i pływającymi w nim koi. Drzewa i kwitnące krzewy dają temu miejscu poczucie spokoju i wyciszenia, którym można się cieszyć, siadając na drewnianej ławeczce pod dużym krzakiem czerwonej kamelii. Całość robi naprawdę miłe i przytulne wrażenie prawdziwego domu, który sąsiaduje z podobnymi sobie posiadłościami w okolicy.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 25 lip 2018, o 22:49

Znalezienie odpowiedniego domu okazało się dla pary nie lada wyzwaniem. Długo chodzili po dzielnicy mieszkalnej, oglądając różne budynki, aż w końcu trafili na ten, który przypadł im do gustu. Nie szukali luksusu, ale też nie stawiali na nie wiadomo jak wielką skromność. Potrzebowali przede wszystkim przestrzeni i komfortu, które zapewnią im spokojne życie i dobrą przyszłość. To wszystko dała im niewielka, piętrowa posiadłość z malowniczym ogrodem, która stała się ich własnością jeszcze tego samego dnia, pod wieczór. Nie było jednak sensu na siłę organizować przeprowadzki, ponieważ dom wymagał sprzątnięcia, więc na noc Reika i Mishima wrócili do zajazdu, by na drugi dzień przenieść już wszystkie swoje rzeczy i zabrać się za porządku. Kunoichi czuła się znacznie lepiej, więc można było ostrożnie założyć, że była na dobrej drodze do przezwyciężenia przeziębienia. Mogli więc w spokoju doprowadzić nowy dom do czystości i zacząć rozpakowywać swoje rzeczy. Urządzenie się, zrobienie potrzebnych zakupów i napełnienie spiżarni, zajęło im łącznie dwa kolejne dni, które były nie małą satysfakcją, gdy prace wreszcie dobiegły końca. Nareszcie mieli swoje miejsce na świecie, gdzie mogli spokojnie zamieszkać we dwoje. Co prawda został jeszcze ogród do uprzątnięcia, ale to Reika zostawiła sobie na później.

Ranek wstał mglisty, do czego Niebieskowłosa powoli zaczynała się tu przyzwyczajać, jednak czyste niebo obiecywało pogodny dzień, więc nie było na co narzekać. Ostrożnie wysunęła się spod obejmującego ją ramienia Mishimy, nie chcąc go budzić, po czym wstała z łóżka i przeciągnęła się, spoglądając w stronę dużych okien ich sypialni. Odzyskała zdrowie, a przeziębienie całkowicie ustąpiło, więc pozostało tylko się cieszyć, tym bardziej, że Brunet nic od niej nie podłapał, a przynajmniej nic na to nie wskazywało.
Chcąc mu zrobić małą niespodziankę, szybko narzuciła na bieliznę jego tunikę, która akurat była pod ręką, po czym cichutko wyszła z sypialni i zeszła na dół, do kuchni. W końcu to ona miała okazję zrobić mu śniadanie, więc postawiła na piecu imbryk na herbatę i zabrała się za przyrządzanie jajecznicy z boczkiem i całego, dużego talerza kanapek z różnymi dodatkami. Znając apetyt Mishimy, zdecydowała się jeszcze na szybko ukręcić szarlotkę, która niedługo później wylądowała w piecu, roztaczając przyjemny zapach. Reika z gracją poruszała się po nowej kuchni, nucąc sobie pod nosem i układając na talerzu kolejne kanapki. Herbata parzyła się w dzbanku, jajecznica smażyła na patelni, ciastko piekło w piecu, a na talerzu powstał kolorowy stos kanapek. Prawie wszystko było gotowe. Pozostało jeszcze tylko nakryć do stołu. Zdąży, zanim Mishima wstanie?
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Mishima » 27 lip 2018, o 07:25

Tak jak się spodziewał, rozmowa z Natsume zbliżała się ku końcowi. Poznali jego odpowiedź w ważnej dla nich kwestii i trzeba było przyznać, że bardzo pozytywnie ona brzmiała. Spodziewał się co prawda innej reakcji, ale dzięki wyższym tym razem jego przeczucia były błędne. Po zakończonej rozmowie i odpowiednim pożegnaniu, w raz z niebieskowłosą opuścili salę tronową. Teraz przyświecał im jeden, jedyny cel, zadomowić się. Znalezienie pracy a raczej zajęć na codzień to jedno, w miejsce do którego będą codziennie wracać i będą mogli nazwać oficjalnie domem, to drugie.
Poszukiwania przytulnych i przysłowiowych czterech ścian trwało kilka godzin. Po oglądnięciu nie jednego z domków, dopiero wieczorem trafili na ten właściwy. Na ten, który oboje czuli, że będzie ich wspólnym "gniazdkiem". Nie było jednak sensu dziś próbować się przeprowadzać, więc w spokoju opłacili żądaną kwotę i wrócili do zajazdu. Kolejne dwa dni zajęło im kompletowanie wszystkiego. Sprzątanie, zakup niezbędnych rzeczy, które w domu wręcz obowiązkowo musiały się znaleźć. Tak, męczące, żmudne ale jakże satysfakcjonujące na sam koniec! Gdy mogli się wprowadzić, to właśnie odczuli całą radość z wykonanej pracy. Nagrodą więc był głęboki sen, na który wreszcie po tak długim czasie mogli sobie pozwolić. Nic dziwnego więc, że czując wygodne łoże, we własnych czterech ścianach, sen obojga był niezwykle mocny.

Gdy słońce więc wstało, brunet otworzył swoje oczy. Na próżno jednak było szukanie wzrokiem Reiki, która w żadnym razie nie znajdowała się już w sypialni. Ranny ptaszek, co? Usmiech pojawił się na jego twarzy, przez chwile zerkając w sufit zadowolony jak wszystko ostatnio się poukładało. Trzeba przyznać, że wykonali kawał dobrej roboty od czasu rozmowy z Kazuo i opuszczenia Shinrin. Po krótkiej chwili zadumy, zrzucił jednak z siebie kołdrę i sięgnął po bieliznę leżącą u boku. Ubrany jedynie w nią skierował się do wyjścia z sypialni. Właśnie wtedy jego nozdrzom ujawnił się ten zapach. Świeżego jedzenia, więc niuchając z zadowoleniem skierował się do jednego miejsca, z którego mogło ono się wydobywać. Stanął w linii drzwi, opierając się o framugę rozsuwanych rolet i uśmiechnął się w kąciku ust. Jego rece skrzyżowały się na klatce piersiowej, a wzrok utwił na jednym z piękniejszych widoków. Mógł teraz w ciszy podziwiać swoją kobietę, która ubrana w jedynie szlafroczek, stała tyłem przygotowując smakołyki na śniadanie. Czyżby zepsuł jej niespodziankę? Możliwe, ale ten widok był sam w sobie nagrodą. Wreszcie normalnie mogli żyć.

- Myślałem, że lepszego widoku z rana już nie doświadcze. Myliłem się.

Rzucił po czasie z przekąsem, a jego uśmieszek dalej tkwił w jego kącikach. Wyglądał na zadowolenego i tak samo świetnie się czuł. Pogoda za oknem mglista, ale czego spodziewać się po wyspach otoczonych oceanem? Z jednej strony żyjąc od dziecka na pustyni, była to pewnego rodzaju miła zmiana. Niczym ucieczka z piekła, a tutejsze miejsce można spokojnie było nazwać rajem. Zwłaszcza gdy podobne widoki ma zaraz z rana...
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 439
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 29 lip 2018, o 22:08

Wszystko było prawie gotowe. Jajecznica ścięła się na patelni wystarczająco mocno, aby można było zdjąć ją z ognia, herbata czekała na rozlanie do kubków, stosik kanapek prezentował się na talerzu całkiem zacnie, zaś szarlotka miała jeszcze dobre kilkanaście minut w piecu, więc pozostało już tylko nakryć do stołu w salonie, który był jednocześnie jadalnią. A może jednak posiłek do łóżka? Nowa zastawa idealnie się nada na ich pierwsze śniadanie w nowym domu, więc Niebieskowłosa wyciągnęła białe talerze z szafki. Właśnie wyciągała kubki, kiedy usłyszała za sobą głos Mishimy. Odwróciła się i posłała ukochanemu promienny uśmiech, przeczesując palcami dłoni jeszcze nieco potargane włosy. To, co Brunet wziął za szlafroczek, z przodu okazało się być jego własną tuniką, która nie związana i puszczona luźno na przodzie, odsłaniała górę i dół białej bielizny, którą miała pod spodem. Teraz to dopiero miał widoki, bo Reika już szła w jego stronę, powiewając za sobą ''szlafroczkiem''.
- Dzień dobry, Kochanie. - Przywitała się. - Dobrze spałeś?
Objęła go za szyję i wspięła się na palce, aby skraść mu soczystego buziaka. Wyglądało na to, że humor dopisywał Reice z samego rana, no ale trudno było się dziwić, skoro wreszcie mieli to, o czym od pewnego czas tak bardzo marzyli. Co prawda w przypadku kunoichi, było to kosztem opuszczenia rodzinnego domu, jednak Reika nie traciła nadziei, że będzie mogła ponownie spotkać się z bliskimi i nie spisywała tego na straty. Widziała natomiast, że do Shinrin zapewne już nie wrócą i że teraz tutaj powinni ułożyć sobie życie. Teraz, kiedy mieli już swój domek, mogli zadbać o inne, równie ważne rzeczy w życiu każdego shinobi.
- Myślałam, że zjemy śniadanie w łóżku. - Uśmiechnęła się łobuzersko. - No ale skoro wstałeś, to skorzystamy jednak z jadalni. Lubisz szarlotkę?
Do tej pory jakoś nie przywiązywała uwagi do takich rzeczy, jak ulubione potrawy, bo większą część swojej znajomości spędzili w podróży i zamawiali to, na co mieli akurat ochotę, zaś będąc w Shinrin, gotowaniem zajmowała się Erumi, zaś Reika tylko jej pomagała. Teraz, kiedy stała się panią domu, będzie musiała sama zadbać o swojego mężczyznę. Z dotychczasowych obserwacji mogła wywnioskować, że Mishima nie wybrzydzał i jadł wszystko, co było akurat podane, jednak nie znała jego ulubionych dań. Wstyd! Będzie trzeba to nadrobić.
- Musisz mi koniecznie powiedzieć, co lubisz. Poza mną oczywiście. - Powiedziała z rozbawieniem. - Masz jakieś ulubione potrawy?
Najlepiej będzie zapytać i po prostu zapamiętać. Zjedzenie ulubionej potrawy to przecież spory plus do ogólnego nastroju i samopoczucia, dlatego Reika podeszła do sprawy dość poważnie. Jak to mówią: ''przez żołądek do serca''.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Mishima » 31 lip 2018, o 13:32

Widok jaki czekał od rana Mishime, był jednym o ile nie najlepszym jaki do tej pory widział. Tak przynajmniej mu się wydawało, do czasu. Obserwował jak Reika sprawnie szykuje stosy kanapek, jajecznicy i zapewne jakiegoś ciasta, którego zapach roznosił się po całym ich mieszkaniu. Co jak co, ale mężczyzna był lekkiego rodzaju żarłokiem więc biorąc pod uwagę fakt, że robi to dla niego ukochana ręcznie miał w sobie coś specjalnego. Nie do uchwycenia słowami ale zdecydowanie wyjątkowego. Słysząc jego słowa odwróciła się wreszcie i spojrzała na niego. To właśnie wtedy mógł uznać, że widok zrobił się jeszcze bardziej.wyjątkowy. Nie dość, że widział jej szczery uśmiech, a swoją drogą był on ostatnio mocno nadszarpniety, tak do tego mógł spojrzeć na jej ciało. Biała bielizna, która zakrywała jej intymne miejsca ewidentnie rzucała się w oczy, a zwiewna narzuta okazała się tą, która niedawno mężczyzna osobiście kupił. Ten widok mógłby uwiecznić w pamięci.

- Powtórzę.. To chyba najlepszy widok jaki kiedykolwiek ujrzałem. Dzień dobry.

Odpowiedział brunet, gdy niebieskowłosa chwyciła gobza szyje i stając na palcach ucałowała go. Ruch ten spotkał sie ze wzajemnością a dłonie mężczyzny chwyciły nagie bioderka kobiety.

- Śniadanie w łóżku brzmi dobrze, ale kolacja jeszcze lepiej.

Dodał w odpowiedzi na jej słowa, jednocześnie drocząc się z nią. Typowym dla nich ukazaniem języka i wrednym uśmieszkiem. Uwielbiali to robić. Po tym zaś jednak mężczyzna usłyszał kolejne pytanie w, którego temacie chwilę sie zamyślił.

- Ulubione potrawy? Dobre pytanie. Jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałem i chyba takiej nie mam. Ale.. jeżeli już to wiesz, że jestem mięsożerny. Jak jakaś miałaby mieć takie miano to na pewno coś mięsnego.

Taka prawda, nigdy nie miał czasu na myślenie o czymś takim. Jadł co było pod ręką i było smaczne. Ale teraz? Gdy żyli wreszcie spokojnie, nadszedł chyba czas żeby jak to mówią "uczłowiecznić" się.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 439
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 1 sie 2018, o 00:01

Kiedy Reika odwróciła się przodem i ruszyła w stronę Mishimy, na jego twarzy odmalowało się jeszcze większe zadowolenie, no ale trudno było się dziwić, skoro z rana zaserwowała mu takie widoki. Kto by pomyślał, że nawet ubrana w taki sposób, może działać na mężczyznę pobudzająco. Zachichotała, słysząc jego słowa i uniosła jedną brew do góry.
- Najlepszy? - Zapytała zaczepnie. - Myślałam, że wersja nago jest bezkonkurencyjna.
Droczenie się z rana? Uwielbiała to, zwłaszcza że idealnie się w tej kwestii dobrali i jedno drugiemu nie miało zamiaru popuścić, prześcigając się w prowokacjach. Była to naprawdę świetna zabawa, która idealnie poprawiała humor, a do tego stwarzała jeszcze multum innych możliwości, które można było wykorzystać w danej sytuacji. No i wreszcie mieli swoje cztery kąty, dając im prywatność, której przez ostatni czas, trochę im brakowało. Fakt, nocując po zajazdach mieli swój pokój, ale w takich budynkach ściany miały uszy, co odejmowało trochę punktów w kwestii intymności. Teraz już nie musieli się tym przejmować.
Uśmiechnęła się czule, gdy oddał jej pocałunek i przyciągnął do siebie, chwytając ją za biodra. Chwilę przyglądała się jego przystojnej twarzy, gładząc go jedną dłonią po policzku i czując w sercu, jak rozpiera ją radość. To już prawie dwa lata, odkąd byli ze sobą i wcale nie mieli siebie dość, a wręcz przeciwnie. Przy nim czuła się naprawdę wyjątkowo i nie wyobrażała sobie faktu, że kiedyś mogłoby go zabraknąć. Nie zniosłaby tego.
- Do kolacji jeszcze daleko. - Odpowiedziała z rozbawieniem, dotykając pacem czubek jego nosa. - Dopiero wstałeś, więc skupmy się najpierw na śniadaniu.
Kiedy stwierdził, że nie ma ulubionej potrawy i nigdy się nad tym nie zastanawiał, Reika uniosła brwi w lekkim zdumieniu. Najwyraźniej nie przywiązywał do tego uwagi, pochłaniając wszystko, co wcześniej dostał. Jedyną wskazówką dla niej był fakt, że jest mięsożerny. No raczej. Bardzo by się zdziwiła, gdy jej właśnie powiedział, że preferuje tylko warzywa. Mężczyźni mieli to do siebie, że lubili konkretnie zjeść, a obiad bez dania z mięsem, to nie obiad. Skinęła więc głową.
- W takim razie będziesz zadowolony ze śniadania. - Stwierdziła. - Jajecznica jest z boczkiem, a na kanapkach, oprócz warzyw i sera, jest jeszcze szynka. Nie wiem jak z ciastem, bo tam są tylko jabłka, no ale najwyżej zjem sama.
Oczywiście wypowiadając ostatnie zdanie, ewidentnie się nabijała, no ale ciężko jej było sobie tego odmówić. Miała w domu żarłoka, więc nie zdziwi się, jak do południa sam zje połowę blachy ciasta, jak nie więcej. Aż przypomniał się jej brat. Shigeru uwielbiał ciasta i czasami matka musiała je przed nim chować, żeby coś zostało dla reszty domowników.
- Pomożesz mi nakryć do stołu? - Zapytała, wskazując na naczynia i sztućce. - Szybciej się z tym uporamy.
Gdy więc Mishima zajmie się rozkładaniem całych dwóch talerzy, kubków, pałeczek i tak dalej, łącznie z dzbankiem gorącej herbaty, Reika postawi na stole duży talerz z kanapkami, zajrzy jeszcze do pieca, jak tam ciasto, po czym przyniesie miskę z jajecznicą. Nałożyła Brunetowi podwójną porcję na talerz, po czym sobie trochę mniej i mogli wreszcie zabrać się za posiłek. Była głodna, więc spodziewała się, że do pary z Mishimą, wymiotą wszystko do czysta.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Mishima » 2 sie 2018, o 21:39

Podejście tej dwójki do siebie, było czymś co tak naprawdę niewielu może uznać, że znalazło. Odnaleziona taka osobą, równoważyła się jednocześnie z nieopisanym szczęściem a to znów przekładało się na całe ich życie. Znacie przykłady z życia wzięte, gdy pozytywne myślenie przynosiło tylko lepsze efekty, a te negatywne nastawienie wręcz totalnie przeciwne? W ich przypadku było podobnie, więc skoro teraz są szczęśliwi to miejmy nadzieję, że to zwiastun jeszcze lepszych czasów.
Taka sielanka właśnie była rzeczywistością i trwała w najlepsze, od samego rana.

- Musiałbym zobaczyć Cię teraz nago i porównać, mając ten widok w głowie.

Rzucił w odpowiedzi brunet na zaczepną uwagę Reiki. Dobrze wiedziała, że wersja naga bardzo działała na niego, ale ta w kuszącej bieliznie, jego narzucie i własnych czterech ścianach, była czymś więcej aniżeli tylko widokiem. Był to efekt ich działań i wynik niezłomności w dążeniu do niego.

- Co do kolacji, to rezerwuje sobie jej przygotowanie dziś wieczorem i nie ma żadnego ale.

Mówiąc to jednocześnie zabrał się za pomoc niebieskowłosej i zaczął rozkładać w jadalni, aż dwa rodzaje talerzy. Do tego sztućce, noże i łyżeczki do ciasta, które zapewne pochłonie równie szybko jak widoczne kanapki i jajecznice. Trzeba przyznać, że zaprezentowanie posiłków przez nią, było strzałem w dziesiątkę. Brakowało jeszcze plastrów boczku, ale za to została użyta szynka. Biesiada czeka ich doprawdy przepyszna..
Kobieta nałożyła im po pierwszej porcji i od razu zabrali się za jedzenie. Zniknięcie jej zajęło dosłownie chwilę, bo zaraz za tym brunet sięgnął po kanapki. Zagryzał jedną na przemian z kolejną dawką i wyglądał jakby rzeczywiście uszy trzęsły mu się od smaku oplatającym jego podniebienie.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 439
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 5 sie 2018, o 23:59

Oho! Droczenie się weszło już na dość wysoki poziom i chyba czas było przystopować, bo będą jedli zimną jajecznicę, a ciastko całkowicie spali się w piecu. Dlatego gdy tylko Reika usłyszała prowokację Mishimy, zaśmiała się i pogroziła mu paluszkiem, tym samym dając do zrozumienia, że nie da się podjeść w ten sposób. Nooo, może później, coś się z tym zrobi, ale teraz czekał na nich posiłek, któremu poświęciła za dużo czasu, żeby tak po prostu się zmarnował.
- Nic z tego. - Odpowiedziała z rozbawieniem. - Masz tak świetną wyobraźnię, że objedzie się bez mojego pokazu, a przynajmniej w tej chwili.
Zaciekawił ją natomiast fakt, że Brunet zarezerwował sobie przygotowanie dzisiejszej kolacji i nie przyjmował sprzeciwu w tym temacie. Skoro tak bardzo chciał, to czemu nie. Dobrze było podzielić się obowiązkami, no i pierwszy raz będzie miała okazję spróbować jego specjałów, więc tym bardziej nie miała nic przeciwko. Będzie mogła dłużej pobawić się w sprzątanie ogrodu, który wymagał gruntownej pielęgnacji. Niech no tylko tam wparuje, to wszystkie chwasty będą cienko śpiewać, a kwiaty, krzewy i drzewa zdecydowanie odżyją. No i trzeba sprawdzić, jak się mają rybki w oczku wodnym, którym przyda się karmienie.
- W porządku. - Zgodziła się z uśmiechem. - Nie mam zamiaru ograniczać Ci dostępu do kuchni. Jeśli masz ochotę, to proszę bardzo.
W sumie to nawet nie wiedziała, że Mishima przejawia talent kulinarny. Jakich to ciekawych rzeczy można się było dowiedzieć o swojej drugiej połówce, gdy zamieszka się razem. Brunet zawsze był pomocny i opiekuńczy, no ale gotowanie, to już dla mężczyzn wyższa szkoła jazdy. Ciekawe, czy sam też zrobi pranie. Pewnie prędzej czy później się tego dowie. Mimo wszystko dobrze było się dowiedzieć, że będzie miała w nim oparcie i cały dom nie znajdzie się na jej głowie.
Tak więc usiedli do stołu i zabrali się za swoje śniadanie. Z początku Reika z uśmiechem obserwowała pałaszującego ukochanego, ciesząc się tym, że mu smakuje i że wsuwa, aż mu się uszy trzęsą, po czym sama zabrała się za jedzenie. Po jednej, dużej porcji jajecznicy, miała w sumie jej dość, więc zabrała się jeszcze za kanapki, pozostawiając dokładkę Mishimę. To niewiarygodne, ile ten mężczyzna potrafi w siebie wcisnąć. Oby tylko nie poszło mu w brzuszek, bo szkoda było tracić tak wspaniale wyrzeźbioną sylwetkę, do której aż przyjemnie było się przytulić.
- Po tym wszystkim zmieścisz jeszcze ciastko, czy zostawimy je na drugie śniadanie? - Zapytała wyraźnie rozbawiona. - Ja w sumie już chyba nie mam miejsca.
Najpierw jednak trzeba było wyjąć je z pieca, więc Niebieskowłosa, wzięła część pustych naczyń ze sobą, aby włożyć je do zlewu, po czym zajrzała do ciasta. Szarlotka była gotowa, więc pozostało już tylko ją wyjąć i chwilę poczekać, aż troszkę ostygnie. Na ciepło była tak samo dobra, jak na zimno, no ale może uda się wcisnąć chociaż po kawałku.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Mishima » 6 sie 2018, o 20:46

Droczenie w ich przypadku działało falowo, im było go więcej, tym sięgało ono dalszych horyzontów. Ciekawe co by było, gdyby nie urywali go w odpowiednim czasie. Czy znalazło by koniec samo z siebie? A może droczyliby się w nieskończoność? Taka mała, zabawna myśl. W przypadku ubrania Reiki było podobnie, przez co brunet jedynie zaśmiał się w głos gdy usłyszał odpowiedź na rzucone jej wyzwanie.

- Moja wyobraźnia działa świetnie, ale nie tak dobrze jak oczy.

Kontynuował jednak, pokazując przy tym znajomo już język. Uśmiech nie schodził z jego twarzy prawie ani razu, gdy byli ze sobą. Jej obecność działała w jakiś niewyjaśniony, kojący sposób na bruneta. Nawet jego propozycja względem przygotowania kolacji, spotkała się z pozytywną aprobatą. Potrafił gotować mimo, że stereotypowo kobieta była w tych sprawach górą. Tymczasem żyjąc przez ostatnie lata samotnie, mimo dużych ilości sake musiał także jeść, a jako że był głodomorem to musiał nauczyć się gotować. Może nie było w tym wielkiej finezji, ale potrafił przygotować smaczne i dość ciekawe potrawy. Cóż, a przynajmniej tak sądził do tej pory. Sprawdzian nastąpi wieczorem.

- Zatem mamy ustalone. Wieczorem Nasza pierwsza opcjalna uczta w domu. Jeszcze na dobrą sprawę na randce nigdy nie byliśmy.

Rzucił do niej zza stołu z lekkim przekąsem i żartobliwe wyszczerzył zęby. Na dobrą sprawę, fakty właśnie tak wyglądały. Ich związek nie był typowy, a na nude również nie mogli narzekać przez większość ich czasu. Jakoś do tej pory o tym nie myślał, więc teraz gdy sytuacja była klarowna, trzeba było nadrobić pewne zaległości.
Śniadanie dobiegło końca, złożone talerze oraz sztućce, sprawiały wrażenie udanego posiłku. Zostało jeszcze ciasto i zapewne mężczyzna wcisnął by nie jeden kawałek, ale narazie pokiwał przecząco głową.

- Zostawmy to na później. Będzie to cieszyć więcej jak jeden raz i jedno śniadanie.

Odpowiedział w spokoju w pełni usatysfakcjonowany posiłkiem i wstał z miejsca, łapiąc się za talerze. Jeżeli Reika zastanawiała się jaki bedzie gdy zamieszkają razem, teraz mogła ujrzeć odpowiedź na własne oczy. Skoro ona przygotowała to wszystko, to on mógł chociaż wynieść i sprzątnąć po. Czy było to męskie czy nie, każdy mógł uznać inaczej. Dla niego życie wspólnie oznaczało dzielenie obowiązków i nie widział w tym nic złego. Prawdziwy mężczyzna wspomaga i wspiera swoją kobietę i nie powinien unosić się dumą w błahych sytuacjach.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 439
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 6 sie 2018, o 22:42

Kiedy Mishima odpowiedział jej na temat jego wyobraźni i oczu, pokazując przy tym język, Reika również mu go pokazała, tym samym ucinając ten temat. Co jak co, ale jeszcze nie raz się napatrzy, więc w tym momencie akurat można sobie darować i zjeść spokojnie śniadanie. Mieli przed sobą całe życie we własnym domu, także mogli robić wszystko, na co tylko przyjdzie im ochota. Na pocieszenie Brunet dostał jednak buziaka i słodki uśmiech, więc ostatecznie nie został z niczym, a do tego cały czas mógł podziwiać to, co było dla niego ''najlepszym widokiem''.
W kwestii kolacji bez problemu doszli do porozumienia. Reika nawet cieszyła się z faktu, że będzie miała w nim oparcie, gdy będzie tego potrzebować, nawet w kwestii kulinarnej. Dzięki temu nie będzie musiała martwić się faktem, że jeśli nie będzie jej kilka dni, albo na przykład złoży ją choroba, to Mishima doskonale sam sobie poradzi. Taki skarb jej się trafił. Słysząc zaś o tym, że nigdy nie byli na randce, uniosła jedną brew do góry.
- Nie byliśmy? - Zapytała z mieszaniną zdumienia i rozbawienia. - Myślałam, że nasz pobyt w Ryuzaku no Taki był jedną wielką randką.
Jakby nie patrzeć, mieli tam okazję całkiem miło spędzić czas, zarówno jadając razem po gospodach i racząc się winem, bawiąc się na festynie, jak i wypoczywając razem na plaży, o gorących źródłach nie wspominając. Ten czas z początku ich związku był naprawdę magiczny i niezapomniany. Od tamtej pory tak wiele się wydarzyło, że aż trudno było w to uwierzyć. Tak czy inaczej, można to było podpiąć pod randkę, chyba że Mishima myślał o czymś zupełnie innym.
Gdy stwierdził, że szarlotkę lepiej zostawić na później, Reika skinęła głową na zgodę i odstawiła blachę z ciastem na bok, aby całkiem wystygło. Już miała zabrać się za sprzątnięcie ze stołu i umycie naczyń po śniadaniu, kiedy z pozytywnym zdumieniem zdała sobie sprawę, że Brunet ją ubiegł. Nie tylko zabrał z jadalni resztę naczyń, ale także zabrał się za ich mycie. Już od pierwszego dnia tak bardzo ją zadziwiał, że aż musiała się dyskretnie uszczypnąć.
- Pomogę Ci. Będzie szybciej. - Oznajmiła i stanęła obok Bruneta. - Jak chcesz, to myj, ja będę wycierać na sucho.
Taka współpraca była naprawdę ciekawym doświadczeniem w związku, tym bardziej, że podczas tego, można było się nieźle pobawić i pośmiać. Z łobuzerskim uśmiechem Reika od czasu do czasu szturchała ukochanego ramieniem, lub biodrem, a gdy na nią spoglądał, pokazywała mu język i uśmiechała się promiennie. Jeśli będzie chciał ją ochlapać, dostanie szmatką po tyłku. Tak czy inaczej, uporają się z naczyniami i będzie można zakończyć sprawy w kuchni.
- Kto ostatni w sypialni, ten kluska~! - Zawołała niespodziewanie Reika.
Ze śmiechem puściła się biegiem w stronę schodów na piętro. Zdawała sobie sprawę z faktu, że była szybsza od Mishimy, dlatego też specjalnie zwolniła, żeby miał możliwość ją dogonić. Gdyby sprintem pokonała ten dystans, zostawiając go w tyle, nie byłoby zabawy, a tak można było się jeszcze po drodze przepychać, przytrzymywać i tak dalej. Nie ma co. Cudowny początek dnia.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Mishima » 8 sie 2018, o 09:10

Temat wyobraźni i cudownego widoku, został skutecznie ucięty. Nie byłoby odpowiedniej zabawy, gdyby trwało to i trwało. Z czasem straciłoby to na jakości. Co za dużo to nie zdrowo, prawda? A oni idealnie znali swoje granice i nigdy nie było za dużo, ani za mało. Było w sam raz.
Kwestia randki w ich dalszej rozmowie była typowym określeniem, że punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Fakt ich cały okres pobytu w Ryuzaku no Taki, był wyjątkowy. Można byłoby to podpiąć pod randkowanie, choć brakowało pewnego, takiego typowego ruchu, żeby miało to taką jakość.

- Był to świetny okres, ale mówię tu o bardziej wyjątkowej kolacji. Ale zobaczysz.

Zakończył ze swoim ukazaniem jezyka, żeby pozostawić zainteresowanie i nutke tajemniczości, w tym co planował. W tym czasie pozbyli się ciasta na bok uznając, że przyjdzie na nie jeszcze dzisiaj czas. Korzystając z tego momentu brunet zabrał się za wyniesienie talerzy i ich mycie. Nie czekał na przybycie kobiety, ale mimo wszystko szybko do niego dołączyła chcąc pomóc. Wolałby zrobić to wszystko sam, biorąc pod uwagę fakt, że ona już się napracowała szykując to wszystko. Jej obecność jednak tak wpływała na niego, że z wielkim zadowoleniem spojrzał na nią obok. Kiwnał jedynie głową w odpowiedzi i podawał jej czyste, choć dalej mokre po myciu naczynia. Biorąc pod uwagę fakt, że odbyli kolację we dwójkę to naczyń nie było, aż tak dużo. Wykorzystał więc ten moment, żeby odpowiedzieć na zaczepki Reiki i jej szturcjniecia chlapnięciem wody. Od razu spotkało to się z klapsem ścierką w jego pośladki. Nie czekając więc za długo, mając już wszystkie talerze zmyte i dalej mokre ręce, szybko sięgnął do niej stając za plecami i obejmując. Dłońmi sięgnął jednak przez brzuch aż do piersi, wrednie obejmując je ale jednocześnie zwilżając. Uśmiechnął się z przekąsem i wtedy poczuł jak sprytnie mu się wyslizgnęła i ruszyła biegiem w stronę sypialni. Brunet jedynie parchnął idąc za nią. Jakoś nie zamierzał za nią biec.

- Jak tak Ci się spieszy to poczekaj na mnie grzecznie w łóżku.

Odpowiedział dość prowokująco w ramach jej ruchu i reakcji. Po co miał za nią gonić, skoro i tak dojdzie w to samo miejsce? Wolał ją sprowokować i dwuznacznie rzucić przyjemną propozycję. Byli w końcu na swoim i mogli robić tw raz to kiedy chcieli i jak chcieli. Wróciła im swoboda działania a to coś, czego od prawie dwóch lat nie byli wstanie odczuć dłużej jak kilka dni.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 439
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 8 sie 2018, o 11:12

Przekrzywiła głowę na bok i spojrzała pytająco na ukochanego, gdy wspomniał coś o bardziej wyjątkowej kolacji, niż ich wypad do Ryuzaku no Taki. To może być jeszcze coś bardziej wyjątkowego? Teraz to ją wyraźnie zaciekawił i będzie z niecierpliwością wyczekiwać wieczora. Postanowiła jednak nie przeszkadzać mu w przygotowaniach i gdy on będzie zajmował kuchnię, ona popracuje sobie trochę w ogrodzie, żeby nie kręcić mu się pod nogami.
- Hmmm, brzmi intrygująco. - Zamruczała z uśmiechem. - Coraz bardziej mnie zadziwiasz.
Czyżby ktoś tu miał duszę romantyka, która ukryła się gdzieś głęboko i teraz pokazuje swoje oblicze? Kto wie. W sumie to przez ten czas mogła dostrzec, że Mishima rzadko mówi o swoich uczuciach i tylko wtedy, kiedy ona sama je wyraża w stosunku do niego, no ale to akurat nie było czymś dziwnym w przypadku mężczyzny. Za to z namiętnością i pożądaniem nie krył się wcale, co czasami doprowadzało ją szaleństwa. Czasami miała wrażenie, że mężczyźni są nienasyceni i mogliby spędzać większość dnia w łóżku, do tego codziennie.
Wspólne mycie naczyń okazało się być całkiem zabawne i nie sprowadzało się do przykrego obowiązku. Tak jak się spodziewała, gdy kilka razy szturchnęła Mishimę, uśmiechając się przy tym łobuzersko, w końcu została ochlapana wodą, na co odpowiedziała szmatką, wymierzoną prosto w pośladki Bruneta. Jeśli myślała, że to będzie koniec, to grubo się przeliczyła, bo ten niespodziewanie chwycił ją od tyłu i mokre ręce wytarł sobie o jej stanik, ściskając jej biust. Pisnęła i uwolniła się od niego, jeszcze na sam koniec rzucając w niego ścierką.
Mishima jednak nie podjął próby pogoni, co Reika przyjęła z lekkim zawodem i zwolniła na schodach. Słysząc jak woła za nią, żeby na niego grzecznie poczekała w łóżku, pokazała mu język i zniknęła na piętrze. W sumie to przez te ostatnie kilka dni musiała mu odmawiać z powodu choroby i złego samopoczucia, więc może warto byłoby się nad tym zastanowić?
Wchodząc do sypialni, otworzyła lekko drzwi na taras, aby się przewietrzyło, po czym zdjęła z siebie narzutę Bruneta i składając ją, odłożyła na resztę jego rzeczy. Gdy ten wszedł do pomieszczenia, Reika właśnie kończyła ścielić łóżko, będąc w samej bieliźnie.

- Kluska. - Rzuciła w jego stronę rozbawiona. - Przez Ciebie jestem mokra.
Spojrzała w dół na biały materiał stanika, który był widocznie zmoczony, tym samym uwydatniając co nieco to, co kryło się pod nim. Nie ma co, zrobił to specjalnie. Dłonią zaczęła rozcierać mokre plamy, nawet nie zastanawiając się na tym, że Mishima może odebrać jej słowa bardzo dwuznacznie.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Mishima » 8 sie 2018, o 11:39

Ewidentnie jego słowa zwróciły uwagę niebieskowłosej, która na jego słowa zrobiła zaciekawioną minkę. Fakt, okazywał zazwyczaj mniej uczuć, niż ona ale to akurat było normalne w jego przypadku. Ponoć wśród większości mężczyzn, a jego przypadek potwierdzał tą regułę. Zamiast zaś mówić wolał okazywać to, wychodząc z założenia, że czyny znaczą wiecej aniżeli puste słowa. Podobnie było jednak w innych sytuacjach, a także tych mniej grzecznych. Obserwował wiec jej zaciekawioną twarz i lekko wzruszył ramionami.

- Zatrzymaj pochwały na później.

Odpowiedział z przekąsem, jednocześnie wrednie marszcząc nos i usta. Parsknął śmiechem kontynuując swoją "pracę". Mycie naczyń poszło sprawnie, a przy okazji nie obyło się bez żartobliwych ruchów i zabaw. Przepychanki, ochlapanie wodą i na koniec objęcie jej od tyłu, powodowało polepszenie nastrojów z samego rana. Efektem tego zmoczenia, była ucieczka Reiki w strone sypialni. Owszem, brunet nie biegł za nią, ale dość szybko mimo tego znalazł się w pomieszczeniu. Obrzucił ją wzrokiem więc automatycznie, dostrzegając białą bieliznę. Stanik ewidentnie był zmoczony przez jego ruch, a dodane słowa przez niebieskowłosą, spotkały się z lekkim śmiechem w kąciku jego ust.

- To chyba bardzo dobre określenie, prawda?

Odpowiedział z lekkim ironicznym uśmieszkiem dając jej chwilę, żeby sama przeanalizowała swoje słowa i dopiero wtedy podszedł do niej bliżej. Stanął frontalnie tuż przed nią, patrząc bez mrugniecia w jej oczy. Dłoń siegnęła jej policzka i wtedy zbliżył jedynie twarz, składając całusa na jej wargach. Cofnął głowę uśmiechając się cwaniacko, oczekująco odpowiedzi a jednocześnie wykorzystał moment, że stała ona tyłem do łóżka i lekkim ruchem dłoni, pchnął ją. Pchnął prosto na pościel, którą ledwo co przecież prześcieliła. Uśmiechał się dalej, nie odmawiając sobie takiego widoku z góry. Dokładnie dało się wyczytać z jego twarzy, że ten widok zdecydowanie był jego ulubionym.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 439
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Reika » 8 sie 2018, o 22:07

Temat kolacji, którą miał przygotować Brunet, został zamknięty, więc pozostało już tylko czekać do wieczora i samej się przekonać, co też wymyśli ciekawego. Romantyczny posiłek w blasku świec był naprawdę ciekawym pomysłem, no ale okaże się wszystko potem. Na razie mieli poranek i byli po obfitym śniadaniu, które teraz trzeba było jakoś spalić. W tej kwestii Mishima już chyba znalazł na to pomysł, co było widać jeszcze w kuchni, no ale trudno było się mu dziwić, po kilku dniach postu i po takich widokach z samego rana.
Reika zdążyła jeszcze tylko pościelić łóżko, gdy Brunet znalazł się w sypialni. Jego uśmiech był tym, na widok którego miękły jej kolana, zaś jego zielone oczy błyszczały radością i pożądaniem. Był taki przystojny i pociągający, że naprawdę trudno było się jej oprzeć, zwłaszcza że w takich momentach dostawał iście kocich i drapieżnych ruchów. Z resztą, po co miałaby się opierać, skoro mieli za sobą już dwa lata wspólnego życia i zapewne na tym się nie skończy? Co prawda cały czas istniało ryzyko, że w końcu sprowadzą na świat nowe życie, jednak przypuszczała, że w obecnej chwili ich związek tylko bardziej by się scalił, gdyby to nastąpiło.
- Dobre określenie? - Zapytała, po czym nagle uświadomiła sobie, o co chodzi. - Oh...
Gdy dostrzegła tą grę słów, którą Mishima od razu wyłapał, aż się zawstydziła, co było widać po lekkich rumieńcach, na jej policzkach. Przestała doprowadzać stanik do porządku i zatonęła w tych zielonych oczach, które właśnie się do niej przybliżyły. Tak, doskonale znała to spojrzenie i aż poczuła przyjemny dreszcz. Lekko wspięła się na palce, opierając dłonie, na nagiej klatce piersiowej ukochanego, by odwzajemnić pocałunek, którym ją uraczył na dobry początek. Chciała więcej, jednak po chwili poczuła lekkie pchnięcie i momentalnie wylądowała plecami na łóżku, które miała za sobą. Uniosła się na łokciach i spojrzała na górującego nad nią Mishimę, zagryzając delikatnie dolną wargę i uginając jedną nogę w kolanie.
- To który widok w końcu jest najlepszy? - Zapytała z rozbawieniem.
Uważnie obserwowała, wodząc wzrokiem po umięśnionej sylwetce Bruneta. Jego silnych ramionach, szerokich barkach i klatce piersiowej, twardym umięśnionym brzuchu. Tak, ona też miała na co popatrzeć w tym momencie i bardzo jej się podobał ten widok. Lubiła wtulać się w niego całym ciałem, zarówno podczas snu, jak i igraszek. Dawał jej poczucie bezpieczeństwa, troski i opiekuńczości. Był idealny. Po prostu.
Avatar użytkownika

Reika
 
Posty: 1893
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 18:21
Wiek postaci: 27
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Na razie brak takowego, ale może coś się wkrótce znajdzie
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
GG: 0
Multikonta:

Re: Dom Mishimy i Reiki

Postprzez Mishima » 9 sie 2018, o 07:22

Temat kolacji na aktualną chwilę został zamknięty, a czas pokaże kiedy dokładnie do niego wrócą. Do wieczora było jeszcze sporo czasu, więc szkoda byłoby tracić taki ciekawy poranek i dobrze zapowiadający się w dalszej części dzień. Po co? Dla jedynie zamysłu? Na wszystko przyjdzie czas, a z takim podejściem brunet mógł cieszyć się drobnostkami w sposób wyjątkowy. Zwykłe rzeczy mogły być w naszym życiu powodem do radości i nie inaczej było w tym przypadku.
Gdy dotarli do sypialni i chwilę podroczyli się grą słów, Reika najwidoczniej szybko załapała słowa bruneta. Jej reakcja była zdecydowanie zabawna, a jednocześnie kusząca widząc, że mimo lekkiego zarumienienia ani na chwilę nie spuszcza go z oczu. Była dużo bardziej odważna w tych sprawach na początku, co mężczyźnie bardzo się podobało. Lata związku? Częstotliwość takich sytuacji? Raczej wszystko po trochu miało na to wpływ, ale jakże pozytywny wpływ. Rozumieli się bez słów w każdym temacie, nawet tym.
Brunet spojrzał na nią z góry, zaraz po tym gdy poleciała w tył na pościel. Zadała bardzo trafne pytanie, po którym Mishima zmarszczył lekko brwi, jakby poważnie się zastanawiając.

- Sam nie wiem.. Z tego co pamiętam, miało odbyć się porównanie, czyż nie?

Rzucił z lekkim przekąsem, wodząc oczyma od jej stóp, przez łydki i zgietą w kolanie jedną nogę. Wzrok przesunął się przez widok białej dolnej bielizny, zatrzymując się na brzuchu i dekolcie, aż znów ich oczy się połączyły i bez słowa przeszywały się dość wymownie.


Spoiler: pokaż
+18

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Wygląd ~Ubiór

Kontakt jedynie na PW
Avatar użytkownika

Mishima
 
Posty: 439
Dołączył(a): 14 cze 2017, o 13:07
Wiek postaci: 31
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3723
GG: 0
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Dzielnica mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość